Dodaj do ulubionych

nauka latania

IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 21:47
od dzisiaj i po przystepnej cenie... dla wszystkich bez wgledu na wiek, wzrost,
wychowanie, pochodzenie, kolor skory czy poglady....

acha, dla wszystkich oprocz Pom, ta lata, skubana, bez nauki:)))
Obserwuj wątek
    • zxc1973 Re: nauka latania 14.04.02, 21:48
      Gość portalu: messja napisał(a):

      > od dzisiaj i po przystepnej cenie... dla wszystkich
      bez wgledu na wiek, wzrost,
      >
      > wychowanie, pochodzenie, kolor skory czy poglady....

      Ja chce! ja chce! bylem pierwszy!
      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 21:57
        :)))) bardzo dobrze... podoba mi sie taka gorliwosc... masz bonus za to, ze sie
        pierwszy zglosiles (i szanse na to by zostac lizusem klasowym:)))
        zadanie pierwsze: musisz od czasu do czasu (najlepiej codziennie:))), przelamac
        strach i zrobic cos, czego normalnie sie boisz... moga to byc bardzo male i
        trywialne sprawy...
        przyklad: ja obawialam sie dzisiaj zapytac szefa o urlop, bo to moj pierwszy
        tydzien na nowym miejscu, ale sie przelamalam i udalo sie.... dostane wkrotce
        urlop!!!!
        ok. teraz twoja kolej, jutro zdaj raport:))

        zxc1973 napisał(a):

        > Gość portalu: messja napisał(a):
        >
        > > od dzisiaj i po przystepnej cenie... dla wszystkich
        > bez wgledu na wiek, wzrost,
        > >
        > > wychowanie, pochodzenie, kolor skory czy poglady....
        >
        > Ja chce! ja chce! bylem pierwszy!

        • zxc1973 Re: nauka latania 14.04.02, 23:22
          Gość portalu: messja napisał(a):

          > :)))) bardzo dobrze... podoba mi sie taka
          gorliwosc... masz bonus za to, ze sie
          >
          > pierwszy zglosiles (i szanse na to by zostac lizusem
          klasowym:)))

          :-P

          > zadanie pierwsze: musisz od czasu do czasu (najlepiej
          codziennie:))), przelamac
          >
          > strach i zrobic cos, czego normalnie sie boisz...
          moga to byc bardzo male i
          > trywialne sprawy...

          Juz zrobilem. Trzeba przyznac cos debilnego, Wyslalem
          list SMS'em (podzielony "recznie" na 7 czesci!!), ktory
          moze zakonczyc pewna znajomosc :'( i ulatwic
          zapominanie (lub nie) jezeli dostane odpowiedz. Czy
          mozna zrobic cos bardziej nienormalnego? A przy tym cos
          glupszego? :-/ Ale za to IMHO bylo odwazne... a moze
          wlasnie tchorze?

          > przyklad: ja obawialam sie dzisiaj zapytac szefa o
          urlop, bo to moj pierwszy
          > tydzien na nowym miejscu, ale sie przelamalam i udalo
          sie.... dostane wkrotce
          > urlop!!!!

          U mnie to nie przejdzie :-/ Ostatnie 3 tygodnie
          strasznie sie obijalem w pracy ku uciesze wszystkich
          ;-)))... (nieszczewliwie sam musze swiecic przykladem)
          ;-)))))))))

          zxc
          • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 23:35
            >
            > Juz zrobilem. Trzeba przyznac cos debilnego, Wyslalem
            > list SMS'em (podzielony "recznie" na 7 czesci!!), ktory
            > moze zakonczyc pewna znajomosc :'( i ulatwic
            > zapominanie (lub nie) jezeli dostane odpowiedz. Czy
            > mozna zrobic cos bardziej nienormalnego? A przy tym cos
            > glupszego? :-/ Ale za to IMHO bylo odwazne... a moze
            > wlasnie tchorze?

            mozna, zapewniam cie, ze mozna:))
            a czy to bylo odwazne? sadze, ze nie... odwazna jest konfrontacja strachu... a ty
            boisz sie utracic nadzieje...
            przyloz sie bardziej:))
            >
            > U mnie to nie przejdzie :-/ Ostatnie 3 tygodnie
            > strasznie sie obijalem w pracy ku uciesze wszystkich
            > ;-)))... (nieszczewliwie sam musze swiecic przykladem)
            > ;-)))))))))
            >
            szkoda, ze nie pracujemy razem, mnie by taki przyklad nie przyszkadzal
            (szczegolnie ostatnio)
            pozdr
            i czekam na dalszy raport:)))
            narazie tylko 3+:)))
            • zxc1973 Re: nauka latania 15.04.02, 00:28
              Gość portalu: messja napisał(a):

              > mozna, zapewniam cie, ze mozna:))

              :-?

              > a czy to bylo odwazne? sadze, ze nie... odwazna jest
              konfrontacja strachu... a

              Poprosze Pania Profesor o rozjasnienie zagadnienia ;-))

              > boisz sie utracic nadzieje...

              To prawda. Ale mimo wszystko osobiscie wolalbym aby
              "ktos" mi ta nadzieje zabral (najlepiej wlasciciel) niz
              mialbym ja utracic. Autoutracanie jest dosc
              skomplikowanym procesem.

              > przyloz sie bardziej:))

              Sproboje jutro cos zrobic dziwnego ;-)))

              > narazie tylko 3+:)))

              :-/ Czuje sie niedoceniony ;-)
              • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 15.04.02, 09:23
                zxc1973 napisał(a):

                > Gość portalu: messja napisał(a):
                >
                > > mozna, zapewniam cie, ze mozna:))
                >
                > :-?
                >
                > > a czy to bylo odwazne? sadze, ze nie... odwazna jest
                > konfrontacja strachu... a
                >
                > Poprosze Pania Profesor o rozjasnienie zagadnienia ;-))

                co tu wyjasniac? wciaz boisz sie utracic nadziei, dlatego ograniczasz sie do pol
                srodkow, chodz wiesz ze sa nieskuteczne...
                >
                >
                > To prawda. Ale mimo wszystko osobiscie wolalbym aby
                > "ktos" mi ta nadzieje zabral (najlepiej wlasciciel) niz
                > mialbym ja utracic. Autoutracanie jest dosc
                > skomplikowanym procesem.

                raczej bolesnym... ale ci ktorzy nam pozornie daja nadzieje, wcale nie musza byc
                skorzy do jej odbierania...
                >
                > > przyloz sie bardziej:))
                >
                > Sproboje jutro cos zrobic dziwnego ;-)))
                >
                > > narazie tylko 3+:)))
                >
                > :-/ Czuje sie niedoceniony ;-)


                dobra masz jeszcze plusa, za pilna nauke:)))
                i dodatkowa praca domowa: spraw sobie dzisiaj jakas przyjemnosc:)
                • zxc1973 Re: nauka latania 15.04.02, 10:24
                  Gość portalu: messja napisał(a):

                  > zxc1973 napisał(a):

                  > co tu wyjasniac? wciaz boisz sie utracic nadziei,
                  dlatego ograniczasz sie do po
                  > l
                  > srodkow, chodz wiesz ze sa nieskuteczne...

                  Tak, ale stosowanie skutecznych srodkow, moze byc,
                  takie, malo kulturalne? Nie wiem jak to okreslic. Np.
                  czatowanie na kogos pod domem, aby porozmawiac :-/
                  Eeee... Jestesmy niby doroslymi, powaznymi ludzmi.

                  > raczej bolesnym... ale ci ktorzy nam pozornie daja
                  nadzieje, wcale nie musza by
                  > c
                  > skorzy do jej odbierania...

                  Ale to jest zle i okrutne!

                  > dobra masz jeszcze plusa, za pilna nauke:)))
                  > i dodatkowa praca domowa: spraw sobie dzisiaj jakas
                  przyjemnosc:)

                  hmmmm... ;-)
                  Na razie stalo sie ze mna cos dziwnego i o ile nie
                  minie, to wieczorem opisze to w oddzielnym watku.

                  zxc
                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.blueyonder.co.uk 15.04.02, 14:19

                    >
                    > Tak, ale stosowanie skutecznych srodkow, moze byc,
                    > takie, malo kulturalne? Nie wiem jak to okreslic. Np.
                    > czatowanie na kogos pod domem, aby porozmawiac :-/
                    > Eeee... Jestesmy niby doroslymi, powaznymi ludzmi.

                    wlasnie niby... jesli chodzi o nasze uczucia to mamy po 5 lat:)))
                    >
                    > > raczej bolesnym... ale ci ktorzy nam pozornie daja
                    > nadzieje, wcale nie musza by
                    > > c
                    > > skorzy do jej odbierania...
                    >
                    > Ale to jest zle i okrutne!

                    jest. niektorzy nie zdaja sobie sprawy, ze sa okrutni, zapatrzeni sa we wlasne
                    potrzeby i egoistycznie wykorzystuja innych...
                    >
                    > > dobra masz jeszcze plusa, za pilna nauke:)))
                    > > i dodatkowa praca domowa: spraw sobie dzisiaj jakas
                    > przyjemnosc:)
                    >
                    > hmmmm... ;-)
                    > Na razie stalo sie ze mna cos dziwnego i o ile nie
                    > minie, to wieczorem opisze to w oddzielnym watku.
                    >
                    > zxc

                    co sie dziwnego z toba stalo? nie "byc" taki i zaraz mi tu powiedz... a nie w
                    oddzielnym watku...
                    pozdr.
                    a.
                    • zxc1973 Re: nauka latania 15.04.02, 15:49
                      Gość portalu: messja napisał(a):

                      > jest. niektorzy nie zdaja sobie sprawy, ze sa
                      okrutni, zapatrzeni sa we wlasne
                      > potrzeby i egoistycznie wykorzystuja innych...

                      Moze bez przesady, ale ostatnia metoda byla jednak
                      skuteczna. Wlasnie dostalem odpwoiedz na list. Mam dac
                      sobie (w zasadzei jej) spokoj i koniec. Co prawda nie
                      napisala tego ta osoba, a jakas inna (o ktorej
                      wczesniej nic nie wiedzialem), ale to bez roznicy.
                      :-))))) Nawet nie wiesz, jak mi ulzylo :-)))))))))))))

                      > co sie dziwnego z toba stalo? nie "byc" taki i zaraz
                      mi tu powiedz... a nie w
                      > oddzielnym watku...

                      Glopio to zabrzmi, w szczegolnosci z tym co napisalem
                      powyzej, ale rano nie moglem sie obudzic (ostatnio
                      budzilem sie bez budzika przed 6.00). Obudzilem sie w
                      koncu ok. 9.30 ;-)) - co juz grozilo spoznienim
                      spotkanie z klientem (ostatnio nie nastawialem budzika
                      ;-)) ). Jak sie obudzielm, to najpierw stwierdzilem, ze
                      jestem glodny (od lutego nie bylem glodny), a potem, ze
                      nie czuje bolu w klatce piersiowej - ktory w zasadzie
                      mnie nie opuszczal. Wiecej chyba nie musze pisac. W
                      polaczeniu z ta odpowiedzia, czuje sie, jakby ktos mi
                      odpiol kule od nogi :-)
                      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.blueyonder.co.uk 15.04.02, 17:11
                        zxc1973 napisał(a):

                        > Gość portalu: messja napisał(a):
                        >
                        > > jest. niektorzy nie zdaja sobie sprawy, ze sa
                        > okrutni, zapatrzeni sa we wlasne
                        > > potrzeby i egoistycznie wykorzystuja innych...
                        >
                        > Moze bez przesady, ale ostatnia metoda byla jednak
                        > skuteczna. Wlasnie dostalem odpwoiedz na list. Mam dac
                        > sobie (w zasadzei jej) spokoj i koniec. Co prawda nie
                        > napisala tego ta osoba, a jakas inna (o ktorej
                        > wczesniej nic nie wiedzialem), ale to bez roznicy.
                        > :-))))) Nawet nie wiesz, jak mi ulzylo :-)))))))))))))
                        >
                        > > co sie dziwnego z toba stalo? nie "byc" taki i zaraz
                        > mi tu powiedz... a nie w
                        > > oddzielnym watku...
                        >
                        > Glopio to zabrzmi, w szczegolnosci z tym co napisalem
                        > powyzej, ale rano nie moglem sie obudzic (ostatnio
                        > budzilem sie bez budzika przed 6.00). Obudzilem sie w
                        > koncu ok. 9.30 ;-)) - co juz grozilo spoznienim
                        > spotkanie z klientem (ostatnio nie nastawialem budzika
                        > ;-)) ). Jak sie obudzielm, to najpierw stwierdzilem, ze
                        > jestem glodny (od lutego nie bylem glodny), a potem, ze
                        > nie czuje bolu w klatce piersiowej - ktory w zasadzie
                        > mnie nie opuszczal. Wiecej chyba nie musze pisac. W
                        > polaczeniu z ta odpowiedzia, czuje sie, jakby ktos mi
                        > odpiol kule od nogi :-)

                        robisz niesamowite postepy:))) jeszcze troche a bedziesz fruwal bez moich nauk:)))
                        ale nie spiesz sie tak, bo dobrze mi sie z toba gada:))
                        6+ dzisiaj:)))
                        • zxc1973 Re: nauka latania 15.04.02, 18:10
                          Gość portalu: messja napisał(a):

                          > robisz niesamowite postepy:))) jeszcze troche a
                          bedziesz fruwal bez moich nauk:

                          Brak lancucha przytwierdzajacego do podloza, nie
                          spowoduje samoistnego latania :-)

                          > ale nie spiesz sie tak, bo dobrze mi sie z toba
                          gada:))

                          :-P

                          > 6+ dzisiaj:)))

                          Samo wyszlo... ;-)
                          A na razie moge nawet wyciagnac pewnien interesujacy
                          wniosek. Jest on taki, ze desperackie kroki podejmuje
                          sie wtedy, gdy juz jest po wszystkim. Podejmujacy ten
                          krok moze jeszcze nie zdawac sobie z tego sprawy.
                          Chodzi o to, ze cala sila jaka potrzebuje, aby ten krok
                          zrobic, bedzie pochodzila juz z nowych rezerw jakie
                          zaczynaja powstajawac po rezygnacji lub zobojetnieniu
                          wobec danego problemu. Chodzi o moment, gdy
                          czlowiekowi, po okresie wzmozonego "zalezenia" robi sie
                          juz wszystko jedno i uwaza, ze nie ma nic do stracenia.
                          Jeszcze nie wie, ze podswiadomie sobie juz darowal, i
                          robi cos debilnego - ale mogacego definitywnie
                          rozwiazac problem :-)

                          zxc
                          • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 19:02
                            zxc1973 napisał(a):

                            > Gość portalu: messja napisał(a):
                            >
                            > > robisz niesamowite postepy:))) jeszcze troche a
                            > bedziesz fruwal bez moich nauk:
                            >
                            > Brak lancucha przytwierdzajacego do podloza, nie
                            > spowoduje samoistnego latania :-)
                            >
                            to fakt, dlatego mam nadzieje, ze bedziesz jeszcze tutaj przez czas jakis
                            zagladal:)))
                            >
                            > A na razie moge nawet wyciagnac pewnien interesujacy
                            > wniosek. Jest on taki, ze desperackie kroki podejmuje
                            > sie wtedy, gdy juz jest po wszystkim. Podejmujacy ten
                            > krok moze jeszcze nie zdawac sobie z tego sprawy.
                            > Chodzi o to, ze cala sila jaka potrzebuje, aby ten krok
                            > zrobic, bedzie pochodzila juz z nowych rezerw jakie
                            > zaczynaja powstajawac po rezygnacji lub zobojetnieniu
                            > wobec danego problemu. Chodzi o moment, gdy
                            > czlowiekowi, po okresie wzmozonego "zalezenia" robi sie
                            > juz wszystko jedno i uwaza, ze nie ma nic do stracenia.
                            > Jeszcze nie wie, ze podswiadomie sobie juz darowal, i
                            > robi cos debilnego - ale mogacego definitywnie
                            > rozwiazac problem :-)
                            >
                            strasznie madrze piszesz, sama nie potrafilabym lepiej tego ujac...:))
                            a na marginesie jeszcze jedno moje przemyslenie... dopoki nam na kims bardzo
                            zalezy to robimy z siebie debila i narzucamy sie bez umiaru... dopiero jak nam
                            calkiem przejdzie, to stac nas na gry i zabawy... (to a propo mojego bylego
                            chlopaka:)))
                            • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 19:14
                              gry i zabawy.. straciłem do Ciebie zaufanie przez te gry .
                              ( nie jestem jej byłym chłopakiem )
                              • Gość: belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 19:15
                                nie byłem , nie jestem i nie bede jej chlopakiem.
                                Pisze to by watpliwosci inni nie mieli.
                                Po prostu ja lubie.
                              • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 19:21
                                Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                > gry i zabawy.. straciłem do Ciebie zaufanie przez te gry .
                                > ( nie jestem jej byłym chłopakiem )

                                1) ja z toba nie gralam, i nie gram... (troche ci dokuczalam, ale dobrze wiesz
                                dlaczego)
                                2) ja do ciebie stracilam zaufanie
                                3) nie wszystko, co pisze ciebie dotyczy
                                4) nigdy nie twierdzilam, ze byles, jestes czy bedziesz moim chlopakiem
                                5) moja wypowiedz dotyczyla pewnego zdarzenia o ktorym nie masz pojecia, bo o nim
                                nie rozmawialismy
                                6)dziekuje za okazane zainteresowanie moja skromna osoba i moimi wypowiedziami:)))


                                • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 19:28
                                  wyjasnialem nie tobie tylko innym.
                                  I nie myslalem ze o mnie piszesz.
                                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 19:30
                                    Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                    > wyjasnialem nie tobie tylko innym.
                                    > I nie myslalem ze o mnie piszesz.

                                    napewno inni beda ci wdzieczni, ze tak o nich dbasz:)))
                                    wiem, ze nie myslales, dlatego wlasnie tak szybko zaczales wyjasniac i
                                    tlumaczyc:))))))

                            • zxc1973 Re: nauka latania 15.04.02, 19:47
                              Gość portalu: messja napisał(a):

                              > strasznie madrze piszesz, sama nie potrafilabym
                              lepiej tego ujac...:))

                              Dziekuje.

                              > calkiem przejdzie, to stac nas na gry i zabawy... (to
                              a propo mojego bylego
                              > chlopaka:)))

                              Przezyl te gry? Tzn. kto z kim gral? ;-)

                              Apropos przyjemnych rzeczy, to dzis chyba tylko wypije
                              piwo (slownie: sztuk 1) ;-))))))

                              • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 19:52
                                zxc1973 napisał(a):

                                > Gość portalu: messja napisał(a):
                                >
                                > > strasznie madrze piszesz, sama nie potrafilabym
                                > lepiej tego ujac...:))
                                >
                                > Dziekuje.
                                >
                                > > calkiem przejdzie, to stac nas na gry i zabawy... (to
                                > a propo mojego bylego
                                > > chlopaka:)))
                                >
                                > Przezyl te gry? Tzn. kto z kim gral? ;-)
                                >


                                pewno, ze przezyl... i pewno ma sie bardzo dobrze... nic mu nie zrobilam
                                przeciez... tylko nie zamierzem sie juz z nim spotykac (jemu ciagle sie wydaje,
                                ze jest inaczej)
                                > Apropos przyjemnych rzeczy, to dzis chyba tylko wypije
                                > piwo (slownie: sztuk 1) ;-))))))
                                >

                                • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 19:57
                                  Gość portalu: messja napisał(a):

                                  > zxc1973 napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: messja napisał(a):
                                  > >
                                  > > > strasznie madrze piszesz, sama nie potrafilabym
                                  > > lepiej tego ujac...:))
                                  > >
                                  > > Dziekuje.
                                  > >
                                  > > > calkiem przejdzie, to stac nas na gry i zabawy... (to
                                  > > a propo mojego bylego
                                  > > > chlopaka:)))
                                  > >
                                  > > Przezyl te gry? Tzn. kto z kim gral? ;-)
                                  > >
                                  >
                                  >
                                  > > Apropos przyjemnych rzeczy, to dzis chyba tylko wypije
                                  > > piwo (slownie: sztuk 1) ;-))))))

                                  za jedno piwo masz tylko jednego plusa:)))
                                  (zajzyj do skrzynki i odpisz:))


                                • zxc1973 Re: nauka latania 15.04.02, 19:58
                                  Gość portalu: messja napisał(a):

                                  > spotykac (jemu ciagle sie wydaje, ze jest inaczej)

                                  Nie badz oktutna. Daj mu polatac :-P. Ty wiesz ile
                                  czasu, energii i robienia z siebie idioty ;-)) zajelo
                                  mi wyciagniecie w takiej sytuacji jednoznacznej
                                  odpowiedzi? ;-)))))))) Zreszta wiadomo - opis jest na
                                  tym forum :-Q
                                  Czym on Ci sie tak narazil? :-P

                                  PS. Czekam na kolejna lekcje ;-))
                                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 20:15
                                    on nigdy nie bedzie umial latac, a ja przestalam robic z siebie idiotke:))), a
                                    jednoznaczna odpowiedz juz dawno temu dostal, tylko nie chcial jej uslyszec, bo
                                    tak mu wygodniej... zreszta to juz stara historia, nie wazne...

                                    nowa lekcja mowisz? ale z ciebie pilny uczen... napij sie tego piwa, zrelaksuj
                                    sie, wyciagnij wygodnie nogi (najlepiej na biurko, lub stol:))) i pomarz o czyms,
                                    co chcesz od dawna zrobic, ale na co ciagle brakuje czasu....
                                    no i jak?:))
                                    zxc1973 napisał(a):

                                    > Gość portalu: messja napisał(a):
                                    >
                                    > > spotykac (jemu ciagle sie wydaje, ze jest inaczej)
                                    >
                                    > Nie badz oktutna. Daj mu polatac :-P. Ty wiesz ile
                                    > czasu, energii i robienia z siebie idioty ;-)) zajelo
                                    > mi wyciagniecie w takiej sytuacji jednoznacznej
                                    > odpowiedzi? ;-)))))))) Zreszta wiadomo - opis jest na
                                    > tym forum :-Q
                                    > Czym on Ci sie tak narazil? :-P
                                    >
                                    > PS. Czekam na kolejna lekcje ;-))

                                    • zxc1973 Re: nauka latania 15.04.02, 21:34
                                      Gość portalu: messja napisał(a):

                                      > nowa lekcja mowisz? ale z ciebie pilny uczen... napij
                                      sie tego piwa, zrelaksuj
                                      > sie, wyciagnij wygodnie nogi (najlepiej na biurko,
                                      lub stol:))) i pomarz o czym
                                      > s,
                                      > co chcesz od dawna zrobic, ale na co ciagle brakuje
                                      czasu....
                                      > no i jak?:))

                                      :-/ I nic. Chciaz cos jest... jeszcze wiecej
                                      pracowac??? :-))) Nie, to nie ta branza... Widze
                                      ciemnosc!!! Widze ciemnosc!!!

                                      Widac musze wiecej trenowac :-/
                                      • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 21:39
                                        :))) dobra poczwicz jutro, na dzisiaj daj mi spokoj, nauczyciele tez musza sie
                                        kiedys relaksowac:))))
                                        za ostatnie zadanie 2+, radze wiecej wysilku i wiecej piwa:)))

                                        zxc1973 napisał(a):

                                        > Gość portalu: messja napisał(a):
                                        >
                                        > > nowa lekcja mowisz? ale z ciebie pilny uczen... napij
                                        > sie tego piwa, zrelaksuj
                                        > > sie, wyciagnij wygodnie nogi (najlepiej na biurko,
                                        > lub stol:))) i pomarz o czym
                                        > > s,
                                        > > co chcesz od dawna zrobic, ale na co ciagle brakuje
                                        > czasu....
                                        > > no i jak?:))
                                        >
                                        > :-/ I nic. Chciaz cos jest... jeszcze wiecej
                                        > pracowac??? :-))) Nie, to nie ta branza... Widze
                                        > ciemnosc!!! Widze ciemnosc!!!
                                        >
                                        > Widac musze wiecej trenowac :-/

                                        • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 21:41
                                          Może niech chłopak swiatła włączy...loty po ciemku bez swiatel pozycyjnych są
                                          zabronione.
                                          • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 21:43
                                            Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                            > Może niech chłopak swiatła włączy...loty po ciemku bez swiatel pozycyjnych są
                                            > zabronione.

                                            z ta zlosliwoscia "chlopak" bedzie musial sobie poradzic... nie byla skierowana
                                            do mnie:)))

                                            • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 21:44
                                              Juz wiem do czego sie moze przyczepić:).
                                          • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 21:44
                                            Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                            > Może niech chłopak swiatła włączy...loty po ciemku bez swiatel pozycyjnych są
                                            > zabronione.

                                            moze tylko dodam, ze pewno jestes zazdrosny bo sie spadochronu nie doprosiles:))))

                                            • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 21:45
                                              Za to kupiłem koło ratunkowe i czekam na lekcje płytania.
                                              • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 21:46
                                                Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                                > Za to kupiłem koło ratunkowe i czekam na lekcje płytania.

                                                ja bym zaczela od kupienia plyty lekcje "plytania"....

                                                • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 21:51
                                                  Ide..czepiasz sie literówek.......
                                                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: 213.123.246.* 15.04.02, 21:53
                                                    Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                                    > Ide..czepiasz sie literówek.......

                                                    a ty jak sie do swiatla "chlopaka" przyczepiles to bylo ladnie?:))

                                          • zxc1973 Re: nauka latania 15.04.02, 22:03
                                            Kolega jak widze jeszcze z blota sie nie wyciagnol?
                                            Nie wiem, czy nauka plwania tu cos pomoze. W tym sie
                                            nie plywa, a zasadniczo siedzi. Nie radze nurkowac.
                                            Ja juz probowalem.
                                            • Gość: belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 22:18
                                              Młodys swiata nie znasz..
                                              A chodzi o to by nie wpasc w błoto..wiec trzym sie tego a nie wymyslasz..
                                              Bo swiat ma urok jak sie śmiejesz a nie jak caly czas nazekasz jaka to krzywde
                                              życie Ci zrobilo.
                                              Nie ty pierwszy , nie ostatni. Sztuką jest smianie sie przez łzy.
                                              • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 16.04.02, 01:11
                                                no nie, takiego zachowania nie bede tolerowac! (w mojeje klasie nie bedzie nikt
                                                sie wywyzszal z powodu 2 lat roznicy): belbo masz uwage w dzienniczku i marsz mi
                                                do kata! ale najpierw przepros kolege za niegrzeczne zachowanie, bo jak nie to
                                                wezwe ktoregos z rodzicow....
                                                za kare musisz rowniez odrobic zalegla prace domowa: naucz sie szczerze plakac,
                                                bys potem mogl smiac sie szczerze przez lzy...

                                                Gość portalu: belbo napisał(a):

                                                > Młodys swiata nie znasz..
                                                > A chodzi o to by nie wpasc w błoto..wiec trzym sie tego a nie wymyslasz..
                                                > Bo swiat ma urok jak sie śmiejesz a nie jak caly czas nazekasz jaka to krzywde
                                                > życie Ci zrobilo.
                                                > Nie ty pierwszy , nie ostatni. Sztuką jest smianie sie przez łzy.

                                                • zxc1973 Re: nauka latania 16.04.02, 10:15
                                                  Gość portalu: messja napisał(a):

                                                  > do kata! ale najpierw przepros kolege za niegrzeczne
                                                  zachowanie, bo jak nie to

                                                  No wlasnie. W potoku tych glebokich i madrych slow (kto
                                                  je zrozumie?) zabraklo jednego z tych magicznych...

                                                  > wezwe ktoregos z rodzicow....

                                                  Czasem jest to konieczne - jak pokazuje praktyka,
                                                  niektorzy pod pewnymi wzgledami pozostaja dziecmi ;-)))

                                                  zxc
                                                  • Gość: belbo Re: nauka latania IP: 195.116.222.* 16.04.02, 10:47
                                                    Dzieci rodza sie genialne by potem dorosnąc.
                                                    Smutne ale prawdziwe.
                                                  • zxc1973 Trzecia droga??? 16.04.02, 12:02
                                                    Gość portalu: belbo napisał(a):

                                                    > Dzieci rodza sie genialne by potem dorosnąc.
                                                    > Smutne ale prawdziwe.

                                                    Oj nie wiem. Niektorzy nie sa ani dorosli, ani
                                                    genialni...
                                      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.blueyonder.co.uk 16.04.02, 15:41
                                        mam dla ciebie dobra wiadomosc, moj najpilniejszy uczniu:)))
                                        po zweryfikowaniu starych i nowych wiadomosci oraz analizie danych doszlam do
                                        wniosku, ze popelnilam blad wystawiajac pierwsza ocene... twoj sms rzeczywiscie
                                        byl aktem odwagi (poniewaz byles do konca szczery - chodz to bardzo trudne
                                        czasami)...
                                        dlatego zmieniam ocene na 5.
                                        informuj mnie na bierzaco o swoim treningu...
                                        jakies postepy?
                                        • zxc1973 Re: nauka latania 16.04.02, 20:15
                                          Gość portalu: messja napisał(a):

                                          > po zweryfikowaniu starych i nowych wiadomosci oraz
                                          analizie danych doszlam do

                                          Tez tak robilem, ale to do nikad nie prowadzi ;-) Np.
                                          Pewne fakty tak naprawde moge prawidlowo zinterpretowac
                                          dopiero teraz. Ale przesadna i szczegolowa analiza to w
                                          sumie jest rodzajem zboczenia zawodowego :-))))

                                          > byl aktem odwagi

                                          Dziekuje, chociaz ja sam nie jestem do konca pewnien...
                                          Z drugiej strony juz zaczyna sie wydawac, ze bylo to
                                          tak dawno :-/, a to dopiero jeden dzien. Ale akurat tym
                                          sie nie martwie :-)))

                                          >(poniewaz byles do konca szczery - chodz to bardzo
                                          >trudne czasami)...

                                          No niestety, z regoly jestem do bolu szczery ;-)) A w
                                          tym wypadku tym bardziej nie bylo co krecic. Rozumiem
                                          ludzi ktorzy nie mowia calej prawdy, ale w ogole nie
                                          jestem w stanie pojac kretaczy.

                                          > jakies postepy?

                                          :-/ Marne. Zaraz zjem cos dobrego na kolacje ale w
                                          sumie to zaden postep ;-)))). Moze w maju gdzies sobie
                                          wyjechac na pare dni? (ale nie w dlugie weekendy - nie
                                          lubie tloku).

                                          • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 16.04.02, 20:36
                                            tez planowalam urlop w maju, ale teraz znowu sprawy troche sie komplikuja..
                                            sama nie wiem co robic...
                                            w najgorszym wypadku bede sobie latac bez urlopu w najblizszym czasie...
                                            ach te plany urlopowe, czemy to wszystko musi byc skomplikowane...
                                            chyba tez zaraz pojde wziac kapiel i zjesz jakas dobra kolacje na to wszystko:)))

                                            zxc1973 napisał(a):

                                            > Gość portalu: messja napisał(a):
                                            >
                                            > > po zweryfikowaniu starych i nowych wiadomosci oraz
                                            > analizie danych doszlam do
                                            >
                                            > Tez tak robilem, ale to do nikad nie prowadzi ;-) Np.
                                            > Pewne fakty tak naprawde moge prawidlowo zinterpretowac
                                            > dopiero teraz. Ale przesadna i szczegolowa analiza to w
                                            > sumie jest rodzajem zboczenia zawodowego :-))))
                                            >
                                            > > byl aktem odwagi
                                            >
                                            > Dziekuje, chociaz ja sam nie jestem do konca pewnien...
                                            > Z drugiej strony juz zaczyna sie wydawac, ze bylo to
                                            > tak dawno :-/, a to dopiero jeden dzien. Ale akurat tym
                                            > sie nie martwie :-)))
                                            >
                                            > >(poniewaz byles do konca szczery - chodz to bardzo
                                            > >trudne czasami)...
                                            >
                                            > No niestety, z regoly jestem do bolu szczery ;-)) A w
                                            > tym wypadku tym bardziej nie bylo co krecic. Rozumiem
                                            > ludzi ktorzy nie mowia calej prawdy, ale w ogole nie
                                            > jestem w stanie pojac kretaczy.
                                            >
                                            > > jakies postepy?
                                            >
                                            > :-/ Marne. Zaraz zjem cos dobrego na kolacje ale w
                                            > sumie to zaden postep ;-)))). Moze w maju gdzies sobie
                                            > wyjechac na pare dni? (ale nie w dlugie weekendy - nie
                                            > lubie tloku).
                                            >

                                            • zxc1973 Re: nauka latania 17.04.02, 13:49
                                              Gość portalu: messja napisał(a):

                                              > tez planowalam urlop w maju, ale teraz znowu sprawy
                                              troche sie komplikuja..
                                              > sama nie wiem co robic...

                                              Jest az tak zle? W koncu to tylko urlop ... Pogadamy na
                                              privie.

                                              > ach te plany urlopowe, czemy to wszystko musi byc
                                              skomplikowane...
                                              > chyba tez zaraz pojde wziac kapiel i zjesz jakas
                                              dobra kolacje na to wszystko:)

                                              No wlasnie. Wraca szara, ale bezbolesna, rzeczywistosc
                                              :-/

                                              Co zrobic, by nie zostac cynikiem? :-)
                                              • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.02, 15:25
                                                >
                                                > Jest az tak zle? W koncu to tylko urlop ... Pogadamy na
                                                > privie.
                                                >
                                                nie jest wcale zle, tylko plany sie troche skomplikowaly, ale pewno wszystko
                                                wkoncu bedzie dobrze... pogadamy, zaraz wysle e-maila...
                                                > > ach te plany urlopowe, czemy to wszystko musi byc
                                                > skomplikowane...
                                                >
                                                > No wlasnie. Wraca szara, ale bezbolesna, rzeczywistosc
                                                > :-/
                                                >
                                                > Co zrobic, by nie zostac cynikiem? :-)

                                                takie rzeczy opowiadasz????? ani mi sie waz!!! cynikiem, tez sobie wymyslil...:)))
                                                widze, ze dlugo jeszcze bedziesz musial sie u mnie uczyc, skoro takie glupoty
                                                przychodza ci do glowy:)))
                                                lekcja do odrobienia: zrobic cos bardzo pozornie bezuzytecznego, a przyjemnego...
                                                przyklad: siedzisz na lawce w parku, na nikogo i na nic nie czekasz... od
                                                poprostu siedzisz, patrzysz w niebo badz na przechodni...
                                                to tylko przyklad, moze byc cis innego
                                                pozdr

                                                • zxc1973 Re: nauka latania 18.04.02, 00:16
                                                  Gość portalu: messja napisał(a):

                                                  > takie rzeczy opowiadasz????? ani mi sie waz!!!
                                                  cynikiem, tez sobie wymyslil...:

                                                  Ale to takie proste :-)))

                                                  > poprostu siedzisz, patrzysz w niebo badz na
                                                  przechodni...
                                                  > to tylko przyklad, moze byc cis innego

                                                  OK. Zrobione ;-))
                                                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 18.04.02, 00:18
                                                    to nie mial byc spacer samochodem... wysiadles chodz na chwile z tego auta?
                                                    (jednak dzieki za zdjecie:))
                                                    a cynizm nie jest prosty... jest niszczacy i dla ciebie i dla twoich bliskich...
                                                  • Gość: zxc1973 Re: nauka latania IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 10:33
                                                    Gość portalu: messja napisał(a):

                                                    > to nie mial byc spacer samochodem... wysiadles chodz
                                                    na chwile z tego auta?

                                                    Pewno :-)

                                                    > a cynizm nie jest prosty... jest niszczacy i dla
                                                    ciebie i dla twoich bliskich..

                                                    Dla bliskich tak, ale to chyba najlatwiejsza droga -
                                                    poprostu taka latwizna ;-))
                                                  • Gość: monik Re: nauka latania IP: 194.181.153.* 18.04.02, 12:06
                                                    bardzo przepraszam, ze sie wtrace w prawie prywatna korespondencje, ale czy
                                                    slowo "cynizm" nie powinno byc ocenzurowane i zabronione w SZKOLE LATANIA?
                                                    nie wierze, nigdy nie uwierze, ze cynik (moze jeszcze zgorzknialy, co?) bedzie
                                                    umial oderwac sie od ziemi i poszybowac w przestworza! nie bedzie umial, bo
                                                    cynizm jest rodzajem tchorzostwa (np. przykrywamy uczucia, bo a nuz wyda sie co
                                                    w nas siedzi), a jak taki czlek ma zaryzykowac spacer w chmurach? do ziemi moze
                                                    byc calkiem daleko.
                                                  • zxc1973 Re: nauka latania 18.04.02, 13:02
                                                    Gość portalu: monik napisał(a):

                                                    > bardzo przepraszam, ze sie wtrace w prawie prywatna
                                                    korespondencje, ale czy
                                                    > slowo "cynizm" nie powinno byc ocenzurowane i
                                                    zabronione w SZKOLE LATANIA?

                                                    Alez bylo uzyte aby zwrocic uwage, ze jest to
                                                    niebezpieczensto dla uczniow ;-)

                                                    > nie wierze, nigdy nie uwierze, ze cynik (moze jeszcze
                                                    zgorzknialy, co?) bedzie
                                                    > umial oderwac sie od ziemi i poszybowac w
                                                    przestworza! nie bedzie umial, bo
                                                    > cynizm jest rodzajem tchorzostwa (np. przykrywamy
                                                    uczucia, bo a nuz wyda sie co

                                                    Wlasnie. Mozna przyjac, ze kazdy zraniony, ktory nie
                                                    wybaczyl, zostal cynikiem. Ale moze wydawac sie to
                                                    atrakcyjne, takze dla tych ktorzy wybaczyli i zostala
                                                    im tylko pustka.

                                                  • Gość: monik Re: nauka latania IP: 194.181.153.* 18.04.02, 13:14
                                                    a to sie nam robia zajecia fakultatywne w szkole latania. mam nadzieje, ze PPROF
                                                    nie napisze, ze sie rozpraszamy, a powinnismy skupic na lataniu:)

                                                    > Wlasnie. Mozna przyjac, ze kazdy zraniony, ktory nie
                                                    > wybaczyl, zostal cynikiem. Ale moze wydawac sie to
                                                    > atrakcyjne, takze dla tych ktorzy wybaczyli i zostala
                                                    > im tylko pustka.

                                                    pustke mozna wypelnic:) nie wymazujac tego co bylo. bo o to chodzi, zeby leciec w
                                                    gore bez wzgledu na to co mowia 'rozsadni'. ze sie spadnie? a bo to raz (ups.
                                                    chyba wchodze w kompetencje PPROF:)) i co z tego. to uczucie, kiedy jest sie w
                                                    gorze warte jest kolenego ryzyka!!!
                                                    cynizm zostawiam tchorzom.
                                                  • zxc1973 Re: nauka latania 18.04.02, 17:08
                                                    Gość portalu: monik napisał(a):

                                                    > pustke mozna wypelnic:) nie wymazujac tego co bylo. bo o to chodzi, zeby leciec

                                                    Pewno ze mozna. W koncu z tego co bylo, zostaje tylko cos co mozna porownac do
                                                    malowidel na scianie. One nie zajmuja miejsca. Jednak niestety z poczatku nie
                                                    wiadomo czym te pustke wypelnic.

                                                    > chyba wchodze w kompetencje PPROF:)) i co z tego. to uczucie, kiedy jest sie w
                                                    > gorze warte jest kolenego ryzyka!!!

                                                    To prawda :-) Niezaleznie od konsekwencji ;-))))
                                                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 19.04.02, 16:20
                                                    Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: messja napisał(a):
                                                    >
                                                    > > to nie mial byc spacer samochodem... wysiadles chodz
                                                    > na chwile z tego auta?
                                                    >
                                                    > Pewno :-)
                                                    >
                                                    > > a cynizm nie jest prosty... jest niszczacy i dla
                                                    > ciebie i dla twoich bliskich..
                                                    >
                                                    > Dla bliskich tak, ale to chyba najlatwiejsza droga -
                                                    > poprostu taka latwizna ;-))


                                                    bardzo mi sie nie podoba co ty tutaj wypisujesz, drogi 3literki...
                                                    zapisales sie do szkoly latania, a to wyklucza chodzenie na latwizne...
                                                    latanie nie jest latwe i absoltnie nie pozwala na cynizm...
                                                    jesli cynizm cie pociaga zapisz sie na lekcje do "bilbo" (jak sam nazwlaes:)))
                                                    ja zastanawiam sie w tej chwili nad zawieszeniem cie w obowiazkach ucznia...
                                                    przekonaj mnie, ze nie powinnam tego robic:)))
                                                    pozdrowienia i ocena za ostatnia wypowiedz:1!!!!:)))
                                                • Gość: belbo Re: nauka latania IP: 195.116.222.* 18.04.02, 17:14
                                                  Gość portalu: messja napisał(a):

                                                  > przyklad: siedzisz na lawce w parku, na nikogo i na nic nie czekasz... od
                                                  > poprostu siedzisz, patrzysz w niebo badz na przechodni...

                                                  A tu nagle ..ptaszek Ci na głowe nasra .. a ty sie nie przejmuj siedz dalej.
                                                  W końcu ptaszek tez gdzies nasrac musi:)
                                                  Istotka niewinna.. taka piekna.. a ze trafilo na Ciebie.....

                                                  Chyba wole byc cynikiem:)

                                                  • Gość: monik Re: nauka latania IP: 194.181.153.* 19.04.02, 08:34
                                                    albo jest ci tak wygodniej. albo udajesz, ze wolisz.
                                                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 19.04.02, 16:24
                                                    pochlebia mi, ze z uwaga obserwujesz moje lekcje, ale obawiam sie, ze nikog tu
                                                    nie obchodza twoje przygody z ptaszkiem (swoja droga cos mu musiala ta twoja
                                                    glowa przypominac, ze... mniejsza z tym:)))
                                                    a to, ze jestes cynikiem tez malo mnie obchodzi, moim uczniem nie jestes:)))


                                                    Gość portalu: belbo napisał(a):

                                                    > Gość portalu: messja napisał(a):
                                                    >
                                                    > > przyklad: siedzisz na lawce w parku, na nikogo i na nic nie czekasz... od
                                                    > > poprostu siedzisz, patrzysz w niebo badz na przechodni...
                                                    >
                                                    > A tu nagle ..ptaszek Ci na głowe nasra .. a ty sie nie przejmuj siedz dalej.
                                                    > W końcu ptaszek tez gdzies nasrac musi:)
                                                    > Istotka niewinna.. taka piekna.. a ze trafilo na Ciebie.....
                                                    >
                                                    > Chyba wole byc cynikiem:)
                                                    >

    • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 21:48
      A spadochrony sa w cenie kursu?
      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 21:59
        Gość portalu: Belbo napisał(a):

        > A spadochrony sa w cenie kursu?

        nie, spadochrony sa za dodatkowa oplata (i to wysoka!!! bo to luksus dla
        asekurantow:)))
        • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 22:01
          Pieniądze sie nie licza ..spadochron prosze!
          • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 22:04
            Gość portalu: Belbo napisał(a):

            > Pieniądze sie nie licza ..spadochron prosze!

            ty sie tak nie upominaj, bo spadochronem oberwiesz:)))
            • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 22:05
              Nie straszne mi wichry i burze ..ale mam lęk wysokosci:)
              • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 22:29
                Gość portalu: Belbo napisał(a):

                > Nie straszne mi wichry i burze ..ale mam lęk wysokosci:)

                wiec sie nie nadajesz:))
                • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 22:46
                  moze nauke plywania psorka prowadzi?
                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 22:47
                    Gość portalu: Belbo napisał(a):

                    > moze nauke plywania psorka prowadzi?

                    nie... zreszta ty i tak zawsze z pradem...:))
                    • Gość: Belbo Re: nauka latania IP: *.acn.waw.pl 14.04.02, 23:12
                      Jednak mnie nie znasz..znajomi mowia ze pod prad ( oni mnie znaja ponad 20 lat)
                      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 23:16
                        Gość portalu: Belbo napisał(a):

                        > Jednak mnie nie znasz..znajomi mowia ze pod prad ( oni mnie znaja ponad 20 lat)

                        moze nie patrza zbyt wnikliwie i z oczywistych wzgledow sa zainteresowani by ci
                        kadzic:)
    • Gość: Pom Re: nauka latania IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 21:54
      Massja, nie jest powiedziane, że rymsnę o glebę za jakiś czas. Ale nawet jak
      rąbnę się w łeb przy pikowaniu w dół, to warto pofrunąć, oj, warto.:))
      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 22:01
        Gość portalu: Pom napisał(a):

        > Massja, nie jest powiedziane, że rymsnę o glebę za jakiś czas. Ale nawet jak
        > rąbnę się w łeb przy pikowaniu w dół, to warto pofrunąć, oj, warto.:))

        nie: massja, tylko: messja, ale ci wybaczam... w koncu jestes w takim
        stanie...:)))
        ty sie nie boj na zapas, tylko sie ciesz, ze lecisz:))) bo nie kazdemu to dane:)))

        o kurcze, nawet tobie lekcji udzielam:))) ja to jednak mam zaciecie
        pedagogiczne:)))
    • ania1 Re: nauka latania 14.04.02, 21:56
      ........to pierwszego kroku w chmurach chcecie się uczyć?......czy o co
      chodzi?:))))).......trochę wyczucia ludzie:))))
      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 22:03
        ania1 napisał(a):

        > ........to pierwszego kroku w chmurach chcecie się uczyć?......czy o co
        > chodzi?:))))).......trochę wyczucia ludzie:))))

        zostalas odrzucona, za to ze pyskujesz i brzydko sie odnosisz do kolegow z
        klasy:)))
        • ania1 Messja!!! 17.04.02, 16:21
          Gość portalu: messja napisał(a):

          > ania1 napisał(a):
          >
          > > ........to pierwszego kroku w chmurach chcecie się uczyć?......czy o co
          > > chodzi?:))))).......trochę wyczucia ludzie:))))
          >
          > zostalas odrzucona, za to ze pyskujesz i brzydko sie odnosisz do kolegow z
          > klasy:)))

          *******Podania ngdzie nie składałam,a koledzy?No cóż......jaka cenzurka takie
          traktowanie!!!!!
          ps. co do jednego masz rację-zawsze byłam pyskata

          • Gość: messja Re: Messja!!! IP: *.proxy.aol.com 18.04.02, 00:30
            jaka cenzurka? chyba sam nie wiesz o co ci tak naprawde chodzi...
            (pyskowanie dla pyskowania malo wnosi, a zapowietrzyc sie mozna:)))

            ania1 napisał(a):

            > Gość portalu: messja napisał(a):
            >
            > > ania1 napisał(a):
            > >
            > > > ........to pierwszego kroku w chmurach chcecie się uczyć?......czy o
            > co
            > > > chodzi?:))))).......trochę wyczucia ludzie:))))
            > >
            > > zostalas odrzucona, za to ze pyskujesz i brzydko sie odnosisz do kolegow z
            >
            > > klasy:)))
            >
            > *******Podania ngdzie nie składałam,a koledzy?No cóż......jaka cenzurka takie
            > traktowanie!!!!!
            > ps. co do jednego masz rację-zawsze byłam pyskata
            >

    • Gość: Pom Re: nauka latania IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 23:01
      Massja, nie jest powiedziane, że rymsnę o glebę za jakiś czas. Ale nawet jak
      rąbnę się w łeb przy pikowaniu w dół, to warto pofrunąć, oj, warto.:))
      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 23:10
        Gość portalu: Pom napisał(a):

        > Massja, nie jest powiedziane, że rymsnę o glebę za jakiś czas. Ale nawet jak
        > rąbnę się w łeb przy pikowaniu w dół, to warto pofrunąć, oj, warto.:))

        jak rabniesz to rabniesz, wtedy bedziesz rabnieta i dopiero bedziesz mogla sie
        martwic, teraz sobie lataj i glowy mi nie zawracaj:)))
        (zartowalam:)))
        • Gość: Pom Re: nauka latania IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 23:22
          Latam, latam... :) Ale jak tu nie latać, kiedy po 24 godzinach... ekhem, z
          przerwami na jedzonko i prysznic rozstajemy się, a po 4 godzinach on smsuje i
          zaraz potem dzwoni i rozmawiamy pół godziny? :)
          • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 23:26
            Gość portalu: Pom napisał(a):

            > Latam, latam... :) Ale jak tu nie latać, kiedy po 24 godzinach... ekhem, z
            > przerwami na jedzonko i prysznic rozstajemy się, a po 4 godzinach on smsuje i
            > zaraz potem dzwoni i rozmawiamy pół godziny? :)

            rozumiem... jestes calkowicie usprawiedliwiona i zwolniona z lekcji na czas
            nieograniczony:))
            • Gość: Pom Re: nauka latania IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 23:30
              Dziękuję pani psor.:) Ale korepetycji nie udzielam, jakby co.:) Sama nie wiem,
              jak to się stało, że skrzydła wyrosły.:))
              • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 23:37
                Gość portalu: Pom napisał(a):

                > Dziękuję pani psor.:) Ale korepetycji nie udzielam, jakby co.:) Sama nie wiem,
                > jak to się stało, że skrzydła wyrosły.:))

                i nie potrzeba, jedna nauczycielka na tym watku wystarczy...:)
                a ja wiem, pewno dobra z ciebie kobieta:)
                • Gość: Pom Re: nauka latania IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 23:39
                  Tak, gdzie kucharek sześć...
                  ... tam jest co popieścić, jakby dokończył mój kumpel.:))
                  Co do dobrici to sie nie upieram, ale zauważ, że to nie ja prowadzę lekcje
                  latania za friko, tylko Ty.:))
                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 23:43
                    Gość portalu: Pom napisał(a):

                    > Tak, gdzie kucharek sześć...
                    > ... tam jest co popieścić, jakby dokończył mój kumpel.:))
                    > Co do dobrici to sie nie upieram, ale zauważ, że to nie ja prowadzę lekcje
                    > latania za friko, tylko Ty.:))

                    co do kucharek sie zgadzam, calkiem niezle gotuje:)))
                    nie za friko... kto powiedzial, ze nic z tego nie mam?:)))
                    • Gość: Pom Re: nauka latania IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 23:45
                      To rozumiem.:) Dobra ale nie idiotka.:))
                      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 23:46
                        Gość portalu: Pom napisał(a):

                        > To rozumiem.:) Dobra ale nie idiotka.:))

                        widze, ze malo sie znamy, a duzo rozumiemy:)))
                        • Gość: Pom Re: nauka latania IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 23:51
                          Bośmy nie durne som. :)
                          Ale pora na mnie... Dobranoc Messjo:)
    • Gość: monik Re: nauka latania IP: 194.181.153.* 16.04.02, 16:00
      Pani Profesor wielce szanowna,
      a ja poprosze o szybki kursik przypominania, jak sie lata. moga byc to loty
      doszkalajace:)
      latam, choc nie wie, czy napewno umiem. czasami spadam i troche sie tluke i
      wtedy przestaje wierzyc, ze potrafie. zdarza sie, ze na czas jakis zapominam,
      ze umiem. a potem niebo takie blekitne, chmury te najbardziej malownicze i
      znowu chcialoby sie poszybowac w gore.
      Pani Profesor, to jak bedzie?
      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 16.04.02, 19:56
        droga moni!

        bedzie dobrze, amoze nawet lepiej...
        bo nawet taka madra i wszystko wiedzaca:))) pani profesor jak ja tez czasem spada
        na ziemie, na leb na szyje i tlucze sie dotkliwie...
        to nic nie szkodzi... spadac trzeba (inaczej zylabys z glowa w chmurach, a to tez
        niebezpieczne:)))
        najwazniejsze ze:
        -jesli wiesz ze juz lecialas, to napewno umiesz latac
        -latalas, wiec zawsze bedzie cie ciaglo by znow pofrunac (tego sie nie zapomina,
        jak jazdy na rowerze, czasami wydaje sie, ze jest inaczej, ale tylko dlatego, ze
        bola potluczenia i trzeba czasu by je wyleczyc)
        -spadnaine uczy ostrosnosci w dalszych lotach (dlatego kazdy nastepny lot jest
        piekniejszy i dluzszy)
        - chciac to moc, chodz brzmi to bardzo banalnie
        (praca domowa: patrz w niebo dlugo, tak dlugo jak sie da... i przypomnij sobie
        kiedy ostatnio lecialas... jakie mialas wtedy uczucie... pamietasz?...)

        licze na szybki raport i pozdrawiam
        prof. messja:)))
        > a ja poprosze o szybki kursik przypominania, jak sie lata. moga byc to loty
        > doszkalajace:)
        > latam, choc nie wie, czy napewno umiem. czasami spadam i troche sie tluke i
        > wtedy przestaje wierzyc, ze potrafie. zdarza sie, ze na czas jakis zapominam,
        > ze umiem. a potem niebo takie blekitne, chmury te najbardziej malownicze i
        > znowu chcialoby sie poszybowac w gore.
        > Pani Profesor, to jak bedzie?

        • Gość: monik Re: nauka latania IP: 194.181.153.* 17.04.02, 09:19
          Szanowna Pani Profesor:)
          ja tylko prosze nie 'moni' brrrr:)

          dzisiaj z natchnieniem do latania moze byc trudno. chmury nad miastem i jakos tak
          buro. niby wiem, ze wytrawnym pilotom zadna pogoda nie straszna, ale ja sie
          przeciez dlatego na kurs zglaszam, ze mam pewne braki.
          latalam jesienia i wczesna zima, Boze jak wysoko, jak bylo pieknie, choc
          usilowalam udawac, ze nie latam. potem cos sie ze skrzydlami stalo i zapikowalam
          w dol. bolalo, ciagle boli, na szczescie juz inaczej.
          a jeszcze kilka dni temu bylam w gorach, tak blisko chmur i nieba. orzel sunal
          tuz obok mojego ucha. prawdziwy, a nie jego cien:) i stopy same unosily sie nad
          ziemia. nawe wtedy, gdy powietrza brakowalo w plucach na normalny oddech, a sercu
          wydawalo sie, ze ma za malo miejsca w piersi. i nawet ten cholerny plecak tak
          strasznie nie ciazyl. moze nie byl to jeszcze pelen lot, ale na ziemi tez nie
          bylam.
          a czy Pani Profesor wie, ze w niebie jest zlociscie i blekitnie, zwlaszcza nad
          ranem. troche kicz, ale jaki piekny. i chmury pod stopami. niestety, stopy od
          chmur dzieli gruba wartswa samolotowych metali. nieszkodzi, bo i tak jest
          pieknie.
          nie wiem, czy praca na temat?
          na przekor pogodzie - sloneczny usmiech
          • kusy666 Re: nauka latania 17.04.02, 10:22
            A ja sobie strzele Red Bull-a i chmurki mi nie przeszkodza, ani ptaszki i inne
            latajace metalowe potwory, tak bede fruwal i fruwal za spadne na ziemie i bol
            straszny bedzie jak mnie boli wszedzie.

            Pozdr.
            • Gość: monik Re: nauka latania IP: 194.181.153.* 17.04.02, 11:32
              tak na sztucznych wspomagaczach - to sie nie liczy:) ale autorytetem to w tych
              sprawach jest Pani Profesor, wiec na moj glos mozesz, wyjatkowo, nie zwracac
              uwagi:)
              • kusy666 Re: nauka latania 17.04.02, 11:39
                Nie bylo napisane ze nie mozna uzywac dopalaczy, a co jest nie zabronione to
                jest dozwolone.
                • Gość: monik Re: nauka latania IP: 194.181.153.* 17.04.02, 14:34
                  i jakie wrazenia? z dopalaczami czy bez, jak ci sie lata? bo to jest przeciez
                  to o co nam chodzi, chyba ze sie myle. przeciez nie pilbys Red Bulla dla
                  przyjemnosci, bo jest paskudny!!!
                  • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.02, 15:42
                    i drogi, chyba, ze dla szpanu:)))

                    Gość portalu: monik napisał(a):

                    > i jakie wrazenia? z dopalaczami czy bez, jak ci sie lata? bo to jest przeciez
                    > to o co nam chodzi, chyba ze sie myle. przeciez nie pilbys Red Bulla dla
                    > przyjemnosci, bo jest paskudny!!!

              • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.02, 15:41
                zgadzam sie z twoim glosem:)

                Gość portalu: monik napisał(a):

                > tak na sztucznych wspomagaczach - to sie nie liczy:) ale autorytetem to w tych
                > sprawach jest Pani Profesor, wiec na moj glos mozesz, wyjatkowo, nie zwracac
                > uwagi:)

          • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.02, 15:37
            Gość portalu: monik napisał(a):

            > Szanowna Pani Profesor:)
            > ja tylko prosze nie 'moni' brrrr:)

            przepraszam, zjadlo mi sie literke...
            >
            > dzisiaj z natchnieniem do latania moze byc trudno. chmury nad miastem i jakos t
            > ak
            > buro. niby wiem, ze wytrawnym pilotom zadna pogoda nie straszna, ale ja sie
            > przeciez dlatego na kurs zglaszam, ze mam pewne braki.


            prosze mi sie tu nie martwic pogoda. wytrawny i madry pilot wie, ze nie przy
            kazdej pogodzie moze i powinnien latac... o to tu chodzi, by miec swiadomosc
            skrzydel i mozliwosci lotu, a nie o to by ciagle sie unosic...
            ja nie mam ambicji byc w dobrym humorze, usmiechnieta i pogodna przez cale zycie
            non stop i moim uczniom tez to odradzam. moze przyjemnie by bylo unosic sie caly
            czas, ale za to troche nudno...
            > latalam jesienia i wczesna zima, Boze jak wysoko, jak bylo pieknie, choc
            > usilowalam udawac, ze nie latam. potem cos sie ze skrzydlami stalo i zapikowala
            > m
            > w dol. bolalo, ciagle boli, na szczescie juz inaczej.
            > a jeszcze kilka dni temu bylam w gorach, tak blisko chmur i nieba. orzel sunal
            > tuz obok mojego ucha. prawdziwy, a nie jego cien:) i stopy same unosily sie nad
            >
            > ziemia. nawe wtedy, gdy powietrza brakowalo w plucach na normalny oddech, a ser
            > cu
            > wydawalo sie, ze ma za malo miejsca w piersi. i nawet ten cholerny plecak tak
            > strasznie nie ciazyl. moze nie byl to jeszcze pelen lot, ale na ziemi tez nie
            > bylam.
            > a czy Pani Profesor wie, ze w niebie jest zlociscie i blekitnie, zwlaszcza nad
            > ranem. troche kicz, ale jaki piekny. i chmury pod stopami. niestety, stopy od
            > chmur dzieli gruba wartswa samolotowych metali. nieszkodzi, bo i tak jest
            > pieknie.
            > nie wiem, czy praca na temat?
            > na przekor pogodzie - sloneczny usmiech

            praca jak najbardziej na temat, bardzo piekna i bardzo inspirujaca. musze z zalem
            dodac, ze mam bardzo zdolnego ucznia o silnych i wspanialych skrzydlach, szkoda
            tylko, ze moja pomoc nie bedzie tu potrzebna, przy tak duzym naturalnym
            talencie... moze zostaniesz w mojej klasie w charakterze konsultanta:)))
            co do gor - mysle ze jestes osoba, ktora jesli nie identycznie, to bardzo
            podobnie je odbiera: jako mozliwosc bycia soba w obcowaniu z przyroda, bycia
            wpelni wolnym i doskonalym... przy takich uczuciach zadne zmeczenie, ciezki
            plecak czy przemoczone buty nie sa wazne...
            a o niebie wiem... oczywiscie, ze wiem... inaczej przeciez nie wazylabym sie
            latania uczyc
            pozdrawiam bardzo slonecznie (u mnie naszczescie prawdziwe sloneczko troche
            swieci)
            i czekam na dalsze wypracowania
            (nie mam odwagi stawiac ci stopni, jestes tutaj nieoblgatoryjnie:)))

    • m_ona Re: nauka latania 17.04.02, 14:33
      Pisze sie!!!! Dajcie jakis form do wypelnienia!!!
      Tylko szybko, bo jam samouk i laaaaaaaaaaatam sobie juz troche i jest tak
      cudownie miedzy obloczkami i tylko nie wiem jak sie laduje???!!!

      Tego tez nauczy mnie Pani Psor? Tylko, bez twardego ladowania.
      Pozrawiam spod obloczkow.
      • Gość: monik ppsor IP: 194.181.153.* 17.04.02, 14:37
        ja sie dolaczam do prozby. kurs miekkiego ladowania poprosze. bo z szybowaniem,
        pominmy styl, wcale nie jest tak zle.
        • m_ona Re: ppsor 17.04.02, 14:39
          to moze zlozmy podanie, tylko byle odpowiedz byla szybciej niz w trybie
          urzedowym :-)
          • Gość: monik podanie IP: 194.181.153.* 17.04.02, 14:56
            ja sie oczywiscie dopisuje i podpisuje pod takim podaniem. zreszta, teraz
            podobno jest nastawienie na klienta/kursanta, wiec moze nasze sugestie zostana
            uwzglednione. patrzac sie na godziny dzialania Szanownej Pani Profesor,
            wychodzi, ze trzeba bedzie czekac do jutra. przynajmniej w moim wypadku.
            to siadam w lawce i cierpliwie czekam. postaram sie dzis troche uniesc nad
            ziemie w ramach cwiczen i nie poobijac:)
            • m_ona Re: podanie 17.04.02, 15:02
              :(((
              coz znow spedze nocke w niebie, chlip, chlip, bo jak bez nauki wyladuje, chlip
              chlip
              a Pani psor suuuurowa, oj surowa, moze nie byc tak latwo z tym nastawieniem na
              kursanta. Ale coz mi pozostalo, licze na odrobine laski ;-)
              • Gość: messja Re: podanie IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.02, 15:55
                drogie kursantki i uczennice... wlasnie zajrzalam do szkoly i szybciutko
                rozpatruje cieple jeszcze podanie. mam dla was przykra wiadomosc; zostaje
                odrzucone. patrzcie wyzej, byl taki jeden co spadochronu sie domagal i go
                odeslalam z kwitkiem... jakby to teraz wygladalo, gdybym wam dawala srodki
                asekuracyjne i znieczulajace? wygladaloby, ze pochwalam protekcje, jestem malo
                obiektywna i mam uprzedzenia... poza tym moje drogie, zeby tak naprawde wzbic sie
                w powietrze, plynac, dac sie uniesc, zapomniec o bolu, rozpaczy i cierpieniu...
                nie mozna jednoczesnie martwic sie o londowanie... albo rybki, albo akwarium!:))
                jesli naprawde juz kiedys latalyscie powinnyscie wiedziec, ze im piekniejszy i
                dluzszy lot, tym lepsze i bezpieczniejsze londowanie (to szkola prawdziwego
                latania, a nie rady sie pozbierac po zauroczeniu:)))
                pozdr
                prof. messja:)
                m_ona napisał(a):

                > :(((
                > coz znow spedze nocke w niebie, chlip, chlip, bo jak bez nauki wyladuje, chlip
                > chlip
                > a Pani psor suuuurowa, oj surowa, moze nie byc tak latwo z tym nastawieniem na
                > kursanta. Ale coz mi pozostalo, licze na odrobine laski ;-)

                • Gość: monik Re: podanie IP: 194.181.153.* 17.04.02, 16:16
                  ale PANI PROFESOR, my nie chcemy ulatwien, ani znieczulaczy! wydaje mi sie, bo
                  napewno moge pisac tylko za siebie, ze chodzi nam o techniczne sprawy. tak jak
                  wyklada sie techniki lotow (bo i szybowac mozna, i plynac w powietrzu,
                  nurkowac, skakac z chmury na chmure, i ... no nie wiem, inwecja sie mi
                  skonczyla) to slow kilka na temat ladowan tez by sie przydalo. te wszystkie
                  zwichniete kostki, przetracone kregoslupy, ze o morale i leku przed lataniem
                  nie wspomne. i wcale nie chodzi o asekuranctwo, tylko o bezpieczenstwo! to jak
                  bedzie wielce szanowna Pani Profesor?!?!
                  • Gość: messja Re: podanie IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.02, 16:29
                    chyba niedokladnie przeczytalas to co napisalam: ucze latania, ucze dobrego
                    latania i to ucze dobrze!:))
                    nie ucze ladowania bo: te umiejetnosc nabywasz wraz z lataniem, jednoczesnie...
                    takie "wash & go"... rozumiesz? jesli prawdziwie fruniesz, to nie boisz sie
                    spasc, bo wiesz, ze nie zrobisz sobie naprawde krzywdy spadajac, a drobne siniaki
                    same sie szybko goja...
                    powtarzam jeszcze raz: IM LEPIEJ I DLUZEJ FRUNIESZ TYM LEPSZE BEDZIESZ MIALA
                    LADOWANIE
                    a teraz prosze szybciutko przestac sie martwic i zaczac marzyc (np. o gorach, mam
                    pomysl juz na zajecia praktyczne w gorach:))
                    pozdr
                    prof. m:)
                    Gość portalu: monik napisał(a):

                    > ale PANI PROFESOR, my nie chcemy ulatwien, ani znieczulaczy! wydaje mi sie, bo
                    > napewno moge pisac tylko za siebie, ze chodzi nam o techniczne sprawy. tak jak
                    > wyklada sie techniki lotow (bo i szybowac mozna, i plynac w powietrzu,
                    > nurkowac, skakac z chmury na chmure, i ... no nie wiem, inwecja sie mi
                    > skonczyla) to slow kilka na temat ladowan tez by sie przydalo. te wszystkie
                    > zwichniete kostki, przetracone kregoslupy, ze o morale i leku przed lataniem
                    > nie wspomne. i wcale nie chodzi o asekuranctwo, tylko o bezpieczenstwo! to jak
                    > bedzie wielce szanowna Pani Profesor?!?!

            • Gość: messja Re: podanie IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.02, 15:46
              no i jak cwiczenia, przyjemne?:)) z moich obliczen wynika, ze ty cwiczyc duzo nie
              musisz, bo latasz calkiem niezle...


              Gość portalu: monik napisał(a):

              > ja sie oczywiscie dopisuje i podpisuje pod takim podaniem. zreszta, teraz
              > podobno jest nastawienie na klienta/kursanta, wiec moze nasze sugestie zostana
              > uwzglednione. patrzac sie na godziny dzialania Szanownej Pani Profesor,
              > wychodzi, ze trzeba bedzie czekac do jutra. przynajmniej w moim wypadku.
              > to siadam w lawce i cierpliwie czekam. postaram sie dzis troche uniesc nad
              > ziemie w ramach cwiczen i nie poobijac:)

              • Gość: monik Re: podanie IP: 194.181.153.* 17.04.02, 15:54
                a co z ladowaniami?!?!?! takie spokojne i delikatne, bez siniakow oczywiscie.
                faktycznie z lataniem u mnie nienajgorzej. wykonczenia mi troche brakuje. ten
                ostatni szlif by sie przydal.
                dziekuje za komplementy, siadam w katku bo sie rumienie (moze sie powinnam
                przeniesc na watek dla niesmialych?)
                • Gość: messja Re: podanie IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.02, 16:34
                  > dziekuje za komplementy, siadam w katku bo sie rumienie (moze sie powinnam
                  > przeniesc na watek dla niesmialych?)

                  prosze w mojej szkole nie wspominac o tym watku. to konkurenci.:))) a poza tym
                  jesli naprwde chcesz latac to zapomnij, ze kiedykolwiek bylas niesmiala... tutaj
                  nie ma dla nich miejsca, nie ma dla nich miejsca w powietrzu...
                  trzeba wierzyc w siebie w latanie i zapomniec o falszywej skromosci...
                  mysl sobie odtad tak: ludzie mnie doceniaja, bo na to zasluguje:)
                  • Gość: monik Re: podanie IP: 194.181.153.* 18.04.02, 12:22
                    > trzeba wierzyc w siebie w latanie i zapomniec o falszywej skromosci...
                    > mysl sobie odtad tak: ludzie mnie doceniaja, bo na to zasluguje:)

                    tak wie, a poczucie szczescia jest we mnie i nie zalezy od czynnikow
                    zewnetrznych! juz sie prawie tego na pamiec nauczylam, tylko czasami z
                    zapamietaniem mam problem. zwlaszcza, gdy okolicznosci niesprzyjajace.

                    a wracajac do latania i postepow. chwilowo rzeczywistosc troszke kule do nog
                    przyczepia, zeby czlowiek za daleko nie pofrunal. a ja sie nie daje i mysle sobie
                    co moznaby zrobic, zeby codziennosc przybrala wiecej kolorow. jakies takie
                    marzenia i plany jak je urealnic. jesli sie spelnia, to szefostwo dostanie piany,
                    ale co tam. oni za mnie zyc nie beda. tak na wszelki wypadek rozne warianty
                    przygotowuje, zeby mnie przyszlosc nie zaskoczyla (i tak to zrobi, jak zwykle).
                    wiec moze nie glowa w chmurach, a stopy centymetr nad ziemia:)
                    • Gość: messja odpowiedz IP: *.proxy.aol.com 19.04.02, 16:28
                      Gość portalu: monik napisał(a):

                      > > trzeba wierzyc w siebie w latanie i zapomniec o falszywej skromosci...
                      > > mysl sobie odtad tak: ludzie mnie doceniaja, bo na to zasluguje:)
                      >
                      > tak wie, a poczucie szczescia jest we mnie i nie zalezy od czynnikow
                      > zewnetrznych! juz sie prawie tego na pamiec nauczylam, tylko czasami z
                      > zapamietaniem mam problem. zwlaszcza, gdy okolicznosci niesprzyjajace.
                      >
                      > a wracajac do latania i postepow. chwilowo rzeczywistosc troszke kule do nog
                      > przyczepia, zeby czlowiek za daleko nie pofrunal. a ja sie nie daje i mysle sob
                      > ie
                      > co moznaby zrobic, zeby codziennosc przybrala wiecej kolorow. jakies takie
                      > marzenia i plany jak je urealnic. jesli sie spelnia, to szefostwo dostanie pian
                      > y,
                      > ale co tam. oni za mnie zyc nie beda. tak na wszelki wypadek rozne warianty
                      > przygotowuje, zeby mnie przyszlosc nie zaskoczyla (i tak to zrobi, jak zwykle).
                      >
                      > wiec moze nie glowa w chmurach, a stopy centymetr nad ziemia:)

                      i bardzo dobrze... widze, ze jestes tutaj zdecydowana prymuska:)))
                      a o planach i marzeniach prosze mi tu ladnie wszystko dokladnie opowiedziec...
                      jesli, nie da sie na fporum, to przeslij e-mail na moja skrzynke: messja@poczta.
                      gazeta.pl...
                      czekam z niecierpliwoscia na dalsze raporty i cieplych wiatrow zycze:)))
                      prof. messja:)
                      • Gość: monik Re: odpowiedz IP: *.mos.gov.pl / 194.181.153.* 25.04.02, 08:40
                        list wyslany na prywatne konsultacje, ciekawam, czy dotarl:)
    • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 21.04.02, 10:39
      z okazji dnia "mlodego lotnika" wszystkim uczniom trudnej sztuki latania
      wysokich lotow:)
      • zxc1973 Re: nauka latania 21.04.02, 12:31
        Gość portalu: messja napisał(a):

        > z okazji dnia "mlodego lotnika" wszystkim uczniom
        trudnej sztuki latania
        > wysokich lotow:)

        Dzie-ku-je-my!

        :-)
        • kusy666 Re: nauka latania 25.04.02, 09:47
          Im wyzej latasz tym bolesniejszy jest upadek.

          Halleeeelujaaaaaaaaa.
    • Gość: messja Re: nauka latania IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 02.07.02, 14:29
      jeszcze w zielone gramy
      jeszcze nie umieramy
      jeszcze sie spelnia nasze sny, marzenia, plany..
      tylko nie ulegajmy
      przedwczesnym niepokojom
      badzmy jak stare wroble
      ktore stracha sie nie boja!:))))

      z okazji dnia mlodego lotnika zycze przede wszystkim sobie i troche wam:)))
      • Gość: Pom Re: nauka latania IP: 2.4.STABLE* 02.07.02, 14:33
        Cholerka, to ja w kwietniu latałam?:))))
        • Gość: messja Re: nauka latania IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 02.07.02, 14:39
          Gość portalu: Pom napisał(a):

          > Cholerka, to ja w kwietniu latałam?:))))

          no, a co teraz u ciebie slychac?
          • Gość: Pom Re: nauka latania IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 21:23
            Spadłam, na szczęście miałam poduszki na pupie, teraz chodzę po ziemi, czasem
            podskoczę ale tylko na jedną nogę i idę dalej. Nie ma z kim pofruwać. I chyba
            dobrze na razie.
            • Gość: zxc1973 Re: nauka latania IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 21:31
              Gość portalu: Pom napisał(a):

              > I chyba dobrze na razie.

              Lepiej chwile odczekac i ochlonac :-)

              • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.07.02, 21:50
                dawno juz to powinnambyla powiedziec...
                mi niekoniecznie chodzi o takie latanie z milosci do tej jednej jedynej osoby...
                przeciez unosza nas tez i inne uczucia...
                no wlasnie jakie? czy ktos wie?:)


                Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

                > Gość portalu: Pom napisał(a):
                >
                > > I chyba dobrze na razie.
                >
                > Lepiej chwile odczekac i ochlonac :-)
                >

                • Gość: zxc1973 Sila napedowa latania? IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 23:07
                  Gość portalu: messja napisał(a):

                  > dawno juz to powinnambyla powiedziec...
                  > mi niekoniecznie chodzi o takie latanie z milosci do
                  tej jednej jedynej osoby..
                  > .
                  > przeciez unosza nas tez i inne uczucia...
                  > no wlasnie jakie? czy ktos wie?:)

                  :-? Dzikie pozadanie? Przyjazn i braterstwo? Niech ktos
                  jeszcze sie wypowie :-/
                  • merit3 Re: Sila napedowa latania? 02.07.02, 23:19
                    Dopisuje trzy:))

                    - radosc sukcesu?
                    - euforia zwyciestwa?
                    - szczescie...wygranej w totka?;)
                    • Gość: messja Re: Sila napedowa latania? IP: 193.132.126.* 03.07.02, 11:48
                      przykro mi, ale ten watek jest scisle dla elitarnego klubu wzajemnej adoracji i
                      prosze cie, bys wiecej na nim nie zabierala glosu...
                      z gory dziekuje
                      z czalym szacunkiem i zyczliowscia:))))
                      wlasciciel


                      merit3 napisał(a):

                      > Dopisuje trzy:))
                      >
                      > - radosc sukcesu?
                      > - euforia zwyciestwa?
                      > - szczescie...wygranej w totka?;)

                      • merit3 Re: Sila napedowa latania? 03.07.02, 18:46
                        Gość portalu: messja napisał(a):

                        > przykro mi, ale ten watek jest scisle dla elitarnego
                        klubu wzajemnej adoracji i
                        >
                        > prosze cie, bys wiecej na nim nie zabierala glosu...
                        > z gory dziekuje
                        > z czalym szacunkiem i zyczliowscia:))))
                        > wlasciciel
                        >
                        Masz wysublimowane poczucie humoru:)))
                        Zaczynam Cie nawet lubic:)
                        Wlacze ten dowcip do swojego zbioru kawalow:))

                        • Gość: messja Re: Sila napedowa latania? IP: *.proxy.aol.com 03.07.02, 19:13
                          do niektorych ludzi dobrym slowem nie dotrzesz:)))))


                          merit3 napisał(a):

                          > Gość portalu: messja napisał(a):
                          >
                          > > przykro mi, ale ten watek jest scisle dla elitarnego
                          > klubu wzajemnej adoracji i
                          > >
                          > > prosze cie, bys wiecej na nim nie zabierala glosu...
                          > > z gory dziekuje
                          > > z czalym szacunkiem i zyczliowscia:))))
                          > > wlasciciel
                          > >
                          > Masz wysublimowane poczucie humoru:)))
                          > Zaczynam Cie nawet lubic:)
                          > Wlacze ten dowcip do swojego zbioru kawalow:))
                          >

                          • merit3 Re: Sila napedowa latania? 03.07.02, 19:22
                            Gość portalu: messja napisał(a):

                            > do niektorych ludzi dobrym slowem nie dotrzesz:)))))
                            >
                            Jestem optymistka i mam nadzieje, ze dotre:)
                            Byc moze, jak zauwazylas, do niektorych:)

                            • Gość: messja Re: Sila napedowa latania? IP: *.proxy.aol.com 03.07.02, 19:25
                              nie ma rady? nie pojdziesz sobie, prawda? na zlosc popsujesz mi watek? zeby
                              udowodnic wszystkim, ze nie mialas racji:))))


                              merit3 napisał(a):

                              > Gość portalu: messja napisał(a):
                              >
                              > > do niektorych ludzi dobrym slowem nie dotrzesz:)))))
                              > >
                              > Jestem optymistka i mam nadzieje, ze dotre:)
                              > Byc moze, jak zauwazylas, do niektorych:)
                              >

                              • merit3 Re: Sila napedowa latania? 03.07.02, 19:53
                                W czym nie mialam racji i w jaki sposob chce, Twoim
                                zdaniem, zepsuc Twoj watek?
                                Odezwalam sie po wypowiedzi zxc1973, ktora brzmiala
                                nastepujaco:
                                >:-? Dzikie pozadanie? Przyjazn i braterstwo? Niech ktos
                                >jeszcze sie wypowie :-/

                                Zwroc uwage na ostatnie zdanie, ktore bylo chyba
                                zacheta do powiedzenia czegos, prawda?
                                • Gość: messja Re: Sila dilerow "zyczliwosci" w mojej szkole:) IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.07.02, 21:04
                                  ale nie do ciebie, prawda?
                                  chyba nie trudno sie domyslec, nawet tobie, ze twoje zdanie nie bedzie mnie
                                  interesowac...
                                  a nawet jesli mialas co do tego watpliwosci, to moja prosba powinnabyla to
                                  rozwiac....
                                  a ty nadal tutaj jestes i nie sposob cie zniechecic:))))))
                                  pewno znowu ta twoja zyczliwosc i sklonnosc do kompromisu:)
                                  trudno, poddaje sie.... czsami trzeba i takim ustapic:)


                                  merit3 napisał(a):

                                  > W czym nie mialam racji i w jaki sposob chce, Twoim
                                  > zdaniem, zepsuc Twoj watek?
                                  > Odezwalam sie po wypowiedzi zxc1973, ktora brzmiala
                                  > nastepujaco:
                                  > >:-? Dzikie pozadanie? Przyjazn i braterstwo? Niech ktos
                                  > >jeszcze sie wypowie :-/
                                  >
                                  > Zwroc uwage na ostatnie zdanie, ktore bylo chyba
                                  > zacheta do powiedzenia czegos, prawda?

                                  • merit3 Re: Sila dilerow 03.07.02, 21:36
                                    Znowu mylisz czasy, Messja, tym razem te zwykle, zegarowe:)
                                    Twoja prosba, jak ja nazywasz, nastapila PO moim poscie.
                                    Juz zaczynam rozumiec Twoj sposob rozmowy, czy dyskusji
                                    (choc tym przekomarzankom daleko do tego).
                                    Dopasowujesz sobie co sie da, bez wzgledu na logike i
                                    charakter zdarzen, aby tylko miec ostatnie slowo.
                                    Ale skoro jestes taka pewna swoich racji (przeczacych
                                    zreszta temu, co pisalas wczesniej, ale - jak
                                    zaznaczylam - dla Ciebie to nie ma znaczenia) to czy
                                    musisz sie podpierac "wszystkimi", potrzebujesz
                                    poklasku czy wsparcia wobec slabosci wlasnych argumentow?
                                    Postepuj tak, jak sama wczesniej glosilas i wszystko
                                    sie ulozy. Tylko, ze niestety prawdopodobnie nie
                                    potrafisz, to wczesniej bylo na pokaz. A tak naprawde...
                                    • Gość: messja Re: Sila dilerow "zyczliwosci" w mojej szkole:))) IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.07.02, 21:43
                                      juz nie wiem, czy smiac sie czy plakac.... przeczytaj nieboraczku jeszcze raz co
                                      napisalam, a potem jeszcze raz i jeszcze raz, moze zobaczysz to swoje "po":))))))
                                      bo nastapila po.... i wcale nie twierdzilam inaczej....
                                      a teraz przepros, na kolana i pocaluj pania profesor w reke, albo nie, jeszcze
                                      czegos sie nabawie:)))


                                      merit3 napisał(a):

                                      > Znowu mylisz czasy, Messja, tym razem te zwykle, zegarowe:)
                                      > Twoja prosba, jak ja nazywasz, nastapila PO moim poscie.
                                      > Juz zaczynam rozumiec Twoj sposob rozmowy, czy dyskusji
                                      > (choc tym przekomarzankom daleko do tego).
                                      > Dopasowujesz sobie co sie da, bez wzgledu na logike i
                                      > charakter zdarzen, aby tylko miec ostatnie slowo.
                                      > Ale skoro jestes taka pewna swoich racji (przeczacych
                                      > zreszta temu, co pisalas wczesniej, ale - jak
                                      > zaznaczylam - dla Ciebie to nie ma znaczenia) to czy
                                      > musisz sie podpierac "wszystkimi", potrzebujesz
                                      > poklasku czy wsparcia wobec slabosci wlasnych argumentow?
                                      > Postepuj tak, jak sama wczesniej glosilas i wszystko
                                      > sie ulozy. Tylko, ze niestety prawdopodobnie nie
                                      > potrafisz, to wczesniej bylo na pokaz. A tak naprawde...

                                      • merit3 Re: Sila dilerow 03.07.02, 22:27
                                        Mila jestes:)
                                        Dokoncze wiec ostatnie zdanie. Uzaleznialam to od
                                        Twojej wypowiedzi... Tja, ta nieszczesna sklonnosc do
                                        kompromisu:)

                                        A tak naprawde...to brak Ci klasy. Jestem przekonana,
                                        ze kilka osob na tym forum, czytajacych te nasza
                                        rozmowe po prostu wstydzi sie za Ciebie. Czy nie
                                        dziwne, ze pozostali przyjeli autentycznie do
                                        wiadomosci moje przyznanie sie do bledu jesli chodzi o
                                        forme w jakiej wyrazilam swoje zastrzezenia, a Ty nie?
                                        Kilkakrotnie za to przeprosilam, zostalo to przyjete
                                        (w tym bardzo wyraznie przez Ciebie) i wlasnie na tym
                                        rozdzial nalezalo zamknac. Kilkakrotnie apelowal np. o
                                        to Janek.
                                        Tymczasem Ty zaatakowalas mnie w niewybredny sposob i
                                        na tym watku, i na zalozonym przez white_falcon.
                                        Wyznajesz dziwna folozofie, jezeli uwazasz, ze to jest
                                        OK. I mylisz sie, jesli myslisz, ze mozesz mi
                                        naupychac, a ja zwine uszy po sobie.
                                        Nie byloby tej salej slownej przepychanki, gdyby nie
                                        Twoj glos po moim tu pierwszym poscie. Nawet nie
                                        mialam zamiaru dalej sie w ten watek angazowac.
                                        Przygotowuj sie lepiej do lekcji Pani Profesor, jesli
                                        chcesz czegos nauczyc:) Tym bardziej, jezeli
                                        zakladasz, ze masz do czynienia z matolem:))
                                        • Gość: messja brak sily na matolow:) IP: *.proxy.aol.com 04.07.02, 00:39
                                          wiesz... nie chce mi sie juz nic do ciebie pisac...
                                          jestes matolem i juz:)
                                          a jesli sie nie zniechecisz to trudno, jakos to przezyjemy:)


                                          merit3 napisał(a):

                                          > Mila jestes:)
                                          > Dokoncze wiec ostatnie zdanie. Uzaleznialam to od
                                          > Twojej wypowiedzi... Tja, ta nieszczesna sklonnosc do
                                          > kompromisu:)
                                          >
                                          > A tak naprawde...to brak Ci klasy. Jestem przekonana,
                                          > ze kilka osob na tym forum, czytajacych te nasza
                                          > rozmowe po prostu wstydzi sie za Ciebie. Czy nie
                                          > dziwne, ze pozostali przyjeli autentycznie do
                                          > wiadomosci moje przyznanie sie do bledu jesli chodzi o
                                          > forme w jakiej wyrazilam swoje zastrzezenia, a Ty nie?
                                          > Kilkakrotnie za to przeprosilam, zostalo to przyjete
                                          > (w tym bardzo wyraznie przez Ciebie) i wlasnie na tym
                                          > rozdzial nalezalo zamknac. Kilkakrotnie apelowal np. o
                                          > to Janek.
                                          > Tymczasem Ty zaatakowalas mnie w niewybredny sposob i
                                          > na tym watku, i na zalozonym przez white_falcon.
                                          > Wyznajesz dziwna folozofie, jezeli uwazasz, ze to jest
                                          > OK. I mylisz sie, jesli myslisz, ze mozesz mi
                                          > naupychac, a ja zwine uszy po sobie.
                                          > Nie byloby tej salej slownej przepychanki, gdyby nie
                                          > Twoj glos po moim tu pierwszym poscie. Nawet nie
                                          > mialam zamiaru dalej sie w ten watek angazowac.
                                          > Przygotowuj sie lepiej do lekcji Pani Profesor, jesli
                                          > chcesz czegos nauczyc:) Tym bardziej, jezeli
                                          > zakladasz, ze masz do czynienia z matolem:))

                            • Gość: messja Re: Sila napedowa latania? IP: *.proxy.aol.com 03.07.02, 19:47
                              tja... to bylo pewno wtedy jak nas od kretynow i malolatow wyzywalas....
                              :))))) mamy rozne pojecie dobrego slowa - wiec odejz, niech nie marnuje wiecej
                              czasu na takich matolow jak ty:)


                              merit3 napisał(a):

                              > Gość portalu: messja napisał(a):
                              >
                              > > do niektorych ludzi dobrym slowem nie dotrzesz:)))))
                              > >
                              > Jestem optymistka i mam nadzieje, ze dotre:)
                              > Byc moze, jak zauwazylas, do niektorych:)
                              >

                              • merit3 Re: Sila napedowa latania? 03.07.02, 21:20
                                Gość portalu: messja napisał(a):

                                > tja... to bylo pewno wtedy jak nas od kretynow i
                                malolatow wyzywalas....
                                > :))))) mamy rozne pojecie dobrego slowa - wiec odejz,
                                niech nie marnuje wiecej
                                > czasu na takich matolow jak ty:)


                                Hmm, mylisz gramatyczne czasy Messja i nie tylko
                                gramatyczne. Napisalam:

                                > Jestem optymistka i mam nadzieje, ze dotre:)

                                Istota tej wypowiedzi to czas przyszly. Ty odpowiadasz:

                                > tja... to bylo pewno wtedy jak nas od kretynow i
                                malolatow wyzywalas....

                                Piszesz w czasie przeszlym.
                                Nie umiesz, nawet po wyjasnieniach, zamknac pewnego
                                rozdzialu. Daj Ci Boze zdrowie, skoro Ci z tym dobrze,
                                przypominaj sobie bez przerwy, bez wzgledu na to, co
                                nastapilo pozniej.
                                Ot, zwyczajnie judzisz? Przykre...
                                Do pozostalej czesci Twojej wypowiedzi sie nie odnosze,
                                szkoda slow.
                                Zawolaj moze tutaj wszystkich, zeby sobie przeczytali.
                                Coz, wyszlo szydlo z worka.
                                Nie moge nawet powiedziec, ze sie na Tobie zawiodlam.





                                • Gość: messja Re: Sila napedowa latania? IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.07.02, 21:26
                                  tja.... dobre:)))
                                  zamknac, rozdzial po ktorym to nastapila sielanka, podalismy sobie rece, wypilsmy
                                  brudzia i dalas mi w prezencie swoj dom, samochod i meza:)))))
                                  (z zyczliwosci tylko powiedzialas pare milych slow, poprawilas ortografie,
                                  gramatyke i wyjasnilas, ze "obrazliwie" jest spoko, skoro nie
                                  jest "wulgarnie":)))))

                                  a tym szydlem, podrap sie tam gdzie cie swedzi:))))
                  • Gość: messja Re: Sila napedowa latania? IP: 193.132.126.* 03.07.02, 11:49
                    dziekie pozadanie to nie uczucie, to hormony....
                    oj 3literki cos slabo cie nauczylam latac:)
                    ale probuj dalej:)

                    Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

                    > Gość portalu: messja napisał(a):
                    >
                    > > dawno juz to powinnambyla powiedziec...
                    > > mi niekoniecznie chodzi o takie latanie z milosci do
                    > tej jednej jedynej osoby..
                    > > .
                    > > przeciez unosza nas tez i inne uczucia...
                    > > no wlasnie jakie? czy ktos wie?:)
                    >
                    > :-? Dzikie pozadanie? Przyjazn i braterstwo? Niech ktos
                    > jeszcze sie wypowie :-/

                    • Gość: zxc1973 Re: Sila napedowa latania? IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 13:47
                      Gość portalu: messja napisał(a):

                      > dziekie pozadanie to nie uczucie, to hormony....
                      > oj 3literki cos slabo cie nauczylam latac:)
                      > ale probuj dalej:)

                      :-/ W sumie do latania to mi jeszcze daleko... :-/
                      Moze jakas podpowiedz?
                      • Gość: messja Re: Sila napedowa latania? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 03.07.02, 13:54
                        hmmm... ciezka sprawa, prawde mowiac lekcje sa w lekkim zawieszeniu z powodu
                        niedyspozycji lotniczej ciala pedagogicznego....
                        ale jak powieje zdrowo, to jakies malenkie cwiczenie po starej znajomosci dosle:)


                        Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

                        > Gość portalu: messja napisał(a):
                        >
                        > > dziekie pozadanie to nie uczucie, to hormony....
                        > > oj 3literki cos slabo cie nauczylam latac:)
                        > > ale probuj dalej:)
                        >
                        > :-/ W sumie do latania to mi jeszcze daleko... :-/
                        > Moze jakas podpowiedz?

                        • Gość: Pom Re: Sila napedowa latania? IP: 2.4.STABLE* 03.07.02, 15:37
                          A może tu o zwykła radość życia chodzi? Taką uświadomioną?:)
                          • Gość: messja Re: Sila napedowa latania? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 03.07.02, 15:38
                            Gość portalu: Pom napisał(a):

                            > A może tu o zwykła radość życia chodzi? Taką uświadomioną?:)

                            pieknie powiedziane, mysle ze bedziesz wysoko latac (niekoniecznie opierajac sie
                            na czyis skrzydlach)
      • Gość: monik Re: nauka latania IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 02.07.02, 14:59
        Pani profesor, rozkladamy skrzydla do lotu?:)
        jestem za, zwlaszcza, ze to co pisalam dwa miesiace temu staje sie
        rzeczywistoscia!!!:)))

        i jeszcze troche poezji:)
        "nie daj mi Boze, bron Boze skosztowac
        tak zwanej zyciowej madrosci (...)"

        Gość portalu: messja napisał(a):

        > jeszcze w zielone gramy
        > jeszcze nie umieramy
        > jeszcze sie spelnia nasze sny, marzenia, plany..
        > tylko nie ulegajmy
        > przedwczesnym niepokojom
        > badzmy jak stare wroble
        > ktore stracha sie nie boja!:))))
        >
        > z okazji dnia mlodego lotnika zycze przede wszystkim sobie i troche wam:)))

        • Gość: messja Re: nauka latania IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 02.07.02, 16:29
          ale szczegolow nie ujawnilas, nawet w @... to jak mam ci gratulowac?:)))

          Gość portalu: monik napisał(a):

          > Pani profesor, rozkladamy skrzydla do lotu?:)
          > jestem za, zwlaszcza, ze to co pisalam dwa miesiace temu staje sie
          > rzeczywistoscia!!!:)))
          >
          > i jeszcze troche poezji:)
          > "nie daj mi Boze, bron Boze skosztowac
          > tak zwanej zyciowej madrosci (...)"
          >
          > Gość portalu: messja napisał(a):
          >
          > > jeszcze w zielone gramy
          > > jeszcze nie umieramy
          > > jeszcze sie spelnia nasze sny, marzenia, plany..
          > > tylko nie ulegajmy
          > > przedwczesnym niepokojom
          > > badzmy jak stare wroble
          > > ktore stracha sie nie boja!:))))
          > >
          > > z okazji dnia mlodego lotnika zycze przede wszystkim sobie i troche wam:))
          > )
          >

          • Gość: monik Re: nauka latania IP: *.mos.gov.pl / 194.181.153.* 02.07.02, 16:49
            bo ich sama nie znam:)
            moze wyjazd bedzie udany pod roznymi wzgledami.
            moze w zwiazku z tym bedzie parapetowa w przyszlym roku.
            moe znowu przypomne sobie jak to jest latac wysoko, bardzo wysoko.

            nowe nadzieje, nowe obawy. zycie.
            ZYCIE:))))
            • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.07.02, 19:35
              Gość portalu: monik napisał(a):

              > bo ich sama nie znam:)
              > moze wyjazd bedzie udany pod roznymi wzgledami.
              > moze w zwiazku z tym bedzie parapetowa w przyszlym roku.
              > moe znowu przypomne sobie jak to jest latac wysoko, bardzo wysoko.
              >
              > nowe nadzieje, nowe obawy. zycie.
              > ZYCIE:))))


              moze....
              jesli nie bedziesz chciala sie ze mna podzielic swoja radoscia, to sie nie dziw
              ze nie wczuje sie calkiem w nastroj twojego entuzjazmu....
              kobieto, albo powiedz wogole o co tu chodzi, albo daj mi spokoj....:)
              • Gość: zxc1973 Re: nauka latania IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 19:54
                Gość portalu: messja napisał(a):

                > kobieto, albo powiedz wogole o co tu chodzi, albo
                daj mi spokoj....:)

                Wlasnie, jak sie powiedzialo A, to tzrba i powiedziec
                B... (beee) :-)
                • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.07.02, 20:34
                  a ty sie nie smiej ze mnie:)

                  Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

                  > Gość portalu: messja napisał(a):
                  >
                  > > kobieto, albo powiedz wogole o co tu chodzi, albo
                  > daj mi spokoj....:)
                  >
                  > Wlasnie, jak sie powiedzialo A, to tzrba i powiedziec
                  > B... (beee) :-)

    • Gość: messja do wszystkich! IP: *.proxy.aol.com 03.07.02, 19:30
      grasuje po szkole niebezpieczny osobnik,a moze nawet osobniczka...
      prosze uwazac i czkam na jakies propozycje jak sie jej pozbyc...
      (szczegolnie licze na 3literki, juz nie raz bylam pod wrazeniem jego
      pomyslowowosci:)))
      • Gość: zxc1973 Re: do wszystkich! IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 20:57
        Ufff... wlasnie wrocilem i co widze? straszne
        awantury... ;-))

        Gość portalu: messja napisał(a):

        > grasuje po szkole niebezpieczny osobnik,a moze nawet
        osobniczka...
        > prosze uwazac i czkam na jakies propozycje jak sie
        jej pozbyc...
        > (szczegolnie licze na 3literki, juz nie raz bylam pod
        wrazeniem jego
        > pomyslowowosci:)))

        Dziekuje, ale moze to nie osobniczka, a kolejne widmo z
        "Dziadow" A.Mickiewicza, ktore chce sie nauczyc latac?
        ;-)))))) Widmo, jak widmo, trudno oczekiwac, ze poprosi
        o przyjecie w poczet uczniow ;-)
        • Gość: messja Re: do 3literki IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.07.02, 21:07
          raczej sila nieczysta... a po "dziadach" pewno chodzi, bo nie sposob jej
          przegonic... nie poprosi, bo wie, ze nikt powaznie jej propozycji nie rozwazy:)

          a skad wrociles?
          i co dasz mi jaka rade, czy musze radzic sobie sama?:)

          Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

          > Ufff... wlasnie wrocilem i co widze? straszne
          > awantury... ;-))
          >
          > Gość portalu: messja napisał(a):
          >
          > > grasuje po szkole niebezpieczny osobnik,a moze nawet
          > osobniczka...
          > > prosze uwazac i czkam na jakies propozycje jak sie
          > jej pozbyc...
          > > (szczegolnie licze na 3literki, juz nie raz bylam pod
          > wrazeniem jego
          > > pomyslowowosci:)))
          >
          > Dziekuje, ale moze to nie osobniczka, a kolejne widmo z
          > "Dziadow" A.Mickiewicza, ktore chce sie nauczyc latac?
          > ;-)))))) Widmo, jak widmo, trudno oczekiwac, ze poprosi
          > o przyjecie w poczet uczniow ;-)

          • Gość: zxc1973 Re: do 3literki IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 22:50
            Gość portalu: messja napisał(a):

            > raczej sila nieczysta... a po "dziadach" pewno
            chodzi, bo nie sposob jej
            > przegonic... nie poprosi, bo wie, ze nikt powaznie
            jej propozycji nie rozwazy:)

            Tu trzeba kusego zwabic ;-)

            > a skad wrociles?

            Jak to skad? Z miasta po ciezkim dni spedzonym na walce
            o lepsze jutro ;-)

            > i co dasz mi jaka rade, czy musze radzic sobie sama?:)

            Jakby to powiedziec... Ja Cie znam skadinad ;-) A merit
            robi na razie tylko przedstawienie ;-))) W kazdym razie
            ma niesamowite tendencje do "psucia watkow" - a jeszcze
            niedawno tak bardzo jej sie to nie podobalo i
            przeszkadzalo :-)))))) A jakich fajnych epitetow
            uzywala wobec ludzi tak robiacych ;-))))))))))))

            W kazdym razie zrobila sie awantura godna bufetu na
            dworcu w Kutnie ;-))) (oczywiscie nie mam nic przeciwko
            miastu Kutno, tamtejszemu dworcowi, PKP, bufetom itp.).
            • merit3 A kysz, zly duch znika:) 04.07.02, 00:35
              Nie wiem, jak to bywa w Kutnie, zxc1973, nigdy mnie tam
              nie zanioslo:(
              Sorry, ani mi przez mysl nie przeszlo by straszyc w
              Waszej szkole. Tylko ta Wasza Pani zaczela mnie rugac,
              a ja niepokornym duchem jestem:)
              Nie musze sie uczyc latac, swoje tysiace godzin w
              oblokach zaliczylam:) Tu jeszcze na dodatek podania,
              prosby, zalaczniki... - nie, to zdecydowanie nie dla
              mojego wolnego ducha!
              Kusego sie raczej nie przestraszam, jako zly duch,
              znalazlabym pewnie z nim wspolny jezyk.
              Nie musicie odprawiac "dziadow", juz z Waszej szkoly
              ulatuje.
              Szybujcie sobie w przestworzach, ale zawsze z otwartymi
              oczami:)
              • Gość: messja Re: A kysz, zly duch znika:) IP: *.proxy.aol.com 04.07.02, 00:42
                widziales 3literki, dobrze wiedzialam, co robie wolajac cie o pomoc....
                chyba poszla, ale ciekawe czy nie wroci...
                brrrrrrrrr. oby:)
    • Gość: bleb Re: nauka latania IP: *.gliwice.pl / *.sownet.gliwice.pl 04.07.02, 02:38
      To ja poprosze nauke ladowania, bo latac, to latam od dluzszego czasu i nie moge sie zorietowac to w tym statku kopnac aby zmienil swoj kurs i miekko usadzil sie na ziemi. :-)

      bleb
      • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 04.07.02, 10:49
        Gość portalu: bleb napisał(a):

        > To ja poprosze nauke ladowania, bo latac, to latam od dluzszego czasu i nie mog
        > e sie zorietowac to w tym statku kopnac aby zmienil swoj kurs i miekko usadzil
        > sie na ziemi. :-)
        >
        > bleb


        witam w mojej szkole nowego ucznia:)
        ale dlaczego chcesz ladowac?
        dlaczego latanie sprawia problem?
        • Gość: bleb Re: nauka latania IP: *.gliwice.pl / *.sownet.gliwice.pl 04.07.02, 11:26
          Gość portalu: messja napisał(a):

          > witam w mojej szkole nowego ucznia:)
          > ale dlaczego chcesz ladowac?
          > dlaczego latanie sprawia problem?

          Bo tam gdzie latam sa bardzo geste chmury i nie widze gdzie lece. Czasem chmury robia sie naprawde geste, a ja po prostu chcialbym wyladowc i gdzies spokojnie zagrzac sobie miejsce na ziemi. Tylko to nie takie proste bo samolot kieruje sie samym soba a ja moge tylko biernie obserwowac i drapac sie w glowe. No i mam lek wysokosci ;-)

          bleb
          • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 04.07.02, 11:37
            gosh! z lekiem wysokosci bralaes sie za latanie?:))))))
            trudno mi cos doradzic, bo nie wiem na czym polega dokladnie problem chmur...
            jakiego rodzaju to sa chmury? dlaczego tak przeszkadzaja?
            ale na wstepie mysle, ze dobrze by bylo, gdybys sprobowal znalezc duzo wolnego
            czasu, np. caly calutki, dzien, ktory poswiecilbys na myslenie o tym jak bedzie
            wygladac twoje zycie, zaraz po tym jak wyladujesz... co zrobisz, co bedziesz
            mial, a czego nie, co bedzie pozytywnego, co negatywnego w tym zyciu....
            ale gimnastykuj wyobraznie, zrob to dokladnie, a nie na lapacapu...
            pozdr
            i czekam na raport
            prof. messja


            Gość portalu: bleb napisał(a):

            > Gość portalu: messja napisał(a):
            >
            > > witam w mojej szkole nowego ucznia:)
            > > ale dlaczego chcesz ladowac?
            > > dlaczego latanie sprawia problem?
            >
            > Bo tam gdzie latam sa bardzo geste chmury i nie widze gdzie lece. Czasem chmury
            > robia sie naprawde geste, a ja po prostu chcialbym wyladowc i gdzies spokojnie
            > zagrzac sobie miejsce na ziemi. Tylko to nie takie proste bo samolot kieruje s
            > ie samym soba a ja moge tylko biernie obserwowac i drapac sie w glowe. No i mam
            > lek wysokosci ;-)
            >
            > bleb

            • Gość: bleb Re: nauka latania IP: *.gliwice.pl / *.sownet.gliwice.pl 04.07.02, 12:14
              Ja raczej czekam na moment kiedy maszyna zgodzi sie na to aby nia sterowac, i jak tylko troche sie przejasni, to wybiore najlepsze mozliwe miejsce do ladowania. I pewnie bedzie na latajacej wyspie z drzewem czeresniowym :-). Bo ja lubie latac, tylko szkoda ze wpadlem w taki duuuzy front atmosferyczny...

              bleb
              • Gość: messja Re: nauka latania IP: *.proxy.aol.com 04.07.02, 12:20
                rozumiem, to straszne uczucie, kiedy zdaje sie nam, ze ster wymyka sie z rak....
                ale tak naprawde to zawsze masz jakis wplyw na to co z samolotem sie dzieje....
                tylko, tylko czsami jest baaaaaardzo malo widoczny....
                powodzenia
                mam nadzieje, ze dostane kartke z latajacej wyspy z drzewem czeresniowym:)
                duzo szczescia i pomyslnych wiatrow
                messja

                Gość portalu: bleb napisał(a):

                > Ja raczej czekam na moment kiedy maszyna zgodzi sie na to aby nia sterowac, i j
                > ak tylko troche sie przejasni, to wybiore najlepsze mozliwe miejsce do ladowani
                > a. I pewnie bedzie na latajacej wyspie z drzewem czeresniowym :-). Bo ja lubie
                > latac, tylko szkoda ze wpadlem w taki duuuzy front atmosferyczny...
                >
                > bleb

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka