Dodaj do ulubionych

Z Pamiętnika Brygidy Jonysek :)))

25.04.06, 10:51
PONIEDZIAŁEK
Poszłam do doktora ażeby mi co dał, bo na więcej dzieci nas z Zenusiem
nie stać. Najpierw spytał jak mi się układa współżycie. Ja powiedziałam,
że normalnie: ja się układam, a Zenuś se współżyje. Doktor dał mi różne
takie tabletki i gumkę dla Zenusia. Potem polecił kalendarzyk małżeński.
Chciałam kupić w kiosku, ale mieli tylko orbisowski. Aha! Doktor założył
mi taką fikuśną spiralkę...

WTOREK

Zenuś se pofolgował. Tylko z roboty wrócił, od razu się za folgę. Śmiechu
miałam co niemiara, bo przy folgowaniu spirala puściła i tak zasprężynowała,
że Zenusiem o tapetę cisnęło. A cała pościel do prania...

ŚRODA

Dziś, jak się Zenuś zabrał do folgowania, to sięgnęłam po prezerwatywę. Nie
spodobała mu się ona. Może trzeba było wyjąć ze sreberka??? Teraz mnie
uwiera i przy chodzeniu zgrzyta.

CZWARTEK

Doktor kazał mi dokładnie liczyć do 28 względem dni płodnych. No to jak
wieczorem Zenuś folgę wyjął i zległ na mnie, zaczęłam liczyć... doliczyłam do
7 i zasnęłam, bo jak człowiek z trzeciej zmiany wróci to jest taki utyrany,
że tylko by spał.

PIĄTEK

Wzięłam tabletkę. Zleciała mi po ciemku na dywan. Zaczęłam szukać, a że się
przy tym szukaniu wypięłam Zenuś na nic już nie czekał. Zaszedł mnie
znienacka od tyłu, skorzystał z wypięcia i pofolgował se do woli. Co te
chłopy w tym widzą???

SOBOTA

Wetknęłam sobie takie dwie śmieszne pianki. Dwie - na wszelki wypadek. Ale
się Zenuś przeląkł!!! Jak się spieniły to pomyślał, że to jaka choroba, albo
że on tymi piwami pryska co ich wcześniej osiem wypił, bo go po wódce suszyło.

NIEDZIELA

W telewizji pani poseł Labuda mówiła o minionym okresie. Szczęściara!!!
A mnie się spóźnia.

PONIEDZIAŁEK

Doktorzy znają swój fach!!! Ten mój mówił, żebym względem kontroli zaszła do
niego za tydzień. Tydzień minął no i zaszłam, tylko że nie do doktora, ale
jak zwykle. Co ja teraz pocznę??? Zenuś mówi, że pewnie chłopaka

Brygida Jonysek
Obserwuj wątek
    • widokzmarsa Re: Z Pamiętnika Brygidy Jonysek :))) 25.04.06, 11:12
      ludziom zatkało decha i boją się wpisywać. Podobno w każdym tkwi geniusz tylko
      trzeba go wydobyć, nawet pękniętą gumką lub sprężynyką)
    • aguszak Re: Z Pamiętnika Brygidy Jonysek :))) 25.04.06, 12:20
      i znowu zależy od punktu widzenia, ale mnie jest żal Brydzi wink
      • nostradamus.pierwszy Re: Z Pamiętnika Brygidy Jonysek :))) 25.04.06, 12:21
        Tobie wszystkich żal jak Matce Teresie, która niosła "pomoc" werbalną
        • aguszak Re: Z Pamiętnika Brygidy Jonysek :))) 25.04.06, 12:32
          Już nie raz mnie ktoś nazywał Matką Teresą wink
          Biorę to za komplement smile
          • nostradamus.pierwszy Re: Z Pamiętnika Brygidy Jonysek :))) 25.04.06, 12:38
            Wiesz skad sie u niej to wzieło? W młodości była bardzo brzydka i
            zakompleksiona, dlatego przyjemnosc sprawiało jej patrzenie na cierpienie ludzi.
            • aguszak Re: Z Pamiętnika Brygidy Jonysek :))) 25.04.06, 12:47
              O kim piszesz? O Brydzi??
              • nostradamus.pierwszy Re: Z Pamiętnika Brygidy Jonysek :))) 25.04.06, 12:47
                O matce Teresie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka