alladyn15
23.06.09, 04:39
Byl pomysl,zostal wcielony w zycie i dobrze tam dzialal.Wszyscy
wiedza o co chodzi,wiec nie bede w szczegoly wchodzil.Ogladalem film
dokumentalny,gdzie pewna niemka,bedac poczeta w tym wlasnie
przedsiewzieciu zaczela szukac swego ojca.Mama zmarla,wiec ona
ciach..te pozukle juz listy zaczyna czytac.Dowiedziala sie,ze jej
ojcec byl generalem no i dawaj go szukac co on tam w wojnie
zrobil.Duzo naplakala sie,bo w listach,tatus pytal sie o nia.No i
nic,pojechala do Kijowa chyba,gdzie pokazali jej w muzeum zdjecia
filmowe ekzekucji zydowskiej ludnosci.Tatus wszystkim dowodzil,co
mogla widziec.Brutalne sceny, niemka zalala sie lzami.Kustosz muzeum
pyta sie,czy chce zobaczyc film z powieszenia tatusia,kiedy go juz
ruscy dorwali.Nie dziwilem sie,ze kobieta nie chciala.Szubienic bylo
chyba z 20 w rzedzie,pod kazda ciezarowka z delikwentem siedzacym na
taborecie z petla juz na okolo szyji.Na jakims tam znak,ciezarowki
jada do przodu i ludziki zaczynaja pedalowac nozkami.Ten general
dokladnie tak zrobil.Nie mogl sie rozstac z ciezarowka przez jakie
chyba 2 sekundy.
Burdelu tego jest na pewno wiecej ofiar.Coz matki mogly mowic swym
dzieciom,jak nie,ze ojciec polegl na polu chwaly.Jakie dziecko
chcialo by uslyszec,ze jest z kurwej matki?