wiecie czemu?
przeszlo mi..jestem wolna..juz nie przypomina mi sie jak przytulal mnie ten
jak jemu tam...nie pamietam
i mam ochote sobie przypomniec,ze nie tylko on sie nadawal....normalnie chce
mi sie poflirtowac...podpuszczac...uciekac..robic wrazenie chetnej a potem
iedy juz bedzie bliso isc do domu i mowic ze nastepnym razem
chce mi sie goracego i namietnego romansu;]