Dodaj do ulubionych

Tajemnica sunrise ?

10.06.04, 22:42
Ciekawa jestem kto mnie zbeszta, kto stwierdzi, że jestem chora, a kto..
...zrozumie.
Po pięciu latach jestem od nowa z transseksualistą.
To był wyjątkowy czas na ZROZUMIENIE MIŁOŚCI.

Wczoraj go aresztowali, tydzień po badaniach genetycznych, które wykazały
śladowe ilości chromosomów żeńskich !
3 m-ce aresztu za niestwianie się do sądu ( nie mieszka z rodzicami 11 lat)
Znam sprawę, a Ci co trochę mnie poznali, wiedzą, że nie "bajdurzę".

Nie ukrywam: potrzebuję wsparcia. To boli.
Nie chcę rozpisywać się o naszym systemie prawnym, który taką samą
karę nałożył za " zryw " mojej torebki, ale...
czuję się taka zmęczona...

z
Obserwuj wątek
    • Gość: szamanka Re: Tajemnica sunrise ? IP: *.lodz.mm.pl 11.06.04, 00:49
      potrzeba dużo odwagi zeby sie nie wyprzeć kogoś kto jest inny i dużo odwagi
      żeby nadal go kochać. Ja uważam że kochamy osobe człowieka,a nie płeć.Podziwiam
      ludzi którzy mają odwage być sobą. 3maj się i wspierajcie się nawzajem, ty też
      tego potrzebujesz.
      • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 11.06.04, 06:29
        Strasznie mocno Ci dziękuję za ciepłe słowa.
        Masz rację kocha się osobę, a że Twój facet ma "przerośniętą klatkę
        piersiową " ?
        Ja wiem od zawsze, że to mężczyzna.

        Och ciągle myślę, że to zły sen....

        z
    • jmx Re: Tajemnica sunrise ? 11.06.04, 01:41

      Tego się nie da zrozumieć.

      Bardzo, bardzo Ci współczuję, z całego serca ale, niestety, nie przewiduję
      szczęśliwego zakończenia tej historii..

      Czego się dopuścił, że go aresztowali? Bo zmiana płci?, jak się domyślam, nie
      jest powodem do procesów sądowych. I co jest problemem - jego tożsamość płciowa
      czy sprawy w sądzie?
      • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 11.06.04, 06:33
        jmx napisała:

        >
        > Tego się nie da zrozumieć.
        >
        > Bardzo, bardzo Ci współczuję, z całego serca ale, niestety, nie przewiduję
        > szczęśliwego zakończenia tej historii..

        Hmm, co to znaczy ? Że nie da rady ? Czy, że ja nie dam ?
        Zbyt długo na siebie czekaliśmy i wiele wycierpieliśmy ( w pełnym
        tego słowa znaczeniu ) aby teraz to utracić.
        Poza tym CAŁE moje otoczenie akceptuje go w pełni.
        >
        > Czego się dopuścił, że go aresztowali? Bo zmiana płci?, jak się domyślam, nie
        > jest powodem do procesów sądowych. I co jest problemem - jego tożsamość
        płciowa
        >
        > czy sprawy w sądzie?

        Niestawianie się na rozprawy sądowe. Niestety wezwań nie dostawal, ponieważ
        jest zameldowany z rodzicami, a tymi nie utrzymuje żadnych kontaktów
        od 11 lat z wiadomej przyczyny.
        >
        z
        • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 11.06.04, 06:37
          Acha i jeszcze coś. Kontakt mimo tej przerwy mamy ze sobą wspaniały.

          Najbardziej boję się jego załamania, bo tak , jak napisałam badania, jak
          i minnosocki test osobowości, wyszły super. To tchnęło w niego jakby
          wiatr i siłę, a teraz...

          z
          • jmx Re: Tajemnica sunrise ? 11.06.04, 18:54

            Hm... Po prostu pamiętam o czym i jak pisałaś w poprzednich wątkach...

            Poza tym - te rozprawy. Coś musiał zrobić skoro w ogóle rozprawy były
            potrzebne, przecież nie chodzi tylko o areszt, to tylko skutek wcześniejszych
            czynów. Stosunkowo rzadko stosuje się areszt, najczęściej jest dozór kuratora
            przy nietawianiu się na rozprawy. Można jeszcze, co też zależy od powodu,
            ubiegać się o poręczenie majątkowe ("kaucja"). Macie kontakt z jakimś
            prawnikiem?

            Naprawdę zyczę Ci jak najlepiej, chociaż Ty może uważasz inaczej, szczególnie
            po tym co tu można przeczytać. Zdaję sobie sprawę, że jesteś teraz pełna
            emocji, szczęśliwie zakochana i przekonana, że góry możesz przenosić..
            Ale są sytuacje gdzie trzeba emocje odstawić na bok i racjonalnie pomyśleć.
            Związek z osobą o takiej przeszłości zawsze będzie ryzykowny, z uwagi na
            wcześniejsze doświadczenia a tu nakładają się jeszcze konflikty z prawem.
            Jasne, powiesz, że każdy związek to ryzyko. Nie będę zaprzeczać ale chodzi o
            proporcje i nagromadzenie wydarzeń, które w całości nie rokują najlepiej.

            Ale naprawdę, życzę Ci powodzenia.
            • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 12.06.04, 17:33
              jmx napisała:


              > Poza tym - te rozprawy. Coś musiał zrobić skoro w ogóle rozprawy były
              > potrzebne, przecież nie chodzi tylko o areszt, to tylko skutek wcześniejszych
              > czynów.

              Masz rację, najpierw była przyczyna, a teraz mamy skutek.
              Mogę Ci śmiało odpowiedzieć.
              Jego były szef wystawil dokumenty potrzebne do wzięcia kredytu,
              z datą, kiedy firma nie istniała przez dwa dni, bo trwało przekazanie tejże
              w ręce żony.
              Firma , która miała udzielić kredytu od razu powiadomiła policję,
              a tam znajomy szefa poradził mojemu partnerowi, aby wziął winę na siebie.
              Twierdził, ze to rozwiązanie jest najlepsze. Niestety.
              Mój kochany wyjechał w międzyczasie do Anglii. Wtedy ruszyła cała machina.
              Nikt go nie informował o kolejnych wezwaniach.
              Zatem wygląda to jak próba wyłudzenia kredytu.
              Ostatnio rozmawiałam z jego siostrą i potwierdziła tę wersję.
              Zresztą nawet, gdybym nie miała z nią kontaktu, to i tak wiem na pewno, że
              on nie jest zdolny do podobnych czynów, natomiast tamto małżeństwo tak.
              Znam tę parę nie od dziś i wiem, jak wygląda ich życie.
              Nawet policjant konwojujący stwierdził, że "jak się ma miękkie serce, to
              trzeba mieć twardą d...."i zal mu ludzi, którzy siedzą "za pietruszkę".
              Niestety on jest taką osobą, która całe życie myśli o innych, a w życiu czasami
              trzeba trochę pobyć egoistą...

              Stosunkowo rzadko stosuje się areszt, najczęściej jest dozór kuratora
              > przy nietawianiu się na rozprawy. Można jeszcze, co też zależy od powodu,
              > ubiegać się o poręczenie majątkowe ("kaucja"). Macie kontakt z jakimś
              > prawnikiem?

              Wczoraj zapałam kontakt ze znajomym. Powiedział, że w grę może wchodzić
              zażalenie, ale musi zapoznać się ze sprawą.
              >
              > Naprawdę zyczę Ci jak najlepiej, chociaż Ty może uważasz inaczej, szczególnie
              > po tym co tu można przeczytać. Zdaję sobie sprawę, że jesteś teraz pełna
              > emocji, szczęśliwie zakochana i przekonana, że góry możesz przenosić..
              > Ale są sytuacje gdzie trzeba emocje odstawić na bok i racjonalnie pomyśleć.
              > Związek z osobą o takiej przeszłości zawsze będzie ryzykowny, z uwagi na
              > wcześniejsze doświadczenia a tu nakładają się jeszcze konflikty z prawem.
              > Jasne, powiesz, że każdy związek to ryzyko. Nie będę zaprzeczać ale chodzi o
              > proporcje i nagromadzenie wydarzeń, które w całości nie rokują najlepiej.

              Wiem, dużo tego było...bardzo dużo, ale jestem zdecydowana.
              Ludzie się zmieniają. On jest chyba tak naprawdę jedyną osobą, której w pełni
              ufam, i jedyną osobą, która nigdy mnie nie zawiodła ( poza wcześniejszym
              rozstaniem, gdzie wina i tak leżała gdzieś pośrodku).
              Poza tym wiekszość zawirowan w jego życiu wynikała z niezrozumienia przez
              otoczenie i udawania przed społeczeństwem, kogoś kim nie jest.
              Nawet seksuolog ( znany, ceniony w Warszawie i Polsce), który zna
              jego życiorys, powiedział" że za dwa lata będziesz człowiekiem"
              >
              > Ale naprawdę, życzę Ci powodzenia.

              Dziekuję.

              z
              • jmx Re: Tajemnica sunrise ? 16.06.04, 14:59

                Teraz, w waszej sytuacji, dobry prawnik to podstawa. Facet namotał ale miał
                dobre intencje i to należy udowodnić przed sądem, w sposób wiarygodny.

                A wasza sytuacja osobista - nie mnie ją "oceniać" czy recenzować, i tak już za
                dużo napisałam ;-/. Będzie co ma być, bez względu na to co myślą inny, oby jak
                najlepiej dla Ciebie i jego. W każdym bądź razie - tego wam życzę :-).
                • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 19.06.04, 17:46
                  jmx napisała:

                  >
                  > Teraz, w waszej sytuacji, dobry prawnik to podstawa. Facet namotał ale miał
                  > dobre intencje i to należy udowodnić przed sądem, w sposób wiarygodny.

                  Raczej się uda. Adwokat jest dobry, byliśmy już w Zabrzu, bo tam zapadł wyrok.
                  " Mój " adwokat " oczarował" sędzinę. Tak przynajmniej to wyglądało :)
                  Mój partner ma karę zmniejszoną o połowę. Po rozprawie, w dniu jego urodzin
                  zostanie zwolniony !!!
                  >
                  > A wasza sytuacja osobista - nie mnie ją "oceniać" czy recenzować, i tak już
                  za
                  > dużo napisałam ;-/.

                  To nie tak...ja naprawdę przemyślalam Twoje słowa i widzę w nich pewne racje.

                  Będzie co ma być, bez względu na to co myślą inny, oby jak
                  > najlepiej dla Ciebie i jego. W każdym bądź razie - tego wam życzę :-).

                  Dzięki .


                  z:)
                  >
    • kasia-s Re: Tajemnica sunrise ? 11.06.04, 03:06
      jak kochasz to co za różnica kim jest, ważne że dla Ciebie ważny..
      • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 11.06.04, 06:35
        kasia-s napisała:

        > jak kochasz to co za różnica kim jest, ważne że dla Ciebie ważny..

        Dzieki. Tak, masz rację liczy się tylko to.

        z
    • white.falcon Re: Tajemnica sunrise ? 12.06.04, 08:28
      A za co Ciebie besztać? Uczucia to nie kanapka, a jak mawiają: "miłość nie
      wybiera - poprostu albo jest, albo jej nie ma". Trzymaj się i, rzeczywiście,
      jak radzi Jmx, poszukajcie dobrego prawnika - nie takiego, który z Was
      będzie "zdzierał" pieniądze, tylko naprawdę dobrego. Może na forum związanym z
      prawem ktoś coś doradzi lepiej, a może przypadkiem jakis prawnik przeczyta i
      zechce zainteresować się sprawą. Nie trzeba bać się prawników - po to są, by
      pomagać. Życzę powodzenia i przesyłam moc wirtualnych uścisków otuchy.

      Pozdrawiam, :-)
      Falconetta
      • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 12.06.04, 17:36
        Prawnika już mam i muszę działać szybko.
        Trochę ochłonęlam, ale do diabła źle mi, jak nigdy.

        Dziękuję za uściski, odsyłam tak samo mocne.
        z
    • taka_tam ... 12.06.04, 09:43
      trudno doradzać, trudno wejść w tą sytuację... skoro jednak miałaś siły, aby
      walczyć przez tyle lat, to chyba znajdziesz ją aby powalczyć jeszcze trochę? na
      pewno przyjdzie taki moment, że powiecie oboje: "w końcu jest spokojnie"... a
      potem znów coś się zwali pod nogi i trzeba będzie walczyć. jak w życiu...
      • sunrise1 Re: ... 12.06.04, 17:11
        taka_tam napisała:

        > trudno doradzać, trudno wejść w tą sytuację... skoro jednak miałaś siły, aby
        > walczyć przez tyle lat, to chyba znajdziesz ją aby powalczyć jeszcze trochę?
        na
        >
        > pewno przyjdzie taki moment, że powiecie oboje: "w końcu jest spokojnie"... a
        > potem znów coś się zwali pod nogi i trzeba będzie walczyć. jak w życiu...

        Chyba znajdę jeszcze dość siły....
        Dziś jestem spokojniejsza, a od wczoraj działam.

        z
        • ja_nek Re: ... 15.06.04, 11:04
          Szczęśliwy ten, kto zakochuje się w osobie bez problemów.....
          Mocniejszy w swej miłości może być jednak ten, co kocha pomimo odmienności i
          kłopotów.

          Niestety wyboistej drogi nie widzę szybkiego końca. Tylko, czy to zrozumienie
          miłości, to fakt obiektywny czy tylko się wydaje, że tak jest.... I co on na
          Twoją miłość? Super kontakt to mało, a nic nie piszesz Sunrise o Jego stosunku
          do Ciebie. Super kontakt coś za mało, bo super kontakt też mogą mieć po prostu
          przyjaciele.

          Ale, jakby wszyscy się bali miłości trudnej, kto by kochał tych innych, prawda?
          Najłatwiej jest odradzić taką miłość, bo tak wskazuje rozsądek.... i tu też
          jest sporo racji. Dziwnych wyborów czasem dokonuje za nas serce.

          Pozdrawiam
          janek
          • sunrise1 Re: ... 15.06.04, 19:12
            ja_nek napisał:

            > Szczęśliwy ten, kto zakochuje się w osobie bez problemów.....
            > Mocniejszy w swej miłości może być jednak ten, co kocha pomimo odmienności i
            > kłopotów.

            To bardzo ważne i bardzo prawdziwe słowa Janku.
            >
            > Niestety wyboistej drogi nie widzę szybkiego końca. Tylko, czy to zrozumienie
            > miłości, to fakt obiektywny czy tylko się wydaje, że tak jest.... I co on na
            > Twoją miłość? Super kontakt to mało, a nic nie piszesz Sunrise o Jego
            stosunku
            > do Ciebie. Super kontakt coś za mało, bo super kontakt też mogą mieć po
            prostu
            > przyjaciele.

            Wiem, wiem, ale to po prostu ( albo zupełnie niezwyczajnie) TO.
            Wiesz, zbyt ogólnikowo ujęłam więź, która nas łączy.
            TO było już wcześniej, teraz przemawia za tym niezwykła harmonia, umiejętność
            wspólnego pokonywania barier, ten sam system wartości, prozaiczne picie kawy,
            tworzenie każdego dnia naszym...wiem to pewnie tak patetycznie brzmi, ale
            tak jest w rzeczywistości.
            My po prostu nigdy nie zapomnieliśmy o sobie, a teraz nie mamy wątpliwości.
            Mimo zmian , które dokonały sie w nas w ciągu minionych 5 lat, OBOJE chcemy
            tego samego.
            A jego stosunek do mnie ? Jest taki jak do kochanej żony, taki jak chcę.
            Po prostu potrafimy obdarowywać się nawzajem.
            >
            > Ale, jakby wszyscy się bali miłości trudnej, kto by kochał tych innych,
            prawda?
            > Najłatwiej jest odradzić taką miłość, bo tak wskazuje rozsądek.... i tu też
            > jest sporo racji. Dziwnych wyborów czasem dokonuje za nas serce.

            Dziwnych, prawda...Wiele osob potrafi podchodzić do takich spraw trzeźwo,
            Dla mnie czasami zbyt trzeźwo..po prostu trzeba przeżyć TO samemu.

            Cieszę się , że jako jedyny mężczyzna napisałeś na moim wątku.

            z:)
            • ja_nek Re: ... 15.06.04, 23:32
              Co do mojego drugiego zdania tkwi tam słowo "może" Sunrise...

              Dużo zależy od tego, czy Wy patrzycie na Waszą więź podobnie. Jak ma się
              kwestia jego odnajdywania w swoim zagubieniu, w swoich problemach. Obawiam się
              poważnie Twojego rozczarowania.

              Właściwie jestem zwolennikiem bardziej rozważnych wyborów, ale gdyby nie było
              takich co ryzykują, niektóre sprawy nigdy by nie dojrzały.

              Pozdrawiam
              janek
              P.S. Ktoś mi szepnął, że znajoma pisze, inaczej bym nie przeczytał, bo rzadko
              już tu wpadam...
              • sunrise1 Re: ... 19.06.04, 17:48
                > Dużo zależy od tego, czy Wy patrzycie na Waszą więź podobnie. Jak ma się
                > kwestia jego odnajdywania w swoim zagubieniu, w swoich problemach. Obawiam
                się
                > poważnie Twojego rozczarowania.

                Nie obawiaj się. Może to infantylnie zabrzmi, ale mówic o nas dwie połowki
                to...zbyt mało.
                >
                > Właściwie jestem zwolennikiem bardziej rozważnych wyborów, ale gdyby nie było
                > takich co ryzykują, niektóre sprawy nigdy by nie dojrzały.


                Otóż to.

                > Pozdrawiam
                > janek
                > P.S. Ktoś mi szepnął, że znajoma pisze, inaczej bym nie przeczytał, bo rzadko
                > już tu wpadam...

                Ja też...ale miałam tak ciężkie dni...

                z:)
    • gradaczka Re: Tajemnica sunrise ? 16.06.04, 01:33
      ale jak mozna miec pociag seksualny do kobieto_mezczyzny???
      • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 16.06.04, 22:01
        Hmmm, po 1 : to jest mężczyzna i to 200%.
        Jestem pewna, że gdybyś go poznała, nie stwierdzilabyś nic ponadto.
        Opakowanie jest tylko opakowaniem. Jego partnerki- wszystkie bez wyjątku były
        hetero- znam je. Poza tym jest fantastyczny jeśli chodzi o pewne sprawy.
        Wystarczy, czy jeszcze jakieś pytania ?
        Chętnie odpowiem.
        z:))
    • gradaczka Re: Tajemnica sunrise ? 17.06.04, 03:18
      transseksualista to mezczyzna ktory chce byc kobieta i poddaje sie operacjom by
      to osciagnac. Czyli on nie jest 100% mezczyzna.

      PS Transwestyta to czlowiek ktory tylko ubiera sie za kobiete, ale dla mnie to
      tez nie wpelni mezczyzna

      • taka_tam Re: Tajemnica sunrise ? 17.06.04, 09:36
        gradaczko... transseksualizm dotyka tak mężczyzn, jak i kobiety. najprościej:
        to ktoś, kto psychicznie nie czuje się zidentyfikowany ze swoją fizycznoćią.
        poprzez operacje i kurację hormonalną może zmienić swoja "powłokę",
        dostosowując ją do tego, co jest "wewnątrz".
        • sunrise1 Re: Tajemnica sunrise ? 19.06.04, 17:43
          Dzięki " takusiu". Mam nadzieję, że swoją przejrzystą wypowiedzią
          utniesz tę niepotrzebną dyskusję.
          Gradaczce radzę natomiast zajrzeć do tak fachowej literatury, jak i do
          podstaw biologii.

          z:)
          • gradaczka do sunrise 20.06.04, 03:02
            Najpierw zachecasz mne do pytan, a potem odsylanie do fachowej literatury.
            Ale niewazne. Najwazniejsze ze Tobie odpowiada seksualnie taka osoba.
            • sunrise1 Re: do sunrise 20.06.04, 18:11
              gradaczka napisała:

              > Najpierw zachecasz mne do pytan, a potem odsylanie do fachowej literatury.
              > Ale niewazne. Najwazniejsze ze Tobie odpowiada seksualnie taka osoba.

              Bo widzisz gradaczko, wg mnie Twoja poprzednia wypowiedź nie byla pytaniem, a
              stwierdzeniem faktu, o którym masz mimo wszystko niejasne pojęcie.
              Ale nieważne. Odpowiadają mi pod względem seksualnym TYLKO mężczyźni.

              z:)
          • taka_tam Re: Tajemnica sunrise ? 20.06.04, 09:55
            nie ma za co. pozdrawiam i życzę ci dużo optymizmu i siły :-)

            sunrise1 napisała:

            > Dzięki " takusiu". Mam nadzieję, że swoją przejrzystą wypowiedzią
            > utniesz tę niepotrzebną dyskusję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka