Ponieważ wiem, że łatwiej Wam będzie odpisać wiedząc jak najwięcej ten wpis może być dość długi. Ale pytania konkretne - obiecuję.
Od 2008 roku pracuję w Turcji jako pilot wycieczek. Zimą 2010/11 byłam w Izmirze na kursie języka tureckiego. Kiedy wracałam po sezonie 2011 do Polski na lotnisku policja poinformowała mnie że mam do zapłacenia karę 110TL. Nie wzięto ode mnie pieniędzy, poradzono kontakt z ambasadą w Polsce. Byłam w ambasadzie. W systemie nie było zupełnie nic, nic również nie znaleźli znajomi po tureckiej stronie... Jednak kiedy 19ego października poleciałam do Antalii okazało się, że mam zakaz wjazdu (5-letni!!!) i do zapłacenia 610TL. Pieniądze nie grają roli. Mogę zapłacić i już nie będę nawet dochodzić za co, ale zakaz wjazdu mnie zaskoczył i załamał jednocześnie...
Po powrocie do Polski pojechałam do Ambasady w Warszawie. Nakazano mi jedynie wypełnić wniosek o wizę specjalną i do niego dołączyć raport z lotniska (na którym nic nie ma) + wszystko co się da przemawiające na moją korzyść i pismo w którym odwołuję się od kary.
Mam to, co w paszporcie i dokumenty:
- przebywałam w Izmirze od 12.10.2010 do 08.03.2011. Pobyt był legalny, zawszę w porę wiza i ikamet przedłużane
- kara (5 letni zakaz wjazdu) została nałożona przez Izmir w sierpniu 2011!!! czyli w czasie kiedy nie było mnie w Izmirze, kiedy legalnie pracowałam w Alanii. Nikt mnie o karze nie poinformował, nie zostałam deportowana. Dowiedziałam się na lotnisku 19ego października przy próbie wjazdu. Z tego też powodu zostałam deportowana. Powtarzam, że przed wylotem byłam w Ambasadzie i w systemie niczego nie znaleziono... to też jest dla mnie dziwne...
- od policji lotniskowej dowiedziałam się, że chodzi o nielegalną pracę, na której nikt mnie nie przyłapał i nie mam pojęcia na jakiej podstawie nałożono mi tak poważną karę
20 października Konsulat w Ankarze wystąpił z oficjalnym pismem w mojej sprawie do tureckiego MSZ. Do tej pory nie ma odpowiedzi.
Wiem, że możemy wejść na drogę prawną ale to ponoć potrwa 2 lub 3 lata.
CZAS NA NURTUJĄCE MNIE PYTANIA
1.Co jeszcze możemy zrobić? Ostatnie dokumenty są w drodze i za moment złożę je w Ambasadzie w Warszawie.
2.Czy wiecie komu przyznawana jest tzw. wiza specjalna? Realnie - czy mam na nią szansę... np żeby pracować kolejny sezon?
3.Ile może potrwać kwestia rozpatrywania mojego odwołania? Czy to będzie rozpatrywane niezależnie od wniosku o wizę specjalną?
I NAJWAŻNIEJSZE:
4.Turecka strona radzi nam ślub. Kilka osób (nie chciałabym nic sugerować więc powiem tylko że osoby te teoretycznie wiedzą co mówią) zapewniło nas że po ślubie w Polsce po pierwsze na pewno dostanę wizę specjalną na zaproszenie męża. A po drugie że jak już wjadę, zapłacę karę pieniężną i zgłosimy się do Emniyetu to kara zostanie zniesiona... Czy to prawda? Mam jeden przykład taki właśnie z życia wzięty ale może i wy o czymś takim słyszałyście?
Prosiłabym, żeby odpisały osoby które pewne są tego co chcą napisać. Nie mam czasu na odczucia i przewidywania. Potrzebuję Waszej pomocy
Gdybyście potrzebowały innych informacji żeby pomóc - pytajcie.
Z góry dziękuję. 5 lat bez Turcji... nie wytrzymam