Sprawa taka: caly tydzien urlopu przed nami. Kasa wladowana w mieszkanie i o
wojazach nie moze byc mowy. Znacie jakies miejsca w miare tanie, fajne, gdzie
mozna wypoczac i nie pograzyc sie finansowo???? Na dni pare. Albo chociaz
pomysly co robic, zeby wypoczac, a nie np. latac ze szmata (to o mnie), prac,
prasowac (wybyc z domu, zeby nie szalec z porzadkami jedynmi slowy).
Buuuuuu, albo moze ktos zasponsoruje nam cudna wycieczke do cieplych krajow?