Dodaj do ulubionych

Do kogo należy mienie zamordowanych Żydów

02.07.09, 09:47
Do kogo należy mienie zamordowanych Żydów

2009-07-02

Środowiska żydowskie domagają się zwrotu przez Polskę majątków bezpotomnych
ofiar Holokaustu - pisze "Rzeczpospolita".

Takie postulaty zgłoszono podczas zwołanej przez Unię Europejską konferencji
poświęconej utraconej żydowskiej własności, która zakończyła się we wtorek w
Pradze. Przedstawiciele organizacji żydowskich domagali się, by Polska
zadeklarowała zwrot mienia zabitych w Holokauście polskich Żydów, którzy nie
pozostawili spadkobierców. Chodzi nawet o kilka miliardów dolarów. Miałyby one
trafić do funduszu pomocy ocalałym z Holokaustu.

- Odpowiedziałem w bardzo zdecydowany sposób, że o tym nie może być mowy -
mówi "Rz" prof. Władysław Bartoszewski, który reprezentował Polskę na
konferencji. - Zgodnie z polskim prawem taka własność przechodzi na rzecz
Skarbu Państwa. Jeśli traktowalibyśmy Żydów inaczej, byłaby to dyskryminacja
pozostałych obywateli Rzeczypospolitej - dodał.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6780718,Do_kogo_nalezy_mienie_zamordowanych_Zydow.html
Obserwuj wątek
    • 1fatum Popieram Bartoszewskiego 02.07.09, 13:03
      Mimo wielu nieprzemyślanych wypowiedzi tego starca, w tym akurat przypadku ma on
      rację. Istnieje obowiązujące prawo cywilne i w bezsporny sposób określa ono
      zasady dziedziczenia, a przypadku braku spadkobierców właścicielem masy
      spadkowej staje się skarb państwa. Tym razem można odpowiedzieć: Panie i panowie
      Żydzi, możecie iść na drzewo by liście pompować, a nie wyłudzać bezpodstawnie
      pożydowskie majątki.
      • gryfny Re: Popieram Bartoszewskiego 02.07.09, 15:40
        jo tysz.
        www.pardon.pl/artykul/9018/zydzi_polacy_oddajcie_domy_usa_nam_pomoga
        • cirano Re: Popieram Bartoszewskiego 02.07.09, 16:47
          W przypadku całkowitego braku spadkobierców, zgoda, dziedziczyć wolno polskiemu
          państwu. W innych, oddawać łobuzy.
          Zgadzam się z wypowiedzią pewnego Izraelity: że Polacy powinni nauczyć się
          mieszkać w przez siebie wybudowanych domach. W przypadku starej Łodzi...prawie
          100% celnie
          • 1fatum Re: Popieram Bartoszewskiego 02.07.09, 19:54
            cirano napisał:

            > W przypadku całkowitego braku spadkobierców, zgoda, dziedziczyć wolno polskiemu
            > państwu. W innych, oddawać łobuzy.
            > Zgadzam się z wypowiedzią pewnego Izraelity: że Polacy powinni nauczyć się
            > mieszkać w przez siebie wybudowanych domach. W przypadku starej Łodzi...prawie
            > 100% celnie
            ****************************************
            To dotyczy nie tylko Żydów.
            Problem w tym, że pożydowskie mienie stanowi ułamek tego co zrabowano na
            ziemiach "Wyzyskanych"
            • alexis_corner Re: Popieram Bartoszewskiego 02.07.09, 22:01
              Wszawe bandyckie plemię. Oddajcie Polsce to co zniszczyliście i zrabowaliście
              tylko podczas ostatniej wojny!

              - wredna alexis
              • gryfny Re: Popieram Bartoszewskiego 02.07.09, 22:07
                Uuuuu,jeszcze jedna z wysokiej polki "prawdziwych Polakow"
                • kubiss Widze ze przybyl do was nowy gosc :-) 03.07.09, 01:20
                  Widze nowego goscia :-)
                  Witaj Gorolu posrod zatwardzialych Pniokow :-)
                  Jo tez Gorol :-)

                  Dam ci cenna rade nie bluzgaj i nie daj sie sprowokowac zchodzac na dno ! Ich
                  wykancza dobry humor , pozytywne wiesci o Polsce i prawda historyczna .
                • ballest Re: Popieram Bartoszewskiego 03.07.09, 06:07
                  To tak jest jak cos powouosz do zycia.
                  Polska zyla, zyje i bydzie zoua z niemieckiej uaski!
                  • cirano Re: Bartoszewski na remeryturę 03.07.09, 07:52
                    Mom nadzieje, ze dugo jusz niy bydom tego świata marasić
    • gryfny Re: Do kogo należy mienie zamordowanych Żydów 04.07.09, 17:12
      4 lipca i nic nie piszom,dzisioj
      de.wikipedia.org/wiki/Pogrom_von_Kielce
      • cirano Re: Do kogo należy mienie zamordowanych Żydów 05.07.09, 11:13
        Pora dni tymu, słysza w polskij telewizji uo "kieleckim pogromie" że tam 8-miu
        Żydow złe Poloki zakatrupiyli...
        Niy dowiyrzajom tymu co pisze T. GROSS w "STRACH"-u, abo juzaś bezczelnie
        kryncom, probujonc Polska jako "kraj europejskij tolerancje" wylansować, łudzonc
        sie, że jym ftoś uwierzy.
        Gorola wszyscy znajom, żodnego jusz niy "obuje"
    • szwager_z_laband ps/132a 05.07.09, 17:23
      "DIE ZEIT, 24.01.2008 Nr. 05 [www.zeit.de/2008/05/Buch-
      Jan-Gross]

      Polen
      »Ganz ohne Scham«
      Von Alice Bota

      Ein Buch wirft Polen vor, nach Kriegsende 1500 Juden getötet zu
      haben. Nun hat das Land einen neuen Bestseller – und einen Skandal
      Der Täter erzählt ungerührt, als habe er ein Stück Vieh
      zerlegt. »Ich habe einen Juden drei Mal mit dem Stein auf die Brust,
      das rechte Bein und den Kopf getroffen, dann ging ich weg. Ich
      möchte betonen, dass das Blut von dem Juden auf meine Kleidung
      spritzte. Als ich mir die Hose gesäubert hatte, sah ich, dass sie
      einen anderen Juden an den Beinen und Händen rausschleppten wie ein
      Kalb. (...) Sie schlugen den Juden erst mit Stöcken, dann mit
      Eisenrohren. Am Anfang rührte sich der Jude etwas und schrie, aber
      sie schlugen ihn auf den Mund, und er hörte auf zu schreien. Der
      erste Jude, den ich getötet habe, schrie bei mir nicht.« An diesem
      Tag starben 36 Juden in der südöstlichen polnischen Stadt Kielce.
      Das Grauen ereignete sich in den vierziger Jahren des vergangenen
      Jahrhunderts, man schrieb den 4. Juli 1946. Die Juden wurden nicht
      von Deutschen gelyncht. Sie starben durch die Hand von Polen.

      »Es gab die Überzeugung, dass man die Juden loswerden müsse«

      Die Passage stammt aus Polens neuem Beststeller, dem Buch »Angst«
      (»Angst. Antisemitismus in Polen nach dem Krieg. Geschichte eines
      moralischen Niedergangs«, Krakau 2008) des polnischen Historikers
      und Soziologen Jan Tomasz Gross, der seit den sechziger Jahren in
      den USA lebt und dort in Princeton Geschichte doziert. Die ersten
      25000 Exemplare waren binnen einer Woche verkauft. Und die
      Reaktionen auf das Buch stehen dem Verkaufserfolg in nichts nach.
      Als »Polen- und Judenhasser« hat man den 61-Jährigen bezeichnet, als
      Nestbeschmutzer diffamiert. Denn mit den Anschuldigungen, die Gross
      gegen die Polen erhebt, trifft er ihren empfindlichsten Punkt: Er
      rüttelt an dem über Jahrhunderte gepflegten Opfermythos, er zerstört
      das Bild von den Polen als edlen Widerstandskämpfern. Und er nimmt
      die polnische Gesellschaft kollektiv in die Verantwortung für das,
      was mit den polnischen Juden nach dem 8. Mai 1945 geschah. Die
      antisemitischen Exzesse seien keine Erscheinung am Rande der
      polnischen Gesellschaft gewesen, behauptet Gross. Sie fanden offen
      statt.

      Nach dem Pogrom von Kielce verließen innerhalb von nur drei Monaten
      nahezu 61000 Juden das Land, in den ersten drei Nachkriegsjahren
      flüchteten insgesamt 200000 aus Polen. Der Pogrom von Kielce war der
      blutigste, aber längst nicht der einzige gegen Juden nach 1945.
      Insgesamt, so Jan Gross, seien rund 1500 Juden in den
      Nachkriegsjahren Opfer des polnischen Antisemitismus geworden. Das
      sei keine Überraschung. Denn schon in den Kriegsjahren quälten und
      töteten Polen Juden, öffentlich, »bis das Morden von wehrlosen
      Opfern zur langweiligen Routine verkam«. Die Polen töteten demnach
      nicht nur aus Furcht vor den Deutschen. Sie meinten, mit den Juden
      minderwertige Geschöpfe vor sich zu haben, die es nicht anders
      verdient hätten. »Man sah Hitler als Todfeind an, und natürlich hat
      ihn niemand unterstützt. Aber es gab die allenthalben verbreitete
      Überzeugung, dass man die Juden loswerden müsse. Darum haben die
      Polen in den ersten Nachkriegsjahren die ethnische Säuberung, die
      Hitler begonnen hatte, zu Ende gebracht«, sagte Gross dem polnischen
      Magazin Wprost.

      Als die Überlebenden des Holocaust zurückkehrten, stießen sie auf
      tiefe Feindseligkeit und Angst, dass sie womöglich ihren verlorenen
      Besitz zurückfordern würden. Dieses bedrohliche, antisemitische
      Klima hätte nur die einzige wirkliche Autorität eindämmen können:
      die Kirche. Die aber habe geschwiegen – und damit zu der Gewalt
      gegen Juden beigetragen. Ihre Stimme hätte die Macht gehabt, die
      Massen zu besänftigen. Doch Stefan Wiszynski, Bischof von Lubin und
      als Ikone des Widerstandes gegen den Kommunismus verehrt, schrieb
      keinen Hirtenbrief. Es sei nicht widerlegt, dass Juden nicht doch
      Christenblut für ihre Rituale benutzen würden, sagte er und verwies
      auf einen Gerichtsprozess gegen einen Juden, der 1913 in Russland
      stattfand. Einzig der Bischof von Tschenstochau bezeichnete die
      angeblichen rituellen Morde an katholischen Kindern als das, was sie
      waren: eine Lüge.

      Das Buch »Angst« ist ausgerechnet von einem katholischen Verlag
      veröffentlicht worden, was für manche Kleriker den Skandal noch
      skandalöser macht. Die Lektüre des Buches würde ihn »schmerzen«,
      meint Stanislaw Dziwisz, Erzbischof von Krakau und bis zum Tod des
      polnischen Papstes Johannes Paul II. dessen Sekretär. Er schrieb an
      den Verlag. »Eure Aufgabe ist es, die geschichtliche Wahrheit zu
      verbreiten und nicht, gleichzeitig antipolnische und antisemitische
      Dämonen zu wecken.« Andere kritisieren, das Buch
      sei »pseudowissenschaftlich«. Gross würde das Handwerk eines
      Historikers nicht beherrschen, aber als solcher auftreten, urteilte
      der Präsident des polnischen Instituts für Nationales Gedenken.
      Andere werfen ihm vor, die Fakten seien nicht neu, einseitig
      zusammengestellt und interpretiert. Daraus habe Gross seine
      kollektive Anklage gemacht.

      Angeklagt hatte der Autor schon einmal. Da ging es aber nur um ein
      Dorf, nicht um eine ganze Gesellschaft. Vor acht Jahren
      veröffentlichte er das Buch Nachbarn. Darin schildert Gross, wie das
      polnische Dorf Jedwabne 1941 seine Juden vernichtet. Die einstigen
      Nachbarn wurden zunächst gequält, schließlich in einer Scheune
      zusammengetrieben und verbrannt. Das Buch löste zum ersten Mal seit
      1945 eine Diskussion über die Rolle der Polen bei der
      Judenvernichtung aus. Damals reicherte Gross wissenschaftliche
      Fakten mit zahlreichen Augenzeugenberichten an, die das
      Unbeschreibliche und alltägliche Grausamkeiten in Worte fassen. Im
      Ausland nahm man Polens Auseinandersetzung mit seiner ungeschönten
      Geschichte anerkennend zur Kenntnis.

      Dieser Methode bleibt Gross treu. Ausführlich zitiert er im
      aktuellen Buch aus Augenzeugenberichten und Briefen wie einem
      Fundstück von 1947. »Meine verehrte Tochter«, schreibt darin eine
      Frau. »Der Zug hatte fast acht Stunden Verspätung. Du kannst Dir
      vorstellen, wie müde ich zu Hause ankam. In meinem Waggon standen
      viele Juden um mich herum. Ach, diese verfluchten Barbaren haben
      schrecklich gedrängelt und Unruhe verbreitet, ein Höllenlärm war
      das. Wenn ich meine Sicherheitsnadel nicht gehabt hätte, mit der ich
      den jüdischen Dreck um mich herum gepiekt habe – ich weiß nicht, wie
      ich es sonst nach Hause geschafft hätte. So aber hatte ich zumindest
      meine Freude daran, diese Barbaren zu ärgern.«

      Dem Autor soll die Einreise nach Polen verboten werden, forderte
      eine Partei

      Gross historische Arbeit ist nicht nüchtern, sie ist drastisch, sie
      verstört. Und obwohl selbst Befürworter des Buches Gross
      Verallgemeinerung kritisieren – sein eigener Verleger räumt im
      Vorwort ein, dass die Frage, ob der Autor das Mittel der
      Verallgemeinerung nicht überstrapaziere, legitim sei –, betonen sie
      die enorme Bedeutung: Es zwinge Polen radikal zur weiteren
      Auseinandersetzung mit der Geschichte. Das vor acht Jahren
      erschienene Buch Nachbarn war ein Anfang, das neue Buch »Angst« ein
      weiterer Schritt, der die Debatte vorantreibt. Natürlich wühlt das
      auf.

      Offenbar auch die Staatsanwaltschaft. Seit dem Erscheinungsdatum der
      polnischen Ausgabe liest die Krakauer Generalstaatsanwaltschaft
      eifrig und prüft, ob Jan Gross gegen Artikel 132 a des
      Strafgesetzbuches verstößt. Dieser Artikel wurde vor anderthalb
      Jahren speziell für Jan Gross verabschiedet, als die
      englischsprac
      • szwager_z_laband Re: ps/132a 05.07.09, 17:24
        Offenbar auch die Staatsanwaltschaft. Seit dem Erscheinungsdatum der
        polnischen Ausgabe liest die Krakauer Generalstaatsanwaltschaft
        eifrig und prüft, ob Jan Gross gegen Artikel 132 a des
        Strafgesetzbuches verstößt. Dieser Artikel wurde vor anderthalb
        Jahren speziell für Jan Gross verabschiedet, als die
        englischsprachige Version von »Angst« veröffentlicht wurde. »Wer
        öffentlich die polnische Nation der Teilnahme, Organisation oder
        Verantwortung für kommunistische oder nationalsozialistische
        Verbrechen bezichtigt, dem droht eine Freiheitsstrafe von bis zu
        drei Jahren«, so der Artikel. Die nationalkatholische Partei Liga
        Polnischer Familien, bis zum vergangenen Sommer noch an der
        Regierung beteiligt, nun nicht mehr im Parlament vertreten, übertraf
        alle hysterischen Reaktionen. Dem polnischen Juden Gross, der nach
        dem letzten Judenpogrom in Polen in den sechziger Jahren in die USA
        emigriert war, sollte gefälligst die Einreise nach Polen verboten
        werden, forderte man. Gross aber ließ sich nicht beeindrucken, weder
        von dem Artikel 132 a, noch von den Forderungen. Er reiste trotzdem
        ein."

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka