Dodaj do ulubionych

Doszłam do ściany

13.08.10, 21:11
jest wszystko do bani. Dla was, czytających, to niewiele mówi, ale dla mnie w tych słowach zawiera się WSZYSTKO (co siedzi w mojej głowie i duszy).
Jestem u kresu sił. Stoję przed alternatywą, że skończę ze sobą, albo pójdę do lekarza (nigdy nie byłam, bo bała się. Bałam się, że nawet lekarz uzna mnie za dziwadło) i...też skończę ze sobą. Tak mi się wydaje. Ruska ruletka.
Zapisałam się na wizytę do psychiatry. Idę w sobotę za tydzień. dziś jest trzynasty, a za tydzień "oczko". Super. Już jestem nastawiona "optymistycznie". Idę tam w celu, aby wziąć receptę na jakieś leki wyrównujące stan emocjonalny. Nigdy niczego nie brałam, boje się leków, zawsze się bałam uzależnień. Tym razem wiem, że wezmę, że będę się stosować do zaleceń. Pewnie przez jakiś czas.
Jeśli w krótkim czasie zadziałają, to będzie cud i może wyjdę z tego. Jeśli nie pomogą...pewnie będę realizowała swoją chorą koncepcję, by uzbierać odpowiednią dawkę, aby móc ze sobą skończyć. Wytrzymywałam długo, tylko i wyłącznie siłą woli, ale nie daję już rady. ja nie jestem w stanie porozumieć się z tym światem. Nie nadajemy na tych samych falach. To co w moim odbiorze jest chamstwem, świństwem i podłością, to oni uważają to za co najwyżej oportunizm i konformizm. To co dla nich, większości, jak nie wszystkich, jest uprzejmością, to dla mnie - fałszem. Bo go widzę, czuję, tą paskudną złośliwość, niby-nieszkodliwą, podstępy, gierki... Rzygać się chce. Albo umrzeć.
Obserwuj wątek
    • andante.grazioso Re: Doszłam do ściany 13.08.10, 21:18
      www.youtube.com/watch?v=XX1poSrDa4A
      • krowawkropki Re: Doszłam do ściany 14.08.10, 02:42
        nie powinnaś czekać na wizytę ale możesz zgłosić się do najbliższego
        szpitala,nikt nie potraktuję ciebie tam żle lub nie poważnie.
    • glorifia Re: Doszłam do ściany 14.08.10, 14:17
      Nie zaogniaj sytuacji. Idź do lekarza, weź leki, to pomoże Ci odciąć się od
      zewnętrznego świata i jego problemów. Nie kieruj się tym, co i kto o Tobie
      pomyśli, bądź sobą. Inni ludzie o tyle mają wpływ na Twoje życie, o ile Ty im na
      to pozwolisz.
      Nie podejmuj ostatecznego rozwiązania, uwierz, że nie warto.
      Jesteś w związku? Masz rodzinę? dzieci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka