Dodaj do ulubionych

6 dni, 7 nocy

12.07.04, 22:12
Brak mi sił..to banalny początek, wiem...
Niemniej czuję się tak zmęczona całą tą sytuacją.Już za 6 dni zobaczę go,
przytulę, on weźmie mnie w ramiona...boję się...nie wiem
dlaczego, bo wszelkie znaki na niebie i ziemi są: i racjonalne, i oczywiste.
Nie wiem, może to normalne ? Może to całkiem normalne zachowanie - taka
strach i radość zarazem ?
Co ciekawe dziś przyszedł list wysłany przez niego prawie 5 tygodni
temu, tuż po aresztowaniu. List pełen miłości, ukrytej obawy "co dalej",
list zawierzenia we mnie i wto co nas łączy...

z
Obserwuj wątek
    • white.falcon Re: 6 dni, 7 nocy 12.07.04, 23:40
      Sunrise1, nikt nie jest wszechmocny i czasem są takie chwile, gdy wydaje się,
      że już nic się nie zniesie, kropla zaraz przeleje się przez brzeg, siły
      opuszczają, ręce opadają, a w umyśle panuje haos. Ale to tylko zmęczenie. Tak
      myślę, że w ostatnim czasie żyjesz w ciągłym napięciu, w jakimś wewnętrznym
      pogotowiu i ten stan w jakiś sposób musiał dać znać o sobie. Siły wcale Ciebie
      nie opuściły. Znajdziesz ich w sobie jeszcze dużo - takie pokłady siły, których
      posiadania nawet nie spodziewasz się. Życzę Ci wytrwałości i wiary w siebie i w
      to lepsze - co czeka Ciebie. Trzymaj się. :-)
      • koaa Re: 6 dni, 7 nocy 12.07.04, 23:56
        ooooooo Falconeta dawno juz Ciebie nie widziałem
        • white.falcon Wątek uboczny - do Koaa :-) 13.07.04, 00:26
          Hej, Czarodzieju!!! Trochę mnie nie było przyznaję - nawał pracy mnie
          przygniata. Miło, że się odezwałeś. :-)
      • sunrise1 Re: 6 dni, 7 nocy 13.07.04, 18:11
        Dzięki Falconku. Przyznam, że potrafisz dodać szczypty tej niezbędnej w danej
        potrawie przyprawy :)

        z
    • larix31 Re: 6 dni, 7 nocy 13.07.04, 08:39
      "...i ten obraz
      rozmodlonych gwiazd,
      co spadają z nieba,
      jak tęsknota kochanków
      nigdy nie spełniona..."
    • meduza4 Re: 6 dni, 7 nocy 13.07.04, 11:53
      Jak to bylo powiedziane? Ze najwazniejsze sa wiara, nadzieja i milosc...
      Wiec czemu by nie potraktowac tego doslownie :-)
      • sunrise1 Re: 6 dni, 7 nocy 13.07.04, 18:05
        meduza4 napisała:

        > Jak to bylo powiedziane? Ze najwazniejsze sa wiara, nadzieja i milosc...
        > Wiec czemu by nie potraktowac tego doslownie :-)

        Własnie, czemu nie ?

        W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi ( a przynajmniej tak mi się wydaje przez całe
        życie)

        pozdr, z :)


        • meduza4 Re: 6 dni, 7 nocy 13.07.04, 18:16
          No to uszyska do gory, potem zamknij oczy i sprobuj wyczuc
          jakies pozytywne wibracje w eterze, a jak je zlapiesz to poplyn
          z ich pradem :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka