02.06.08, 19:15
Zaispirowana,pewnym tekstem chce poruszyc temat czystosci przed
malzenskiej.Bardzo mnie ciekawi jak to bylo z wami,dziewczynami pochodzacymi z
kraju w ktorym nie przywiazuje sie do tego tak wielkiej wagi jak w Turcji.Czy
przed slubem,wasi mezowie pytali o to?A moze doszlo do zbluzenia z nim lub
innym mezczyzna i mimo to chcieli was za zony?Mam nadzieje,ze zechcecie
zdradzic choc odrobine z waszego zycia intymnego.
PS.sorki za bledy ortograf.ktorych z pewnoscia jest wiele.
POZDRAWIAM kaska
Obserwuj wątek
    • choroszy5 Re: intymnie 02.06.08, 20:18
      ale temat na czasie w moim przypadku bo wlasnie wczoraj poklucilam
      sie o to z moim chlopakiem jak o wiele zreszta temu
      podobnych "kulturowych tematow"..moj przyjaciel tlumaczy mi to tak
      ze pokolenie ich rodzicow przywiazywala do tego ogromna wage i
      prawie wszystkie kobiety zachowywaly dziewictwo do slubu i bylo to
      rygorystycznie przestrzegane.To pokolenie jest pomiedzy i tak jakby
      zdezorientowane bo z jednej strony silny wplyw religii a z drugiej
      wszechobecna europa i powstaje z tego calkowita paranoja..turczynki
      uprawiaja sex choc nie mowia o tym nikomu lub tez inne rzeczy ale
      zachowuja dziwictwo lub tez odwiedzja lekarzy zeby naprawic to co
      sie stalo i nie miec potem problemow,czy w takim razie mozna nazwac
      je dziewicami..?Czy maja prawo do myslenia o sobie jako lepszych od
      nas europejek bo my uprawiamy sex z kim chcemy i jest to nasza
      decuzja..czy normalne jest ze chlopak po tym jak si dowie ze nie
      jest pierwszym nie chce sie zenic?Czy normalnie ze mezczyzni robia
      co chca ,kozystaja z uslug prostytutek a chca za zone dziewice..dla
      mnie jest to czysta hipokryzja i zdania na ten temat nie zmieie bo
      co innego gdy dziwczyna nosi chuste np.nie daje sie dotknac
      chlopakowi bo robi to z przyczyn wiary i wierzy ze tak ma byc,to ja
      jak najbardziej to sznuje i popieram bo jest to prawdziwe..a nie w
      przypadku gdy wybiera sie tylko to co jest dla nas wygodne
      • alexa195 Re: intymnie 03.06.08, 07:53
        No tak, pokolenie mojej babci tez przywiazywalo do tego wage,
        kobiety byly "czyste" a mezczyzni robili co chcieli... Jak dla mnie
        to nic nowego, tyle, ze zmiana miejsca i czasu smile))) Szokuje tylko,
        ze o ile swiat robi postepy, tak mentalnosc ludzka niekoniecznie
        (choc zalezy co i dla kogo jest "postepem").
        Jesli mezczyzna rzada od kobiety czystosci przedslubnej to sam
        rowniez powinien ta czystosc zachowac, inaczej sam jest hipokryta.
        Hipokryzja Turkow i Turczynek czasem faktycznie nie zna granic, ale
        tez tylko w niektorych srodowiskach... Dziewczyny sie nie przyznaja,
        bo nie moga, ale siebie samych nie oszukaja.
        Pytasz, Choroszy, czy to normalne, ze mezczyzna, gdy sie dowie, ze
        nie jest pierwszym nie chce sie zenic. Dla nas nie, dla wielu
        Turczynek jednak tak...
        Ostatnio w gazecie czytalam o tym, jak chlopak podczas nocy
        poslubnej dowiedzial sie, ze nie jest pierwszy... Postrzelil
        dziewczyne, potem zastrzelil siebie. Dziewczyna przezyla. Dodam
        tylko, ze dziewczyna nosila türban, ktory czesto jest
        tylko "przykrywka" prawdziwej natury kobiety i ma sie nijak do
        religii, czy mentalnosci dziewczyny... Dla mnie wlasnie kobiety
        zakryte to najwieksze hipokrytki, co nie znaczy, ze wszystkie
        noszace chusty czy turbany sa "fe".
        Mentalnosc turecka zaczyna sie zmieniac, ale wciaz malo osob
        otwarcie sie przyznaje do europejskiego sposobu myslenia. Ja sama
        bylam zaskoczona tym, jak wielu Turkow i Turczynek przeciwnych jest
        takiemu mysleniu, normom moralnym, obyczajowym czy religijnym,
        hipokryzji wlasnego narodu. Jednak presja rodzinno-spoleczna jest
        tak silna, ze najczesciej robia dobra mine do zlej gry.
        • abalko Re: intymnie 03.06.08, 13:01
          a mnie zenuje jedna rzecz. te dziewice (prawdziwe) w turbanach potem
          uprawiaja seks z nieznajomym - tzn. mezem, z ktorym nawet nie
          rozmawialy przed slubem, o milosci nie wspomne. a przed slubem
          ustalaly wymagania finansowe. o skojarzenia nietrudno.
      • fajny-zuzia Re: intymnie 03.06.08, 21:38
        Kochane dziewczyny,nie zupelnie chodzilo mi o to.Poglady na ten temat sa
        oczywiste.Myslalam ze podzielicie sie swoimi doswiadczeniami osobistymi,ktore
        byc moze odbiegaja od normy przyjetej w krajach muzulmanskich.Jak narazie tylko
        jedna z was odpowiedziala konkretnie,za co bardzo dziekuje i licze na dalsze
        komentarze.
        POZDRAWIAM kaska
    • amw77 Re: intymnie 03.06.08, 13:33
      Hipokryzja w Turcji siega zenitu to jest niezaprzeczalny fakt.
      Opracje chirurgiczne Turczynek przed slubem, ktore maja za zadanie
      zatuszowc ich "moralne prowadzenie sie" sa tam norma. Sa rejony w
      tym kraju gdzie po nocy poslubnej sprawdza sie posciel, zeby miec
      dowod na dziewictwo w postaci krwawienia, oczywiscie nie wspomne o
      tym, ze bardzo wiele kobiet nie krwawi, ale dla tych nieoswieconych
      Turkow to nie jest zaden argument, wiec tylko wspolczuc dziewczynie,
      ktora faktycznie byla dziewica a nie pozostawila sladu swojej
      niewinnosci...
    • aylin_de Re: intymnie 03.06.08, 17:19
      hmm...temat rzeka,ale tak jak juz wspominaly poprzednie wypowiedzi
      hipokryzja to jedyne wlasciwe slowo jakie przychodzi mi na
      mysl.Osobiscie o Turcji nie moge sie wypowiadac,poniewaz nie
      mieszkam tam a te ktötkie urlopowe chwile nie wystarczaja mi do
      obiektywnej oceny,mieszkam jednak w Niemczech czyli w tzw:drugiej
      Turcji i te wszystkie tematy jak np:"wazelina","przywracanie
      dziewictwa","aborcja przed slubem" sa mi znajome poniewaz rozgrywaja
      sie w kregu znajomych mojego faceta a wiec i moim.Dla mojego
      faceta,na poczatku zwiazku temat dziewictwa byl bardzo wazny i
      czesto dochodzilo na tym tle do klötni pomiedzy nami poniewaz ja
      bronilam swoich racji a on swoich,kiedys jednak doszlam do wniosku
      ze tych zakorzenionych tradycji nie da sie ot tak zmienic i po
      prostu kiedy wkraczal na ten temat möwilam ktötko-widzialy galy co
      braly smile)nigdy nie ukrywalam ze nie jestem juz dziewica a wiec to
      powiedzenie pasuje doskonale smile)a co do mentalnosci tureckich kobiet
      to jest ich mi po prostu zal poniewaz uprawiaja rözne "odmiany"
      seksu w ukryciu zamiast spröbowac to z wlasnym przyszlym mezem i
      przekonac sie czy pod tym wzgledem beda röwniez dopasowani,Uwazam iz
      seks jest tak samo waznym elementem zwiazku jak kazdy inny i moge
      powiedziec ze gdyby pomiedzy mna a Kenanem w tej kwesti bylo cos nie
      tak to zastanowilabym sie czy ten zwiazek ma szanse przetrwania na
      dluzszy czas,niestety wiele Turczynek traktuje seks jako przykry
      obowiazek lub jedyna mozliwosc splodzenia dzieci,dla mnie jest to
      przykre poniewaz w Koranie jest wyraznie napisane ze zaröwno
      kobiecie jak i mezczyznie zblizenie powinno dawac przyjemnosc.
      Pozdrawiam..
      • bgtka Re: intymnie 06.06.08, 20:26
        W moim przypadku, temat mojego dziwictwa (a dokładnie jego braku)
        nie byl zażewiem kłótni między nami..tak sobie teraz myślę ze mam
        farta bo pod tym wzgledem trafiłam na bardzo liberalnego Turka.On
        podchodzi do tego tematu "po naszemu" -sam byl kiedyś w związkach,
        tak jak ja, więc dla niego oczywistym jest fakt, że dziewicą nie
        jestemsmileAle... oczywiście wypytywał sie o to ilu bylo przed nim big_grinD
        co do tej wazeliny.... Rany Julek, nigdy nie sądziłam ze mozna jej
        znaleźć tyle rodzajów smile)pozdrowionka!
        • talyaa Re: intymnie 08.06.08, 11:17
          Ja miałam w pewnym sensie szczęście pod tym względem, bo mój turecki
          mężczyzna był dla mnie tym pierwszym i szczerze powiem dla mnie
          zabawna była jego reakcja, kiedy się o tym dowiedział - wprost nie
          mógł uwierzyć w swoje szczęście, uznał mnie za ideał i chciał się od
          razu żenićsmile Tak więc z tego względu nigdy nie było między nami
          żadnych nieporozumień. Już na początku naszej znajomości, kiedy
          zapytałam go o poprzednie związki, powiedział mi (bez szczegółów) o
          dziweczynie-turczynce, którą miał na studiach (a która wyszła
          właśnie szczęśliwie za mąż za innego) jednak sam nigdy nie pytał
          mnie o moje poprzednie związki i podobne sprawy. Czuję, że po prostu
          woli o tym nie wiedzieć i nie chce rozmawiac na podobne tematy, co
          jest chyba słuszne, bo nie sądzę aby z mogło z tego wyniknąć coś
          pozytywnego. Dlatego ja też nie drążę sprawy i nie chcę znać
          szczegółów tego, co było przede mną - dla nas obojga ważne jest
          tylko to, co między nami, a więc nasza historia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka