Dodaj do ulubionych

bylyscie kiedys utrzymanka?

29.09.06, 10:43
ja sie tak czuje. kurde, nigdy nie myslalm,ze mnie to spotka!i zebym chociaz
te forse miala tylko na swoje potrzeby!
Obserwuj wątek
    • ania.downar Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:45
      Ja dla odmiany mysle sobie czasami, ze chyba bym wolala... niz tak zapieprzac
      codziennie...
      • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:47
        ania.downar napisała:

        > Ja dla odmiany mysle sobie czasami, ze chyba bym wolala... niz tak zapieprzac
        > codziennie...

        wszytko przed tobasmile ja tak mialam przez ostatnie 15 lat.
        • ania.downar Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:49
          Z dochodami mojego to niewykonalne. Pozostaje zapieprzac.
          • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:51
            ania.downar napisała:

            > Z dochodami mojego to niewykonalne. Pozostaje zapieprzac.

            moj tez zawsze niewiele zarabial. wlasciwie to tyle samo, co ja. dopiero od 5
            lat jest troche lepiej, ale z kolei ja mialam przez ostatnie trzy lata kiepskie
            zarobki (firma padala) niedlugo skonczy sie zasilek i dopiero bedzie problem.
    • aasiula1 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:45
      Ja dajmy na to jestem utrzymanką wink) własnego męża. W zamian za kasę wychowuję
      jego dzieci smile)) hehehehhe
      • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:47
        aasiula1 napisała:

        > Ja dajmy na to jestem utrzymanką wink) własnego męża. W zamian za kasę wychowuję
        > jego dzieci smile)) hehehehhe

        a czy na pewno jego? he he
        • aasiula1 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:50
          prędzej ja bym się mogła wyprzeć (i wygląd i grupy krwi po moim małżu)
          • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:52
            aasiula1 napisała:

            > prędzej ja bym się mogła wyprzeć (i wygląd i grupy krwi po moim małżu)

            a jak siostrzenica mojego meza potrezbowala krwi (a podobna do mamusi bardzo)to
            sie okazalo,ze matka i ojciec maja inna niz corkasmile))
            • annajustyna Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:54
              Wbrew pozorm jest to mozliwe...Pasiasta, a co z ta siostrzenica Twojego meza, ta
              blada, ktora sie przerabiala na Mulatke??? Jak tam jej zdrowie?
              • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:56
                annajustyna napisała:

                > Wbrew pozorm jest to mozliwe...Pasiasta, a co z ta siostrzenica Twojego meza, t
                > a
                > blada, ktora sie przerabiala na Mulatke??? Jak tam jej zdrowie?

                zyje i ma sie b.dobrzesmile
                • annajustyna Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:57
                  To fajnie, chociaz jedna pozytywna wiadomosc na dzisiaj...
      • monalisa.pl dobre:-):-):-) 29.09.06, 10:57
        ale prawdziwesmile
        • aasiula1 Re: dobre:-):-):-) 29.09.06, 11:03
          Ja jestem z tych kobiet co uważają, że praca w domu to tak jak zarządzanie małą
          firmą. W dodatku ja jestem sama z dwójką dzieci. Nie wyobrażam sobie ich
          zostawić (oddać Zuzi do żłobka). Jak będzie iść do przedszkola to ja będę
          myśleć o pracy
          • monalisa.pl Re: dobre:-):-):-) 29.09.06, 11:05
            zgadzam sie - wychodze z tego samego zalozenia co Ty!
            juz nawet obgadalismy z moim przyszłym mezem co i jaksmile
          • kobieta_na_pasach Re: dobre:-):-):-) 29.09.06, 11:24
            aasiula1 napisała:

            > Ja jestem z tych kobiet co uważają, że praca w domu to tak jak zarządzanie małą
            >
            > firmą. W dodatku ja jestem sama z dwójką dzieci. Nie wyobrażam sobie ich
            > zostawić (oddać Zuzi do żłobka). Jak będzie iść do przedszkola to ja będę
            > myśleć o pracy

            fajnie sie zarzadza firma, ktora ma duze przychody.
            • aasiula1 Re: dobre:-):-):-) 29.09.06, 11:30
              moja nie ma dużych i tu nie chodzi o kasę tylko o organizacje wszystkich spraw.
              Przedszkole, wizyty lekarskie, szczepienia, zakupy, gotowanie, wyjazdy, zabawa
              z dziećmi itp itd. Nie wyobrażam sobie żeby mój mąż pamiętał jakie leki podać
              codziennie Julce a jakie Zuzi, kiedy udać się na szczepienie, na jaki rozmiar
              kupić ubranka, czy kiedy Julce podciąć włosy. Niby drobiazgi,ale jak się
              wszystko zbierze razem to trzeba trochę zdolności organizacyjnych
    • annajustyna Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:46
      Ja sie tak nie czuje. Ale to dzieki niemieckiemu systemowi podatkowemu: wydaje
      na nas oboje tylko to, co T. zaoszczedza na podatkach z powodu mojej
      niepracy...Za mieszkanie T. placi z wlasnej doli, a i tak placil za nie przed
      naszym slubem. Na wlasne wybryki mam zasilek (do konca roku), ale staram sie go
      odkladac (100 EUR idzie na moja ekonomie zaoczna+ fachowe czasopisma).
    • onlyju Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:51
      Można powiedzieć, że utrzymywałam kiedyś swoją miłość płci męskiej.
      Ja czułam się wspaniale (uwielbiam wydawać na kogoś pieniądze, wydawanie na
      siebie już mnie nie bawi), ale on miał z tym duży problem (no nic dziwnego, w
      końcu był inteligentny i coś mu mówiło, że cierpi jego męska duma... więcej
      konfliktów przez to, niż radości...)
      • ania.downar Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:03
        Poutrzymuj mnie troche... nie bede miala problemu z tym, ze wydajesz na mnie
        pieniadze, obiecuje.... smile))
        • onlyju Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:07
          jeśli jesteś facetem, nie ma mowy! wink))))
          tylko jeden taki był...
          • ania.downar Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:09
            Przykro mi, nic sie nie da zrobic.
            Ale przemysl to jeszcze...

            smile))
            • onlyju Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:11
              dobra jest wink
              • ania.downar Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:13
                Kurcze, nie wiedzialam, ze tak szybko sie zgodzisz?! ;-P
                • onlyju Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:16
                  no na przemyślenie się zgadzam wink
                  mam teraz wydatki, ze sponsoringiem trzeba poczekać wink
    • monalisa.pl Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:55
      tak, stety albo niestety nie wiem jak kto to rozpatruje
      jak bylam bezrobotna pol roku dostalwalam jakąs tam zawsze kase do mojego
      faceta bo zasilek szybko sie rozchodzilsmile (jak juz wiesz kasa sie mnie nie
      trzyma)
      nie mialam wyjscia wtedy
      rodzice tez pomagali
      ale to pewnie inna sparwa jak sie ma rodzine na karku a inna jak sie jest
      panienką smile
    • khaki3 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:55
      Czy rodzice sie licza?big_grin Jesli sie nie licza to nie bylam.
    • grogreg Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 10:57
      Ze niby na utrzymaniu meza jestes?
      • annajustyna Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:00
        No, taka usankconowana prawnie (a pewnie i koscielnie tez) prostytucjawink)))).
        • grogreg Srucja!!! 29.09.06, 11:09
          Kiedy wy w koncu zrozumiecie, ze bycie razem to bycie razem a nie umowa cywilno
          prawna?
          Malzenstwo to jednosc, to dom. Niewazne kto przynosi pieniadze. Wazne ze
          przynosi je do domu, DOMU!!!!. Domu ktory jest, w ktorym jest ona/on , domu dla
          ktorego warto pracowac.Nikt tu nie jest na czyimkolwiek utrzymaniu!

          Wbijcie to sobie w swoje materialistyczne lby!
          • annajustyna Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:10
            Alez my to rozumiemy...Przeciez ten watek ma charakter na pol zartobliwy...
            • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:10
              W mnie pod....wiaja takie zarty.
              • onlyju Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:12
                Dziękuję za zdjęcia. Wielki błękit... wspaniałe!
              • annajustyna Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:13
                To ich nie czytaj albo wyraz dezaprobate na forum Matiego Wierzbickiego...
                • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:18
                  Prawa do wk...nia sie mi odmawiasz? I Wierzbickim straszysz?
                  A paszla!
                  • annajustyna Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:19
                    Alez ja wrecz popieram Twoje swiete prawo do wq@@@@@@@@@@@@@nia...
                    • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:20
                      No. I tak trzymaj.
          • grubaska20 Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:13
            a ja się w tym miejscu z tobą zgodzę, a to rzadka sprawa!! hehewink
          • monalisa.pl BRAVO greg! 29.09.06, 11:25

            • kobieta_na_pasach Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:26
              monalisa.pl napisała:

              >
              ale za co te brawa?
              • monalisa.pl Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:33
                bravo bo zgadzam sie z tym co napisal
                • kobieta_na_pasach Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:34
                  monalisa.pl napisała:

                  > bravo bo zgadzam sie z tym co napisal

                  ale co on wlasciwie napisal?
                  • ania.downar Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:39
                    O milosci napisal. Gdy facet pisze o milosci, kobiety sie zawsze rozczulaja...
                    • monalisa.pl Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:40
                      wcale mnie nie rozczulił
                      poprostu madrze napisal i juz
                    • kobieta_na_pasach Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:41
                      ania.downar napisała:

                      > O milosci napisal. Gdy facet pisze o milosci, kobiety sie zawsze rozczulaja...

                      a szczegolnie kiedy to pisze facet bedacy sam na utrzymaniu kobiety.wiadomo,
                      bierze ja na milosc. jak moj zarabial ze mna rowno to byl taki do rany przyloz.
                      od czasu jak lepiej zarabia i poczul sie panem domu ma czasami odpaly. gregowi
                      tez sie kiedys odmieni.
                      • ania.downar Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:45
                        Tego akurat nie wiedzialam.
                        Ale ta zaleznosc, o ktorej piszesz to tez obserwuje. Kto ma forse, ten rzadzi.
                        • monalisa.pl Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:49
                          Kto ma forse, ten rzadzi ---> moze u Ciebie...
                          • kobieta_na_pasach Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:52
                            monalisa.pl napisała:

                            > Kto ma forse, ten rzadzi ---> moze u Ciebie...

                            teoretycznie oczywiscie niby wszsytko jest w porzadku, ale od czasu do czasu
                            kazdy da to odczuc.
                          • ania.downar Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:57
                            Nie musisz sie ze mna zgadzac.
                            Ale otworz oczy.
                        • kobieta_na_pasach Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:51
                          ania.downar napisała:

                          > Tego akurat nie wiedzialam.
                          > Ale ta zaleznosc, o ktorej piszesz to tez obserwuje. Kto ma forse, ten rzadzi.

                          no wlasnie. i tymczasowo rzadzi u Grega zona, ale on udaje ,ze sa zwiazkiem
                          partnerskim, bo ambicja meska nie pozwala napisac,ze czuje sie inaczejwink))) a
                          meskiej natury nie da sie oszukac.
                          • grogreg Widzisz, kobieto na pasach w bledzie jestes. 29.09.06, 12:03
                            Po pierwsze oboje pracujemy, po drugie zarabiam wiecej, po trzecie nie ma to
                            jakiegokolwiek znaczenia.

                            Czy twoj maz daje Ci cos do zrozumienia ze jestes jego - mille pardons -
                            "utzymanka", czy to twoje wlasne urojenie?
                            • kobieta_na_pasach Grogregu, w takim razie oszukales nas piszac 29.09.06, 12:04
                              kiedys,ze twoja zona wiecej zarabiasmile
                              grogreg napisał:

                              > Po pierwsze oboje pracujemy, po drugie zarabiam wiecej, po trzecie nie ma to
                              > jakiegokolwiek znaczenia.
                              >
                              > Czy twoj maz daje Ci cos do zrozumienia ze jestes jego - mille pardons -
                              > "utzymanka", czy to twoje wlasne urojenie?

                              moje wlasne. a bo co?
                              • grogreg Re: Grogregu, w takim razie oszukales nas piszac 29.09.06, 12:08
                                Bo tak bylo. Teraz jest inaczej.
                                Pewnie niedlugo sie znowu odwroci. Ja, wykonuje prace najemna (stala pensja),
                                zona jest zawodu wolengo (jak zlecenie podleci).

                                • kobieta_na_pasach Re: Grogregu, w takim razie oszukales nas piszac 29.09.06, 12:09
                                  grogreg napisał:

                                  > Bo tak bylo. Teraz jest inaczej.
                                  > Pewnie niedlugo sie znowu odwroci. Ja, wykonuje prace najemna (stala pensja),
                                  > zona jest zawodu wolengo (jak zlecenie podleci).
                                  >
                                  no to jestescie przyzwyczajeni do hustawki finansowej. u nas bylo zawsze po
                                  rowno,jak juz pisalam.
                                  • grogreg Re: Grogregu, w takim razie oszukales nas piszac 29.09.06, 12:11
                                    > no to jestescie przyzwyczajeni do hustawki finansowej. u nas bylo zawsze po
                                    > rowno,jak juz pisalam.
                                    >

                                    Ale nie chodzi o hustawki, tylko pryncypia.

                                    Napisz jakie tak naprawde ma to znaczenie ze aktualnie nie pracujesz?
                                    Wiem kasy mniej, ale co to ma wspolnego z waszym malzenstwem?
                                    • kobieta_na_pasach Re: Grogregu, w takim razie oszukales nas piszac 29.09.06, 12:16
                                      grogreg napisał:

                                      > > no to jestescie przyzwyczajeni do hustawki finansowej. u nas bylo zawsze
                                      > po
                                      > > rowno,jak juz pisalam.
                                      > >
                                      >
                                      > Ale nie chodzi o hustawki, tylko pryncypia.
                                      >
                                      > Napisz jakie tak naprawde ma to znaczenie ze aktualnie nie pracujesz?
                                      > Wiem kasy mniej, ale co to ma wspolnego z waszym malzenstwem?

                                      to,ze zle sie z tym czuje. meza nie ma cale dnie i weekendy. tylko piore,
                                      prasuje , gotuej a chcialabym zarabiac, dla lepszego samopoczucia.
                                      • grogreg Re: Grogregu, w takim razie oszukales nas piszac 29.09.06, 12:27
                                        Eeeeeee.... to Ty zwykla handre masz.
                                        Uczac sie w domu rozwniez generujesz przychody, tylko przyszle. To sie nazywa
                                        inwestowanie. Potrzebujesz szerszego spojrzenia
                                        Poucz sie jakiegos jezyka obcego, albo co.
                                        • kobieta_na_pasach Re: Grogregu, w takim razie oszukales nas piszac 29.09.06, 12:28
                                          grogreg napisał:

                                          > Eeeeeee.... to Ty zwykla handre masz.
                                          > Uczac sie w domu rozwniez generujesz przychody, tylko przyszle. To sie nazywa
                                          > inwestowanie. Potrzebujesz szerszego spojrzenia
                                          > Poucz sie jakiegos jezyka obcego, albo co.

                                          nie chce mi sie samej, a kurs kosztuje.
                                          • grogreg Re: Grogregu, w takim razie oszukales nas piszac 29.09.06, 12:30
                                            Repetytorium do gramatyki angielskiego kosztuje grosze. Kup takie z plytka
                                            multimedialna. Slowniki masz za darmo w internecie.

                                            W czym problem.
                  • monalisa.pl Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:40
                    przeczytaj sobie
                    • kobieta_na_pasach Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:42
                      monalisa.pl napisała:

                      > przeczytaj sobie

                      pisze ze swojej perspektywy.
                      • monalisa.pl KNP: 29.09.06, 11:48
                        moze tak: jak jest u Was??? (pytam bo to Ty napisalas posta dot "utrzymanki"):
                        czy u was kasa jest wspolna czy kazdy swoją pensje przeznacza na co innego i np
                        dzielicie sie wydatkami w markecie knajpie wakacje itp?
                        moze wersja nr 2 - to wtedy nie dziwi mnie wcale Twoj post ze czujesz sie
                        utrzymanką,bo no teraz maz musi kupowac ci podpaski itp i np zle ci z tym, ale
                        jesli wersja 1 czyli "co moje to twoje" to slowo "utrzymanka/utrzymanek" sa nie
                        na miejscu - w koncu kasa wspolna i czy to ty ja do domu przyniesiesz czy maz
                        (a ty np na bezrobociu) to wg mnie zaden problem! DOM TO DOM jak napisal greg i
                        chyba na tym to polega bez wzgledu na to kto do domu kase przynosi!
                        jesli powtorzy sie taka sytuacja ze bede na bezrobociu(nie zycze tego sobie i
                        nikomu innemu) to bedzie mnie maz utzrymywal (nie pojde przeciez na ulice
                        zarabiaz zeby tylko miec na "waciki") a jelsi on bedzie bezrobonty to ja rola
                        odwrocona i JUZ - wiesz juz o co mi chodzi????? zadowolilam Cie swoją odp?
                        • kobieta_na_pasach Re: KNP: 29.09.06, 11:53
                          u nas to jest tak,ze cala kasa wplywa na nasze konto i tylko ja mam karte do
                          bankomatusmile
                          • monalisa.pl czyli rzadzisz:-):-)? 29.09.06, 12:00

                            • kobieta_na_pasach Re: czyli rzadzisz:-):-)? 29.09.06, 12:01
                              nie, oboje rzadzimysmile bez jego kasy nie porzadzilabym, chociaz nie moge
                              powiedziec,abym miala komfort finansowy.
                    • annajustyna Re: BRAVO greg! 29.09.06, 11:42
                      I gdzie tu madrosc? Ze facet nie zrozumial kontekstu???
          • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:26
            grogreg napisał:

            > Niewazne kto przynosi pieniadze. Wazne ze > przynosi je do domu, DOMU!!!!.
            > Wbijcie to sobie w swoje materialistyczne lby!

            i niewazne jakie? rozumiem twoj bol, bo jestes utrzymankiem, jako jedyny
            rodzynek na tym forumsmile
            • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:36
              Jak zwykle twe rozumienie ma wiele do zyczenia.
              • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:43
                grogreg napisał:

                > Jak zwykle twe rozumienie ma wiele do zyczenia.

                ale to tylko ty masz z tym problemsmile
                • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:53
                  Z czym dziecino?
                  • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:55
                    grogreg napisał:

                    > Z czym dziecino?

                    ze zrozumieniem mentalnosci kobiecejsmile
                    • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:57
                      Co innego mentalnosc kobieca, co innego zgorzknienie dziecino.
                      • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:59
                        grogreg napisał:

                        > Co innego mentalnosc kobieca, co innego zgorzknienie dziecino.

                        nie jestem dziecina, ok?
                        • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:08
                          Jestes. Ok?
                          • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:10
                            grogreg napisał:

                            > Jestes. Ok?

                            spieprzaj dziadu, ok?smile)))
                            • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:12
                              Dzieciątko ty moje, ok?
                              • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:19
                                grogreg napisał:

                                > Dzieciątko ty moje, ok?

                                nie, bo ja tu jestem najstarsza zaraz po Mmagi (hi hi) i nikomu nie pozwole mi
                                odebrac tego prawa!!!
                                • ania.downar Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:27
                                  kobieta_na_pasach napisał:

                                  > nie, bo ja tu jestem najstarsza zaraz po Mmagi (hi hi) i nikomu nie pozwole mi
                                  > odebrac tego prawa!!!

                                  Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa,
                                  mmagi jest "stara"?! smile))))) aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, teraz to padlam na
                                  kolana smile))))
                                  • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:28
                                    ania.downar napisała:

                                    > kobieta_na_pasach napisał:
                                    >
                                    > > nie, bo ja tu jestem najstarsza zaraz po Mmagi (hi hi) i nikomu nie pozwo
                                    > le mi
                                    > > odebrac tego prawa!!!
                                    >
                                    > Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa,
                                    > mmagi jest "stara"?! smile))))) aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, teraz to padlam na
                                    > kolana smile))))

                                    no, ma ze 48smile))
                                • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:29
                                  Nie metryka, jeno pogoda ducha mlodym czynia.
                                  • ania.downar Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:32
                                    Stad tez ukleklam.. smile
          • aasiula1 Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:34
            Oczywiście, że masz rację. Gdyby było inaczej to ja bym tak spokojnie nie
            opowiadała o tym, że to mąż zarabia a ja siedzę z dziećmi. Zresztą nigdy nie
            myślałam, ze to są jego pieniądze, one są nasze
            • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:37
              aasiula1 napisała:

              > Oczywiście, że masz rację. Gdyby było inaczej to ja bym tak spokojnie nie
              > opowiadała o tym, że to mąż zarabia a ja siedzę z dziećmi. Zresztą nigdy nie
              > myślałam, ze to są jego pieniądze, one są nasze

              ale tu nie chodzi o myslenie czy jego czy nasze! chodzi o to,ze ja siedze w domu
              i tylko czekam. i nic nie moge wiecej zrobic!!!
              • annajustyna Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:41
                Mozesz nadal wysylac podania o prace...A na kurs Symfonii w koncu poszlas?
                • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:42
                  annajustyna napisała:

                  > Mozesz nadal wysylac podania o prace...A na kurs Symfonii w koncu poszlas?

                  nie.
              • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:41
                Ale jestes tak?
                W domu, tak?
                Zona, tak?

                Czy te wszystkie regulki o wzajemnym szacunki, wiernosci, wspieraniu sie, na
                dobre i zle.... to dla Ciebie nic nie znaczace bzdety?
                • annajustyna Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:57
                  Grogreg, co ma piernik do wiatraka?
                  • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:59
                    annajustyna napisała:

                    > Grogreg, co ma piernik do wiatraka?

                    on sie juz tak zdenerwowal,ze zapomnial co ma wlasciwie na myslismile))
          • widokzmarsa Re: Srucja!!! 29.09.06, 11:59
            nie zgadzami się do końca. jeśli laska więcej zarabia i do tego potrafi to
            ciągle podkreślać to facet musi być jakąś ciotą by to wytrzymać.
            • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:02
              widokzmarsa napisał:

              > nie zgadzami się do końca. jeśli laska więcej zarabia i do tego potrafi to
              > ciągle podkreślać to facet musi być jakąś ciotą by to wytrzymać.

              tez tak mysle.biedny Grogreg....
              • widokzmarsa Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:15
                ale to zależy od kobiety wtedy. Jeżeli nie pierdoli nad uchem(tak jedna moja
                znajoma) mężowi że to jej pieniądze to wszystko jest ok. Tu podam kilka fajnych
                zasyszanych:
                on: kupiliśmy nowy samochód
                ona: kupiliśmy, tak, my kupiliśmy, ciekawe za czyje pieniądze

                on: kupiłem komputer dziecku
                ona: ty kupiłeś??? A skąd miałeś pieniądze?
                I tak przy znajomych mu punktuje))
                • kobieta_na_pasach Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:17
                  widokzmarsa napisał:

                  > ale to zależy od kobiety wtedy. Jeżeli nie pierdoli nad uchem(tak jedna moja
                  > znajoma) mężowi że to jej pieniądze to wszystko jest ok. Tu podam kilka fajnych
                  > zasyszanych:
                  > on: kupiliśmy nowy samochód
                  > ona: kupiliśmy, tak, my kupiliśmy, ciekawe za czyje pieniądze
                  >
                  moj twierdzi,ze samochod jest jego. bardzo interesujace, bo jak sie pobieralismy
                  mial malego fiata.
                  • widokzmarsa Re: Srucja!!! 29.09.06, 12:36
                    wiem, bo to jest często typowe dla facetów, bo oni najczęściej zarabiają więcej.
                    Dlatego jak są dwa samochody w domu, to on jeździ drogim a ona tanim, bo po co
                    jej drogi samochód?)
                    • alpepe Re: Srucja!!! 29.09.06, 13:53
                      mój to tłumaczy tak, że ja jestem świeżym kierowcą, więc jak obiję czy popsuję,
                      to nie będzie tak żal, ale to on ostatnio rodzinnego leona skasował i to gdzie?
                      w korku wjechała facetowi w dupę.
                  • grogreg Re: Srucja!!! 29.09.06, 14:00
                    A to macie rozdzielnosc majatkowa?
        • grubaska20 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:11
          nie nie kochana, prostytucja, to robienie pewnych rzeczy w celu osiągnięcia
          ściśle określonych korzyści, a nie zakładam, zeby którakolwiek z żon, matek,
          trwała przy męzu właśnie ze względu na jakiestam korzyści
          w takiej sytuacji nieporównywalnie łatwiej byoby odejść i zarzadać na siebie
          alimentów hehehtongue_out
          • annajustyna Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:15
            Widac zbytniom rozumiem slowo prastare "utrzymanka" jednowymiarowo, ot co...
            • grogreg Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:19
              Ani prastare, ani rozmyte znaczeniowo, a dosadne i precyzyjne.
              • annajustyna Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:22
                Czyli jednak prostytucja? Tylko wygodniejsza, bo w domowych pieleszach???
                • grogreg Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:37
                  Nie.
                  Czyli niewlasciwie uzyte slowo.
    • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:04
      Ja jestem. Zamierzam zerwac z tym niecnym procederem dopiero za trzy lata.
      • aasiula1 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:05
        Brawo renia! Albo sobie za trzy lata znowu coś urodzisz i już kolejne trzy lata
        w domku wink)))
        • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:14
          nie, prosze, tylko nie za trzy lata. Jak ma byc jeszcze jedno (jeśli Góra tak
          ustaliła, bo ja juz wykonałam SWÓJ plan)to błagam, teraz już, natychmiast. Chcę
          też trochę jeszcze pożyc przed 50 - tką)
          • aasiula1 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:31
            ehehehehe, no właśnie podobna urodzenie dziecka odmładza. ja jeśli mi przyjdzie
            do głowy miec trzecie to najwcześniej za pięć lat, ale wątpię
            • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:34
              aasiula1 napisała:

              > ehehehehe, no właśnie podobna urodzenie dziecka odmładza. ja jeśli mi przyjdzie
              >
              > do głowy miec trzecie to najwcześniej za pięć lat, ale wątpię

              a ja mam jedno i wygladam i tak na mniejsmile
              • aasiula1 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:35
                to pomyśl co by było jakbyś jeszcze urodziła, normalnie osiemnacha wink
                • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:37
                  aasiula1 napisała:

                  > to pomyśl co by było jakbyś jeszcze urodziła, normalnie osiemnacha wink

                  18tka z wnukiem? tylko patrzec, jak za kilka lat babcia zostane.
                  • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:47
                    a co, Wojtek ma parcie na ojcostwo? To wyjątek jakiś. Normalnie to
                    trzydziestoparoletni faceci obecnie nadal zastanawiają sie, czy to aby na pewno
                    już czas na stabilizację.
                    • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:54
                      reniatoja napisała:

                      > a co, Wojtek ma parcie na ojcostwo? To wyjątek jakiś. Normalnie to
                      > trzydziestoparoletni faceci obecnie nadal zastanawiają sie, czy to aby na pewno
                      >
                      > już czas na stabilizację.

                      nie, ma parcie na dziewczynysmile))
                      • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:01
                        juz rozprawiczony znaczy?
                        • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:02
                          reniatoja napisała:

                          > juz rozprawiczony znaczy?

                          nie. a po czym wnosisz?
                          • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:03
                            a skąd masz tę pewnosc?
                            Po Twoim poście o parciu i wcześniejszym o wnuku
                            • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:04
                              reniatoja napisała:

                              > a skąd masz tę pewnosc?
                              > Po Twoim poście o parciu i wcześniejszym o wnuku

                              jestes matka i nie wiesz skad? poczekaj jeszcze 3-4 latasmile
                              • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:06
                                ja mam pewnosc, bo nie odstepuje mojego syna na krok, poza jednorazowym wypadem
                                do kina, ale wtedy sąsiadka miała na niego oko. Jak będdzie miał 16 lat, to
                                będę mogła mieć tylko pobożne życzenia wink
                                • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:07
                                  reniatoja napisała:

                                  > ja mam pewnosc, bo nie odstepuje mojego syna na krok, poza jednorazowym wypadem
                                  >
                                  > do kina, ale wtedy sąsiadka miała na niego oko. Jak będdzie miał 16 lat, to
                                  > będę mogła mieć tylko pobożne życzenia wink

                                  za 3-4 lata to chyba niemozliwe zeby mial 16 lat?
                                  • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:10
                                    mówisz o moej córeczce? Hehe, ona pozaostanie w stanie dziewiczym do
                                    trzydziestki, tknąć jej nie dam zboczeńcy jedne poaszoł won jeden z drugim
                                    córeczke mi naruszac bedom wink)) (tfu tfu, nie żczę jej aż tak źle, ale już ja
                                    dopilnuję, zebym nie obabciała za szybko wink))
                                    • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:13
                                      reniatoja napisała:

                                      > mówisz o moej córeczce? Hehe, ona pozaostanie w stanie dziewiczym do
                                      > trzydziestki, tknąć jej nie dam zboczeńcy jedne poaszoł won jeden z drugim
                                      > córeczke mi naruszac bedom wink)) (tfu tfu, nie żczę jej aż tak źle, ale już ja
                                      > dopilnuję, zebym nie obabciała za szybko wink))

                                      he he. pogadamy za dwa lata. jest tu na podworku taka 14latka, ktora z chlopakow
                                      nie schodzi. a pewna 13latka tak sie zakochala w moim synu,ze wstyd czytac co
                                      wypisuje i jaki sobie forki robi i mu na kompa wysyla. dziewczyny sa teraz inne
                                      niz my kiedys. juz nawet myslalm zadzwonic do jej rodzicow. ale matka jej zaszla
                                      w ciazeg kiedy miala 18 lat to co sie dziwic.
                                      • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:17
                                        nie wiem co masz na mysli z ta matka, ale ja zaszlam w wieku 20 i na pewno bym
                                        czegos takiego o czym piszesz nie tolerowala. Nie sadze, by momento mojego
                                        zajscia w ciąze specjalnie tu zaważył, gdybym zaszła dwa lata wcześniej tez na
                                        pewno bym nie tolerowała, dlatego moze faktycznie powinnas zadzwonic do matki.
                                        • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:18
                                          reniatoja napisała:

                                          > nie wiem co masz na mysli z ta matka, ale ja zaszlam w wieku 20 i na pewno bym
                                          > czegos takiego o czym piszesz nie tolerowala. Nie sadze, by momento mojego
                                          > zajscia w ciąze specjalnie tu zaważył, gdybym zaszła dwa lata wcześniej tez na
                                          > pewno bym nie tolerowała, dlatego moze faktycznie powinnas zadzwonic do matki.

                                          jesli matka chadzala juz z chlopakami w tym samym wieku to nie mam po co dzwonic.
                                          • reniatoja Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:35
                                            No to fakt. Ja nie chadzałam, to do mnie byś mogła spokojnie zadzwonic. Bym
                                            gówniarze sprała dupsko tak, ze odechciałoby sie jej pokazywać je chłopakom na
                                            pare lat.
                                          • aasiula1 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 12:38
                                            A może matka właśnie nie chce, by ona powtarzała te same błędy. Może się czegoś
                                            nauczyła w życiu.
                                            • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 15:22
                                              aasiula1 napisała:

                                              > A może matka właśnie nie chce, by ona powtarzała te same błędy. Może się czegoś
                                              >
                                              > nauczyła w życiu.

                                              jakby nie chciala to by nie pozwalala jej na schadzki latem na dzielace (tym
                                              bardziej,ze ja ich nie lubie), no i na przesiadywanie godzinami w necie.
    • grubaska20 Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 11:09
      wiesz, urodziłam i odchowuje potomka, opiekuję się całą tą 100metrową budą,
      organizuję nam ogólnie życie.. więc niby mam swój tzw. "wkład własny" ale też
      mi nie grała taka rola!!! dlatego pracuję niejako dla latina,
      przejęłam "stacjonarne" zadania, które moge zrobic w domu z uszatulem. nie za
      żadną pensję of course, bo przecież wypracowuję nasz wspólny zysk, ale naprawde
      czuję się nieporównywlnie lepiej!!
    • pszczolaasia Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 13:58
      uuuu musisz być w kiepskiej kondycji... masz coś na oku?
      • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 15:23
        pszczolaasia napisała:

        > uuuu musisz być w kiepskiej kondycji... masz coś na oku?

        tiaa. okres za pare dnismile)
        • pszczolaasia Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 17:42
          big_grinD Somsiadko..jesteś zajebista;-DD
          musisz isć do jakiejś pracy..zaczynasz bzdury pisaćwink) szkoda, ze z tamtą nie
          wyszlo.. a w Gdyni szukala? a w Sopot szukała?
          • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 18:57
            pszczolaasia napisała:

            > big_grinD Somsiadko..jesteś zajebista;-DD
            > musisz isć do jakiejś pracy..zaczynasz bzdury pisaćwink) szkoda, ze z tamtą nie
            > wyszlo.. a w Gdyni szukala? a w Sopot szukała?

            wezme cie nastepnym razem na casting, bedziesz zaswiadczala,ze warto mnie
            zatrudnicsmile)wszedzie szukam, choc Gdynia i Sopot sa na koncu,ale latem zlozylam
            c.v. do szkoly w Gdyni.
            • pszczolaasia Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 20:42
              dostaniesz to na wizji, fonii i na piśmie jak chceszwink) śmiem odważnie
              zalozyć, że cały Anal da Ci stosowne zaświadczenia;-DD
              i co? cisza tak?
              od poczatku swiata Ci mowię rób agenta celnego...tam teraz u ciebie w Gdańsku
              mają otworzyc nowy i bedą potrzebowac multum ludzia....
              w Zieleniaku są kursy..moze sie dowiedz. mozesz tez na spedytora iść na ten
              nowy terminal. łatwiejsza robota i masz mniejsze uprawnienia- czyt. żyjesz
              spokojniejwink) noo ale tak samo pasjonująca, wkurzająca..ale jaka satysfakcja!!
              dałabyś sobie w cuglach rade- jesteś komunikatywna, inteligentna, bezczelna,
              wyszczekana, nie dasz sobie w kasze dmuchać, slowem - wymarzona robota dla
              Ciebiewink))
              • ania.downar Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 21:06
                pszczolaasia napisała:

                > dałabyś sobie w cuglach rade- jesteś komunikatywna, inteligentna, bezczelna,
                > wyszczekana, nie dasz sobie w kasze dmuchać

                Celniczka, wypisz-wymaluj smile))
                • pszczolaasia Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 21:09
                  gdzie celniczka!!!! agent celny to zupełnie coś inszego...wink) agent jest po
                  drugiej stronie "barykady" wink))
                  • ania.downar Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 21:10
                    Hm. No to nie wiedzialam... Serio. To taki doradca od tego, zeby normalny
                    czlowiek zalatwil formalnosci? Zreszta w googlach sprawdze smile
                    • pszczolaasia Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 21:15
                      bardziej posrednik, ekspert od prawa celnegowink) firmy zatrudniają mnie, zebym
                      ich reprezentowala przed urzedem celnym, zalatwiala odprawy, wszystkie
                      formalnosci, rewizje, transport. z urzedem nie mam nic wspolnego, ani urzad ze
                      mnąwink)
                      • ania.downar Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 29.09.06, 21:38
                        Rozumiem smile
                  • kobieta_na_pasach Re: bylyscie kiedys utrzymanka? 30.09.06, 15:06
                    pszczolaasia napisała:

                    > gdzie celniczka!!!! agent celny to zupełnie coś inszego...wink) agent jest po
                    > drugiej stronie "barykady" wink))

                    ale mnie w mundurze jest ladniesmile
    • ajkro Nigdy nie zgodziłabym się na taką rolę. 29.09.06, 18:49
      A, już kiedyś dobry i fajny facet sugerował mi, że jego żona nie będzie musiała
      martwić sie o pieniądze i pracę.

      Ale, życie różne psikusy nam robi. Przez jakiś czas, jakbym musiała, to trzeba
      było oprzeć się na kimś. Chociaż nie czułabym się komfortowo.
      • kobieta_na_pasach ale ciebie akurat nie pytalam:) nt 29.09.06, 18:58
        ajkro napisała:

        > A, już kiedyś dobry i fajny facet sugerował mi, że jego żona nie będzie musiała
        > martwić sie o pieniądze i pracę.
        >
        > Ale, życie różne psikusy nam robi. Przez jakiś czas, jakbym musiała, to trzeba
        > było oprzeć się na kimś. Chociaż nie czułabym się komfortowo.
    • kobieta_na_pasach przekopalam google i dupa! 30.09.06, 15:15
      wszedzie organizuja kursy tylko nie w gdanskusad a ty pszczola jesli wiesz, jaka
      firma w zieleniaku tym sie zajmuje to napisz
      • lajton znalazłam coś takiego, pomocne? 30.09.06, 15:44
        www.pf.pl/panoramafirm/kursy_szkolenia_towarzystwo_oswiatowe_profil_spolka_jawna_majkowski_prec_2510_4849859_W.html
        • kobieta_na_pasach Re: znalazłam coś takiego, pomocne? 30.09.06, 16:01
          lajton napisała:

          > <a
          href="www.pf.pl/panoramafirm/kursy_szkolenia_towarzystwo_oswiatowe_profil_spolka_jawna_majkowski_prec_2510_4849859_W.html"
          target="_blank">www.pf.pl/panoramafirm/kursy_szkolenia_towarzystwo_oswiatowe_profil_spolka_jawna_majkowski_prec_2510_4849859_W.html</a>

          he he. skladalam tam c.v. potrzebowali do biura i bylam nawet na rozmowie. a
          broker i agent to to samo?
          • lajton Re: znalazłam coś takiego, pomocne? 30.09.06, 16:16
            nie to nie to samo

            ale tam jest napisane, że przeprowadzają szkolenia agentów celnych
            (Marki/Specjalizacja), widziałaś?
            • kobieta_na_pasach Re: znalazłam coś takiego, pomocne? 30.09.06, 16:20
              lajton napisała:

              > nie to nie to samo
              >
              > ale tam jest napisane, że przeprowadzają szkolenia agentów celnych
              > (Marki/Specjalizacja), widziałaś?

              no wiem o co chodzi. bylam tam w sprawie pracy, a teraz mam isc tam w sparwie
              kursu? troche glupio. i pewnie drogi taki kurs.ale zadzwonie i zapytam w
              urzedzie pracy czy mi choc czesciowo sinansuja, choc watpie.
            • kobieta_na_pasach Re: znalazłam coś takiego, pomocne? 30.09.06, 16:25
              lajton napisała:

              > nie to nie to samo
              >
              > ale tam jest napisane, że przeprowadzają szkolenia agentów celnych
              > (Marki/Specjalizacja), widziałaś?

              znalazlam! w gdansku zaczyna sie 07.10. i nie jest drogi. podejde tam w
              poniedzilaek.
        • kobieta_na_pasach Lajton, chlop sie znalazl? 30.09.06, 16:06
          lajton napisała:

          > <a
          href="www.pf.pl/panoramafirm/kursy_szkolenia_towarzystwo_oswiatowe_profil_spolka_jawna_majkowski_prec_2510_4849859_W.html"
          target="_blank">www.pf.pl/panoramafirm/kursy_szkolenia_towarzystwo_oswiatowe_profil_spolka_jawna_majkowski_prec_2510_4849859_W.html</a>
          • lajton Re: Lajton, chlop sie znalazl? 30.09.06, 16:17
            no znalazłsmile
            dzisiaj rano o 7. prasowałam mu koszulę
            na dzień chłopakabig_grinD
            • kobieta_na_pasach Re: Lajton, chlop sie znalazl? 30.09.06, 16:20
              lajton napisała:

              > no znalazłsmile
              > dzisiaj rano o 7. prasowałam mu koszulę
              > na dzień chłopakabig_grinD

              jesli nie robisz tego w inne dni to w sumie ladny prezent mu zrobilassmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka