Dodaj do ulubionych

GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW

22.07.12, 23:19
Niestety po raz kolejny pojawia się wątek gry w piłkę pod oknami sąsiadów. Otóż nie każdy (szczególnie mieszkańcy niższych kondygnacji), ma ochotę na kilkugodzinne wysłuchiwanie walenia piłką pod oknem, gdzie w domu nie słychać nawet radia.
Kopanie piłką do „ nogi”, która obija się o drzwi garaży powoduje niemiłosierny huk, który słychać nawet siedząc po drugiej stronie mieszkania i zrozumie to tylko ten, który mieszka na parterze czy pierwszym piętrze.
Dodam, że niejednokrotnie, z powodu silniejszego „kopa”, piłka ląduje na parapecie i tylko czekać kiedy gracze wybiją komuś szybę.
Uwierzcie, że święty by tego nie wytrzymał.....
Może zatem warto poinformować dzieci, że gra pod oknem sąsiada, nie dość, że zakłóca spokój, to dodatkowo skutkuje uszkodzeniem mienia, nie wspominając że jest po prostu wyrazem braku kultury. I możecie sobie darować komentarze z cyklu , że dzieci nie mają się gdzie bawić, bo po pierwsze miejsca w bezpośredniej okolicy garaży nie są już placem zabaw a już na pewno nie jest to miejsce pod czyimś oknem.
Oczywiście największe oburzenie wykażą zapewne ci rodzice, którzy mieszkają na wyższych piętrach albo po prostu pod ich oknami dzieci nie grają w piłkę. Najłatwiej przecież wysłać dziecko, żeby pozatruwało spokój innych sąsiadów a samemu posiedzieć sobie w ciszy po pracy. Pytanie tylko co powiecie, jak zostanie wybita szyba... Też będziecie tacy liberalni ???
Pomyślcie czasem o innych – to nie boli smile
Obserwuj wątek
      • assessander Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 23.07.12, 15:41
        W sumie jak Ci przeszkadza to otwórz okno i poproś o oddalenie się spod Twojego okna, Te dzieciaki to normalne stworzenia i rozumieją po polsku.

        Myślę że mamy większe problemy na osiedlu, każdy był kiedyś dzieckiem i grał w piłkę gdzie popadnie, no ale teraz jesteśmy w UE i może się coś zmieniło smile
          • rookie35 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 24.07.12, 08:23
            To co te dzieci mają robić??? Orlik bez przerwy zajęty, więc pewnie najlepiej gdyby grały w piłkę na komputerze. Opanujcie się ludzie. Czy to osiedle jakiś zgorzkniałych staruchów. Czy kupując mieszkanie nikt wam nie powiedział, że będzie tu ponad 2 tys. mieszkańców??? Szkoda, że nie ma tu galerii handlowej to przybyłoby paru pętaków i galerianek. Brak słów. A mi może przeszkadza odgłos silników samochodowych i motocyklowych, parkowanie "gdzie popadnie", psy i koty...co jeszcze???
            • gazeta_mi_placi Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 15.09.12, 19:57
              Moim zdaniem ów Pan nie powinien mieć pretensji jeśli wybrał mieszkanie z oknem na plac zabaw czy boisko, jeśli zaś na garaże i normalny chodnik czy drogę to sorry, ale to miejsce nie służy graniu w piłkę.
              Dzieci od małego należy uczyć, że są odpowiednie miejsca na odpowiednie zachowania, od gry w piłkę służy boisko, plac zabaw lub prywatny ogród u któregoś z rodziców.
              Temat ów jest o konkretnych zachowaniu - graniu w piłkę pod oknami, a nie o psach, kotach czy motorach.
              Jeżeli nie podobają Ci się np. zachowania właścicieli psów możesz założyć stosowny wątek, ten zaś dotyczy czegoś innego.
            • takzematka Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 12.07.17, 14:12
              Do gry w pilke przeznaczone sa boiska osiatkowane lub kochany rodzic moze isc na lake lub do parku z dzieckiem i tam z dala od okien grac i grac.....tez mam dziecko i szanuje spokoj i mienie innych.to my rodzice dajemy przyklad dzieciom i nie probujmy tlumaczyc beztroskosc dziecka z nasza nieodpowiedzialnoscia....... Zakaz gry pod oknami jest objety paragrafem.pozatym sa regulaminy na osiedlowych placach zabaw ktore zabraniaja gry w pilke...chyba nie jest to wymysl a podyktowane to jest bezpieczenstwem ikomfortem wszystkich mieszkancow nie tylko tych ktorzy nie potrsfia zorganizowac czasu swoim pociechom
            • sidlar Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 24.07.12, 09:36
              A czy te ponad dwa tysiące mieszkańców musi akceptować hałas spowodowany kopaniem piłki w bramy garaży przez kilkanaścioro dzieci?A może my dorośli,zamiast siedzieć przed telewizorem lub komputerem na podwórku rozpalimy grila i upieczemy kiełbaski?Czy zaakceptują to rodzice dzieci kopiących piłkę? Chyba nie,bo istnieją pisane i niepisane zasady współżycia międzyludzkiego i porządni ludzie do nich się stosują.Zwracanie uwagi dzieciom grającym w piłkę jest mało skuteczne.Ordynarna odzywka długowłosego blondyna,lat ok.15,na zwróconą mu uwagę,by nie kopał piłką w bramę garażu zniechęciła mnie do jakiejkolwiek reakcji.Mimo upału zmuszona jestem siedzieć przy zamkniętych oknach,bo hałas bywa nie do wytrzymania.
              • tazega3 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 24.07.12, 10:58
                Dokładnie tak. Tu chodzi o zasady współżycia w dużej grupie ludzi. Ludzie czy to tak ciężko szanować innych. Nie róbcie już takiej paranoi, że przeszkadza dźwięk silnika, czy przechodzących osób – bo nie przeszkadza. Nikomu też nie każę siedzieć cicho jak mysz pod miotłą, tylko wymagam odrobiny kultury i pomyślunku, że ktoś musi znosić kilkugodzinne dziennie katusze.
                I żadną nowością nie jest , że na osiedlu mieszka wielu ludzi, ale niech mi ktoś udowodni, że gra w piłkę pod czyimś oknem to oznaka kultury i najwłaściwsze miejsce. Nie mówiąc już o „ gnojkach”, które na zwróconą uwagę komentują tak, że ciekawe jak byście zareagowali. A rodzice mają to w poważaniu. . . I błagam, nie mówcie i o „ biednych dzieciach, które nie mają się gdzie bawić” bo to rodzice są odpowiedzialni za zorganizowanie im czasu wolnego a nie sąsiedzi.
                Rozumiem, że negatywne komentarze do tego postu, pisane są przez osoby nie mające z tym problemem do czynienia ale skomentować warto...... . Jak tak wam dobrze idzie to odpowiedzcie dlaczego przez tyle lat, rodzice nie zażądali od administracji, aby wygospodarować kawałek terenu na zrobienie innych atrakcji niż piaskownica albo sami nie wykazali jakiejś inicjatywy.Poprostu łatwiej jest wysłać dzieciaka żeby pozatruwał życie innym.
                Powtarzam, że post został skierowany do rodziców, którzy mam nadzieję mają wpływ na własne dzieci. A jeśli nie dotyczy on bezpośrednio Was... to darujcie sobie komentarze.
                  • assessander Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 24.07.12, 16:03
                    nie mam problemu ze słuchem, syn gra w piłe na osiedlu wink, jak mi dzieciaki walą w garaż to zwracami im uwagę, do skutku.
                    I nie uwierzę że dorosła osoba nie znajdzie argumentu by przekonać małych antków do zmiany lokalizacji Wembley.
                    Mamy więcej problemów na osiedlu wymagających zwrócenia uwagi bliźniemu, a sprawa gry w piłkę cóż jest do rozwiązana na drodze rozmowy a nie męczenia klawiatury.
                    Rozumiem niedogodności sam ich doświadczam, ale potrafię pogadać z dzieciakami, to naprawdę nie boli ...
                    • ifkam Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 25.07.12, 14:35
                      Mój syn grywa w piłkę na osiedlu. Informacja od sąsiadów, że gra w danym miejscu przeszkadza, jest bardzo cenna dla mnie i dla niego. Chłopcy wcale nie chcą robić czegoś na złość. Jak grają w nieodpowiednim miejscu, to tylko dlatego, że trudno im ocenić, że właśnie to miejsce jest nieodpowiednie.
                      Wczoraj syn wrócił do domu z informacją, że jakiś pan powiedział im żeby "spierd....", bo kopali piłkę, a jemu to nie odpowiadało. Więc okazuje się, że nie tylko dzieci potrafią .....
                      Moim zdaniem wystarczy powiedzieć im spokojny, konkretny komunikat "tu nie można grac w piłkę". Wystarczy, ale pewnie na jakiś czas, niestety tak zawsze jest z dziećmi. Później konsekwentnie przypominać.
                      Na osiedlu są miejsca gdzie można grać w piłkę i hałas nie przeszkadza np.: na trawnikach za śmietnikami. I z tym chyba nie ma specjalnego problemu????? Chyba, że jestem w błędzie.
                      • tazega3 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 25.07.12, 19:17
                        To miło, że wypowiedział się wreszcie odpowiedzialny rodzic, który rozmawia ze swoim dzieckiem. A to , że ktoś tak się odezwał do twojego syna, to tylko świadczy o nas dorosłych sad(
                        Miejmy jednak nadzieję, że większość rodziców zachowa się podobnie jak Ty.
                        • agus256 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 29.07.12, 01:51
                          Też jestem przeciwna gry w piłkę na "boisku" przy Grabsztyny 3, choć rozumiem dzieci stasze bo nie pomyślano żeby coś im zorganizować. Na osiedlu za dużo jest placy dla dzieci przedszkolnych a dla starszcyh oprócz stołu do ping ponga nie ma nic. Ale kilka razy widziałam jak piłka lądowala na samochodzie i wył alarm. Kto zaplaci za stłuczoną szybę albo wgniecenie na karoserii? Dzieciaki raczej zwieją a wlaściciel samochodu conajmniej kilkaset zł będzie w plecy. Trawnik w tym miejscu też jest w opłakanym stanie (wlaściwie nie mam tam już trawy). Ale większość powie to nie pod moim blokiem wiec mnie to nie obchodzi. Hałas to jedno, dzieciaki wydzierają sie nawet po 23, zwracanie uwagi czasami nie skutkuje.
                          Może warto zastanowic się co można zrobic na osiedlu dla starszych dzieci, tylko na zebrania niewielu chce się przyjść. A jesli chodzi o Orlika to może warto przycisnąć gminę w tej sprawie. Sporadycznie widzę tam młodzież, raczej użytkuja go dorośli. Może gminie zależy tylko na kasie-jesli użytkowanie jest płatne. Chyba nie taką role miał pełnić ten obiekt.
                      • wrednyfrankie Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 03.08.12, 09:27
                        Szanowna Pani,
                        Pani dziecko prawdopodobnie trafiło na mnie. Miałem wtedy wyjątkowo nieudany i ciężki dzień i ze swojej strony przepraszam że tak zareagowałem. Nie powinienem - i nic mnie nie tłumaczy.
                        Pod wieczór zszedłem zrobić coś precyzyjnego w samochodzie. Wyjątkowo mi nie szło i byłem mocno zdenerwowany, a w kulminacyjnym momencie dostałem piłką. Więc wykopałem chłopakom piłkę i wyrwało mi się to i owo.....
                        Sam jako gnojek ganiałem za piłką gdzie popadnie, więc chłopaków rozumiem. Z mojej strony niczego więcej nie muszą się obawiać.
                        Głupim pomysłem natomiast, było wystąpienie jednej z matek dzieci, która w odwecie wymyśliła sobie, że skopie mojego psa (dobrze że się jednak powstrzymała). Rozumiem że bronimy swoich dzieci, ale było to chyba zupełnie niepotrzebne. Pies nie wykopał tej piłki i zapewniam tą matkę, że nie powiedział niczego brzydkiego do jej dziecka. Co więcej, ten pies boi się własnego cienia i jej również się dość mocno przestraszył. Następnym razem proponuje psa zostawić w spokoju.
                        • ja_to_nie_ja_raj Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 03.08.12, 10:36
                          Tak na dobra sprawe wystarczylo by oczyscic teren przy obdownicy lub za osidlem tam gdzie rosna haszcze i bylo by fajnie miejsce do grania. No ale to wymagalo by co nie co wysilku i ruszenia dupska z domu co dla wiekszosci rodzicow posiadajacych potomstwo obijajace pilke przy grabsztyny jest mocno abstrakcyjne.
                          Przecierz latwiej napisac: a co te biedne dzieci maja robic na osiedlu.
                                • iwus-1982 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 06.08.12, 15:53
                                  Donpedro

                                  Owszem jest zamykany na kłodkę, ale jak ktos chce zostac "po godzinach" to po krótkim uzgodnieniu nie było problemu.
                                  Ewentualne wypozyczone piłki takze mozna zostawic "po godzinach".

                                  Sa pozajmowane terminy, ale jesli wczesniej sie zgłosisz i wyrazisz chec grania, ten koles co tam pilnuje wskaze Ci terminy gdzie mozesz sie dołączyc i grasz z innymi.
                                  Mozliwosci sa, potrzebne tylko chęci.

                                  Czy dziecko czy dorosły moze korzystac z tego boiska takze nie wiem w czym problem?
                                  Orlik w lato jest czynny chyba do 21, wiec moze tylko w tym, ze chcecie dzieci zaprowadzac wyłacznie po 21 ... ???

                                  Pozdrawiam, Iw
                                  PS. Zapewniam Cie tez ze wypowiadajac sie w tym watku mogłam spac w nocy i nie przezywałam czy ktos chce pielic te chaszcze za osiedlem czy nie.
                                  Osobiscie nie lubię kiedy mój wysiłek idzie na marne..
                                  Uwazam, ze cokolwiek by tam nie powstało z inicjatywy mieszkańców zaraz znajdzie się właściciel który wszystko przekreśli.

                                  donpedr napisał:

                                  > Iwona, wyluzuj:
                                  > 1. Orlik ma pewne zasady, i jest zamykany na kłódkę. Do tego często są tam zorg
                                  > anizowane imprezy/mecze, więc dostęp może być taki sobie.
                                  > 2. j.w.
                                  > 3. Wątek jest o dzieciakach.
                                  >
                                  > Pozdrawiam
                                  > Krzysztof
                          • donpedr Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 03.08.12, 21:23
                            ja_to_nie_ja_raj napisał:

                            > Tak na dobra sprawe wystarczylo by oczyscic teren przy obdownicy lub za osidlem
                            > tam gdzie rosna haszcze i bylo by fajnie miejsce do grania. No ale to wymagalo

                            Jeden z sąsiadów już zaczął ten teren czyścić. Gmina ma to głęboko w d..., GDDKIA i podobne też. Nic tam budować nie będziemy, a wycinkę chaszczów można argumentować nawet argumentami ppoż. Jak coś to też pomogę. Do roboty sąsiędzi, dopóki nic tam nie budujemy, to inni to będą mieli gdzieś, a i lokalnych alpagowców za płotem ubędzie.

                            Pozdrawiam,
                            Krzysztof
    • qwert300 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 03.08.12, 19:12
      Szkoda że wrednyfrankie nie opisał jak to zdarzenie naprawdę wyglądało... bo robi z siebie teraz wielką ofiarę! ma pretensje do dzieci, że grają w piłkę tam gdzie "podobno nie wolno" a sam naprawia samochód na miejscu parkingowym które w dodatku nie należy do niego. Skoro ma ciężki dzień to niech sobie pobiega dookoła bloku a nie wyładowuję swoje frustrację na obcych dzieciach! Po słowach spier... skierowanych do dzieci zabrał im piłkę i wykopał ją tak mocno że ją zniszczył. Gdy mój syn przyszedł do mnie z tą "cudowna nowiną" poszłam porozmawiać z tym panem ale zanim zdążyłam do niego podejść, jego pies zaczął na mnie warczeć, a nie miał na sobie ani kagańca ani smyczy! szkoda, że skoro jest człowiekiem który stosuje się do zasad prawnych nie uwiązał swojego psa! jak zapytałam tego pana jakim prawem odzywa się w taki sposób do mojego dziecka, odpowiedział że następnym razem "sprzeda im kopa" więc w następstwie otrzymał odpowiedź..czy chciałby abym ja kopnęła jego psa? bo według jego zasad tak powinno to wyglądać! w odpowiedzi dostałam informację że powinnam już zacząć sobie "szukać miejsca w szpitalu". Sprawę miałam skierować na policję ale zrobiło mi się szkoda tego pana, bo stwierdziłam że i tak już jest skrzywdzony przez los skoro w tak młodym wieku zachowuje się jak zgorzkniały samotnik. Każdy rodzic broni swojego dziecka, i nie pozwoli aby obcy człowiek tak się do niego odzywał! dziwne dla mnie jest to że ludzie którzy kupili mieszkanie na osiedlu "matek z dziećmi" teraz mają pretensje.
      • tazega3 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 03.08.12, 20:33
        Problem gry w piłkę, nie dotyczy jedynie Grabsztyny, bo dzieje się to na prawie całym osiedlu i Sadowa i Koszteli.
        Tak czy inaczej jak widać nie jest to jakiś wyimaginowany temat bo „ GRA W PIŁKĘ POD OKNEM SĄSIADA” naprawdę przeszkadza i według mnie jest oznaką braku kultury ( a chyba warto nasze dzieci jej uczyć).
        Przykre jest, że rodzice nie informują dzieci, że gra w piłkę pod oknem zakłóca spokój osób mieszkających na niższych piętrach czy wiąże się z uszkodzeniem okna czy samochodu.
        A już najlepsi są ci rodzice, którzy razem z dziećmi tłuką piłką, nie widząc w tym żadnego problemu.
        Ciekawe czy byliby tak wyrozumiali, gdyby na „ nawalanka” miała miejsce pod ich oknem dzień w dzień i o każdej prawie porze. Jeden z młodych ludzi na Sadowej potrafi zacząć tłuczenie piłką w drzwi garażu już o 6:20 rano a na zwrócona uwagę reaguje bezczelnymi odzywkami. Cóż .. rodzice sobie odpoczywają w domu a dziecko daje czadu. Co ja mam wtedy zrobić z wybudzonym ze snu i przestraszonym dzieckiem......????? Ile wyrozumiałości można mieć ????
        Żeby było jasne, nie popieram chamskich odzywek dorosłych w kierunku dzieci i używania wulgaryzmów.
        Zastanawiam się tylko , jak mają sobie radzić osoby, którym codziennie po wiele godzin zakłóca się spokój i doprowadza ich do szewskiej pasji.
        A co do Pani komentarza cyt:
        "dziwne dla mnie jest to że ludzie którzy kupili mieszkanie na osiedlu "matek z dziećmi" teraz mają pretensje" to chyba się coś Pani pomyliło. To osiedle jest dla wszystkich a nie tylko mam z dziećmi. Dodam, że też jestem rodzicem, tylko że to mnie nie upoważnia do tego, żeby zatruwać życie innym.
        To rola rodziców a nie sąsiadów, żeby informować dzieci gdzie wolno a gdzie nie wolno grać w piłkę. Krew mnie zalewa, że takie problemy trzeba w ogóle poruszać. Totalny brak kultury i umiejętności współżycia z innymi.
      • ja_to_nie_ja_raj Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 07.08.12, 12:26
        Bylem świadkiem tej sytuacji.
        Samochód stal na miejscu ogolno dostępnym dla każdego. Moze i miejsce nie należny do niego ale ma na nim prawo stawać jak każdy inny. To ze ktoś tam naprawia samochód to tez tez jego sprawa.
        A skro juz tak broni pani syna to warto wspomnieć ze słowa które padły padły po którymś z kolei obiciu piłki o samochód. Jako ze to nie pani samochód to pewnie to nie jest wielki problem.
        Co do całej reszty to powiem tak. Niech pani sobie ustawi własny samochód i niech syn obija go bez przerwy piłka.

        • qwert300 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 07.08.12, 22:07
          hehe..zabawne! nikt nie będzie mi mówił co mam robić! Skoro uważa Pan że ten "przemiły osobnik" ma prawo naprawiać samochód gdzie mu się podoba i krzyczeć na obce dzieci - tak samo moje dziecko ma prawo grać tam gdzie chce! więc tak jak to pan ładnie określił: to że moje dziecko chcę tam grać w piłkę to jego sprawa smile mi również nie pasuję wiele rzeczy na tym osiedlu, ale nie zachowuję się jak stara dewota która ma wieczny problem! nie zamknę swojego dziecka w domu, tylko dlatego że ktoś ma taki kaprys! proponuję wszystkim ludziom z "problemem" zamknąć się w piwnicy lub wyprowadzić do lasu bo tylko tam będą mieli spokój! aha...i przy okazji kupcie sobie dubeltówkę bo może jakaś niemądra wiewiórka będzie miała ochotę wam dokuczyć wink Pozdrawiam smile
            • qwert300 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 08.08.12, 10:32
              a ja proponuję zając się swoimi sprawami a nie siedzieć na balkonie i tworzyć nowe wątki na forum w stulu: "co mi znowu nie pasuję". Widzę że odezwali się wszyscy ci którzy mają wielki problem ze sobą i nie potrafią zrozumieć że każdy ma takie samo prawo do tego osiedla. Ciekawa jestem co tacy ludzie robili w dzieciństwie?.. zapewne w wieku 10 lat siedzieli w domu i uczyli się encyklopedii na pamięć wink. Proponuję wyluzować bo skoro nic się nigdy nie stało, to po co robić sztuczne problemy. Pozdrawiam
              • gramlic Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 08.08.12, 11:12
                qwert300: Ktoś kto "robi" przy aucie nie sprawia innym problemu. A dzieciak grający piłką, która obija inne samochody i wszystko dookoła - już tak. Jeżeli nie potrafisz wytłumaczyć tego swojemu dziecku to ulica zrobi to za Ciebie, ale w bardziej bolesny sposób. Obije auto niewłaściwej osobie, dostanie po r**u i nauczy się gdzie ma grać. Tak to działa.

                PS. Dominik, czy to Ty zwróciłeś uwagę dzieciakom ? smile
                • qwert300 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 08.08.12, 12:07
                  "PS. Dominik, czy to Ty zwróciłeś uwagę dzieciakom ? smile" hehe jaki dumny kolega... no jest się z czego cieszyć! widząc jakich mamy inteligentnych dorosłych na tym osiedlu to jestem pewna że stać byłoby ich na to żeby "dać po ryju" dziecku grającemu w piłkę! i jeśli uważacie że zwrócicie komuś uwagę w tak chamski sposób to ktoś podkuli ogon i będzie robił to co chcecie? w jakim wy świecie żyjecie?! to że tobie odpowiada to że twój kolega naprawia tam samochód to nie znaczy że mi też to odpowiada! ...ale dobrze że nie jestem taka jak wy... i nie robię problemów z takich bzdur...bo gdyby nie koleżeństwo, to zapewne tobie też by to przeszkadzało...ale koledze uwagi nie zwrócisz. Jak pisałam wcześniej.. proponuję ludziom z problemem wyprowadzić się do lasu. Bo nikt nie będzie tańczył tak jak wy im zagracie!
                  • gramlic Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 08.08.12, 12:47
                    qwert300: czytaj ze zrozumieniem. Oleju nie wymienia, ani nie myje auta a to co robi przy aucie to jego sprawa. Natomiast jak ktoś dostanie piłką w głowę to wg Ciebie to nie jest chamskie ??? Ciekawy jestem jak byś się zachowała jakbyś dostała piłką w głowę. Za małolata byłem świadkiem sytuacji jak kobieta dostała piłką tak mocno, że upadła... a graliśmy leciutko. Człowiek musi niektóre sytuacje sprawdzić na własnej skórze, żeby uświadomić sobie pewne kwestie. W piłkę dzieciakom nikt nie broni grać - dla mnie mogą nawet u Ciebie w mieszkaniu. Wolnoć Tomku w swoim domku.
          • ja_to_nie_ja_raj Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 08.08.12, 09:58
            Moze i pani nie chce ale zachowuje się właśnie jak stara dewotka. Do tego jest Pani nieodpowiedzialna bo tu nie chodzi o robienie czego dusza zapragnie. Jak dzieciaki chcą grac to niech to robią z glowa bez niszczenia i obijania cudzych samochodów. Ten mały szczegół Pani umyka no ale przecież Pani dziecko ma prawo grac gdzie chce.
            • tazega3 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 08.08.12, 12:45
              Nie sposób nie zgodzić się ze zdaniem " Moze i pani nie chce ale zachowuje się właśnie jak stara dewotka".
              Droga Pani o pseudonimie qwert 300 - proszę prześledzić wszystkie wpisy i zobaczyć po pierwsze jaki był zamysł i o co w ogóle chodziło w poruszeniu tego tematu. Przedstawiasz stanowisko osoby pokrzywdzonej i szczerze mówiąc dość mocno zdesperowanej i to raczej Ty ma jakiś problem, którego sama nie rozumiesz.
              Najpierw mówisz, że to osiedle jest dla matek z dziećmi a zaraz sama sobie zaprzeczasz mówiąc że jest dla każdego i generalnie " wolnoć Tomku w swoim domku". Otóż nie...... Zasady ogólnego szacunku i współżycia w dużym skupisku wymagają tego aby był choćby minimalny ład i porządek. Dla przypomnienia wątek miał być skierowany do " rozumnych rodziców" aby porozmawiali z dziećmi, żeby nie grały w piłkę pod oknem sąsiada. I jak zadasz sobie trochę trudu i poczytasz jeszcze raz, to zauważ, że niestety zdecydowana większość jest tej grze przeciwna.Więc zamiast bić pianę, wytłumacz dziecku i tyle. Ludzie mają prawo wypocząć we własnym domu a nie wsłuchiwać się w wielogodzinne dudnienie. A jeśli masz takie zamiłowania do piwnicy, to sama się tam przeprowadź.
              • qwert300 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 08.08.12, 13:49
                nie napisałam że to osiedle jest dla "matek z dziećmi" tylko że mieszkają tu młode małżeństwa ze szkrabami które nie będą siedziały cicho tylko dlatego że sąsiad ma taki kaprys! więc kto tu powinien czytać ze zrozumieniem?! a wypowiedziałam się na forum tylko dlatego żeby wyprostować wątek pewnego osobnika który stwierdził że "chciałam skopać jego psa" Ogólnie śmieszy mnie to co ludzie tu wypisują, bo ja wypowiadając się w tym temacie nie wypisywałam że "nie pasuję mi to czy tamto" i uwierz mi...nie jestem "zdesperowana" hahaha bo niby czemu miałabym być? głupie stwierdzenie. Jak tak dalej pójdzie to może zacznę się pytać szanownych sąsiadów czy mogę wyjść na balkon... hahaha dobre.To był mój ostatni wpis...szkoda mi czasu..mam lepsze zajęcia niż użalanie się nad sobą tak jak wy to robicie. Pozdrawiam smile
                • tazega3 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 08.08.12, 14:56
                  qwert300 napisał(a): To był mój ostatni wpis...szkoda mi czasu..mam lepsze zajęcia niż użalanie się nad sobą tak jak wy to robicie. Pozdrawiam smile
                  Nic tylko się cieszyć. Zrobisz w ten sposób miejsce osobom, które potrafią wypowiedzieć się w sposób merytoryczny i wnieść coś do dyskusji. A użalamy się nie nad sobą tylko ludźmi takimi jak ty . I jeszcze jedno. Jak cię śmieszy jakie problemy poruszane są na forum forum, to z niego nie korzystaj.
                • gazeta_mi_placi Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 15.09.12, 20:04
                  Mam nadzieję, że kiedyś trafisz na osoby dla których fakt, że masz chore dziecko w domu, a te osoby poza ciszą nocną lubią sobie powiercić czy posłuchać głośno muzyki, a na Twoje prośby powiedzą, że są to Twoje kaprysy, bo nie ma ciszy nocnej, a nie sąsiada wina, że masz chore dziecko w domu lub niemowlę mające porę drzemki w ciągu dnia.
                  Na ogół jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, rodzice małych dzieci nie liczący się z potrzebami innych mogą trafić (niekoniecznie na osiedlu, ale np. w autobusie lub w przychodni z mocno gorączkującym dzieckiem) też na osoby nie zainteresowane ich "kaprysami" i nie przepuszczą Was w kolejce, nie ustąpią miejsca, a potem będzie płacz, że matka z biednym chorym dzieckiem, a taka znieczulica wszędzie...
      • gazeta_mi_placi Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 15.09.12, 20:17
        Jak chcecie "osiedle dla matek z dziećmi" załóżcie własną wspólnotę wyłącznie dla "matek z dziećmi" i tam róbcie co chcecie, łącznie z kopaniem piłki na klatkach schodowych, ale póki należycie do normalnej wspólnoty dla wszystkich (nie tylko "matek z dziećmi") liczcie się z innymi albo won na osiedle (o ile takie istnieje) wyłącznie dla "matek z dziećmi".
        Ktoś zakłada już osiedle w Warszawie wyłącznie dla katolickich rodzin wielodzietnych zatem chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby tutejsze niezadowolone mamuśki założyły i wybudowały osiedle wyłącznie dla "matek z dziećmi" gdzie ich dzieci mogłyby bezkarnie obijać samochody innym mamusiom i kopać piłkę pod oknami wyłącznie innych matek z dziećmi.
        • mmmieszkaniec Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 15.09.12, 21:04
          Ty się z deka w łeb nie pierdyknełaś panienko? Najpierw piszesz, że będziesz się pieprzyć z kim chcesz i kiedy chcesz, a inni sobie mają okna zamykać, a teraz chcesz wysyłać innych na inne osiedla, żeby tam sobie kopali i wrzeszczeli??
          Zamiast się kompromitować napisz lepiej, ile bierzesz za godzinę, i czy te sucze ryki są wliczone w cenę, czy trzeba dopłacić ekstra.
      • elwirra28 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 15.08.12, 23:54
        Słuchajcie przecież można się dogadać i znaleźć jakiś kompromis. Rodzice szkrabów oczekują, że ich dzieci będą mogły swobodnie się wybiegać i pobawić, ale powinni też respektować prawo innych do normalnego i spokojnego życia po trudach dnia codziennego. Nie można sprawy stawiać w ten sposób, że są to czyjeś kaprysy. To, że ktoś ma dziecko nie ma z tego tytułu większych praw. Wiele razy było tak, że dziecko waliło z całej siły nogami w metalową zjeżdżalnię, albo darło się na całą wioskę, a zachwycona mamusia lub tatuś siedzieli na ławeczkach i nie reagowali. Z kolei trzeba też zrozumieć, ze młodość rządzi się swoimi prawami i dzieci muszą się wyszaleć. Robią to na tyle spontanicznie, że czasami nie zwracają uwagi na otoczenie i to jest normalne. Kompromis polega na tym żeby z jednej strony nie czepiać się przesadnie i starać się nie przejmować się bardzo bawiącymi się na podwórku dziećmi (z wyjątkiem spraw bezpieczeństwa), a z drugiej strony rodzice szkrabów powinni reagować na pewne zachowania, które w rażący sposób zakłócają spokój innych mieszkańców. To jest dosyć proste, ale wymaga dobrej woli dwóch stron. Z tego co widać, to każdy jest przekonany o własnych argumentach, a w taki sposób niczego się nie osiągnie.
    • jaksa1027 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 15.09.12, 14:34

      Witam wszystkich Sąsiadów!
      Tak gra w piłkę niestety jest uciążliwa. Hałas potworny przy uderzeniu piłki w bramę garazu.
      Jest tabliczka z informacją, że nie wolno grać w piłke.
      Niestety widziałem, jak i rodzice grają razem z dziecmi. Inne dzieciaki to widzą i czują , że mają przyzwolenie.
      Postawię parę kwestii, ku rozwadze:
      1. odpowiedzialność za dzieci i ich wychowanie spoczywa na RODZICACH!!!
      2. za szkody spowodowane przez dzieci odpowiadają RODZICE !!!
      3.gra w piłkę jest dla dzieci , ale w miejscach do tego prezeznaczonych.
      4.plac zabaw jest dla małych dzieci i kończy się w obrysie postawionych ławek.
      5. Każdy ma prawo do wypoczynku we własnym mieszkaniu.
      Gra w piłkę rzeczywiście może odbywac sie w Orliku. Jeśli jest taka możliwosc na Osiedlu RJ, to mozna wyznaczyć miejsce do gry w piłkę. Jeśli nie ma to nalezy przestrzegac zasad prawnych i porządkowych, podstawowych zasad kultury itd.
      Przytoczę pewne zdarzenie z czerwca...
      Sąsiadowi piłką stłuczono lampę tylną i uszkodzono karoserię. Szkody na około 1200złotych
      /wycena w aso/. Oczywiście dziecko zostało rozpoznane. Rodzice nie chcieli słyszec o polubownym załatwieniu sprawy. Dopiero gdy pojawiła się policja to zmienili zdanie. Przykre , ale skoro komuś wyrządziliśmy szkodę to trzeba ją naprawic.
      Podobnie jest z cześcią wspołną. Uszkodzenia rynien, tynki które nie są odporne na stałe uderzenia piłką, powginane blachu w drzwiach garaży. Sam osbiście dopilnuję by ten kto wgina mi ciągle blachęw bramie za to zapłacił.
      Wszystko jest dla ludzi , ale zdrowy rozsądek i odpowiedzialność są wyznacznikami tego wszystkigo.
      Pozdrawiam.
        • jaksa1027 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 30.09.12, 00:18
          To że obijasz samochody żle parkujące to jedno, ale dzieciaki grające w piłkę bez rodziców to drugie. Rodzice w myśl prawa, zdrowego rozsądku, normatyw ludzkich powinni się opikowac swoimi pociechami. Jeśli tego nie czynią to popadają w konflikt z prawem!!!! Za szkody, za utratę na zdrowiu odpowiadają własnym majątkiem i osobą!!! Do niektórych to nie dociera , ale wystarczy posłuchać w TV!!!! Nie ja sąsiad odpowiadam za czyny popełnione przez Twe dziecię lecz TY sam!!!! To Twoje dziecko a nie moje!!!
          Sam widziałem jak gówniarz chciał pokonać samochody w przeskoku, po dachach. Wskoczyc i już. Na prezskodzie stały: Mitsubischi, Toyota Lexus, Toyota Avensis! Czy Rodzicu pokryjesz do końca życia straty??? Chyba nie. Lepiej opikuj się swoim dzieckiem! Straty są rz edu 200.000zł! Wymiana karoserii!!!!. Najpierw pomyślec a pozniej posłać dziecię na ulicę. Pomyśl czy stać Cie na takie opłaty. Jeśli tak to wysłałeś dzieciaka we "właściwym kierunku". Zastanów się, może warto!!!!
            • adam.adam70 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 17.10.12, 01:48
              Wiele wątków w tej sptawie. Rodzice tych dzieci co tak biegają powinni pokryc koszty rekultywacji tego terenu! czyli warto robić zdjęcia, dokumentować i zgłaszac na policje. Policji już jest zadaniem znalezienie danych rodziców. Są tereny do tego wyznaczone gdzie można się bawic. Są tereny w orliku, są przed Urzędem Gminy. Wystarczy pójśc i już. Ja korzystam z ogródka przed Urzędem. Jest b.fajneie, sympatycznie. Dla zapracowanych rodziców polecam Ośrodek Kultury i Sportu w Jabłonnie-200m od nas. Zapisac dzieciaka. Jest pod stałą opieką. Wszystko jest dla ludzi. Ale nie niszczenie mienia wspólnego, czy osbistego/wgniecenia masek samochodów/. Ilu ju ż zapłaciło? Ja wiem o paru sprawach. Są to poważne kwoty. Napradę warto pomyśleć na d zorganizowaniem dziecku czasu, zwłaszcza gdy musimy pracowac.

              Czyli pozdrówki dla wszystkich
              • iwus-1982 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 17.10.12, 12:49
                Jeszcze bedzie donosił na dzieci...
                Co to za człowiek sie tu sprowadził!

                Ty naprawde masz problemy ze soba.
                Człowieku, wiekszosc z nas mieszka tu od ok. 5 lub wiecej lat - przestan nam mówic gdzie co jest.
                Kolumb sie znalazł! Odkrywca lasów legionowskich i Osrodka Kultury.
                • adam.adam70 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 17.10.12, 16:06
                  Do Iwus!
                  Jeśli nie masz ochoty to nie trzeba czytać moich wpisów. Moze ktoś inny skorzysta. Ja akurat współczuje tym ludziom co muszą słuchac wrzsków pod własnymi oknami. Po pracy kazdy powinien wypoczac. To chyba normalne. To nie jest teren przeznaczony na grę w piłkę.
                  A za rekutywację tego terenu moze zatem zapłacisz? Skoro tak popierasz te gry. Warto zobaczyc to klepisko. Ja mieszkam tu dłuzej od Ciebie.Ponad 6 lat.
                  Tak , że nie czepiaj sie mnie , ale pomóż tym ludziom co na stałe mają pozamykane okna przed hałasem z pseudo boiska.
                  • iwus-1982 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 17.10.12, 16:19
                    I dopiero teraz zaczęły Ci przeszkadzac place zabaw?

                    Powiedz mi, dlaczego ja miałabym poniesc te koszty skoro mi kawałek wydeptanego trawnika na rzecz zabawy chłopaków nie przeszkadza wogóle!
                    Kwestia uszkodzenia samochodów majacych miejsca postojowe wokół "boiska" - odpowiedzialnosc rodziców chłopców tam grajacych. Mam nadzieje, ze sie z tym liczą a nie w razie jakiegos uszkodzenia uciekną jak tchórze - zachowanie nie sasiedzkie.
                    Rzeczywiscie trzeba miec to na uwadze.

                    Kwestia odbijanej piłki.
                    Jesli graliby pod moim oknem - takze jest taka mozliwosc.
                    Nie mam nic przeciwko. Te mecze nie trwaja godzinami ...
                    • adam.adam70 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 17.10.12, 16:32
                      Oj trwają te meczyki godzinami, nawet do poźna , 21szej.
                      Pewnie , ze moze Ci nie przeszkadzac te " boisko". Nie jest koło Ciebie. Nie ma takiej możliwosci by piłka nie uderzała w samochody. To jest tylko piłka. Niestety niektórzy uciekają. Dlatego niektórzy fotografują.
                      Ja już nie będę tłumaczył oczywistych prawd. Mnie teoretycznie też nie przeszkadza jak grają bo mieszkam nie w bezpośrednim sąsiedztwie ale tych ludzi rozumiem, że mają prawo do wypoczynku. To takie trudne do zrozumienia.

                      iwus-1982 napisała:

                      > I dopiero teraz zaczęły Ci przeszkadzac place zabaw?
                      >
                      > Powiedz mi, dlaczego ja miałabym poniesc te koszty skoro mi kawałek wydeptanego
                      > trawnika na rzecz zabawy chłopaków nie przeszkadza wogóle!
                      > Kwestia uszkodzenia samochodów majacych miejsca postojowe wokół "boiska" - odpo
                      > wiedzialnosc rodziców chłopców tam grajacych. Mam nadzieje, ze sie z tym liczą
                      > a nie w razie jakiegos uszkodzenia uciekną jak tchórze - zachowanie nie sasiedz
                      > kie.
                      > Rzeczywiscie trzeba miec to na uwadze.
                      >
                      > Kwestia odbijanej piłki.
                      > Jesli graliby pod moim oknem - takze jest taka mozliwosc.
                      > Nie mam nic przeciwko. Te mecze nie trwaja godzinami ...
    • iwus-1982 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 22.10.12, 12:12
      Witam

      Ale co miedzy drzewami w piłkę?
      Jesli przed lasem to tam zazwyczaj jest zorganizowany parking dla przyjeżdzających także tam też masz samochody.

      Rzeczywiscie duze ułatwienie, plac zabaw mam pod nosem ale przeniesmy go za osiedle, zeby sobie ułatwic...
      Kazdy o ułatwieniach a u nas na osiedlu wrecz odwrotnie.
      • rajski_man Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 23.10.12, 12:02
        Cześć!
        P.IWUS. Wszystko na nie. Ma Pani małe dziecko to idzie Pani do piaskownicy.Ja mówię o starszych dzieciach. Zazwyczaj w lesie jest droga i zawsze znajdzie sie miejsce. Przy okazji można pochodzić po lesie i zjesc na świeżym powietrzu. Jesli już tylko piłka to tak jak wielu sąsiadów chodzimy do ORLIKA. Miejsca jest dosyć.
        Szkoda, ze architekt nie pomyślał nad jednym centralnym placu zabaw. Ogrodzonym .
        Tak jest na wielu osiedlach/np. osiedle VICTORIA/. Połączenie placu zabaw z jeżdżącymi samochodami /do i z garażu/ nie jest najrozsądniejsze.
    • agus256 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 04.10.16, 17:14
      Faktycznie, niszczenie czyjejś własności (także potencjalne) można usprawiedliwić brakim zajęć dla dzieci. Przecież wgniecione drzwi garażowe (niestety taką pamiątkę już mam) ewentualnie wybita-pęknieta szyba w samochodzie ( to u sąsiada) to mała szkodliwość społeczna. Niektórzy sądzą, że ich dzieci to święte krowy i wszytko im wolno. Ja tak nie uważam i mieszkanie na dużym osiedlu pewnych zachowań nie usprawiedliwia ani dzieci ani dorosłych. Nie wolno zwracać uwagi że się drą (mam na myśli bardzo późny wieczór latem ok 21-22-ja już chcę mieć wtedy chwilę ciszy ), walą w drzwi, nie zamykają drzwi do klatki itp. To przecież nic- jak pan z Grabsztyny 3 wyprowadza pieska a piesek załatwia swoje potrzeby na czyjś samochód,garaz, klatkę (nie tą w której mieszka). A jak mu sie zwraca uwagę to nie wie o co chodzi. Co się dziwić dzieciom, jak dorośli zachowują się gorzej od nich.
    • mablo36 Re: GRA W PIŁKĘ POD OKNAMI SĄSIADÓW 27.11.18, 23:00
      Wyprowadziliśmy się z ,,Rajskiej Jabłoni" głównie dlatego,że wykańczał nas hałas kopanych piłek w bramy garażowe.Nie winimy za to dzieci,bo ich rozum jest jeszcze,,krótki".lecz ich rodziców,którym się wydaje,że podwórko przed blokiem,to to samo,co zagroda przed ich rodzinnym domem.Kilkadziesiąt metrów od osiedla jest wspaniały plac zabaw na Skwerze Sołeckim w miejscu bezpiecznym,w sąsiedztwie Policji i tam dzieci same,lub z rodzicami powinne wyładowywać swoją energię.Ponadto szanowni mieszkańcy powinniście mobilizować ochronę,by ta penetrując osiedle zakazywała gry w piłkę na podwórkach.Tak jest w naszym nowym miejscu zamieszkania.Żegnam,pozdrawiam-Mablo36
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka