krizia 26.12.02, 23:12 ...ulga! Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie koniec swiat to ulga. Chyba nie jestem w tym odczuciu odosobniona, podobno jest to nowe(?) zjawisko socjologiczne... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rb13 Re: poswiateczna... 27.12.02, 09:39 Święta , święta i po świętach...Bo teraz Święta nie mają już dawnego uroku. Zaczynają się gdzieś koło 1 grudnia ,a nawet wcześniej... Choinkę proszę bardzo jodłę , jodłę kanadyjską, świerk, świerk syberyjski z korzeniami czy bez...i do tego wybór sztucznych taki że dech zapiera. Szynka i baleronik i inne wędliny - i co z tego kiedy zawsze można kupić bez problemu...A smak ten sam , smakuje jak trawa do tego z której wypływa dziwna woda o zapachu „jawelu”. Choinki świecą się po domach dwa tygodnie wcześniej , a gdzie urok ubierania jej z dzieciakiem w Wigilię A zapachy z kuchni dochodziły wspaniałe – jeszcze dziś czuje zapach gotowanej wędzonej szynki i innych wędzonek. A zupa grzybowa na wywarze z tej wędzonki z kluseczkami łazankowymi - toż to poezja . Och szkoda że nie znacie tego smaku wybornej wędzonki i wywaru z niej - to nie te pomyje śmierdzące konserwantami co dziś się obgotowuje ... I te rozmowy przy stole , długie do póżna , a nie telewizor i każdy się gapi bezmyślnie przelatując po kanałach z narzekaniem – znów wtej tV nic nie ma... A ciasta znów czuje ten zapach makowca z prawdziwego maku , a nie tego dziadostwa co przez ćpunów nam teraz sprzedają A łza się w oku kręci - i biedni co nie pamiętają- jak cudowne były Święta za socjalistycznych czasów....???? Te nie chęć powrotu do komuny tylko nostalgia za starymi Świętami jakie pamietam z dzieciństwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E. Re: poswiateczna... IP: *.tlsa.pl 27.12.02, 10:01 Ja też czuję prawdziwą ulgę i naprawdę jestem zadowolona, że przyszłam dziś do pracy! To siedzenie,gapienie się w TV,żarcie,nicnierobienie,wariujące po domu i wiecznie kłócące się dzieciaki,kochana rodzinka i wszechobecny nakaz bycia szczęśliwym z okazji świąt,brrr!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: poswiateczna... 27.12.02, 10:28 Szkoda Świąt, bo przynajmniej w tym roku pogodowo były prawdziwie świateczne, dokładnie takie jakie ja lubię:-)))) Oczki można było nacieszyć :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
rb13 Re: poswiateczna... 27.12.02, 13:16 Tak to prawda oczka troche pocieszyłem w pierwszy dzień Świąt. Pod Wawelem na prawie zamarznietej Wisle około 300 łabędzi i innego ptactwa wodnego pędziło na spotkanie każdego który zbliżał sie do brzegu rzeki z nadzieja na świąteczny poczestunek. Foty bedę miał cudne. A w drugi dzień mielismy 20 osób w gościnie , brr -skończyliśmy sprzątac po nich po trzeciej rano. Odpowiedz Link Zgłoś
rb13 Re: poswiateczna... 27.12.02, 13:18 Tak to prawda oczka troche pocieszyłem w pierwszy dzień Świąt. Pod Wawelem na prawie zamarznietej Wisle około 300 łabędzi i innego ptactwa wodnego pędziło na spotkanie każdego który zbliżał sie do brzegu rzeki z nadzieja na świąteczny poczestunek. Foty bedę miał cudne. A w drugi dzień mielismy 20 osób w gościnie , brr -skończyliśmy sprzątac po nich po trzeciej rano. Odpowiedz Link Zgłoś
rb13 Re: poswiateczna... 27.12.02, 13:22 Tak to prawda oczka trochę pocieszyłem w pierwszy dzień Świąt. Pod Wawelem na prawie zamarzniętej Wiśle około 300 łabędzi i innego ptactwa wodnego pędziło na spotkanie każdego który zbliżał się do brzegu rzeki z nadzieja na świąteczny poczęstunek. Foty bedę miał cudne. A w drugi dzień mięliśmy 20 osób w gościnie , brr -skończyliśmy sprzątać po nich po trzeciej rano. Odpowiedz Link Zgłoś