Dodaj do ulubionych

5 letni zakaz wjazdu / ślub

22.11.11, 18:40
Ponieważ wiem, że łatwiej Wam będzie odpisać wiedząc jak najwięcej ten wpis może być dość długi. Ale pytania konkretne - obiecuję.
Od 2008 roku pracuję w Turcji jako pilot wycieczek. Zimą 2010/11 byłam w Izmirze na kursie języka tureckiego. Kiedy wracałam po sezonie 2011 do Polski na lotnisku policja poinformowała mnie że mam do zapłacenia karę 110TL. Nie wzięto ode mnie pieniędzy, poradzono kontakt z ambasadą w Polsce. Byłam w ambasadzie. W systemie nie było zupełnie nic, nic również nie znaleźli znajomi po tureckiej stronie... Jednak kiedy 19ego października poleciałam do Antalii okazało się, że mam zakaz wjazdu (5-letni!!!) i do zapłacenia 610TL. Pieniądze nie grają roli. Mogę zapłacić i już nie będę nawet dochodzić za co, ale zakaz wjazdu mnie zaskoczył i załamał jednocześnie...

Po powrocie do Polski pojechałam do Ambasady w Warszawie. Nakazano mi jedynie wypełnić wniosek o wizę specjalną i do niego dołączyć raport z lotniska (na którym nic nie ma) + wszystko co się da przemawiające na moją korzyść i pismo w którym odwołuję się od kary.

Mam to, co w paszporcie i dokumenty:
- przebywałam w Izmirze od 12.10.2010 do 08.03.2011. Pobyt był legalny, zawszę w porę wiza i ikamet przedłużane
- kara (5 letni zakaz wjazdu) została nałożona przez Izmir w sierpniu 2011!!! czyli w czasie kiedy nie było mnie w Izmirze, kiedy legalnie pracowałam w Alanii. Nikt mnie o karze nie poinformował, nie zostałam deportowana. Dowiedziałam się na lotnisku 19ego października przy próbie wjazdu. Z tego też powodu zostałam deportowana. Powtarzam, że przed wylotem byłam w Ambasadzie i w systemie niczego nie znaleziono... to też jest dla mnie dziwne...
- od policji lotniskowej dowiedziałam się, że chodzi o nielegalną pracę, na której nikt mnie nie przyłapał i nie mam pojęcia na jakiej podstawie nałożono mi tak poważną karę sad

20 października Konsulat w Ankarze wystąpił z oficjalnym pismem w mojej sprawie do tureckiego MSZ. Do tej pory nie ma odpowiedzi.

Wiem, że możemy wejść na drogę prawną ale to ponoć potrwa 2 lub 3 lata.

CZAS NA NURTUJĄCE MNIE PYTANIA
1.Co jeszcze możemy zrobić? Ostatnie dokumenty są w drodze i za moment złożę je w Ambasadzie w Warszawie.

2.Czy wiecie komu przyznawana jest tzw. wiza specjalna? Realnie - czy mam na nią szansę... np żeby pracować kolejny sezon?

3.Ile może potrwać kwestia rozpatrywania mojego odwołania? Czy to będzie rozpatrywane niezależnie od wniosku o wizę specjalną?

I NAJWAŻNIEJSZE:
4.Turecka strona radzi nam ślub. Kilka osób (nie chciałabym nic sugerować więc powiem tylko że osoby te teoretycznie wiedzą co mówią) zapewniło nas że po ślubie w Polsce po pierwsze na pewno dostanę wizę specjalną na zaproszenie męża. A po drugie że jak już wjadę, zapłacę karę pieniężną i zgłosimy się do Emniyetu to kara zostanie zniesiona... Czy to prawda? Mam jeden przykład taki właśnie z życia wzięty ale może i wy o czymś takim słyszałyście?

Prosiłabym, żeby odpisały osoby które pewne są tego co chcą napisać. Nie mam czasu na odczucia i przewidywania. Potrzebuję Waszej pomocy sad
Gdybyście potrzebowały innych informacji żeby pomóc - pytajcie.

Z góry dziękuję. 5 lat bez Turcji... nie wytrzymam sad
Obserwuj wątek
    • migda33 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 22.11.11, 21:12
      rozmawiałam z mężem na ten temat i on uważa że powinnaś jeszcze raz iść do tureckiej ambasady w Polsce i poprosić o wizę i tam powinnaś wyjaśnić całą sytuację. z tego co wywnioskowałam to czekasz na odpowiedz z tureckiej ambasady i chyba na razie nic innego nie da się zrobić ,,, czy w ikamecie miałaś pieczątkę że możesz legalnie pracować? poza tym niekoniecznie musi Cię ktoś złapać na nielegalnej pracy ,,, jeżeli pracowałaś legalnie to być może ktoś (np.: pracodawca) nie dopatrzył wszystkich formalności i przy jakiejś kontroli ktoś się tego dopatrzył i zgłosił na policję (tak przypuszcza mój mąż) ,,, co do ślubu z turkiem dla zniesienia kary (jeżeli miałby to być ślub jedynie dla zniesienia tej kary wjazdu to nie radziłabym (za mąż powinno się wychodzić raczej z miłości smile ,,, no chyba że i tak planowaliście ślub) pozdrawiam i życzę pomyślnego załatwienia sprawy (jak się czegoś nowego mąż mój dowie w sprawie zakazu wjazdu to się odezwę)
      • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 22.11.11, 21:28
        Ślub planujemy tak czy inaczej. Kara to po prostu przyspieszyła... ale jeśli nie zdejmiemy w ten sposób kary to na razie byśmy nie brali...
        Ikamet miałam ale ja tam siedziałam na wizie turystycznej. Uczyłam się tureckiego - mam na to papiery. nie pracowałam legalnie. Wszyscy prawnicy po kolei twierdzą, że donos by nie starczył, że musieliby mnie złapać. Kontroli nie było. A do ambasady pojadę dopiero złożyć te wszystkie papierki, jeszcze czekam na część kwitków z Turcji. Najgorsze jest to że nie wiemy na jakiej podstawie mam karę, w sensie za co tak naprawdę... oficjalnie nikt mnie o tej karze nie poinformował do tej pory.
        Dziękuję, i podziękuję mężowi.
        • migda33 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 22.11.11, 21:56
          www.konya.pol.tr/default.asp?page=yabancilar.asp
          na samym dole jest rozdział: YABANCILARIN SINIR DISI ISLEMLERI ,,,, tam jest punkt 5 i 6 który dotyczy Ciebie ,,,, i wynika z tego, że nie ma innej opcji otrzymania wizy jak tylko przez ambasadę turecką we własnym kraju,,,,,, wg mnie być może ktoś, kto nie jest Tobie przychylny (być może rodzina Twojego chłopaka bądź może jakaś inna osoba postronna, która chciała oddalić Cię od chłopaka) narobiła Tobie poważnych problemów,,,nie bez winy jest też Twój chłopak ,,, uważam że naraził Cię na te kłopoty (mógł się postarać o to abyś pracowała legalnie),,,,, małżeństwo byłoby pewnie rozwiązaniem ,,, ale na Twoim miejscu najpierw spróbowałabym z uzyskaniem tej vizy specjalnej ,,, poza tym zastanawia mnie wysokość kary (5 lat) mój mąż nic nie znalazł w przepisach prawnych na temat długości trwania zakazu wjazdu (być może są to jakieś wewnętrzne przepisy) ,,, i tak na koniec jeszcze ,,, być może tak miało być ,,, może to jakaś przestroga dla Ciebie? na pewno nie spieszyłabym się ze ślubem ,,, być może to też jakaś "próba" dla Was obojga ,,,, cokolwiek się wydarzy życzę Ci wszystkiego dobrego.
        • grazynalydia Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 22.11.11, 22:19
          Przypomniałam sobie jedną rzecz, którą usłyszałam od Naszej znajomej będąc na Kurban Bayram w Adanie...
          W skrócie: Nasza znajoma miała męża turka który zmarł... obecnie jest starszą osobą ale pełną energi i wiedzy na temat Turcji- jest ekspertem w wycieczkach tekstylnych w Turcji! Obecnie ma problemy bo niedawno pojawiła się u niej policja, twierdząc że dostała donosy że pracuje nielegalnie...są osoby którym się to niepodoba w jej miejscowośćci (wg nich zabiera im klientów w ten sposób- zazdrość).Obecnie jest non stop obserwowana i jak narazie zaprzestała organizowania wycieczek do czasu wyjaśnienia wszystkiego....
          w Turcji jest ponad 25 lat a do tej pory nie ubiegała się o kimlik...

          Kończąc myśle, że i w Twoim przypadku podobnie się stało... ktoś w Twoim otoczeniu poprostu Ci zazdrości i źle życzy...

          Powodzenia w rozwiązaniu sprawy
          • zahir79 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 22.01.12, 00:54
            cześć
            nie czytałam wszystkich wypowiedzi, więc możliwe, że się powtórzę. Otóż z informacji tureckiej policji w Ankarze wiadomo mi, że nie można w Turcji pracować mając wizę turystyczną. Obliguje do tego prawo (chyba w każdym kraju tak jest). Żeby pracować starasz się w ambasadzie o specjalną wizę, która Cię do tego upoważnia.
            Mam też osobiste doświadczenie z nauką tureckiego w Tomer Dil Okulu i tam, jak zobaczyli, że mam turystyczną wizę, to nie chcieli mnie przyjąć. Koniec końców obecny mąż coś tam porozmawiał, pokręcił z nimi i się udało. Ale wiedzieliśmy, że mogą być jakieś problemy.
            Pozdrawiam
            • sarlo51 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.01.12, 02:58
              Zaskoczylo mnie to z nauka jezyka tureckiego .Przeciez czy masz to nie jest ze pracujesz tam tylko placisz za nauke jako turysta.W turcji duzo ludzi pracuje nie legalnie. Tak na prawde duzo jest ich w fabrykach,sprzataczek i kobiet do pilnowania dzieci lub doroslych.Oni wiedza ci ludzie co jada z dawnej Rosji to wiecej do pracy niz na wakacje.Tak naprawde kogo oni oszukuja chyba same siebie.Kto powie mnie ze jak widza w paszporcie osoba przekracza granice co trzy miesiace przez pare ladnych lat do turcji to na wakacje czy prace.
              • zahir79 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 25.01.12, 07:28
                wiem Sarlo51, ale miałam taką sytuację i przekonałam się na własnej skórze. Dlatego napisałam. Pozostałe koleżanki.koledzy z klasy miały wizy dyplomatyczne, wizy umożliwiające naukę za granicą, bądź mieszkali w Turcji. Ja miałam turystyczną i to było problemem. Udało się jednak podjąć naukę. Może dlatego szkoły nie mogą takich ludzi przyjmować, ponieważ ich nauka trwa dłużej niż wiza turystyczna. Toteż boja się podjąć ryzyko, że oni poniosą konsekwencje w razie nielegalnego pozostania w Turcji. Mówiąc krótko. Szkoła daje gwarancję, że póki się uczysz możesz być w danym kraju i ubiegać się o dłuższą wizę. I wtedy to szkoła ponoś konsekwencje prawne, że nie dopatrzyła się na jakiej podstawie jesteś w tym kraju. Mam nadzieję, że udało mi się to jakoś wytłumaczyć.
                A praca na czarno dla turka, a na czarno dla obcokrajowca to 2 różne sprawy - niestety. W ogóle nie powinno dochodzić do takich sytuacji. Turcy płacą wysokie podatki, dlatego kombinują jak mogą. Odbija się to na ludziach pracujących zwłaszcza w sektorze prywatnym.
                Pozdrawiam
    • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 22.11.11, 22:48
      Jedna ważna rzecz - ta moja praca o której wspominałam jest legalna, w wizą pracowniczą i z ikametem gdzie napisane jest jaki wykonuje zawód i gdzie.
      Wszystko obija się o Izmir, w którym btw mają w papierach niezły burdel o czym się przekonałam na własnej i nie tylko własnej skórze.
      Podsumowując w Izmirze byłam zimą. 8 marca 2011 z Izmiru wyleciałam do Polski. 20ego kwietnia na wizie pracowniczej poleciałam do Antalii - nie było żadnych problemów ani przy wylocie z Izmiru ani przy wjeździe w Antalii. Problem pojawił się przy wylocie po sezonie - ale powiedzieli mi jedynie że mam karę pieniężną 110TL, a przy kolejnym wjeździe nagle okazało się że mam zakaz wjazdu.
      Nawet jak mnie ktoś nienawidził, zgłosił powinna być kontrola, powinni mnie złapać, deportować i dowalić karę... a nie tak znikąd...
      • mik.magda Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 12:03
        to w koncu pracowalas legalnie czy nie, bo raz piszesz ze bylas na wizie turystycznej a raz ze na pracowniczej, wiec sie pogubilamsmile
        • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 15:16
          To jeszcze raz wink
          od kwietnia do końca września byłam na wizie pracowniczej, legalnie pracowałam w Alanii
          potem byłam w Polsce chwilę
          od 12 października do 8 marca 2011 byłam w izmirze na wizie turystycznej - przy wyjeździe 8ego marca nie było żadnej kary, żadnego problemu
          od 20.04 do 05.10.2011 byłam znowu na pracowniczej w Alanii - przy wyjeździe powiedzieli mi że mam karę do zapłacenia, 110TL i że tą karę wbił mi Izmir w sierpniu (sami się dziwili jak to możliwe).
          no i 19.10 dowiedziałam się na lotnisku w Antalii że mnie nie wpuszczą bo mam zakaz wjazdu
          • efendim Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 15:55
            Wybacz, ale dlaczego mają cię deportować na własny koszt? Gdybyś zapłaciła karę na lotnisku to chyba nie byłoby problemu z ponownym wjazdem, ale skoro nie chcieli, żebyś płaciła to sobie musiałaś już wcześniej nabrudzić w papierach. 5-letni zakaz wstępu obowiązuje gdy przekroczysz wizę, ale to raczej rzadko się zdarza (nie przekroczenie wizy, a nałożenie 5-letniego zakazu wstępu - widocznie ktoś cię bardzo nie lubi). Z resztą mi też wydaje się podejrzana wiza pracownicza - turystyczna - pracownicza, więc nie dziwie się ich reakcji. Uznali, że pracowalaś w Izmirze na nielegalu. Swoją drogą, że konsul takie bzdury załatwia jak zakaz wstępu to się dziwie... od tureckiego ministerstwa, ani tym bardziej od ambasady tureckiej nic nie oczekuj. Jesteś yabanci, czyli nikim. Mają tysiące takich jak ty. Jedyna sensowna rada to wziąć ślub. I nie rozumiem miałaś wizę pracowniczą i ikamet? A to jedno drugiego nie wyklucza?
            • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 17:45
              Miałam wizę i ikamet w którym jest napisane gdzie mieszkam i dla kogo pracuję. Musi tak być... W Alanii z papierami wszystko było ok... Cały problem czego doszukał się Izmir.
              Tak czy inaczej. Konsulat w Ankarze pomaga mi, próbuje się dowiedzieć o co tak naprawdę chodzi i co powinnam zrobić. Piszesz że ślub to najlepsza rada. Ale czy rzeczywiście to coś daje? W sensie, jak to prawnie wygląda? Wiesz może?
    • efendim Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 16:02
      Albo walnęłaś się w dacie pobytu, albo masz 5-letni zakaz wstępu za przekroczenie pobytu. 12.10.2010 - 8.03.2011 to Twój pobyt w Izmirze na wizie turystycznej? Masz prawo przebywać tylko 3 miesiące, a nie 5 miesięcy, nawet jeśli udokumentowałaś to kursem językowym . Jeśli wjechałaś na ikamecie to po co ci wiza turystyczna była? Przekroczyłaś pobyt na wizie. Chyba, że wjechałaś na wizie a potem załatwiłaś sobie ikamet... wtedy sama nie rozumiem do czego się mogli przyczepić.
      • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 17:40
        Wszystko było jak trzeba. wjechałam na wizie i przedłużałam pobyt w emniyet. Miałam ikamet bo musi być przy dłuższym pobycie. wszystko było ok, wręcz - przedłużyłam o 3 miesiące a wyjechałam sporo wcześniej.
    • akasya Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 19:08
      Dobra, to uporządkujemy to trochę. Sprawa ma się tak:

      2010: kwiecień-październik w Alanyi, legalna praca na wizie z ambasady+ikamet

      październik 2010 - marzec 2011 w Izmirze, ikamet już turystyczny, przedłużony, wszystko w terminie i zgodnie z prawem. (praca jakaś tam była ale nikt nikogo za rękę nie złapał itp, żadnych kontroli, łapanek, spraw.)

      marzec 2011 - wyjazd z Izmiru, bez żadnych problemów na granicy

      marzec/kwiecień 2011 w Polsce ambasada Tr wydaje bez przeszkód długą wizę pracowniczą

      kwiecień 2011 - wjazd do Tr bez problemów, załatwienie przez firmę ikametu pracowniczego na podstawie wizy z ambasady - bez problemów

      05.10.2011 - na granicy w Ayt okazuje się, że jest jakaś kara (??) z Izmiru, nałożona w sierpniu (Ebru wyjechała z Izmiru w marcu i nie wracała tam już). Po przylocie do Polski ambasada turecka w Wwie sprawdza papiery i informuje, że NIE MA nic, żadnej kary w dokumentach. To samo mówi ambasada Polski w Ankarze. Ebru przekonana, że jest ok, wsiada w samolot i ...

      19.10.2011 - nie wpuszczają jej do Tr w Antalyi, deportowanie i informacja o zakazie wjazdu na 5 lat.

      Tak to wygląda w punktach.

      Efendim, pozwolę się nie zgodzić, że przebywanie na wizach typu: pół roku pracownicza, pół roku turystyczna i później znowu pół roku pracownicza może być czymś szczególnie dziwnym dla pracowników wizowych - sezon turystyczny w wielu krajach trwa pół roku i jest dużo Polek (i nie tylko), które mają takie przeplatanki wizowe od lat. Żadna z nich nie miała problemów z tego powodu, kontroli ani tym bardziej kar zakazu wjazdu. Bo za co w sumie? Wiza jest? Jest. Wydana przez pracownika, więc jest legalna.
      Mnie w tym wszystkim najbardziej zadziwia data wystawienia kary, czyli sierpień i takie wystawienie jej "od czapy", bo Ebru nie została poinformowana o żadnym śledztwie/sprawie albo wyroku w jej sprawie.

      Pytanie czy ślub faktycznie jest w stanie sprawić, że będzie mogła ponownie wjechać? (jeśli nie otrzyma najpierw wizy specjalnej na podstawie przedłożonych dokumentów.)
      • efendim Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 20:41
        Tak, ślub załatwia wszystko, chociaż raczej będzie musiała wziąć w Polsce. Moja koleżanka dostała 5 lat zakazu wjazdu (przedłużyła pobyt o długo, długo i nie pomyślała o ikamecie), wyszła za mąż i spokojnie mieszka teraz w Stambule. 5 lat to zła wola urzędnika. Ja myślę, że ebru naraziła się urzędniczce w Izmirze. Albo za ładna jest, albo ogólnie drażniła urzędniczkę następna Polka w Turcji, co mnie wcale nie dziwi... nie wiem co z ikametem i wizami bo mam obywatelstwo, ale mi się wydaje komplikacja wiza wiza wiza podejrzana. Jedyne co mi przychodzi do głowy to za długi pobyt w Izmirze i tylko to się logicznie da wytłumaczyć. Za co więc te 110 lir zażądali? Jeśli rzeczywiście pracowała w Izmirze to ktoś elegancko doniósł... a tam z tymi dowodami... może doniesiono o tym po jej wyjeździe?
        Interesuje mnie za co 110 lir? Bo to będzie główna przyczyna. A że sierpień... w sierpniu donos przyszedł. Kto śledztwo będzie przeprowadzał? To Turcja. Była w Izmirze, może ktoś zrobił zdjęcia jej w pracy... nie wystarczy?
        Przychodzi mi drugie uzasadnienie ale nie wiem jak to ma się do rzeczywistości i jest raczej bardzo bardzo nierealne. Co jeśli w Izmirze była osoba o takim samym imieniu i nazwisku i coś tam nabroiła? Może źle wpisali w papierach, chociaż oni chyba biorą numer paszportu. Tak tylko głośno myślę.
        W każdym razie nie licz ani na konsulat polski, ani na turecką ambasadę, ani na tureckie ministerstwo. Piszę to uczciwie, bo mnóstwo jest Rosjanek w podobnej sytuacji co ty. Podobne wnioski zalegają na biurkach latami. Ratuje cię ślub, albo przez pięć lat nie ma co myśleć o Turcji. Nawet jeśli masz rację, to w Turcji racji nie masz...
        • yasemin1 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 21:20
          Współczuję Ci bo ... sama miałam podobnie, tylko w innym kraju i dawno temu.
          Ja nie pracowałam tylko byłam z jednym Włochem (we Włoszech), kiedy przyszłam na policję, żeby załatwić pobyt turystyczny oczywiście, był piatek po południu i mieściłam się w terminie, powiedzieli żeby przyjść w poniedziałek bo już dzisiaj późno, a w poniedziałek to już mnie zarekwirowali i zawieźli na policję do większego miasta. Tam na mnie naskoczył jakiś glina, że jak nie podpiszę dokumentów to mnie wsadzą itd itp, zrobili zdjęcia, odciski palców, straszyli i w końcu podpisałam nawet nie czytając, byłam tak zestresowana. Okazało się że w dokumentach mam, ze złapali mnie gdzieśtam bez dokumentów odczas kontroli na ulicy, gdzie ja nigdy w tym mieście nie byłam. Dostała zakaz wjazdu na 5 lat ale to było wydalenie nie deportacja.
          Do czego zmierzam. Mój facet wynajął adwokata, odwoływaliśmy się na miejscu, potem ja w Polsce przez ambasadę, też z pomocą adwokata polskiego i co? I nic umoczyłam tylko pieniądze nic to nie dało. Po latach myślę, że ktoś uczynny się do tego przyczynił czyli kobieta.
          Jedyne wyjście to wyjść za mąż i zmienić nazwisko, a wtedy w komputerze to już zupełnie inna osoba i chyba nawet tej kary nie zapłacisz no bo już nie jesteś Kowalska tylko np Kunduoglu. Ja próbowałam jeszcze tak ale potem dałam sobie spokój i dzisiaj jestem z Turkiem a nie Włochem, a te 5 lat to już parę razy minęło a ja tam od tamtej pory nie byłam i wcale mnie nie ciągnie, chociaż wtedy zalewałam się łzami, ze taki piękny kraj itp itd. Moje dwie walizki z rzeczami tam zostały, pewnie już je myszy zjadły.
        • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 23:52
          Efendim ślicznie Ci dziękuję za tą odpowiedź. w końcu mam jakieś konkrety... ja też bym chciała wiedzieć za co smile
          Dziękuję Wam wszystkim...
          Jak by były kolejne pomysły albo sprawdzone historie dawajcie znać...
      • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 23:49
        Po pierwsze dziękuję za napisanie tego po ludzku, dla mnie część rzeczy wydaje się oczywista i już tyle razy powiedziana że mogłam rzeczywiście wyrazić się niejasno.

        Dziś udało mi się załatwić że możemy złożyć papiery i wziąć cywilny ślub w 2 tyg, bez czekania ustawowego miesiąca. Jeśli do lutego nie drgnie to w żaden sposób i nie dostanę wizy specjalnej (wnioski rozpatrywane są indywidualnie czyli wedle humoru urzędnika) to weźmiemy ślub... oby to rzeczywiście ratowało sytuację... Czy myślicie że powinnam po ślubie wyrobić nowy paszport?
        • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 23.11.11, 23:55
          Wiem, że po ślubie i tak muszę dostać wizę specjalną więc zmiana paszportu chyba nic nie da nie? sama nie wiem... Mój spyta z tamtej strony wink
        • skylaar Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 24.11.11, 00:09
          Moim i mojego chłopaka zdaniem abstrahując od tego jak i dlaczego dostałaś taką karę, powinnaś zmienić nazwisko a tym samym dokumenty. Może pomysł karkołomny a może i nie. Czy zmiana nazwiska będzie spowodowana ślubem, czy innymi powodami (przecież można w PL zmienić nazwisko podając przekonujące powody), legitymując się nowym dokumentem będziesz miała "czystą kartę" i wjedziesz do Turcji bez problemów. Chyba tutaj kluczowy jest nr paszportu (po nim wyszukują) a nie np. pesel, bo jedynie pesel sie w tej sytuacji nie zmienia. Może ktoś wie więcej coś na ten temat?

          Tak czy inaczej powodzenia
          • efendim Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 24.11.11, 00:41
            Nie ma za co. Tak, zmień od razu nazwisko i paszport. Ja wciąż się głowie skąd te 110 lir? Za co? Powinnaś od razu pytać na lotnisku za co ta opłata i w razie czego od razu uiścić, to może nie byłoby takich problemów. Ja myślę, że się przyczepili tego późniejszego wyjazdu, może przeoczyli ikamet, może chcieli przeoczyć? Może ktoś faktycznie zakablował - przyniósł jakiś sfabrykowany dowód i poszło na jej kartotekę. Powiedz ebre nie zalazłaś nikomu tam za skórę (Turczynce?). Chociaż one są tak fałszywe, że i tak się żadna nie przyzna. Jak powiedziałam - mogłaś też trafić na urzędniczkę, która nie lubi dziewczyn z innych krajów i masz pozamiatane. Ja mam obywatelstwo odziedziczone po babci, a i tak robili mi problemy... w każdym razie zmieniaj paszport.
            • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 24.11.11, 12:22
              Problem polega na tym, że oni nic mi nie chcieli na lotnisku powiedzieć. Powiedzieli, że nie wiedzą za co (w systemie nie jest ponoć napisane - coś z ikametem, tak mi powiedzieli ale ja miałam ikamet jak należy sad ) i że powinnam to zapłacić w Emniyet w Izmirze. Przez to, że nie wzięli kasy zrobiło się 610TL i dalej nie wiem za co. Ale wiem, że teraz jak dostanę wizę specjalną (na jakiejkolwiek podstawie by to nie było) to płacę tą karę na lotnisku. To już w przepisach się znajduje o dziwo. Aczkolwiek jak mi się uda zapłacić w Ambasadzie to wolałabym już mieć to z głowy bo potem się okaże np że już nie 610 a ponad 1000 i będzie zonk na lotnisku.
          • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 24.11.11, 12:18
            Skylaar kilka osób mi już radziło zmianę imienia, nazwiska albo po prostu nowy paszport. Ale obawiam się, że tego typu informacje przechodzą w jakiś sposób na nowy dokument... Myślę, że nie ja pierwsza na świecie mam zakaz wjazdu do jakiegoś kraju i raczej są zabezpieczeni przed tego typu rozwiązaniami wink
            Ale rzeczywiście po ślubie zmianę paszportu należałoby rozważyć... Sama już nie wiem co i jak wink
            • ingalill23 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 24.11.11, 23:48
              Przeczytalam watek i zgodze sie ze chyba jedynym rozwiązaniem jest wziecie slubu i wymiana dokumentow (dowodu i paszportu). W paszporcie nie ma rubryki na nazwisko panienskie wiec jesli nie zrobisz sobie po slubie nazwiska dwuczłonowego np Kowalska - Xxxxxx to nie sadze zeby w systemie Cie wyszukali, chyba ze wpisza date i miejsce urodzenia, drugie imie - o ile masz. Niestety nie wiem co oni tam wpisuja, moj maz jest policjantem ale na cyprze a to jednak nie to samo.
              Problem wyjdzie na jaw jeśli będziesz umiejscowiała polski akt ślubu w tureckim urzędzie stanu cywilnego (aby uzyskać turecki akt ślubu, dopóki nie będziesz go miedz w Turcji będziesz figurować nadal jako niezamężna) - tam będzie widniało Twoje polskie panieńskie nazwisko, wiec mogą się doczepic...
              Moj mąż twierdzi ze skoro dostalas deportacje to wiąże sie to automatycznie z zakazem wjazdu na XXX lat (w miejsce X wstaw sobie dowolna liczbe lat - to podobno zalezy od tego kto to wpisuje w system).
              Niestety ani maz ani ja nie mamy pojęcia skąd ta kara moglaby sie wziac. Wiadomo ze dopoki nie zaplacisz to bedzie ona rosnac.
              Znajac tureckie realia stawiam, ze ktos w Izmirze:
              a) donisl na ciebie
              b) zle wpisal Twoje dane w system (np przekrecil literki, nie wpisal 2 imienia, zla data urodzenia czy zly nr paszportu nawet etc) i powiazano Cie z podobna do Ciebie osoba pod wzgledem danych osobowych
              c) ktos nie wpisal w system faktu, ze przedłożyłaś sobie pobyt o te 3 miesiace...(dowiedz sie ile TL kary jest za 1 dzien bez wizy, potem sprawdz o ile dni przedluzylas pobyt / ile faktycznie bylas od momentu przedluzenia wizy i sprawdz bo obliczeniu czy wyjdzie Ci 110TL)

              Nic innego nie przychodzi mi w tym momencie do glowy.
              Zyczymy Ci z mezem powodzenia cokolwiek przeyniesie Ci przyszlosc smile Głowa do góry smile
              • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 25.11.11, 00:09
                Policja, turecki msz i nasza ambasada radzą nam rzeczywiście wzięcie ślubu. ale potem on ma mnie zgłosić i mam wjechać na wizie specjalnej dla osoby z zakazem wjazdu, na lotnisku zapłacić karę pieniężną i od razu do emniyetu i zdejmują karę - w baaaaaaaardzo dużym skrócie. W każdym razie nie o to mi chodzi żeby wjechać na zmienionym paszporcie i udawać. To ma mi zdjąć karę. a co do deportacji. Nikt mnie nie deportował, tzn ja przyleciała, na lotnisku dowiedziałam się że nie wjadę bo mam karę i musiałam wrócić do Polski.
    • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 26.11.11, 14:09
      paszport nie ma znaczenia, wszystkie dane itp są w m-nar systemie informacji, do którego przystąpił już nawet Iran - to a propos pomysłów ze zmianą paszportu tudzież nazwiska i paszportu. nic to nie da.
      • sarlo51 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 26.11.11, 17:45
        Wiem ze ci ciezko uwiezyc ze tobie cos sie tak stalo.Z twojej strony nie widzisz zadnego bledu postapionego.Oni w urzedzie nie widza ze oni postapili tylko ty.To jest normalne w kazdym kraju.Aby wszystko sie rozwiazalo na koncu dobrze.
        Ja zastanawiam sie dlaczego tam wszyscy doradzaja tobie brac slub i cale to rozwiazanie ma byc problemu.Nie wyobrazam sobie zeby ambasada,policja tak ci doradzaly.Wtedy wyglada ze wychodzisz za masz aby tam zostac.Moze tak zwane jest dla was TEST czy tak naprawde jestecie przyznaczeni dla siebie.Duzo par sie rozlatuje po takim czyms.Na slub bym szybko sie nie zgodzila. Dobrze jest odczekac i pomyslec dobrze o slubie.Rob to co twoje serce mowi dla ciebie a nie ludzie. Good Luck to you.
        • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 26.11.11, 18:48
          O ślubie myśleliśmy już wcześniej... tylko że za jakiś czas. Kara to po prostu przyspieszyła. Tego jestem akurat pewna, ale masz rację, i dziękuję.
          Nie wyobrażam sobie 5 lat bez Turcji i Niego... nie ma takiej opcji...
          • efendim Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 26.11.11, 23:22
            Z tego co pamiętam to przy przedłużeniu pobytu dostaje się jednakową karę, niezależnie od dni... i to jest blisko 100 dolarów (nie lir). Jednak ja stawiam na wersję, że ebru miała coś z ikametem. Jeśli wyrabiałaś go dopiero po przyjeździe do Izmiru to nie wiem co mogło być nie tak. Jeśli miałaś wcześniej to eureka! - nie możesz jednocześnie być na wizie i ikamecie. Żałuje, że nie zapytałaś na lotnisku za co ta kara i od razu nie uiściłaś opłaty. To wielki błąd! Skoro nie wiesz za co chcą ci wlepić karę to chyba naturalną reakcją jest zapytać... w tym sensie w ogóle ciebie nie rozumiem. Ale ja jestem nieomal, że pewna, że nie uznali Ci ikametu i proste... przedłużyłaś sobie pobyt o jeszcze dwa miesiące na wizie. Stąd pięcioletni zakaz wjazdu (jak u mojej koleżanki) - zależy także od woli urzędnika, ale widocznie urzędnik cię nie polubił. Z resztą poczytaj - tu było więcej wątków o tym, że komuś groziło 5 lat za przedłużenie sobie pobytu...
            • akasya Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 27.11.11, 16:48
              Efendim, cytat z me_ebru, kilka postów wyżej:

              "Problem polega na tym, że oni nic mi nie chcieli na lotnisku powiedzieć. Powiedzieli, że nie wiedzą za co (w systemie nie jest ponoć napisane - coś z ikametem, tak mi powiedzieli ale ja miałam ikamet jak należy) i że powinnam to zapłacić w Emniyet w Izmirze. Przez to, że nie wzięli kasy zrobiło się 610TL i dalej nie wiem za co."

              Więc i pytała za co i chciała zapłacić...

              Nie rozumiem Twojego sformułowania, że nie można być na wizie i ikamecie jednocześnie. Wiza jest przecież często podstawą wydania ikametu, np. dla uczniów czy też rezydentów lub pilotów. Co roku mam wyrabianą w ambasadzie w PL wizę na ok. 5-6 miesięcy, wbijaną w paszport i po przyjeździe na tej podstawie przedłużam ikamet. Po skończeniu terminu tej wizy przechodzę w Tr na wizę turystyczną też na 5-6 miesięcy i bez żadnych problemów ją dostawałam. Przerabiałam też ikamet przedłużany na podstawie wizy bodajże 3 lub 4 miesięcznej dla uczniów/studentów też z polskiej ambasady, jak i na podstawie zwykłej wlepki z lotniska na 30 (wtedy) dni.

              Poza tym jak można nie uznać ikametu? Jeśli emniyet przedłuża pobyt i wbija to w ikamet to w jaki sposób można tego nie uznać? Pobyt na te dwa miesiące ebru przedłużała na ikamecie, tak jak to się zawsze robi, czyli złożyła dokumenty i dostała pozwolenie na pobyt.
              • me_ebru Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 27.11.11, 18:28
                Akasya już odpowiedziała za mnie więc nie będę kopiować.
                Tak, pytałam. Tak, chciałam zapłacić. I tak, miałam ikamet jak należy sad Wjechałam na ikamecie, zmieniłam dane - że już nie pracuje tylko jestem turystycznie i wszystko było ok.

                To może, tak dla odmiany, mi ktoś powie dlaczego minął ponad miesiąc a turecki MSZ nadal nie odpowiedział Konsulatowi w Ankarze, który oficjalnie spytał dlaczego mnie nie wpuszczono? wkurza mnie to wszystko coraz bardziej i tyle.

                Tak naprawdę żadna z nas tu piszących nie wie nic na 100%, możemy sobie jedynie gdybać. A mi to w tym momencie nic nie daje. Miałam nadzieję, że ktoś to przeżył (nikomu nie życzę) i powie mi co zrobić.
                Mam jeden przykład - Turek + Rosjanka, ona deportowana z zakazem wjazdu na 5 lat. On jedzie za nią, biorą ślub. Ona wjeżdża na wizie specjalnej na zaproszenie męża i zdejmują jej karę... i po sprawie. Oby i nam się udało.
                • efendim Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 27.11.11, 18:43
                  me_ebru napisała:

                  > Wjechałam na ikamecie, zmieniłam dane - że już nie pracuje tylko jestem turystycznie
                  > i wszystko było ok.

                  Wjechałaś na ikamecie, a czy wcześniej nie wspomniałaś, że na wizie turystycznej? Takie to zagmatwane, że wcale się nie dziwie, że i w Turcji się zaplątali. Jestem pewna, że wina leży po stronie ikametu i kara jest za przedłużenie pobytu. Widocznie ty uważałaś, że z ikametem jest w porządku i widocznie oni uważali inaczej.

                  > To może, tak dla odmiany, mi ktoś powie dlaczego minął ponad miesiąc a turecki
                  > MSZ nadal nie odpowiedział Konsulatowi w Ankarze, który oficjalnie spytał dlacz
                  > ego mnie nie wpuszczono?

                  A dlaczego ty się spodziewasz odpowiedzi? To Turcja. Nikt nie będzie Ci łaski robił odpowiadając, bo jak powiedziałam są tysiące takich przypadków. Może odpowiedzą za parę miesięcy jeśli im się zechce. Jak nie zechcą, nie odpowiedzą. To nie UE i noty z ambasad bardzo mało ich interesują (koleżanka pracuje w tureckim MSZ stąd wiem jak traktowane są niektóre pisemka - niszczarką). I tak się bardzo dziwie, że konsulat zgodził się zająć taką sprawą.
                  • akasya do Efendim 27.11.11, 19:26
                    Efendim, zacznij korzystać z funkcji wyświetlania postów jako drzewka i czytaj posty chronologicznie, a nie wyrywkowo, to wtedy się zorientujesz jak to dokładnie wyglądało - i z wizami i z ikametem. Bo to wcale przez Ebru zagmatwane nie jest - sama sobie komplikujesz nie czytając dokładniej...
                    • akasya Re: do Efendim 27.11.11, 19:31
                      Tu jeszcze link do mojego wcześniejszego posta z chronologiczno-łopatologicznym opisem całej sytuacji:
                      klik
                      • me_ebru Re: do Efendim 27.11.11, 19:58
                        smile - Akasya uśmiech for you
                        wszystkie moje koleżanki po pracy zostają na ikametach i nie mają 5 letniego zakazu wjazdu... tak jak mówiłam rozważania na temat przyczyny możemy sobie darować. Ja bym chciała wiedzieć jak tą karę zdjąć - po to właśnie zaczęłam ten wątek. A że chcą pomóc, ja akurat się nie dziwię i polecam kontakt z nimi gdyby któraś z Was potrzebowała. Turecki MSZ pozostawiam bez komentarza...
          • yasemin1 Re: 5 letni zakaz wjazdu / ślub 27.11.11, 20:23
            Napisałaś: "Nie wyobrażam sobie 5 lat bez Turcji i Niego... nie ma takiej opcji..."

            Tylko tak ci się zdaje, na razie.... gdy emocje opadną napewno sobie wyobrazisz, ja też tak miałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka