30.01.08, 16:31
nie ma Cię mój przyjacielu... już nie przywita mnie Twoje mruczenie, już nie
zobaczę blasku tych oczu, nie zaśniesz już przy mnie, nie zaśpiewasz mi
serenady, nie rozciągniesz się wygodnie w fotelu, a Twoje futerko nie
połaskocze łagodnie... Nic już nie będzie takie samo, nic już nie będzie...
Ukochane oczka zgasły, głos zamarł... A jednak widzę jak spacerujesz dumnie po
parapecie, jak przychodzisz wieczorem pod kołdrę, słyszę Twój głos, widzę Twe
oczy najmądrzejsze na świecie... po prostu jesteś...

Na zawsze w naszych sercach...
Bilbo (28.11.1998 - 19.12.2007)

fotoforum.gazeta.pl/3,0,999587,2,4.html
Obserwuj wątek
    • iwa_ja Re: *** 01.02.08, 20:37
      Żal jest straszny, mnie ciągle jeszcze łapie, chociaż od pół roku mam nową
      piesę. Ten żal po kochanym futerku nigdy nie minie, ale może pomożesz kolejnemu
      (wiem, tak, wściekałam się, kiedy mi to doradzano po śmierci Rudiego, ale to
      naprawdę pomaga. I nie tylko mnie). Może Twój kocio chciałby tego? Pomyśl...
      PS. Przytulam.
      Ja ciągle jeszcze śpię z przykurczonymi nogami, chociaż Rudi odszedł przeszło 8
      miesięcy temu. Bo Rudolf spał zawsze w nogach...
      • romanska.3463 Re: *** 01.02.08, 21:36
        wiem jak bywa ciężko po stracie. Przytulam
        • anapos Re: *** 02.02.08, 10:49
          Mój Czadorek spoczywa w swoim ogrodzie.
          Posadziłam w tym miejscu różnokolorowe tulipany.
          Zawsze wiosną kwitną mu przepięknie, jak żadne inne.
          Myślę, że w ten sposób daje mi znać, że jest mu tam dobrze.
          Twój kitul też da Ci sygnał, że nie jest mu tam źle.
          Musisz tylko umieć to zauważyć.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • sliwka1977 Re: *** 20.02.08, 22:31
            Tak.... posieję niezapominajki, bo o Bilbusiu nigdy nie zapomnę....
            Leży u nas na działce, więc obok chcemy posadzić też magnolię, bo to piękne
            drzewko... ach... łzy cisną się do oczu jak o tym piszę, bo zawsze.... na zawsze
            będzie naszym Biniulkiem jedynym i niepowtarzalnym... ukochany nasz .... jedyny....
          • bszalacha Re: *** 23.05.08, 23:29
            Błagam,spraw Panie Boże,żebym uwierzyła,że mój pies nie cierpiał
            przy usypianiu.Już tylko wiara mi została,zmysły odebrały inne
            sygnały,dlatego czuję się mordercą.Panie Boże,spraw,żebym przestała
            wierzyć temu,co słyszę...................
            • annb Re: *** 28.05.08, 11:22
              czasem jest tak ze sie slyszy tylko to co nas obciąża
              jesli pomoglaś mu przejsc za TM z powodu choroby
              jesli nic się już nie dało zrobic
              nie powinnać czynić sobie wyrzutów
    • tusia224 Re: *** 08.02.08, 19:35
      2 lutego odeszła moja ukochana sunia. Żyła 16 lat. Pamiętam jak dziś, gdy
      kupowałam ją za symboliczne 2zł. Spała w szufladzie pod moim łóżkiem i już
      pierwszego dnia naszczekała na mamę :) Była kochaną, mądrą i oddaną psinką.
      Odeszła po ciężkiej chorobie. Nic się już nie dało zrobić. Nigdy nie zapomnę jej
      czarnych, mądrych oczek, tej brązowej łateczki na oczku, śmiesznych uszek i
      wesołego merdania ogonkiem. Nie chcę już nigdy innego psa.
      Będziesz zawsze w naszych sercach Pusiulko :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka