03.08.14, 14:15
Co za kretyn zabił tego małego kotka? Wystarczy jechać 10 km/h,żeby uniknąć takiego wydarzenia. 10 km/h, czyli tyle, ile wynosi ograniczenie prędkości na naszym osiedlu. Teraz ktoś potrącił kota, następnym razem potrąci dziecko. Mimo progów zwalniających nie brakuje idiotów, którzy urządzają sobie rajdy po osiedlu. Mnie też jakiś czas temu wybiegł tu kot wprost pod auto, ale jechałam zgodnie z przepisami i zdążyłam zahamować zanim kotu stała się krzywda.
Obserwuj wątek
    • assessander Re: kot 04.08.14, 10:17
      hmm prędzej kotek padł z upałów i braku miski z wodą niż w wyniku przejechania przez samochód.
      Szkoda sierściucha sad
      • rajska_mama Re: kot 04.08.14, 11:26
        Od upału mu oko wyszło? Zginął, bo ktoś bezmyślnie gnał po osiedlu.
    • sui Re: kot 06.08.14, 09:01
      Pytanie powinno brzmieć - dlaczego ktoś wypuścił kota by sam sobie latał? Ciekawe ile razy naszczał do piaskownicy jak nikt nie widział.
      • rajska_mama Re: kot 06.08.14, 15:41
        Po pierwsze - wypowiedź nie na temat. Po drugie - mieszkam na osiedlu już 7 lat i nigdy nie widziałam, aby jakiś kot sikał do piaskownicy, nawet kiedy nie ma wokół dzieci. Koty nawet nie zbliżają się do placów zabaw, bo dzieciaki by je zamęczyły. Poza tym mamy tu tyle krzaczków i traw, że na pewno mają gdzie się udać w razie potrzeby.
        PS
        Moje koty są w domu i nigdy ich nie wypuszczam na dwór, ale nie dlatego, że robiłyby do piaskownicy, tylko dlatego, żeby ich nie spotkał taki los, jak tego biednego kociaka sad
      • kociabanda Re: kot 08.08.14, 14:52
        Haha big_grin Sui! Wypowiedź na poziomie ;P Nie ma co! ;D Ciekawe czy będziesz piać w tym samym tonie jak Ci dupek dzieciaka potrąci, a dupkow, którzy udają rajdowcow na naszym osiedlu nie brak za to chodników w wielu miejscach brakuje i dzieciaki tak jak i zwierzęta (nie koniecznie wypuszczane) często środkiem jezdni chadzają.
      • robb80 Re: kot 08.08.14, 15:06
        sui napisał:

        > Pytanie powinno brzmieć - dlaczego ktoś wypuścił kota by sam sobie latał? Cieka
        > we ile razy naszczał do piaskownicy jak nikt nie widział.


        masz pewność że to nie był bezpański kot? koty mają to do siebie że potrafią "prysnąć"z domu, i to nie tylko z parterowego balkonu. tak czy siak auta niech jadą powoli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka