Dodaj do ulubionych

RE: RAMADAN

25.09.06, 18:08
czesc dziewczynysmile
Mam do Was takie pytanie - w szczegolnosci do tych, ktore maja juz mezowsmile
Zastanawiam sie jak w Waszych domach wyglada sprawa Ramadanu,- czy Wasi
mezowie poszcza, a jesli tak to czy Wy robicie to z nimi - albo ze ze
wzgledow religijnych badz dla "towarzystwa"smile? Jestem ciekawa jak to jest u
Was... zapraszam wszystkich chetnych podzilic sie swoimi doswiadczeniamismile
Pozdrawiam Wszystkich
Monika
Obserwuj wątek
    • melek77 Re: RE: RAMADAN 25.09.06, 19:26
      Moj maz posci, ale ja nie, choc kilka razy obiecywalam sobie, ze sprobuje tak
      tylko, by zobaczyc czy dam rade. Za to Iftar to juz sama przyjemnosc smile, lubie
      przygotowywac, a jeszcze bardziej uczestniczyc, szczegolnie kiedy zasiadamy do
      stolu wieksza grupa.
      • dorotakamilozalp Re: RE: RAMADAN 25.09.06, 19:48
        Witam
        Maz nie posci.Z naszych znajomych i z rodziny tylko jedna osobe spotkalam,
        ktora przestrzega zasad dotyczacych postu.
        Staramy sie jednak zachowac tradycje tureckie jak i polskie jesli chodzi o
        swieta na tyle na ile mozemy.

        monikay wyslalam dla Ciebie wiadomosc na skrzynke gazety.Pozdrawiam Dorota
    • alexa195 Re: RE: RAMADAN 26.09.06, 15:14
      moj maz z kolei posci tylko przez pierwsze dni ramazanu. w tym roku obiecal
      sobie, ze bedzie poscil cale 29 dni. no zobaczymy. dla mnie to jest pierwszy
      ramazan w turcji. mysle ze dzisiaj wytrzymam bez jedzenia. pierwszy raz smile
      bardzo mi sie podoba poranne wstawanie o 4 rano. wyjrzec na ulice to cala
      swieci swiatlami z kuchni smile i jeszcze ten "pan od pobudki". niesamowita rzecz.
      • kiranna Re: RE: RAMADAN 26.09.06, 16:16
        Pan od pobudki smile)) dobre, od dzis bede go tak nazywac smile

        Nigdy nie widzialam mojego meza poszczacego, a tym bardziej wstajacego o tak
        wczesnej porze wink Sama nie poscilam nigdy i chyba bym nie dala rady tak
        naprawde. Ja tez lubie iftar i te specyficzna atmosfere radosci przy stole, u
        znajomych, rodziny czy chocby w restauracji. Najbardziej w czasie Ramazanu
        lubie festyny wieczorne np na Sultanahmet i oczywiscie, Seker Bayrami wink))
    • alexa195 Re: RE: RAMADAN 26.09.06, 20:37
      ja sie chyba nie nadaje na calodniowe poszczenie... jak sie wieczorem dorwalam
      do jedzenia to pod koniec wrecz slyszalam jak moj zoladek krzyczy "dosc !!!!"
      to chyba problemy wszystkich amatorow. a co tam, licza sie checi. pozdrowienia,
      ola
      • kiranna Re: RE: RAMADAN 26.09.06, 20:57
        Ola, na pewno bedzie ci zaliczone tam 'na gorze' smile
        w czasie ramazanu lekarze przestrzegaja przed rzucaniem sie na jedzenie na
        pusty zoladek, bo moze sie to skonczyc skretem kiszek, a nawet smiercia. serio!
        dlatego menu w czasie postu musi byc bardzo dobrze dobrane, a przede wszystkim
        lekkostrawne. a poza tym okres ramazanu to nie tylko wstrzymanie sie od
        jedzenia wink))
        • alexa195 Re: RE: RAMADAN 26.09.06, 21:49
          ja juz zostalam poinformowana ze zaliczone mam nawet jesli wstaje i robie
          sniadanie o 4 rano smile a po calym dniu poszczenia wez i sie nie rzuc na
          jedzenie smile a moze to kwestia charakteru a nie pustego zoladka... ja w kazdym
          razie dowiedzialam sie jak to jest i mam jeden dzien ramazanu zaliczony. moze w
          ciagu calego zycia "uzbieram" caly miesiac smile
          • basiaistanbul Re: RE: RAMADAN 26.09.06, 22:49
            Ramadan czyli jak to sie w Turcji mowi Ramazan,miesiac postu.Moj maz zawsze
            poscil i posci do dzisiaj,oczywiscie gdy jest chory albo gdy jest w podrozy nie
            posci,bo wtedy ma tak zwany powod na nie poszczenie.moj mlodszy syn posci w
            pierwszy,pietnasty i ostatni dzien postu i w specjalny dzien,gdy jest tak zwana
            specjalna noc "Kadir gecesi".starszy syn od pierwszej klasy liceum posci razem
            z tatasmileja nie poszcze,ale jednak przy tych co poszcza nie jem i nie
            pije,wydaje mi sie ze to wiecej z szacunku dla nich.nikt nie posci na sile,to
            musi byc sama wola siebie.lubie ramadan ,gdyz wieczorny obiad(kolacja)tak
            zwany"iftar"ma inny urok,a wstawanie w nocy "sahur" moze czasami troszeczke
            trudny ale tez jest wesolosmileW ciagu dlugiego pobytu tutaj czasami bralam sie za
            poszczenie ale caly miesiac nie poscilam,moze kiedyssmile
            zeby poscic naprawde trzeba to robic z wiary,tak mysle.w koncu kazdy katolik co
            niedziele to tez do kosciola nie chodzi a dalej jest katolikiem nieprawdazsmile
            ramadan to po prostu proba siebie,wytrzymalosci,i troche rozumienie co to jest
            byc glodnym.do tego pod koniec ramadanu rozdaje sie tak zwane "fitre" i "
            zekat",jest to pieniezna pomoc dla tych co potrzebuja ,cos jak dzielenie
            sie.mysle ze miesiac ten jest jak pokarm dla duszy dla muzulmanow.
            pozdrawiam
            Basia
            • alexa195 Re: RE: RAMADAN 27.09.06, 16:16
              swieta prawda basiu, ja tez mysle, ze nie powinno sie jesc przy poszczacych. z
              kultury, z empatii i z uszanowania ich postu. gdzies slyszalam nawet, ze to
              grzech jesc przy glodnym... pozdrawiam, ola
              • basiaistanbul Re: RE: RAMADAN 27.09.06, 16:18
                grzech jesc przy glodnym ...to moim zdaniem grzech na calym
                swiecie....nieprawdaz?
                pozdrawiam
              • kiranna Re: RE: RAMADAN 27.09.06, 18:59
                ja tez staram sie nie jesc przy poszczacych, szczegolnie przed samym iftarem,
                gdy ostatnie minuty postu ciagna sie dla nich w nieskonczonosc. ktos mi kiedys
                powiedzial, ze nie glod mu najbardziej dokucza w czasie postu, a brak papierosa
                przez caly dzien wink
                bylam tez w takiej sytuacji: kilka lat temu w czasie Ramazanu znajoma Turczynka
                zaprosila nas wraz z grupa innych przyjaciol na niedzielne sniadanie, taka mala
                uroczystosc z okazji urodzenia dziecka. stol byl suto zastawiony, ale gdy
                zasiedlismy do jedzenia okazalo sie, ze mama pani domu, ktora to wszystko
                przygotowala, posci i nie usiadzie z nami. troche bylo nam glupio, ale
                zapewniala, ze nie jest to dla niej zaden ciezar, a wrecz odwrotnie - wyzwanie.
                na czas sniadania przeszla do drugiego pokoju, zebysmy sie nie czuli skrepowani
                jej obecnoscia. tak wiec roznie to bywa... zauwazylam, ze poszczacy Turcy nie
                obnosza sie specjalnie ze swoim postem oraz nie wywieraja presji na osoby
                nieposzczace, ale akceptuja to, ze ktos nie posci raczej bez problemu.
                warto podkreslic, iz post to nie tylko wstrzymanie sie od jedzenia, picia,
                palenia czy seksu w odpowiednich porach. to rowniez np brak makijazu,
                nieuzywanie perfum, skromne zachowanie, spokojny ton, itp. kiedys czytalam, ze
                uzycie lakieru do paznokci rowniez przerywa post. jesli zdarzy sie, ze ktos
                musi przerwac post, a potem posci dalej, moze sobie to "odrobic" innego dnia.
                jest wiele ciekawych niuansow zwiazanych z postem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka