chcialam se odpaczac, zrobilam sobie milutkie miejsce na kanapie, kocyk te
sprawy, wzielam ulubiony kubek i zaparzylam cudna kawe z mleczkiem. Usiadlam
wygodnie, wzielam duzy łyk i myślałam, ze rzygne. Posoliłam ją 3 łyżeczkami
stwierdzilam wiec podqrwiona, ze wroce do sprzatania i stłukłam piekny duży
talerz kalecząc sobie rękę i qrewsko mnie piecze.
moje wqwienie osiaga wyzyny