mamba30
25.04.06, 10:51
PONIEDZIAŁEK
Poszłam do doktora ażeby mi co dał, bo na więcej dzieci nas z Zenusiem
nie stać. Najpierw spytał jak mi się układa współżycie. Ja powiedziałam,
że normalnie: ja się układam, a Zenuś se współżyje. Doktor dał mi różne
takie tabletki i gumkę dla Zenusia. Potem polecił kalendarzyk małżeński.
Chciałam kupić w kiosku, ale mieli tylko orbisowski. Aha! Doktor założył
mi taką fikuśną spiralkę...
WTOREK
Zenuś se pofolgował. Tylko z roboty wrócił, od razu się za folgę. Śmiechu
miałam co niemiara, bo przy folgowaniu spirala puściła i tak zasprężynowała,
że Zenusiem o tapetę cisnęło. A cała pościel do prania...
ŚRODA
Dziś, jak się Zenuś zabrał do folgowania, to sięgnęłam po prezerwatywę. Nie
spodobała mu się ona. Może trzeba było wyjąć ze sreberka??? Teraz mnie
uwiera i przy chodzeniu zgrzyta.
CZWARTEK
Doktor kazał mi dokładnie liczyć do 28 względem dni płodnych. No to jak
wieczorem Zenuś folgę wyjął i zległ na mnie, zaczęłam liczyć... doliczyłam do
7 i zasnęłam, bo jak człowiek z trzeciej zmiany wróci to jest taki utyrany,
że tylko by spał.
PIĄTEK
Wzięłam tabletkę. Zleciała mi po ciemku na dywan. Zaczęłam szukać, a że się
przy tym szukaniu wypięłam Zenuś na nic już nie czekał. Zaszedł mnie
znienacka od tyłu, skorzystał z wypięcia i pofolgował se do woli. Co te
chłopy w tym widzą???
SOBOTA
Wetknęłam sobie takie dwie śmieszne pianki. Dwie - na wszelki wypadek. Ale
się Zenuś przeląkł!!! Jak się spieniły to pomyślał, że to jaka choroba, albo
że on tymi piwami pryska co ich wcześniej osiem wypił, bo go po wódce suszyło.
NIEDZIELA
W telewizji pani poseł Labuda mówiła o minionym okresie. Szczęściara!!!
A mnie się spóźnia.
PONIEDZIAŁEK
Doktorzy znają swój fach!!! Ten mój mówił, żebym względem kontroli zaszła do
niego za tydzień. Tydzień minął no i zaszłam, tylko że nie do doktora, ale
jak zwykle. Co ja teraz pocznę??? Zenuś mówi, że pewnie chłopaka
Brygida Jonysek