17.07.07, 17:56
czemu kelnerom daje się napiwki? Dlaczego jak się nie da to wstyd, skąd się
to wzięło? Przecież miłe obsłuzenie klienta to jego zawód, zadnej łaski nie
robi, ze uczciwie wykonuje swoją pracę. dlaczego dawać mu napiwek, a np pani
w sklepie za miłą obsługę, czy no nie wiem, kierowcy PKS-u za dobrą jazdę od
miasta A do miasta B - nie dawać? Argumenty, ze praca ciężka, a zarobki małe
mnie nie przekonują - kobita roznosząca kartony w Biedronce równie cieżko lub
jeszcze cieżej pracuje, a jakoś nikt nie daje jej napiwków, choć zarabia
grosze.

P.S. Wątek inspirowany prze Kominka, ale temat ciekawy, moim zdaniem.
Uzasadnijcie jakos, dlaczego dajecie napiwki i komu.
Obserwuj wątek
    • dziewice Re: napiwki 17.07.07, 18:00
      a to roznie, bez jakiejs szczegolnej zasady smile
    • mmagi Re: napiwki 17.07.07, 19:44
      raczej nie daje,chyba ze po prostu zaokraglam rachunek,po za tym dlaczego
      gupio,tak samo jak frzyjerce,raz dam raz niesmile
    • aguszak Re: napiwki 17.07.07, 19:51
      Ja czasem daję, jak się wyjątkowo starają, ale nie jest to, jak głosi pewna
      niepisana zasada, z którą się nie zgadzam, 10% rachunku, tylko jakaś tam
      końcówka, np. jak rachunek wynosi 85 zł, to 5 zł dorzucam "do równego".
      Jak zamawiam żarcie do domu, to dostawcy też czasem coś tam skapnie, jak
      przyjedzie wcześniej, niż podano mi przez telefon i niczego nie zapomni, a że te
      dwie okoliczności bardzo rzadko chodzą ostatnio w parze, to też nieczęsto
      dostają te tipy wink
      Dlaczego? Nie wiem - jakoś tak czuję i chcę w granicach swoich możliwości i
      chęci właśnie smile
      • aguszak Re: napiwki 17.07.07, 19:52
        Ano i u fryzjera - tej która się najwięcej narobiła, czyli tej która kładzie
        balejaż smile ale też na zasadzie zaokrąglenia rachunku.
    • raduch Re: napiwki 17.07.07, 19:54
      A to zależy. Takim "stałym" to niekoniecznie. Za to da się poznać kiedy to
      student pracujący w wakacje. Jego nominalna stawka to szkoda gadać. I takim
      daję.
    • c.eastwood Re: napiwki 17.07.07, 21:58
      czasem daję a czasem nie - to żaden wstyd nie dac napiwku
      ewentualnie obciach to przy rachunku zalóżmy 129 pln dać 130 i powiedziec :
      reszty nie trzeba smile))
      • mmagi nieeeeeeeeeee,noooooooooooooo kuśwa a chciałam 17.07.07, 21:59
        włąśnie załozyc wata z pytaniem czy Ty wogóle to jeszcze zyjesz,dupku
        jedensmile)))))))))))
    • lena_zet kiedyś pracowałam jako kelnerka 17.07.07, 22:48
      we włoszech to było, nie tutaj.Napiwków miałam 2 razy więcej niż pensji smile
      Pamiętam jak przyszedł na piwo sylwester stalone-kupił piwo za 3 albo 4 tys
      lirow a zostawił mi 200 000 lirow napiwku smile to był największy jaki dostałam
      • mmagi Re: kiedyś pracowałam jako kelnerka 17.07.07, 22:58
        to ile wychlałsmile?
    • six_a Re: napiwki 17.07.07, 23:18
      dajemy, bo są to zawody obsługowo-usłużne, ale nie dajemy, jak obsługa jest
      kiepska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka