Dodaj do ulubionych

Klub dyskusji merytorycznej

16.10.12, 23:10
Witam,
Zgodnie z moja wcześniejszą zapowiedzią postanowiłam założyć na naszym forum klub dyskusji merytorycznej, którego zadaniem będzie porusznie tematów nurtujących społeczność naszego Banku. Mam nadzieję, że ta inicjatywa znajdzie poparcie założyciela forum oraz przyczyni się do tego, aby PKO BP S.A. stało się lepszym miejscem pracy dla nas wszystkich. W ramach klubu będę zachęcała do zabrania głosu w dyskusji członków Zarządu odpowiedzialnych za poszczególne piony naszego Banku. Oczywiście z racji istnienia na publicznie dostępnym forum, klub ten będzie pełnił raczej rolę nieformalną.
Proszę Was o opinię, czy podoba się Wam taka idea?
Pozdrawiam
Wasza Jej Ekscelencja.
Obserwuj wątek
    • mobbing_pkobp Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.10.12, 05:59
      Witam
      Bardzo dobry pomysl.
      Popieram ta inicjatywe.
      mobbing_pkobp
      • re_present Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.10.12, 08:21
        Dzień Dobry Wasza Ekscelencjo.

        Jestem pracownikiem najniższego zaszeregowania. Od dłuższego czasu nie czytam już forum ze względu brak czasu i ze względu na brak merytorycznej dyskusji. Kiedyś wypowiadałem się tutaj negatywnie o Banku, za co chciałbym dziś przeprosić. Dziś, po długiej nieobecności chciałem sprawdzić czy coś się na forum zmieniło. Przeczytałem Pani wątek i pomyślałem, że nie mogę przejść obojętnie. Chcę w ten sposób naprawić tutaj swoje błędy z przeszłości. Pani wątek jest dowodem na to, że w Centrali są ludzie życzliwi - dziękuję za ten wątek. Jest Pani forumowym przeciwieństwem ukrytego wafla, który od wielu miesięcy zajmował się awanturnictwem. Tacy ludzie jak Pani powinni go zastąpić na tym forum. Dziękuję też Almie za usuwanie wszystkich wpisów łamiących Regulamin bez względu na to, czy jest to ukryty wafel czy ktoś inny. Czytałem także wpisy exworkera i sądzę, że jest to pracownik, który został kiedyś przez kogoś skrzywdzony. Może jestem głupcem, ale uważam, że exworker także lubił ten Bank. Jestem prawie pewny, że exworker nie będzie atakował Pani wątku, ponieważ doceni Pani starania. Wiem, że ten Bank zmienia się na lepsze. Pomimo, że na co dzień widzę dużo niesprawiedliwości w miejscu w którym pracuje, nadal lubię ten Bank. Wiem, że gdzieś na górze w strukturach Banku pracują ludzie, którzy kierują się zasadami fair play. Dziś chciałbym tylko, korzystając z tego wątku, poprosić o analizę problemu zwalniania pracowników nie wykonujących planów sprzedażowych zatrudnionych na czas nieokreślony. Trudno mi ocenić, czy taka dyskusja powinna się odbyć na tym forum. Być może lepszym miejscem byłoby forum wewnętrzne, ale nie mi to oceniać. Na koniec jeszcze raz dziękuję za Pani wątek. Trzymam kciuki za merytorykę i apeluję do pracowników Banku o zakończenie tu awantur.

        • prawda-zwyciezy Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.10.12, 08:59
          Ja nikogo nie atakuję - tak po prostu starają się niektózy komentować to, że mam odmienne zdanie, które na tym forum jest nieaakceptowane.

          Oczywiście, że popieram inicjatywę WE, stanowi przeciwieństwo "dyskusji" prowadzonych przez Wafla. Niemniej nei wierzę w jakiekolwiek efekty, gdyż góra doskonale wie, jakie efekty na dole powoduje jej polityka zarządzania bankiem.

          Niemniej życzę powodzenia.
          • lukaj1953 Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.10.12, 09:39
            Liczę na powodzenie i merytoryczny udział w niej wszystkich zainteresowanych.Tak jak większość tu na forum mam dość awantur wszczynanych, niestety przez ukrytego wafla i exworkera
            • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.10.12, 10:54
              Bardzo przepraszam - ale proszę mnie nie równać z Exworkerem. Nie wszczynam żadnych awantur, odpowiadam wyłącznie na jego brednie.
              Mozna to sprawdzić dokładnie w archiwum, albo wystarczy uważnie czytać.
        • a_grafka_2 Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.10.12, 21:35
          Również interesuje mnie temat osób, które otrzymują wypowiedzenia.

          Dzisiaj na INTRZE koleżanka napisała, że jako przyczynę wypowiedzenia podano <dezorganizację pracy oddziału>. Wróciła do pracy po zwolnieniu lekarskim......
          • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 18.10.12, 00:36
            a_grafka_2 napisała:

            > Dzisiaj na INTRZE koleżanka napisała, że jako przyczynę wypowiedzenia podano &#
            > 60;dezorganizację pracy oddziału>. Wróciła do pracy po zwolnieniu lekarskim
            > ......

            Agrafko, czy znasz dokładnie swoja Koleżankę i ona naprawde chorowała czy była na zwolnieniu lekarskim, bo to sa dwie rożne sprawy. Sa osoby w Banku, ktore naprawde chorują i takie, ktore biorą wylacznie zwolnienia lekarskie, mimo iz sa zdrowe jak koń. Wszystkim naokoło opowiadają, ze sa bardzo chore, a do facto wiadomo, ze biorą zwolnienia nie z powodu choroby. I to faktycznie dezorganizuje prace Oddzialow, całych pionow czy zespołów.
            Wiec czasami pamiętaj prosze, ze sa osoby, ktore mówią znajomym jedno, a robia cos zupełnie innego. Wlasnie na priv napisała Kolezanka, ze co ma robić, kiedy jest w ich oddziale 5, dwie "poszły na zwolnienie" bo im sie umowy kończą, a pozostale 3 pracują same za siebie i za te dwie maja strach w oczach, nietylko czy dadzą rade ale jeszcze czy wyrobią sie z planami.
            Powiedz, czy osoby, ktore oszukują majac gdzies dobro Kolegow, Klientów i banku, biorąc fikcyjne zwolnienie nie dezorganizuje pracy? Ja uwazam, ze tak.
            • 69eyes Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 13:18
              >Sa osoby w Banku, ktore naprawde chorują i takie, ktore biorą wylacznie zwolnienia lekarskie, mimo iz sa zdrowe jak koń.
              Merytorycznie miało być... Jak ktoś ma zwolnienie to jest chory chyba, że udowodnisz mu oszustwo. Żeby to udowodnić trzeba być lekarzem bo choroby często nie widać. W takim przypadku powód zwolnienia byłby inny niż dezorganizacja ;)

              >pozostale 3 pracują same za siebie i za te dwie maja strach w oczach, nietylko czy dadzą rade ale jeszcze czy wyrobią sie z planam
              To jest zaniedbanie pracodawcy nie pracownika. Powinien kogoś zatrudnić na zastępstwo.

              Wpis pamiętam bo sam na niego odpowiedziałem ;) Doradzałem wystąpienie do sądu. Zwolnienie z tej przyczyny jest możliwe ale sąd oceni jaka nastąpiła dezorganizacja. Bo mogła nie nastąpić ;) Jak nie było dodatkowych kosztów na zatrudnienie zastępców lub nadgodzin lub przesunięć w planie urlopów itp. to może się okazać, że choroba była ale nie do końca tak bardzo pracę dezorganizowała. Kiedyś sam przygotowywałem materiały dla prawnika w takiej sprawie, wprawdzie firma wygrała ale nie było to tak oczywiste. Zawsze można próbować.
              • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 15:24
                69eyes napisał:

                > Merytorycznie miało być...

                I jest merytorycznie.

                >Jak ktoś ma zwolnienie to jest chory chyba, że udowo
                > dnisz mu oszustwo.

                Wiesz, że zwolnienia to dzisiaj plaga? Niestety trudno jest udowodnic oszustwo, bo plaga jest zbyt wielka, a trudno wogóle udowodnić oszustwo szczególnie na zwolnieniu.

                > Żeby to udowodnić trzeba być lekarzem bo choroby często nie
                > widać.

                Bo jej często nie ma.
                Polecam:
                www.kadry.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/krotkotrwale-zwolnienia-lekarskie-sa-duzym-problemem-dla-pracodawcow

                > To jest zaniedbanie pracodawcy nie pracownika. Powinien kogoś zatrudnić na zast
                > ępstwo.

                Powinien. Problem w tym, że ... osoby za to opdowiedzialne, nie zawsze siegają tutaj po sprawdzone rozwiązania.

                >
                > Wpis pamiętam bo sam na niego odpowiedziałem ;) Doradzałem wystąpienie do sądu.
                > Zawsze można próbować.

                Widzisz - to zawsze są koszty. Znaczace...
                • 69eyes Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 15:43
                  Odpowiadasz nie na temat. Podobno nie wolno... Chodzi o o sposób zwolnienia o dezorganizację pracy spowodowaną chorobą. Co wspólnego ma z tym jakaś plaga?? Nie wolno zakładać, że pracownik Cię oszukuje i tyle. Nie powinienem nawet tego rozwijać. Liczy się to o czym napisałem. Koszty? Jak wygrasz niekoniecznie... ;)
                  • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 16:11
                    69eyes napisał:

                    > Odpowiadasz nie na temat.

                    No to nie odpowiadaj, jak piszę Twoim zdaniem nie na temat. Wogóle bardzo przepraszam, że śmiałem się wypowiedzieć

                    >Podobno nie wolno...

                    Myślę jednak, że wolno. Natomiast jak czegoś nie rozumiesz, zapytaj, a ja spokojnie ci wszystko wytłumacze.

                    >Chodzi o o sposób zwolnienia o d
                    > ezorganizację pracy spowodowaną chorobą. Co wspólnego ma z tym jakaś plaga??

                    Że ta plaga dezorganizuje pracę. I nie mówię tu o osobach faktycznie chorych, daj im Boże wszystkim zdrowie. Ja mówię, o osobach, które udaja, że są chore.

                    > Ni
                    > e wolno zakładać, że pracownik Cię oszukuje i tyle.

                    Wolno mi zakładać, że pracownik może mnie oszukiwać.

                    > Nie powinienem nawet tego r
                    > ozwijać.

                    OK.

                    >Koszty? Jak wygrasz niekoniecznie... ;)

                    Jesteś urodzonym optymistą. Jak na razie przy polskich sądach, wygranie sprawy graniczy z cudem. Niestety zyjemy w czasach, gdzie uczciwość nie przynosi korzyści.
                    Miłego dnia
                    • 69eyes Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 19:25
                      Nie przepraszaj. Po prostu może znaleźć się jakiś nadgorliwy moderator co Ci to wyrzuci za OT. Ta Twoja plaga ma tyle samo wspólnego z pytaniem co pora roku w czasie choroby czyli troszeczkę tylko ;)
                      Wytłumaczysz? Dobry pomysł. Nie tylko ja chętnie bym się dowiedział kiedy można pisać na temat a kiedy poza tematem :)
                      Jestem realistą. Znam ludzi, którzy wygrywali z firmą i osobiście ich do pracy przywracałem albo wypłacałem nadgodziny za 3 lata :D Masz podobne doświadczenia? :)
                      • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 22:37
                        Coś do czytania byś zapodał a nie droczysz się tylko z tym "ciachem" ;) To chłopiec czy dziewczynka bo różnie gadają?
                        Krótkie ale na temat ;) może się przydać - [url=http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/412351,czy_czeste_choroby_pracownika_moga_byc_przyczyna_wypowiedzenia_umowy_o_prace.html]link[/url]
                        • ad63 Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 22:49
                          Czy to Ty to ten słynny aczkolwiek niewdzięczny uciekiner z naszej szacownej firmy, Ostoja mądrości w zakresie naszych praw pracowniczych? Czy to tylko zbieżność nicków? :)
                          • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 23:07
                            Obrońca Prawdy Jedynej? Tak. To Exworker w kolejnym wcieleniu
                            Tydzień temu występował tu jako okazja11111. Zaraz sie pewnie pojawi pod nowym nickiem.
                            Proponowałbym mu by juz szykowal nie tylko nowe forum, ale jakis niesamowity nick.
                            • ad63 Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 23:25
                              Zajrzyj czasem na firmową INTRE do Hyde Parku, to może zorientujesz się o kogo mi chodziło. Właśnie go żegnamy. Nawet na wewnętrznym forum czasami coś się dzieje ważnego.
                              Jeżeli jednak w 100% pewnością, że to następne wcielenie exworkera, to .... eh :(
                              • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 23.10.12, 23:52
                                Tak to ja. Wcześniej 69eyes.
                              • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 24.10.12, 00:08
                                Nie znam sprawy. Ale zajrze. Tylko nie rozumiem o co chodzi. Co sie kryje za tym ech?
                                • ad63 Re: Klub dyskusji merytorycznej 24.10.12, 19:53
                                  ukryty_wafel napisał:

                                  > Nie znam sprawy. Ale zajrze. Tylko nie rozumiem o co chodzi. Co sie kryje za ty
                                  > m ech?
                                  Co oznacza...
                                  Tylko tyle, że cierpisz chba na manię prześladowczą jeśli chodzi o exworkera.

                                  A ex_troublemaker to jedną z bardziej merytorycznych osób jaką można było spotkać w naszym wirtualnym światku. Zamieścił wiele pomocnych i merytorycznych wpisów na INTRZE. Prawo pracy w małym paluszku. :) Szkoda, że bank traci tak wartościowego pracownika.
                                  • odkryty_czlowiek [...] 25.10.12, 12:35
                                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 25.10.12, 13:28
                                    "Prawo pracy w małym paluszku."
                                    Nie no trochę oszukiwałem ;) Ok. 2 lata pracy w kadrach a na ekranie KP i kilka serwisów kadrowych z interpretacjami :) Nie miałem tego na studiach jak niektórzy tu piszący ;) Na moich studiach nauczyłem się tylko myśleć a w kadrach czytać i rozumieć przepisy. Tylko tyle. Chciałem tutaj spróbować ale mojego prostego czasem dosadnego stylu nie zmienię bo wtedy nic nie działa. Tu podobno wywołuję konflikty i zasługuję na bana... Mimo wszystko może czasami spróbuję coś napisać. Jeszcze raz dzięki za miłe słowa. Idę się zaczerwienić ;)
                                    • odkryty_czlowiek [...] 25.10.12, 16:10
                                      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                                    • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 25.10.12, 19:46
                                      ex_troublemaker napisał(a):

                                      > " Chciałem tutaj spróbować ale mojego prostego czasem dosadnego stylu nie zmienię bo
                                      > wtedy nic nie działa.

                                      Witaj. Nie wiem skąd u Ciebie pomysł, że ktoś ma do Ciebie pretensje o dosadny styl pisania (rozmawiania). Nie miałem okazji zajrzeć na HP, chociaż kiedyś tam pisałem i pamiętam, że trochę powątpiewałeś w to co pisałem. Ale masz styl i się go trzymaj. Nie wiem czemu odszedłeś, nie znam Twojej historii, nie wiem nawet kim jesteś. Nie chce też gdybać.
                                      Ale nawet ja nie chcę abyś myślał, że ktoś chce byś się tutaj zmieniał. Tu jeśli nie moderuje się i nie trzyma pewnego poziomu dyskusji, łatwo o wojnę. Nie wiem czy wiedziałeś co się działo, ale właśnie przed takimi sytuacjami ostrzegamy. Łatwo tu o iskrę. Exworker wcale nie był zainteresowany tym co pisałeś, ale odczytał jedno, że znajdzie u Ciebie oparcie. Wykorzystał to, iż tu się pojawiłeś, gdzieś w tym co pisałeś zobaczył agresję, chęć "starcia", "walki" i poszedł po bandzie.
                                      Zostałeś wykorzystany do gry. Mimo iż ostrzeżono go, iż nie jest tutaj mile widziany - wpadł w szał i...

                                      >Tu podobno wywołuję konflikty i zasługuję na bana...

                                      Tutaj się w takim razie nie zrozumieliśmy. Widzisz, wracając do tego co pisaliśmy ze sobą, zobaczyłeś pewien fragment układanki, jedną jego stronę i zacząłeś wyciągać mylne wnioski.
                                      Np. takie, iż ja mam jakieś dwa standardy. Ja jak Ty lubię prowokować. Ale również nie robię sobie z ludzi wrogów. Generalnie jestem lubianym człowiekiem, bo ja lubię ludzi. Nie rzucam się im na szyję na dzień dobry. Zareagowałem stanowczo, bo nie wiedziałem, czy nieświadomie, bez złej woli czy świadomie ale nie znasz większej perspektywy tego co piszesz. Czy doczytałeś po czym ja się wściekłem? Czy wiesz? Czy wiedziałeś, że mi tu było głupio, że tak pękłem? Czy doczytałeś, że wyciągnąłem do niego rękę (nie z Twojego powodu, ale byś Ty to zobaczył, jeszcze raz go przeprosiłem i podałem rękę na zgodę - widziałeś efekt?)? Nie miało to znaczenia. Troublemakerze - ja nigdy nie kasuję człowieka z góry, a priori. Daję szansę, ostrzegam, próbuję a jak już nic nie daję - tnę. Moderator ma tu pewne obowiązki. To wbrew temu co myślisz (na bazie tego co sam piszesz) - nie rajcuje mnie to, że tu jestem Moderatorem. To dla mojego gorącego temperamentu i bezpośredniości - ciężar, bo ja znany jestem z bezpośredniego i ciętego języka.
                                      Ale nie jestem wredny, obłudny i mam dwa standardy, w tym jeden dla innych a inny dla siebie.
                                      Mam dla siebie wyższe standardy. Stać mnie na przepraszam, wobec człowieka, który gdybyś dotarł co pisał (część wycięto, bo to był po prostu rynsztok, w którym słowo "szmata" to było jak pieszczota), może zrozumiałbyś, że moje naganne słowa, to taki słaby "ryk słabości".
                                      Bądź kolejną osobą, która mnie tu punktuje, jeśli zrobię coś nie tak. Ale proszę, człowieku bądź tutaj sobą, byś co chcesz ale pamiętaj tylko o zasadach i regułach. Pamietając je można tu napisać bardzo wiele. W sumie wszystko co leży na sercu i duszy.


                                      > Mimo wszystko może czasami spróbuję coś nap
                                      > isać.
                                      Ja cię proszę - pisz. Chociaż nie wiem kim jesteś, skąd jesteś, co myślisz, jakie masz poglądy.

                                      > Jeszcze raz dzięki za miłe słowa. Idę się zaczerwienić ;)

                                      Nie czytam w głowie Exworkera - został znowu zbanowany. Ale na ile już go tu znam, to on manipulował Tobą. Zauważył, żeś się jeszcze nie zorientował co i kto tu zacz. Wykorzystał to, że doszło między nami do starcia. Odczytał Twoje słowa jako poparcie i po prostu zaczął się do Ciebie przymilać. Gdybyś skrytykował Cię - zaatakowałby Cie od ręki. Ale Tyś go przytulił, pogłaskał i znalazł w Tobie oparcie. Ja w miłe słowa do Ciebie z jego strony nie wierzę.
                                      Gdybyś tylko raz przyznał mi rację - on by Cię zatakował. Tak on działał wobec wszystkich osób, gdyż jego taktyka martwej ziemi to jego styl działania tutaj. Mądry z Ciebie facet - sam sobie wyrobisz opinię. Mnie nie musisz lubić. Ale wiedz, że z mojej strony masz szacunek i życzliwość. A to, że się różnimy? Mój Boże - jakże by było nudne to forum, gdyby ludzie tu się nie różnili?

                                      Miłego wieczoru
                                      • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 25.10.12, 22:14
                                        Pierwsze i najważniejsze. Teza o tym, że uległem manipulacji (?) Exwokera jest błędna. Uśmiałem się do łez. Nie zauważyłeś kto i kiedy manipulował ani kto kogo "wykorzystał" ;) Czasami niestety tak trzeba jak nie da się wprost...
                                        Oczywiście masz rację, że nie widziałem najbardziej obraźliwych wpisów Ex. Powód jest prosty: nie ma ich... bo usuwasz bez śladu. Gdybyś wstawiał komentarz sytuacja byłaby jasna. Wtedy nagadałbym Wam obu ;)
                                        Ja mam jeden standard "agresja jest zła". Jak ktoś dzieli agresję na usprawiedliwioną i nieusprawiedliwioną to łatwo licząc mamy dwa standardy. Nie przekonałeś mnie...
                                        Nigdy nie kasujesz człowieka z góry? Ostrzegasz? W moim przypadku zacząłeś od usuwania właśnie. Mam się poczuć wyjątkowy? :)
                                        Mam Cię "punktować" jak coś źle zrobisz?? Przecież tylko za to mnie wycinałeś :) Bo to regulamin narusza... Pamiętam co pisałem :)
                                        Nikogo nie przytulałem. Znowu ta Twoja obsesja ;) Poświęcę trochę czasu na przeczytanie postów Ex. Jak pisałem nie usprawiedliwiam agresji ale jak już wiem dlaczego Ty to robisz to chętnie się dowiem dlaczego On to robi... Znam ludzi których firma (przełożony) "złamała" i pewnie zachowaliby się podobnie.
                                        Podsumowując, dzięki za życzliwe uwagi i troskę. Nie martw się o mnie nie jestem na forum żółtodziobem i nie dam się manipulantom :) Żadnym :D
                                        PS. Mam nadzieję, że na Twoje merytoryczne uwagi odpowiedziałem wystarczająco merytorycznie. Pozdrawiam :D
                                        • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 25.10.12, 22:58
                                          ex_troublemaker napisał(a):

                                          > Pierwsze i najważniejsze. Teza o tym, że uległem manipulacji (?) Exwokera jest
                                          > błędna. Uśmiałem się do łez. Nie zauważyłeś kto i kiedy manipulował ani kto kog
                                          > o "wykorzystał" ;)

                                          Bardzo możliwe - była tu młócka..

                                          > Powó
                                          > d jest prosty: nie ma ich... bo usuwasz bez śladu.

                                          Są - jeśli nie usuwam swoich, nie usuwam i jego...

                                          > Gdybyś wstawiał komentarz sy
                                          > tuacja byłaby jasna. Wtedy nagadałbym Wam obu ;)

                                          Spoko - ja już dostałem z nawiązką :)

                                          > Ja mam jeden standard "agresja jest zła". Jak ktoś dzieli agresję na usprawiedl
                                          > iwioną i nieusprawiedliwioną to łatwo licząc mamy dwa standardy. Nie przekonałe
                                          > ś mnie...

                                          Sorry - przyjmuję to z pokorą. Bo ja nie uważam swojej agresji za dobrą.

                                          > Nigdy nie kasujesz człowieka z góry? Ostrzegasz? W moim przypadku zacząłeś od u
                                          > suwania właśnie. Mam się poczuć wyjątkowy? :)

                                          Nie - kasuję każdego, kto wchodzi z góry założoną tezą. Ja naprawdę nie skasowałem Twoich wpisów (w sumie 8-iu) bo się z nimi nie zgadzałem, ale dlatego, że wiedziałem, iż obudzisz demony.

                                          > Mam Cię "punktować" jak coś źle zrobisz?? Przecież tylko za to mnie wycinałeś :
                                          > )

                                          I tu się mylisz.

                                          >Bo to regulamin narusza... Pamiętam co pisałem :)

                                          No właśnie - dlatego teraz na spokojnie, w wolnej chwili prześledź wątki.

                                          > Znam ludzi któ
                                          > rych firma (przełożony) "złamała" i pewnie zachowaliby się podobnie.

                                          Ja znam takich, co nie złamała. Ja do nich należę. Więc wiem, co za tym "złamaniem" czasami tkwi.

                                          > Podsumowując, dzięki za życzliwe uwagi i troskę. Nie martw się o mnie nie jeste
                                          > m na forum żółtodziobem i nie dam się manipulantom :) Żadnym :D

                                          Super :) Cieszy mnie to :)

                                          > PS. Mam nadzieję, że na Twoje merytoryczne uwagi odpowiedziałem wystarczająco m
                                          > erytorycznie. Pozdrawiam :D

                                          Daj spokój - mózg się mi już lasuje :) Idę spać - dobranoc
                                          • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 25.10.12, 23:13
                                            >"Ja naprawdę nie skasowałem Twoich wpisów (w sumie 8-iu) bo się z nimi nie zgadzałem, ale dlatego, że wiedziałem, iż [b]obudzisz demony[/b]."
                                            Rzeczywiście chyba mój błąd :) Nie znalazłem w regulaminie punktu "nie budzić demonów" :D Idę szukać. Dobranoc i uważaj na ten mózg, może się jeszcze przydać :)
                                            • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 06:04
                                              ex_troublemaker napisał(a):

                                              > >"Ja naprawdę nie skasowałem Twoich wpisów (w sumie 8-iu) bo się z nimi nie
                                              > zgadzałem, ale dlatego, że wiedziałem, iż [b]obudzisz demony[/b]."


                                              > Rzeczywiście chyba mój błąd :) Nie znalazłem w regulaminie punktu "nie budzić d
                                              > emonów" :D Idę szukać.

                                              Pomogę Ci... :)
                                              "[b]nie działaj na szkodę innych i nie niszcz efektów czyjejś pracy,[/b]"
                                              Tak mnie z rana nostalgia chwycila. Kiedy tu sie pojawiłem udawalem kobietę, bo wiedziałem, ze mi sie do gardła co niektorzy rzuca, gdyż pracuje w Centrali. Wiesz, wierzyłem, ze tu sie mnie łagodniej potraktuje. Bo jako kobietę to nie wypada tak wiesz, na odlew...
                                              Myliłem sie. Czytałem te forum tak o 4 lat wiec wiedziałem co mnie tu czeka. Ciężka praca by budować zaufanie. Kim tu ja nie byłem :) jakie podejrzenia tu sie zradzaly! Nawet ktos był swiecie przekonany, iz jestem członkiem Zarządu.
                                              Wieszają trudno zdobyć zaufanie, prawda?
                                              W realnym życiu nie jest to łatwe. To, ze dzisiaj moge na spokojnie porozmawiac tutaj, to ze pare osob pisze mi na priv to co ich boli a takze to co ich martwi i czym żyją, to efekt ponad roku pisania tutaj pomimo, pare osob postawiło sobie za cel, abym stad odszedł albo zamilkł i sie nie odzywal. Dzien, w ktorym Admin obwieścił wszem i wobec, ze uczynił mnie Modeatorem wywołał tu burzę. Exworker oskarżył Go, ze "sprzedał sie" Centrali, ze to forum pada. I nagle pojawiasz sie Ty ze swoimi rewelacjami o podwójnych standardach, stojąc nie po stronie tych, ktorzy nawet sie ze mna nie zgadzając, to jednak zaczynaja mnie wreszcie traktować przynajmniej jako kolegę z pracy, za to pobudzając tego, ktory tu z poniżania, obrazania, permanentnego lgarstwa i zaprzeczania faktom, przyznając sie, iz nienawidzi Banku i nigdy nie powie o nim dobrego słowa, z tego wszystkiego zrobił podstawowa racje bytu na tym forum i ideologii tu szerzenej. Wiesz co wywołało ten cytowany przez ciebie ryk wściekłości?
                                              Kiedy on wpitolil sie w dyskusje o CAR i tematu weryfikowania dokumentowm
                                              kredytowych, w ktorych nawet ja milczalem, by oznajmić, ze on by wszystkich z analityków eksterminowal. Szlak mnie trafił, bo ja znam sporo z nich i wiem jak sa ważni, a tu walki taki i znowu wali swoje złote myśli. Puściły mi zwieracze. I potem jak juz sie uspokoiło, było mi wstyd, ze ja dałem plamę, chociaz uwierz, do dzisiaj jestem przekonany, ze to ja miałem racje.
                                              I teraz pojawiasz sie ty, z tego jednego przypadku czyniąc element "walki ze standardami" jakbym to nazwał. Odebrałem Cie jako kolejnego rozbijake, ktory sie tu pojawił. I wiem, ze zrobiłem słusznie, chociaz ty masz inne zdanie. Skutki juz znasz. Exworker dorobił sie juz permanentnego bana o gdyby tu sie pojawił niczym golabek pokoju, to nie wypowie tu juz ani jednego zdania, nawet choćby miało brzmieć "przepraszam".

                                              Dlatego pomimo osobistych ambicji Troublemakerze pomyśl prosze, jakie Twoje słowa moga wywołać konsekwencje. Nie da Ciebe, ale dla innych.

                                              >Dobranoc i uważaj na ten mózg, może się jeszcze przydać
                                              > :)

                                              Musi sie przydać. Musi. Miłego dnia.
                                              • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 09:54
                                                6-ta rano a Ty już tu? Nieźle muszą Cię te demony męczyć :) Mam pomysł co zrobić żeby przestały. Przyjmij w końcu do wiadomości, że nie stawałem po żadnej stronie tylko zapytałem o przyczyny Twojego zachowania. Niszczyłem efekty pracy?? Twojej nad Ex rozumiem? Wystarczyło jednym zdaniem wtedy odpowiedzieć ale wolałeś uznać mnie za "rozbijakę". Przyznałeś się już do kilku błędów, przyznaj się i do tego. Nie tu, w ciszy przed sobą tylko :) Zrób ten jeden mały krok a uwolnisz się od demonów ;)
                                                Permanentny ban? Przesadny optymizm. Nie ma takiej możliwości. Chyba, że zamkniecie forum. Jak będzie chciał to wróci i nic nie zrobisz. Znowu będzie tropienie i przepychanki. Nie cierpię chamstwa i agresji ale ja bym troszeczkę wyluzował. Po co usuwać jak ktoś pisze, że nienawidzi firmy? Ma ją kochać?? To forum m.in. o mobbingu... Więcej dystansu... Usuwaj to co naprawdę na to zasługuje.
                                                "Wredna"? Na Twoim miejscu wolałbym jak najszybciej o tym zapomnieć. Osobiście przypominałem Jej o istnieniu art 212 KK i może tyle w temacie. Mogłaby zostać moderatorem tylko po jakiejś głębokiej przemianie takiej jak u św. Pawła na przykład...
                                                Miłego dnia również życzę.
                                                • exwoker Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 10:34
                                                  ex_troublemaker napisał(a):

                                                  > Permanentny ban? Przesadny optymizm. Nie ma takiej możliwości. Chyba, że zamkni
                                                  > ecie forum. Jak będzie chciał to wróci i nic nie zrobisz. Znowu będzie tropieni
                                                  > e i przepychanki. Nie cierpię chamstwa i agresji ale ja bym troszeczkę wyluzowa
                                                  > ł. Po co usuwać jak ktoś pisze, że nienawidzi firmy? Ma ją kochać?? To forum m.
                                                  > in. o mobbingu... Więcej dystansu... Usuwaj to co naprawdę na to zasługuje.

                                                  Nie wchodząc w całość Waszej dyskusji, w tym miejscu zgadzam się z Twoim poglądem. Od początku problemów z "porządkiem" na forum pisałem, że regulamin trzeba stosować zawsze. Jeśli jakis wpis go łamie, to bezwzględnie zasługuje na wykasowanie. Na naszym forum niestety tak nie jest. I druga sprawa. Cały ten trollizm, flodowania, flamowanie i inne tego typu wymysły. Tak jak m.in. pisała Alma - usuwanie wpisów z tych powodów robi więcej szkody niż pożytku, ociera się o cenzurę (i jeśli ktoś się czuje urażony tym słowem to przepraszam, ale z boku tak to własnie wygląda), bo pozostawia moderatorowi zbyt duże pole do interpretacji. W przypadku Twojej dyskusji z Ukrytym_Waflem doskonale to wyszło. Ingerencja moderatora "poszła" za daleko.
                                                • apollo_13_13 RE ex_trouble 26.10.12, 12:05
                                                  I.......zapadła cisza. Ktoś pewnie teraz żałuje, że nie usunął wszystkich Twoich wpisów i Cięnie zbanował.

                                                  Pozdrawiam serdecznie
                                                  • ukryty_wafel Re: RE ex_trouble 26.10.12, 13:04
                                                    apollo_13_13 napisał(a):

                                                    > I.......zapadła cisza.

                                                    Wreszcie :) Można spokojnie porozmawiać.

                                                    > Ktoś pewnie teraz żałuje, że nie usunął wszystkich Twoic
                                                    > h wpisów i Cięnie zbanował.

                                                    Kto? Mówisz o mnie? Nie. Nie żałuję. Na prawdę nie widzę problemu w tym, że ktoś napisał coś, co powinno się wyciąć, mimo iż Autor chociaż zapewne zacny, to jednak ma odmienne zdanie. ja też nie zamierzam się niepotrzebnie powtarzać, bo wszystko już ja ze swojej strony wyjasniłem. Możesz jednak wyjasnić, skąd u Ciebie pomysł, że ktoś może mieć radość z banowania czy usuwania? Bo ja jej nie mam. To skąd u Ciebie taki pomysł?!
                                                • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 13:02
                                                  ex_troublemaker napisał(a):

                                                  > 6-ta rano a Ty już tu?

                                                  Wiesz, mam daleko do pracy. Trzeba się prszesiadać, korki, remonty... byb zdążyć na 7:30 o tej porze trzeba już być w drodze :)

                                                  >Nieźle muszą Cię te demony męczyć :)

                                                  Niom, nieźle :) na szczeście to nie są wyrzuty sumienia :)

                                                  > Mam pomysł co zrobi
                                                  > ć żeby przestały. Przyjmij w końcu do wiadomości, że nie stawałem po żadnej str
                                                  > onie tylko zapytałem o przyczyny Twojego zachowania.

                                                  Ok - ale ty przyjmij do wiadomości, że to co zrobiłeś było wejściem smoka. :-)

                                                  > Niszczyłem efekty pracy??
                                                  > Twojej nad Ex rozumiem?

                                                  Nie, wielu ludzi tutaj, którzy usiłowali tu zaprowadzić spokój - o taki jaki jest teraz. Bo tu na Forum najtrudniej o ... rzeczową i merytoryczną dyskusję.

                                                  > Wystarczyło jednym zdaniem wtedy odpowiedzieć ale wolał
                                                  > eś uznać mnie za "rozbijakę".

                                                  Sam się postawiłeś w tej sytuacji. A mogłeś zacząć od dzień dobry, poczytać troche te Forum, ale Ty znalażłeś sobie cel i bach - od razu podejście jakie nie jest tu przynajmniej miło widziane.

                                                  > Przyznałeś się już do kilku błędów, przyznaj się
                                                  > i do tego.

                                                  Nie - i możesz zakończyć ten wątek, bo już wiem, że łatwiej mnie zauwazyć błąd niż tobie.

                                                  > Permanentny ban? Przesadny optymizm. Nie ma takiej możliwości.

                                                  Jest :)

                                                  > Chyba, że zamkni
                                                  > ecie forum.

                                                  Nie ma potrzeby - zapewniam :)

                                                  >Jak będzie chciał to wróci i nic nie zrobisz.

                                                  Coś wymyślę :)

                                                  > Znowu będzie tropieni
                                                  > e i przepychanki.

                                                  Nie - będzie cięcie chirurgiczne :) nawet tego nie zauważysz.

                                                  > Nie cierpię chamstwa i agresji ale ja bym troszeczkę wyluzowa
                                                  > ł.

                                                  O to to to - będe obserwował jak Ci to idzie :)

                                                  > Po co usuwać jak ktoś pisze, że nienawidzi firmy? Ma ją kochać??

                                                  Nie - ale jak to pisze stale a przez to ujawnia, iż jest uprzedzony - to też jeszcze nie jest problem. Problemem jest to, gdy łamie przy tym zasady, netykietę i reguły.

                                                  > To forum m.
                                                  > in. o mobbingu... Więcej dystansu... Usuwaj to co naprawdę na to zasługuje.

                                                  I tak będe robił :)

                                                  > Miłego dnia również życzę.

                                                  Wzajemnie
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 13:33
                                                    > > Permanentny ban? Przesadny optymizm. Nie ma takiej możliwości.
                                                    > Jest :)
                                                    Nie ma. Możesz zablokować albo usunąć użytkownika ale nie zatrzymasz jego klonów. W każdej chwili mogę założyć kilku z różnymi IP i jednocześnie ich używać, np gadać sam ze sobą. W żaden sposób się nie zorientujesz :D Lepiej spróbować się zaprzyjaźnić i przekonać ;) Tych co rozrabiają oczywiście... :)
                                                    > Sam się postawiłeś w tej sytuacji. A mogłeś zacząć od dzień dobry, poczytać troche te Forum, ale Ty znalażłeś sobie cel i bach - od razu podejście jakie nie jest tu przynajmniej miło widziane.
                                                    Codziennie zaczynasz tu od dzień dobry? Ja nie jestem tu nowy i trochę czytałem (to co zostało do czytania) Naprawdę mnie nie pamiętasz "wredna"??? :D Celu nie szukałem. Pewnie mi nie uwierzysz i nigdy nie przyznasz się do błędu ale Ciebie tu szukać nie trzeba :D
                                                  • exwoker Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 13:56
                                                    ex_troublemaker napisał(a):

                                                    Lepiej spróbować si
                                                    > ę zaprzyjaźnić i przekonać ;) Tych co rozrabiają oczywiście... :)


                                                    Znów się wtrącę do Waszej dyskusji. Tak, masz rację. Lepiej ludzi do pomysłu przekonać niż administracyjnymi metodami coś na nich wymuszać. Niestety już z praw dynamiki Newtona wynika, że akcja rodzi rekację ;). Właśnie to tutaj obserwowaliśmy.
                                                  • skuter44 Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 14:57
                                                    ex_troublemakerze.
                                                    Możesz ujawnić przesłanki powstania Twojego loginu.
                                                    Czy nazwę brać poważnie jako Twoje logo ?
                                                  • ex-ex-ex Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 15:13
                                                    skuter44 napisał:

                                                    > ex_troublemakerze.
                                                    > Możesz ujawnić przesłanki powstania Twojego loginu.
                                                    > Czy nazwę brać poważnie jako Twoje logo ?

                                                    A co z brzmieniem tytułu tego wątku?
                                                  • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 15:16
                                                    ex-ex-ex napisała:

                                                    > skuter44 napisał:
                                                    >
                                                    > > ex_troublemakerze.
                                                    > > Możesz ujawnić przesłanki powstania Twojego loginu.
                                                    > > Czy nazwę brać poważnie jako Twoje logo ?
                                                    >

                                                    Nie wiem czego powodem było pytanie skutera, ale uważam, że jest merytoryczne. Ja sam jestem ciekaw, czemu Troublemaker - ma taki nick - z czystej ciekawości. Ja nie będzie chciał odpowiedzieć, znając już jego elokwencje i maniery, powie po prostu, że nie chce nic powiedzieć, albo odpowie za co będzie mu chwała :)

                                                    > A co z brzmieniem tytułu tego wątku?

                                                    Klub dyskusji merytorycznej. Powiem tak, w sumie masz rację, ale czy mam skasować wszystkie watki tu pisane, za ich niemerytoryczność? Proponuję dyskusję :) merytoryczną. Mówię tylko o tym watku.
                                                  • ex-ex-ex Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 15:28
                                                    ukryty_wafel napisał:

                                                    > > A co z brzmieniem tytułu tego wątku?
                                                    >
                                                    > Klub dyskusji merytorycznej. Powiem tak, w sumie masz rację, ale czy mam skasow
                                                    > ać wszystkie watki tu pisane, za ich niemerytoryczność? Proponuję dyskusję :) m
                                                    > erytoryczną. Mówię tylko o tym watku.

                                                    Nie, ale w dalszym ciągu brakuje jednego wątku na rzeczy istotne, ale nie mieszczące się w ramach merytorycznej dyskusji na konkretny temat :). No i jeszcze uwaga "kuzyna" ;) exwokera - czy ten wątek nie pokrywa się z wątkiem, w ktotrym zglasza sie propozycje dla nowego prezesa? Tak w ogole to ten drugi ma dośc prowokacyjny tytuł. To jak by tu się czekalo na nowego prezesa :).
                                                  • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 16:02
                                                    Ex - cokolwiek tu napiszemy, zawsze znajdzie się osoba, która rozwali dyskusję. Można próbowac tylko oczyszczać watki. Tu podobno są ludzie dorośli i próbują podyskutować, ale wystarczy, że Exworker zmieni nicka i zaczyna swoje hocki klocki a potem to już robi sie kaszana. Człowiek ma dużo czasu i efekty widac. Ja też mam swoje zycie i nie mam zamiaru tu spędzać całego czasu. Wy też Koledzy i Kolezanki, zamiast karmić trolla to marnujecie czas na jakies słowne utarczki. A może wreszcie zaczniemy ignorować tych, którzy tu psują wszystkim dyskusję i zabawę?
                                                  • ex-ex-ex Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 16:14
                                                    ukryty_wafel napisał:

                                                    > A może wreszcie zaczniemy ignorować tych, którzy tu psują wszystkim dyskusję i
                                                    > zabawę?

                                                    Bardzo dobrze. 3+ ;)
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 15:30
                                                    ex_ - doczepione ze względu na to, że za kilka dni kończę pracę w banku
                                                    troublemaker - używany od kilku lat, powstał bo zawsze miałem "fioła" na punkcie przestrzegania prawa pracy, nigdy nie zostałem "po godzinach" za darmo, zawsze brałem urlopy zgodnie z planem mimo grymasów przełożonego i takie tam... ;) taki ktoś w naszej firmie to właśnie troublemaker ;) stąd to się wzięło :)
                                                    W tym sensie tak to moje logo.
                                                  • tor-r-es Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 15:38
                                                    ex_troublemaker napisał(a):

                                                    >nigdy nie zostałem "po godzinach" za darmo,

                                                    szczęściarz z ciebie; a jak sobie radzisz z argumentem, że widocznie jestes źle zorganizowany jeśli musisz zostawać po godzinach?
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 21:46
                                                    Ja nie zostaję po godzinach ;) Poza sytuacjami "kodeksowymi".
                                                  • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 16:14
                                                    ex_troublemaker napisał(a):

                                                    > nigdy nie zostałem "po godzinach" za darmo,

                                                    A ja tak. Zostawałem, bo czuję się odpowiedzialny za to co robię. A za "darmo", bo to była moja decyzja. I wiesz, nie żałuje tego. A swoją drogą ja też przestrzegam prawa pracy oraz BHP :-)

                                                    > taki ktoś w naszej firmie to właśnie troublemaker ;)

                                                    W mojej firmie to nie - to nie troublemaker :-) U nas jak widzimy ludzi wychodzacych punkltualnie, nazywamy ich szczęściarzami (luckyman - jeśli już) :) zresztą nie jest łatwo wyjść punktualnie w Centrali, trzeba odstać w kolejce do windy :)
                                                    Dlatego ja zawsze przychodzę wcześniej i wychodze później. Tak mam we krwi. Nie liczę tego.

                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 21:38
                                                    >Zostawałem, bo czuję się odpowiedzialny za to co robię.
                                                    Ja nie czuję, ja mam obowiązek być odpowiedzialny bo podpisałem umowę z pracodawcą. Obowiązkiem pracodawcy natomiast jest organizować pracę w taki sposób żeby było możliwe wykonać ją w normach czasu i płacić za pracę w tym czasie. Wyjątkowe przypadki też są ujęte w przepisach. Firma jest ponadto w świetnej kondycji finansowej. Nie rozumiem dlaczego miałbym pracować za darmo ale jak ktoś to lubi... ;) Oczywiście przychodzenie do pracy trochę wcześniej żeby kawę przygotować przed robotą i [b]czasem [/b] zostanie 0,5-1 godziny dłużej żeby dokończyć coś ważnego uważam za całkiem naturalne.

                                                    Teraz już poważniej. Nie byłem żadnym szczęściarzem, nikt mi niczego nie podarował... Sytuacja gdy ludzie często pracują po 10-11 godzin dziennie (bez pieniędzy za nadgodziny) jest niedopuszczalna. Dlaczego pracują? Bo chcą? Nie, bo [b]trzeba[/b] (??!!) Świetny nic nie znaczący argument... Podobno znasz się na mobbingu to wiesz jak się ludzi do tego namawia. Ja wiedziałem co muszę robić a czego nie i nigdy się nie bałem jasno tego komunikować. Żadnej pracy po godzinach ani w soboty i już. Nie spotykało się to z zadowoleniem przełożonego czyli byłem raczej kłopotliwy... Wymagało to czasami niezłej znajomości przepisów ale efekty były :) Przepracowałem wiele lat w cywilizowany sposób :) Tak dla porządku to nie mogę za mocno narzekać na przełożonych ale różnie bywało, czasem nawet bardzo ostro...
                                                  • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 22:12
                                                    ex_troublemaker napisał(a):

                                                    > Obowiązkiem pracodawcy natomiast jest organizować pracę w taki sposób żeby
                                                    > było możliwe wykonać ją w normach czasu i płacić za pracę w tym czasie.

                                                    Wiesz, to prawda. Pracodawca ma swoje obowiazki a ja np. swoje. Mozna tak pracowac jak Ty.
                                                    Mozna tez pracowac tak jak ja. Ty jak słyszalem odchodzi. Ja zostaję - moze jednym z powodow roznic w naszej sytuacji jest wlasnie roznica w podejsciu?

                                                    >Wyjątk
                                                    > owe przypadki też są ujęte w przepisach.

                                                    Przepisy nie sa w stanie ujac wszystkiego.

                                                    > Firma jest ponadto w świetnej kondycji
                                                    > finansowej.

                                                    Ale czasy sa trudne. Poza tym inni ludzie, by mogli pracowac te przepisowe 8 godzin musza miec pewne sprawy potrzebne do pracy, ktorych czasami w 8 godzin nie mozna zrobic.
                                                    Sa wyjatki. Ale masz racje - mozna pracowac tak jak Ty i mozna pracowac tak jak ja.

                                                    > Nie rozumiem dlaczego miałbym pracować za darmo ale jak ktoś to lu
                                                    > bi... ;)

                                                    No wiesz, myślę, że ode mnie odpowiedzi nie oczekujesz? W sumie super, że zderzyliśmy się tutaj w tym temacie, bo Ty prezentujesz postawę inną od mojej.

                                                    > Oczywiście przychodzenie do pracy trochę wcześniej żeby kawę przygotow
                                                    > ać przed robotą i [b]czasem [/b] zostanie 0,5-1 godziny dłużej żeby dokończyć c
                                                    > oś ważnego uważam za całkiem naturalne.

                                                    Masz rację :-) To jest normalne. To moj wybór. Taki sam jak Twoj. Gdybyśmy traktowali prace dokladnie tak jak dyktuja przepisy, mozna powiedziec, ze tak tez mozna. Ja np. czasami dzieki temu moge wyjsc wczesniej, szef nie ma do mnie pretensji, jak sie spoznie. Bo wie, ze czesto przychodzac do pracy widzi mnie juz pracujacego, a czesto wygania mnie z pracy, kiedy on sam wychodzi. Ja mam chyba inna mentalnosc.

                                                    > Nie byłem żadnym szczęściarzem, nikt mi niczego nie podaro
                                                    > wał...

                                                    Ja nie pisałem, że ktoś Ci coś podarował. Ale miales widocznie farta, ze miales takie mozliwosci.
                                                    Ze udawalo Ci sie tak z praca wyrobic, zdazyc, i na spokojnie sobie wyjsc po pracy.

                                                    > Sytuacja gdy ludzie często pracują po 10-11 godzin dziennie (bez pienięd
                                                    > zy za nadgodziny) jest niedopuszczalna. Dlaczego pracują? Bo chcą?

                                                    Bo chcą. Ja przynajmniej chcę. Nie każą mi siedzieć, częściej każą wychodzić ale ja to olewam.Bo widzisz, ja sie angażuję w pracę.

                                                    > Podobno znasz się na mobb
                                                    > ingu to wiesz jak się ludzi do tego namawia.

                                                    Namawianie do dłuższej pracy? No jak sie namawia, bo gdzie tutaj jest mobbing?
                                                    W samym fakcie namawiania do dłuższej pracy? Pierwsze slyszę. Za dłuższą pracę płaci się.
                                                    Albo dostaje wolny czas w innym terminie.

                                                    >Ja wiedziałem co muszę robić a cze
                                                    > go nie i nigdy się nie bałem jasno tego komunikować.

                                                    No mówię, byłeś szczęściarzem :-)

                                                    >Żadnej pracy po godzinach
                                                    > w soboty .

                                                    Wiesz ja moze z dwa razy byłem w pracy w sobotę. Bo ja tego chciałem.

                                                    > Nie spotykało się to z zadowoleniem przełożonego czyli byłe
                                                    > m raczej kłopotliwy...

                                                    Wiesz, chyba nie chcesz znac mojej opinii.
                                                    :-)
                                                    > Przepracowałem wiele lat w cywilizowany sposób :)

                                                    Wiesz, ja przepracowałem wiele lat w niecywilizowany posob i wiesz, wciaz jestem tez zadowolony :-)
                                                    Ciekawe, prawda? Dwie postawy, calkiem rozne i takie same efekty :-)
                                                    Dobranoc
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 23:35
                                                    >Mozna tak pracowac jak Ty.
                                                    Świetnie znam swoje obowiązki, zawsze przestrzegałem bo umowa mnie do tego zobowiązuje. Żeby walczyć o swoje prawa najpierw sam musiałem być "czysty". To pierwsze co napisałem, chyba nie zauważyłeś...
                                                    >Mozna tez pracowac tak jak ja
                                                    Tylko tym się różnimy, że Ty wspomagasz firmę dodatkową pracą za darmo a ja nie. Nie pytam dlaczego ani nie krytykuję.
                                                    >Ty jak słyszalem odchodzi. Ja zostaję - moze jednym z powodow roznic w naszej sytuacji jest wlasnie roznica w podejsciu?
                                                    Nie, powodem jest likwidacja całego wydziału wynikająca z centralizacji. Wszyscy mieli propozycje przejścia ok. 200 km dalej i większość zrezygnowała. Już to tu pisałem.
                                                    > Ale czasy sa trudne.
                                                    Rozbawiłeś mnie. zobacz na nasze zyski :D
                                                    >Przepisy nie sa w stanie ujac wszystkiego.
                                                    Są w stanie ująć pracę w godzinach nadliczbowych. Uwierz mi. Trochę się na tym znam :D
                                                    >Ja nie pisałem, że ktoś Ci coś podarował. Ale miales widocznie farta, ze miales takie mozliwosci. Ze udawalo Ci sie tak z praca wyrobic, zdazyc, i na spokojnie sobie wyjsc po pracy.
                                                    Żaden fart. Było za mało ludzi. Nikt się nie wyrabiał. Wychodziłem po 8 h. Niektórzy zostawali bo się bali. Ja się nie bałem.
                                                    >Namawianie do dłuższej pracy? No jak sie namawia, bo gdzie tutaj jest mobbing? W samym fakcie namawiania do dłuższej pracy? Pierwsze slyszę. Za dłuższą pracę płaci się. Albo dostaje wolny czas w innym terminie.
                                                    Za słówka łapiesz... OK. Namawianie to eufemizm. Dobrze wiesz o czym piszę. Miałem na myśli wymuszanie pracy [b] za darmo [/b] i [b]bez czasu wolnego[/b] w innym terminie. Też o tym napisałem i nie zauważyłeś.
                                                    > >Ja wiedziałem co muszę robić a czego nie i nigdy się nie bałem jasno tego komunikować.
                                                    > No mówię, byłeś szczęściarzem :-)
                                                    Znowu szczęściarzem? Wiedziałem bo znałem prawo pracy i ciągle ostro pracowałem nad pogłębieniem tej znajomości a przestałem się bać po kłopotach ze zdrowiem. Stało się jasne, że jak się poddam temu wszystkiemu to stracę zdrowie. Musiałem znaleźć w sobie spokój, siłę i wypracować jasne zasady. Było trudno ale udało się.
                                                    >Ja przynajmniej chcę. Nie każą mi siedzieć, częściej każą wychodzić ale ja to olewam.Bo widzisz, ja sie angażuję w pracę.
                                                    Ja też się angażuję ale tylko w tę za którą mi płacą. W darmowym czasie angażuję się w dbanie o zdrowie, rodzinę i rozrywki. Ty poświęcasz to dla pracy i ja szanuję Twój wybór ale nie można zmuszać innych żeby robili tak samo. Mają prawo angażować się tylko przez 8 h i nie są z tego powodu gorsi.
                                                    >> Nie spotykało się to z zadowoleniem przełożonego czyli byłem raczej kłopotliwy...
                                                    >Wiesz, chyba nie chcesz znac mojej opinii. :-)
                                                    Chciałbym. Podobno walczyłeś z mobbingiem. Próbowałeś walczyć o swoje prawa z przełożonym? Był z tego zadowolony?
                                                  • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 27.10.12, 01:00
                                                    ex_troublemaker napisał(a):

                                                    > Żeby walczyć o swoje prawa najpierw sam musiałem być "czysty".

                                                    I bardzo słuszna uwaga. I ja zauważyłem :) Pamietam jak mi tłumaczyłes, przy okazji "podwójnych standardów" ktore rzekomo tu stosuje :)

                                                    > Tylko tym się różnimy, że Ty wspomagasz firmę dodatkową pracą za darmo a ja nie

                                                    Nic z tego :) i tu sie mylisz. Praca poza kasa daje mi cos jeszcze. I to cos jeszcze jest nawet ważniejsze niz kasa, pewnie wiesz, ze pieniadze to nie wszystko na drabinie Maslowa?

                                                    > >Ty jak słyszalem odchodzi. Ja zostaję - moze jednym z powodow roznic w nas
                                                    > >zej sytuacji jest wlasnie roznica w podejsciu?

                                                    > Nie, powodem jest likwidacja całego wydziału wynikająca z centralizacji. Wszysc
                                                    > y mieli propozycje przejścia ok. 200 km dalej i większość zrezygnowała. Już to
                                                    > tu pisałem.

                                                    Niezauważylem. Przepraszam, nie daje rady czytać tu wszystkiego.
                                                    Pewnie zaproponowano Ci przejście dalej, bez podwyżki? Mnie kiedys oddelegowano tak...
                                                    Wytrzymalem dwa razy i odszedłem sam. Współczuje.

                                                    > > Ale czasy sa trudne.
                                                    > Rozbawiłeś mnie. zobacz na nasze zyski :D

                                                    Tu sie podczas Twojej nieobecności toczyła dyskusja. Wiec w wielkim skrócie; te zyski mozna przejeść lub zainwestować. Częściowo inwestuje sie w ludzi, ale to, ze inwestujemy, jest tez efektem naszych zysków. Te zyski to tez efekt, ze inwestujemy a nie przejadamy. Podam Ci przykład. Lwią czesc zysku przejął skarb Państwa, te pieniadze od Skarbu Państwa trafiły różnymi drogami do ludzi, dzieki czemu ileś firm dało pieniadze swoim pracownikom, inne majac zamówienia, zatrudnily paru ludzi, a innym nadal płaca, dzieki czemu czesc ludzi bierze od na kredyty, kupuje karty, zakłada lokaty. Tak to działa. Oczywiscie powiesz pewnie, ze gdyby te pieniadze dano pracownikom, byłby lepszy efekt. Niestety powiem ci, ze tak do końca nie jest.
                                                    Jak trafisz na pare dyskusji, sam sobie wyrobisz zdanie w tym temacie.

                                                    >
                                                    > Są w stanie ująć pracę w godzinach nadliczbowych. Uwierz mi. Trochę się na tym
                                                    > znam :D

                                                    Praca w godzinach nadliczbowych to nie wszystko :) Na tym to ja sie znam :)

                                                    > . Ja się nie bałem.

                                                    Ja zupełnie tez sie nie boje. Tylko z innych powodów, moze takich, ze ja sie zmian nie obawiam?
                                                    Tak głośno mysle. Mamy dwa rożne podejścia.

                                                    > >Namawianie do dłuższej pracy? No jak sie namawia, bo gdzie tutaj jest mobb
                                                    > ing? W samym fakcie namawiania do dłuższej pracy? Pierwsze slyszę. Za dłuższą p
                                                    > racę płaci się. Albo dostaje wolny czas w innym terminie.
                                                    > Za słówka łapiesz... OK. Namawianie to eufemizm. Dobrze wiesz o czym piszę.

                                                    Niewiem kurna! Szczerze pytam - teraz Ci sie udało mnie wkurzyć! :-) Gdybym wiedział to bym nie pytał. To takie trudne? By to zrozumiec? Ja Ci w myślach nie czytam. Ty pewnie kochasz niedomowienia. Ja nie. :)

                                                    > Mia
                                                    > łem na myśli wymuszanie pracy [b] za darmo [/b] i [b]bez czasu wolnego[/b] w in
                                                    > nym terminie. Też o tym napisałem i nie zauważyłeś.

                                                    Wyobraz sobie, ze nie zauważyłem. Pod koniec tygodnia, po wieu godzinach pracy, tak czesto mam. Jak sie pisze niejednoznaczne, słowa moga dla kogos oznaczać co innego.
                                                    Teraz rozumiem. To jest przestępstwo a nie mobbing. Styl wymuszania moze byc mobbingiem.

                                                    > > >Ja wiedziałem co muszę robić a czego nie i nigdy się nie bałem jasno
                                                    > tego komunikować.
                                                    > > No mówię, byłeś szczęściarzem :-)
                                                    > Znowu szczęściarzem?

                                                    Tak, znowu szczęściarzem.

                                                    > Było trudno ale udało
                                                    > się.

                                                    Juz Cie nie nazwę szczęściarzem. Ja sie nazwę pracoholikiem ok? :) na to sie faktycznie umiera.
                                                    :)

                                                    > Ja też się angażuję ale tylko w tę za którą mi płacą.

                                                    Dla mnie widzisz, pewnie to zauwazyles, to placa to nie wszystko.dla mnie to tez odpowiedzialność za innych, za ich dobro, poświęcenie dla wyższych wartości, zycie innych i ich los. Uczciwość takze w czynach a nie słowach, wobec innych, to zobowiązania, to rowniez współpraca, wspolodpowiedzialnosc za pewne ważne zadania, etc. To nas różni. Powiem moze o jedno słowo za duzo, ale chce byc dobrze zrozumiany. To, ze niektorzy pracuja powiedzmy od 8:00 do 16:00 jest skutkiem tego, ze pare innych osob, pracuje by zrealizować określone rzeczy, bez ktorych tamcinnie byliby wstanie tak pracowac nie patrząc na godziny.


                                                    >Ty poświęcasz to dla pracy i ja s
                                                    > zanuję Twój wybór ale nie można zmuszać innych żeby robili tak samo.

                                                    Tu masz 100% racji.

                                                    > Chciałbym. Podobno walczyłeś z mobbingiem. Próbowałeś walczyć o swoje prawa z p
                                                    > rzełożonym?

                                                    Z tymi, co mnie nie mobbuja, to wogoe tych kwestii nie musze poruszać.

                                                    Wiesz, pisałem o tym. :) Nie moge pisac o tym tak otwarcie na tym forum, ale napisze tak bys zrozumiał :) Widzisz, ja nie za bardzo ufam sposobom i w skutecznosc realizacji prawa. To znaczy, bys mnie źle nie zrozumiał.
                                                    Prawo jest święte, ale jego realizacja, poza wykładnią to dwie rozne sprawy. W przypadku mobbingu, bez wsparcia firmy, jasnych sygnałów ze mobbingowi mowimy nie, to prawe niemozliwe,

                                                    Ja osobiście jestem przekonany, ze mozna wygrać z mobberem w prost, sposob a wcale nie "prawny". Np. Wystarczy mu sie przyglądać. W koncu popełni błąd i wtedy mozna sie go pozbyć.
                                                    Ja nie jestem typem związkowca czy pyskacza, ktory idzie na udry z mobberem. Jestem zwolenikiem Eliota Nessa, ktory Ala Capone nie wsadzil do pierdla za zabójstwa i kontrabande, ale za nie płacenie podatków czego sie Al nie spodziewal. Otóż jak juz tu pisałem, trudno jest legalnie mobberowi udowodnić mobbing. Łatwiej jest wytrzymać mobbing i przywalić mobberowi z innej strony :)
                                                    Ja fighter jestem. W sumie w czasie swojej pracy miałem do czynienia z kilkoma indywiduami.
                                                    Wiec wiem, ze to skutkuje, bo zdecydowana wiekszosc mobberowi to osoby zupełnie niekompetentne, wiec warto wytrzymać i poczekać na ich błąd :) w tym czasie warto sobie wyrobić przyjaciół, zaprzyjaźnic sie z wrogami mobbera, czyli troche "knuć" :) ja to nazywam stawianiem na efektywność w osiągnięciu skutków a nie na koncentrowaniu siei polemikach z kimś, kto jesli nie szanuje prawa, to pewnie jest idiota lub cwaniakiem.

                                                    >Był z tego zadowolony?

                                                    Moi mobberzy? Czyli Ci, co mnie mobbowali? Żaden nie był zadowolony :) z tego, ze ich w koncu pokonalem :) Mieli cholerna satysfakcję, z mobbowania mnie. Robili to z wielka luboscia - jeden był 100% psychopata :) Nie wiedzieli jednego, jak ja twardy jestem. A ja przyjąłem strategie mimozy :) a prawo? Nigdy go jak Ty, nawet nie naruszylem. Nie, sorry, raz dostałem mandat za przejście na czerwonym :)
                                                    Nieprzejmuj sie prosze tym, ze jestesmy różni. Dzieki temu co piszemy ci co nas czytają sami sobie wyrobią własną strategie i zdanie.


                                                    Pozdrawiam

                                                    Dobranoc :)
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 27.10.12, 16:20
                                                    ukryty_wafel napisał:
                                                    > Ja osobiście jestem przekonany, ze mozna wygrać z mobberem w prost, sposob a wc
                                                    > ale nie "prawny". Np. Wystarczy mu sie przyglądać. W koncu popełni błąd i wtedy
                                                    > mozna sie go pozbyć.
                                                    > Ja nie jestem typem związkowca czy pyskacza, ktory idzie na udry z mobberem. Je
                                                    > stem zwolenikiem Eliota Nessa, ktory Ala Capone nie wsadzil do pierdla za zabój
                                                    > stwa i kontrabande, ale za nie płacenie podatków czego sie Al nie spodziewal.
                                                    No i pełna zgoda :D Najlepiej zrobić to uprzejmie i z uśmiechem. Dokładnie tak samo działałem z tym, że moje przypadki nie były tak drastyczne, to były tylko próby utrudnienia mi życia ocierające się o mobbing i nie musiałem nikogo usuwać. Ja tylko stanowczo ustalałem, że nie będziemy sobie dokuczać ;)
                                                  • ad63 Re: Klub dyskusji merytorycznej 27.10.12, 11:26
                                                    Gratuluję, że możesz sobie pozwolić na zostawanie po godzinach za FRE przy Twojej pensji pracownika z "Puławskiej".
                                                    Ale dlaczego zmusza się do pozostawania po godzinach za FREE, SZARACZKÓW z dołów?
                                                    Znam takie przypadki z małych placówek - nie jeden!
                                                    Przy pensji poniżej 2000,00 na rękę niektóre z tych osób muszą dorabiać gdzie indziej, coby ich rodziny z głodu nie pommierały, albo żeby nie wylądować pod mostem za nieopłacone mieszkanie. Czy w takiej sytuacji zmusznie do pozostawania po godzinie za FREE jest MORALNE! Co chcę podkreślić w BOGATEJ FIRMIE.
                                                    NIE KAŻDEGO STAĆ FINANSOWO NA TO,ŻEBY ZOSTAWAĆ PO GODZINACH DLA PRZYJEMNOŚCI CZY PO TO, ŻEBY PODCHELBIĆ SIĘ SZEFOWI.
                                                    Sorry ale taki jest wydźwięk Twojej wypowiedzi. Nawet zasugerowałeś, że dzięki temu, że siedzisz po godzinach - Ty pracujesz, a Ex_ z tego powodu pewnie zwolnili.

                                                    To, co ja opisuję to prawdziwe przykłady z życia "dołów". Czy wymaganie przestrzegania przepisów KODEKSU PRACY to tak dużo a BOGATEJ FIRMIE?! Nawet w czasach kryzysu.
                                                    Trzeba zostać po godzinach - OK. Ale PKO BP jako pracodawca niech za ten czas zapłaci lub te godziny odda. Najgorzej jak już się raz przyjmie, że zostawanie po godzinach za FREE to standart. Spróbuj wtedy wyegzekwować oddanie godzin czy kasę za nie.

                                                    W dobie powszechengo "big brothera" nie trudno byłoby policzyć nadgodziny w banku i spradzić ile z nich zostało rozliczone. [b]Dlatego w ramach dyskusji merytorycznej postuluję, o przeprowadzenie takiej kontroli.[/b][u][/u]
                                                  • skuter44 Re: Klub dyskusji merytorycznej 27.10.12, 12:11
                                                    Kilka lat temu normą i obowiązkiem przedstawiciela pracodawcy było oddawanie jako czas wolny (w innym czasie) godzin, dni przepracowanych ponad ustawowy czas pracy pracownika. To kwestia uzgodnienia z pracownikami i ustawienia grafika pracy pracowników. Nie do pomyślenia była praca nieopłacana ,wykonywana ponad czas pracy pracownika. Co raptem stało sie, że tak - gdzieś tam - nie jest ? Tego jakoś nie potrafię zrozumieć.
                                                  • ukryty_wafel Re: Klub dyskusji merytorycznej 27.10.12, 13:41
                                                    Skuter, ale tak jest nadal!! U mnie jak szef kaze zostac dluzej, to sie tylko ustala, czy chcesz kase czy wolne dni. Tu nic sie nie zmienilo. Jesli ktos nie placi za nadgodziny, lamie w tym Banku prawo, ma obowiazek poinformowac CKP i moze isc do domu po 16:00 czy kiedy tam konczy prace. Tu slusznie ex-troublemaker napisal, ze mozna pracowac zgodnie z prawem od do. Tu sie nic nie zmienilo, ale jak w jakims oddziale jest idiota, ktos kto traktuje ludzi jak niewolnikow i darmowa sile robocza, to nie jest to cos normalnego, i to co ja wiem, nikt tego nie popiera. Problem w tym, ze nikt o tym nic nie mowi, wszystko zamyka sie w 4 scianach oddzialow. Chociaz ciesze sie, ze o tym tu sie pisze. Napewno ktos to przeczyta :-)

                                                    Milego dnia
                                                  • malediablatko Re: Klub dyskusji merytorycznej 27.10.12, 19:56
                                                    Ja też jestem zdziwiona, że gdzieś tam..nie płacą za nadgodziny. U mnie w Oddziale nie zdarza się często praca ponad godziny pracy ale jeśli już zostaję godzinkę to zawsze mam zapłacone. Gdy poproszono mnie abym przyszła w sobotę to otwarcie powiedziałam, że nie chcę dnia wolnego tylko zapłaty za nadgodziny gdyż problemem jest wzięcie nieraz urlopu a co mówić o dniu wolnym. U nas zawsze rozliczane jest to bardzo skrupulatnie. Niekiedy nawet jestem zdziwiona, że zapłacono mi za godzinę-dwie o których ja nawet nie pamiętałam. Widocznie zależy to od kierownictwa gdyż jest z tym trochę roboty ale dla chcącego nie ma nic trudnego. Dlatego powinniście stanowczo to powiedzieć swojemu naczalstwu.
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 27.10.12, 23:49
                                                    > U mnie w Oddziale [b]nie zdarza się często [/b]praca ponad godziny pracy ale jeśli już zostaję
                                                    > godzinkę to zawsze mam zapłacone.
                                                    Jak nie zdarza się często to nie powinno być problemu. Problem jest jak jest duża ilość, jak z jakiegoś powodu oddział/wydział nie jest w stanie wszystkiego "przerobić" i stale robią się zaległości. Nadgodziny można zlecać w razie szczególnych potrzeb pracodawcy, nie mogą być stale płacone, tu jest problem. Pracy nie ma jak wykonać a nadgodzin zlecać nie wolno i zaczyna się jazda... :)
                                                    Za sobotę to właściwie nie wolno płacić ;) Zgodzili się?
                                                  • dragomir6 Re: Klub dyskusji merytorycznej 28.10.12, 10:46
                                                    Właśnie. Od jakiegoś czasu nie płacą za nadgodziny w soboty, tylko trzeba wybrać wolne (co faktycznie graniczy z cudem kiedy to wolne wybrać). Ex-troublemakerze - czy mógłbyś podpowiedzieć? Na pewno wynika to z któregoś paragrafu KP, ale chyba będzie też związane z regulaminem pracy obowiązującym w PKO BP S.A.?
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 28.10.12, 16:46
                                                    "Art. 151 3 Pracownikowi, który ze względu na okoliczności przewidziane w art. 151 § 1
                                                    wykonywał pracę w dniu wolnym od pracy wynikającym z rozkładu czasu pracy w przeciętnie
                                                    pięciodniowym tygodniu pracy, przysługuje w zamian inny dzień wolny od pracy udzielony
                                                    pracownikowi do końca okresu rozliczeniowego, w terminie z nim uzgodnionym."
                                                    Prawidłowo robią :) Może jakąś kontrolę mieli? :) Nawet jak pracujesz mniej niż te 8h masz dostać cały dzień. Kiedy wybrać? Hmm... ja nie wiem ale to ten kto zleca pracę w sobotę ma wiedzieć ;) Ominąć się tego raczej nie da. Z tego co wiem można wypłacić "setkę" ale tylko w wyjątkowych sytuacjach np. jak to była ostatnia sobota tego okresu albo pracownik był nieobecny i oddanie dnia było niemożliwe.
                                                  • dragomir6 Re: Klub dyskusji merytorycznej 28.10.12, 18:01
                                                    Dzięki za odpowiedź. Hmm, ale jednak dalej coś mnie frapuje. W paragrafie tym wyraźnie jest zapisane, że przysługuje, a to nie to samo - co bezwzględnie tylko i wyłącznie należy wybrać wolne. A artykuł Art. 151' 1 - "§ 2. Dodatek w wysokości określonej w § 1 pkt 1 przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1". Nie jestem prawnikiem, ani znawcą KP, ale wydaje mi się, że na tej podstawie powinni nam wypłacać nadgodziny za pracę w sobotę?
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 28.10.12, 19:48
                                                    >wydaje mi się, że na tej podstawie powinni nam wypłacać nadgodziny za pracę w sobotę?
                                                    I wypłacają ale te powyżej 8h, poniżej ośmiu (nawet za 1h albo mniej) dzień wolny bo:
                                                    "Art. 129. § 1. Czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w
                                                    przeciętnie [b]pięciodniowym [/b]tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym
                                                    nieprzekraczającym 4 miesięcy, z zastrzeżeniem § 2 oraz art. 135-138, 143 i 144."
                                                    Krótko mówiąc, jak pracodawca nie udzieli wolnego za "sobotę" to tydzień przestaje być pięciodniowy a za to płaci się grzywnę :)
                                                    Też nie jestem prawnikiem ani znawcą KP ;)
                                                  • dragomir6 Re: Klub dyskusji merytorycznej 28.10.12, 20:44
                                                    Acha - teraz załapałam o co chodzi. Dzięki. A z tym znawcą KP, czy nie - chodziło mi o to, że jak gdzieś pisałeś wcześniej pracowałeś 2 lata - o ile dobrze pamiętam - w kadrach i sam zgłębiałeś tajniki KP. Wiesz - te wszystkie przepisy i ustawy są pisane takim językiem, że ciężko to czasem przetransponować na zwykły język i dobrze zrozumieć.
                                                  • ex_troublemaker Re: Klub dyskusji merytorycznej 28.10.12, 21:35
                                                    Zgadza się, tego normalny człowiek nie pojmie ;) Bez czytania wyjaśnień i co z czym powiązać się nie da. Zawsze sprawdzałem w zaufanych źródłach (kilku) i uczyłem się jak to rozumieć. Właściwie każde interesujące mnie zagadnienie osobno. Nawet pozornie proste sprawy to dżungla :D Z tego co napisałem prawnik i tak zrobiłby pewnie z kilka stron i przestalibyśmy cokolwiek rozumieć :D
                                                  • ukryty_wafel Tak na zas.... 27.10.12, 13:37
                                                    Ja mam troche inne obowiązki niz Wy, koledzy z oddzialow i pracownicy sprzedazy. Ponieważ obiecałem ze o tym co robie pisac nie moge ten temat spowoduje, ze zostawie swoje noedomuwienie. Zaangażowano mnie kilka zarządów temu do tego samego co robie dziś, tylko dla pewnych bardzo rzadkich umiejętności.

                                                    Gdybym jak moj przedmówca postawił sztywny wymóg pracy od do, po prostu bym jej nie dostał. Z drugiej strony ad63 ja naprawde sie angażuje. Jak wyjeżdżam na urlop, zostawiam telefon w biurku u szefa, bo on wie, ze cały czas bedzie dzwonil a ja nie odpoczne. Mozna powiedziec, ze rzeczywiscie mam zajoba na punkcie swojej pracy, bo lubie to co robie.

                                                    Moja praca polega jakbym to nazwal, na pomaganiu, ze tak powiem. Dlatego ja sam moge pomagac, bo mam wielu dluznikow :-) Nie jest to lekka praca. Kiedy Ty wychozisz z ddzialu, ja zwykle jestem juz gdzies w trasie. Czasami w domu. . Wiem, ze to co pisze, moze jest zniezrozumiale, ale tak naprawde jest.

                                                    Nie licze godzin, nie licze minut, dni, bo mi placa przede wszystkim za skutecznosc. Stad to co pisze, nie moze by ani miarodajne, ani nie moze byc jakbym to powiedzial, brane pod uwage.

                                                    Dlatego masz racje, nie musisz pracowac za darmo. Ale jak napisalem pare watkow nizej, praca daje cos jeszcze. Mi np. pozwala rozwijac moja pasje i zdobywac wiedze, ktora mam gdzie i jak sie dzielic. Daje mi jeszcze potezna dawke radosci i pogody ducha, ktorej zapewne tutaj nie widac. Ja naprawde jestem zadowolony z pracy, bo ja robie to co lubie. Fakt, kasa tez nie jest nagorsza, ale i tak dorabiam majac hobby, za ktore dobrze placa (nie mam konfliktu interesow) :-)

                                                    Podsumowujac - [b]MASZ 100% rację - ZE NIE KADEGO STAC NA PRACE ZA FREE.
                                                    I jednym z nawjeikszych bledow jest to, ze niektorzy z tych co dobrze i ciezko pracuja nie czuja w portfeu, ze im ciezej i bardziej w oddany sposob beda pracowac, to wiecej dostana pieniedzy.
                                                    [/b]
                                                    Jest mi tego powodu bardzo przykro, ze tak nie jest. Ale jesli chodzi o zyski w Banku, to na co one zostana wydane, decyduje rynek i RADA NADZORCZA. Nie ja, nie Prezesi, nikt inny. TYLKO WLACICIELE. I powiem moje zdanie - zaluje, ze ten Banak nie ma prywatnych wlascicieli. Tak, zaluje, ze tu jest jeszcze skarb panstwa. Ale to moaj prywatna opinia.
                                                    To na czym mi zależało podkreslilem.
                                                    Nie mozecie mnie stawiac tutaj jako porownanei. Teraz zrozumialem, czemu nie mozemy sie w tym watku dogadac.

                                                    Pozdrawiam i dziekuje za celne zwrocenie mi uwagi.

                                                  • ex_troublemaker Re: Tak na zas.... 27.10.12, 16:01
                                                    > Nie mozecie mnie stawiac tutaj jako porownanei. Teraz zrozumialem, czemu nie mo
                                                    > zemy sie w tym watku dogadac.
                                                    Dogadać możemy :) Napisałeś wcześniej: "pewnie wiesz, ze pieniadze to nie wszystko na drabinie Maslowa?" To nie moja dziedzina, ale trochę wiem ;) My wcale nie mamy tak różnego podejścia do pracy jak piszesz. Takiego bardziej szlachetnego jak Twoje i takiego jak moje "od 8 do 16-tej" ;) I ja i wielu ludzi na najniższych stanowiskach chcemy się rozwijać . To co nas od Ciebie różni to tylko miejsce gdzie na tej drabinie jesteśmy. My musimy walczyć o te najbardziej podstawowe potrzeby i nie lubimy jak się nas okrada. To dlatego argumenty takie jak Twoje wywołują wściekłość, takich samych argumentów używają Ci co zmuszają ludzi do pracy bez wynagrodzenia - jesteście odpowiedzialni to pracujcie...

                                                  • kotwica110a Re: Tak na zas.... 27.10.12, 18:06
                                                    problemem pko są b niskie zarobki pracowników w oddziałach zaczynajace sie od płacy minimalnej (mniej juz nie mozna placic),tzw. podwyzki czesto są wymuszone podniesiem placy minimalnej i pko [b]musi [/b]podniesć place.
                                                    obecnie zaczeto zatrudniac pracowników na umowe zlecenie zwane umowami smieciowymi, to jest nowy typ pracownika preferowany przez pko,prawie niewolnik ,bez żadncyh praw ( urlopu,zwolnienia,ubezpieczenia).
                                                    dlaczego na to pozwalamy? jednostka nic nie znaczy,powinny nas bronic zwiazki zawodowe tak jak to jest w cywilizowanym swiecie ale nasze związki są kulawe i antypracownicze i nie doczekamy się od nich żadnej pomocy.
                                                  • ex_troublemaker Re: Tak na zas.... 27.10.12, 19:19
                                                    > obecnie zaczeto zatrudniac pracowników na umowe zlecenie zwane umowami smieciow
                                                    > ymi, to jest nowy typ pracownika preferowany przez pko,prawie niewolnik ,bez ża
                                                    > dncyh praw ( urlopu,zwolnienia,ubezpieczenia)
                                                    O, już to mamy? Pewnie studentów, żeby składek nie płacić :) Na jakich stanowiskach? Przy ladzie? Mają wyznaczony czas pracy? Podlegają komuś służbowo?
                                                  • ex_troublemaker Re: Tak na zas.... 27.10.12, 19:22
                                                    ... chyba, że myślisz o grupie która zwolnionych zastępuje, żeby robotę dokończyć ;)
                                                  • skuter44 osobny problem 29.10.12, 07:54
                                                    Mam prośbe do naszego - tu na forum - specjalisty z prawa pracy o wyrażenie opinii na poniższy temat (ciekawy) poruszony przez kotwicę110a
                                                    [i]Pisze on/ona:
                                                    problemem pko są b niskie zarobki pracowników w oddziałach zaczynajace sie od płacy minimalnej (mniej juz nie mozna placic),tzw. podwyzki czesto są wymuszone podniesiem placy minimalnej i pko musi podniesć place. obecnie zaczeto zatrudniac pracowników na umowe zlecenie zwane umowami smieciowymi, to jest nowy typ pracownika preferowany przez pko,prawie niewolnik ,bez żadncyh praw ( urlopu,zwolnienia,ubezpieczenia).
                                                    dlaczego na to pozwalamy? jednostka nic nie znaczy,powinny nas bronic zwiazki zawodowe tak jak to jest w cywilizowanym swiecie ale nasze związki są kulawe i antypracownicze i nie doczekamy się od nich żadnej pomocy. [/i]

                                                    Zadajesz pytania , odpowiadam jak ja widzę problem.
                                                    Płace pracownikow PKO są niskie, podwyżki rzadko dokonywane i niskie - to jest (wg mnie ) problemem podstawowej grupy pracowników. Co wcale nie znaczy, ze zarzadzajacy bankiem nie dokonują tych podwyżek tylko dlatego, że nie chcą. Dla zarządzajacych bankiem płace to koszty i spojrzenie na problem płac władze mają kompleksowe. Związki zawodowe mają swoje
                                                    zadania i (oceniam) nie są w stanie (z jakichś powodów) czy nie mogą z nich spisać należycie, w interesie pracowników. I na tym problemie skupiałbym swoją uwagę.
                                                    A to co porusza kotwica110a - te niskie płace dla nowozatrudnianych i zatrudnianie nowych
                                                    pracowników na umowy śmieciowe - dla mnie jest nieważne. W każdym razie nie może byc powodem do krytyki władz banku. Te nowe sposoby rozwiązywania spraw zatrudnienia przez bank jest powszechnie stosowane (dlaczego bank ma tego nie robić ?) , jest opłacalne dla banku, nie ma zwiazku z sytuacją pracowników - bo zjawisko jest marginalne - i nie ma wpływu. Poza tym ani zz ani pracownicy nie mają prawa interweniować i zabraniać zarządowi banku zatrudniać pracowników na niskim poziomie płac czy na umowy śmieciowe. Są chętni do pracy na takich warunkach, zawieraja umowy z bankiem ? Trudno. Nie walczmy z wiatrakami. Tym bardzie, że może w wyniku takiego naboru powstaną w banku rezerwy na podwyżki dla
                                                    wieloletnich pracowników
                                                    na decyzje kadrowe odnoszące się pracowników
                                                  • skuter44 Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 29.10.12, 07:59
                                                    Zatrudnianie na umowy śmieciowe ma jakieś pośrednie minusy dla pracowniików
                                                    ale ex_troublemakerze jaki wpływ można mieć (tu na forum) na politykę kadrową banku ?
                                                    I czy w interesie pracowników PKO jest prowadzenie walki z tym zjawiskiem ?

                                                    Chodzi o dyskusję wywołaną nizej.

                                                  • ex_troublemaker Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 29.10.12, 09:43
                                                    Art. 22. (KP)
                                                    § 1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania
                                                    pracy określonego rodzaju [b]na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem
                                                    oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę[/b], a pracodawca – do
                                                    zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
                                                    § 11. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 [b]jest[/b] zatrudnieniem na podstawie
                                                    stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
                                                    § 12. [b]Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy
                                                    zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.[/b]

                                                    Czy walczyć? To zależy. Już zacząłem się wcześniej "czepiać" zadając kilka pytań. Zależy na jakich stanowiskach. Nie wyobrażam sobie np. kasjera który nie musi siedzieć w kasie, przychodzić w oznaczonych godzinach ani słuchać przełożonego... Jak robi to wszystko to jest to umowa o pracę a podpisanie "tego czegoś" to próba ominięcia przepisów. Stosowanie takich umów może eliminować też z banku ludzi powyżej 26 roku życia bo za nich już trzeba odprowadzać składki ZUS.
                                                    Oczywiście są sytuacje kiedy te umowy mogą być "dobre". Przy pracach typu wysyłanie, pakowanie, skanowanie, bieganie z ulotkami po mieście szczególnie jak okresowo jest tego za dużo i robią się zaległości. Zamiast nękać pracowników "roboczymi sobotami" można dać zarobić innym.
                                                    To tak mniej więcej moje skromne zdanie ;)
                                                  • skuter44 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 29.10.12, 10:16
                                                    Ważna to informacja. Przypomniałeś mi postawowy wymóg KP. Rozumiem, że w sytaucji kiedy bank musi stosowac sie do paragrafu 12 KP a więc nie może zatrudniać (rozumiem, że nie zatrudnia) ludzi na umowy śmieciowe (zlecenia i o dzieło) pracowników stałych, ladowych, sprzedawców, kasjerów.
                                                    Czyli umowy śmieciowe nie są zagrozeniem dla aktualnych pracowników banku.
                                                    Chcę przy okazji zauważyć, że pewnym (ewentualnym) zagrożeniem dla utrzymania stanu zatrudnienia pracownikow są - wg mnie - umowy franczyzy, na prowadzenie Agencji PKO. Ale tu znowu (wiemy) , że dużą część Agencji prowadzą b.pracownicy PKO BP , bądź pracuja w tych agencjach.
                                                  • ex_troublemaker Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 29.10.12, 11:15
                                                    >Czyli umowy śmieciowe nie są zagrozeniem dla aktualnych pracowników banku.
                                                    Za daleko idący wniosek... Napisałem:
                                                    "Stosowanie takich umów może eliminować też z banku ludzi powyżej 26 roku życia bo za nich już trzeba odprowadzać składki ZUS."
                                                    Można sobie wyobrazić sytuację, że bank "pozbywa się" starszych pracowników na stanowiskach na których takie umowy da się zastosować (myślę, że prace na zapleczu głównie) i zastępuje ich np. studentami... Coś podobnego już się zdarzyło. Grupa zwolnionych dostała propozycje umów zleceń w tym samym miejscu. Pytanie po co byli zwalniani? Część się zgodziła i pracowała jeszcze kilka miesięcy. Nie zaryzykowałbym twierdzenia, że wszyscy aktualni pracownicy są bezpieczni. Wg mnie nie są.
                                                  • skuter44 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 29.10.12, 13:33
                                                    ex_troublemakerze zrozumiałem. Nie sadzę by bank kusił się na oszczedności powstałe z tytułu nie odprowadzania skladek ZUS. Tym bardziej, że powodowało by to pogorszenie jakości pracowników zapleczowych i dotyczyło niewielkiego grona(odsetka) pracowników.

                                                    Na pewno nie są wszyscy bezpieczni. Ale czy to jest problem którego skala wymaga oporu ze strony pracowników ? I czy taki opór będzie miał jakikolwiek wpływ na zmiane polityki kadrowej zarządu banku ? Czy aktualnie nie ma wiekszych problemów pracowniczych , których poruszanie na forum ma głębokie uzasadnienie ?
                                                  • ekspert2.0 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 29.10.12, 13:42
                                                    skuter44 napisał:

                                                    > Czy aktualnie nie ma wiekszych pro
                                                    > blemów pracowniczych , których poruszanie na forum ma głębokie uzasadnienie ?

                                                    A moim zdaniem otwarte forum publiczne to nie jest właściwe miejsce by poruszać problemy pracownicze. Tym bardziej "większe" problemy :). Właściwsze drogi podpowiadał tu już ukryty_wafel - chociażby whistleblowing, intranet, czy w ostateczności mail na skrzynke prywatna, choć akurat tu nie do konca wiadomo do kogo się pisze.
                                                  • skuter44 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 05:34
                                                    Ekspercie. Jeśli takie dajesz wskazówki to uścislij/przypomnij o czym wogóle pracownicy mogą pisać na tym forum ?

                                                    Forum jako miejsce wymiany doświadczeń ogólnych (bo o szczegółowych nie można tu pisać, i słusznie) - nie sprawdzilo się.

                                                    Także na wątek - "pomagajmy sobie" od 3.08. nie wpłynął żaden wpis i Założyciel go usunął, jako nieczynny.

                                                    Zgłaszanie mobbingu było liczne dopóki bank nie wprowadził wielu kanałow
                                                    komunikacji wenwętrznej i zglaszania przypadków mobbingu a przede wszystkim systemów zwalaczania mobbingu. A więc ten podstawowy cel istnienia forum sam się ogranicza (mało jest zgloszeń przypadkow mobbingu). . Zniknie całkowicie możliwość zgłaszania tu mobbingu po zastosowaniu się do Twojego zalecenia, że sprawy pracownicze nie powinny być tematem tego forum.

                                                    Dla jasności. Ja widzę celowość funkcjonowania forum w takim kształcie i takiej misji jak go widzi założyciel. Nie widzę też szkodliwości forum dla banku. Szczególnie w okresie funkcjonowania na forum ekspertów bankowych i ukrytego wafla. Czy nie warto mieć miejsca w sieci na otwarte dyskusje informacyjno-wyjaśniające na tematy banku ?

                                                  • szar_amysz Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 08:06
                                                    Wiem, ze post jest kierowany do Experta, ale tez chcialbym moc wypowiedziec sie w tym temacie.
                                                    > Forum jako miejsce wymiany doświadczeń ogólnych (bo o szczegółowych nie można t
                                                    > u pisać, i słusznie) - nie sprawdzilo się.
                                                    Dlaczego tak myslisz? Ja bym nie wyciagala takich pochopnych wnioskow. Bylo tu wiele madrych dyskusji, wymiany doswiadczen, spostrzezen i uwag pomiedzy pracownikami.

                                                    > Także na wątek - "pomagajmy sobie" od 3.08. nie wpłynął żaden wpis i Założycie
                                                    > l go usunął, jako nieczynny.

                                                    Byc moze Admin uznal, ze wlasciwie "pomagamy sobie" w kazdym watku. Ja przynajmniej tak to widze. A byc moze uznal ten watek jako watek "w zamian" za tamten. Nie wiem. Ale tak mysle.

                                                    > Zgłaszanie mobbingu było liczne dopóki bank nie wprowadził wielu kanałow
                                                    > komunikacji wenwętrznej i zglaszania przypadków mobbingu a przede wszystkim sys
                                                    > temów zwalaczania mobbingu. A więc ten podstawowy cel istnienia forum sam się o
                                                    > granicza (mało jest zgloszeń przypadkow mobbingu). . Zniknie całkowicie możliwo
                                                    > ść zgłaszania tu mobbingu po zastosowaniu się do Twojego zalecenia, że sprawy p
                                                    > racownicze nie powinny być tematem tego forum.

                                                    Mysle, ze mobbing - pomimo licznych juz stworzonych innych mozliwosci i kanalow (np. whistleblowing) - powinien byc tepiony na wszystkie mozliwe sposoby. Najlepiej go wytepic w zarodku, badz poczatkowej fazie wystepowania. A mobbingowany pracownik nie zawsze wie, gdzie uderzyc ze swoim problemem. Czujac sie zupelnie bezradny i samotny nie zawsze to potrafi. Uwazam, ze nie nalezy odbierac mu mozliwosci zglaszania na Forum, gdzie dana sprawe moze wlasnie w watku do tego przeznaczonym sprawe tylko zasygnalizowac, bez wchodzenia w szczegoly i konkrety i bluzgi. Nie powinno to byc szkodliwe dla Banku. Jest tez inny sposob. Ukryty Wafel oferowal swoja pomoc jesli chodzi o tego typu sprawy.

                                                    > Dla jasności. Ja widzę celowość funkcjonowania forum w takim kształcie i takiej
                                                    > misji jak go widzi założyciel. Nie widzę też szkodliwości forum dla banku. Szc
                                                    > zególnie w okresie funkcjonowania na forum ekspertów bankowych i ukrytego wafla
                                                    > . Czy nie warto mieć miejsca w sieci na otwarte dyskusje informacyjno-wyjaśniaj
                                                    > ące na tematy banku ?

                                                    Warto miec takie miejsce :) Ja sama bedac na Forum przeczytalam bardzo duzo madrych slow, poznalam bardzo fajnych ludzi (wiadomo - bankowcy :) ), skorzystalam bardzo duzo dla siebie. Mysle ze nie jestem odosobniona :)
                                                    Takie jest moje zdanie.
                                                    Pozdrawiam :)






                                                  • skuter44 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 09:36
                                                    Myszko . Szanuję bardzo Twoje zdanie. Moje czarno-białe opinie powstają na tle porównań forum w okresie jego istnienia. W historii forum był też okres burzliwy. Kilka lat temu pracownicy bardzo narzekali tu na pracodawcę , ja zbyt często , byłem bezkrytycznie po ich stronie. Kiedy patrzę z perspektywy, nie zawsze mając rację. Ostatni okres edukacyjny forum (zajęcia prowadzone przez wrednego pieroga, ekspertów i oczywiscie ukrytego wafla) pozwolił mi na powrót do obiektywnego, ekonomicznego spojrzenia na bank, jako całość.
                                                    Nie znaczy , że ze wszystkimi poglądami zgadzam się, że nie będę już przedstawiał swego zdania.
                                                  • ekspert2.0 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 09:01
                                                    skuter44 napisał:

                                                    > Ekspercie. Jeśli takie dajesz wskazówki to uścislij/przypomnij o czym wogóle p
                                                    > racownicy mogą pisać na tym forum ?
                                                    >
                                                    Mogę jedynie przypomnieć to co już wielokrotnie tu pisałem. Oczywiście, że się będę powtarzać, ale takie jest po prostu moje osobiste zdanie. I to nie jest w charakterze mogą/nie mogą. To jest raczej w duchu tego czy to jest pomocne, czy nie dla banku jako całej firmy.

                                                    Zawsze podkreślałem, że wg mnie wiele poruszanych tu tematów jest ważnych. Wiele wymaga reakcji stosownych służb banku. Tyle tylko, że forum publiczne to nie jest moim zdaniem dobre miejsce by jednostkowe sytuacje wywlekać. W banku są lepsze, bądź gorsze procedury związane z rozpatrywaniem skarg (w tym także mobbingu) i moim zdaniem to poprzez te procedury trzeba takie sprawy załatwiać. Są miejsca i osoby (było o tym wielokrotnie w wypowiedziach ukrytego_wafla), które takie zgłoszenia przyjmują. Oczywiście zawsze może się okazać, iż sprawa nie zostanie rozpatrzona po myśli pracownika, która ją zgłasza – może się bowiem okazać, że to co pracownik uważa za nieprawidłowość, po zbadaniu i poznaniu opinii wszystkich zainteresowanych nieprawidłowością nie jest. I stąd może wynikać chęć podzielenia się tematem publicznie, bez wiary w to, że oficjalne procedury bankowe coś tu zmienią.

                                                    Inną sprawą jest dyskutowanie na forum wewnętrznych spraw związanych z rozwojem banku, tym w jakim miejscu sie on znajduje i co planuje robić. To forum ma charakter publiczny, więc każdy ma do niego dostęp. Każdy to oznacza także klientów, ale również naszą konkurencję. To przecież jest doskonała okazja dla pracowników innych banków, gdy jak na talerzu mają obraz tego co się w PKO BP dzieje i bez większego trudu i żmudnych analiz dostarczamy im wiedzy na temat tego co w banku szwankuje. Przecież od razu mogą to wykorzystać w swoich relacjach z klientami – co w konsekwencji obraca się przeciwko PKO BP, a więc przeciwko jego pracownikom. O sprawach wewnętrznych, bardzo często mających charakter strategiczny (związanych z obsługą klientów, zarządzaniem ludźmi, itp.) moikm zdaniem po prostu nie dyskutuje się publicznie. To są tematy poufne. Można oczywiście, podkreślę moim zdaniem, dyskutować o takich tematach, ale na dużym poziomie ogólności. Stąd moje zaniepokojenie Twoim pytaniem o to czy w banku nie ma większych problemów pracowniczych. Być może są, ale gdzie indziej wiedza o nich powinna być pozyskiwana.

                                                    To jest oczywiście moje zdanie na temat tego co powinno się, bądź nie powinno znajdować na otwartym forum. Wiele osób pewnie się z tym zdaniem nie zgodzi. Ale tak dla przypomnienia to takie zdanie prezentuję od początku mojej bytności na tym forum, a to już będzie kilka dobrych lat. I dotychczasowa dyskusja nie spowodowała, że zmieniłem zdanie. Wprost przeciwnie tym bardziej mnie w tym zdaniu utwierdziła.
                                                  • skuter44 Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 09:27
                                                    Znam Twoje poglądy. Zostały przypomniane i odnowione. Przy mojej sklerozie było to potrzebne. Generalnie zgadzam się z Tobą.
                                                  • racjonalny0880 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 11:16
                                                    skuter44 napisał:

                                                    > Forum jako miejsce wymiany doświadczeń ogólnych (bo o szczegółowych nie można t
                                                    > u pisać, i słusznie) - nie sprawdzilo się.
                                                    >
                                                    > Także na wątek - "pomagajmy sobie" od 3.08. nie wpłynął żaden wpis i Założycie
                                                    > l go usunął, jako nieczynny.
                                                    >
                                                    Zwróć uwagę jeszcze i na to, że najwięcej wpisów na Forum było wtedy, gdy tu trwała nieustająca nawalanka z exworkerem, albo i wvczesniej gdy pojawialy się kontrowersyjne wpisy, ktore w pewnym stopniu atakowały innych. Zaryzykowałbym tezę, że jak sie ludzie kłóca to dla innych jest to ciekawe. Codzienna, szara rzeczywistość już taka ciekawa nie jest, stąd i "wątek pomocowy" nie cieszył się dużym zainteresowaniem. A tu ja tez jestem za tym by o merytorycznych sprawach banku dyskutowac na intrze. Tam jak cos się napisze to może to przeczytac każdy, albo prawie każdy pracownik PKO. Tutaj przeczyta to grupka pracowników banku i spore grono osób postronnych. Czemu więc mialoby służyc pisanie na tym forum?
                                                  • skuter44 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 11:27
                                                    Okres nawalanki ja odrzucam. Był okresem/okazją obrony banku przxed zgrają wrogów banku.
                                                    No właśnie . Ważne jest co piszesz.
                                                    Ciekawe czy w zmienionej sytuacji banku forum odżyje.
                                                    Wszystkie te głosy powinien rozważyć Założyciel.
                                                  • alma590 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 11:30
                                                    skuter44 napisał:

                                                    > Okres nawalanki ja odrzucam. Był okresem/okazją obrony banku przxed zgrają wro
                                                    > gów banku.

                                                    Jeszcze więcej tego typu określeń i z pewnością Forum odżyje :(
                                                  • racjonalny0880 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 11:37
                                                    skuter44 napisał:

                                                    > Okres nawalanki ja odrzucam. Był okresem/okazją obrony banku przxed zgrają wro
                                                    > gów banku.
                                                    > No właśnie . Ważne jest co piszesz.
                                                    > Ciekawe czy w zmienionej sytuacji banku forum odżyje.
                                                    > Wszystkie te głosy powinien rozważyć Założyciel.

                                                    Ja nie, bo byc może forum jest potrzebne po to by ludzie mieli sie gdzie ponawalać? Skoro niektórzy lubia to robic :(
                                                  • ukryty_wafel Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 12:06
                                                    racjonalny0880 napisał:

                                                    > skuter44 napisał:
                                                    >
                                                    > > Okres nawalanki ja odrzucam. Był okresem/okazją obrony banku przxed zgra
                                                    > ją wro
                                                    > > gów banku.

                                                    Pozwolę sobie zaprezentować mój punkt widzenia. Niestety dla wielu ludzi, te Forum jest formą wyżalenia się, wyrzucenia z siebie często swojej niemocy, swoistym rozładowaniem emocji, nie zawsze dobrych, które nawarstwiają się czesto latami. Ludzie tutaj wyrzucają to, co w nich siedzi i od środka ich trawi. Czy to jest miejsce na to? W wielu słowach, które można tu znaleźć jest wiele prawdy ale i wiele przekłamań, bardzo subiektywnych i krzywdzacych ocen, ale jest też wiele bólu i często krzyku rozpaczy. Wielu ludzi tylko tutaj może wyrazić to co czują, a ponieważ co pokazują te właśnie ostatnie nawalanki - czesto nie rozumieją w jakiej instytucji pracują, czym się de facto zajmują i jak działa "świat" w którym oni mają swoje miejsce i rolę.
                                                    A ponieważ dla wielu osób swiadomość, iż "znają produkty i wiedzą czym jest sprzedaż" daje im podstawę do sądów generalizujących takich, jakby znali "cały bank i wszystkie prawa oraz mechanizmy nim rzadzące" istnieje spore zagrozenie, że te subiektywne oceny, bardzo często mylne mogą kogoś czytającego tu wpisy wprowadzić w błąd i w efekcie wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Na szczęście parę osób już ochłoneło. Dzisiaj dyskusje, w porównaniu z tym, co tu się działo wcześniej są bardziej merytoryczne. Tu pełen szacun dla Ex-troublemakera, który prowadzi dobrą wymianę myśli na temat prawa pracy.
                                                    To dobry kierunek. I myśle, że z takiej dyskusji jest więcej pożytku niż szkody.

                                                    > > No właśnie . Ważne jest co piszesz.

                                                    Też tak uważam - tu kazdy głos rozsądku, spokojna dyskusja bez osobistych wycieczek, odsądzania od czci i wiary i pełna podejrzliwości jest coś warta. Pyskówki nie dodają tu nikomu ani chwały, ani splendoru i nic tu nie wnoszą. I to dotyczy również mnie. Dlatego ja powiedziałem sobie dość - nie wdam się już w pyskówkę. I proponuję to też innym, którzy próbują sobie ze mnie zrobić chłopca do bicia. Można kogoś nie lubić, ale można z nim jednocześnie prowadzić merytoryczne dyskusje.

                                                    > Ja nie, bo byc może forum jest potrzebne po to by ludzie mieli sie gdzie ponawa
                                                    > lać? Skoro niektórzy lubia to robic :(

                                                    Ci co lubili się ponawalać, i kazdy kto chce iść ich drogą, będzie z tego Forum po prostu wyrzucany. Wszystko, nawet najbardziej bolesne rzeczy można tu napisać, bez nazwisk, adresów, nazw stanowisk, jakichkolwiek danych prawnie chronionych, na spokojnie, rzeczowo i na temat. I Administrator, Założyciel i Moderatorzy (czyli ja, jeden z nich) też myślimy, też się zastanawiamy i podchodzimy do dyskusji tutaj z większym dystansem. Nie wierzę, że będzie idealnie, ale jeśli będziemy wszyscy nad tym pracować, jestem pewien, że naprawdę tu się da dyskutowac na poziomie. A nie nawalać tylko za to, że komuś coś się kojarzy.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • racjonalny0880 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 14:04
                                                    ukryty_wafel napisał:

                                                    >Dzisiaj dyskusje, w porównaniu z tym, co tu się działo wc
                                                    > ześniej są bardziej merytoryczne. Tu pełen szacun dla Ex-troublemakera, który p
                                                    > rowadzi dobrą wymianę myśli na temat prawa pracy.
                                                    > To dobry kierunek. I myśle, że z takiej dyskusji jest więcej pożytku niż szkody
                                                    > .
                                                    Pełna zgoda. Chodziło mi jedynie o to, że dla wielu to forum było potrzebne po to by się poawanturować, komuś dokopać, cos skrytykować. Od czasu aktywniejszej moderacji :) dyskutuje się rzadziej i mniej. Albo więc nie ma tak nośnych problemów, bo już wszystko zostało przedyskutowane, albo ludzie zniechęcili sie do forum, widząc bijatykę jaka tu miała miejsce, albo sam nie wiem co ...;)
                                                  • ukryty_wafel Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 15:36
                                                    racjonalny0880 napisał:

                                                    > Chodziło mi jedynie o to, że dla wielu to forum było potrzebne po
                                                    > to by się poawanturować, komuś dokopać, cos skrytykować.

                                                    Pełna zgoda - Założyciel w sposób jednoznaczny postawił temu tamę. Na pewno nie wszystkim się to podoba. Ale to jest lepsze niż nic nie robienie na jawne rozwalanie tego Forum.

                                                    >dyskutuje się rzadziej i mniej.

                                                    To tymczasowe. Z chwilą, kiedy ludzie odkryją, że nikt ich tu nie zamierza ukrzyżować tylko za to, że mają odmienne poglądy, dyskusje wrócą do swoich poprzednich rozmiarów. Niestety większość wątków, w których wykasowano by spam, wzajemne pretensje i wymyslanie sobie mniej lub bardziej nieparlamentarnie, spowodowałoby to zmniejszenie wątków o jakieś 90%. Mówię tu także o wykasowanie moich wpisów - nie tylko exworkera czy exfreuda i jego rozlicznych klonów.


                                                    > Albo więc nie ma tak nośnych prob
                                                    > lemów, bo już wszystko zostało przedyskutowane,

                                                    Są tematy, o których ludzie albo nie chcą rozmawiać, albo są i takie, których sami boją się rozpocząć lub je poruszyć. Strach paraliżuje ludzi - ale nie można ludziom uniemożliwiać stawiania pytań. Ludzie boją się pytać. Ja nie mogę zadawac pytań za nich. Ok - tu pokazano, że mozna zadać pytanie o prawo pracy. Tu można zadać pytanie o wszystko. W innym wątku zaczęliśmy dyskutować o szkoleniach, czy np. zadanie segmentowania klienta ma sens dla pracownika oddziału - moim zdaniem świetny temat. Jest wiele tematów, które moim zdaniem warto poruszyć - ale ja zdaję się tutaj na innych. Pozwólmy ludziom pytać - dyskusje same się pojawią. Ludzie mają problemy - można wiele z nich tutaj rozwiązać. Osoby, które pisały tutaj o grzybie w oddziale już wiedza, że to wywołało reakcję. Więc można? Można. Ja ciągle powtarzam - [b]wiele kwestii nie jest rozwiązanych nie dlatego, że nikt ich nie chce rozwiązać, ale dlatego, że nikt o tym nie wie, że to jest problem wogóle, bo nikt o tym nie informuje ani o tym otwacie nie mówi.[/b] Ta blokada jest efektem niestety czesto braku kompetencji u określonych osób. Albo złej woli i tego strachu, który zawsze jest efektem barku odpowiedniej wiedzy lub danych.


                                                    > albo ludzie zniechęcili sie do
                                                    > forum, widząc bijatykę jaka tu miała miejsce,

                                                    Oczywiście, że jest wiele osób, które chciały tu rozwiązać swoje problemy za pomocą wrzasków, oskarżeń i pyskówki, i już znalazły swoje miejsce, gdzie mogą sobie odpocząć od Forum. Jest też wiele osób, które chcą spokojnej dyskusji. Potrzebują czasu. W końcu zobaczą, że nikt ich nie ofuka tylko za to, że czegoś nie wiedzą. Ja stawiam na cierpliwość. Zresztą, tu dyskusja trwa, ale jest już stonowana i o wiele spokojniejsza. Dlatego jak napisałem, sam się z lekka wycofałem :-)

                                                    > albo sam nie wiem co ...;)

                                                    Daj ludziom wolność wyboru :) Niech robią co chcą, w granicach okręslonych netykietą i regulaminem Forum. :-)
                                                  • skyf.all Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 31.10.12, 12:56
                                                    A mnie się wydaje, że po prostu "zabito" ducha forum - czyli swobodę wypowiedzi. Dlatego teraz powoli to forum umiera ( no nie licząc pochwał dla banku czy też wymiany plikami muzycznymi ).
                                                  • ukryty_wafel Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 31.10.12, 14:50
                                                    Nie umiera, odpoczywa. Po tym co tu niektórzy wyprawiali. :-) Ale możesz spróbować. Może rozpocznij jaką dyskusję? Tu się już wiele powiedziało, ale wciąż nie wszystko :)
                                                  • exwoker Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 15:04
                                                    ukryty_wafel napisał:

                                                    >Dzisiaj dyskusje, w porównaniu z tym, co tu się działo wc
                                                    > ześniej są bardziej merytoryczne. Tu pełen szacun dla Ex-troublemakera, który p
                                                    > rowadzi dobrą wymianę myśli na temat prawa pracy.
                                                    > To dobry kierunek. I myśle, że z takiej dyskusji jest więcej pożytku niż szkody
                                                    > .
                                                    A tak po mojemu to o tym czy cos jest dobrym kierunkiem, czy nie decydują ludzie, ktorzy chcą na jakis temat pisac, albo nie chcą. To że my sobie założymy że dobrze będzie jak ludzie beda pisac na określone tematy jeszcze nie oznacza, że oni tak własnie myślą i tak własnie chcę robic.
                                                    Pytanie raczej postawił bym w tens sposób - cy lepiej zostawić ludziom to miejsce by sie tu do woli okładali i pilnowac tylko by nie łamano tu prawa, czy na siłę dyscyplinować dyskusję i pozwalac pisac tylko na tematy merytoryczne. Sam nie znam odpowiedzi, ale też pewnie nawet jak sie czegos zabroni to nie zanczy ze sie problem rozwiązało.
                                                  • ukryty_wafel Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 15:40
                                                    Jestem przekonany Exwokerze - że pozostawienie dyskusji tutaj na żywioł, zakończyłoby niechybnie los tego Forum. Osobiście uwazam, że cała reakcja na działalność co niekórych osób była opóźniona. Trzeba było stanowczej reakcji, by przywrócono tu spokój.

                                                    A teraz potrzeba czasu, by ludzie odkryli sami, że mozna swobodnie dyskutować. I można się różnić, nie lubić kulturalnie, bez uszczypliwości i chęci dokopania. Tu nie da się respektować w sieci regulaminu i netykiety, bez Moderowania i w ostateczności banowania. A takie mordobicia występują na wieru forach - niestety na rozgrzane głowy czasami potrzebna jest stanowcza reakcja. Sieć ośmiela. A skutki są widoczne. I znane.
                                                  • ex_troublemaker Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 29.10.12, 14:43
                                                    >Tym bardziej, że powodowało by to
                                                    > pogorszenie jakości pracowników zapleczowych i dotyczyło niewielkiego grona(odsetka) >pracowników.
                                                    Myślisz, że bank boi się pogorszenia jakości tych pracowników? Mój i podobne wydziały zostały zlikwidowane. Zostali przyjęci nowi całkiem "zieloni" pracownicy. Mamy okazję przyglądać się przez jakiś czas tej nowej jakości... Ale to temat na wewnętrzne forum raczej.
                                                    "Zaplecze" nie jest takie niewielkie ;) Szczególnie, że myślałem o pracach "zapleczowych" typu skanowanie, wysyłanie, wprowadzanie danych do systemu. To się robi w oddziałach...
                                                    >Ale czy to jest problem którego skala wymaga oporu ze strony pracowników ?
                                                    Wymaga uważnej obserwacji.
                                                    >I czy taki opór będzie miał jakikolwiek wpływ na zmiane polityki kadrowej zarządu banku ?
                                                    Zależy od oporu ;) Co łatwiej wymienić w razie ewentualnego dużego konfliktu? Zarząd czy 20-tysięczną załogę?
                                                    >Czy aktualnie nie ma wiekszych problemów pracowniczych , których poruszanie na forum ma głębokie uzasadnienie ?
                                                    Problemy są. Co do poruszania na tym forum to zależy w jaki sposób byłyby przedstawione. Pod tym względem lepsze jest wewnętrzne.
                                                  • skuter44 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 29.10.12, 21:17
                                                    Nie inspiruję tworzenia tematów pracowniczych na forum. Ale jesli już powstały to trzeba je (wg mnie) jakoś przeanalizować i wyprowadzić jakieś wnioski uogólniające. Czyni to cały czas Wafel Ukryty wyjasniając i polemizując z atakującymi bank. Korzyści z jego pracy organicznej na forum będą/są duże, (wg mnie) dla zarówno dla banku , jak i jego pracowników .
                                                    Jeśli jednak nie można dyskutować ogólnie na tematy pracownicze na forum otwartym to powinno się go zamknąć.
                                                  • szar_amysz Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 01:22
                                                    Moim zdaniem scisle, dokladne problemy pracownicze faktycznie powinny byc poruszane na wewnetrznym Forum. Natomiast nic zlego nie widze w poruszaniu tutaj ogolnych problemow pracownikow, zglaszania mobbingu (pierwotna istota Forum), przedstawiania ogolnej sytuacji Banku, czy rozmawiajac o ogolnej sytuacji jaka panuje obecnie na rynku np. pracy.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • skuter44 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 05:02
                                                    Pisząc o dyskusji na sprawy pracownicze miałem stopień szczególowości nie wiekszym od tego jak prezentujesz w ostatnim swoim wpisie, na tym wątku. Wpis ten informuje bardzo dużo, nie narusza tajemnic firmy, wskazuje na nieprawidłowości i może służyć do naprawy polityki kadrowej. I wg mnie nie narusza zasad forum, też celu forum.
                                                  • szar_amysz Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 05:30
                                                    skuter44 napisał:

                                                    > Pisząc o dyskusji na sprawy pracownicze miałem stopień szczególowości nie wieks
                                                    > zym od tego jak prezentujesz w ostatnim swoim wpisie, na tym wątku. Wpis ten in
                                                    > formuje bardzo dużo, nie narusza tajemnic firmy, wskazuje na nieprawidłowości i
                                                    > może służyć do naprawy polityki kadrowej. I wg mnie nie narusza zasad forum, t
                                                    > eż celu forum.

                                                    Wiesz, nie to mialam na mysli mowiac o tematach poruszanych tylko na wewnetrznej Intrze. Temat poruszony przez Was - umowy smieciowe - dotyczy nie tylko Banku, dotyczy coraz wiecej instytucji, wiec czemu by o tym nie mowic na tym Forum?
                                                    Umowy-zlecenie czy te o dzielo sa umowami po ktore czesto siegaja Pracodawcy. I niekoniecznie musi to byc tym "zlem". Na przyklad w naszej Firmie zatrudniono tak pare osob ulatwiajac prace pozostalym ( byl to okres wakacyjny, urlopowy) ; byly to mlode osoby i bardzo pomogly przy niektorych czynnosciach. Same zas nabyly kolejnego doswiadczenia. Nie widze w takim zatrudnianiu samych negatywow.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • skuter44 Re: Prośba ex_troublemakerze o zabranie głosu.. 30.10.12, 05:44
                                                    Rozumiem Myszko. Właśnie tu mamy (wg mnie) typowy temat pracowniczy do dyskusji - umowy śmieciowe. Mamy okazję do wyjasnienia pracownikom tego problemu (bez naruszania wszelkich ograniczeń dyskusji)
                                                    Tu chodzi o uścislenie, jaki jest wpływ tej formy zatrudnienia w banku na sytuację załogi. Wychodzi, że zdania są podzielone. Ty wnosisz dodatkowe informacje o przydatności takiej formy zatrudnienia dla firmy.
                                                    Czy takie tematy pracownicze też są zabronione bo szkodliwe ?
            • ex-ex-ex Re: Klub dyskusji merytorycznej 26.10.12, 14:21
              ukryty_wafel napisał:

              > Agrafko, czy znasz dokładnie swoja Koleżankę i ona naprawde chorowała czy była
              > na zwolnieniu lekarskim, bo to sa dwie rożne sprawy. Sa osoby w Banku, ktore na
              > prawde chorują i takie, ktore biorą wylacznie zwolnienia lekarskie, mimo iz sa
              > zdrowe jak koń. Wszystkim naokoło opowiadają, ze sa bardzo chore, a do facto wi
              > adomo, ze biorą zwolnienia nie z powodu choroby. I to faktycznie dezorganizuje
              > prace Oddzialow, całych pionow czy zespołów.

              Tu sie trochę zdziwiłem.
              Jesli ktos jest nieobecny w pracy to zazwyczaj ma zwolnienie lekarskie.
              Jak ma zwolnienie to ZUS ma prawo wysłać lekarza, ktory skontroluje czy ktoś faktycznie choruje, czy tylko udaje.
              Jeśli nie to nie mozna ludzi posądzac o oszustwo.
              mamy przeciez zasadę domniemanej niewinności.
          • skuter44 Re: Klub dyskusji merytorycznej 25.01.13, 22:29
            [i]Agrafka pisała tu:

            Również interesuje mnie temat osób, które otrzymują wypowiedzenia.
            Dzisiaj na INTRZE koleżanka napisała, że jako przyczynę wypowiedzenia podano <dezorganizację pracy oddziału>. Wróciła do pracy po zwolnieniu lekarskim......[/i]

            Ciekawy jestem - jak skończyła się sprawa tej kolezanki bo na moje wyczucie
            takie uzasadnienie wypowiedzenia pracy, takie wypowiedzenie jest skutecznie zaskarżalne w Sądzie Pracy.



    • skuter44 Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.10.12, 10:47
      Inicjatywa świetna.
      [b]"Klub" (wskazane jest) by był wątkiem przyszpilonym.[/b]
      Może forumowicze będą tam (faktycznie) wpadać na rzeczowe dyskusje o problemach banku.
      Wątek -"Klub", kiedy zostanie założony jako normalny, zostanie szybko potraktowany jak inne
      wątki o nazwach merytorycznych (ulokowane teraz na górze forum, bo są aktywne ) ale tylko dlatego, że są miejscem ataku na bank i próbami cierpliwego wyjasniania .
      • exwoker Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.10.12, 11:27
        skuter44 napisał:

        > Inicjatywa świetna.
        > [b]"Klub" (wskazane jest) by był wątkiem przyszpilonym.[/b]
        > Może forumowicze będą tam (faktycznie) wpadać na rzeczowe dyskusje o problemach
        > banku.
        > Wątek -"Klub", kiedy zostanie założony jako normalny, zostanie szybko potraktow
        > any jak inne
        > wątki o nazwach merytorycznych (ulokowane teraz na górze forum, bo są aktywne
        > ) ale tylko dlatego, że są miejscem ataku na bank i próbami cierpliwego wyjas
        > niania .

        1. Dobrze byłoby połączyć ten nowy wątek z już istniejącym i przyczepionym wątkiem "Propozycje zmian w PKO dla nowego Prezesa". Tam też zgodnie z założeniami (i często tak się dzieje) jest wiele tematów merytorycznych.
        2. Będzie też potrzebny ktoś, kto będzie pilnował by dyskusja nie wykraczała poza to co można powiedzieć o sprawach banku na publicznym forum.
    • jm-25 Re: -program naprawczy-pismo dyscyplinujące 19.10.12, 20:58
      Witam wszystkich jak wiecie otrzymałam tzw program naprawczy. Wchodząc na forum myslałam(naiwnie), że tu też będa osoby , ktore są objęte takim programem i będziemy mogli podyskutować o tym czy podpisywać taki program czy nie , czy może o pomysłach jak sobie z tym poradzić. Niestety okazalo sie że takie osoby albo nie czytaja i nie wchodzą na takie forum, bo albo nie mają czasu albo wiedzą,że forum słuzy do obrażania ,kłotni itp. To tu dowiedziałam się ,że jestem nieudacznikiem,leniem porównywana byłam do budowlańców itd. A ja nie jestem frustratą, nieudacznikiem. Jestem długoletnim pracownikiem banku być może wypalonym(tak teraz przyszło mi to na myśl) skoro do tej pory wykonywałam plany a teraz nie daję rady. I nie ma znaczenia uproduktowienie portfela, niekonkurencyjna oferta itd na tzw. górze problem tkwi w doradcy. Prawdopodobnie nie uda mi sie wykonać założen planu naprawczego i wówczas co wypowiedzenie ?(a jaka przyczyna? brak sprzedazy pewnie nie ale coś wymyslą aby pozbyć się pracownika, który tak naprawde pół swego życia spędził w banku i przezył wszystkie przemiany systemów, nazw itd).Miałam nadzieje ,że odezwie się tutajjejekscelencja pisała coś o tym,że program naprawczy to tak napradę nagroda, coche ale widać nie zna zasad działania programu. Pozdrawiam wszystkich piszących . Nie obrażajcie siebie i innych. Czy PKO BP wszystkim wypacza psyche i wypiera mózgi i nie potrafimy normalnie konstruktywnie dyskutować?
    • ukryty_wafel ex_worker is back 26.10.12, 15:12
      Exworker_13_13 napisał(a):

      > wiesz, ja sobie mysle, ze powinno sie dyskutowac a nie usuwac wpisy

      Wiesz Exworkerze - ja też tak myślę - pełna zgoda :-) Problem w tym Exworkerze, że
      ty łamałeś Netykietę w skali przepkraczającej zdrowy rozsądek. Dlatego usuwano wpisy i będa one usuwane jeśli będą Twojego autorstwa :-) Bo jesteś tutaj persona non grata :-)

      >i pozniej w
      > szystkim pisac, ze nadawaly sie do usuniecia, moze byly dobre

      Exworkerze, ja wiem, że kwestionujesz mój poziom inteligencji, ale gdyby one były dobre, mądre, niosły w sobie jakiś ładunek pozytywnych emocji - i były zgodne z regulaminem forum oraz netykietą, to nikt by ich nie skasował. No, a teraz bardzo bym Cie prosił, byś już wrócił tam do siebie i tam robił swoje porzadki, bo Ty tutaj jesteś niemile widziany. No, to miłego dnia :-)
      • kotwica110a Re: ex_worker is back 26.10.12, 22:46
        nie ty masz decydowac kto jest persona non grata, chyba od ciebie trzeba zacząć.
        • ukryty_wafel Re: ex_worker is back 26.10.12, 23:06
          kotwica110a napisał(a):

          > nie ty masz decydowac kto jest persona non grata, chyba od ciebie trzeba zacząć

          A czemu ode mnie? Znowu zaczynasz? Napiszesz wreszcie cos nie off topić i na temat?
          Tak, ja i pare innych osob to zdecydowało, ze jest tu osoba niepożądaną.
          To takie trudne do zrozumienia, ze ktos kto tu tylko niszczy i burzy wszystko, łamie wszystkie mozliwe zasady i reguły nie matu miejsca? Ty uwazasz, ze takiego mozna wpuścić miedzy ludzi?
          Dlaczego?
          > .
          • kotwica110a Re: ex_worker is back 26.10.12, 23:16
            czy znowu mam przypominać o twojej chlubnej przeszłości?
            • ukryty_wafel Re: ex_worker is back 27.10.12, 00:11
              kotwica110a napisał(a):

              > czy znowu mam przypominać o twojej chlubnej przeszłości?

              Ależ przypominaj :) jak nie maszynie lepszego do robienia? Tylko pamiętaj o zasadach.
              Ja w swojej przeszłości nie mam niczego niechlubnego Kotwic :)
              Wiec wal - przypominaj :) tylko pamiętaj, cytat, link i Twoj cenny komentarz wraz z ocena mnie i mojej rodziny do 14 pokolenia :) Tak wiesz w Twoim stylu :)
              Dobranoc
            • kotwica110a Re: ex_worker is back 27.10.12, 10:41
              waflu/pierogu ty pko-wska cenzuro opanuj się,znowu kasujesz moje wpisy.
              • ukryty_wafel Re: ex_worker is back 27.10.12, 11:20
                kotwica110a napisał(a):

                > waflu/pierogu

                Waflu, ale jak musisz tompolowa Pierogu

                > ty pko-wska cenzuro

                Jestem taka PKO-wska cenzurą jak ty PKO-wska tubą.
                nie cenzuruje niczego. Ja wycinam wylacznie te wątki, w ktorych ktos przejawia agresję, atakuje innych łamiąc przy tym netykiete, zasady kultury i regulamin Forum.
                Twojego ostatniego wpisu nie skasowalem ja. Tu sa jeszcze inni Moderatorzy oprócz mnie, nie wiedziałes o tym?

                >opanuj się

                To ty sie opanuj. Ja jestem opanowany. Natomiast to co chcesz napisac, jest ciągłym powtarzaniem sie. Ja wiem, ze mnie nienawidzisz, wiem tez, ze gdybyś ,mogł to pewnie bys mnie rozniosł na strzępy (w sieci łatwo byc gierojem), nie zgadzasz sie ze mna i gdybyś mogl zakneblowalbys mi tu usta i zbanowal. Ja to juz wiem, wie to wiekszosc ludzi na forum i przypominaniem tego jest groteskowe. To, ze to samo napiszesz łamiąc netykiete i pokazując brak kultury, jest twoja słabością. Jesli chcesz wiec by Twoje wpisy nie były kasowane, pisz porostu kulturalnie, na spokojnie, opanuj emocje i pisz bardziej przeciwko moim poglądom a nie mnie, bo ja do Ciebie jako człowieka nic nie mam, nic Ci nie zrobiłem, a jedyne co nienawidzisz, to tylko to, ze pracuje w Centrali, mam inne poglady i sie ze mna nie zgadzasz.

                Gdybyśmy sie spotkali w realu uwierz, rozmawialibysmy po przyjacielsku.

                Powtórzę krótko: wiem dokladnie co o mnie myslisz. Zdziwilbys mnie gdybys nage przyznal, ze w czyms sie ze mna zgadzasz :) tylko wtedy. Moge tego słuchać w kółko, bo wiem co myslisz i to co piszesz nie powoduje u mnie ani palpitacji serca ani strachu.
                I nie zdenerwujesz mnie. Co najwyżej ktos w koncu Cie zbanuje - nie za poglady, ale uporczywie łamanie regulaminu tego forum. Czy to jest jasne? Cos mam jeszcze Ci wyjaśnić?

                >,znowu kasujesz moje wpisy.

                Nie kasuje Twoich wpisow. Powaga. Chociaz zlamales regulamin i świadomie idziesz na udry, ja nigdy nikogo ńie kasuje zato, ze mnie nienawidzi. Nawet exworkera za to nie kasuje.
                Tu sa jeszcze inni Moderatorzy, wiec nie oskarżaj mnie o to, o czym nie masz zielonego pojęcia. Ja tez nie odpowiadam za Twoje problemy. Ani za dzisiejsza pogodę :)

                Po prostu nie lam Netykiety a wszystko co myslisz mozesz tu pisac. Nawet to jak jestes na mnie wściekły. Ucz sie od innych
                Pozdrawiam
                • kotwica110a Re: ex_worker is back 27.10.12, 20:58
                  dlaczego ty wszystkim kto sie z toba nie zgadza wmawiasz nienawiść do ciebie,nie pochlebiaj sobie,nawet na nienawisc trzeba zasłuzyć.
                  masz jakąś fobie? jest pakiet luxmedu idź do specjalisty,pomoze ci.
                  zdziwie cie bardzo ale w pewnych sprawach sie zgadzamy.daruj sobie teksty,że wiesz co o tobie mysle bo nie zaprzatam sobie toba głowy,mam wieksze problemy jak zapewnic odpowiedni byt rodzinie.
    • ex-ex-ex Re: apollo_13_13 = exworker 26.10.12, 18:02
      ukryty_wafel napisał:

      > I to jest powód - spam, flood, falame war. Jesteś persona non grata :) dociera?
      Przecież mieliśmy ignorować takich osobników :(
      • a_grafka_2 Re: apollo_13_13 = exworker 26.10.12, 23:20
        Na pewien czas oderwałam się od tego forum.

        Pewnie i dobrze bo mogę spojrzeć z dystansem.

        I cóż widzę? Wątek założony 16-10-2012. Koleżanka <bez obrazy>prosi o przedstawianie bolączek. No i co z tego wynika? Wypasione ZERO.

        Wafel zaś imputuje najsympatyczniejszemu forumowiczowi z HD, że został zwolniony bo nie zostawał po godzinach. Ja pierniczę, Wafel kompromitujesz się. Z lekka dezaprobatą przyjęłam Twoje oświadczenie że ocenisz na szóstkę swojego szefa.Tak publicznie wyglądało to na wazeliniarstwo biorąc pod uwagę fakt, że w centrali pozwoliłeś sobie na dekonspirację.

        Rozumiem, ze Twoja wcześniejsza trauma związana z mobbingiem obliguje Cię do samoobrony.Ale, człowieku,zejdź z wyżyn samozadowolenia. Obecnie jesteś doceniany. No i spoko,niech Ci tak zostanie.

        Ja nie jestem od tego aby wykazywać Ci słabości charakteru. To sprawa osobista. Ale przez Ciebie wiele osób przestało się udzielać na tym forum. W tym i ja.

        Se dyskutuj nadal.....Sam ze sobą....
        • ukryty_wafel Re: apollo_13_13 = exworker 27.10.12, 00:08
          a_grafka_2 napisała:

          > Na pewien czas oderwałam się od tego forum.
          > Pewnie i dobrze bo mogę spojrzeć z dystansem.

          Cieszę sie bardzo :) Liczę tez na obiektywizm :) chociaz w tycim stopniu

          > I cóż widzę? Wątek założony 16-10-2012. Koleżanka <bez obrazy>

          Nie szkodzi. Chociazntomjest nudne.

          >prosi o p
          > rzedstawianie bolączek. No i co z tego wynika? Wypasione ZERO.

          O czym ty teraz piszesz? Jakich bolączek? Jakie zero?
          Gdzie co jak? Konkrety poproszę.

          >
          > Wafel zaś imputuje najsympatyczniejszemu forumowiczowi z HD, że został zwolnion
          > y bo nie zostawał po godzinach.

          Obawiam sie, ze zupełnie nie zrozumiałaś tekstu. Tu chodziło o podejście i zaangażowanie.
          Ja nie mam zielonego pojęcia czemu go zwolniono, bo na pewno nie zawodu tego, ze pracował w godzinach pracy :) Jestes tendencyjna.


          >Ja pierniczę,

          Zauważyłem.

          > Wafel kompromitujesz się.

          Obawiam sie, ze to ty masz trudnosc ze zrozumieniem tekstu.

          >Z lekka
          > dezaprobatą przyjęłam Twoje oświadczenie że ocenisz na szóstkę swojego szefa.

          No pewnie :) tez czytasz w myślach i juz spodziewasz sie, ze tom co napisalem to nieprawda, bo to "kawał ch.... musi byc, a ja mu tutaj w d.. wchodzę". Wesz zaczynam doczekać w tobie to, czego doprawdy sie nie spodziewałem. Ty projektujesz swoje problemy na mnie.
          Zastanawia mnie tylko dlaczego.

          >T
          > ak publicznie wyglądało to na wazeliniarstwo

          Wiesz dla kogos z boku, twoje wypowiadane sie o krótkim epizodzie z czasów pieroga, ciągłym przypominaniem o tym o mówienie do mnie jako kobiety, mogłoby sugerować iz masz problem z identyfikacją. Ale tego nie robie. Wielu rzeczy nie robie. Ze ty przecież to tez wiesz :) i ktory jest arogant? :)

          >biorąc pod uwagę fakt, że w centrali pozwoliłeś sobie na dekonspirację.

          Tak, pozwoliłem sobie. A Ty przynalas sie w swoim oddziale,moze tu masz nick Agrafka?
          Jesli nie, to czemu?

          >
          > Rozumiem, ze Twoja wcześniejsza trauma związana z mobbingiem obliguje Cię do sa
          > moobrony.

          Jakiej samoobrony? O co Ci tym razem chodzi. :) jestes naprawde zabawna :)
          Tu co rusz to psycholog, kazdy chce diagnozować. Zapytaj, sam Ci powiem o co chodzi.
          To ty masz problem z uwierzenem, ze mozna tu powiedziec cos naprawde? Bo ja nie mam problemu, by ci odpowiedzieć, czy mam traume po mobbingu. Nie, nie mam.
          Wszyscy moi mobberzy fatalnie skończyli. Pisałem o tym. :)


          >.Ale, człowieku,zejdź z wyżyn samozadowolenia.

          Znowu :) Jakiego samozadowolenia? Moge prosić?

          > Obecnie jesteś doceniany

          Przez jednych, a przez innych nie. Ciebie kochają zapewne wszyscy i powiem Ci,moze bardzo mnie to cieszy.

          > . No i spoko,niech Ci tak zostanie.

          Co? Bo chyba nie samozadowolenie? Ja jestem zadowolony z paru rzeczy, z innych nie jestem.
          Ale o to mnie nie pytalas?

          >
          > Ja nie jestem od tego aby wykazywać Ci słabości charakteru.

          Nie znasz mnie :) ja siebie znam. Nie oceniam Cebie tak jak ty mnie. Nie osądzam, ani nie wchodzę w diagnozę Twojej osobowości. Czytam co piszesz, unikam rozmów z Toba, bo dalas wyraznie odczuć, ze mnie nie nawidzisz, a tu prosze. Dłużej Cie nie było, juz wszystko wiesz i dostaje od Ciebie po uszach. :)
          Ok, przyjmuje to, ale nie mam zamiaru robic tego co Ty mnie.

          > Ale przez Ciebie wiele osób przestało się udzielać na tym forum. W tym i ja.

          A czemu? No wlasnie czemu przestalas sie udzielać? Przeze mnie? A cofają takie robie? Mam inne zdanie od Ciebie? To powstrzymuje Cie od pisania? Czy ta moja arogancja? Czy moze to, ze ja poprostu tu jestem? Co takiego i jaka zbrodnie dokonałem, ze ty nie piszesz? I czemu inni nie pisza, co zreszta nie jest prawda?

          >
          > Se dyskutuj nadal.....Sam ze sobą....

          Nie dyskutuje sam ze soba. Nie jestem Toba :)
          Miłej nocy
          • a_grafka_2 Re: apollo_13_13 = exworker 27.10.12, 00:44
            I po co ja się odezwałam heheh....

            Nie zrozumiałam tekstu....

            Mam trudność ze zrozumieniem tekstu....

            Projektuję swoje problemy na Ciebie <jakie?to tylko wie Ukryty;)>

            Mam problemy z identyfikacją...

            Mam obowiązek przyznać się w oddziale, ze jestem agrafką.....

            Kochają mnie zapewne wszyscy.....<takie ironiczne>

            Dałam wyraźnie odczuć, że Cię nienawidzę.....

            Ej, Wafel, Wafel....

            Naprawdę nie zawsze musisz mieć rację....

            Przestałam pisać kiedy wszczęliście dyskusje o modach i sposobie moderowania forum....moja prawda jest mojsza...a moja najmojsza....

            Troublemaker pojawił się na tym forum a Ty potraktowałeś go <z buta>

            Facet jest kulturalny więc próbuje przedstawiać swoje racje.Ty go pouczasz .

            Jesteś apodyktyczny. Ja Cie nie nienawidzę.Ja mam po prostu inne spojrzenie niż Ty na wiele spraw. To naprawdę nie oznacza nienawiści.Ty popełniasz błędy, ja je popełniam.

            Ja potrafię wyluzować, a Ty.......każdego kto ma inne zdanie traktujesz jak wroga. I po co?
            • ukryty_wafel Re: apollo_13_13 = exworker 27.10.12, 01:08
              a_grafka_2 napisała:

              > I po co ja się odezwałam heheh....
              >
              > Nie zrozumiałam tekstu....
              >
              Takie odniosłem wrażenie


              >
              > Mam problemy z identyfikacją...

              Czy masz?

              >
              > Mam obowiązek przyznać się w oddziale, ze jestem agrafką.....

              Gdzie napisałem, ze masz?
              >
              > Kochają mnie zapewne wszyscy.....<takie ironiczne>

              Nie, to konsekwencja twoich słów :)

              >
              > Dałam wyraźnie odczuć, że Cię nienawidzę.....

              Wielokrotnie :)

              >
              > Ej, Wafel, Wafel....
              >
              No co Agrafka :)

              > Naprawdę nie zawsze musisz mieć rację....

              Wiem. I nie zawsze mam.

              >
              > Przestałam pisać kiedy wszczęliście dyskusje o modach i sposobie moderowania fo
              > rum....moja prawda jest mojsza...a moja najmojsza....

              Wiesz, to był monolog. Potem kłótnia, na koncu pyskowka i zapadł spokój.

              >
              > Troublemaker pojawił się na tym forum a Ty potraktowałeś go <z buta>

              Nie. Ja juz odpisalem następnym temat. Nie mów, ze nie doczytalas.

              >
              > Facet jest kulturalny więc próbuje przedstawiać swoje racje.Ty go pouczasz .

              Ja pouczam? Teraz poszłeś po bandzie.

              >
              > Jesteś apodyktyczny. Ja Cie nie nienawidzę.Ja mam po prostu inne spojrzenie niż
              > Ty na wiele spraw. To naprawdę nie oznacza nienawiści.Ty popełniasz błędy, ja
              > je popełniam.

              To wiem. Tylko czemu dopiero teraz piszesz ze mna normalnie? Czemu? Myslisz, ze ja jestem Twoim wrogiem i chce miec w sporach z Toba tylko racje? Ja sie daje przekonać. Poczytaj co pisze i tu i w innych wątkach. Potem rzucaj kamieniem.

              >
              > Ja potrafię wyluzować, a Ty.......każdego kto ma inne zdanie traktujesz jak wro
              > ga.

              Mylisz sie :) ja nie mam tu wrogów. To znaczy sa osoby, ktore myślą jak Ty.
              Widzisz... Ja wiem, gdzie mam wrogów. Ci tutaj sie nie udzielają :)

              > I po co?

              Sa nie wiem na podstawie czego tak myslisz. Ale moze jak juz Cie zmeczylem, to moze wreszcie ze mna porozmawiasz jak z człowiekiem? A nie z osoba, ktora chce Ci cos zabrać albo dokopać? :)
              Dobranoc
          • ex_troublemaker Re: apollo_13_13 = exworker 27.10.12, 00:45
            > > Wafel zaś imputuje najsympatyczniejszemu forumowiczowi z HD, że został zw
            > olnion
            > > y bo nie zostawał po godzinach.
            >
            > Obawiam sie, ze zupełnie nie zrozumiałaś tekstu. Tu chodziło o podejście i zaan
            > gażowanie.
            > Ja nie mam zielonego pojęcia czemu go zwolniono, bo na pewno nie zawodu tego, z
            > e pracował w godzinach pracy :) Jestes tendencyjna.

            Bardzo dobrze zrozumiała. Dokładnie to zrobiłeś. Ja nie mam problemu ze zrozumieniem tekstu. Twoja wypowiedź mnie obraża. Posunąłeś się zdecydowanie za daleko. Pominąłeś początek mojej wypowiedzi gdzie napisałem "Ja nie czuję, ja mam obowiązek być odpowiedzialny bo podpisałem umowę z pracodawcą." To całkiem zmienia sens mojej wypowiedzi. Sprawia wrażenie jakbym pomijał znaczenie moich obowiązków a wymagał tylko od pracodawcy i z tego powodu został zwolniony.
            • ukryty_wafel Re: apollo_13_13 = exworker 27.10.12, 01:13
              To sie poddaje. I przepraszam Cie Ex Troublemakerze. Sorry. Szczerze. To niezrozumielismy sie. Zupełnie. Wyjasnilem to dwa razy. Wiesz, poddaje sie. Dalej pisz sobie co chcesz, ja sie w dyskusje z Toba nie wdaje. Poddaje sie. Dobranoc
    • tujejekscelencja Re: Klub dyskusji merytorycznej 06.11.12, 23:20
      Moi Drodzy,
      Witam Was serdecznie. Przepraszam za dłuższą nieobecność. Bardzo się cieszę, że mój wątek "Klubu dyskusji merytorycznej" został "przyszpilony". Pobieżnie przeczytałam posty z "Klubu" i z zakłopotaniem stwierdzam, że przydałaby się miotła do wyczyszczenia co poniektórej zawartości. Dyskusja miała być merytoryczna, a nie kontrowersyjna (i to czasami bardzo).
      Dzisiaj na wieczór chciałabym rzucić temat do dyskusji. Od września wycofaliśmy z obsługi i przekazaliśmy do administrowania produkty takie jak: karta obciążeniowa Visa Classic i Visa Gold. Chciałabym poznać Waszą opinię o tej decyzji. Czy uważacie tą decyzję za słuszną, czy może warto było tą ofertę pozostawić, tylko nieco ją odświeżyć? Chciałabym też poprosić o wypowiedź starszych stażem pracowników o ich doświadczenia z tymi produktami z przeszłości. Kiedyś karty te umożliwiały np. dokonywania zagranicznych płatności w ciężar rachunków walutowych a'vista w drodze specjalnej deklaracji, która składał w oddziale Klient. Inną ciekawostką była usługa Visa Phone. Potraktujmy dzisiejszy temat dwojako: jako wątek opiniotwórczy, ale i również jako wątek sentymentalny związany z Waszymi doświadczeniami.
      Z góry dziękuję za Wasze opinie.
      Pozdrawiam serdecznie
      Wasza Jej Ekscelencja.
      • ex-ex-ex Re: Klub dyskusji merytorycznej 07.11.12, 16:14
        tujejekscelencja napisał(a):

        > Potraktujmy dzisiejszy temat dwojako: jak
        > o wątek opiniotwórczy, ale i również jako wątek sentymentalny związany z Waszym
        > i doświadczeniami.
        > Z góry dziękuję za Wasze opinie.
        > Pozdrawiam serdecznie
        > Wasza Jej Ekscelencja.

        Czy wewnętrzny internet Banku PKO BP przestał działać? Tam zamieszczone pytanie tego typu dotrze do wszystkich (prawie wszystkich) pracowników banku. Tu dotrze do wąskiej grupy + do osob z bankiem nie powiązanych. Co chcemy w ten sposób osiągnąć?
        Pozdrawiam
        • a_grafka_2 Re: Klub dyskusji merytorycznej 08.11.12, 20:35
          Jejekscelencja podrzuca temat....

          A odpowiedzi na wcześniejsze pytania niet...;(
      • re_present Re: Klub dyskusji merytorycznej 17.11.12, 08:05
        Witam Wasza Ekscelencjo,

        Trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie, nie znając przyczyn przekazania do administrowania wspomnianych kart obciążeniowych. Od siebie mogę napisać, że karty obciążeniowe były zdecydowanie mniej popularne wśród klientów niż karty kredytowe i debetowe i trudniej było dla klientów sprawdzić w Banku informacje o nich. Ogólnie - sposób korzystania z karty był ciekawy jak również sposób jej wydawnictwa jako karty aktywnej automatycznie.
        • a_grafka_2 Re: Klub dyskusji merytorycznej 27.11.12, 17:39
          Wątek zdechłbył ;)
          • skuter44 To przykład bałaganiarstwa na forum 28.12.12, 14:18
            Dobrze, że wątek zdechł. Wg mnie nie powinien być kontynuwany.
            Zakłada bowiem dyskusję, owszem merytoryczną ale na rózne tematy.
            A więc zaklada dyskusję wielowatkową na jednym wątku.

            Tego wpisu dokonalem by wyrazić swój pogląd o wątku,
            by zachecić do zakladania wątków jedno tematycznych,
            by zachecić do dyskusji tam właśnie, na tematy będące w tytule wątku.

            pozdrawiam
            PS. I wypraszam sobie by ktoś traktował ten mój wpis jako wpis moderatora,
            który nakazuję tu - co,gdzie i jak należy pisać na naszym forum.
            • ex-ex-ex Re: To przykład bałaganiarstwa na forum 28.12.12, 14:32
              skuter44 napisał:

              > Dobrze, że wątek zdechł. Wg mnie nie powinien być kontynuwany.
              > Zakłada bowiem dyskusję, owszem merytoryczną ale na rózne tematy.
              > A więc zaklada dyskusję wielowatkową na jednym wątku.
              >
              Tak ale to jest niezgodne z wytycznymi Założyciela Forum:

              forum.gazeta.pl/forum/w,34837,139680031,139683386,Re_Klub_dyskusji_merytorycznej.html
              • skuter44 pomysł dobry który nie wypalił. 28.12.12, 16:59
                Cały czas jest oczekiwanie na dyskusję merytoryczną. Jejekscelencja zaproponowała zatem podjąć ją w specjalnym "Klubie dyskusji merytorycznej". Pomysł jako dobry poparł sam Założyciel. Sam coś tam napisałem na tym wątku. Niestety niewiele tematów merytorycznych przedyskutowano w tym "Klubie". Szybko stał się on miejscem wielowątkowych przepychanek. I raptem zamarł, został zapomniany.
                Pomysł który był dobry nie wypalił. Pytanie dlaczego?
                Wg mnie - o czym pisałem - nie da się prowadzić jednocześnie merytorycznej (słyszanej przez wszystkich) dyskusji, na różne tematy, w Klubie w którym jest dostęp do miejsca dyskusji (dyskutantów) z jednego stolika. Stąd wyraziłem swoją opinię, odmienną niż Twórcy Klubu.
                Oceniam pomysł po jego efektach. Dzielę się swoimi opiniami. Opinie innych mogą być inne.


                Re: Klub dyskusji merytorycznej

                mobbing_pkobp 17.10.12, 05:59

                Witam
                Bardzo dobry pomysl.
                Popieram ta inicjatywe.
                mobbing_pkobp


                Klub dyskusji merytorycznej

                tujejekscelencja 16.10.12, 23:10

                Witam,
                Zgodnie z moja wcześniejszą zapowiedzią postanowiłam założyć na naszym forum klub dyskusji merytorycznej, którego zadaniem będzie porusznie tematów nurtujących społeczność naszego Banku. Mam nadzieję, że ta inicjatywa znajdzie poparcie założyciela forum oraz przyczyni się do tego, aby PKO BP S.A. stało się lepszym miejscem pracy dla nas wszystkich. W ramach klubu będę zachęcała do zabrania głosu w dyskusji członków Zarządu odpowiedzialnych za poszczególne piony naszego Banku. Oczywiście z racji istnienia na publicznie dostępnym forum, klub ten będzie pełnił raczej rolę nieformalną.
                Proszę Was o opinię, czy podoba się Wam taka idea?
                Pozdrawiam
                Wasza Jej Ekscelencja.
          • max.q Re: Klub dyskusji merytorycznej 29.12.12, 22:34
            a_grafka_2 napisała:

            > Wątek zdechłbył ;)
            Pomysł jest dobry. To od nas zależy czy wątek zdechnie. Wymyślajmy o czy merytorycznym chcemy pogadać. I piszmy. Ja dakjąc dobry przykład proponuję przedyskutować temat wpływu klichu fiskalnego w USA na europejską i Polską bankowość. Jeśli w Stanach się nie dogadają to w 2013 roku u nas będzie trudniej sprzedać klientom nowe produkty i pomnażać zyski. Nie wiem czy jest możliwość by się przed skutkami tej sytuacji wybronić.
            • max.q Re: Klub dyskusji merytorycznej 31.12.12, 15:50
              max.q napisał:

              > Ja dakjąc dobry przykład proponuję przedyskut
              > ować temat wpływu klichu fiskalnego w USA na europejską i Polską bankowość. Jeś
              > li w Stanach się nie dogadają to w 2013 roku u nas będzie trudniej sprzedać kli
              > entom nowe produkty i pomnażać zyski. Nie wiem czy jest możliwość by się przed
              > skutkami tej sytuacji wybronić.

              Ludzie co się z wami dzieje. Już nic was nie obchodzi. Za chwilę skończy sie 2012 rok a w Stanach nie udało się osiągnąć porozumienia. Nic nie macie do dodania? A gdzie administratorzy żeby rozruszać tak ważny dla banku temat.
              • skuter44 Re: Klub dyskusji merytorycznej 31.12.12, 16:19
                Nie ma wprowadzenia do tematu z Twojej strony. Nie wiem jaka jest Twoja opinia na ten zadany temat. I chcesz by prowadzić dyskusję, ba wywołujesz do tablicy ?


              • ukryty_wafel Klif fiskalny 03.01.13, 05:50
                No do porozumienia doszło :)
                Najpierw dla nieświadomych sprawy. Klif fiskalny to (z ang. fiscal cliff) – termin oznaczający gwałtowną redukcję deficytu budżetowego poprzez podwyższenie podatków i cięcia w wydatkach budżetowych w celu ograniczenia deficytu budżetowego. Odsunięty na 2 miesiące nie przetal straszyć. Amerykanie lubią wydawać pieniadze, za najbardziej zasłużonym krajem swiata, wiszą Chińczykom 18 bilionów USD i...

                Czy nas to tez czeka? Na szczescie nasza gospodarka nie jest powiązana z USA...
                Czy my sie znajdziemy w podobnej sytuacji? Na pewno rząd bedzie ciał wydatki, do tego go zmusi sytuacja gdzies w połowie roku. Czy spowoduje to podniesienie podatków? Raczej nie dochodowego jak w Stanach. Pewnie VAT na niektore towary tak, natomiast rozwiazanie amerykańskie... Nie jest wogole rozwiązaniem. Bo podwyzszajac podatki nie uleczalnych sie wszystkiego. Zmniejsza sie sile nabywcza tych, ktorzy moga te pieniadze wydawać i inwestować. Majac mniej, mniejsze kupuje. Dla Polski sytuacja w Stanach to wylacznie memento: ze trzeba trzymac budżet w ryzach. A dla nas? Ze kazdy z nas musi ciąć koszty, i wydawać własne pieniadze z głowa. Ze trzeba zaciskac pasa. Dla naszego Banku? Ze musimy robic dokładnie to samo, oszczędzać, wydawać z głowa i pamietac, ze tak beda robic wszyscy.
                Maxiu, a teraz napisz co Ty w tym temacie masz do dodania :)

                • max.q Re: Klif fiskalny 03.01.13, 09:07
                  ukryty_wafel napisał:

                  > Maxiu, a teraz napisz co Ty w tym temacie masz do dodania :)
                  >
                  Proszę bardzo :)
                  Do porozumienia doszło na razie na dwa miesiące. Dobre i to bo rynki się uspokoiły a na giełdach pojawiły się wzrosty co jest wazne także dla każdego banku.
                  Problem jaki widze jest taki że w te dwa miesiące w USA muszą się dogadac bo jesli tak się nie stanie to znów będziemy mieli nerwową sytuację. Juz wcześniej mieliśmy tak że wtedy złoty sie oslabial do głównych walut co jest bardzo niemile dla wszystkich klientów którzy zaciągneli kredyty walutowe. Jak za bardzo to osłabienie postępuje to sie pojawiają problemy ze spłata takich kredytów a to już wprost dziala na banki.
                  Wiec moim zdaniem ten klif to nie tylko wskazówka dla nas co robic ale realne zagrożenie naszego biznesu.
                  Poza tym...to fajnie że nie jestem exworkerem i rozumiem że na inne moje wpisy tez popatrzysz merytorycznie. Nie chce sie juz spierac i tego nie sprawdzałem ale polegając na wrażeniu i mojej zawodnej pamięci wydaje mi sie że nie tylko z tego wątku wypadły moje wpisy. Ale niech tam...moge sie mylić :)
                  • skuter44 Zadłużenie i problemy finansowe USA 03.01.13, 10:29
                    Ach max.q, moja sugestia abyś sam podjął dyskusję nie była wysłuchana. Teraz już dyskutujesz. -:)
                    Temat jest ważny. Zmobilizowałeś mnie do przeczytania (na ten temat) wielu opinii i przewidywań. Wiedzę tę zachowam dla siebie. Wyrażam tylko pogląd, że problemy finansowe USA i decyzje podatkowe jakie w br. Kongres podejmie będą mieć duży wpływ na rynki finansowe i gospodarkę światową. Odbije się to niewątpliwie , choć w niewielkim stopniu (na + lub -), na polskiej gospodarce. Dla Europyi dla Polski na dziś ważniejsze są jednak wewnętrzne problemy finansowe państw mocno zadłużonych i związana z tym sytuacja państw strefy Euro. Stąd idą główne zagrożenia i wyzwania dla Polski.

                    Max.q (bez żadnych aluzji) przypomnę CI jak zalecałeś administratorom, "zapominając" o tym jak źle przyjmowane były wszelkie administratorów działania mające na celu ożwienie i uporządkowanie forum . Napisałeś - [b]"A gdzie administratorzy żeby rozruszać tak ważny dla banku temat." [/b]
                    Wyszło na Twoje - prowadzimy dyskusję na wskazany przez Ciebie temat. Ja, tylko dlatego, że temat jest ważny.
                    pozdrawiam
                  • ukryty_wafel Re: Klif fiskalny 03.01.13, 10:50
                    Maxiu
                    Tymczasowe wzrosty dają jeszcze paru miliarderom zarobić kolejne parę miliardów.
                    Ten czas jest dany tylko po to by przyjrzeć się wydatkom i ciąć te, które są nieefektywne albo nie przynoszą korzyści budżetowi. Niestety w Stanach rządzą Demokraci, którzy jak tylko sięgną po cięcia socjalne (a niestety wydatki na cele socjalne są najmniej efektywne), to ich wyborcy rozstrzelą. Obama ma jeden plus, nie startuje w następnych wyborach, ale na pewno Stany czeka recesja a siłą rzeczy jeśli podniosą podatki najbogatszym, to będzie tak jak we Francji, że najbogatsi dadzą nogę (osobiście sądzę, że już dają). A to uruchomi lawinę.

                    > Problem jaki widze jest taki że w te dwa miesiące w USA muszą się dogadac bo je
                    > sli tak się nie stanie to znów będziemy mieli nerwową sytuację.

                    Niestety problem jest bardziej złozony moim zdaniem. Żyjemy w czasach, gdzie wszystko jest powiązane. I tak: jeśli USA są zadłużone u Chińczyków na 18,5 biliona dolarów a jak już ogłoszono, chińczycy już nie są "tanim rynkiem" ani nie mają "taniej siły roboczej" a dzisiaj takim okazuje się tanim rynkiem są USA, że dojdzie do wojny handlowej pomiędzy USA i Chinami. Chiny, dając gwarancje, że nie każą USA spłacać zobowiązań, zmusza ich do otwarcia rynku dla produktów "made in China". To spowoduje, że gospodarka USA będzie jeszcze bardziej związana z Azją. Dolar pójdzie w dół, to ja prognozuję :-) a jak to się przełoży na Europę i Polskę? Mnie zastanowiła informacja, że Warszawa... obecnie jest terenem bitwy pomiędzy dwoma Arabskimi przewoźnikami z Dubaju i Qataru. Informacja tak przeleciała jakoś bokiem, ale mnie zastanowiła. Okazuje się, że dzięki tym dwóm przewożnikom, Warszawa jest jednym, z najlepiej komunikacyjnie powiązanych miast z Zatoką Perską - w naszym regionie. Już dzisiaj można rano wsiąść do saolotu np. w Dubaju, w południe być w Warszawie, a około 15:30 wrócić na wieczór spowrotem. Jaki to dla mnie sygnał? Ano taki, że ktoś wieszczy, że biznesmani będą do nas latać częściej niż gdzie indziej. Może to zbyt daleko idące wnioski, ale to moim zdaniem sygnalizuje, że kapitał będzie jednak uciekał z Ameryki do Europy, bo tutaj naprawdę pomimo sytuacji w Grecji czy Hiszpanii sytuacja jest bardziej przewidywalna. Rynek Eropy środkowej jest wciąż atrakcyjny, jako jeden z regionów obecnie perspektywicznych.
                    Tak więc dla mnie klif - jest sygnałem powtórnej albo pogłębiającej się recesji w Stanach. Jak podniosą tam podatki, kapitał z USA zacznie uciekać. A gdzie trafi? Warto pomyśleć, by uatrakcyjnić Polskę. Osobiście ja bym tutaj obniżał podatki i ciał wydatki.

                    > Jak za bardzo to osłabienie postępuje to sie pojawiają problemy ze spłata takich kredytów a
                    > to już wprost dziala na banki.

                    No tak. Tylko problem w tym, że polityka Banków jest wypadkową polityki i sytuacji gospodarczej. Jeśli gospodarka się wzmacnia, złoty rośnie na wartości, kapitał inwestycyjny podnosi wartość rynku, siłą rzeczy, jest ożywienie i wzrost. Jeśli będziemy podnosić podatki, a cięcia budżetowe będą drastyczne, mniej pieniędzy trafi na rynek, złoty będzie słabł, banki będą miały mniejsze dochody, mniej kredytów trafi na rynek i tak generalnie recesja będzie powoli pogrążać Kowalskiego, niezależnie, czy spłaca kredyty czy nie. Kowalski będzie spłacał kredyty hipoteczne nawet jeśli miałby butelki zbierać, bo w domach mieszkamy, a nie w nie inwestujemy. Ale inne kredyty będą spadać. Jeśli więc ja bym coś miał do powiedzenia, to ja bym obniżał podatki, bo więcej pieniądza w ręku Polaków, to większe zakupy, lokaty i inwestycje. Banki mają kasę, ludzie mają spokój, i jakoś powoli ale to by się rozkręciło.
                    Niestety patrząc na polityków, dla których problem smoleński, samopoczucie paru innych posłów oraz gierki polityczne bardziej podniecają niż zastanowienie się nad budżetem i jak każdy Polak, zastanowienie się, na czym możemy oszczędzić, co zrobić, by nie trzeba było ciąć zbytnio wydatki a co może poczekać na później.
                    Ja osobiście nie krępowałbym się, aby zaproponować większy udział i współpracę kapitału prywatnego z publicznym. Ale to wymagałoby większej kontroli Państwa. Większe inwestycje, podzielenie sie kosztami ale i zyskami z przedsięwzięć - to moim zdaniem najszybsza ścieszka wzrostu. Cięcia są dobre na krótką metę. Zwolnienia w administracji, to zwiększenie bezrobocia. Zmniejszenie inwestycji strukturalnych, to mniej pieniądza na rynku...
                    Na szczęście to nie mój problem :) chociaż wiem, że on mnie tak czy inaczej dotknie.

                    > Wiec moim zdaniem ten klif to nie tylko wskazówka dla nas co robic ale realne z
                    > agrożenie naszego biznesu.

                    To prawda. Ale też i nadzieja. Polska nie jest gospodarczo związana ze Stanami Zjednoczonymi. Bardziej z nimi związane są Niemcy, Włosi i w takim zakresie poczujemy problemy Ameryki. Ale... kapitał obecnie nie ma jednego miejsca zamieszkania. Więc stworzenie dobrych warunków do inwestycji, mógłby tu ściągnąć kapitał, a ten wchodząc do Polski, poprawiałby koniunkturę.

                    > Poza tym...to fajnie że nie jestem exworkerem i rozumiem że na inne moje wpisy
                    > tez popatrzysz merytorycznie.

                    Żeby nie było, że ja nagle pałam do wszystkich wielką miłością he he :) Odwiesiłem Twój watek, bo to był gest dobrej woli. Niestety moja reakcja nie była bezsensowna, wybacz, ale to, że nie jesteś Exworkerem, to nie znaczy, że moje działania były bezsensowne a to co robiłeś, było ok. Ja nie usunąłem części Twoich wpisów, bo mi sie nie podobałeś, albo miałem jakieś podejrzenia co do Ciebie (nawet Exworker wchodząc na Forum ma szansę tu pozostać, ale z tej szansy nie skorzystał), ale dlatego, że wchodząc w wątki, wpisując tam krótkie uwagi lub opinie, podnosiłeś watki archaiczne, burząc i spychając pewne wątki aktualnie dyskutowane. W regulaminie napisane jest, by nim Nowy napisze cokolwiek, poczytał i sprawdził, czy to co chce napisać, nie było już gdzie indziej napisane. To służy niczemu innemu, ale właśnie pewnemu porządkowi i by nie gaszono dyskusji. Ten wątek odwiesiłem, bo zrozumiałem, że naprawdę nie chciałeś tu trollować, ale po prostu wrzuciłeś temat szczerze i oczekiwałeś dyskusji. Inne watki jakie skasowałem, to było często zdania, składające się z kilku słów, w których wyrażałeś zgodę z pewnymi poglądami lub swój sprzeciw. Do dyskusji - wybacz nie wnosiły niczego istotnego i były powtórką już wcześniejszych stwierdzeń innych dyskutantów (w tym nawet moich). Niech więc zostanie już tak jak jest, a na przyszłość mam gorącą prośbę - zapis regulaminu, w którym jest zawarta de facto prośba, by wcześniej zapoznać się z tym, co piszą inni, nie jest jakąś upierdliwością, ale dobrym zwyczajem. Ja poświęciłem część swojego urlopu, napisałem Regulamin, który obowiązuje również mnie, także Założyciela i każdego na Forum. Regulamin jest skrótem wszystkich reguł, jakie obowiązują w sieci i obowiązywały przed jego napisaniem. Ja je tylko zebrałem i uporządkowane dostosowałem do tego Forum.

                    > wydaje mi sie że nie tylko z tego wątku wypadły moje wpisy.

                    Ja usunąłem 3 twoje wątki – dwa pozostaną usunięte bo naruszały zapis Regulaminu §5, oraz ten, który odwiesiłem. Innych sobie nie przypominam, przejrzałem wątki i nie widzę innych Twojego autorstwa
                    Pozdrawiam
                    • max.q Do U_W i S 03.01.13, 11:53
                      Dzięki Waszym ostatnim odpowiedziom coraz bardziej podoba mi się na Forum Pracowników Pko BP ;)
                      Pozdrowienia
                      • ukryty_wafel Re: Do U_W i S 03.01.13, 13:29
                        max.q napisał:

                        > Dzięki Waszym ostatnim odpowiedziom coraz bardziej podoba mi się na Forum Praco
                        > wników Pko BP ;)

                        Maxiu - no własnie nam o to tu chodzi. O nic innego. O takie dyskusje, gdzie wszyscy, kulturalnie, kulturalnie się rózniąc, wymieniają swoje poglady, główkują, doradzają sobie zgodnie z zasadą "co dwie głowy to nie jedna", podpowiadają, rozważają swoja i innych sytuację a nie naparzają się, obrażają, skaczą sobie do gardeł węsząc spiski oraz niecne cele obrażając i obrażając się jedni na drugich.

                        Mi takich dyskusji brakuje. I wiem, że wielu z Was takich właśnie spokojnych, wyważonych, naprawdę pełnych autentycznej, szczerej troski, lub zwykłej pogody ducha i dystansu do wielu spraw - potrzeba. Ja lubię takie dyskusje a kazda inna, jest dla mnie wielce dyskomfortowa.
                        Wtedy na chwilę wejść tutaj, poczytac kolegów i koleżanki, pomysleć nad czyimiś a nie tylko swoimi problemami, spojrzeć na świat ich oczami, to wielka przyjemność i radość. A jak można jeszcze przy tym podzielić się wiedza, doświadczeniem, czegoś sie nauczyć, dowiedzieć... to naprawde gęba się usmiecha.

                        Cała sieć pełna jest trollowania, używania sobie jednych na drugich, bezsensownych dyskusji, w których jednym zależy, by na siłę coś udowodnić, a jeszcze innym, by poczuć sie na chwile Panem Świata podrepreowując swoje niskie poczucie wartości.
                        Mówiąc w swoim imieniu (i wierząc, że Skuter to potwierdzi) - jako Moderatorzy robimy wszystko, by tak dyskusje własnie wygladały. "Dość ma dzień swoich problemów" - to miejsce może być jednym, odróżniającym się od innych, kiedy ludzie o róznych punktach widzenia będą się spierać, różnić, przekonywać i uczyć sie będac normalnymi, pogodnymi i życzliwymi.
                        Wtedy naprawdę nasza Moderacja będzie wyłącznie funkcją "honorową" bo tak naprawdę wszyscy sami będa sie pilnowac, by nie wyjść na idiotę i chama...
                        A inni będą czytać i... wsłuchiwać się w nasze słowa. Jestem przekonany, ze wtedy to co nas boli, będzie z rozwagą słuchane i w miarę możliwości stanie się głosem w dyskusji. Głosem rozwaznym i uczciwym.

                        Miłego dnia życzę
                    • ekspert2.0 Re: Klif fiskalny 03.01.13, 14:24
                      No wreszcie ciekawa dyskusja, a nie wieczne problemy z Moderatorami, których przy okazji pozdrawiam w Nowym Roku.

                      Moim zdaniem z tym, że Stany czeka recesja to przesada. Osiągnięty ostatnio kompromis to rozwiązanie tymczasowe. To prawda. Taki trochę remis w meczu między Obamą a Republikaninami. Takich meczów będą jeszcze jednak pewnie rzogrywali wiele bo de facto toczą w tens sposob swoistą dyskusję na temat wizji rozoju Stanów Zjednoczonych. A w tej wizji musi się znaleźć miejsce dla wyprostowania sytuacji amerykańskich finansów publicznych. W recesje wątpię, ponieważ uważam, że po tych dwóch miesiącach zawierane będą kolejne kompromisy. W zasadzie jak się spojrzy na prognozy większości ekonimistów, także bankowych, to ich prognozy recesji w USA nie przewidują przynajmniej w perspektywie tego roku.

                      • ukryty_wafel Re: Klif fiskalny 03.01.13, 15:19
                        ekspert2.0 napisał:

                        > No wreszcie ciekawa dyskusja, a nie wieczne problemy z Moderatorami, których pr
                        > zy okazji pozdrawiam w Nowym Roku.

                        A dzięki i wzajemnie :)

                        >
                        > Moim zdaniem z tym, że Stany czeka recesja to przesada.

                        Chcę się mylić... Niestety nie podzielam optymizmu Demokratów :)

                        > Takich meczów będą jeszcze jednak pewnie rozgrywali wie
                        > le

                        Tu też się zgadzam, ale... Są pewne zjawiska, które mogą pójść dobrze lub źle. Prognozy mówią np. o tym, że pozyskiwanie gazu ze złóż łupkowych da silnego kopa aperykańskiej gospodarce. Chciałbym w to wierzyć, ja nie jestem optymistą. Niestety amerykańska gospodarka miała do tej pory taką tendencje, że jak wygrywała wojny, to wpadała w stagnację. Teraz wycofują się z Iraku, w umie okrzykneli koniec wojny z terroryzmem, czyli czekamy na cięcia w przemyśle zbrojeniowym a nie inwestycje w nową broń. W Stanach to ma znaczenie. Nie ma wroga, nie ma się po co zbroić. To jedno. Drugie... niestety wydatki w US są naprawdę duże. O ile Grecja po prostu oszukiwała całą Europę i żyła na "kredyt", Stany zaś przesuwały limit zadłużenia aż się okazało, że pożyczyli znacznie więcej niż im wolno było pożyczyć. Dlatego Amerykanie, musza zacząć oszczędzać, co przy ich sytuacji "postkryzysowej" oznacza jednak cięcie wydatków, więc znowu... stagnację. Oczywiście ja im dobrze życzę, jednak pewne rzeczy zaczynają im sie odbijać czkawką.

                        >A w tej wizji musi się znaleźć miejsce dla wyprostowania sytua
                        > cji amerykańskich finansów publicznych.

                        I tu jest moim zdaniem pies pogrzebany. Amerykanie mają kilka "rzeczy świetych" - poza prawem do posiadania broni, to również i prawo podatkowe i prawo własności. Sieganie do kieszenie podatników w Stanach nie jest łatwe. Siegniesz za głeboko, masz krechę na stulecia. Obama juz o mało nie przegrał, bo dawał znać, że siegnie do kieszeni najbogatszych - co w Stanach jest jak wezwanie do rewolucji bolszewickiej. Jesli siegnie, demokraci na długo mogą się pożegnać z władzą. Probolem Ameryki jest taki, że spłeczeństwo jest od lat mamione, iż są największym imperium na świecie. Problem w tym, że zyjemy w czasach globalizmu, kapitału bez ojczyzny. Dzisiaj nawet standarowe firmy amerykańskie de facto są we władaniu akcjonariuszy spoza ameryki. Ich patryjotyzm musi jednak przejść lekki szok, bo nagle obudzą się, że nie pracują dla potężnej Ameryki, ale dla komunistycznych Chin i Niemiec, z którymi nieco ponad pół wieku temu "wygrali wojnę". Niestety Obama obiecał bardzo dużo kierując swoje wizje nie w kierunku biznesu, klasy średniej czy finansjery - ale w kierunku najbiedniejszych. Tym obiecał bardzo wiele, dzięki czemu wygrał ich głosami wybory. Jestem ciekaw więc, jak on zacznie oszczędzać i na kim? Najlepszy przykład daje Francja. Jej szczytne marzenia o opodatkowaniu bogatych dało budżetowi Francji o ile pamietam ok 270 milionów EUR extra. Nie wiem czy w ten sposób jednak nie wystraszyli kapitału i jak to się skończy dla Francuzów. Taki sam numer wycięty Amerykanom nie przejdzie w Stanach, a proszę pamiętać, ze Obama też obiecał podniesienie podatków najbogatszym. To jest populistyczne, ale straty z tego wynikające są większe. Nie na darmo krajem o jednym z najniszych podatków jest... Rosja :-) która własnie zaoferowała obywatelstwo .. Depardieu :-), który uciekł z Francji
                        Ja bym na miejscu Premiera obnizył podatek i dał obywatelstwo kazdemu, kto ze swoim kapitałem przeniesie się do nas :)

                        > W recesje wątpię, ponieważ uważam, że p
                        > o tych dwóch miesiącach zawierane będą kolejne kompromisy.

                        No i jak długo to potrwa? To powstrzymuje kolejny krach, owszem, przesuwa go może ku lepszej przyszłości, ale nie generuje wartości dodanej. Niestety centrum rozwoju gospodarczego nie jest już w Stanach, ale w Azji. Singapur dzisiaj jest stolica gospodarki. O dziwo w Europie okazuje się, że dwie waluty jakie dały najwiekszy dochód w Europie to... złoty i forint. Świat jednak się zmienia, coś ulega transformacji. Może jeszcze nie wiemy co... Myślę, że w tym roku czeka nas więcej zaskakujących zmian.

                        > W zasadzie jak się s
                        > pojrzy na prognozy większości ekonimistów, także bankowych, to ich prognozy rec
                        > esji w USA nie przewidują przynajmniej w perspektywie tego roku.
                        >
                        Ani "czarnego piatku" czyli kryzysu 1929-1933 nikt nie wykrakał poza 3 ludźmi: Paulem Warburg, Rogerem Babsonem, Alexander Noyes'em, ani Kryzysu subprime w 2007 nie przewidział nikt, nawet agencje ratingowe Standard&Poor's, Fitch i Moody's do ostatniej chwili podtrzymywały wysokie oceny nie tylko firmom, ale całym krajom. A wystarczy po prostu zwrócić uwage na to co dzieje się teraz i zobaczyć, w jakim kierunku zmierzają skutki. Trzeba niestety w moiim przekonaniu nie podnosić, ale obniżać podatki, oraz ciąć wydatki a w szczególności te, które nic nie dają a są wyłącznie obietnicami wyborczymi lub mrzonkami.
                        Ja bym podpowiadał - niski podatek liniowy, sprywatyzować co się tylko da (np. zlikwidowac absurdy, że nie wolno finansować policji, wojska czy lecznictwa w zamian za ich lepsze usługi), wprowadzić kryteria biznesowe do inwestycji - czyli konkursy biznesplanów oraz przedsięwzięcia publiczno-prywatne (a wysłac w diabły tzw. przetargi otwarte, które powoduja, że wygrywają je de facto bankruci, którzy dadzą każdą cenę byleby tylko przetrwać i ciagną inne firmy albo nawet całe branże w dół dajac ceny poniżej kosztów), etc.

                        Niestety mogę sobie tak pisać :) a i tak będzie jak będzie :) Mozna tu sobie pogdybać, jakie koncepcje byłyby super na czas kryzysu. Ale jak człowiek wychodzi z pracy i widzi, jak na jednym odciunku drogi postawiono 3 radary a "niewidzialna ręka" na prostej zmniejszyła prędkośc do 50 km/h to wcale się nie dziwię, że w naszym kraju wciąż pokutuje pogląd, że Państwo wie lepiej jak obchodzić sie z naszymi pieniędzmi :) Jestem ciekaw, kiedy ktoś wpadnie na pomysł, że wybuduje sam prywatną drogę i będzie pobierał za to pieniadze, ze nia sie pojedzie ile się chce :)
                        Ale to już takie moje gdybanie :) Będzie dobrze, jak będzie lepiej. Gorzej, gdy będzie gorzej ;-) Chociaz może być lepiej, jeśli nastawimy się na gorzej :)

                        • racjonalny0880 Wafel na Premiera 03.01.13, 15:33
                          ukryty_wafel napisał:

                          > Niestety mogę sobie tak pisać :) a i tak będzie jak będzie :) Mozna tu sobie po
                          > gdybać, jakie koncepcje byłyby super na czas kryzysu. Ale jak człowiek wychodzi
                          > z pracy i widzi, jak na jednym odciunku drogi postawiono 3 radary a "niewidzia
                          > lna ręka" na prostej zmniejszyła prędkośc do 50 km/h to wcale się nie dziwię, ż
                          > e w naszym kraju wciąż pokutuje pogląd, że Państwo wie lepiej jak obchodzić sie
                          > z naszymi pieniędzmi :) Jestem ciekaw, kiedy ktoś wpadnie na pomysł, że wybudu
                          > je sam prywatną drogę i będzie pobierał za to pieniadze, ze nia sie pojedzie il
                          > e się chce :)

                          Piękny akapit. Myślenie warte zastosowania wszedzie. Problemy rzeczywiście się mnożą gdy ktoś za kogoś wie lepiej co dla niego jest lepsze. Niby dlaczego ten kogo na to stać nie może np. płacąc lekarzowi otrzymywać lepszej opieki medycznej. Ważne by dla wszystkich był gwarantowany pewien standard. I na to idą nasz podatki. Ktoś chce ponad standard to może to otrzymać, ale musi coś dac w zamian. To tak jak w banku. Pensje są jakie są, ale jak chcesz więcej zarobić to masz okazję wyrobić plan i dostać premię.
                          • ukryty_wafel Nigdywżyciu :) 03.01.13, 18:09
                            racjonalny0880 napisał:

                            > Problemy rzeczywiście się
                            > mnożą gdy ktoś za kogoś wie lepiej co dla niego jest lepsze.

                            To jest myślę istota problemu...

                            >Niby dlaczego ten
                            > kogo na to stać nie może np. płacąc lekarzowi otrzymywać lepszej opieki medyczn
                            > ej.

                            No właśnie. Gdyby te same pieniądze jakie zabiera nam ZUS obywatel miał możliwość zdecydować, jakiej prywatnej ubezpieczalni zdrowotnej zapłaci, myślę, że służba zdrowia byłaby o niebo lepsza, zaś kwestia refundacji leków, opłat za zabiegi straciłaby sens. Przecież to niemała kasa!

                            > Ważne by dla wszystkich był gwarantowany pewien standard. I na to idą nasz
                            > podatki.

                            Niestety patrząc na to co się dzieje, i to niezależni od opcji politycznych, które rządzą krajem widze, że nasze podatki w większości przypadków niestety są marnotrawione. Tym bardziej, że za marnotrawstwo w tym kraju jeszcze nikogo nie ukarano.

                            >To tak jak w banku. Pensje są jakie są, ale jak chcesz więcej zarobić to mas
                            > z okazję wyrobić plan i dostać premię.

                            Ba, nawet jak się uprzesz możesz iść w górę - tylko trzeba chcieć i być upartym :) Premierem nie jest łatwo zostać :) oj nie łatwo...
                            • racjonalny0880 Re: Nigdywżyciu :) 04.01.13, 14:34
                              ukryty_wafel napisał:

                              > Ba, nawet jak się uprzesz możesz iść w górę - tylko trzeba chcieć i być upartym
                              > :) Premierem nie jest łatwo zostać :) oj nie łatwo...

                              To tak jak dyrektorem departamentu, albo dyrektorem zarządzającym, albo samym wiceprezesem. Trudno, a jednak KTOŚ zostaje ;).
                              • ukryty_wafel Re: Nigdywżyciu :) 04.01.13, 14:52
                                No tak :-) ale wiesz, wielu się udało. I to całkiem uczciwą pracą. Nie spotkałem się z tym w innych firmach, w których pracowałem. I to jest fajne, chociaż wciąz pojawia sie sytuacja ze "znajomymi królika" co mi się bardzo nie podoba.
                    • balcerek04 Tylko jedno słowo 03.01.13, 16:54
                      > W regulaminie napisane jest, by nim Nowy napisze cokolwiek, poczytał i s
                      > prawdził, czy to co chce napisać, nie było już gdzie indziej napisane. To służy
                      > niczemu innemu, ale właśnie pewnemu porządkowi i by nie gaszono dyskusji.

                      Dla pełnej jasności - pojawia sie ktos nowy na forum - czyta starsze wątki - nasuwaja mu sie komentarze - może komentać w tych starszych wątkach czy może sie tylko wypowiadac w bieżących dyskusjach?
                      • skuter44 Re: Tylko jedno słowo 03.01.13, 17:49
                        Balcerek04 pyta :
                        Dla pełnej jasności - pojawia sie ktos nowy na forum - czyta starsze wątki - nasuwaja mu sie komentarze - może komentać w tych starszych wątkach czy może sie tylko wypowiadac w bieżących dyskusjach?

                        Możemy komentowaać wszystkie wątki . Z drobnym wyjątkiem, nie dyskutujemy już o moderowaniu i moderatorach. Dyskusja na te tematy została definitywnie zamknięta przez Założyciela naszego forum.
                      • ukryty_wafel Re: Tylko jedno słowo 03.01.13, 18:23
                        balcerek04 napisał:

                        > > W regulaminie napisane jest, by nim Nowy napisze cokolwiek, poczytał i s
                        > > prawdził, czy to co chce napisać, nie było już gdzie indziej napisane. To
                        > służy
                        > > niczemu innemu, ale właśnie pewnemu porządkowi i by nie gaszono dyskusji
                        > .
                        >
                        > Dla pełnej jasności - pojawia sie ktos nowy na forum - czyta starsze wątki - na
                        > suwaja mu sie komentarze - może komentać w tych starszych wątkach czy może sie
                        > tylko wypowiadac w bieżących dyskusjach?

                        Chyba nie zrozumiałeś. Każdy może się Balcerku wypowiadać gdzie chce i jak chce. Natomiast jeśli już ktoś coś napisał, a dana dyskusja to np. nie jest ankieta na temat "Komu sie podoba wafel a komu nie" (są takie wątki, słowo) i chce napisać: "np. w pełni się zgadzam z przedmówcą" to nie powinien tego robić nie dlatego, że tak chcą Admini, ale ze względu na szacunek dla piszących tutaj ludzi. Bo np. trwa dyskusja o "klifie fiskalnym" - a tu nagle watek znika z poczatku watku, nie wiadomo gdzie jest, temat znika z oczu za to jest kilka starych watkow, np. sprzed roku, w którym ktoś nowy pisze tylko, że mu się poprzedni wpis bardzo podobał. Nie wnosi taki wpis nic do dyskusji, nie jest wartością dodaną. Jest to taka sama sytuacja, jak ktoś, kto wchodzi np. na wieczór poetycki, gdy już wszystko ludzie sobie powiedzieli, a ten człowiek nagle zatrzymuje ludzi, każe im wracać by na końcu powiedzieć, że "Słowacki rzeczywiście wielkim poetą był!".

                        Dlatego niestety osoby nowe, które sobie czytają wątki, jeśli napiszą jedno zdanie, nic nie wnoszące do dyskusji, nie powodujące , że dyskusja nabierze znowu rumieńców, albo jest tylko stwierdzeniem typu: "Zaiste on to prawdę powiedział" - to taki watek zostanie skasowany.
                        Wiesz czemu tak się dzieje na wszystkich forach? Bo wiele osób nie rozumie, że dana społeczność rządzi się swoimi prawami i potrafi tak przestawić wszystko na tyle, że ludzie się gubią i nie wiadomo o co chodzi. Par. 5 regulaminu mówi wyraźnie
                        §5. Za niedozwolony post uważa się:

                        1. post nie mający więcej niż 5 wyrazów na temat (za wyraz nie uznawane są: emotikony, cytaty, znaki interpunkcyjne oraz słowa typu bla, phi itp.)
                        2. post niewnoszący nic do tematu (np. dzięki, dobrze itp.) lub odbiegające od tematu
                        3. post bezsensowny
                        4. wpis, który powinien być prywatną wiadomością, a nie postem
                        5. zawierający kopię całego postu do którego odnosi się wypowiedź a nie tylko tych fragmentów do których odwołuje się rozmówca. Przykład jak należy odpowiadać na wpisy znajdziesz tutaj: www.netykieta.dlawas.net/email.gif

                        zostanie skasowany.
                        Ten zapis jest notabene częścią składową większości regulaminów Forów dyskusyjnych, por.
                        www.naszeforum.pun.pl/misc.php?action=rules
                        www.forumnasze.pl/topics13/regulamin-forum-vt4301.htm
                        czy np. to
                        forum.police.info.pl/printview.php?t=2527&start=0&sid=f43bf5a8d4a0919f543b1273304f3aff
                        I na przyszłość mam prośbę Balcerku. Jak chcesz zadać pytanie w sprawie regulaminu, to zajrzyj do FAQ Forum i tam zadaj pytanie. Nie mam tutaj opcji przeniesienia wątku, więc musze teraz technicznie przenieść to wykonując podwójną pracę. Będę Tobie i każdemu bardzo wdzięczny, gdy o tym będziecie pamiętać :-)

                        • a_grafka_2 Re: Tylko jedno słowo 25.01.13, 22:21
                          Tujejekscelencjo

                          dlaczego opuściłaś nasze forum?

                          czasami wydaje mi się, że to brak szacunku

                          założyć wątek i sobie odejść...bez słowa....





    • skuter44 Klub dyskusji merytorycznej 24.05.13, 11:01
      Załozycielka wątku tujejekscelencja deklarowala , w pierszym wpisie :

      W ramach klubu będę zachęcała do zabrania głosu w dyskusji członków Zarządu odpowiedzialnych za poszczególne piony naszego Banku.

      I co ? Nie udało się ? Wielka to szkoda.

      A sama załozycielka/ciel tego wątku też znika/kł ?

      • tujejekscelencja Re: Klub dyskusji merytorycznej 24.05.13, 23:51
        Witam,
        Jestem, jestem! :-)
        Ostatnimi czasy mam mnóstwo pracy. Podczas okresu urlopowo-wakacyjnego będę się starała trochę uaktywnić na forum. Ze wstydem przyznam, że dosyć dawno tutaj nie zaglądałam.
        Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!
        Wasza Jej Ekscelencja.
        • skuter44 Re: Klub dyskusji merytorycznej 25.05.13, 09:56
          Cieszę się z pojawienia Pani/Pana u nas, z zapowiedzi zaistnienia na forum, w sezonie urlopowym. -:)
          Pozdrowienia śłę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka