kakija 09.02.06, 11:31 jak można być takim czy taką ignorantką. Ja już nie mówię tu o przekonaniach. ale po tych niektórych postach jestem bardziej zdołowana niż do dziś rana byłam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=630&w=36452870&s=0 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alpepe Re: Brak mi sił 09.02.06, 11:34 a strść, co ci się nie podoba, bo tam strasznie dużo czytania Odpowiedz Link
kakija Re: Brak mi sił 09.02.06, 11:37 alpepe napisał: > a strść, co ci się nie podoba, bo tam strasznie dużo czytania Ogólnie wypowiedzi ludzi o refundacji zabiegów iv. Większość jest przeciw bo jedno ma dziecko chore, drugie jest katoikiem trzecie z jakiej racji, czwarte to nasz wina acvh płakać mi się chce Odpowiedz Link
alpepe Re: Brak mi sił 09.02.06, 11:42 szczerze powiem swoje zdanie: jestem przeciw in vitro i finansowaniu in vitro z budżetu, aczkolwiek rozumiem to parcie na "własne, rodzone" dziecko. I rozumiem, że nie każdy chciałby adoptować "obce" dziecko. Odpowiedz Link
widokzmarsa ja też 09.02.06, 11:54 jestem przeciwko finansowaniu z budżetu czegokolwiek, poza niezbędne minimum. A takim zapłodnienie in vitro nie jest.... Odpowiedz Link
istna Re: ja też 09.02.06, 11:58 Jak dla kogo. Wolałabym raczej, żeby państwo nie finansowało krociowych emerytur dla 40letnich górników. Ale ja to ja, głupia jestem i świata nie rozumiem.. Odpowiedz Link
kakija Re: ja też 09.02.06, 12:03 A nie powinno być tak, ze stać powinno być na wszystko "państwo" ? Odpowiedz Link
lena_zet Re: ja też 09.02.06, 12:14 istna napisała: > Jak dla kogo. Wolałabym raczej, żeby państwo nie finansowało krociowych emerytu > r > dla 40letnich górników. Ale ja to ja, głupia jestem i świata nie rozumiem.. mój dziadek był całe życie górnikiem.Pracował pod ziemią...wielokrotnie straciłby życie, wielokrotnie został przygnieciony, ma niewładną dłoń...do tego na starość doszła "pylica" czyli choroba powstała na wskutek wdychania cząsteczek pyłu (w tym wypadku pyłków węgla).Gdyby nie wysoka emerytura jaką posiada mój dziadek (zresztą nie wiem jaką emeryturę uważasz za wysoką), to już dawno by umarł...na szczęście stać go na leczenie i dzięki temu żyje.To tak w skrócie. Odpowiedz Link
istna Re: ja też 09.02.06, 12:24 Lenka, z całym szcunkiem i całą sympatią... Po prostu na tej zasadzie wiele zawodów powinno mieć specjalne przywileje, bo wyniszczają zdrowie. Też bym się cieszyła, gdybym miała górnika w rodzinie, że ma więcej niż mniej, co nie zmienia faktu, że uprzywilejowanie tej grupy po prostu rzuca się w oczy. Odpowiedz Link
lena_zet Re: ja też 09.02.06, 12:31 a ile dla ciebie znaczy spora emerytura?bo może on wcale takiej nie ma Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: ja też 09.02.06, 13:31 kobieto, dlaczego????? Czy ja mówię o górnikach? Wydanie kilkudziesięciu miliardów na górników to skandal i sprawa kryminalna. Przecież duzo więcej wypadków mają kierowcy a nic nie dostają. Ja bym ustawił karabiny maszynowe i pierwsza seria w górę ale następne w nogi(kule gumowe bym dał, zabijać nie wolno). Odpowiedz Link
kakija Re: ja też 09.02.06, 12:04 widokzmarsa napisał: > jestem przeciwko finansowaniu z budżetu czegokolwiek, poza niezbędne minimum. A > takim zapłodnienie in vitro nie jest.... Nie jest? Rozumiem, ze takowy problem nie dotknął Cie bezpośrednio, i nie zyczę Ci tego Odpowiedz Link
dzikoozka Re: ja też 09.02.06, 12:07 dokładnie. TRudno jest finansować wszystko wszystkim. Wolę sfinansować odtworzenie spalonej twarzy komuś (moze nie ratuje życia, ale ratuje jakość życia) niż in vitro, chociaż bardzo współczuje ludziom, któzy nie mogą mieć własnych dzieci. Skoro nie są w stanie przysposobić cudzego dziecka i nie są w stanie sfinansować sobie invitro, trudno. Odpowiedz Link
kakija Re: ja też 09.02.06, 12:13 dzikoozka napisała: > dokładnie. TRudno jest finansować wszystko wszystkim. Wolę sfinansować > odtworzenie spalonej twarzy komuś (moze nie ratuje życia, ale ratuje jakość > życia) niż in vitro, chociaż bardzo współczuje ludziom, któzy nie mogą mieć > własnych dzieci. Skoro nie są w stanie przysposobić cudzego dziecka i nie są w > stanie sfinansować sobie invitro, trudno. Bez komenatrza to zostawię, sobie sfinansować sobie przysposobić? Ludzie o czym my wogóle mówimy, to mój wymysł, ja zdecydowałam się nie mieć możliwości posiadania dziecka? Zdajecie sobie sparwę z kosztów iv 12 tysięcy? Sobie sfinansuje jasne, Odpowiedz Link
dzikoozka Re: ja też 09.02.06, 12:20 Kakija, ogromnie mi przykro, ale od nieposiadania dzieci sie nie umiera. Jakbyś miała wybór: popalona twarz i dziecko, czy niepopaloną i nie mieć dziecka? To dramatyczne, ale serio nie da się na wszystko znaleźć pieniędzy. Koleżanka czeka juz dwa lata na operację stawów biodrowych bo nie moze chodzić. Taka jest kolejka. Jak się włączy pod refundacje invitro, to będzie czekała 4 lata? Czy moze proponujesz podnieść skłądki na ZUS? Tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Odpowiedz Link
kakija Re: ja też 09.02.06, 12:24 dzikoozka napisała: > Kakija, ogromnie mi przykro, ale od nieposiadania dzieci sie nie umiera. > Jakbyś miała wybór: popalona twarz i dziecko, czy niepopaloną i nie mieć > dziecka? > To dramatyczne, ale serio nie da się na wszystko znaleźć pieniędzy. Koleżanka > czeka juz dwa lata na operację stawów biodrowych bo nie moze chodzić. Taka jest > > kolejka. Jak się włączy pod refundacje invitro, to będzie czekała 4 lata? > Czy moze proponujesz podnieść skłądki na ZUS? Tak krawiec kraje, jak mu materii > > staje. A czy ja powiedziałm, ze mają zabrać żeby dać mnie? Nie! ma być tak, zeby było stać wszystkich na to co jest im niezbędne. Dla Twojej koleżanki to jest operacja, dla mnie dziecko. Owszem można żyć bez niego, i żyję, ale czemu nie mamy mieć możliwości refundacji? Tak jest w wielu państwach, i nie dotyczy tylko IV ale wszystkich zabiegów ratujacych bądź pomagajacych zyciu Odpowiedz Link
dzikoozka Re: ja też 09.02.06, 13:00 Kakija zapewniam Cie, ze gdyby były pieniądze na wszystko, nie miałabym nic przeciwko refundowaniu zabiegów IV. Ale ich nie ma. A to ze POWINNO no sorry, ja mogę tylko chodzić uczciwie na wybory i płacć uczciwie podatki, co robię, reszta nie leży w moich rękach. Każdy by chciał, zeby mu refundowano jego potrzeby. Ja mam też swój nierefundowalny problem zdrowotny, zreszta przez niego zapewne czeka mnie inwalidztwo ale rozumiem, że panstwa nie stać na likwidowanie mojego problemu. Odpowiedz Link
kakija Re: ja też 09.02.06, 13:04 dzikoozka napisała: > Kakija zapewniam Cie, ze gdyby były pieniądze na wszystko, nie miałabym nic > przeciwko refundowaniu zabiegów IV. Ale ich nie ma. A to ze POWINNO no sorry, > ja mogę tylko chodzić uczciwie na wybory i płacć uczciwie podatki, co robię, > reszta nie leży w moich rękach. Każdy by chciał, zeby mu refundowano jego > potrzeby. Ja mam też swój nierefundowalny problem zdrowotny, zreszta przez > niego zapewne czeka mnie inwalidztwo ale rozumiem, że panstwa nie stać na > likwidowanie mojego problemu. No i w tym rzecz, że większość ma jakiś problem, który w ten czy inny sposób mógłby być :załagodzony" ale nie! Bo nie ma kasy, to bez sensu, tak samo jak ustawianie się w kolejce od razu przeciw Odpowiedz Link
istna Re: ja też 09.02.06, 12:27 Niefortunny przykład, od popalonej twarzy się też nie umiera fizycznie, tylko "społecznie". Jak dla mnie (sorry, tak sobie pojadę nieco złośliwie), możesz sobie chodzić ze zmasakrowaną buźką, bo ważniejsze jest, żeby wyleczono mi raka, który mnie zabija. Odpowiedz Link
dzikoozka Re: ja też 09.02.06, 12:56 raczej twoj przykłąd jest niefortunny. Bezpłodność nie zabija jak rak. A czy zabiija społęcznie, jak brak twarzy? raczej też nie. Odpowiedz Link
zie-lona Re: Brak mi sił 09.02.06, 12:19 A ja gdybym miała wybierać co ma być finansowane z moich podatków, leczenie narkomanów i alkoholików, czy bezpłodności to wybrałabym to drugie. Jak dla mnie pieniądze na in vitro można by także uskac nie utrzymując w więzieniach morderców swoich dzieci. Są utrzymywani także z moich podatków. Gdyby pozwolono mi decydować na co te podatki idą, to pewnie in vitro byłoby na początku listy Odpowiedz Link
kakija Re: Brak mi sił 09.02.06, 12:21 Jedno z niewielu pocieszających postów. Bo za chwilę okaże się że to wszystko to chory wymysł mojej jeszcze chorszej wyobraźni. Czy posiadanie dziecka ma się zamykać w sferze marzeń? Odpowiedz Link
zie-lona Re: Brak mi sił 09.02.06, 12:27 Kobito nie masz chorych marzeń, To to państwo jest chore i czarno- kościelne. Większość ludzi nauczyła się żyć w tych realiach i nie wiedzą nawet że może być inaczej. Wierz mi w cywilizowanych krajach miałabyś niepodwarzalne prawo dochodzenia swoich praw i uzyskania pomocy w leczeniu. Odpowiedz Link
kakija Re: Brak mi sił 09.02.06, 12:31 Tylko niesttey tam gdzie tak jest nie ma mnie i wielu mnie podobnych. Ja nie peoszę o tira z wódka dla zaspokojenia swoich rządzy. Tak samo jak chory na raka ,nie prosi o tonę bananów na poprawienie nastroju przed śmiercią Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Brak mi sił 09.02.06, 13:05 Kakija bo syty glodnego nie zrozumie. nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy mówią mi, ze mam adoptować skoro nie mogę mieć biologicznie. tego nie rozumiem. i nie zrozumiem. rozumiem natomiast, ze naszego panstwa zwyczajnie na to nie stać, zeby mi refundować in vitro. ale jeśli państwo mi tego nie refunduje, choćby częściowo, to niech się zwyczajnie odpieprzy i nie OCENIA mnie za to co robie ze swoimi pieniędzmi. gówno im do tego czy "zafunduje" sobie in vitro, czy zaadoptuje dziecko. a juz najbardziej to nie powinno obchodzić Kościoła. temat ewidentnie jest jak dla mnie mocno wkurwiający....wybaczcie) Odpowiedz Link
kakija Re: Brak mi sił 09.02.06, 13:07 To tak jak mnie, dobija rozmawianie i przede wszystkim słuchanie, wypowiedzi ludzi, którzy nie mają o tym zielonego pojecia. Bo najnormalniej w świecie ich to nie dotyczy i dotyczyć nie będzie, tylko czy aby na pewno? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Brak mi sił 09.02.06, 14:46 no nie na darmo się mówi, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. a czy i kogo to będzie dotyczyć okaże się jak będzie zwyczajnie za późno. jak zwykle. taka karma Odpowiedz Link
zie-lona Re: Brak mi sił 09.02.06, 13:09 Ja popieram, skoro państwo nie chce wesprzeć to po co jeszcze ustala ile zabiegów można zrobić, jle komórek pobrać i co z nimi robić później. A kościół to tu wogóle nie ma prawa głosu, mogą się najwyżej pomodlić jeśli taka ochota Odpowiedz Link