znalazły się też w starym kompie moje wiersze, przeczytałem - złe, słabe,
kilka fajnych(może dlatego że czuję się z nimi jakoś związany

), już myślałem
że i te zaginęły. Pierwsze znikły jak wyjechałem z polski, drugie wziął obecny
jebany poltyk znany do polski i miały być drukowane w podziemiu ale podziemie
się skończyło))) a wiersze wcięło i teraz myślałem ze po zepsuciu się starego
grata wszystko ostatnie też poszło się jebać. A tu taka niespodzianka. Jakże
miło się czyta takie stare rzeczy. A te o miłości?? I widzę twarze tych
dziewczyn którym(albo dzięki którym) je pisałem.
Może to trzeba piórem na kartce a nie wpisywać do kompa)?