Dodaj do ulubionych

moj maz ma chyba babe

14.03.06, 17:18
ale nic pewnego. musze uzbroic sie w cierpliwosc i nie zdradzac z tym, co juz
wiemsmile) w koncu musialo do tego dojsc, wszak niedaleko pada jablko od jabloni.
Obserwuj wątek
    • grubaska20 Re: moj maz ma chyba babe 14.03.06, 17:19
      kocico, ale wkręcasz jakąś projekcje teraz..?
      • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 14.03.06, 17:26
        grubaska20 napisała:

        > kocico, ale wkręcasz jakąś projekcje teraz..?

        napisalam ci na skrzynke
    • rachela180 Re: moj maz ma chyba babe 14.03.06, 17:24
      Eeee... babę ma, znaczy Ciebie?
      Mam nadzieję że to prowokacja smile
      • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 14.03.06, 17:26
        rachela180 napisała:

        > Eeee... babę ma, znaczy Ciebie?
        > Mam nadzieję że to prowokacja smile

        zeby bylo smieszniej nosi ciagle obrączke, bo ja, kiedy sie klocimy zdejmujesmile
        • rachela180 Re: moj maz ma chyba babe 14.03.06, 17:27
          sad(( zaraz... rozwodzisz się?!?!!?
    • lajton podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:27
      • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:29
        z jaka jablonia?
        • lajton Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:30
          roman_tyczka napisała:

          > z jaka jablonia?

          no z tą: >wszak niedaleko pada jablko od jabloni< co masz na mysli??
          • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:31
            lajton napisała:

            > roman_tyczka napisała:
            >
            > > z jaka jablonia?
            >
            > no z tą: >wszak niedaleko pada jablko od jabloni< co masz na mysli??

            jego ojca
            • rachela180 Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:31
              Aaaale powiedz w końcu o co chodzi!!
            • lajton Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:32
              aaaaa, tero wim!

              a masz niezbite dowody? jestes pewna na 100%?
              oby nie!
              • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:32
                lajton napisała:

                > aaaaa, tero wim!
                >
                > a masz niezbite dowody? jestes pewna na 100%?
                > oby nie!

                za duzo pisania. napisze wiecej, jak bede miala coraz wiecej sygnalow.
                • rachela180 Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:33
                  crying((((((((((((((( mam nadzieję, że jesteś tylko przeczulona i nic sie nie
                  dzije sad
                  • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:35
                    rachela180 napisała:

                    > crying((((((((((((((( mam nadzieję, że jesteś tylko przeczulona i nic sie nie
                    > dzije sad

                    wlasciwie to juz mi wszystko jedno
                    • rachela180 Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:38
                      Jest tak źle? sad(((((((((((((((((((((((((((((((((((
                      • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:39
                        rachela180 napisała:

                        > Jest tak źle? sad(((((((((((((((((((((((((((((((((((

                        jak sie piperzy to we wszystkim. i z praca, i w malzenstwie i z dzieckiem (ma
                        bardzo skrzywiony kregoslup, moja oczywiscie wina)
                        • rachela180 Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:40
                          Nie wiem jak się potoczą dalej Twoje losy, ale wierzę że będzie kiedyś
                          dobrze smile zobaczysz smile w końcu jestem Cyganka smile
                          • lajton RACHELKA! 14.03.06, 17:41
                            Ej, Rachelka, tys Cyganka? Pokazuj mi sie tu - ino szybko! Fote dawaj! Pewnie
                            sliczna jestes! smile
                            • rachela180 Re: RACHELKA! 14.03.06, 17:43
                              Iiii, taka Cyganka rozwodniona - matkę mam pszenno-żydowską jasna szatynkę smile
                              ojciec półcygan
                              • lajton Re: RACHELKA! 14.03.06, 17:45
                                Ło matko! Śliczna mieszanina! Nie wiesz, ze "kundelki" sa najladniejsze?? smile))
                                • rachela180 Re: RACHELKA! 14.03.06, 17:53
                                  Hi hi dzięki smile znajdę foty i ci wyslę smile
                                  • lajton No to czekam "Kundelku":))) nt. 14.03.06, 17:55
                                    • rachela180 Masz nt. 14.03.06, 18:01

                                      • lajton Dziękuję! Ty też już masz:) nt. 14.03.06, 18:21
                          • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:43
                            rachela180 napisała:

                            > Nie wiem jak się potoczą dalej Twoje losy, ale wierzę że będzie kiedyś
                            > dobrze smile zobaczysz smile w końcu jestem Cyganka smile

                            raczej Optymistkasmile
                          • niedzwiedzica_sousie Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 15.03.06, 08:30
                            u mnie też??
                          • niedzwiedzica_sousie Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 15.03.06, 08:31
                            pozazdrościłaś mi dramatyzmu w wątku? smile)))) daj spokój, dopóki nie złapiesz
                            za...tę, no, rękę, to wyluzuj!
                            • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 15.03.06, 08:36
                              niedzwiedzica_sousie napisała:

                              > pozazdrościłaś mi dramatyzmu w wątku? smile)))) daj spokój, dopóki nie złapiesz
                              > za...tę, no, rękę, to wyluzuj!
                              >

                              ha ha! ale jestes naiwna. zeby zlapac mojego meza za reke Rutkowski by nie
                              wystarczyl. jesli jest sie niedzielnym gosciem , w tygodniu znajduje sie w
                              tysiacu roznych miejsc to trudno kogos na czyms zlapac.
                              • niedzwiedzica_sousie Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 15.03.06, 08:43
                                a w ogóle chciałabyś go przyłapać? warto?
                                • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 15.03.06, 08:55
                                  niedzwiedzica_sousie napisała:

                                  > a w ogóle chciałabyś go przyłapać? warto?

                                  dobre pytanie. i tak i niesmile
                • lajton Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:37
                  No wiesz, ale ja Ci zycze, zeby tych sygnalow juz wiecej nie bylo.
                  I tak jakos zimno o tym piszesz - to taka forma samoobrony, czy juz nic nie
                  czujesz do niego? (sorry, jesli to zbyt osobiste pyt.)
                  • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:38
                    lajton napisała:

                    > No wiesz, ale ja Ci zycze, zeby tych sygnalow juz wiecej nie bylo.
                    > I tak jakos zimno o tym piszesz - to taka forma samoobrony, czy juz nic nie
                    > czujesz do niego? (sorry, jesli to zbyt osobiste pyt.)

                    wlasnie nie wiem. lubilam zawsze jazde po bandziesmile
                    • lajton Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:40
                      roman_tyczka napisała:

                      > wlasnie nie wiem. lubilam zawsze jazde po bandziesmile

                      kurna olek, ale tu chodzi o Twoje malzenstwo!
                      z ta jazda po bandzie to tez forma samoobrony - tak wnioskuje, jako psycholog-
                      amatorsmile
                      • rachela180 Lajtonko :) 14.03.06, 17:42
                        a mnie się czepiają, że ja ciągle o polityce smile
                        • lajton Re: Lajtonko :) 14.03.06, 17:43
                          Hehe, ja jestem z wyksztalcenia politolog, to rozumiem to zboczenie big_grinDD
                      • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:45
                        lajton napisała:

                        > roman_tyczka napisała:
                        >
                        > > wlasnie nie wiem. lubilam zawsze jazde po bandziesmile
                        >
                        > kurna olek, ale tu chodzi o Twoje malzenstwo!
                        > z ta jazda po bandzie to tez forma samoobrony - tak wnioskuje, jako psycholog-
                        > amatorsmile

                        dobrze wnioskujesz. aczkolwiek moze tez to byc forma pancerza (jestem rakiem).
                        to prawda, umiem otoczyc sie klatka z szyb, kiedy czuje,ze juz dluzej nie
                        wytrzymuje.
                        • lajton Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:51
                          taka klatka izoluje Ciebie od innych i od klopotow, ktorym powinno wychodzic
                          sie na przeciw. nie uciekniesz w ten sposob od rzeczywistosci - udajac, ze jej
                          nie ma , albo ze masz to gdzies, gdy tak naprawde bedziesz cierpiec - i to w
                          samotnosci!
                          • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:53
                            lajton napisała:

                            > taka klatka izoluje Ciebie od innych i od klopotow, ktorym powinno wychodzic
                            > sie na przeciw. nie uciekniesz w ten sposob od rzeczywistosci - udajac, ze jej
                            > nie ma , albo ze masz to gdzies, gdy tak naprawde bedziesz cierpiec - i to w
                            > samotnosci!

                            wiem. ale coraz ciezej przychodzi mie mierzenie sie ze swiatem
                            rzeczywistem.dlatego tyle czasu spedzam w wirtualu. ze starchem mysle, co bedzie
                            kiedy nie bede mogla juz tyle czasu tutaj pisac.
                            • lajton Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:54
                              roman_tyczka napisała:

                              >> wiem. ale coraz ciezej przychodzi mie mierzenie sie ze swiatem
                              > rzeczywistem.dlatego tyle czasu spedzam w wirtualu. ze starchem mysle, co
                              bedzi
                              > e
                              > kiedy nie bede mogla juz tyle czasu tutaj pisac.

                              to bedzie znaczylo tylko jedno - ze potrafilas zmierzyc sie z rzeczywistoscia i
                              dalas jej rade. nie uwazasz??
                              • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:56
                                lajton napisała:
                                c.
                                >
                                > to bedzie znaczylo tylko jedno - ze potrafilas zmierzyc sie z rzeczywistoscia
                                i dalas jej rade. nie uwazasz??

                                tak, tyle ze moja rzeczywwistosc jest szara i smutna , a tu jest na odwrot.
                                • lajton Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:59
                                  tu jest niby weselej? moze i tak, ale tego swiata tak naprawde nie ma, jestesmy
                                  li tylko wirtualni i nie zastapimy Ci zycia. wazniejsze jest tu i teraz a nie
                                  gdzies tam, w przestworzach netowych smile
                                  • roman_tyczka Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 18:00
                                    lajton napisała:

                                    > tu jest niby weselej? moze i tak, ale tego swiata tak naprawde nie ma, jestesmy
                                    >
                                    > li tylko wirtualni i nie zastapimy Ci zycia. wazniejsze jest tu i teraz a nie
                                    > gdzies tam, w przestworzach netowych smile

                                    kiedys mialam fajne zycie, ale to juz przeszlosc. sama sobie tak na wlasne
                                    zyczenie je urzadzilam.
        • rachela180 Re: podpucha jakas?? i co z ta jablonia niby?? :) 14.03.06, 17:30
          Że niedaleko jabłko od niej pada smile
    • alpepe Re: moj maz ma chyba babe 14.03.06, 17:56
      to wreszcie wiem o przesłodka, czemu mi sugerowałaś, że mam obsesję na punkcie
      zdrady. Proste: pisałaś o sobie.
      • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 14.03.06, 17:57
        alpepe napisał:

        > to wreszcie wiem o przesłodka, czemu mi sugerowałaś, że mam obsesję na punkcie
        > zdrady. Proste: pisałaś o sobie.

        no nie. to dopiero wyszlo dzisiaj po poludniu (o ile cos wyszlo). a mezczyzni sa
        tak skonstruowani, choc moj ojciec matke zdradzal,ale w winny sposob. z butelka
        i kumplami.
        • alpepe Re: moj maz ma chyba babe 14.03.06, 18:26
          cóż by to była za ironia losu, nieprawdaż?
          • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 08:37
            alpepe napisał:

            > cóż by to była za ironia losu, nieprawdaż?


            nie rozumiem o czym piszesz. dla mnie to logika raczej niz ironia.
            • alpepe Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 09:25
              Logika w tym, że sugerujesz mnie, że zastanawiam się, co mój mąż będzie robił i
              czy mnie nie zdradzi a potem sama zakładasz wątek o tym, że może Twój mąż kogoś
              ma? Raczej ironia losu
              • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 09:27
                alpepe napisał:

                > Logika w tym, że sugerujesz mnie, że zastanawiam się, co mój mąż będzie robił
                i
                > czy mnie nie zdradzi a potem sama zakładasz wątek o tym, że może Twój mąż
                kogoś
                > ma? Raczej ironia losu

                roznica miedzy twoim i moim przypadkiem jest taka, ze ja sie tego moglam
                spodziewac, a ty nie, czyz nie ?
                • alpepe Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 09:32
                  Czego mam się spodziewać? Że mąż mnie zdradzi? Podpuszczałam Clinta tylko i
                  wyłącznie, niestety, on najwyraźniej zrozumiał, o co mi chodzi. 1. Męża nie
                  upilnuję, jak będzie chciał mieć z kimś innym seks, będzie miał, a wtedy ja się
                  na 100% o tym dowiem i 2. schluss mit uns/koniec z nami, nie będzie zmiłuj się.
                  Nie jestem mściwa, ale na pewno mój mąż by pożałował dnia, w którym by mnie
                  zdradził.
    • roman_tyczka a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 17:59
      gotuje na zeberkach, a on sie stoluje gdzie indziej. mogl uprzedzic, nie? po co
      sobie kapucha zasmradzam mieszkanie?
      • lajton Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:02
        roman_tyczka napisała:

        > gotuje na zeberkach, a on sie stoluje gdzie indziej. mogl uprzedzic, nie? po
        co
        > sobie kapucha zasmradzam mieszkanie?

        no ale to chyba nie znaczy dla Ciebie jednego - ze je delikatesy u innej,
        co??? no Roman, kurde no!
        • rachela180 Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:03
          ale uprzedzić mógł sad też tego nie znoszę sad
          • lajton Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:04
            rachela180 napisała:

            > ale uprzedzić mógł sad też tego nie znoszę sad

            oni czasami nie mysla, to fakt wink
            • roman_tyczka Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:06
              lajton napisała:

              > rachela180 napisała:
              >
              > > ale uprzedzić mógł sad też tego nie znoszę sad
              >
              > oni czasami nie mysla, to fakt wink

              co, mial powiedziec "dzisiaj bede jadl u kochanki, nie gotuj dla mnie"?smile)))))
        • roman_tyczka Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:04
          lajton napisała:

          >
          > no ale to chyba nie znaczy dla Ciebie jednego - ze je delikatesy u innej,
          > co??? no Roman, kurde no!

          a czy to wazne CO je u innej?! a kto mu zrobil na droge dzisiaj kanapki, ktore
          schowal przede mna? jego matka nie , bo nie byl u niej dzisiaj. poza tym
          przywlokl dla psa jakies resztki obiadowe.
          • lajton Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:05
            wyrzygaj mu to! dlaczego chcesz wiedziec o wszystkim ostatnia???

            i pamietaj, ze moze byc zupelnie inaczej niz myslisz - bo tego Ci zycze z
            calego sercasmile
            • roman_tyczka Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:07
              lajton napisała:

              > wyrzygaj mu to! dlaczego chcesz wiedziec o wszystkim ostatnia???
              >
              > i pamietaj, ze moze byc zupelnie inaczej niz myslisz - bo tego Ci zycze z
              > calego sercasmile

              musze poczekac na wiecej dowodow, aby nie wyjsc na idiotke. bedzie ciezko, bo
              jest niezlym sciemniaczem. zawsze taki byl.
              • lajton Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:10
                roman_tyczka napisała:

                > lajton napisała:
                >
                > > wyrzygaj mu to! dlaczego chcesz wiedziec o wszystkim ostatnia???
                > >
                > > i pamietaj, ze moze byc zupelnie inaczej niz myslisz - bo tego Ci zycze z
                >
                > > calego sercasmile
                >
                > musze poczekac na wiecej dowodow, aby nie wyjsc na idiotke. bedzie ciezko, bo
                > jest niezlym sciemniaczem. zawsze taki byl.

                mogloby byc tak, ze z milym usmiechem zaprzeczy i zrobi mu sie tkliwie na mysl
                o Twojej zazdrosci
                ale skoro widzisz w nim "wroga", to rozumiem, ze moze byc to dla Ciebie
                okazaniem slabosci, a tego bys nie chciala

                a jak sie dowiesz to co? myslalas juz o tym?
                • roman_tyczka Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:13
                  lajton napisała:

                  > mogloby byc tak, ze z milym usmiechem zaprzeczy i zrobi mu sie tkliwie na
                  mysl> o Twojej zazdrosci
                  > > a jak sie dowiesz to co? myslalas juz o tym?

                  o tak. on zawsze sie roztkliwial kiedy widzial u mnie oznaki zazdrosci. ja
                  natomiast na to samo liczyc nie moglam, choc twierdzil,ze tez jest zazdrosny,
                  ale nie okazuje, hehe.
                  cale moje malzenstwo to bylo czekanie na ten moment, wiec jestem przygotowana.
                  nawet nie zdziwilabym sie, gdyby to byla osoba, ktora mam na mysli. ale to by
                  znaczylo,ze upadl bardzo nisko.ale byloby mi przykro.
                  • rachela180 Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:18
                    Czemu za niego wyszłaś?
          • rachela180 Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:16
            Może ma mikrofalę w pracy i sobie robi coś sam do jedzenia? Może sam se kanapki
            zrobił, jak byłaś np. w łazience czy cuś???

            To jeszcze nie jest żelazny dowód...
      • rachela180 Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:02
        sad((((((((((((((((((((((((((((

        Może nie gotuj więcej
        • roman_tyczka Re: a ja mu jego ulubiony kapusniak 14.03.06, 18:05
          rachela180 napisała:

          > sad((((((((((((((((((((((((((((
          >
          > Może nie gotuj więcej

          syna mam. bede wiec gotowala, co lubi dziecko. i tak mi obsmarowalam tylek w
          swojej rodzinie to faktycznie co za roznica.
    • roman_tyczka no to sie wygadalam i ide sobie btxt 14.03.06, 18:02

      • rachela180 Buziak na drogę :) nt. 14.03.06, 18:04

        • roman_tyczka Re: Buziak na drogę :) nt. 14.03.06, 18:07
          rachela180 napisała:

          >
          jeszcze syn nie wrocil to moge pogadac
          • rachela180 Re: Buziak na drogę :) nt. 14.03.06, 18:12
            A jak syn reaguje na to co się dzieje?
            • roman_tyczka Re: Buziak na drogę :) nt. 14.03.06, 18:14
              rachela180 napisała:

              > A jak syn reaguje na to co się dzieje?

              jak matka. zamknal sie w wirtualnym swiecie. horror, nie? o tyle gorzej, bo ma
              skrzywienie kregoslupa od przesiadywamia, mimo ze trenowal kilka lat plywanie.
              • rachela180 Re: Buziak na drogę :) nt. 14.03.06, 18:17
                Z tego co piszesz na forum to inteligentny chłopak, nie trac z nim kontaktu.

                Nie jesteś sama, masz syna smile
    • roman_tyczka spadam btxt 14.03.06, 18:16

      • grubaska20 Re: spadam btxt 14.03.06, 18:24
        mejliszcze posłałam
    • grogreg Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 08:04
      Skoro ty jestes baba (co za niedorzecznosc) to oczywiste ze twoj chlop mam
      babe.
      • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 08:43
        grogreg napisał:

        > Skoro ty jestes baba (co za niedorzecznosc) to oczywiste ze twoj chlop mam
        > babe.

        tak. masz racje. jestem dla niego juz tylko baba. bo kobieta przestalam sie
        czuc juz dawno. nawet zasygnalizowal mi to w dniu kobiet. od syna dostalam
        kwiatek, od niego nie.ale slyszalam, jak kolega w dniu kobietrano dzwonil z
        kwiaciarni i wspolnie wybierali kwiaty dla kolezanek z pracy. tak,tak. po
        kilkunastu latach pozycia w drugim czlowieku nie zauwazamy juz plci tylko
        przedmiot do konkretnych zadan.
        • grogreg Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 10:08
          No widzisz babo.
          Tylko skoro Ty przestalas czuc sie kobieta, to nie wymagaj by inni Ciebie tak
          postrzegali.

          ps. rozumiem, ze Twoj chlop ten dzien nie uznal za udany.
          • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 10:35
            grogreg napisał:

            > No widzisz babo.
            > Tylko skoro Ty przestalas czuc sie kobieta, to nie wymagaj by inni Ciebie tak
            > postrzegali.
            >
            > ps. rozumiem, ze Twoj chlop ten dzien nie uznal za udany.


            gdybys przeczytal wszystkie posty,moze nie zadawlbys glupich pytan.
            ps. ja tez go przestalam uwazac za mezczyzne, tak a propos.
            • grogreg Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 10:51
              Gdybys ty (jesli wolisz z malej litery) czytala wszystkie swoje posty, to
              przestalabys pisac.

              Skoro nie widzisie w sobie roznic plciowych utworzcie zwiazek homoseksualny.
              • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 11:04
                grogreg napisał:

                > Gdybys ty (jesli wolisz z malej litery) czytala wszystkie swoje posty, to
                > przestalabys pisac.
                >
                > Skoro nie widzisie w sobie roznic plciowych utworzcie zwiazek homoseksualny.


                pozwolisz,ze to juz moja sprawa, jaki zwiazek mam tworzyc? a co za roznica z
                duzej czy malej litery? listy piszemy do siebie czy jak?
                • grogreg Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 12:46
                  > pozwolisz,ze to juz moja sprawa, jaki zwiazek mam tworzyc?

                  Jaka Twoja? Uprawiasz najpierw sie uzewnetrzniasz publicznie, a teraz "moja
                  sprawa". To juz nie Twoja sprawa lecz Res Populi.

                  > duzej czy malej litery? listy piszemy do siebie czy jak?

                  A nie?
                  • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 12:49
                    grogreg napisał:

                    > > pozwolisz,ze to juz moja sprawa, jaki zwiazek mam tworzyc?
                    >
                    > Jaka Twoja? Uprawiasz najpierw sie uzewnetrzniasz publicznie, a teraz "moja
                    > sprawa". To juz nie Twoja sprawa lecz Res Populi.

                    ten watek to nie "kacik porad", wiec pozostaw je dla swojego stadla.

                    > > duzej czy malej litery? listy piszemy do siebie czy jak?
                    >
                    > A nie?

                    nie.
                    • grogreg Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 13:34
                      > ten watek to nie "kacik porad", wiec pozostaw je dla swojego stadla.

                      A to ja mam wlasne stadlo? Moge prosic w sklad osobowy?


                      > nie.

                      A wlasnie, ze tak.
                      • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 13:38
                        grogreg napisał:

                        > A to ja mam wlasne stadlo? Moge prosic w sklad osobowy?

                        prosze bardzo - mamusia i zonusia. zwaz na kolejnosc, w jakiej napisalamsmile
                        • grogreg Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 13:56
                          Tusze iz masz mnie za mamimsynka.
                          Bardzo prosze wskaz na przyczyny tego sadu.
                          • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 14:02
                            grogreg napisał:

                            > Tusze iz masz mnie za mamimsynka.
                            > Bardzo prosze wskaz na przyczyny tego sadu.

                            azaliz to nie ty byles z mamusia i zonusią razem w kinie ?
                            • grogreg Re: moj maz ma chyba babe 16.03.06, 10:16
                              Bylem.
                              A co to wlasnej Matki do kina zabrac nie moge?
                              Mam tez w planie zabrac Tatusia na Dojo.
                              • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 16.03.06, 11:41
                                grogreg napisał:

                                > Bylem.
                                > A co to wlasnej Matki do kina zabrac nie moge?
                                > Mam tez w planie zabrac Tatusia na Dojo.


                                a co, starzy rozwiedzeni?
        • niedzwiedzica_sousie Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 10:33
          ciesz się, że po kilkunastu!! smile
          • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 10:36
            niedzwiedzica_sousie napisała:

            > ciesz się, że po kilkunastu!! smile

            sorry, ale dla mnie liczy sie zawsze jakosc. nie ilosc. to,ze tyle z nim
            wytrzymalam to jego zasluga.
    • niepozaminajka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 10:22
      nie wierzę... a to na podstawie tego co piszesz sama
      czy uważasz, ze inteligentne chłopisko dało by się "załapać" na kanapkach
      od "niej"?? w zyciu bys ich na oczy nie zobaczyła gdyby tak było!

      macie pewnie oboje doła indifferent... /ale za dziń kobiet miałby pozamiatane wink/
      trzymaj się ciepło Kobieto i... byle do wiosny smile
      • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 10:39
        niepozaminajka napisała:

        > nie wierzę... a to na podstawie tego co piszesz sama
        > czy uważasz, ze inteligentne chłopisko dało by się "załapać" na kanapkach
        > od "niej"?? w zyciu bys ich na oczy nie zobaczyła gdyby tak było!
        >
        > macie pewnie oboje doła indifferent... /ale za dziń kobiet miałby pozamiatane wink/
        > trzymaj się ciepło Kobieto i... byle do wiosny smile

        no, pod warunkiem,ze faktycznie jest inteligentny.
        ja z kolei jestem przebiegla. kiedys chcialam pracowac w dochodzeniowce, ale
        jakos tak nie moglam sie zdecydowac. i ten widok trupow.ale ogolnie fakty
        dobrze kojarze.
        • niepozaminajka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 11:12
          nie wątpię w Twój zmysł obserwacji ale człowiek, który ma "kogoś na boku" jest
          baardzo ostrozny, bo wie, że "źle" robi - kieruje nim lęk o utratę tego co
          ma /mówię tu o Waszym związku/
          no chyba, że chce Ci zasugerować "coś" a Ty masz resztę załatwić za niego
          ale na takie cos nie daj się naciagnąć... /tak bywa jak facet sam nie wie czego
          chce - nie ułatwiać!/
          rozmowa i proste pytania /o ile nie boisz sie ich zadać/ moga rozwiać Twoje
          wątpliwości
          choć i tak dalej uważam, ze to tylko przemęczenie przedwiosenne i... samo
          życie /szare wink o tej porze roku bardziej niż zwykle/
          • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 11:37
            jednakowoz te kanapki beda mnie dreczyly tak dlugo, dopoki sie sprawa nie
            wyjasni. jest pare takich nierozwiklanych zagadek w naszym pozyciu.wg niego -
            wymyslam, a wg mnie to po prostu kretactwo.
            ja nawet nie robie mezowi kanapek, bo on woli suche pieczywo i do tego cos,
            np.sucha kielbase, jakas rybke w galarecie, mielone kotlety. te zrobione prze
            kogos kanapeczki to przejaw nadzwyczajnej troski i uczucia. jedyna osoba, ktora
            w chodzi w gre, aczkolwiek z niewielkim prawdopodobienstwem, jest jego siostra.
    • nnatashaa Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 10:36
      Dziwisz mu się? Bo ja niesmile
      • roman_tyczka Re: moj maz ma chyba babe 15.03.06, 11:05
        nnatashaa napisała:

        > Dziwisz mu się? Bo ja niesmile


        nie dziwie sie, a bo co?szukasz zaczepki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka