kusy3x6 20.06.02, 09:10 Czym jest milosc, a czym kochanie, Po mej glowie blaka sie to pytanie, A ja tesknie do Ciebie, bo tak bardzo kocham Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
roseland Re: Wschod slonca nad baltykiem 20.06.02, 09:26 e tam, kłamiesz jak z nut :) Odpowiedz Link Zgłoś
rianonn Re: Wschod slonca nad baltykiem 20.06.02, 09:33 kusy3x6 napisał(a): > Czym jest milosc, a czym kochanie, > Po mej glowie blaka sie to pytanie, > A ja tesknie do Ciebie, > bo tak bardzo kocham Ciebie. A co ma do tego Bałtyk i wschodzące słońce? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Una Re: Wschod slonca nad baltykiem IP: 62.233.135.* 20.06.02, 09:58 ... i teraz refren: pod balkonem krzewu liście pełne dżdżu, siadła żaba pełna wdzięku a dlaczego właśnie tu? Odpowiedz Link Zgłoś
ireo Re: żaba 20.06.02, 10:04 zawsze chcialem, zeby mi ktos w koncu wyjasnil co to jest ten 'dżdż' (czy to slowo w ogole ma mianownik?) [na marginesie:] wydaje sie, ze slowo Baltyk w tytule watku pochodzi od nazwy popularnego alkoholu, ktory najwyrazniej byl inspiracja Autora. Odpowiedz Link Zgłoś
rianonn Re: Wschod slonca nad baltykiem 20.06.02, 10:16 Gość portalu: Una napisał(a): > ... i teraz refren: > pod balkonem krzewu liście pełne dżdżu, > siadła żaba pełna wdzięku > a dlaczego właśnie tu? ...nie wiedział nikt - i ona chyba też, ... bla bla bla..... ... bla bla bla..... kontemplowała deszcz, przeżuwając peż sorry za bla bla, ale tekstu nie pamiętam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Una Re: do Ireo(reszta nie czytać, UWAGA NUDY!) IP: 62.233.135.* 20.06.02, 10:32 Dżdżu to dawna forma dopełniacza liczby pojedynczej rzeczownika deszcz, mającego wtedy w innych przypadkach formy: C. dżdżowi, N. dżdżem, Ms. dżdżu (forma B. liczby pojedynczej tego wyrazu nie istnieje), a w liczbie mnogiej: Mianownik i Biernik - dżdże, D. dżdżów, C. dżdżom, N. dżdżami, Ms. dżdżach. Wszystkich tych form współcześnie używa się jako podniosłych lub poetyckich. We frazeologii - czekać, łaknąć, pragnąć czegoś jak kania dżdżu (czekać na coś niecierpliwie). Odpowiedz Link Zgłoś
ireo Re: nudy dla Uny :-) 20.06.02, 12:09 ojeja, no nic mi nie wyjasnilas! Przeciez wlasnie o mianownik liczby pojedynczej chodzilo :-) z ta kania to wiadomo, ze pragnie albo czeka, ale dlaczego?? moze chodzi o jakies inne znaczenie slowa kania, ktorego nie znam? a znam 3: 1. ptak drapiezny, wystepowanie - rowniez Europa Sr. i Wsch., 2. grzyb z rodziny podstawczakow, 3. Stanislaw Kania, I sekretarz KC PZPR latach 80. wyczekiwanie deszczu nie pasuje do zadnego, bo: 1. po co ptakowi deszcz, jeszcze by mu (jej? :-) piora zmokly 2. po co grzybowi deszcz, skoro grzyb juz wyrosl? od deszczu moglby sie najwyzej rozblazgac i stac sie tzw. 'starym grzybem' 3. tez bez sensu. najwyzej na odwilz moglby czekac, chociaz tez nie za bardzo pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Una Re: nudy dla Ireo :-) IP: 62.233.135.* 20.06.02, 12:28 Mianownik l.poj. - deszcz. To się tylko w tak pokręcony sposób odmieniało. pzdr. P.S. Kania jest pyszna, usmażona jak schabowy! polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
ireo Re: nudy dla Uny II :-) 21.06.02, 23:23 Una, no przeciez wiem, lepsza od pierwowzoru, czy schabowego wlasciwego. Jakbys jakas zamierzala upanierowac, prosze daj znac :-) "deszcz"? tak zwyczajnie? no prosze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_ona Re: Wschod slonca nad baltykiem IP: 217.153.4.* 20.06.02, 11:41 No dobrze juz, dobrze, przyjezdzaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly No co jest z tym Baltykiem... 20.06.02, 12:56 Mialo byc romantycznie i nastrojowo. Ja juz myslalem, ze bedzie w akcji jakas cudnej figury blondynka (wiadomo nad morzem, to one sa znacznie bardziej namietne i sa ogolnie bardziej, no tego... ale mniejsza oto). A tu co!? Cholera, encyklopedie sobie przepisuja. Nie szkoda wam czasu? Ale kanie smazone to ja bardzo lubie. Juz sobie wyobrazam jak ta blondyneczka przyzadza mi taka kanie nad Baltykiem. O Jezu palce lizac i ta blondyneczke tez (ma sie rozumiec delikatnie po paluszkasz - a nie po tymm, o czym sobie w tej chwili ireo pmyslales). A pozniej spacer po plazy (ja na wszelki wypadek z wedka, jakby nie wyszlo z ta blondyneczka po mojej mysli). Ona w tulona we mnie, a ja delikatnie dotykam jej... Ireo, mam do Ciebie prosbe, mozesz dopisac ciekawy koniec do mojego opowiadania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_ona Re: No co jest z tym Baltykiem... IP: 217.153.4.* 20.06.02, 13:24 Moze sie juz pogubilam (hihihi, jak na blondynke przystalo), ale czy Ty nie szukales niebieskookiej brunetki??? Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: No co jest z tym Baltykiem... 20.06.02, 14:21 Jak na Baltyk, to nalepsza jest blondynka. Najlepiej taka sympatycznie usmiechnieta. Niekoniecznie jak z greckich figur. Jakas normalna, fajna dziewczyna. I zeby mnie kochala do szalenstwa!!!!! I nie narzekala, ze piasek, wydmy, wiatr, zimno, cieplo, bla, bla, bla, bla, bla,... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_ona Re: No co jest z tym Baltykiem... IP: 217.153.4.* 20.06.02, 14:52 Cholera, a skad Ty mnie znasz??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: No co jest z tym Baltykiem... 20.06.02, 15:13 Gość portalu: m_ona napisał(a): > Cholera, a skad Ty mnie znasz??? > :) Czyzbys bez konca narzekala, ze piasek, wydmy, wiatr, zimno, cieplo, bla, bla, bla, bla, bla,...? :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_ona Re: No co jest z tym Baltykiem... IP: 217.153.4.* 20.06.02, 15:20 No raczej pasuje do pierwszej polowy posta i mieszkam nad Baltykiem :)))) A piasek, wydmy, wiatr, zimno? Toc to tutejszy klimat, przywyklam wiec na co mam narzekac??? bla, bla, bla??? Hm, nie rozumiem. Po jakiemu to? Eeeee, to jakas nietutejsza musiala Ci wmawiac ;) quickly napisał(a): > Gość portalu: m_ona napisał(a): > > > Cholera, a skad Ty mnie znasz??? > > :) > > Czyzbys bez konca narzekala, ze piasek, wydmy, wiatr, zimno, cieplo, bla, bla, > bla, bla, bla,...? :))))) > > Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: No co jest z tym Baltykiem... 20.06.02, 15:44 "bla, bla, bla..." to takie narzecze aborygenskie z West Kimberley w Zachodniej Australii. Mozna to z powodzeniem przetlumaczyc na kazdy kobiecy jezyk. Innymi slowy, to takie wieczne babskie pretensje do wszystkich i wszystkiego, chlapanie jezorem, zeby facetowi poplynela z irytacji piana z pyska. Ja tez mieszkam nad morzem, ale moje morze jest nieco wieksze i cieplejsze. (Ale ryb tutaj tez nie ma za wiele.) Baltyk jest bardzo ladny, zwlaszcza teraz. Moze jeszcze kiedys w zyciu go zobacze... No a teraz, niestey, musze juz isc spac. Zycze Ci udanego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carsti Re: Wschod slonca nad baltykiem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 09:22 a mnie Bałtyk kojarzy się z Tonią B. i jej Mortenem marzę o plaży w Travemuende czy ktoś wie jak tam jest? Odpowiedz Link Zgłoś