Dodaj do ulubionych

refleksja poswiateczna

27.12.05, 21:18
jak zwykle o tej porze roku dopadla mnie nostalgia a ze swieta spedzlalam tu
postanowilam zadzownic do bardzo dobrej przyjaciolki ktora siedzi w polsce
i wiecie co jestem przerazona
po 1 nie widzialysmy sie jakies 6 miesiecy a nie mialysmy za bardzo o czym
gadac no bo plotki o znajomych sie skonczyly po jakis 30 min
ale w sumie to nie to mnie tak hmmm uderzylo/zdziwilo
jakby to ujac ja lubilam nasze zycie studenckie ale przychodzi czas zeby sie
otrzasnac z pijackiego letargu i cos ze soba zrobic a ona.. siedzi w domu
rodzice caly czas ja utrzymuja i marzy o robocie za min place a co
najsmieszniejsze
ona mi tego nie pwiedziala wprost ale mialam wrazenie ze ona uwaza ze i tak
jest w lepszej syt bo przynajmniej w sklepie nie pracuje
kurcze ja z mojej malo prestizowej pracy jestem w stanie sie utrzymac w
najdrozszym miescie w europie ost awansowalam wiec zycie sie kreci
dziwne prawda a podejrzewam ze b duzo osob tak wlasnie mysli
i tyle by bylo tych refleksji na dzis:)


Obserwuj wątek
    • aniek133 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 21:26
      Przepraszam, ze to powiem, ale my na tym forum zazwyczaj uzywamy znakow
      przestankowych oraz wielkich liter. A skroty to raczej te przyjete juz w
      slownikach, czyli np., tzw., itd. Nie mowiac juz o zagmatwanej tresci.
      Jak to sie nazywa: netykieta...? Polecam!

      • neeki Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 21:32
        eee ?
      • ebola_zaire Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:10
        aniek133 napisała:

        > Przepraszam, ze to powiem, ale my na tym forum zazwyczaj uzywamy znakow
        > przestankowych oraz wielkich liter

        Nie jestes w stanie na forum kontrolowac tego czy ktos urzywa badz nie znakow interpunkcyjnych lub wielkich liter :) Kazdy zaklada watki jakie chce i to jak pisze jest tylko prywatna sprawa danej osoby. Mi sie podobalo :)

        P.S. Ja mam podobne refleksje co do niektorych moich znajomych.
        ---
        Ostatni wyjezdzajacy z kraju gasi swiatlo...
        • lena81 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:18
          dziekuje bardzo za docenienie mojego talentu pisarskiego
          zawsze uwazalam styl joyce za pasjonujacy i najlepiej mi odpowiadajacy:)
        • aniek133 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:22
          Oczywiscie, ze nie jestem w stanie tego kontrolowac, tak samo jak i poprawnosci
          ortograficznej ;P
          Ale po raz pierwszy spotkalam sie z tak chaotyczna wypowiedzia i trudno mi bylo
          ja zrozumiec. Mysle, ze uzywanie znakow interpunkcyjnych ma sens i to nie jest
          moja teoria :)

          Ebola, czy jak ktos zacznie Cie obrazac na forum to tez powiesz, ze to jest
          tylko jego prywatna sprawa? Jest, jesli pisze bloga, ale na forum wypowiadasz
          sie dla innych, a nie dla samej siebie. Musisz wiec liczyc sie z tym, ze ktos
          sie oburzy, skrytykuje, zwroci uwage na to czy na tamto. Wiec to chyba nie jest
          tak do konca, ze cos jest tylko prywatna sprawa autora.
          • neeki Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:36
            no ale ty sie niepotrzebnie czepiasz stylu pisania, ja akurat zrozumialam tresc
            • aniek133 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:46
              przepraszam ze sie tak czepiam skoro tylu osobom nie przeszkadza brak
              interpunkcji to moze w ogole z niej zrezygnujemy napiszmy jakas petycje w tej
              sprawie a nasza zalozycielka effata niech dopisze punkt nastepny warunkow
              forumowych nie korzystajmy z interpunkcji bo niepotrzebnie sie wysilamy i
              umozliwiamy innym przejrzyste i jasne rozumienie tego co tylko my mamy w
              naszych glowach a inni niech sie glowia co ja mam na mysli i o co mi w ogole
              chodzi mozemy tez pojsc krok dalej i zrezygnowac z ortografii piszmy gura
              zamiast gora w koncu o w gora brzmi dziwnie a u jest calkiem ok ponadto nie
              pozwolmy by rygory zasad interpunkcyjnych czy ortograficznych ograniczaly
              naszych wielkich pisarzy bo jakze tak mozna talent sie niszczy i zanika powoli
              tak wiec ustanowmy nowe zasady i wtedy to juz na pewno bedziemy kul nie mylic z
              cool ;)
              • glasscraft Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:49
                Czy Ty lewa noga dzisiaj wstalas i najadlas sie cytryn?
                • aniek133 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:53
                  "Przepraszam, ze sie tak czepiam" - napisalam juz, a gdybym mogla to
                  wykasowalabym cala te dyskusje na temat interpunkcji, bo widze, ze niektorym
                  interpunkcja (jak i pare innych rzeczy, ale nie chce juz tego wywlekac) jedynie
                  przeszkadza. Myslalam, ze moja racja jest sluszna, a poniewaz sie myle, kajam
                  sie najmocniej. Czy komus jeszcze powinnam napisac z osobna: przepraszam?
                  Prosze ustawiac sie w kolejce ;P
                  • glasscraft Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:57
                    Nie przepraszaj, mnie interpunkcja nie przeszkadza, ci wiecej - powinnismy
                    wszyscy sie starac, zeby nam nasz jezyk nie "uciekl". Ale - czy to nie powinien
                    byc nowy watek? Jezeli zaczniesz, to bardzo chetnie sie przylacze i nie bede
                    sie czepiac oraz wspominac cytryn.
                    Pozdrowienia.
                    • aniek133 Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 00:04
                      Nie zlosliwie, ale zapytam. Mialam zalozyc watek w stylu: do autorki tego i
                      tego watku, pisz jasniej i uzywaj interpunkcji? Tym bardziej, ze tylko w tym
                      przypadku zauwazylam taki problem. Pozostale osoby na tym forum, chociaz
                      niejednokrotnie popelniaja roznego rodzaju bledy, jakos stosuja sie do zasad
                      wypowiedzi. Osoba, ktora zalozyla ten watek, wypowiada sie po raz, zdaje sie
                      trzeci na naszym forum, wiec ma prawo nie wiedziec / nie znac / nie rozumiec
                      pewnych rzeczy.
                      Ale widocznie to ja jestem nadgorliwa i nie powinnam sie w ogole wypowiadac
                      tylko po prostu olac taki post.
                      • glasscraft Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 10:42
                        Wiem, ze nie zlosliwie; watek moglby byc np: "Nasz jezyk" i wtedy objal by
                        niemalze wszystko w tym temacie, jak czy staramy sie mowic i pisac poprawnie,
                        czy wtracamy obce slowka itp itd.
                        Re nadgorliwosc - po to jest forum, zeby sie wypowiadac, nawet jezeli komus sie
                        to nie bedzie podobac.
                        • latarnik Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 19:44
                          Ale takie watki juz byly, przewijaly sie tu i owdzie.

                          A w ogole to ciagniecie te dyskusje tak dlugo, ze jeszcze Lena sobie pomysli, ze
                          caly czas sie jej czepiamy.

                          Lena: nie czepiamy sie Ciebie ani tematu watku, tylko sobie dyskutujemy o
                          zrozumialosci wypowiedzi itd. - mam wrazenie ze o tym wiesz, ale tak dla
                          porzadku chcialem Cie uspokoic, zebys sie nie obruszala :)
                          • glasscraft Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 19:52
                            Nie czepiamy sie Leny, mozliwe ze takie watki sie przewijaly, ale czy
                            przypadkiem nie w zwiazku z innymi watkami, zamiast jako WATEK?
                            Re watek glowny - rozumiem 100% co Lena miala na mysli pomimo braku
                            gramatycznosci.
                            There, pokorne ciele dwie matki ssie.
                      • lena81 Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 19:52
                        przepraszam bardzo moze aktywnie nie uczestnicze w pasjonujacych dyskusjach ale
                        wiem ze wypowiadalm sie kilka razy troszke wiecej niz 3 zreszta co to ma do rzeczy??
                        poza tym jakos nie zauwazylam zeby ktos dal ci patent na madrosc na tym forum
                        wiec zostawmy ta bezcelowa dyskusje ja bym wolala zeby ktos sie jeszcze
                        podzielil spostrzezeniami na temat znajomych
                        ps.bledow ortograficznych nie robie
                        • glasscraft Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 20:01
                          Hej, pewnie sie nasze posty zbiegly w czasie, bo pisalam ze rozumiem o co Ci
                          chodzilo w Twoim poscie (pomimo braku ,,,, oraz ... oraz ABC). Moi znajomi sa
                          super, nie slyszalam ani jednego komentarza (oraz nie musialam sie domyslac
                          takowyz) na temat mojego przebranzowienia (w Polsce prawnik, tutaj w
                          kadrach/sciaganiu niezaplaconych oplat za szkole). Podobnie nie mialam zadnych
                          problemow z przedstawianiem mojego meza (bez akademickiego wyksztalcenia). Nie
                          wiem z czego to wynika, zawsze mam 1000 powodow i tylko rosnace rachunki
                          telefoniczne mnie powstrzymuja przed gadaniem godzinami z moja najlepsza
                          psiapsiolka w Polsce. Moja rada byla by - olac tych znajomych, ktorzy uwazaja
                          Ciebie za kogos gorszego. Nie warto takich ludzi znac!!! To nie to z czego
                          czerpiemy dochody ma naprawde znaczenie. Pozdrawiam bardzo serdecznie i
                          gramatycznie...
          • ebola_zaire nie na temat watku :P 27.12.05, 23:47
            > Ebola, czy jak ktos zacznie Cie obrazac na forum to tez powiesz, ze to jest
            > tylko jego prywatna sprawa?

            Nie mam zdania, nie bywam na forach gdzie ludzie obrazaja innych.


            > wypowiadasz sie dla innych, a nie dla samej siebie.

            aniek133 co jest?:) drugi raz zakladasz ze jestem kobieta :D

            >Musisz wiec liczyc sie z tym, ze ktos sie oburzy, skrytykuje, zwroci uwage na to czy na tamto.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=25378715&a=33930061
            Pozdrawiam i spokojnej nocki bez stresow :]

            ---
            Ostatni wyjezdzajacy z kraju gasi swiatlo...
    • neeki Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 21:35
      heh no i co ze pracujesz w sklepie ? ja tez ;)
      przynajmniej nie siedzisz na utrzymaniu rodzicow. mam wrazenie ze w niektorych
      polakach zostaje tylko snobizm. siedza w domu na utrzymaniu rodzicow a
      wywyzszaja sie.
      powiem ci ze ja z ludzmi ze studiow juz nie mam kontaktu bo nie mamy za bardzo o
      czym gadac. jestesmy po prostu z innych swiatow.
      • lena81 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 21:57
        wiecie co ja takich ludzi jak aniek nie rozumiem naprawde a sie staram co ci
        kobieto przeszkadza ze nie uzywam duzych liter wybacz ze uzywam skrotow ktorych
        nie rozumiem ale nie bedziesz mnie tu pouczac co sie powinno robic a co nie
        ja tu z powaznymi przemysleniami wyskoczylam i co???
        • aniek133 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 22:06
          Nie mam nic przeciwko powaznym reflesjom, ale napisz to tak, zeby mozna bylo
          latwo zrozumiec podczas czytania bez zastanawiania sie, gdzie konczy sie, a
          gdzie zaczyna kolejna mysl. Nie mam zamiaru Cie pouczac. Chcialam tylko zwrocic
          uwage, ze byc moze na tym forum panuja inne zasady niz na tych, ktore Ty znasz.

          Poza tym mam nadzieje, ze rozumiesz wlasne skroty :)
          • lena81 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 22:10
            nie kompletnie nie rozumiem wlasnych skrotow zobaczylam je gdzies na innych
            forach i stwierdzilam ze sa cool a potem pomyslalam "a co tam tez chce byc cool
            bede uzywac":)
            wybacz jesli moja wypowiedz byla zbyt chaotyczna
            powiedz czego nie zrozumialas wytlumacze a potem sie mozesz odniesc do tresci
            oki???:)
        • latarnik Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 22:12
          Lena, to nie tak. Aniek ma racje - juz wiele razy dyskutowalismy tu o formie -
          ze jest wyrazem szacunku dla innych, do ktorych post jest skierowany. Trzeba
          przyznac, ze ciezko jest Twoja wiadomosc przeczytac. Tak jakby wszystko bylo na
          jednym wydechu powiedziane, wyskandowane wrecz. Nie wiadomo gdzie sie konczy
          jedna mysl, a gdzie zaczyna druga. A efekt jest taki, ze ktos kto ma podobne
          przemyslenia, moze w ogole nie zrozumiec, o czym piszesz.

          Ale zeby nie bylo, ze Cie tylko krytykuje. Przebilem sie jakos przez Twoj post i
          wiem dobrze, o czym piszesz. Czesci ludzi rodzice lub otoczenie wblili do glowy,
          ze nie powinni schodzic ponizej swojego poziomu. Niektorzy sa zbyt slabi, zeby
          wybrac droge 'przez sklep', ze sie tak wyraze. Gdyby zaczeli pracowac w czyms,
          co uwazaja za 'gorsze', to paradoksalnie wpadliby w pulapke - stracili szacunek
          do samych siebie i motywacje do starania sie o cos lepszego.
          Moze moja logika jest pokretna, ale ja to sobie tak tlumacze. Urodzeni optymisci
          nie maja takiego problemu - wierza ze bedzie lepiej, ze lepiej jest isc do
          przodu, nawet naokolo, niz stac w miejscu. To troche tsk jak z autobusem. Sa
          tacy, ktorzy poczekaja na przystanku na konkretna linie. A inni wsiada w
          pierwszy nadjezdzajacy, zwlaszcza jesli oczekiwanie sie przeciaga, zeby
          podjechac chociaz troche do przodu.

          Nie chcialbym osadzac, ktorzy maja racje. Jednym poplaca to, innym co innego.
          Dosyc wazne jest tez byc w zgodzie z samym soba. Jesli ktos wie, ze nie potrafi
          przejsc przez doswiadczenie 'sklepowe' (mam nadzieje ze rozumiecie eufemizm), to
          tylko mu chwala, ze sie w cos takiego nie pakuje. Jesli znajdzie inna droge -
          dlaczego go za to krytykowac?
          Jedyne, co mnie w tym meczy, to czesta nietolerancja u takich osob. Nie potrafia
          zrozumiec, ze ktos inny moze sie zachowywac inaczej, zaczynac swoja droge moze
          na okraglo, ale jednak pamietac w ktorym kierunku ostatecznie zmierza.

          Zreszta dotykamy tu jeszcze jednego problemu. Niektorzy chca koniecznie gdzies
          dojsc, cos osiagnac. Inni chca po prostu cieszyc sie zyciem, wierzac ze zmierza
          w dobrym kierunku. Jeszcze inni przejawiaja mieszanke tych postaw. Myslac o tym,
          przychodzi mi jednak tylko jeden cytat ze Stachury:

          "Dla wszystkich starczy miejsca
          Pod wielkim dachem nieba (...)"

          • lena81 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 22:19
            Latarnik ukoje sie, przeprosze i obiecam poprawe, chociaz pani z liceum walczyla
            4 lata nie potrafila mnie nauczyc interpunkcji, za ta wypowiedz sie postaram
            W sumie zapomnialam o jednej rzeczy ze nie jestescie ludzmi ktorzy mnie znaja na
            zywo oni sa przyzwyczajeni ze mowie jak mysle czyli chaotycznie:)
            a co do "drogi przez sklep"
            powiedzmy sobie szczerze aspiracje ma kazdy ale trzeba byc realista nikt mi tu
            pracy w City nie da bo w Polsce cos tam z bankiem do czynienia mialam nie??
            Prosze zauwazyc natychmiastowa poprawe jak sie jest milym(kropka na koniec zdania)
            • aniek133 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 22:36
              Czy powinno sie pracowac ponizej wlasnych kwalifikacji? Czy lepsza taka praca
              niz zadna?
              Powiedzialabym, ze wszystko zalezy od konkretnej osoby i sytuacji. Osoby,
              poniewaz nie kazdy jest na tyle silny, zeby zaakceptowac taki stan rzeczy (o
              czym pisze wyzej Latarnik) i sytuacji, poniewaz bardzo czesto to ona decyduje
              za nas.
              Jesli Twoja kolezanke stac na to, by nie pracowac to - jej wybor. Ale na to nie
              wskazuje Twoj dopisek o minimalnej placy. Wiesz, znajac polskie realia, ona
              pewnie nie ma zadnego wyboru i nawet na prace w sklepie nie moze liczyc. Co Ty
              bys jej polecila? Wyjazd do UK? A moze ona z roznych wzgledow nie moze sobie na
              niego pozwolic?

              P.S. Za dobre checi w kwestii interpunkcji dziekuje i juz nie kontynuuje tego
              tematu :)
              • lena81 Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 22:52
                Kurcze widac ze mam dzien wolny nie??posty co 5 min:)
                Co do mojej kolezanki
                Sytuacje w domu ma taka ze przez jakis czas moga ja utrzymywac ale zeby bylo
                jasne ,bo tego chyba nie napisalam.Ona nie mieszka z rodzicami ona mieszka w
                innym miescie wiec rodzice musza placic za jej pelne utrzymanie,do tego sie
                dowiedzialam ze na angielksi sobie dziewuszka chodzi.Mi sie wydaje ze jej jest
                po prostu tak wygodnie, ktos wspomnial kiedys ze pokutuje przekonanie ze praca
                biurowa jest super prestizowa.
                Na wyjazd do Anglii moze sobie pozwolic zreszta bestia jest zdolna zna francuski
                wiec naprawde swiat stoi otworem tylko ze trzeba by opusisc wygodne gniazdko i
                zaczac o zyciu myslec :)
                My naprawde mielismy malo stresowe studia a ze mieszkanie bylo studenckie
                imprezom nie bylo konca tylko ze mi sie to znudzilo a ona wciaz w tym trwa
                A praca w sklepie az tak zla nie jest:)
                • neeki Re: refleksja poswiateczna 27.12.05, 23:44
                  no tak bo niektorzy polacy to nie moga pracowac ponizej poziomu, ale glodowac na
                  minimalnej pensji to moga. dla mnie to jest wyraz nieporadnosci ktora widac w
                  polsce . ludzie nie umieja sie przekwalifikowac. zaczac robic czegos co by dalo
                  im utrzymanie. w naszym kraju produkuje sie na tony prawnikow ktorzy koncza
                  studia i nie umieja nic. a potem za glodowe pensje wysluguja sie innym prawnikom
                  albo marza zeby zostac mopowym w mcdonaldzie.
                  ok ja pracuje w sklepie, mimo tego mam widoki na kolejny awans. i moze to
                  ponizej moich kwalifikacji, ale z drugiej strony jak kazdy kto spedzil lata
                  studiujac zamiast uczyc sie zycia co ja tam umiem ;) ludzie na zachodzie jakos
                  maja wiecej praktyki a u nas ciagle teoria. niemniej jednak przyznaje ze wole
                  moja prace niz mialabym jak kolezanka pracowac u komornika i sluchac jak ludzie
                  wyzywaja mnie przez telefon . i oczywiscie wykonywac za grosze prace za ktora
                  moj szef zgarnie potem gruba forse. wiec tak ci co zostali w polsce swietne
                  sobie radza trzymajac sie pewnego poziomu
                  • neeki Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 01:55
                    swoja droga niech mi ktos wytlumaczy czemu praca w sklepie jest uwazana za cos
                    gorszego niz bycie pania z okienka w banku ? ja zawsze uwazalam ze praca w banku
                    to najgorsze co moze byc i by mnie tam wolami nie zaciagneli. a tutaj nagle w UK
                    yrasta d rangi normalnej pracy. a co oni tam robia ? Kase licza i wypelniaja
                    aplikacje konta. sorry, ale ja moze i pracuje w sklepie niemniej jednak na
                    swojej zmianie nim zarzadzam , to moje zdanie sie liczy i to ja kieruje
                    zespolem. no to niby ja mam prace ponizej moich mozliwosci a sekretarka w office
                    czy babka w banku maja prace normalna ?
                    • latarnik Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 19:54
                      To chyba troche o co innego chodzi. Moj dziadek zawsze bardzo sie wkurzal, jak
                      ktos pracowal niezgodnie ze swoimi kwalifikacjami. Moze wyjasnie: jak widzial
                      magistra pracujacego jako magazyniera, to sie wsciekal, ze taki magister zabiera
                      prace komus, kto moze byc tylko magazynierem. A on akurat moglby poszukac innej
                      pracy, odpowiadajacej temu, do czego zostal wyedukowany.
                      I zeby nie bylo watpliwosci: moj dziadek wyzszego wyksztalcenia nie mial.

                      Praca w okienku bankowym i w sklepie to chyba akurat podobny typ. Nie mam nic
                      przeciwko, zwlaszcza jak sie zaczyna od czegos takiego zycie zawodowe. Ale jesli
                      ktos inteligencja lub wyksztalceniem jest w stanie pociagnac bardziej ambitna
                      prace - to chyba powinien do tego w dluzszej perspektywie dazyc. Ze sklepu,
                      zwlaszcza sieciowego, mozna przeciez awansowac do centrali na przyklad.
                      Przyklady zreszta moglbym mnozyc, ale chyba rozumiecie, co mam na mysli :)

                      • natalia.brzeska Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 20:00

                        Ja zaczynałam w sklepie jako bagger (pakowałam zakupy do siatek; hehe "paper or
                        plastic?") a skończyłam na New Hire Director and Trainer, czyli zajmowałam się
                        rekrutacją i szkoleniem pracowników.
                      • lena81 Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 20:02
                        Latarnik ja daje slowo ty sie moim ulubiencem na tym forum staniesz:)
                        Co do sklepu to ja wlasnie taki mam plan
                        moj sklep jest sieciowy mnostwo rzeczy do zapamietania
                        uwazam ze to akurat dobre miejsce na poczatek bo zdobywasz doswiadczenie
                        niedlugo mam szanse na trening menagerski(sorry nie wiedzialam jak napisac:)
                        a po czyms takim bedzie duzo latwiej zdobyc cos co odpowiadalo by takze moim
                        rodzicom:)
                        • neeki Re: refleksja poswiateczna 28.12.05, 23:28
                          ja rowniez i uwazam ze w takim wlasnie sieciowym ;0 otoczeniu latwiej awansowac
                          a potem bede szukac czegos. mze zrobie studia cos w kierunku zarzadzania i
                          administracji- kierowac ludzmi a najlepiej bym chciala pracowac w organizacji
                          charytatywnej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka