Dodaj do ulubionych

"Przerwa" w związku

23.09.05, 18:45
Otóż po raz pierwszy w życiu przedstawiam na jakimkolwiek forum internetowym
aktualny, osobisty problem, ale nie wytrzymam. Jestem od ponad dwóch lat z
kobietą, z którą przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil i bardzo mocno się
kochamy. Mimo tego od dłuższego czasu coraz częściej zaczynaliśmy się kłócić
i sprzeczać. Zmienne napięcie ostatnimi dniami urosło za bardzo i moja
kobieta powiedziała, że chce abyśmy od siebie odpoczęli. Oznacza to w
praktyce, że mamy się przez jakiś tam, w/g jej uznania, czas nie spotykać.
Pisujemy do siebie, nawet dzwoniliśmy; dziś w południe dostałem zapłakany
telefon, że tęskni i jej smutno, ale, że z drugiej strony, na razie nie
powinniśmy się widzieć, bo potrzebuje więcej czasu. Słuchajcie, czy ktoś z
was miał do czynienia z podobną sytuacją ? Jeśli tak, to napiszcie co z tego
wynikło, bo siedzę tu samiutki i mi smutno. THX
Obserwuj wątek
    • Gość: Dr. Exman Re: "Przerwa" w związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 18:48
      albo masz do czynienia z psychopatką albo z koleżanką swoich koleżanek.
      • grenzik Re: "Przerwa" w związku 23.09.05, 19:26
        No cóż. Niechętnie odnoszę się do pierwszego, drugie z całą pewnością nie jest
        prawdą, ale przynajmniej weselej się zrobiło.
        • Gość: dziewczyna Re: "Przerwa" w związku IP: *.localdomain / 217.198.33.* 23.09.05, 20:14
          Też kiedyś to przeżywałam. Podobne zachowanie (moje). Chciałam odpocząć, ale
          tęskniłam. Dziś jużdawno nie ma tego związku ........ To dobrze nie wróży!
    • white.falcon Re: "Przerwa" w związku 23.09.05, 20:39
      Nigdy nic nie wiadomo. Nie zgodzę się z przedmówczynią. Napewno narosło
      pomiędzy Wami bardzo dużo problemów, których nie uzewnętrznialiście,
      tłumiliście w sobie, bo żywicie wobec siebie sporo pozytywnych uczuć, nie
      chcecie zranić drugiej osoby. W efekcie zaczęliście kłócić się nie dlatego, że
      macie wybuchowe temperamenty, tylko dlatego, że w Was "nakipało" i musiało
      wybuchnąć. Tyle że odbyło się to w sposób kontrolowany, szanujecie się
      nawzajem, więc o karczemnym rozstaniu, czy znienawidzeniu jedno drugiego mowy
      nie ma. Jak sądzę, Twoja dziewczyna nie wytrzymała sytuavji i postanowiła
      przemysleć raz jeszcze całą sprawę. Całkiem możliwe, że wybierze "bycie samą",
      jak też po przemyśleniu - uzna, że jednak szkoda byłoby utracić coś dobrego,
      istotnego w życiu. Na dwoje babka wróżyła, że tak powiem.

      Co możesz zrobić? Sądzę, że ważnym jest rozmawianie nawet na odległość,
      podjęcie próby wyjaśnienia, co ją wewnętrznie doprowadzało do stanu wrzenia
      (którego nie uzewnętrzniała) w związku - dowiesz się zaskakujących rzeczy,
      zapewniam Ciebie. Ale dowiesz się, jeżeli nie zaczniesz zaprzeczać, robić
      wymówki, czy obrażać się o to, obwiniać lub wywoływać poczucie winy. Spróbuj
      może w ten sposób rozmawiać, jako przyjaźnie nastawiona, życząca dobrze osoba.
      To, że płacze, że odczuwa huśtawkę emocjonalną - to normalne. Wewnętrzne
      rozdarcie i brak sprecyzowanej decyzji tak się uzewnętrznia.

      I nie smuć się. Może da się coś z tym fantem zrobić.
      Pozdrawiam,
      Falconetta
    • Gość: exman Re: "Przerwa" w związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 22:01
      Obstaję za wersją, że to koleżanka swoich koleżanek. Wyjście jest jedno albo ją
      wyrwiesz z tego towarzystwa albo się pożegajcie w miły sposób. Do roboty !
      • white.falcon Re: "Przerwa" w związku 23.09.05, 23:04
        Exman, owszem, Twoja hipoteza ma rację bytu, ale w przypadku niezbyt myślących
        istot kobiecych, które raczej nie mają w zwyczaju przeprowadzania opisanego
        rodzaju rozstań "na jakiś czas". Przyjaciółki przyjaciółek "rąbią" las tak, że
        aż wióry lecą, nie wydzwaniają, nie mają tego rodzaju hustawki emocjonalnej. Z
        opisu wynika, że nie jest to rodzaj kobiety typu "przyjaciółka przyjaciółek" -
        to osoba, która ma swoje własne przemyślenia, które nie są kształtowane przez
        jakieś tam koleżanki lub też przez chwilowy nastrój.

        Pomyślałam jeszcze o jednym. Nie wiem, ile lat ma kobieta, ale nie sądzę, by
        była przed 25 rokiem życia, tylko starsza. Mogła w tej sytuacji zaistnieć
        rozbieżność oczekiwań w związku, przy czym nie uzewnętrzniana przez kobietę lub
        też zbyta przez przypadek - żartem, lub w innej formie - przez partnera.
        Przykładem może być coś takiego: kobieta chce założyć formalną rodzinę, chce
        mieć dziecko, a partner mało, że do tego nie pali się, bo mu dobrze tak, jak
        jest, to jeszcze głośno wyraża zdanie, iż dla niego np. "małżeństwo to
        więzienie". Kobieta czuje się niepewnie, urażona, przeżywa masę negatywnych
        uczuć i zaczyna podświadomie rozumować, że... partner nie uważa jej za wartą
        poważniejszego związku. Jeżeli sytuacja taka trwa i nic się w niej nie zmienia,
        kobieta zaczyna wycofywać się, rozumując, że im szybciej zakończy związek, tym
        więcej ma czasu na poszukiwanie związku, który zakończy się formalnym zawarciem
        małżeństwa. W tym momencie kobieta myśli o sobie, o swoim losie, chce
        stabilizacji, pewności, którą pojmuje jako zawarcie formalnego związku. Ma
        przed sobą wybór: niepewność jutra i bycie z osobą, którą kocha, czy wybranie
        wolności i szukanie. To jest jeden z przykładów takiego, a nie innego
        postępowania. Przyczyny mogą być też inne. Dlatego, Exmanie, nie zgadzam sie na
        upraszczanie i sprowadzanie sprawy tylko li wyłącznie do
        scenariusza "przyjaciółka przyjaciółek".

        Pozdrawiam,
        Falconetta
    • grenzik Dzięki Falconetta 23.09.05, 22:17
      :)
    • thehighwaystar Re: "Przerwa" w związku 23.09.05, 23:02
      Kolego, nie daj się zwodzić tej pani, sprawa wydaje się jasna jak słońce –
      znudziłeś się pani i już. Po części zgodzę się z szanownymi czytelnikami i
      czytelniczkami :) forum wypowiadającymi się tutaj, iż prawdopodobnie nie
      potrafiliście się dogadać i porozumieć i stąd nastąpiło „zmęczenie materiału”.
      Zachowanie pani wskazuje jednoznacznie na rychły i być może niezbyt przyjemny
      koniec waszej znajomości. No bo czego można się spodziewać po kimś, kto ma
      ciebie dość!?

      Moja rada: jeśli nie chcesz się męczyć to wrzuć luz, przestań myśleć o
      problemach, zacznij żyć własnym życiem nie myśląc i nie zadręczając się gdzie
      popełniłeś błąd, a być może ona jeszcze kiedyś wróci. Póki co stoisz na
      przegranej pozycji i im szybciej do ciebie to dojdzie, tym lepiej dla ciebie.

      ~~
      keep your head up
      • Gość: exman Re: "Przerwa" w związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 23:21
        Doczekałem się w końcu jakiegoś sojusznika....
        • white.falcon Re: "Przerwa" w związku 23.09.05, 23:27
          Nie wbijaj mnie w dumę, Exman, nie uda Ci się. Nie sądziłam, że aż sojusznik Ci
          jest potrzebny na jednego małego niesfornego sokołka. ;-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka