Dodaj do ulubionych

Piosenka o miłości

27.06.06, 04:02

Kali mnie budzie horača ŭ lutym,
Kali mnie budzie ŭ lipieni chałodna,
Kali ŭ natoŭpie budzie mnie samotna,
Hladzi nie zabyvajsia na mianie.

Śpiavaj mnie pieśni pra kachańnie!

Kali za mnoju pryjduć sanitary
Maju hitaru im nie addavaj.
Hladzi, nie addvaj majoj hitary,
Vaźmi maju hitaru i śpiavaj.

Śpiavaj mnie pieśni pra kachańnie!

Niachaj maja ŭdača znoŭku płača
I znoŭku mnie hamon, niachaj, niachaj.
Pakul trochi tupa, i vočy bačać,
Śpiavaj mnie pieśni pra kacha.

Śpiavaj mnie pieśni pra kachańnie!
Obserwuj wątek
    • krambambulia Re: Piosenka o miłości 27.06.06, 04:05
      Gdy będzie mi gorąco w lutym
      Gdy bedzie mi w lipcu chłodno
      Gdy w tłumie będę samotny
      Patrz i nie zapominaj o mnie

      Śpiewaj mi piosenkę o miłości

      Gdy po mnie przyjdą pielegniarze
      Mojej gitary im nie oddawaj
      Patrz, nie oddawaj mojej gitary
      Weź moją gitarę i śpiewaj

      Śpiewaj mi piosenke o miłości

      Niech moje szczęście przyniesie łzy
      I niech przyjdzie mój koniec
      Dopóki trochę sie ruszamy i oczy patrzą
      Spiewaj mi piosenkę o mi -

      Śpiewaj mi piosenkę o miłości
    • krambambulia Pavietrany szar 27.06.06, 04:06
      Ok! Tut usio ok.,
      Tolki dychać mnie z kožnym dniom ciažej.
      Pavietra zusim niama,
      Kolki nie ŭdychaj - usio darma.

      Hladzieć na brudny horad
      I kremzać memuary
      Nia varta vačej i nia varta ruk.
      I ja hladžu na zory,
      I ja hladžu na chmary
      I słuchaju ŭłasnaha serca stuk.

      Padymi mianie pa-nad ziamloju,
      Padymi mianie ŭ śvietły abšar!
      Padymi mianie nad mituśnioju.
      Padymi mianie, pavietrany šar!

      Lacieć, nad ziamloj lacieć,
      Bačyć harady, bačyć sto daroh.
      Hladzieć, na mianie hladzieć
      Sonnym pozirkam budzie moj narod.

      Na niešta vyrašacca
      Pryśpieŭ, napeŭna, čas!
      Pavietram svabody dychaju ja.
      Unizie siamja dy praca
      I sto nieadkładnych spraŭ,
      Jakija sto razoŭ ja adkładaŭ.

      Padymi mianie pa-nad ziamloju,
      Padymi mianie ŭ śvietły abšar!
      Padymi mianie nad mituśnioju.
      Padymi mianie, pavietrany šar!

      Niachaj vy kazali mnie
      Pra niaŭdziačny los dy pra sumny finał,
      Ale bačyŭ nieba ja,
      Dychaŭ niebam ja, nieba ja kranaŭ.

      Padymi mianie pa-nad ziamloju,
      Padymi mianie ŭ śvietły abšar!
      Padymi mianie nad mituśnioju.
      Padymi mianie, pavietrany šar!
      • krambambulia Re: Pavietrany szar 27.06.06, 04:08
        Ok! Tutaj wszystko ok.,
        Tylko z każdym dniem ciężej mi się oddycha.
        Powietrza całkiem nie ma,
        nie wdychaj - wszystko na darmo.

        Patrzeć na brudne miasto
        i bazgrać pamiętniki
        szkoda oczu i szkoda rąk.
        I patrzę na gwiazdy,
        I patrzę na chmury
        I słucham bicia własnego serca.

        Unieś mnie ponad ziemię,,
        Unieś mnie w jasny obszar!
        Unieś mnie nad zgiełk.
        Unieś mnie, balonie!

        Lecieć, nad ziemią lecieć,
        Spoglądać na miasta, widzieć sto dróg.
        Patrzeć, na siebie patrzeć
        Sennym spojrzeniem będzie mój naród.

        Na nic wymyślanie się
        Zdążył, na pewno, czas!
        Ja oddycham powietrzem wolności.
        Na dole rodzina i praca
        I sto pilnych spraw,
        Które sto razy przekładałem.

        Unieś mnie ponad ziemię,,
        Unieś mnie w jasny obszar!
        Unieś mnie nad zgiełk.
        Unieś mnie, balonie!

        Mogliście mówić co chcieliście,
        O niewdzięcznym losie i smutnym końcu,
        Ale ja i tak patrzyłem w niebo,
        Niebem oddychałem, nieba dotknąłem.

        Unieś mnie ponad ziemię,
        Unieś mnie w jasny obszar!
        Unieś mnie nad zgiełk.
        Unieś mnie, balonie!
    • krambambulia Backa 27.06.06, 04:09
      Zastrachuj mianie, baćka, ad chałodnaha vietru,
      Ad marozu dy śniehu zastrachuj ty mianie.
      Zastrachuj mianie, baćka, ad zimovaha sonca,
      Ad ściudzionaha lodu ty mianie zastrachuj.

      Chaładnieje nadzieja, i ziamla chaładnieje,
      I ziamla chaładnieje ŭsio chutčej i chutčej.
      Tolki čornyja drevy ciahnuć krochkija palcy
      Da chałodnaha sonca, da ślapoha śviatła.

      Z kožnym krokam i ŭzdycham usio bližej da zaviei.
      Z kožnym krokam i ŭzdycham usio bližej da zimy.
      U zimovuju śpiačku adychodzić rabočy,
      Adychodzić kałhaśnik, adychodzić žaŭnier.

      Śpi spakojna, darahi tavaryš.
      Śni spakojna soniečnyja sny.
      Śpi spakojna, darahi tavaryš.
      Śpi spakojna, druža, da viasny.

      U zimovuju śpiačku adychodzić kraina,
      Chilić vuzkuju śpinu, smokča łapu svaju.
      Zastrachuj mianie, baćka, ad zasnułaj krainy,
      Ad zimovaje śpiački zastrachuj ty mianie.

      Śpi spakojna, darahi tavaryš.
      Śni spakojna soniečnyja sny.
      Śpi spakojna, darahi tavaryš.
      Śpi spakojna, druža, da viasny.
      • krambambulia Re: Backa 27.06.06, 04:09
        Ochroń mnie ojcze od zimnego wiatru
        od mrozu i śniegu ochroń mnie
        ochroń mnie ojcze od zimowego słońca
        od zimnego lodu ochroń mnie

        zamarza nadzieja i ziemia zamarza
        i ziemia zamarza szybciej i szybciej
        tylko czarne drzewa ciągną palce
        do zimnego słońca, do ślepego światła

        śpij spokojnie, drogi towarzyszu
        śnij spokojnie słoneczne sny
        śpij spokojnie drogi towarzyszu
        śpij spokojnie, przyjacielu, do wiosny

        w zimowy sen zapada kraj
        chyli wątłe ramiona, ssie swoją łapę
        ochroń mnie, ojcze, od uśpionego kraju
        od zimowego snu ochroń mnie

        z każdym krokiem i oddechem coraz bliżej do zawiei
        z każdym krokiem i oddechem coraz bliżej do zimy
        w zimowy sen zapada robotnik
        zapada kołchoźnik, zapada żołnierz
    • krambambulia Pieśnia padziemnych Žycharoŭ 27.06.06, 04:10
      U našaj krainie nikoli nia ŭzyjdzie sonca.
      U našaj krainie nikoli nia ŭzyjdzie miesiac.
      U našaj krainie nikoli nia bačna zoraŭ.
      U našaj krainie nikoli nia budzie śviatła.

      My žyviem pad ziamloju, my žyviem pad asfaltam,
      I nam z taboju nia treba litaści i škadavańnia.
      My žyviem pad ziamloju, my pacuki dy myšy.
      My dobra bačym u ciemry, my čujem kožny šołach.

      U našaj krainie nia čutna ŭračystych himnaŭ,
      U našaj krainie niama prahramy navinaŭ.
      U našaj krainie nia treba ankiety ź piačatkaj,
      U našaj krainie niama pałymianych pramoŭ.

      My žyviem pad ziamloju, my žyviem pad asfaltam,
      I nam z taboju nia treba litaści i škadavańnia.
      My žyviem pad ziamloju, my pacuki dy myšy.
      My dobra bačym u ciemry, my čujem kožny šołach.

      U našaj krainie niama bananaŭ dy kivi.
      U našaj krainie niama rypučaha śniehu.
      A niedzie naviersie nad nami žyvie kraina,
      Tam ludzi žyvuć, jakija nia lubiać nas.

      My žyviem pad ziamloju, my žyviem pad asfaltam,
      I nam z taboju nia treba litaści i škadavańnia.
      My žyviem pad ziamloju, my pacuki dy myšy.
      My dobra bačym u ciemry, my čujem kožny šołach.
      • krambambulia Re: Pieśnia padziemnych Žycharoŭ 27.06.06, 04:11

        w naszej krainie nigdy nie wzejdzie słońce
        w naszej krainie nigdy nie wzejdzie księżyc
        w naszej krainie nigdy nie widać gwiazd
        w naszej krainie nigdy nie będzie światła

        żyjemy pod ziemią, żyjemy pod asfaltem
        nam z tobą nie potrzebna litość i współczucie
        żyjemy pod ziemią, my szczury i myszy
        dobrze widzimy w ciemności, słyszymy każdy szelest

        w naszej krainie nie słychać uroczystych hymnów
        w naszej krainie nie ma programów z wiadomościami
        w naszej krainie nie potrzeba ankiety z pieczątką
        w naszej krainie nie ma płomiennych przemów

        żyjemy...

        w naszej krainie nie ma bananów ani kiwi
        w naszej krainie nie ma chrzęszczącego śniegu
        a gdzieś na górze nad nami żyje kraina
        tam żyją ludzie, którzy nas nie lubią

        żyjemy...
    • krambambulia Maja mentalnasc 27.06.06, 04:12

      Raniej ludzi byli nie takija jak zaraz
      A razy u dva-try pabujniej
      I nadvorje było nie takoje, jak zaraz
      A takoje, što o-ho-ho-ho
      I ŭsiaho było značna bolej
      I ptuški byli jak sabaki
      I kali ja heta ŭsio pryhadaju,
      Adrazu płaču i ciabie abdymaju

      Maja mentalnaść – sentymentalnaść!

      A ciapierašnija ludzi pakidajuć svaje hniozdy
      I ŭ vyraj čaradoju latuć
      Ja chacieŭ lacieć ź imi, ale siamja i dzieci
      Mnie skazali, što ja budu śvińnioj
      A heta značyć, što napieradzie vosień
      Na vočy rezka naviarnulisia ślozy
      I ja ciabie abdymaju i płaču
      I ja ciabie abdymaju i pła...

      Maja mentalnaść – sentymentalnaść!

      Raniej byli takija śviaty, što prosta hamon
      Salut, šašłyki, harełka
      I ŭvieś narod u hety čas abdymaŭsia i płakaŭ
      Jon płakaŭ ad zachapleńnia
      Mahčyma heta nie zusim estetyčna,
      Ale zhadziciesia, jak eratyčna
      Ja try stahodździ ničoha nia baču
      A ŭsio ciabie abdymaju i płaču

      Maja mentalnaść – sentymentalnaść!
      • krambambulia Re: Maja mentalnasc 27.06.06, 04:21
        Dawniej ludzie nie byli jak teraz
        A dwa-trzy razy bujniejsi
        I na dworze nie było jak teraz
        A tak że o-ho-ho-ho
        I wszystko było znacznie większe
        I ptaszki były jak psy
        I gdy ja o tym pomyslę
        Od razu cię obejmuje i płaczę

        Moja mentalność - sentymentalność

        A dzisiejsi ludzie porzucaja swoje gniazda
        I do ciepłych krajów dziś lecą
        Ja chciałem lecieć z nimi, ale rodzina i dzieci
        Mi powiedzieli że będę świnią
        A to oznacza że niestety
        W oczach mam łzy
        I ja ciebie obejmuję i płaczę
        I ja ciebie obejmuję i pła...

        Moja mentalność - sentymentalność

        Dawniej świat był taki, że finał,
        Salut, szaszłyki, gorzałka
        I cały naród w ten czas sie obejmował i płakał
        On płakał od zapłakania
        Może to i nieestetyczne
        ale zgodzicie się jak erotyczne
        Ja od trzech dziesiatek lat na nic nie patrzę
        A tylko cie obejmuje i płaczę

        Moja mentalność - sentymentalość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka