Dodaj do ulubionych

klątwa only

25.08.06, 12:10
Mogłem przecież siedzieć w lanckoronie, chodzić po wzgórzach, oglądać
drewniane domki i pić przeznakomite wina, na które normalnie mnie nie stać a
które wyselekcjonowali do różnych potraw znajomi, którzy mnie zaprosili. Ale
nie, przecież cie nauczą w dzieciństwie że jak się wrzuci pieniążek, to się
wraca. A później to samo jakoś przylezie z powrotem. Nie wiadomo po co.
Pierwsze ostrzeżenie miałem na zakopiance, nieudolnie rozkopanej za moje
pieniądze w celu umożliwienia zamożniejszym warszawiakom szybszego powrotu z
sylwestra. Minąłem wielki klimatyzowany autobus na ciągłej i zahamowałem
prawie w tablice jakiegoś nieokreślonego szmelcu z tablicami ONLYJU. Kurwa,
niezłe jaja pomyślałem ale na szczęście okazało się, że to było ONY997U, czy
coś podobnego. Cóż, każdy może mieć swoje krzywe skojarzenia. Więcej już
nikogo nie minąłem ani na nikogo nie wjechałem bo wlokłem się 30 km/h za tym
samochodem, który jechał za dwoma tirami, te za maluchem, a maluch za starym
żukiem. Później wielokrotnie blokowały mnie podobne koalicje nieprzejednane i
zawzięte, jak samoobrona z lpr-em. Lanckorona – zakopane: 2:30, zamiast 1:30.
Chuj.
No ale ten jebany pieniążek co go wrzuciłem 30 lat temu do morskiego oka mnie
chyba pociągnął więc po usranych 3 godzinach stałem w kolejce na łysej
polanie, bo nie było przecież miejsc na parkingu i nie wpuszczali. Warowałem
za sprowadzonym z zagranicy busem który miał na sobie obdartą resztkę reklamy
z pozostałym, wybijającym się jednym słowem: ONLY.... Kurwa, niepokój jakiś
mnie ogarnął na chwilę ale zwiał bo ładnie było a ja lubię jak jest ładnie.
Obserwuj wątek
    • widokzmarsa morskie oko 25.08.06, 12:11

      Zaparkowałem samochód, kupiłem bilet wstępu i rozpocząłem marsz pod górę. Po
      prawej stronie stały jakieś obrzydliwe, pozbijane z desek wozy z końmi, do
      połowy przykryte obdartymi szmatami, obdrapane, pokrzywione i smutne jak morda
      starego, zgorzkniałego szympansa, którego widziałem kiedyś w warszawskim zoo. W
      środku miały ławy do siedzenia ustawione wzdłuż wozów, zapewne by zmieściło się
      jak najwięcej ludzi, bez względu na wygodę ale za to po 30 zł od osoby. Z tyłu
      miały przybite małe tabliczki: tylko 15 osób z angielskim tłumaczeniem: only 15
      persons. Wtedy jakoś nie miałem skojarzeń. Dwóch cwaniaków przebranych w stroje
      góralskie zmierzyło mnie pogardliwie od góry do dołu i usłyszałem: ten nie
      pojedzie. Mijając ich poczułem ciężki smród końskiego łajna pomieszany z
      wieloletnim potem.
      Gdyby to był koniec...
      Po dziesięciu minutach spokojnego marszu minąłem jakiegoś niewysokiego faceta we
      flanelowej kraciastej koszuli by po chwili zauważyć, że gościu zrównał ze mną
      krok i idzie mi za plecami. Po kolejnych dwóch minutach usłyszałem, że
      podśpiewuje piosenkę. Kurwa. Śpiewał: only you, donucając jakieś parampampam.
      Only you i parampampam, only you, parampampampampam. Chuj nie znał więcej słów i
      powtarzał jeden niedokończony wers w całej melodii. Zrozumiałem, że to klątwa a
      nie gej któremu wpadłem w oko ale postanowiłem walczyć i przyspieszyłem. Tyle,
      że on też.
    • widokzmarsa walka z gównem 25.08.06, 12:12

      Koło wodogrzmotów mickiewicza zaczęło padać więc założyłem płaszcz
      przeciwdeszczowy który dostałem w prezencie od znajomych z paryża. Made in
      fucking france. Deszcz padał mi przez ten ortalionik prosto na podkoszulkę,
      gromadził w strumienie i spływał do spodni. Na wierzchu to gówno było suche.
      Upierdliwy kurdupel zakryty super kurtką z kapturem szedł za mną i nucił wciąż
      te same słowa.
      Właściwie powinienem był mu już wtedy po prostu walnąć w ryj ale zajęty byłem
      uskakiwaniem przed rozpędzonymi wozami sprowadzającymi utrudzonych lub leniwych
      turystów z góry albo wiozącymi innych na górę a trzeba było być ostrożnym i
      uważnym by przy okazji nie wpaść w końskie łajno rozsiane po drodze jak miny pod
      verdun. Robiło się późno i więcej ludzi wracało niż szło pod górę więc inne wozy
      jechały do góry puste, te były szybsze niż z pasażerami więc ścigały się z
      zapełnionymi a przerażone tłumy, młodzi i starzy, kobiety, faceci z wózkami lub
      z dziećmi na rękach, babcie, wycieczki, kolonie, harcerze, ja, no i ten nucący
      only you skurwysyn, co się mnie uczepił, rzucaliśmy się gwałtownie falami raz w
      lewo raz w prawo uciekając przed rozpędzonymi wozami, skacząc jednocześnie jak
      muchy nad końskimi plackami. Droga otoczona urwiskiem z jednej a drzewami z
      drugiem przepojona była fetorem gówna, koni i wozów do którego dołączał się
      duszący smród z poustawianych przy drodze przenośnych kibli. Konie miały
      przerażone, zmęczone i dzikie oczy a cwaniacy w góralskich przebraniach obojętne
      gęby, które jednakże pogardliwie mówiły nam: wiem, że mnie nienawidzisz ale ja i
      tak mam cię w dupie. Przyznam, że biorąc pod uwagę otaczający nas smród fekaliów
      właściwsze byłoby: gówno mnie to obchodzi.
      • niedzwiedzica_sousie Re: walka z gównem 25.08.06, 12:16
        piękne porównania! smile
        • widokzmarsa Re: walka z gównem 25.08.06, 12:43
          dziękuję, od razu widać że zansz się na dobrej literaturzesmile
    • pinup nieszczesliwa milosc? 25.08.06, 12:13

      • widokzmarsa Re: nieszczesliwa milosc? 25.08.06, 12:15
        moja była szczęśliwa)
        • pinup Re: nieszczesliwa milosc? 25.08.06, 12:22
          no kazda jest szczesliwa a jak sie konczy to jest nieszczesliwasmilezdecyduj ktory
          etap cie czymie za rozumsmile
          • widokzmarsa Re: nieszczesliwa milosc? 25.08.06, 12:30
            moja była szczęsliwa i się szczęśliwie skończyła. Za rozum czymie mnie nuda)
    • widokzmarsa mogę gotować, poddaję się 25.08.06, 12:14
      Ponieważ skurwiel wciąż nucił za moimi plecami usiadłem na ławce by mnie minął.
      Ten jednak przystanął i zaczął trzy metry obok mnie wiązać sznurówki. Zrobiło
      się zimno i wiatr, chłodny i przenikliwy wiatr postanowił przewiać moje spocone
      plecy. Wtedy zrozumiałem, że wróciła do kraju.
      Ostatnim pomysłem jaki mi przyszedł do głowy była ucieczka, ruszyłem więc jak
      oszalały mając nadzieję, że go zgubię. Udało mi się to dopiero prawie na samej
      górze. Dzięki temu zrobiłem trasę w godzinę dwadzieścia minut. Dziewięć
      kilometrów pod górę w godzinę dwadzieścia, chyba biegłem, nie pamiętam.
      Nad morskim okiem nie wrzuciłem pieniążka. Nie poszedłem naokoło jeziora. Nie
      poszedłem nad czarny staw. Popatrzyłem beznamiętnie na wielkie, piękne kamienie
      wyrosłe tysiące lat temu i zielonkawą wodę pod nimi. Udałem że piekący ból w
      łydkach i stopach to wymysł mojej wyobraźni, odlałem się za złoty pięćdziesiąt w
      schronisku, zjadłem najdroższą na świecie fasolkę po bretońsku i postanowiłem od
      tej pory jeździć w bieszczady.
      Hmmm.....No tak, przyznaję, i.... gotować kiedykolwiek będzie chciała. Czary
      jakieś, kurwa, jakieś czary. Lepiej nie ryzykować.
      • krambambulia Re: mogę gotować, poddaję się 25.08.06, 12:17
        Nareszcie!
        Jak fajnie widzieć zakochanego... smile ech smile
    • monalisa.pl Re: klątwa only 25.08.06, 12:15
      ty sie zakochales?????
    • widokzmarsa pojebało was baby 25.08.06, 12:33
      to ja piszę wam zdaję sprawozdanie z prawdziwych wydarzeń jakie mi się
      przytrafiły , staram się to przedstawić byście się nie zesrały z nudów a wy
      tylko o tej miłości i moim zakochaniu w only. Wypraszam sobie i zaczynam czuć
      się kurwa urażony.
      • mmagi ja niczego nie sugeruje:-)))............chyba:-) ? 25.08.06, 12:37

        • widokzmarsa Re: ja niczego nie sugeruje:-)))............chyb 25.08.06, 12:39
          tak, a myślałem że dobra z ciebie kobieta)
      • widokzmarsa pojebało was baby 2 25.08.06, 12:38
        i żadna nie zauważyła tekstu(powinien być w każdym przewodniku po
        tatrach)ostrzegajacego was przed wyjazdem do jebanego zakopanego, który jest
        połączeniem mąciaka z kockiem, pełnym tandety a w szczególności do wyjazdu nad
        morskieo oko. ???????
        • mmagi ja zwykle wjezdzam pociagiem:))) 25.08.06, 12:44

        • pinup Re: pojebało was baby 2 25.08.06, 12:46
          ale ja sie tam WCALE nie wybieram dlatego moglam sie skupic podswiadomym
          komunikaciesmile jednakowoz dziekuje za rade tym bardziej ze wakzcje dopiero
          przede mnasmile
        • niedzwiedzica_sousie Re: pojebało was baby 2 25.08.06, 12:59
          na morskie oko to ja najczęściej schodzę z pięciu stawów!
      • raduch Re: pojebało was baby 25.08.06, 12:38
        Czego się spodziewałeś? Wygląda jak telenowela. smile
        • widokzmarsa Re: pojebało was baby 25.08.06, 12:41
          cholera, znowu coś przeoczyłem, to przecież wątek z kanału TRAVELsmile
      • monalisa.pl ciebie pojebało:-) 25.08.06, 12:49
        po co piszesz tutaj te wypociny z ktorych jasno wynika ze masz obsejse na jej
        punkcie co jest rownoznaczne z tym ze sie zabijales!!!!???
    • mmagi a po moim monitorze spływaja prazone płatki 25.08.06, 12:36
      w mleku....................jak doszłam do walniecia faceta w ryj parskłam jak
      stara szkapasmile)))))
      daaaaawno tak sie nie usmiałamsmile)))
      moze idz do jakiegoś szamana,niech odprawi jakies uroki nad Toba bo sie chłopie
      wykonczyszsmile)))
    • bzz_bzz Re: klątwa only 25.08.06, 12:44
      Pięknie piszesz widoczku smile. A pseudonim artystyczny jaki masz? Bo nie wiem pod
      jaką literką w Empiku szukać? Ale serio piszę - bardzo to ładne jest smile))
      • widokzmarsa Re: klątwa only 25.08.06, 12:46
        nie piszę w polsce, piszę scenariusze w hollywoodsmile
        • bzz_bzz Re: klątwa only 25.08.06, 12:48
          łeee.. to powieści lepsiejsze piszesz... Nie lubiem łamerykańskich filmuff...
          • widokzmarsa Re: klątwa only 25.08.06, 12:55
            no właśne, oni nie kupują tego co piszę i dlatego tam taki chłamsmile
    • krambambulia Mam deja vu 25.08.06, 12:47
      lub deża wi, jak kto woli - mam wrażenie ze już gdzieś coś takiego czytałam... smile
      • bzz_bzz Re: Mam deja vu 25.08.06, 12:48
        plagiat??!!!! surprised
        • krambambulia Re: Mam deja vu 25.08.06, 12:56
          Forum kobieta, 2 lata temu... hmmmm...
          • mmagi to podaj linka 25.08.06, 12:58

            • krambambulia Re: to podaj linka 25.08.06, 13:01
              sprzed 2 lat??? Ja dokładnie nie pamiętam.... sad ale coś mi się majaczy, hmmmm...
          • widokzmarsa Re: Mam deja vu 25.08.06, 13:03
            wiem że wy pissowcy to rzucacie oskarżenia bez pokrycia dla swoich pokrętnych
            celów ale jak już piszesz że to plagiat a nie coś co napisałem wczoraj wieczorem
            na wsi przy kominku to podaj link.
            • widokzmarsa Re: Mam deja vu 25.08.06, 13:19
              k
            • krambambulia Re: Mam deja vu 25.08.06, 13:19
              Cholera, napisałam, że mam wrażenie, a nie qrwa na pewno!!! czytaj ze
              zrozumieniem. tongue_out
              • widokzmarsa Re: Mam deja vu 25.08.06, 13:42
                równie dobrze mogłaś napisać: wydaje mi się że twoja matka to kurwa. Pierdolone
                katolewicowe jebanie słowami
                • krambambulia Re: Mam deja vu 25.08.06, 13:43
                  Przykro mi.
      • widokzmarsa Re: Mam deja vu 25.08.06, 12:55
        to możliwe, przecież tam tysiące ludzi lata między gównami i cwaniakami na wozach)
        • bzz_bzz Re: Mam deja vu 25.08.06, 13:02
          hehehe smile
    • oleena Re: klątwa only 25.08.06, 13:14
      i oto dlaczego nie jeżdżę od lat w góry!!!
      • niedzwiedzica_sousie Re: klątwa only 25.08.06, 13:16
        pojedź sobie dziewczę w bieszczady, na okrągliku przez 5 godzin nikogo nie spotkasz!
        • oleena Re: klątwa only 25.08.06, 13:21
          to, owszem, jest jakieś wyjście
          chociaż przyznać muszę, że za górami nie tęsknię smile
          • widokzmarsa Re: klątwa only 25.08.06, 13:46
            ja teraz już też. Najlepsze wzgórza to babskie cycki i tyłek)
            • mmagi Re: klątwa only 25.08.06, 15:14
              brawo widoczeksmile)))
      • mmagi dlaczego,bo nie rozumiem:O????? 25.08.06, 14:45

        • oleena Re: dlaczego,bo nie rozumiem:O????? 25.08.06, 19:22
          nie jestem pewna czy to pytanie do mnie- wzrok mi trochę nie domaga na
          rozbudowanych drzewach

          nie jeżdżę w okolice Zakopanego, bo jest tam dziki tłum i tubylcy nastawieni na
          trzepanie kasy
          skąd się to wzięło, że jest oblig łażenia po górach?
          • mmagi Re: dlaczego,bo nie rozumiem:O????? 26.08.06, 22:40
            nie ma takiego obliguuncertain

            po prostu sa ludzie którzy je kochaja i tyle,ale oni nie łaża po Krupówkachsmile
    • six_a Re: mój drogi, 25.08.06, 17:50
      to już lekka obsesja czy nadal stylizacja?
      • widokzmarsa Re: mój drogi, 25.08.06, 18:10
        to się naprawdę zdarzyło. Rejestracja, reklama, facet co nucił i gówno. Nic nie
        zmyślałem)
        Gdybym napisał o innych rzeczach które mi się przytrafiły tym bardziej nikt by
        nie uwierzył)
        • six_a Re: cheri 25.08.06, 18:41
          to jest zwykłe zafiksowanie na obiekcie smile)) zacznij myśleć o czym innym.
          • widokzmarsa Re: cheri 25.08.06, 18:49
            niech wam będzie, zakochałem się w only, jeśli to sprawi wam przyjemność i
            pozwoli żyć w przeświadczeniu że rozumiecie świat i ludzi. Ale jestem małym
            chłopcem który by wyjawić swoje uczucia rzuca dziewczynę kamieniem w głowę by
            zwrócić na siebie uwagę. Czy tak lepiej?
            Ja uważam że ona jest dobrym tematem, ale skoro do zrzygania zauważacie tylko
            obsesję to będę odtąd pisał tylko o gównie na pieluchach dziecka mojej kochanki.
            • pszczolaasia Re: cheri 25.08.06, 18:59
              dziędobrysmile)) a wiesz..mi tyż sie nie podobalo w Zakopcuwink) ale byłam tam
              tylko przejazdem, na 2 dni i Krupówki mnie trochu rozczarowały.. za duzo ludzi.
              tyle ile u nas na Bulwarze;-/ ale wróce tam, zeby po górach połazić. mam
              namierzonę metę wypadową i na szczęscie daleko od centrumwink)
              • widokzmarsa Re: cheri 25.08.06, 19:11
                a ja, jeśli się wybiorę w góry to albo na ukrainę albo do rumunii, tam jest
                pusto, ludzie mili, piękne miejsca, nieodkryte. Moi znajomi tylko tam jeżdżą
                albo w bieszczady. Ze wszystkiego można zrobic komercyjny syf, nawet z takiego
                kazimierza dolnego. Kiedyś tam jeździli artyści i studenci, były tylko dwie
                knajpy na rynku, esterka i baryłka, a teraz chuje nowymi merolami zastawiają
                rynek. I jest to już tylko miejsce gdzie wozi się laski, by się napić na rynku,
                przejść nad wisłąi by je puknąć na kwaterze. W tłumie, syfie i hałasie.
                • pszczolaasia Re: cheri 25.08.06, 19:14
                  Pieniny Widoku. też są fajne.. Pieniny i Krościenko nad Dunajcem. ja się będe
                  zachwycac tym miejscem do końca zycia..cisza, spokój, ludzi malo. do Bieszczad
                  nie mamy szczęscia, zawsze jak tam jedziemy to jest powódź;-DDD Ukraina mi sie
                  marzy, bo jestem w 1/4 Ukrainką i chcialabym kiedys tam pojechać i zwiedzić
                  rodowe ziemiewink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka