Dodaj do ulubionych

dzieci i praca

23.09.11, 14:03
Mam pytanie do tych z posrod was ktore mieszkaja na stale w Turcji i maja dzieci, szczegolnie male dzieci. Jak godzicie prace z macierzynstwem? Czy zdecydowalyscie sie na szybki powrot do pracy? Kto w tym czasie zajmuje sie waszymi dziecmi i jak one sobie z tym radza? Czy moze postanowilyscie zrobic dluzsza przerwe i poswiecic sie wychowaniu dziecka?
Ja przed zajsciem w ciaze pracowalam w turystyce maz rowniez, wiadomo nienormowany czas pracy czyli praca non-stop. Teraz nasz synek ma 16 miesiecy od jakiegos czasu mysle o powrocie do pracy ale boje sie czy nie bedzie to dla niego zbyt stresujace jezeli obydwoje rodzice znikna na tak dlugi czas. Obawiam sie rowiez ze maly bedzie mial problemy z przyswojeniem sobie jezyka polskiego przy ograniczonych kontaktach ze mna, a jestem jedyna osoba tutaj z ktora moze regularnie doskonalic swoje umiejetnosci w tym zakresie. No i jeszcze jedna kwestia, obserwujac na placach zabaw tureckie opiekunki i babcie, nie jestem pewna czy chcialabym takiej opieki dla swojego dziecka. One przeciez zabraniaja tym dzieciom wszystkiego; a to nie biegaj a to nie dotykaj bo brudne, a to znowu cos najlepiej jakby dzieciak zajal sie sam soba, zeby sobie jedna z druga mogly posiedziec i ploty poopowiadac.
Obserwuj wątek
    • migda33 Re: dzieci i praca 23.09.11, 21:00
      możesz zatrudnić opiekunkę z jakiegoś afrykańskiego kraju (dziecko nauczy się dodatkowo angielskiego) poza tym ja bym bardziej ufała takiej osobie niż tureckiej opiekunce. tyle tylko że musiałabyś jej zapewnić też mieszkanie i wyżywienie ( czyli byłaby jakby członkiem rodziny - ma to swoje plusy i minusy ale uważam że plusy przeważają) ,,,, są strony internetowe gdzie chętne osoby się ogłaszają. pozdrawiam
      • pililipoppy Re: dzieci i praca 24.09.11, 09:45
        Możesz też zatrudnić polską opiekunkę. A w jakim mieście/miejscowości mieszkasz?
    • moon_88 Re: dzieci i praca 24.09.11, 12:57
      witaj, gdzie mieszkasz? ja w Stambule, po europejskiej czesci i szukam pracy jako opiekunka smile

      opiekowalam sie dziecmi w warszawie przez 4 lata, wiec doswiadczenie tez jest smilesmile jakby co, to pisz!!! smilesmile

      pozdrawiam, Magda
      • kolka07 Re: dzieci i praca 24.09.11, 20:37
        dzieki ale mieszkamy w Antalyi =)
        • samirasaid Re: dzieci i praca 25.09.11, 20:37
          Ja tez mieszkam w Antalyi wiec wiem co to znaczy praca do poznych godzin uwiez ze nie ma nic lepszego niz wychowanie dziecka po swojemu
          • sommak Re: dzieci i praca 26.09.11, 00:04
            Witaj Kolka,
            ja tez mieszkam w Antalyi-swoja droga jesli masz ochote odezwij sie na priv,moze mieszkasz tuz za rogiem,a o tym nie wiemysmile.
            Jesli chodzi o opieke nad dzieckiem-ja przyznam mialam i mam bardzo komfortowa sytuacje-mam blisko tesciowa i mimo roznych zastrzezen-to jednak super wyjscie,moge na nia liczyc.Wiem,ze nie kazdej z nas taka komfortowa sutyacja jest dana,znam dziewczyny,ktorych mamy,tesciowe na czas sezonu przyjezdzaly do nich po to,by opiekowac sie dzieckiem...ale nie
            kazda babcia tak moze,to inna sprawa.Znam rodziny tureckie,ktore zatrudnialu Filipinki do opieki nad dzieckiem-korzysc-znajomosc jezyka angielskiego.Znam rodzine,gdzie zatrudniono rosyjska opiekunke,bo rodzicom zalezalo,zeby dziecko zalapalo jezyk rosyjski.A co do wychowania,zachowania sie tureckich rodzicow na placu zabaw,mozna by ksiazki pisac-my jestesmy jednak bardziej ostrozne-czesto zdazylo mi sie,ze nad zjezdzalnia to ja stalam,odbieralam,sadzalam dzieci(moja coreczke i kilkoro innychsmile)-a tureckie mamusie byly szczesliwe,ze ktos inny sie dzieckiem zajmuje,bo one nie musze przez te pare chwil.Z drugiej strony mamy pania do sprzatania,ktora np super zajmuje sie naszym dzieckiem,ot moze takie nasze szczescie.
            Nie ma reguly i jednoznacznej porady-kazdy z nas czegos innego oczekuje od potencjalnej opiekunki.Jedno jest wspolne-trzeba pytac,pytac i jeszcze raz pytac-najlepsze Panie do opieki zwykle(przynajmniej w moim przypadku) sa z polecenia.Mozesz poslac tez dziecko do zlobka..
            Pozdrawiam serdecznie!
            • sommak Re: dzieci i praca 26.09.11, 00:16
              A jezeli chodzi o jezyk polski-bardzo wazna wedlug mnie jest konsekwencja.Ja mowie do mojej corki tylko i wylacznie po polsku,nawet jesli w jej obecnosci musze zwrocic sie do tesciowej po turecku,wobec niej uzywam tylko i wylacznie jezyka polskiego.Przywoze z Polski ksiazeczki dla dzieci,filmy DVD,mamy polska telewizje w domu.Na biezaco poprawiam jej wypowiedzi pod katem gramatycznym,staram sie byc w Polsce najczesciej jak sie da,bedac latem w Polsce wyslalam corke na 10 dni do polskiego przedszkola-to bardzo duzo.Ostatnio bedac w Polsce z corka uslyszalam bardzo mily komplement.Moi przyjaciele maja znajomych,dzieciatych,mieszkajacych w Belgii i w İrlandii-powiedzieli,ze ich dzieci chociaz niby mowia po polsku,da sie wyczuc,ze maja obcy akcent-a u mojej coreczki tego nie ma,mowi poprawnie.To ciezka praca i spoczywa tylko na nas i naszych pomyslach jak to wdrozyc-najwazniejsza jest konsekwencja.Jak moja corka mowi cos niepoprawnie-udaje,ze nie rozumiem,albo poprawiam.Ktos inny zrobilby cos innego.Swoja droga niech wiecej dziewczyn sie wypowie,moze w tym wszystkim uda ci sie odnzlezc zloty srodek.
              Jeszcze raz pozdrawiam!
              • bazylia_tr Re: dzieci i praca 26.09.11, 11:29
                Witaj, ja zmuszona bylam wrocic do pracy jak moje dziecko mialo niecale dwa miesiace. Na poczatku bylo mi bardzo trudno, ale dzieckiem zajmuje sie krewna meza, ktora traktuje je jak wlasna wnuczke. Uchybien jest mnostwo, tzn. ja robie wszystko inaczej po swojemu, a ona jako Turczynka po swojemu. Jesli nie jestes w stanie pojsc na taki kompromis to najlepiej zajmij sie dzieckiem sama. Mnie bylo bardzo trudno, moge prosic, tlumaczyc, ale opiekunka gdy mnie nie ma i tak zrobi po swojemu. Czasami dostaje szalu, ale staram sie nie okazywac tego bo mimo wszystko to krewna, ktora bardzo kocha nasza mala i wiem, ze jej nie skrzywdzi. Faktem jest, ze w Turcji CALKOWICIE inaczej wychowuje sie dzieci, wezmy pod uwage nawet fakt ubierania ich jakby mieszkaly na biegunie polnocnym, albo kiszenie dzieci w domach. Trudno byloby mi zaufac obcej opiekunce, takiej z ogloszenia, z ta krewna przynajmniej jak jestem w pracy to mam w miare spokoj ducha, ze sie dobrze zajmie. Jesli chodzi o mowienie po polsku to corka ma teraz kilka miesiecy ale od urodzenia mowie do niej tylko i wylacznie po polsku, podobnie jak Sommak puszczam polskie piosenki, sluchowiska, czytam jej bajki po polsku. Nie pozwalam ogladac TV ale staram sie by od czasu do czasu polska TV grala w tle. Nawet jak chce jej zaspiewac piosenke, ktora jest po turecku to zmieniam slowa na polskie. Mam nadzieje, ze to wszystko nie pojdzie na marne.
                • kolka07 Re: dzieci i praca 26.09.11, 21:10
                  tego wlasnie boje sie najbardziej ze ewentualna opiekunka nie bedzie sie stosowala do moich zalecen, chyba by mnie szlak trafil. Moja tesciowa tez mieszka niedaleko ale, pomimo iz myslalam o pozostawieniu synka pod jej opieka juz w tym sezonie, nie zdecydowalam sie. Ona nawet po turecku mowi z bledami, a maly wlasnie zaczynal nauke mowienia. Poza tym jest dosc apodyktyczna i jestem pewna ze nie zrobila by niczego o co ja poprosze, z reszta nie raz na moich oczach nie stosowala sie do moich zalecen, czy nawet zalecen lekarzy co do zdrowia dziecka. Jak zwykle ona wie lepiej=)Po urodzeniu maly dostal skazy bialkowej, ona uwazala ze to tylko potowki, gdy sprobowalismy, w okolicach 6 miesiaca podac mu jogurt i okazalo sie ze mu przeszlo ona uznala ze lekarz na pewno sie pomylil powracajac do swojej teorii potowek. Mi niby sie nie przeciwstawia ale jestem pewna ze gdybym wowczas zostawila jej syna pod opieka nafaszerowala by go serem=)

                  A co do jezyka, tez mowie do synka tylko po polsku ostatnio przywiozlam z polski ksiazeczki wiecz czytamy bajki, spiewamy itp. Poki co widac ze wszystko rozumie, wykonuje polecenia czasem nawet dwustopniowe, mowi poki co tylko pojedyncze slowa, oczywiscie najczesciej i najczysciej mowi NIE=) Kiedy twoja corka, Sommak, zaczela mowic na tyle zeby mozna bylo sie bez problemu dogadac?
                  • sommak Re: dzieci i praca 27.09.11, 11:08
                    Witaj Kolka,
                    moja corka tak na dobre zaczela mowic okolo 2 roku zycia-w miedzyczasie duzo sie dzialosmile-najpierw lepszy byl jezyk polski,pozniej turecki-podczas pobytu w Polsce przez pierwsze 2 dni jej sie mylily oba jezyki,pozniej szybko przestawiala sie na polski,po powrocie do Turcji,podobnie-kilka dni po polsku,pozniej turecki..i tak w kolkosmile,a w ogole jest straszna gadulasmile.Z czasem zaczela rozumiec,ze ze mna tylko po polsku,w Polsce z babcia i dziadkiem tez-a tutaj na miejscu po turecku.Teraz bez wiekszych problemow szybko sie przestawia na dany jezyk w zaleznosci z kim rozmawia,czemu zreszta moja mama nie moze sie do dzisiaj nadziwicsmile-malo tego czasami jak z nia rozmawiam,za chwile zwraca sie oczywiscie po turecku do taty i tlumaczy co powiedzialam.Dasz rade,nie taki diabel straszny jak go malujasmile,ale jak napisalam wczesniej trzeba byc bardzo konsekwentnym.Nawet jezeli mojej Malej cos sie mylilo i zwracala sie do mnie po turecku,udawalam,ze nie rozumiem i odpowiadalam wylacznie po polsku.
                    A jesli chodzi o opieke nad dzieckiem-ja jak pisalam wczesniej mam zastrzezenia co do mojej tesciowej i tak sobie mysle,ze pewnych rzeczy sie poprostu nie zmieni;raz,ze Turczynki sa wychowane w innej kulturze,dwa-to sa starsze osoby,maja swoje przyzwyczajenia.Z dwojga zlego chyba to jednak najlepsza opcja-babcia swiadomie krzywdy dziecku nie zrobi-w ogole przeciez Turcy sa zwariowani na maksa na punkcie dzieci,a i my mlode mamusie musimy z czasem popuscic pepowine,komus trzeba zaufac,bo w innym przypadku nie wyjdziesz z domu jeszcze przez dlugi czas(nie mowie tu tylko o pracy).Poza tym skoro zdecydowalysmy sie na zycie tutaj w Turcji,trzeba miec swiadomosc,ze pozniej dziecko pojdzie do tureckiego przedszkola czy szkoly-one tez roznia sie od polskich,nie jest mozliwe,zeby na kazdym kroku dziecko chronic.
                    Ja tez dawalam mojej tesciowej zalecenia,tez z ich wypelnianiem roznie bywalo,dwukrotnie doszlo nawet do sporych spiec,kilkakrotnie na moja prosbe maz zwracal jej uwage co do pewnych zasad pielegnacyjnych czy wychowawczych,bo tak sobie mysle,ze latwiej znosi sie krytyke od wlasnego syna niz synowej-a dzialo sie roznie.Krzywda w kazdym badz razie dziecku sie nie dzieje.
                    Pozdrawiam Cie serdecznie!
                    • sommak Re: dzieci i praca 28.09.11, 15:09
                      Witaj Kolka ponownie,
                      tak mi sie teraz przypomnialo-pisalas,ze puszczasz dziecku sluchowiska itp,zajrzyj na www.babyradio.pl
                      bardzo fajna strona internetowa z radiem internetowym specjalnie dla dzieci,jest duzo piosenek-tych,ktore ja jeszcze pamietam z dziecinstwa,nowszych,czytane sa krotkie bajki i wierszyki,wieczorem kolysanki po polsku.Dla mnie super!
                      Pozdrawiam Cie serdecznie!
                      • kolka07 Re: dzieci i praca 29.09.11, 21:14
                        super dzieki wielkie, kazda pomoc naukowo rozrywkowa sie przyda ja najbardziej ubolewam nad brakiem polskich ksiazek te ktore przywiozlam z polski juz wyczytalismy 50 razy. Trzeba bedzie znowu przy najblizszej okazji ksiazek z ojczyzny natargac=)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka