Dodaj do ulubionych

Stałam się hodowcą.

07.05.06, 21:43
mam nieosiatkowany balkon, a że mam koty, to jest on cały czas zamknięty.
Skorzystała z tego gołębica i powiła dwa jajątka. Dziś się z jednego wykluł
żółty nieopirzołek., ciekawe, pewnie drugi tuż tuż...
No i co teraz?
Obserwuj wątek
    • spazmusek Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 21:44
      pilnuj koty słyszałem ze jeden z nich stał się samobójcą
      • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 21:45
        no właśnie uncertain
        zamówiłam siatkę dzisiaj, ale jak tu ją montować, skoro te gołębie....
        na razie balkon zamknięty
    • vandikia Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 21:45
      teraz nadaj mu imie i czuj sie matką chrzestna wink
      • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 21:48
        Już ma - Florian
    • spazmusek Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 21:47
      Słuchaj jeżeli chodzi o gołęie to mam pomysła .Wysterylizuj je i szukaj im
      domów .
      • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 21:48
        no co Ty!
        Przeciez hodowlę zakładam!
    • widokzmarsa Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 21:55
      to masz przesrane, w przenośni i dosłownie. Będą t robić nieustanni i będą ci
      zasrywać cały balkon. Będą gruchały cudownie ale po pewnym czsie to będzie już
      znienawidzony jazgot który nie da ci rano spać. PRzechodziłem to. Nie dały się
      wyplenić
      • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 21:58
        uncertain
        to pozwolę im na to, póki nie ma siatki.
        Jak dorosną, to wynocha z mojego balkonu.

        Nie miałam serca zniszczyć jajek, dwa razy im w tym roku nie wyszło. Pierwsze
        jaja - nie wiem - rozwaliły się. Drugie jaja, moja córka ubrała w czapeczki od
        lalek i wsadziła w becik, gołębica wysiadla sobie nowe jajka.
        Te trzecie jej zostawiłam, bo mnie wzruszył jej upór.
        • widokzmarsa Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 22:02
          siatka)))) hahaha, mieliśmy siatkę, trochę pomogło ale niewiele, obsrywały
          doniczki i niszczyły kwiaty a jak zasrały całą lawende to na szczęście się
          rozstaliśmy i wyprowadziliśmy. A może to one rozbiły mój szczęśliwy związek?)
          • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 07.05.06, 22:06
            a córka mi przed chwilą doniosła, że tam zamiast, jednego niewyklutego jajka, są
            jeszcze 3!
            No cholerka jak to!
            Te dwa nowe wywalam jutro!


            No jak Ci golębie zniszczyły związek, to nie były to gołebie pokoju napewno.
            • istna Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 21:22
              pierozek_monika napisała:
              No jak Ci golębie zniszczyły związek, to nie były to gołebie pokoju napewno.

              Jasne, że nie, bo to były gołębie balkonu.
              • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 21:24
                hehe dobre wink
    • marta.uparta porażka 07.05.06, 22:49
      naprawdę nie ma co sie podniecać, popieram wszystkie wpisy widoka, łącznie z
      obesraną lawendą (bosz, jakbym własny balkon widziała). Jasne, nie namawiam do
      mordowania pisklęcia, ale nie pozwól sobie na więcej!!!
      • widokzmarsa Re: porażka 07.05.06, 22:54
        słuchaj marta a może to ty ze mną żyłaś?)
        • marta.uparta Re: porażka 08.05.06, 21:35
          nie. Kaktusy się nie zgadzajasmile
    • alpepe Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 09:14
      ja tak miałam wróble przez parę lat, w szparze między ścianą a sufitem na
      balkonie miały gniazdo. Wszystko zasrane, ale przez parę lat nie ruszałam, bo
      wróble teraz przegonione przez gołębie i wytrzebiane przez skrzydlate
      drapieżniki, są gatunkiem ginącym.W tamtym roku jednak miara się przebrała i
      zanim mi wróble się znów sprowadziły, wpuściłam tam piankę montażową i był
      szlus. Te wróble długo nie mogły uwierzyć w to, że gniazda w tym roku nie będą
      tam miały i tylko podfruwały... zresztą w tym roku też próbowały się tam dostać,
      ale nie ma.
      • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 21:19
        no dam im tę jedną jedyną szansę, niech sobie dorosną.

        Córka przywlokła dziś od babci słonecznik łuskany dla gołębicy.
        Ale siatka zamówiona i nie ma zmiłuj się.
    • nie_ja_to Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 09:32
      moja znajoma ma kota i ma nieosiatkowany balkon na trzecim piętrze. Kot latem
      prawie mieszka na balkonie. Tylko jak był mały to go pilnowali
      • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 21:21
        ja mieszkam na 9 piętrze i w zeszłym roku miałam osiatkowane tak do barierki, to
        mi jedna z kotek wskakiwała na nia i chciała samobójstwo popełnić. Nie po to
        daję cholerze jeść, żeby z życiem kończyła.
        Nie chce mi się ich pilnować, to osiatkuję balkon.
        Na razie dusimy się w mieszkaniu przy zamkniętych drzwiach balkonowych uncertain/
    • grogreg Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 10:01
      Teraz cisza, spokoj.

      Nie liczac gderania sasiadki z dolu.
    • six_a Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 10:06
      na potrzeby kotów oszkliłam balkon, teraz sobie wyłażą leżeć na słoneczku i
      żreć kocią trawę.
      • pierozek_monika Re: Stałam się hodowcą. 08.05.06, 21:21
        sielanka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka