Liban...

19.07.06, 21:45
Jestem zdruzgotana. Wiem, ze glupio to brzmi, ale naprawde nie moge dojsc do
siebie po przeczytaniu wiadomosci na temat wojny i libanskiej Polonii.
Nie chce bawic sie w polityke kto ma racje a kto nie, nie to jest wazne -
wojna to straszna sprawa, gina ludzie!

Mysle o Polakach i ich rodzinach mieszkajacych w tym goracym rejonie. O
ewakuacji i o tym, ze w autokarach zabraklo miejsc dla kilkunastu Polek z
dziecmi. O tym, ze wspolmalzonkom Polakow odmowiono prawa ewakuacji do
Polski, bo nie sa obywatelami naszego kraju. Zostac musialy takze dzieci,
ktore nie mialy polskiego paszportu. Podobno takie wytyczne wydal prez.
Kaczynski.
W wiadomosciach na TVN 24 przedstawiciel polskiego MSZ zapewnil co prawda, ze
rowniez oni mieli prawo do ewakuacji. Gazeta podala jednak inna informacje.
Nie wiem kto ma racje, faktem jest jednak ze nie wszyscy, ktorzy zglosili sie
po pomoc do polskiej Ambasady, ja otrzymali sad Jedna z Polek zali sie, ze
pomimo pracy w Ambasadzie przez 10 lat, nikt nie powiadomil jej o
ewakuacji...

Nie jestem w stanie otrzasnac sie z mysli co by bylo gdybysmy to my byli na
ich miejscu... Czy dla polskiego rzadu nic nie znacza wiezy malzenskie,
rodzinne? Jak mozna rozdzielic rodziny i reprezentowac partie o nazwie "Prawo
i Sprawiedliwosc" czy "Liga Polskich Rodzin"??? czysta hipokryzja...
Co powie matka dziecku, jesli nie daj Bog, ojciec nie doczeka ich powrotu z
Polski? Czy takie dziecko potem bedzie kiedykolwiek chcialo byc Polakiem,
przedstawicielem narodu ktory odmowil schronienia jego ojcu, a przede
wszystkim czlowiekowi, w chwili zagrozenia zycia? Czy juz naprawde
zapomnielismy o tragedii II wojny swiatowej czy stanu wojennego i tego jaka
pomoc nam zaoferowal wowczas Zachod? Ilez osob ucieklo wtedy w ogole bez
paszportu?
Moze na tym skoncze, bo zbyt duzo przykrych i mocnych slow cisnie mi sie na
usta... Cholera, na jakim swiecie przyszlo nam zyc??? Gdzie niewazny jest
czlowiek, tylko swistek papieru, a w podtekscie wyznawana religia...
Dobily mnie tez komentarze niektorych internautow na ten temat na forach, ale
biore poprawke ze i dzieciaki maja dostep do komputera... nie wie "toto"
jeszcze o czym pisze...i oby nie musialo sie nigdy dowiedziec...
    • kochanionka Re: Liban... 19.07.06, 22:37
      kiranna
      Czuje dokladnie to samo co ty.Wojna to "zabawa" politykow a tragedia zwyklych
      ludzi.I nie wazne jakiej sa narodowosci czy wyznania.
      Jak zwykle chwalimy sie szybka akcja ewakuacyjna.Ale jak zwykle nie mowi sie
      wszystkiego.
      Podobno nie wszyscy chcieli sie ewakuowac.
      No coz,jezeli nie mogly wyjechac dzieci,mezowie,to ja to rozumiem.
      Nie wyobrazam sobie zeby moj kraj postawil mnie przed takim wyborem.
      To potworne.
      I masz racje co do nazw zaszych milosciwie panujacych nam partii.Obluda.
      Puste haselka i nieszczere dzialania.
      • basiaistanbul Re: Liban... 19.07.06, 22:45
        czuje to same co wy,nie wiem,ale mysle ze politycy powinni troche pomyslec ze
        to samo moze kiedys ich spotkac.
        nie wyobrazam sobie zeby wyjechac bez rodziny,dzieci ,meza.
        na sama mysl tego nie chce sie zyc.nie bog ich chroni..bo w takich czasach na
        nikogo liczyc nie mozna.
        • monikay Re: Liban... 20.07.06, 11:54
          czesc,
          Zgadzam sie z Wami dziewczyny - wojna jest okrutna, bo zawsze gina niewinni
          ludzie, a Ci co pociagaja za sznurki sa zazwyczaj bezpieczni i to nie oni
          cierpia... straszne to wszystko - jaki ten swiat glupi - nic a nic nie uczy sie
          z historiisad

          Pozdrawiam, trzymam kciuki i modle sie aby dzialania zbrojenne sie jak
          najszybciej skonczyly....
    • kochanionka Re: Liban... 20.07.06, 15:53
      Okazuje sie,ze ewakuacja calych rodzin to nie taka prosta sprawa.Jedna z kobiet
      wrocila sama poniewaz jej synowie odmowili przyjazdu do Polski.Czuja sie
      odpowiedzialni za kraj w ktorym sie urodzili i nie chca go opuszczac.Podobno
      zadne argumenty nie pomogly(to jej wypowiedz)
      A byc moze ze zdarzyly sie tez przypadki gdzie maz nie zgodzil sie na wyjazd
      zony,dzieci w obawie,ze nie zechca tam potem wrocic.
      To bardzo zawile miedzyludzkie sprawy.Z jednej strony naturalnym jest,ze chce
      sie bronic wlasnej rodziny,z drugiej jakas zaborczosc.....nie wiem.
      To tragiczne,zycie stawia nas czasami w tak trudnych sytuacjach na ktore nie
      jestesmy przygotowani.
      Podobno nie wszyscy chcieli wracac,ale z jakich powodow nie powiedziano.
      Nasze wladze twierdza,ze chetni mieli mozliwosc powrotu.
      Jezeli chodzi o mezow,to byc moze tamtejsze wladze nie zgodzily sie na ich
      wyjazd(tak sie domyslam).Ponadto,moze to byc problem polityki miedzynarodowej a
      tam nie ma sentymentow,sa jakies uzgodnienia i tzw sluszne sprawy.
      Nie wazne.Byle sie to szybko skonczylo i nie gineli ludzie.Bo wysylanie tzw sil
      pokojowych nie wrozy nic dobrego.
      dlaczego tak jest,ze pojedynczy czlowiek nie mysli wrecz nie chce wojny,pragnie
      dla siebie spokoju, a potem cale narody sie nienawidza.Sasiad zabija sasiada.
      Podsyca sie w prostych ludziach nienawisc,wmawia jakies chore idee a potem
      wysyla na smierc.
      zaden glos rozsadku nie dociera,zadne nawolywania do pokoju.
      Wszyscy sie w jakis sposob modla do swojego boga a potem z nim na tarczy ida
      zabijac.Ktory bog karze zabijac?Ktora religia popiera przemoc wobec dzieci
      kobiet.Dlaczego mezczyzni nie wykazuja swojej walecznosci,rycerskosci w
      codziennej pracy dal dobra rodziny,tylko skazani sa na udzial w rozgrywkach
      pomiedzy decydentami siedzacymi w fotelach?Przeciez oni tez woleliby isc z
      dziecmi na spacer,czy z kumplem na piwo.
      swiat jest okrutny i zawsze najdotkliwiej odczuwaja to zwykli ludzie nie majacy
      nic wspolnego z wielka polityka.
      • kiranna Re: Liban... 21.07.06, 01:12
        Racja, Kochanionka, ilu ludzi tyle historii.
        Ewakuacja nie jest latwa, to prawda, ale jednak w czasie wojny ludzie probuja
        sie wydostac z kraju i dla mnie logicznym jest, ze malzonkowie Polakow powinni
        miec bezwarunkowe prawo schronienia w Polsce. Tego oczekiwalabym od polskiego
        rzadu, gdyby podobna historia zdarzyla sie w Turcji. W koncu place w Polsce
        podatki i to nie male, ja i moi rodzice.
        Inna sprawa, jesli ktos nie chce wyjechac, ale wczoraj czytalam gdzies o
        Polkach, ktore czekaly na autokar z polskiej ambasady i sie nie doczekaly,
        zabraklo dla nich miejsca. W koncu zwrocily sie do jakiejs miedzynarodowej
        organizacji, ktora zgodzila sie je zabrac do Syrii droga legalna, ale potrzebny
        byl telefon z ambasady w tej sprawie i NIKT nie znalazl czasu by tam zadzwonic!
        Innym odmowiono zabrania mezow i dzieci, bo ci nie posiadaja polskiego
        paszportu. Tutaj podparto sie nazwiskiem Kaczynskiego... Nie wiem czy to
        prawda czy tylko czyjas nadinterpretacja, bo wieczorem pracownik MSZ juz
        zapewnial, ze rodziny Polakow z Libanu moga przyjechac razem. Byc moze polska
        ambasada nie byla przygotowana na ewakuacje takiej ilosci osob w pierwszym
        rzucie? Byc moze stanowisko MSZ w tej sprawie zostalo zbyt pozno im
        przefaksowane, nie wiem...
        Owszem, niektorzy zdecydowali sie zostac, poniewaz w domach zostal caly dorobek
        ich zycia. Bali sie, ze moga nie miec do czego wracac, wojna to swietny czas
        dla szabrownikow...Inni wierza, ze za chwile sytuacja sie uspokoi.
        Podobnie zreszta bylo w Stambule zaraz po trzesieniu ziemi. Wielu ludzi nie
        chcialo opuscic domow, ktore mogly sie w kazdej chwili zawalic, glownie
        dotyczylo to najbiedniejszych dzielnic. Pomimo ostrzezen wracali po swoj
        dobytek, bojac sie ze padnie lupem zlodziei podczas ich nieobecnosci. Pamietam
        kobiete, ktora na czerepie koparki wjezdzala na pietro, zeby dostac sie przez
        okno do swojego mieszkania. Dostala histerii, gdy ludzie chcieli ja zdjac z
        koparki, bo do tego budynku nie wolno bylo juz wchodzic. Dom nachylony byl pod
        katem 45 st. i pierwsze dwa pietra zrownane byly z ziemia, klatka schodowa nie
        istniala, a wciaz trwaly wtorne trzesienia.

        Gdyby Polska znalazla sie w stanie wojny, to najprawdopodobniej malzenstwa
        mieszane w pierwszej kolejnosci probowalyby ewakuowac sie do kraju
        wspolmalzonka. To zupelnie naturalne, jedziemy tam gdzie mamy jakas rodzine,
        znajomych, ktorzy moga pomoc. Dlaczego tak trudno to bylo zrozumiec Polakom? Na
        jednych z for przeczytalam, ze skoro Polki z Libanu wyszly za maz za "brudasow"
        to same sa sobie winne albo ze po 30 latach mieszkania na obczyznie nie maja
        prawa oczekiwac pomocy od polskiego rzadu (!!!) I nie sa to wcale pojedyncze
        opinie sad Wczesniej podobne komentarze czytalam na temat Polki porwanej w
        Iraku.
        Rece opadaja, czlowiek czlowiekowi wilkiem, juz nie wspomne ze chrzescijanin.
        Jeszcze nie tak dawno 90% Polakow przez tydzien oplakiwalo smierc Jana Pawla
        II, a jak przyszlo co do czego, to kijem odganiaja potrzebujacych od koryta...
    • kochanionka Re: Liban... 21.07.06, 23:09
      popieram w calosci wszystko o czym piszesz.
      malzenstwo to rodzina i powinni byc razem.
      Dzisiaj przyjechala nastepna grupa i na jednym ze zdjec wypatrzylam mezczyzne z
      dzieckiem.Sadzac po urodzie byl to Libanczyk i musze powiedziec ze jakos lepiej
      mi sie na sercu zrobilo.
      moze to brak informacji powoduje,ze nie rozumiemy wszystkiego co dotyczy tej
      akcji.
      Mam jednak nadzieje,ze wszyscy wroca cali i zdrowi,no i pelnymi rodzinami.
      Nie zwracaj uwagi na glupawe komentarze,pelno jeszcze koltunstwa u nas.Czesto
      pisza zwykle tchurze bo internet daje mozliwosc anonimowosci.
      Pisza i ciesza sie z wlasnej glupoty.Nalezy takich ignorowac.
      Tylko glupek wierzy ,ze jest pepkiem swiata.
      Trzymajmy kciuki za szybkie rozwiazanie tego konfliktu.
      Chociaz nie mam tu dobrych mysli ,bo prasa podaje,ze jednego z uprowadzonych
      znaleziono martwego.To moze zaostrzyc sprawe.
      zawile sa sprawy tego swiata,dlaczego tak trudno o zgode a tak latwo skazuje
      sie ludzi na smierc.
      co winni sa ci ktorzy nie chca wojny a nie maja dokad uciec?
      Ciesze sie,ze nie jestem tam lecz tu,gdzie nie jest lekko ale mimo wszystko w
      miare bezpiecznie.
      Pozdrawiam cie serdecznie
Pełna wersja