Dodaj do ulubionych

rusin/smoktunowicz/lis

05.01.07, 20:30
dzis sie pojawily fotki rusin z nowym facetem, plus ostatnie informacje, ze
jest zajebiscie kasiasta.
jak myslicie, czy wobec tego ludzie inaczej spojrza na zwiazek smoktunowicz z
lisem?
w sumie to rusin i lisowi moglo po prostu nie wyjsc w malzenstwie, czy
faktycznie zawsze trzeba szukac sensacji? nie wyszlo, rozstali sie i juz.
ludzie wieszają psy na handzi, a może calkiem niepotrzebnie.
dystans mi sie do pewnych spraw zwieksza wraz z wiekiem
Obserwuj wątek
    • kobieta_na_pasach Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:32
      gdzies sie zalila ( i ja czytalam),ze musi zyc z olowkiem w reku. tymaczasem
      dostaje od lisa co miesiac 20tys. zl.
      • alpepe Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:43
        no, żaliła się strasznie, jak to ona się nie żali smile
        Smoktunowicz była nie fair, ale i ta Rusin o kartoflanym nosku nie jest taka
        super, za jaką chce uchodzić.
        • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:46
          ja sobie mysle, ze mozliwe, ze smoktunowicz juz wczesniej zagiela parol na
          lisa, ale z drugiej strony niewiadomo jak bylo naprawde. moze malzenstwo
          istanialo od dluzszego czasu juz tylko na papierze i wszyscy sobie znalezli
          nowych partnerow. lepsze chyba takie rozwiazanie niz u foremniak - jesli juz
          jestesmy w swiecie polskich 'gwiazd' ;D
          • alpepe Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:52
            a co z tą Foremniak?
            • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:55
              na balu jakiejs fundacji byli obecni oboje z mezem, ale przyszli oddzielnie i
              nie odzywali sie. podobno sie zakochala w tancerzu. w sumie wierzyc mediom to
              tak jak.. ale z drugiej strony jest wiele fotografii, na ktorych naprawde widac
              iskrzenie.
              i teraz... udziela wywiadow - robi z siebie drugą lekarke z serialu, a
              jednoczesnie spedza wakacje z prawie ze mlodym żigolakiem. dla mnie to jakies
              dziwne jest.
              wiec chyba lepiej sie rozstac, niz zachowywac pozory? tyle, ze to nie takie
              proste, tymbardziej, ze foremniak z dzikim ma dzieci plus adoptowali 2 albo 3.
              • kobieta_na_pasach Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:57
                vandikia napisała:

                > z dzikim nie ma dziecka.tylko adoptowane+1 z pierwszego zwiazku.
                • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:00
                  to moze nawet gorzej?
                  nie chce plesc 3 po 3, ale wlasne dziecko, jesli rodzice sie rozstaja w jakiejs
                  tam zgodzie ma dostep do 2. na pewno zostaje zaburzony porzadek swiata takiego
                  dziecka, ale w przypadku dzieci adoptowanych jest chyba gorzej, bo takie
                  dziecko juz kiedys utracilo poczucie bezpieczenstwa i teraz mialoby sie zawiesc
                  po raz kolejny, a to nie jest przeciez zawod z powodu niedostania zabawki,
                  tylko zdarzenie mogace znaczaco, jak nie calkowicie wplynac na ksztalt
                  osobowosci.
                  • kobieta_na_pasach Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:01
                    vandikia napisała:

                    > to moze nawet gorzej?
                    > nie chce plesc 3 po 3, ale wlasne dziecko, jesli rodzice sie rozstaja w jakiejs
                    >
                    > tam zgodzie ma dostep do 2. na pewno zostaje zaburzony porzadek swiata takiego
                    > dziecka, ale w przypadku dzieci adoptowanych jest chyba gorzej, bo takie
                    > dziecko juz kiedys utracilo poczucie bezpieczenstwa i teraz mialoby sie zawiesc
                    >
                    > po raz kolejny, a to nie jest przeciez zawod z powodu niedostania zabawki,
                    > tylko zdarzenie mogace znaczaco, jak nie calkowicie wplynac na ksztalt
                    > osobowosci.
                    >
                    >
                    ona sama zachowuje sie jak dziecko. kto wydal jej zgode na adopcje?!
                    • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:03
                      ma dobra medialna otoczke, to pewnie mialo swoje znaczenie. jest ambasadorem
                      dobrej woli ONZ, to tez ma znaczenie smile
                      • kobieta_na_pasach Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:03
                        vandikia napisała:

                        > ma dobra medialna otoczke, to pewnie mialo swoje znaczenie. jest ambasadorem
                        > dobrej woli ONZ, to tez ma znaczenie smile

                        ambasadorem zostala po tym, jak adoptowala dziecko.nomen omen kolezanke corki.
                        • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:05
                          wiem, ale teraz to, ze jest ambasadorem ONZ chyba sprawia (przynajmniej tak mi
                          sie wydaje), ze nie jada po niej w sumie. Ma zbudowana dobra otoczke i jest
                          poki co nie do ruszenia.
          • kobieta_na_pasach Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:55
            vandikia napisała:

            > ja sobie mysle, ze mozliwe, ze smoktunowicz juz wczesniej zagiela parol na
            > lisa, ale z drugiej strony niewiadomo jak bylo naprawde. moze malzenstwo
            > istanialo od dluzszego czasu juz tylko na papierze i wszyscy sobie znalezli
            > nowych partnerow. lepsze chyba takie rozwiazanie niz u foremniak - jesli juz
            > jestesmy w swiecie polskich 'gwiazd' ;D

            u mnie by bylo podobnie.ale postanowilam zerwac z moja przyjaciolke,aby ratowac
            malzenstwo. i teraz zaluje.
            • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:56
              ale czemu zalujesz?
              chcialabys ułozyc sobie zycie z kims innym?
              • kobieta_na_pasach Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:57
                vandikia napisała:

                > ale czemu zalujesz?
                > chcialabys ułozyc sobie zycie z kims innym?

                chcialabym miec swiety spokoj
                • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:00
                  a tam, przeciez wyniosl graty do piwnicy smile
                  nie masz tak zle z tego co piszesz, jak wyjezdza masz spokoj smile
                  • kobieta_na_pasach Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:02
                    vandikia napisała:

                    > a tam, przeciez wyniosl graty do piwnicy smile
                    > nie masz tak zle z tego co piszesz, jak wyjezdza masz spokoj smile

                    wlasnie nie wyniosl. a teraz nie wyjezdza, bo facet firme likwiduje.
                    • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:04
                      aha. no to wspolczuje.
            • alpepe Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:56
              nie masz co żałować, nie dostałabyś 20 tys. alimentów... a może?
      • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:45
        nie widzialam tego wywiadu, ale slyszalam, jesli to prawda to ostre przegiecie
    • aasiula1 Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 20:59
      tzn ja słyszalam ze on ja zdradził ze Smoktunowicz (pikanterii dodaje fakt, że
      obie panie się przyjaźniły a Hanna była matką chrzestną dziecka Kingi)
      • vandikia Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:02
        a ja tam nie wiem, w kazdym razie dosc szybko sobie obydwoje ulozyli zycie od
        nowa smile
        • aasiula1 Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:09
          on sobie znalazł kochankę i zostawił żonę, ona nie tak szybko przeciez zdjęcia
          z wakacji lisa i hanki dawno już krążyły a to na bank nie był poczatek ich
          romansu
      • kobieta_na_pasach Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:03
        aasiula1 napisała:

        > tzn ja słyszalam ze on ja zdradził ze Smoktunowicz (pikanterii dodaje fakt, że
        > obie panie się przyjaźniły a Hanna była matką chrzestną dziecka Kingi)

        a kinga byla slepa i nie widziala,ze miedzy nimi iskrzy? ja widzialam,jak moj
        maz patrzy na moja kolezanke i ja adoruje, a jej d=to schlebialo.wiec skonczylam
        z tym, pod byle pretekstem.
        • aasiula1 Re: rusin/smoktunowicz/lis 05.01.07, 21:10
          ale pomysl jaki tryb życia oni obydwoje prowadzą. Tzn na bank sie mało ze sobą
          widzieli. A na dodatek Hanka i Lis w pracy sie widywali bez Kingi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka