Dodaj do ulubionych

podryw internetowy

IP: *.ptim.net.pl 30.01.07, 13:40
Wielu z Was ma pewnie doswiadczenie w znajmościach zawartych przez portale randkowe, prawda? Ja też się na to skusiłam, bo wiele z moich znajomych par tak się poznało. Moja koleżanka wychodzi nawet niedługo za mąż. :)
Więc i ja, pełna wiary w znalezienie miłosci swego życia ;), rozpoczęłam swoje poszukiwania w necie i... niestety nic takiego się nie zdarzyło... :/
Muszę przyznać, ze zaczęłam sie w to "bawić" z róznymi mniejszymi lub większymi przerwami już dwa lata temu i poznałam rzeczywisci ciekawych facetów, ale nigdy to nie było to.
Zdarzyło mi sie, ze:
- mailowałam z chłopakiem przez 2 miesiace, po czym jak się ostatecznie spotkaliśmy, absolutnie nic nie zaiskrzyło, a i sama rozmowa toczyła sie w tempie iście żółwiowym (a tematów do maili jakos nam nie brakowało!)
- spotykałam sie przez jakiś czas z chłopakiem, który sam nie wiedział, czy chce się z mną tylko kumplować, czy coś więcej... :/
- przeżyłam iście harleqinowy romans z pisaniem codziennie słodkich (ble!!) esemesków po czym okazało sie, ze chłopak, chce mnie tylko zaciągnąć do łóżka, a inna znajomosc go "na razie" nie interesowała... =/
- wreszcie ostatnio poznałam chłopaka, który był sympatyczny, dobrze mnie traktował, ale po prostu nic nie zaiskrzyło, jego interesowały zupełnie inne rzeczy niz mnie - nie zajmowała go muzyka, a filmy, to tylko te, gdzie jest dużo wyscigów... ;>
Załamana stierdziłam, ze muszę z tym skonczyć, bo moje "zgredzenie" będzie tylko narastac ;>
A sądziłam, ze znalzienie chłopaka przez internet jest genialne, bo teoretycznie możesz sobie "wybrać" z bogatej oferty tgo, który Ci najbardziej pasuje ;/ A tak nie jest... Więc chyba powrócę do natury, wbrew pozorom daje
jednak więcej możliwości... tak mi się przynajmniej zdaje...
A co Wy śadzicie na tn temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: malinka48 Re: podryw internetowy IP: *.ptim.net.pl 30.01.07, 14:22
      Wklejam do tu, bo to chyba odp. do mojego watku ;)

      >Zamiast...
      Autor: malinka48 ☺
      Data: 30.01.07, 14:12
      liczyć na podryw internetowy,poderwij tyłek z krzesełka i wyjdż do ludzi w
      realu.:))sarah:))
      • Gość: sarah Re: podryw internetowy IP: *.ptim.net.pl 30.01.07, 14:24
        a no dobrze prawisz, malinko :)
        Juz lecę :))
        ale swoja drogą (pomarudze jeszcze) zastanawiam sie, co robiłam źle, skoro mi jednak nic nie wychodziło... :/
        • konrado80 Re: podryw internetowy 31.01.07, 02:32
          nic, wszystko jest ok, tylko to jest miejsce w ktorym poznajesz czlowieka od
          srodka (czasem falszywie, bo to tylko net) a w realu okazuje sie ze jednak
          wizualnosc czyli wyglad jednak sie liczy
          najwazniejsze to nie poddawac sie w szukaniu tej osoby
          jedna rada, nie pisz z kims miesiacami, tylko spotkaj sie w miare szybko,
          oszczedzisz czas i cierpienie
          Powodzenia
          • duszka281 Re: podryw internetowy 31.01.07, 12:24
            Ech ten internet-jaki jest boski -łatwośc w nawiązywaniu znajomości(gdzie na
            codzień tak trudno kogoś zaczepić i porozmawiać a gdzie tu-otworzyć sie?).Mnie
            nie ciągnie do poznawania kogo kolwiek w taki sposób.To jest zbyt cudne,aż nie
            realne.Mimo że naprawde łatwo można kogoś tu poznać -ja jednak przystaje za
            normalnym sposobem pozyskania znajomosci damsko-męskiej.Bez rozczarowań.To fakt
            przez maile możecie być stworzeni dla siebie-a co z tego w rzeczywistości hmmm
            może być inaczej.
            Ja też życze powodzenia w szukaniu odpowiedniej osoby. :)
            • jmx Re: podryw internetowy 31.01.07, 13:52

              Nie wiem... po prostu w internecie poznaję ludzi - którzy mają podobne
              upodobania, przemyślenia, spojrzenie na świat, zainteresowania...
              I potem się spotykamy "na żywo" (albo nie) i coś z tego wychodzi... albo nie ;).
              Nawet jak z tego nie ma związku to ma się znajomych, przyjaciół z którymi
              można porozmawiać na dowolny temat i miło spędzić czas, a także pomóc sobie
              nawzajem jesli zaistnieje taka potrzeba.

              I w sumie zazdroszczę ludziom, którzy nigdy nie rozczarowali się innym
              człowiekiem z tzw. "reala". Jakby rozczarowanie ludźmi i wzajemne
              niedopasowanie dotyczyło tylko relacji zawiązanych via net...
        • jagoda9934 Re: podryw internetowy 17.03.07, 23:08
          Witam.Przeszłam to samo malinka ma racje-nie warto liczyc na miłosc w
          internecie jeśli nawet ktoś mówi ze ja tu spotkał.Moze jemu sie poszczęściło co
          nie oznacza ze nam też:)-pozdrawiam
      • kobietabezserca Re: podryw internetowy 31.01.07, 19:10
        Gość portalu: malinka48 napisał(a):

        > Wklejam do tu, bo to chyba odp. do mojego watku ;)
        >
        > >Zamiast...
        > Autor: malinka48 ☺
        > Data: 30.01.07, 14:12
        > liczyć na podryw internetowy,poderwij tyłek z krzesełka i wyjdż do ludzi w
        > realu.:))sarah:))

        hahahahah! doskonale, tez kiedys zamiescilam takie stwierdzenie:)
        otoz to, poderwij de... sperzed kompa 0 idz na calosc
        do realnego czlowieka
        _
        ale nie chce mi sie szperac w archiwum wlasnym zeby "te" prawde wklejac
        wierzmy sobie na slowo!
    • waldi9910 Re: podryw internetowy 31.01.07, 19:03
      Nobody is perfect.
      Wiecie z czego ten cytat.
    • wro1984on Re: podryw internetowy 31.01.07, 19:45
      Tak jak i w zyciu bywa bardzo roznie .....
      zalety "podrywu" przez net to :
      ilosc 'przewlakowanych " ludzi na godzine :) na zywo ciezko jest poznac az tyle osob w tak krotkim czacie jak na jakims portalu , czacie czy co tam jeszcze .
      latwiej znalesc na to czas ,wystarczy chwila wolnego i juz a wyjscie np na jakas impreze pochlania duzo czasu
      dla osob niesmialych super wynalazek
      jezeli ma sie np zamkniety krag znajomoch albo zmienilo sie miejsce zamieszkania to w ten sposob mozna poznac kogos nowego przy malym nakladzie"sil"
      Wady sa chyba tylko dwie
      Nie mamy pewnosci ze osoba ktora jest po drugiej stronie mowi prawde (nie da sie ukryc ze latwiej ukryc to przez net niz na zywo )
      oraz to ze nie wiemy jak ten ktos wyglada (zdjecia pokazuja tylko ogolny zarys i sa bardzo niepewne )
      Proporcjonalne porownujac ilosc osob ktore poznajemy w realu i nam 'pasuja' do tych z netu wydaje mi sie ze procent jest podobny wiec trzeba miec takie samo szczescie tu jak i tu zeby znalesc kogos ciekawego , dlatego wedlug mnie najlepiej "szukac" wszedzie gdzie sie da:) moze akurat sie trafi w naj mniej spodziewanym momecie :)
      Zycze powodzenia :)


      ---
      5090721
      • Gość: to ja :) Re: podryw internetowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 00:43
        "moze akurat sie trafi w naj mniej spodziewanym momecie :)"

        ha, dokładnie! zawsze się trafia w najmniej spodziewanym momencie czy w realu czy w necie :)
        nie ma co się nastawiać, że każda osoba z którą miło nam się "gada" w mailach zostanie miłością naszego życia. Najlepiej jest po prostu poznawać ludzi, jak już ktoś wyżej zauważył. Reszta przyjdzie sama :)
      • Gość: sarah Re: podryw internetowy IP: *.ptim.net.pl 03.02.07, 01:09
        Podryw przez portale randkowe wcale nie wyklucza podrywu tematowego. Starałam się właśnie mailować z osobami, z którymi jednka mam o czym porozmawiać. Problem w tym, że to jest naturalne, ze na początku każdy przedstawia ie w jak najlepszym swietle i po kilku spotkaniach "wychodziło szydło z worka", ale to akurat może odnosić się tak samo do realu, jak i netu.
        BTW: Wcale nie uważam, żeby nomeklatura "podrywu" miała negatywne konotacje ;> Zawiera sie w niej, w moim mniemaniu, i oczarowanie i gra słów, więc wszytko jest OK. :)

        wro1984on napisał
        > Proporcjonalne porownujac ilosc osob ktore poznajemy w realu i nam 'pasuja'do
        > tych z netu wydaje mi sie ze procent jest podobny wiec trzeba miec takie samo
        > szczescie tu jak i tu zeby znalesc kogos ciekawego

        Przemyślałam to i rzeczywiscie coś w tym jest :) Ale chodzi o to, że mailując z kimś przez portal randkowy nastawiasz się, że chodzi jednak o coś więcej. Na takich portalach są z regułu osoby samotne i one jednak czegoś oczekują, inaczej nie zalogowałyby sie tam. Rozmawiając z kimś nowopoznanym w realu nie nastawiasz się na podryw, ale raczej na luźną, miła rozmowę. A taka rozmowa jednak nie wystarczy przy spotkaniu z kimś z netu - przekonałam sie o tym, oczekiwaniu tutaj są trochę większe.

        >moze akurat sie trafi w naj mniej spodziewanym momecie :)

        Wybaczcie, ale akurat ten tekst jest już tak wyświechtany, że już nie mogę go słuchać! ;> Gdybym tak sądziła, w ogóle nie zajęłabym się szukaniem i mogłabym przegabić wiele okazji, wiec akurat u mnie to nie działa.

        > Zycze powodzenia :)
        Nie wiem, cy mogę dziękować i czy nie zapeszę?? ;)
        • wro1984on Re: podryw internetowy 04.02.07, 00:20
          Wiem ze piszac do kogos kto ma zalozone konto na portalu randkowym czy na czacie w pokoju radnki itp mamy takie nastawienie jednak sama zapewne doskonale wiesz ze jednak rozne osoby i w roznych celach tam sie zjawiaja i stad to moje porownanie do realu,tak samo zreszta mozna ta proporcje porownac np do chlopakow ktorzy okazwyali CI jakies zainteresowanie :) ilu z nich CI odpowiadalo :) ,Co do mojego niezbyt trafionego tekstu :)"moze akurat sie trafi w naj mniej spodziewanym momecie :)"zgadzam sie ze jest beznadziejny :) tak samo jak i teksty typu "nie martw sie kieds sie znajdzie " albo "jeszcze trafisz na odpowiedniego/odpowiednia" jednak dlatego to napisalem poniewarz jest w tym troche racji :) tylko trzeba na to inaczej spojzec :) a mianowicie o to ze nie wolno powiedziec sobie ja juz nikogo nie znajde bo poznalam 100 beznadziejnych facetow na necie wiec juz nie ma szans na znalezienie odpowieniego , bo moze wlasnie ten 101 bedzie tym :) i moze nie poznasz go na portalu randkowym tylko np na forum uczelni , w sklepie na zakupach itd itp :) wiem ze to troche (albo nawet bardzo :) ) filozoficzne podejscie , ale patrzac racjonalnie to ile czynnikow musi wystapic w odpowiednim momecie aby spotkac kogos kto CI pasuje , po pierwsze drogi 2 osob musza sie w jakis sposob przeciac , malo tego to oboje musza byc akurat zainteresowani zawarciem znajomosci , musz sie sobie spodobac i podpasowac , sa to tylko luzno napisane punkty :) ale gdy sie na to spojzy na spokojnie z boku , na nasze zycie na nasze postepowanie to naprawde "doprowadzenie" do spotkania 2 osob wcale nie jest takie proste bo BARDZO duza ilosc czynnikow na to wyplywa .
          Lepiej nie dziekuj :)
          Ale sie rozpisalem :) ale to jak zawsze po piwku bo wtedy za duzo mysle :)
          • Gość: sarah Re: podryw internetowy IP: *.ptim.net.pl 06.02.07, 11:37
            wro1984on
            > Ale sie rozpisalem :) ale to jak zawsze po piwku bo wtedy za duzo mysle :)

            No, troszke sie rozpisałes ;> Ale luz :)

            > malo tego to oboje musza byc akurat zaintere
            > sowani zawarciem znajomosci

            No właśnie i tu jest ta roznica - w portalach randkowych zazwyczaj obie strony sa zainteresowane, wiec prawopodobienstwo dopasowania się powinno byc teoretycznie większe - stad moje załamanie tym, ze mi sie udało.

            > Wiem ze piszac do kogos kto ma zalozone konto na portalu randkowym czy na czaci
            > e w pokoju radnki
            O, nie wiedziałam, ze mozna miec konto na czacie - nie jestem az taka wyjadaczką ;> Korzystałam tylko z portali. Ale i tak spotkałam sie z 15 chłopakami po uprzednim mailowaniu - wydaje mi sie to dosyc duzo. :/ Nawet moja kumpela sie zdziwiła, ze tyle "przerobiłam" ;>

            > i moze nie poznasz go na portalu randkowym tylko np na forum uczelni ,
            > w sklepie na zakupach itd itp :)

            Ale widzisz w sklepie lub gdzie indziej nie zawsze masz humor na podryw, a poza tym idziesz tam z nastawieniem, zeby coś załatwić i pójść dalej - przynajmniej ja tak robię. Więc moze to mój problem, że powinnam nauczyć się, jak wykorzystywać najmniej spodziewane sytuacje. Parę razy żałowałam, że nie wykorzystałam jakiejs szansy poznając kogoś np. na koncercie lub w bibliotece (!!), ale hmmm to wymaga wiecej wysiłku. :> Poza tym dziewczyny tak samo, jak chłopaki nie lubią porażek. A w necie wszystko wydaje sie prostsze - stad moje początkowe zafascynwanie tym medium.
            Ale chyba jednak warto poprobowac w realu, bo wyszło na to, ze nie umiem podrywac w rzeczywistosci, co nie jest prawdą. :>
    • libressa Re: podryw internetowy... 01.02.07, 06:12
      niekoniecznie,musi odbywać się na portalach randkowych :)

      Zaobserwowałam "duzy ruch",na portalach tematycznych, regionalnych.

      Poznajesz ludzi,którzy mają jakieś pasje, niekoniecznie celem jest podryw,
      spróbuj tam :)

      BTW Mężczyźni uwielbiają kobiety, które podzielają ich zainteresowania, a przede
      wszystkim potrafią słuchać opowieści o rzeczonych ;)

      Pozdrawiam
      Libressa
      • delusa Re: podryw internetowy... 01.02.07, 22:30
        Bez podrywu, ale "tematycznie" udalo mi sie nawiazac przyjaznie, ktore trwaja.
        Cos w tym jest...
        • libressa Re: podryw internetowy... 01.02.07, 22:39
          Nawet "podryw",powinien zawierać elementy "tematyczne" :)))

          Libressa
          • kamea5 Re: podryw internetowy... 01.02.07, 23:31
            juz Cie zauwazyłam;DD
            Libruniu,"podryw" coz to za nomenklatura słowna?...jestem za gra
            słow,gestow,"tematow":)
            • libressa Re: podryw internetowy... 02.02.07, 00:07
              nomenklatura autora wątku :))))

              Dla mnie zawsze będzie "sztuka uwodzenia" z cudowną "grą słow" :)

              Buziaczek
              Libressa
              • kamea5 Re: podryw internetowy... 02.02.07, 00:09
                nic dodac,nic ujac;)
                bajkowej nocy,az do rana...pozdrawiam:)*
                • libressa Re: podryw internetowy... 02.02.07, 00:12
                  Własnie niedawno sie obudziłam:)))

                  ale Ty sobie smacznie spij :)*

                  Libressa
                  • kamea5 Re: podryw internetowy... 02.02.07, 00:16
                    zazdroszcze Ci tego zegara biologicznego,moj działa na opak;)
                    szlafrokowe ,dobranoc;)
    • Gość: co ja sadze? Re: podryw internetowy IP: 216.159.250.* 01.02.07, 23:41
      no tak,nie mam doswiadczenia w zawieraniu znajomosci na internecie,czacie
      itp.To wszystko jest dla mnie jakies takie nierealne...choc wiem,ze obecnie
      ponad 60% ludzi sie tak poznaje,to jednak nie daje mi to jakiejs takiej
      pewnosci,ze to bedzie na przyklad"TO".CzASAMi jest fajnie,ale to tylko
      znajomosc przez czat.Skad wiemy do czego to doprowadzi.A poza tym mialam
      przypadek,gdzie na czacie blisko po dwoch dniach pisania z "kolega"powiedzial
      mi "DZIEWCZYNO<ALE NIE ZOSTAIAJ MNIE TAK<PRZECIEZ JA SIE TOBIE
      ZAKOCHALEM"...no nie,pomyslalam,a skad on to wie?i pozniej sie obrazil bo nie
      odpowiedzialam,ze "ja ciebie tez" i jakos tak sie skonczylo....hihi...
    • andromeda79 Re: podryw internetowy 01.02.07, 23:44
      nie wierze ...facet sie we mnie raz zakochal po dwoch dniach klikania i jeszcze
      zdziwil sie ,ze po jego "KOCHAM CIE" nie odpowiedzialam:JA CIEBIE TEZ...no i
      skonczylo sie ,a juz myslalam,ze jest calkiem normalny....
      • Gość: musztarda Re: podryw internetowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 00:01
        Nie jestem garbata, zgrzybiała ze starości, utuczona jak.... czy antypatyczna
        abym musiała kryć się w internecie. Jeśli podryw to wyłącznie w realu, przez
        raelnego faceta.
        • libressa Re: podryw internetowy 02.02.07, 00:10
          W zasadzie masz rację, ale kiedy mają się podrywać,skoro większość czasu są w
          pracy i czatują :)))

          Pozdrawiam
          Libressa
        • delusa Re: podryw internetowy 02.02.07, 00:14
          Jeśli podryw to wyłącznie w realu, przez
          > raelnego faceta.

          Bogu dzieki, ze nie mam tego rodzaju problemow. Nie podrywam i ryb nie lapie
          na "podrywke", tylko na stara (ale jara) bambusowa wedke. :)...











          poezji. ;)
          • libressa Re: podryw internetowy 02.02.07, 00:19
            Podobno najlepsze sa "pieprzówki",prawda to?

            Libressa
            • kobietabezserca Re: podryw internetowy 02.02.07, 18:46
              hahahaha, libresso - dobre
              pieprzowka po dawce ampicylini czyni cud!:))))
              • libressa Re: podryw internetowy 02.02.07, 23:49
                Ujmę to tak,"pieprzówka",to nazwa wędki z ciemnego bambusa,również :))))

                Pozdrawiam
                Libressa
                • Gość: sarah Re: podryw internetowy IP: *.ptim.net.pl 03.02.07, 01:12
                  Podryw przez portale randkowe wcale nie wyklucza podrywu tematowego. Starałam się właśnie mailować z osobami, z którymi jednka mam o czym porozmawiać. Problem w tym, że to jest naturalne, ze na początku każdy przedstawia ie w jak najlepszym swietle i po kilku spotkaniach "wychodziło szydło z worka", ale to akurat może odnosić się tak samo do realu, jak i netu.
                  BTW: Wcale nie uważam, żeby nomeklatura "podrywu" miała negatywne konotacje ;> Zawiera sie w niej, w moim mniemaniu, i oczarowanie i gra słów, więc wszytko jest OK. :)...

                  wro1984on napisał
                  > Proporcjonalne porownujac ilosc osob ktore poznajemy w realu i nam 'pasuja'do
                  > tych z netu wydaje mi sie ze procent jest podobny wiec trzeba miec takie samo
                  > szczescie tu jak i tu zeby znalesc kogos ciekawego

                  Przemyślałam to i rzeczywiscie coś w tym jest :) Ale chodzi o to, że mailując z kimś przez portal randkowy nastawiasz się, że chodzi jednak o coś więcej. Na takich portalach są z regułu osoby samotne i one jednak czegoś oczekują, inaczej nie zalogowałyby sie tam. Rozmawiając z kimś nowopoznanym w realu nie nastawiasz się na podryw, ale raczej na luźną, miła rozmowę. A taka rozmowa jednak nie wystarczy przy spotkaniu z kimś z netu - przekonałam sie o tym, oczekiwaniu tutaj są trochę większe.

                  >moze akurat sie trafi w naj mniej spodziewanym momecie :)

                  Wybaczcie, ale akurat ten tekst jest już tak wyświechtany, że już nie mogę go słuchać! ;> Gdybym tak sądziła, w ogóle nie zajęłabym się szukaniem i mogłabym przegabić wiele okazji, wiec akurat u mnie to nie działa.

                  > Zycze powodzenia :)
                  Nie wiem, cy mogę dziękować i czy nie zapeszę?? ;)
                  • Gość: sarah Re: podryw internetowy IP: *.ptim.net.pl 03.02.07, 01:26
                    musztarda napisała:
                    >Nie jestem garbata, zgrzybiała ze starości, utuczona jak.... czy antypatyczna
                    >abym musiała kryć się w internecie. Jeśli podryw to wyłącznie w realu, przez
                    >raelnego faceta.

                    To był żart, prawda?? :> Czasy, kiedy podrywu netowego, jako ostatniej deski ratunku, chwytali się sami życiowi nieudacznicy i połamańcy już sie "niestety" skończyły. :> Myślę, że warto wyzbyć się tego stereotypu. :>

                    andromeda79 napisała:
                    >nie wierze ...facet sie we mnie raz zakochal po dwoch dniach klikania i >jeszcze zdziwil sie ,ze po jego "KOCHAM CIE" nie odpowiedzialam:JA CIEBIE >TEZ...no i skonczylo sie ,a juz myslalam,ze jest calkiem normalny....

                    No cóż, nie twierdzę jednak, ze w necie nie można spotkać dziwaków ;> Internet daje mozliwość osobom nieśmiałym, które w realu nie zdobyły doświadzcenia... Mojej koleżance też się to zdarzyło. Poznała chłopaka, który po jakimś czasie zaczął wyznawać jej miłość i mówić o ślubie! :O Ale ona nie traktowała tego poważnie, bo sądziła, że chłopak żartował. Myślę, że on po prostu potrzebował "dać ujście" takim wyznaniom, bo wcześniej nie miał na to okazji.
                    • aron95 Re: podryw internetowy 03.02.07, 01:57
                      Dobra rada - nie traccie czasu na klikanie miesiącami tylko spotykajcie się . Co
                      rozmowa na żywo to na żywo . Konkrety , konkrety i jeszcze raz konkrety .
                      To ze z kims się fajnie klika,to nie znaczy że takim jest .
                      • libressa Re: podryw internetowy 03.02.07, 07:59
                        aron95 napisał:

                        (...)
                        > To ze z kims się fajnie klika,to nie znaczy że takim jest .

                        To,ze z kimś fajnie rozmawia się w realu,nie oznacza,ze takim jest ;)

                        Znajomy opowiadal mi,ze Jego znajomy wymienił z kobieta 5 tys. maili po czym
                        oswiadczył się :)))

                        Podobno tworzą od 10 lat udane małzeństwo:)

                        Pozdrawiam
                        Libressa
    • jmx po raz drugi 04.02.07, 02:33

      Właściwie nie powinnma się wypowiadać bo nidy nie byłam zalogowana
      na żadnym portalu randkowym i nie zamierzam. Myślę, ze największy problem
      na takich serwisach ludzie mają z własnym nastawieniem. Gros ludzi tam
      zalogowanych jest właśnie nastawionych na poznanie swojej "miłości życia",
      a nie na poznawanie się tak po prostu - jak ma to miejsce poza komputerem, w
      rzeczywistości niewirtualnej (a przynajmniej częściej się zdarza).

      Tak naprawdę wszędzie można spotkać swoją drugą połowkę i wszędzie się
      rozczarować... Znam pary które się poznały na forum gw, ot tak, przypadkowo
      rozmawiając, znam pary, które się poznały na czacie, znam również z portali
      randkowych (juz po ślubie). Zresztą nie ma co się nawzajem przekonywać, że ten
      czy inny sposób jest lepszy na poznanie życiowego partnera. Jak trafi "swójna
      swego" to będą razem, bez względu na to gdzie się poznali. I tego serdecznie
      wszystkim życzę :).


      • x_adam Re: po raz drugi 18.03.07, 11:23
        zgadzam się jak najbardziej z jmx, jezeli wchodzisz do takiego portalu z
        nastawieniem "musze poznac milość swego zycia" to wlasnie takie historie muszą
        ci sie trafic jak twoja sarah . No bo akurat wtedy szukasz człowieka pod jakimś
        swoim konkretnym wymogiem bądź wymogami poza tym kontakty stricte mail czy sms
        nie zawsze muszą mieć przełożenie na rzeczywistość. zresztą zdarzają się one
        akurat jak najbardziej i w zyciu codziennym bo każdy szuka milosci pod kątem
        jakichś tam sobie znanych kryteriów. Lepiej nastawić się na ot po prostu
        poznawanie ludzi i przyjaźń wtedy zwykle czas pokazuje jak to tak naprawde jest:).
        powodzenia Sarah
      • Gość: maly.jasio A jak z tym u Ciebie - jmx ? IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 29.07.14, 09:42
        bo 7 lat minelo, a sluch po Tobie zaginal :)))
    • sylabic Re: podryw internetowy 28.07.14, 10:45
      Tu jest poradnik dla facetów szukających kobiety przez internet. Warto przeczytać sam artykuł bo podobno duża część nie może nikogo poznać przez głupie błędy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka