Gość: sirius
IP: *.c.002.pth.iprimus.net.au
07.07.02, 05:43
tak latwo slowem nadzieje rozpalic
jak papierosa
wdychac gleboko smakiem delektowac
pozniej rozgniesc w popielniczce
odejsc bez slowa
to rany glebokie cynizmem zadane
to lzy w poduszke cicho nad ranem
to moja wina nikogo innego
chcialbym wreszcie poznac siebie samego