h.i.p
04.04.04, 11:29
W ten weekend dawcy narządów, jak się ich powszechnie nazywa, rozpoczynają
swój sezon dawczy. W związku z tym w Warszawie mają swoje "randewu".
Towarzyszą im bandy pierdzących tjuningowanych ćwoków oblepionych worami na
śmieci.
Wczoraj jadąc dwupasmową ulicą o zwykle małym natężeniu ruchu zauważyłem
nagle korek - rzecz niepotykana tu nawet w godzinach szczytu. Okazało się, że
jakaś nowiutka całkiem vectra nie mogła ruszyć spod świateł. Wylazło z niej
dwóch potjunowanych gnojów (oczywiście fryzura standard tjunik tzn. wygolone
pały) i dawaj pchać tę swoją furę z napisem rejsing, rynną na wydechu i
worami na śmieci.
Zabawnie wyglądało jak "dziadki w skodach, kapelusznicy w unach i małolaty w
kaszlakach" ze zdumieniem przyglądali się owemu potjunowanemu cudactwu
omijając je i jadąc dalej spokojnie swoją drogą.
Chyba tjuning nowego typu nowiutkiego auta - na pych.