maretina 12.12.05, 11:58 powiedcie jakie byly wase poczatki poza polska? chyba niebawem wyjedziemy... boje sie jak diabli! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grubaska20 Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 12:07 buuu.. no to nieciekawie.. syfna ta polska strasznie, ale na emigracje, to ja za slaba jestem! spedzilam 3misiace w holandii, moj boze, jak mi bylo zle..! swietnie sie bawilam, imprezy, znajomi, kasyno, bajka! ale tesknilam z apolska jak glupia, ryczalam jak dzieciak, bable z nosa, dramat! tesknilam za wszystkim! miejscem do parkowania, polskimi znakami na klawiaturze, prawdziwym chlebem, za wszystkim! a najbardziej za jezykiem.. Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 13:09 Na poczatku zle, zle, czasem bardzo zle. Totalne zagubienie, a po jakis 6 miesiacach nagle zaczynasz sie w tym wszystkim dobrze czuc, pozniej stwierdzasz, ze nawet moglabys sprobowac pobyc tutaj jeszcze pare lat. A po tych paru latach, to... kuzwa nie wiem, bo wrocilam do Polski!!!!! Maretina, nie boj sie. Nie bedzie rozowo (szczegolnie i przede wszystkim na poczatku), ale pozniej... zaczniesz mowic "Bo u nas gdzies tam..." )) Badz odwazna i nigdy nie czuj sie gorsza, tylko dlatego, ze jestes Polka Odpowiedz Link
maretina Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 13:18 nie bede czula sie gorsza ze wzgledu na kraj, z ktorego pochodze.... a;e co na boga ja tam bede robic? zadnegpo skandynawskiego jezora nie znam. dopiero tam bede sie uczyc.... maz rok przed wyjazdem bedzie sie uczyl w polsce, nawet mu za to ZAPLACA lepiej niz zarabia obecnie w szpitalu, pogotowiu i ambulatorium... ale jaja.... polska to dziwny kraj! Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 13:24 JEDŹ a pewnego dnia stwierdzisz,. ze to byla najlepsza wasza decyzja, bez wzgledu na to, ze poczatki byly trudne Odpowiedz Link
maretina Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 13:26 no pojade, ale rok bede sama w polsce. takie sa warunki... wszystko ch.....! Odpowiedz Link
edka-schizofredka Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 13:30 wszyscy szwedzi mowią po angielsku - wiec luzik )))... Odpowiedz Link
edka-schizofredka Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 13:37 ja sie ino na temat szwedow i Goteborga moge wypowiadac, bo byłam - mysle, ze norwegowie tez gadaja po angielsku )))... Odpowiedz Link
kasitza Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 14:34 tylko ze jak sie chce zaistniec w ich spoleczenstwie, to juz niestety trzeba znac ich jezyk. ale szwedzki nie jest trudny z tego co slyszalam i widzialam, a norweski jest bardzo podobny. co innego finski, ktory nie ma nic wspolnego z wiekszoscia jezykow europejskich Odpowiedz Link
edka-schizofredka Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 14:38 jak sie w szwecji nie urodziłaś to tam nie zaistniejesz - to kulturalne gbury są, można pomieszkać i wracać - ale tak na zawsze to bym nie chciała tam zostać, nie ma z kim pogadać ani nic (((... Odpowiedz Link
kasitza Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 14:40 dokladnie to samo mi znajomy opowiadal, ktory tam juz 20 lat siedzi, ma zone, ktora nie jest stamtad i dwojke dzieci ktore juz w szwecji sie urodzily. on i jego zona dalej nie maja kontaktu ze szwedami. co z nimi jest nie tak? Odpowiedz Link
edka-schizofredka Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 14:49 takie dzikusy troche )))))... <lol> jak cos sie zapytasz to Ci odpowiedza grzecznie, ale zeby pogadac to już nie ))... Moze dlatego, ze ich tak mało na takiej przestrzeni ))))... Odpowiedz Link
kasitza Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 14:51 nie umiom robic small talku. ale: SZWECJA TO NAJPIEKNIEJSZY KRAJ JAKI W ZYCIU WIDZIALAM. pisze z capslockiem, bo to naprawde piekny kraj Odpowiedz Link
edka-schizofredka Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 14:53 si - cudny jest i ładne ubranka dla dzieci mają )))... A po co Ci szwedów znać - poznasz sobie polakow abo ludzi z innych krajow Odpowiedz Link
kasitza Re: dziewczyny na emigracji 12.12.05, 14:31 moje poczatki byly wyluzowane, bo zaczynalam studia i nie mialam wiekszych problemow niz w co sie ubrac na kolejna impreze. jednak im dalej w las tym ciemniej, nie jest sztuka przetrwac poczatek, tylko przetrwac dlugotrwale, bo kazda inna kultura ma to do siebie, ze z czasem wciaz jeszcze kryje w sobie pulapki. i jak sie tak na niemcow czasem patrze, a akurat mam peemesa, to chcialabym ich wszystkich wyplenic. ale szczerze mowiac, wiem, ze w polsce nie potrafilabym juz funkcjonowac i tu mi jest lepiej. z reszta niemcow mimo wszystko lubie, choc maja czasem nasrane pod beretami. Odpowiedz Link