Dodaj do ulubionych

czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę

19.04.10, 12:50
jeśli pożar był niewielki, to dlaczego ciała były zwęglone?
czy może już się wycofali z tego zwęglenia, bo jakoś mi to utkwiło od początku
- chaos informacyjny jest dobijający, rano jedna informacja, za pięć minut
dementi, a po południu zwrot o 180 stopni.
Obserwuj wątek
    • kasitza Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 13:05
      Bez urazu ale dlaczego ty sie tym interesujesz i uwazasz za istotne?
      Moim zdaniem to bardzo niedyskretne jest.
      • six_a Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 13:59
        a co jest niedyskretnego w zainteresowaniu przyczynami tragedii?
        • kasitza Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 14:02
          Ten samolot lecial za nisko, zachaczyl o drzewo i sie rozbil. To
          jest przyczyna. A jak wygladalo czyjes cialo, to sobie mozesz
          wyobrazic w momencie jak uswiadomisz sobie, co sie dzieje jak
          maszyna z kerozyna uderza o grunt. Ale to jest bardzo intymna czesc
          tragedii i nic nikomu do tego, kto sie spalil, a kto porpostu rozbil.
          • six_a Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 14:17
            ja się nie pytam, kto konkretnie był spalony, a kto nie. była wersja o zwęgleniu
            ciał ofiar katastrofy i otwarcie o tym pisali. pytam się, jak to się ma do
            teorii o małym zasięgu pożaru.

            jak dla mnie, dość istotna różnica.
            • kasitza Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 14:27
              dla mnie ogromnie niewazne: uzyj wyobrazni - wyobraz sobie taka
              maszyne, ktora sie pare razy obraca w powietrzu, wbija w ziemie i
              paliwo wybucha - to sie okaze, ze wszystkie wersje sa prawdziwe.
              Mozesz sobie wyobrazic, jaki to jest niesamowity rozp...ol?
              • six_a Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 14:31
                no to dla Ciebie może być nieważne, w czym problem. jeszcze raz: nie muszę sobie
                nic wyobrażać i nie mam takiej potrzeby - to by było niedyskretne. mnie
                zastanawia w ogóle co innego i najwyraźniej nie możesz sobie tego wyobrazić.

                >ze wszystkie wersje sa prawdziwe
                tak, w związku z tym, najlepiej nie zastanawiać się nad niczym. po prostu ich
                rozpierdoliło i niektórym wystarcza.
                a innym nie.
                • kasitza Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 14:39
                  to sobie oczywiscie po swojemu zinterpretowalas, ze ja mysle, ze nie
                  nalezy sie zastanawiac nad niczym. Nalezy, ale nie stopniem
                  spalenia, bo to jest oblesne. Przyczyne ze skutkiem mylisz.
                  A co ty wiesz dokladnie na temat nawigacji samolotow? Wiesz cos?
                  • six_a Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 14:42
                    ale nie stopniem
                    spalenia, bo to jest oblesne
                    może Ty się tym interesujesz, bo ja nie - porównuję tylko fakty.

                    >Przyczyne ze skutkiem mylisz.
                    przepraszam, ale to, że samolot leciał za nisko, to nie jest przyczyna.
                    przyczyną może być np. nawalenie przyrządów


                    >A co ty wiesz dokladnie na temat nawigacji samolotow? Wiesz cos?
                    dżizaskfchrist - przecież się pytam, czy ktoś to umie wytłumaczyć!!!! paliwa
                    było mało, a pożar niewielki i prawie natychmiast ugaszony.

                    koniec tematu, za wrażliwa jesteś i skręcasz w makabreskę, co mi kompletnie nie
                    odpowiada.
                    • kasitza Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 14:55
                      No dobrze, widze, ze zupelnie sie nie rozumiemy. Ale ja powaznie -
                      nie chcac sie klocic - ale kompletnie nie rozumiem twojego toku
                      myslenia. Moze sie powinnam zamknac, ale jeszcze jedno powiem:
                      Sorry(!):
                      samolot lecial za nisko i to jest przyczyna faktu, ze zahaczyl sie o
                      drzewa. Zahaczenie sie o drzewa powoduje spadniecie. Dlaczego lecial
                      za nisko? Bo sprzet pokladowy, nie byl w stanie dokonac
                      wystarczajacej ilosci pomiarow, a lotnisko w smolensku nie ma
                      wystarczajacych przyzadow do nawigacji samolotami podczas silnie
                      ograniczonej widocznosci. Wylecial z mgly i dopiero wtedy widac bylo
                      ziemie i nie bylo czasu juz na reakcje.

                      nie rozumiem, co mozna wiecej sie dowiedziec zastanawiajac sie,
                      ktore czesci sie spalily, a ktore nie. A ze kerozyny w baku troche
                      musial miec, to jest pewne - bo lecial. A wystarczy niewiele.
                      Pamietasz WTC? Ile sie to to palilo?
                      • six_a Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 16:08
                        >nie rozumiem, co mozna wiecej sie dowiedziec zastanawiajac sie,
                        ktore czesci sie spalily, a ktore nie.

                        najwyraźniej można, skoro poskładali ten samolot do kupy na płycie lotniska i
                        teraz na podstawie śladów myślą, co mu się stało.

                        wtc nie jest dobrym przykładem, tam w budynek wleciały samoloty, które dopiero
                        co wystartowały i miały pełne baki paliwa, na dodatek wybuchły po zderzeniu. ten
                        samolot rozpadł się wskutek uderzenia (najpierw o drzewo, potem o ziemię). stan
                        ofiar może natomiast baaaaaaaaaaaaardzo dużo powiedzieć, czy pożar był efektem
                        uderzenia, czy zaczął się wcześniej na pokładzie.

                        nie mam jeszcze żadnego toku ani tym bardziej teorii (spiskowych) w temacie, po
                        prostu zastanowiła mnie pewna niezgodność.
                    • aguszak Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 20.04.10, 14:59
                      six_a napisała:

                      > paliwa
                      > było mało, a pożar niewielki i prawie natychmiast ugaszony.

                      chyba dużo było paliwa, bo mówili piloci do wieży, że mają dużo
                      paliwa i spróbują podejść do lądowania, a jak się nie uda, to po
                      próbie odlecą na inne lotnisko... ale faktem jest, że pożar był
                      mały, jak na taką katastrofę...

    • anus-hka Re: czy ktoś mi wytłumaczy taką zagwozdkę 19.04.10, 14:44
      może po prostu jest jeszcze za wcześnie by mówić o przyczynach, moze
      trzeba poczekać na wyniki, wnioski biegłych...nie wiem - może kiedyś
      za jakiś czas, kiedy skończy się śledztwo dowiemy sie jak było -
      jeśli to jest mozliwe - dowiemy sie prawdy?
    • sebcioo Chcesz zagwozdke? Oto ona 19.04.10, 14:50
      W samolocie na poczatku siedzieli piloci, za nim ex-prezydent z malzonka i reszta.
      Pilotow nie odnaleziono/zidentyfikowano do dzisiaj.
      Prezia nastepnego dnia po katastrofie bez najmniejszych problemow.
      Jego malzonke z wielkim trudem (po ubraniu i bizuterii) po dniach czterech.
      Jak to mozliwe?
      • six_a Re: Chcesz zagwozdke? Oto ona 19.04.10, 16:12
        podobno był obrócony jak walnął, to akurat pilotom mogło się najbardziej dostać.
        przecież szybę mają przed sobą.
        • sebcioo Re: Chcesz zagwozdke? Oto ona 19.04.10, 19:05
          Tylko ze kabina pilotow jest najmniej uszkodzona.

          Inna rzecz ze prezio siedzial kolo preziowej. Jego poznali od razu a ją ledwo ledwo?
          • aguszak Re: Chcesz zagwozdke? Oto ona 20.04.10, 15:04
            sebcioo napisał:

            > Tylko ze kabina pilotow jest najmniej uszkodzona.

            kabina tak, ale pamiętaj, że mogli np. wylecieć poza i np. być
            wgnieceni w ziemię...

            > Inna rzecz ze prezio siedzial kolo preziowej. Jego poznali od razu
            a ją ledwo l
            > edwo?

            no to właśnie nie daje mi spokoju... tym bardziej, że pamiętajmy, że
            było to podchodzenie do lądowania, więc musieli być wszyscy
            przypięci pasami...
            • sebcioo Re: Chcesz zagwozdke? Oto ona 20.04.10, 16:43
              aguszak napisała:
              > kabina tak, ale pamiętaj, że mogli np. wylecieć poza i np. być
              > wgnieceni w ziemię...
              ...
              > pamiętajmy, że
              > było to podchodzenie do lądowania, więc musieli być wszyscy
              > przypięci pasami...
              Czy widzisz sprzecznosc w tym co napisalas? Wszyscy musieli byc przypieci pasami
              ale piloci mogli wyleciec poza kabine?!?
              • aguszak Re: Chcesz zagwozdke? Oto ona 20.04.10, 20:25
                nie wiem, jak piloci - może nie musieli? prawda - nie znam się na
                procedurach... może mnie ktoś oświeci wink
                • rachela180 Pytania 23.04.10, 19:03
                  Czytałam na eksperckim forum lotniczym (parę dni temu, więc nie
                  wkleję teraz linka), że pasy bezpieczeństwa są mocowane nie do
                  foteli, tylko do ścian kadłuba i konstrukcji podtrzymującej fotele.
                  Rzeczywiście, jak grzebię teraz w pamięci, to faktycznie pasy w
                  samolotach nie są mocowane bezpośrednio do fotela (ale ja latałam
                  ładnych parę lat temu, więc może mi się zatarło...). Jeśli kadłub i
                  konstrukcję szlag trafił, to pasy nie mogły utrzymać pasażerów.
                  Na yandex.ru pojawiły się zdjęcia z miejsca katastrofy, na których
                  widać nadpalone ciała, skulone w charakterystycznej pozycji
                  embrionalnej (czyli ochronnej przyjmowanej instynktownie). Linka nie
                  dam, bo zdjęcia są drastyczne, ale linka można odnaleźć na stronie
                  RMF FM, jakby ktoś koniecznie chciał poszukać.

                  Mnie zastanawia wiele rzeczy. Na przykład, dlaczego leciał tak nisko?
                  Dlaczego leciał 50 m z boku linii pasa? Co zmyliło pilota (i nie
                  mówicie mi o mgle, wiele samolotów ląduje na ślepo, są nawet myśliwce
                  prawie bez szyb - no, ale to nie są Tupolewy)? Czy to prawda, że na
                  lotnisku były mobilne radiolatarnie? Dlaczego wieża nie zamknęła
                  lotniska, skoro była mgła? Czy na wieży były nasze służby (w
                  przypadku lądowania np. prezydenta USA czy Izraela to NORMA)? Jakie
                  parametry podawała wieża? Dlaczego lądowali pomimo że w systemie TAWS
                  nie ma mapy tego lotniska? Jak strona rosyjska traktowała to
                  lądowanie - jako lot wojskowy, pasażerski międzynarodowy, oficjalny -
                  i jakie były procedury? Dlaczego dzień po katastrofie reporter BBC
                  sobie łaził po tym lesie i podnosił kawałki samolotu - co nasuwa
                  pytanie, czy przypadkiem nie mogła "zaginąć" jakaś kluczowa część?

                  I wreszcie najważniejsze pytanie.

                  DLACZEGO, do cholery, NIKT nie zająknął się, ze bierze się pod uwagę
                  hipotezę o zamachu? To przecież norma przy katastrofach lotów
                  pasażerskich. A u nas - cicho sza, a przecież - od razu wyjaśniam -
                  zamachu mogli dokonać nie tylko przedstawiciele - pamiętajmy! -
                  skłóconych wewnętrznie służb rosyjskich (GRU, FSB), ale na przykład
                  agenci chińscy albo Al-Kaida.
                  • vandikia Re: Pytania 23.04.10, 20:08
                    ja myślę, że to był błąd ludzki, błąd pilota
                    nie oczekuję teorii spiskowych
                    absurdalne wydają mi się jakiekolwiek podejrzenia o to, że był to
                    zamach ze strony rosyjskiej
                    niektórzy sieją panikę i wprost czekają, az powie się "tak to był
                    zamach ze strony rosyjskiej" i wtedy z automatu jesteśmy w stanie wojny
                    • rachela180 Re: Pytania 23.04.10, 22:35
                      Ja nie twierdzę, że to BYŁ NA PEWNO zamach. Tylko stawiam pytania. A
                      jest ich coraz więcej, w przeciwieństwie do odpowiedzi.
                      Zwłaszcza po tym:
                      www.tvn24.pl/-
                      1,1653371,0,1,klich-nie-musielismy-byc-petentem-
                      rosjan,wiadomosc.html

                      Ja, jako obywatel RP, po prostu domagam się od władz RP odpowiedzi na
                      pytanie, DLACZEGO zginął Prezydent RP. I mam do tego pełne prawo.
                      Chyba, że nie żyjemy w demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej,
                      tylko w Republice Białoruś albo w Koreańskiej Republice Ludowo-
                      Demokratycznej.
                      • sebcioo Re: Pytania 24.04.10, 10:59
                        rachela180 napisała:
                        > Ja nie twierdzę, że to BYŁ NA PEWNO zamach. Tylko stawiam pytania.
                        Wiesz, kiedys w Sejmie Lepper tez tylko "zadawal pytania".
                      • six_a Re: Pytania 24.04.10, 12:10
                        >DLACZEGO zginął Prezydent RP
                        ta historia zaczyna się od genialnego zaplanowania dodatkowego dnia
                        uroczystości, żeby nie trza było stać obok tuska, a już tym bardziej putina,
                        dalej przez zaordynowanie lotu na ostatnią chwilę, zabranie do samolotu połowy
                        parlamentu oraz władz wojskowych i obowiązkowe spóźnienie się na lotnisko. a
                        reszta to już szczegóły techniczne.
                        • vandikia Re: Pytania 24.04.10, 18:12
                          co do stania obok Tuska, to zdaje się, że "zawiniła" dyplomacja
                          jeśli premier Rosji zaprosił na obchody premiera Polski, to prezydent
                          nie mógł tam oficjalnie jechać, bo nie była planowana obecność ze
                          strony rosyjskiego prezydenta
                          a obchody okrągłe, nie dziwię się, że chciał polecieć
                          dziwię się, że zapakowano tylu dowódców w jeden samolot, w zasadzie
                          tylko to mnie dziwi.
                          • six_a Re: Pytania 24.04.10, 22:15
                            ale nikt by mu nie zabronił przybyć 7. nawet w oddzielnym samolocie, pociągu czy
                            na piechotę. na szczyt brukselski się wprosił i nawet czarter wynajął, to tu by
                            nie dał rady?
                            przyjęli by go i tak, tyle że jako prywatnego gościa, a tuska jako oficjalnego.
                            pamiętam, jak nawet sikorski mówił, że skoro prezydent wyraża chęć brania
                            udziału, to oczywiście pojedzie i nie ma problemu.
                            • rachela180 Re: Pytania 25.04.10, 15:04
                              Sixa, ale jak Ty sobie to wyobrażasz? Prezydent RP na obchodach
                              Katynia jako prywatny gość, widz? Wolne żarty. Prezydent nie jest
                              osobą prywatną, tylko reprezentuje Rzeczpospolitą. Tak jest w
                              Konstytucji. Zresztą co tu gadać o Konstytucji - na zdrowy chłopski
                              rozum prezydent na uroczystości nie jedzie tak se, bo mu się chce.
                              Poza tym zachowanie Sikorskiego było, delikatnie mówiąc, niestosowne.
                              Co to znaczy: jak chce to se poleci?
                              Nie znosiłam Kwaśniewskiego, ale nie przypominam sobie, żeby ktoś
                              nawet po skandalu w Charkowie tak sobie pozwalał - nie z oficjeli.
                              A może to jest właśnie klucz? Może rację miał Krasnodębski, że
                              Kaczyński strasznie różnym elytom przeszkadzał? Popatrz, co robi
                              teraz GW, sugerując winę Kaczora za katastrofę. A jakoś w tekście
                              redaktora Czuchnowskiego nie ma np. wypowiedzi Adamkusa, który
                              zaprzeczył jakoby w ogóle na pokładzie samolotu lecącego do Gruzji
                              doszło to sporu. Spór był - ale w czasie międzyladowania na Ukrainie,
                              a gdy pilot powiedział, że nie mogą lądować w Tbilisi, Kaczor zapytał
                              tylko, czy w Baku już wiedzą i czy jest gotowy transport. Ale to,
                              niestety, tekst redaktora Czuchnowskiego, któremu zdarzało się
                              popełniać teksty wypełnione bredniami i któremu najwyraźniej się
                              wydaje, że GW rządzi prokuraturą.
                              Zobaczysz, co bedzie. Niedługo usłyszymy, że winny jest pilot i
                              Kaczor. Na koniec się dowiemy (ale nie z mainstreamowych mediów), że
                              Polska nie otrzymała oryginału zapisu z czarnych skrzynek.
                              A już teraz krąży wśród dziennikarzy wieść, że pewien prominentny
                              polityk PO opowiadał, że w kabinie słychać głos Kaczora. Skąd miałby
                              to wiedzieć? Hm?
                              • six_a Re: Pytania 25.04.10, 18:59
                                > Prezydent RP na obchodach
                                > Katynia jako prywatny gość, widz?
                                tak właśnie było do tej pory, tylko prezydenckiej kaczki tam nikt nie widział w
                                kwietniu, aż do 2010. do tej pory polacy organizowali te obchody co roku, a
                                rosja się nie mieszała, tylko dawała obstawę uroczystości.

                                tym razem, po raz pierwszy, organizacji obchodów podjął się rząd rosji i
                                zaproszenie dostał premier, co jest chyba dosyć oczywiste? niezaproszony
                                prezydent pojechał na uroczystość organizowaną przez rodziny katyńskie, a nie na
                                zaproszenie strony rosyjskiej, więc z punktu widzenia rosji był tam na prywatnej
                                wycieczce. uroczystości państwowe były 7.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka