Gość: kociaczek
IP: *.udn.pl
29.01.05, 18:10
co o niej myślicie?Myśle ze będąc nastolatkiem -jest ona nawet czymś
przyjemnym. Sam widok,albo krótkie spojrzenie obiektu naszych uczuć
doprowadza nas do euforii. Ale w wieku dwudziestu paru lat - to coś
strasznego... Czy jest jakiś sposób by wyrwać sie z jej sideł i zacząć
wierzyć że po ziemi chodzi jeszcze ktoś kto rozpali w nas takie same uczucia??