alladyn15
09.05.09, 16:54
Chciec to moc,ale po prostu nie moglem.No nie moglem!Zaprosila mnie
znajoma rozwodka od 10 lat(polka),abym jej w komputerze
pogrzebal,serio.Beatka,ktora jest bardzo ladna i ze tak powiem w
moim typie,bez wyraznych problemow finansowych,zakupila nowy
komputer,ktory oczywiscie ma zaintalowane Windows Vista.Problem jej
byl tego typu,ze bezprzewodowa komunikacja pomiedzy komputerami w
jej domu przestala dzialac.Jasne,ze pojechalem na jej pierwszy
dzwonek,bo normalnie to tylko na swieta do mnie dzwoni.O 9-tej rano
juz u niej bylem z glowa pelna pomyslow.Odjechalem o 14:30 skruszony
i glodny.Wiem,ze cos tam pitrasila na 4 palnikowej kuchence i jak
moja niekompetencja wzrastala,to ona te palniki gasila w jakis znany
jej logiczny sposob.
Robilem co moglem,wierzcie mi.Odkrylem nawet,ze jej router Belkin
7D5 7321-4 nie jest wspierany przez Vista i nigdy nie bedzie.Potem
sie dokopalem na internecie,ze wiekszosc routerow obecnie na rynku
nie bedzie wspolpracowac z Vista.
Coz moglem w tej sytuacji,jak nie doradzic aby zakupila nowy router
z logo na nim "Certificated for Wndows Vista"(sprawdzilem na necie
oczywiscie).Dla niej nowy wydatek a ja,bez promocji ze znajomego na
dobrego kolege,niech to szlag!
Przyjechalem do siebie i odmrozilem filety rybne.Cos czuje,ze
organizm potrzebuje dawki fosforu.