meduza4
21.09.05, 11:19
Wszystko zaczelo sie tak: mialam skarpetki, zdjelam i nie wiem gdzie sa...
Slowo daje, gdzies je polozylam, ale nie wiem gdzie...
Moze znajde je na tym forum. Szukalam w realnym swiecie, ale utracilam
juz nadzieje. A naprawde te skarpetki gdzies powinny lezec tu blisko.
Moge podac blizszy opis: czarne, zeby mi do butow pasowaly. Caly tydzien
byly noszone wiec smierdzialy jakims takim zgnilym serem... Poperfumowalam
dezodorantem o zapachu jasminu... Smierdzialy jeszcze gorzej...
Poperfumowalam zapachem bzu... i gdzies je w jakis zakamarek wrzucilam...
I tu tragedia!!!
Nos mi calkiem zatkalo, nie moge ich nigdzie wyweszyc a po wszystkich katach
szukac nie bede.
Kochani forumowicze, pomozcie!!! To byly najcenniejsze skarpetki jakie mialam
;-PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
P.S. Prosze potraktowac z przymruzeniem oka, ale refleksyjnie.
Zawarta tu ironia odnosi sie takze do mnie samej, wiec jesli ktos sie
domysli ukrytego tu sensu i wezmie to do siebie... to niech sie tylko
nie obraza :-)