Dodaj do ulubionych

Mleko - jakie pic?

22.05.08, 00:28
Osoba odchudzająca sie na diecie balansujacej pomiedzy 1000-1200-
1500kcal (zalezy od dnia, czasem jest i 2500) powinna pic mleko
0.5%, 2% czy 3.2%?? (O mleku 0% nie wspominam - to zabielana woda -
nie ma zadnego smaku i wartosci)Bo podobno jesli juz pic mleko to
tluste, albo chocby 2%..i zdrowsze i lepsze, ale czy bardzo tuczy -
mowie o piciu dziennie pol szklanki do kawy lub jedzeniu platkow z
mlekiem.
A tak przy okazji, b.czesto na sniadanie drugie albo podwieczorek
zjadam cala paczke wafli ryzowych (ok.450kcal)- dobra przekaska??
Obserwuj wątek
    • tata.zbiggy Re: Mleko - jakie pic? 22.05.08, 00:36
      Skąd się bierze mit, że tłuszcz tuczy?
      zmienia cholesterol (na ten przykład t. nasycony podnosi) - to tak, jest dla
      niektórych osób trudny do przełknięcia i "nieestetyczny" - też możliwe.
      Ale że jest tuczący? no chyba że w towarzystwie podwyższonej insuliny, ale za to
      odpowiadają węglowodany i tłuszcz jest w takim wypadku najmniej potrzebny do utycia.
      • funkenschlag Re: Mleko - jakie pic? 01.05.09, 16:30
        1g węglowodanów dostarcza cztery kilokalorie, zaś jeden gram tłuszczów – dziewięć.
    • basiasiama Re: Mleko - jakie pic? 22.05.08, 16:35
      Co najmniej 2% albo pelne. I na pewno nie UTH, bo nic nie warte.
      Najlepiej swieze prosto od "zaprzyjaznionej krowy":))))Takie bedzie
      mialo najwiecej witamin rozpuszczalnych w tluszczach A, D i bedzie
      latwiej strawne.
      I jak wypijesz pelnego mleka, to nie bedzies glodna na wafle ryzowe
      (produkt wysoko przetworzony i podnoszacy mocno wydzielanie
      insuliny, a to w diecie nie jest wskazane), korzysc podwojna.
      Zamiast wafli lepiej schrupac pare marchewek lub orzechow.
      Pozdrawiam
    • drop.2 Re: Mleko - jakie pic? 06.06.08, 15:39
      radze najpierw przeczytac i zdobyc troche wiedzy jak sie nie
      zatruwac a potem pic:)

      www.gronkowiec.pl/mleko.html
      informacji na temat szkodliwosci mleka nie znajdziesz wiele z
      wiadomych i oczywistych powodow, lobby mleczarskie itp mleko-biznes
      najlepszym biznesem globalnym pod wzgledem zyskow...ciekawej lektury.
      • truscaveczka Re: Mleko - jakie pic? 07.06.08, 09:33
        Jak ja lubię taką propagandę :D

        Nie bójmy się mleka, czyli stereotypy o nim krążące
        2006-09-15 16:54:03

        Przeciętna dieta dorosłego Polaka pokrywa tylko połowę dziennego zapotrzebowania
        na wapń, które wynosi 900-1000 mg" - wynika z danych, przytoczonych przez dr
        Antoniego Plutę z Wydziału Technologii Żywności SGGW. "Produkty mleczne są dla
        naszego organizmu najlepszym i najtańszym źródłem wapnia, tymczasem mleko
        dorobiło się w ostatniej dekadzie niezasłużenie złej sławy " - podkreślali
        eksperci z SGGW podczas czwartkowych warsztatów dla dziennikarzy. Za niedobory
        wapnia płacimy wysoką cenę, w postaci zmęczenia, gorszej pracy mięśnia
        sercowego, słabszych kości i zębów.

        Jak wylicza dr Pluta, w ciągu roku czteroosobowa polska rodzina spożywa o 730 g
        wapnia za mało. "Wapń można by oczywiście uzupełniać za pomocą preparatów, ale
        cena 1 kg wapnia w tej postaci kosztuje od 1,2 tys. do 2 tys. złotych, a więc
        jest on droższy od srebra. Zatem za 730 gram wapnia 4-osobowa rodzina musiałaby
        zapłacić w ciągu roku ok. 1,7 tys. złotych" - zaznacza dr Pluta. Za tę kwotę
        można by kupić średnio 100 kg sera żółtego, 433 kg jogurtu lub 1000 litrów mleka.

        Wapń jest obecny w wielu produktach, ale największe jego ilości, w najlepiej
        przyswajalnej dla organizmu postaci, znajdują się w mleku i jego przetworach.

        Dla przykładu, aby zaspokoić dzienną dawkę zapotrzebowania na wapń musielibyśmy
        zjeść prawie 6 kg chleba lub 25 kg jabłek, 20 kg piersi z kurczaka czy 1,2 kg
        śledzi w oleju. Tymczasem wystarczy zjeść 120 gram sera żółtego, wypić 0,8 litra
        mleka 2-procentowego lub sporą szklankę jogurtu 2-procentowego - wylicza badacz.

        Co ciekawe, najmniejszą spośród produktów mlecznych zawartość wapnia ma, wbrew
        powszechnej opinii, ser biały. Trzeba by go zjeść prawie tyle samo, co śledzi w
        oleju, tj. 1,1 kg.

        Niestety, jak zaznacza dr Pluta, spożycie mleka w Polsce spada z roku na rok.
        Obecnie wynosi ono 180 litrów na osobę na rok, podczas gdy w Finlandii jest
        ponad dwukrotnie wyższe - 400 litrów. Polacy jedzą też bardzo mało sera żółtego
        - 3,5 kg na rok, a np. we Francji jest to 25 kg.

        Do tych niepokojących statystyk przyczyniają się m.in. fałszywe opinie i mity na
        temat mleka i jego przetworów. Powszechne jest np. przekonanie, że "mleko UHT
        jest pozbawione jakichkolwiek wartości odżywczych". "Tymczasem technologia UHT
        jest, obok pasteryzacji, podstawową metodą, wykorzystywaną by zapewnić
        bezpieczeństwo produktów mlecznych dla człowieka i możliwość ich długotrwałego
        przechowywania" - wyjaśnia dr Pluta.

        Nazwa UHT to skrót z j. angielskiego - ultra high temperature, czyli bardzo
        wysoka temperatura. Polega ona na poddawaniu mleka działaniu 135 st. C przez
        bardzo krótki czas (1-5 sekund). Pozwala to zniszczyć wszystkie bakterie,
        również chorobotwórcze oraz ich przetrwalniki, a jednocześnie nie zdegradować
        zbyt wielu cennych składników mleka. Nieprawdą jest np., że technologia UHT lub
        pasteryzacja (tj. działanie temperaturą do ok. 100 st. C), obniżają zawartość
        wapnia w mleku i jego produktach - zapewniają naukowcy.

        Warto podkreślić, że obecnie również do produkcji mlecznych produktów
        fermentowanych, jak kefiry, jogurty czy sery używa się mleka po pasteryzacji,
        czyli pozbawionego wszelkich bakterii chorobotwórczych. Do niego dodaje się
        następnie odpowiedni zakwas, czyli szczepionki mikroorganizmów, a potem prowadzi
        fermentację - tłumaczy dr Małgorzata Ziarno z Wydziału Technologii Żywienia SGGW.

        Kolejnym mitem rozpowszechnionym wśród konsumentów jest przekonanie, że mleko
        UHT lub różne przetwory mleczne zawierają konserwanty. "Do mleka nie wolno
        dodawać takich związków i nie robi się tego" - podkreśla dr Pluta. Pasteryzacja
        lub UHT w przypadku mleka, bądź fermentacja w przypadku innych produktów
        mlecznych wystarczają, by zapewnić ich bezpieczeństwo dla zdrowia. Co więcej,
        mleko UHT jest poddawane znacznie bardziej drobiazgowej analizie pod kątem
        obecności antybiotyków (które podaje się krowom), niż produkty o krótszym
        terminie przydatności.

        Jak przypomina dr Pluta, wiele osób zniechęciło się do mleka z powodu zagrożenia
        alergią na białka z mleka. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że dotyczy ona
        tylko 2-3 proc. społeczeństwa. Znacznie częściej występuje nietolerancja
        laktozy, czyli cukru z mleka. Poza tym pojawia się ona dość często u osób po 40.
        toku życia. Osoby nie tolerujące laktozy mogą jednak spożywać ser żółty, który
        nie zawiera tego cukru - laktoza jest bowiem po kilku dniach fermentacji sera
        zupełnie rozkładana - podkreśla dr Pluta. Inne produkty mleczne, np. jogurty
        również mają mniejszą zawartość laktozy niż mleko.

        Według dr Ziarno, fermentacja mleczna obniża ryzyko reakcji alergicznych na
        białka mleka, ale też zwiększa wartość produktów mlecznych. Inaczej jest tylko w
        przypadku sera białego - w procesie jego produkcji traci się aż 80 proc. wapnia,
        podczas gdy w trakcie wytwarzania sera żółtego - tylko 20 proc.! Przetwory
        fermentowane łatwiej się też trawi, a wapń i żelazo w nich zawarte są lepiej
        przyswajalne dla organizmu.

        "Wartość mleka wynika również z zawartych w nim witamin - np. witaminy D, która
        zwiększa przyswajalność wapnia, czy witaminy B12, której niedobory mogą
        prowadzić do anemii złośliwej" - podkreśla dr Pluta. Witamina B12 jest obecna
        wyłączne w produktach pochodzenia zwierzęcego. Dlatego mleko i jego przetwory
        mogą być dobrym źródłem tej witaminy dla osób nie jedzących mięsa.



        PAP - Nauka w Polsce, Joanna Morga
        • maciekleo Re: Mleko - jakie pic? 07.06.08, 17:57
          Jasne... powiedz to wszystko Azjatom i znacznej wiekszosci ludow pochodzenia nie-europejskiego, ktorzy w 99% nie znaja czegos takiego jak mleko i produkty mleczne. Wg tego tekstu ktory przytoczylas, to Ci ludzie nie powinni w ogole istniec z powodu niedoboru wapnia, a jest wrecz przeciwnie - w Japonii jest najdluzsza srednia zycia na swiecie.
        • drop.2 Re: Mleko - jakie pic? 08.06.08, 23:00
          "Produkty mleczne są dla
          > naszego organizmu najlepszym i najtańszym źródłem wapnia..."

          najtanszym to napewno, a najlepszym...dlugo by dyskutowac, ja mam 44
          lata, od ponad 25 lat nie pije mleka wogole (zero nabialu
          pochodzacego od krowy) i jakos zdrowie mi dopisuje a wyniki badan
          mam jak u malego dziecka (slowa lekarza). plus zero problemow z
          pruchnica zebow, o jakiejs osteroporozie niewspominajac!!

          malo tego mnostwo moich znajomych pijacych mleko od malego do wieku
          40-stu 50-ciu lat juz dawno nie ma swoich zebow i ma problemy z
          osteroporoza wlasnie!

          w skrocie bo nie chce mi sie rozpisywac - mysle ze materialow sporo
          mozna znalezc w internecie na temat SZKODLIWOSCI spozywania MLEKA -
          spozywanie mleka jest szkodliwe, a wlasciwie najszkodliwsza jest
          propaganda na temat mleka i tego ze ponoc ma byc zdrowe...

          > Wapń jest obecny w wielu produktach, ale największe jego ilości, w
          najlepiej
          > przyswajalnej dla organizmu postaci, znajdują się w mleku i jego
          przetworach.


          to jest najgorsza propaganda dot.mleka - wapn! co za bzdura! wapn
          przyswajalny tak samo jest w wysokozmineralizowanej wodzie
          mineralnej!! i w wielu innych produktach tyle ze ich produkcja nie
          jest tak tania i OPLACALNA I PRZYNOSZACA NIEOGRANICZONE ZYSKI!!

          co z tego ze masz wapn w mleku jesli w sumie jego spozycie ci
          szkodzi a w najlepszym wypadku nie sluzy twojemu organizmowi,
          czlowieku mleko to jest poprostu odpad zwierzecy, ktory cielaki
          (cielak=dziecko krowy) powinny pic TYLKO do 3-ciego miesiaca z tego
          co pamietam, no ale jesli jestes cielakiem to pij mleko smacznego!
          • truscaveczka Re: Mleko - jakie pic? 09.06.08, 07:51
            drop.2 napisała:
            > pruchnica zebow,

            Ale na pisownię kiepsko wpływa. To ja wolę na mleku i ortograficznie.

            Poza tym woda wysokozmineralizowana może być przepisywana jedynie przez lekarza,
            nie powinno się jej pić stale.
            I po co zbawiać świat?
            Tekst przytoczony przeze mnie głównie ma na celu uświadomienie czytelnikom
            forum, że istnieją różne stanowiska, a za lub przeciw można przytaczać różne
            teksty.
            >od ponad 25 lat nie pije mleka wogole (zero nabialu
            > pochodzacego od krowy) i jakos zdrowie mi dopisuje a wyniki badan
            > mam jak u malego dziecka (slowa lekarza).
            Ja piję ponad pół litra mleka dziennie i też mam doskonałe wyniki badań.
            Książkowe. No i?
            To mi przypomina walkę wegetarian z mięsem, mięsożerców z sałatą, matek dających
            smoczek z niedawaniem smoczka, zwolenników LCD z plazmą, fanów Legii z Widzewem
            (czy innymi tam szmaciarzami).
            I tak nie dojdziemy do niczego, więc nie szkoda prąd zużywać?
            • drop.2 Re: Mleko - jakie pic? 09.06.08, 09:24
              ortografia nie na temat - nie mieszkam w polsce przez ostanie 20 lat
              i z jezykiem polskim pisanym mialam maly kontakt. to tyle na temat
              ortografi, plus nie ma ona z piciem mleka nic wspolnego. a bledy sa
              zdecydowanie mniej szkodliwe niz picie mleka.

              po kolei:

              moze byc woda mineralna jakakolwiek, ma tyle wapnia co mleko, tak
              samo przyswajalne.

              I po co zbawiać świat?"

              bo mi szkoda ludzi lykajacych ta zalosna propagande i niszczacych
              sobie zdrowie w imie zyskow ogromnego lobby czy koncernow.

              bo sa ludzie tacy jak Ty niedouczeni i ciemni , szerzacy szkodliwa
              propagande a biedne spoleczenstwo to lyka, fajnie czasem uswiadomic
              cos ludziom , rodzaj satysfakcji...


              To mi przypomina walkę wegetarian z mięsem, mięsożerców z sałatą,
              matek dającyc
              > h
              > smoczek z niedawaniem smoczka, zwolenników LCD z plazmą, fanów
              Legii z Widzewem
              > (czy innymi tam szmaciarzami).
              > I tak nie dojdziemy do niczego, więc nie szkoda prąd zużywać?

              tylko ze mieso jest chyba w ostatecznym rozrachunku jednak mniej
              szkodliwe dla organizmu niz mleko krowie, o smoczkach, legi plazmie
              to nie ten watek i nie te forum.

              tu powinno sie uswiadamiac ludziom co im szkodzi (plazma i pilka
              nozna szkodzi zdecydowanie mniej od mleka jesli juz) I JAK MALO
              WYSTARCZY ZEBY PRZESTAC ZATRUWAC SWOJ ORGANIZM.

              "I tak nie dojdziemy do niczego, więc nie szkoda prąd zużywać?"

              sorry, ja z Toba nie dyskutuje to po pierwsze, ja podaje/pisze fakty
              na tym forum, "zdrowa dieta" - taki jest jego tytul czyz nie??? a do
              czego Ty dojdziesz to jest tylko twoja sprawa.

              mnie pradu nie szkoda i beda pisac dalej.

              • truscaveczka Re: Mleko - jakie pic? 09.06.08, 16:49
                :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                Łomatko jak ja lubię takie popisówki :D I ty to traktujesz tak niesamowicie
                poważnie.
                A do koronnego argumentu - doskonałych moich wyników nie odniosłaś się jakoś. Więc?
                Więc umiesz tylko podpierać się artykułami popierającymi Twoją tezę, ale
                samodzielnego myślenia w tym ani ciut-ciut.
                I wybacz, ale w sygnaturce mam, co myślę o błędach ortograficznych.
                PLONK tak czy owak.
            • drop.2 Re: Mleko - jakie pic? 09.06.08, 09:38
              dla znajacych angielski

              "Milk Consumption Is Harmful

              Nathaniel Mead

              It has long been thought that cow's milk contributes to good health.
              In the following viewpoint, Nathaniel Mead argues that the reported
              health benefits from milk have mostly been advertising fiction and
              that milk consumption leads to health problems that include asthma,
              allergies, appendicitis, and ovarian cancer. Mead, a former dairy
              farmer, is the author of Udder Nonsense: Why Milk Is No Longer
              Required or Recommended."

              adres do strony:

              www.bookrags.com/researchtopics/health-and-fitness/sub4.html
              • misiu-1 Laktofobia w natarciu :-) 10.06.08, 23:46
                Odpuśc sobie tę kłamliwą i manipulancką propagandę, rozpowszechnianą wcale nie w
                trosce o zdrowie ludzi, tylko o dobro krów.
                • drop.2 Re: Laktofobia w natarciu :-) 13.06.08, 00:26
                  misiu kolego - z calego serca ci zycze zeby urosly ci meskie cycki,
                  jesli jeszce ich nie masz.

                  pij mleko nazdrowie.
                  • misiu-1 Re: Laktofobia w natarciu :-) 13.06.08, 18:34
                    drop.2 napisała:

                    > misiu kolego - z calego serca ci zycze zeby urosly ci meskie cycki,
                    > jesli jeszce ich nie masz.

                    Nie mam, bo ja nie piję mleka sojowego, tylko krowie.

                    > pij mleko nazdrowie.

                    Dziękuję, piję z przyjemnością.
                • maciekleo Re: Laktofobia w natarciu :-) 13.06.08, 00:39
                  Moim skromnym zdaniem:
                  -mleko i produkty mleczne absolutnie nie sa niezbednymi skladnikami diety
                  -mleko, poprzez pasteryzacje i obrobke UHT (przemyslowa produkcja mleka), traci sporo swoich wlasciowisci i nabiera cech szkodliwych
                  -lepsze do spozycia sa fermentowane produkty mleczne (jogurty, maslanka, kefiry), ze wzgledu na mala ilosc laktozy - oczywiscie te naturalne, bez dodatku cukru, najlepiej tez bez mleka w proszku. Maslo mozna praktycznie jesc bez ograniczen
                  -mleko i produkty mleczne sa na pewno lepsze od smieciowego jedzenia, takze jesli juz czyms uzupelniac bilans kaloryczny to na pewno lepiej tymi produktami niz. np. chipsami
                  -teoretycznie lepsze powinno byc mleko pelnotluste, jednak przez proces homogenizacji nie jest to takie oczywiste
                  -korzystny wplyw wapnia zawartego w mleku do mit - nadmiarne spozycie mleka prowadzi do efektu wrecz odwrotnego od zamierzonego (wyplukiwanie magnezu i fosforu, pierwiastkow rownie niezbednych do budowy kosca)
                  -zakrojona na szeroka skale kampania promujaca mleko powinna zostac ograniczona, jest to produkt zbyt konrowersyjny aby mozna bylo go bez zadnych przeszkod reklamowac w szkolach (tym bardziej za publiczne pieniadze)
                  -mleko nie jest wskazane dla osob ktore pragna sie odchudzic i kulturystow (laktoza to przeciez cukier prosty, w dodatku powoduje odkladanie tluszczu i zatrzymanie w organizmie wody)
                  -i najwazniejsze - tolerancja mleka to w duzej mierzy sprawa indywidualna - kazdy powinien sam obserowac swoj organizm i patrzec jak reaguje na ograniczenie produktow mlecznych, absolutnie nie wierzac obludnej pro-mlecznej propagandzie. Duza role odgrywaja tutaj geny, zalezy kim byli nasi przodkowi - pasterzami czy mysliwymi :)
                  • drop.2 Re: Laktofobia w natarciu :-) 13.06.08, 00:58
                    Duza role odgrywaja tutaj geny, zalezy kim byli nasi przodkowi -
                    pasterzami czy mysliwymi :)

                    Niezaleznie kim byli nie pili mleka, zwyczajnie dlatego ze natura
                    nie stworzyla go do picia przez czlowieka.

                    No ale matka natura nie obdarzyla takze panow meskimi cyckami np! A
                    jak widac wokol nasi panowie czesto taki atrybut posiadaja.

                    Ja jeszcze raz wszem i wobec - wszystkim pijacym mleko panom zycze
                    szybkiego porostu meskich piersi, wiecie chlopaki - im wieksze tym
                    lepsze! ;)
                    • tata.zbiggy Re: Laktofobia w natarciu :-) 13.06.08, 08:38
                      > Niezaleznie kim byli nie pili mleka, zwyczajnie dlatego ze natura
                      > nie stworzyla go do picia przez czlowieka.

                      a tradycyjna dieta Masajów? kolesie byli pasterzami, jedli mięso,
                      pili mleko i krew, i po doktorach nie chodzili ;-)
                      chociaż podaję to jako ciekawostkę, bo sam do mleka nikogo bym nie
                      namawiał.
                    • maciekleo Re: Laktofobia w natarciu :-) 13.06.08, 12:11
                      Nie do konca sie z tym zgodze. To wlasnie dzieki doborowi naturalnemu ludzie w polnocnej Europie w ogole moga pic mleko. Gdyby nie to - na laktoze reagowalibysmy tak jak np. Azjaci, czyli nudnosc, biegunki,bole brzucha, itd. Taka powinna byc naturalna reakcja na spozycie mleka przez ssaka w okresie poniemowlecym. Niestety, albo stety, nasi przodkowie sie nieco zmutowali.
                    • misiu-1 Re: Laktofobia w natarciu :-) 13.06.08, 19:24
                      drop.2 napisała:

                      > Niezaleznie kim byli nie pili mleka, zwyczajnie dlatego ze natura
                      > nie stworzyla go do picia przez czlowieka.

                      Tak samo, jak natura nie stworzyła drzew po to, żebyśmy sobie z nich robili
                      meble. Co z tego?

                      > No ale matka natura nie obdarzyla takze panow meskimi cyckami np! A
                      > jak widac wokol nasi panowie czesto taki atrybut posiadaja.

                      I im więcej będą jedli sojowych namiastek prawdziwego jedzenia, tym więcej ich
                      będzie.

                      > Ja jeszcze raz wszem i wobec - wszystkim pijacym mleko panom zycze
                      > szybkiego porostu meskich piersi, wiecie chlopaki - im wieksze tym
                      > lepsze! ;)

                      Od krowiego mleka im nie urosną.
                  • misiu-1 Re: Laktofobia w natarciu :-) 13.06.08, 19:20
                    maciekleo napisał:

                    > Moim skromnym zdaniem:
                    > -mleko i produkty mleczne absolutnie nie sa niezbednymi skladnikami
                    > diety

                    Pokaż mi chociaż jeden produkt będący niezbędnym składnikiem diety. Nie znam
                    takiego.

                    > -mleko, poprzez pasteryzacje i obrobke UHT (przemyslowa produkcja
                    > mleka), traci sporo swoich wlasciowisci i nabiera cech szkodliwych

                    Jakby tak się zastanowic, to wszystko poddane obróbce termicznej traci jakieś
                    swoje właściwości, a czasem nabiera cech szkodliwych.

                    > -lepsze do spozycia sa fermentowane produkty mleczne (jogurty,
                    > maslanka, kefiry), ze wzgledu na mala ilosc laktozy - oczywiscie te
                    > naturalne, bez dodatku cukru, najlepiej tez bez mleka w proszku.

                    Obecność laktozy jest niepożądana w zasadzie tylko wtedy, jeśli ktoś ma problemy
                    z jej nietolerancją. Wtedy rzeczywiście kefiry i jogurty są lepszym
                    rozwiązaniem. Niektórym też mleko zwyczajnie nie smakuje, a jogurt już tak.

                    > -teoretycznie lepsze powinno byc mleko pelnotluste, jednak przez
                    > proces homogenizacji nie jest to takie oczywiste

                    Ja tam nigdy nie kupuję innego, jak pełnotłuste. Najlepiej oczywiście byłoby
                    mieć znajomego hodowcę, o którym wiadomo, że ma zdrowe krowy i czyste mleko, ale
                    w mieście o takiego trudno. :-)

                    > -korzystny wplyw wapnia zawartego w mleku do mit - nadmiarne
                    > spozycie mleka prowadzi do efektu wrecz odwrotnego od zamierzonego
                    > (wyplukiwanie magnezu i fosforu, pierwiastkow rownie niezbednych do
                    > budowy kosca)

                    Nadmierne, to znaczy jakie?

                    > -zakrojona na szeroka skale kampania promujaca mleko powinna zostac
                    > ograniczona, jest to produkt zbyt konrowersyjny aby mozna bylo go
                    > bez zadnych przeszkod reklamowac w szkolach (tym bardziej za
                    > publiczne pieniadze)

                    Kontrowersyjność tego produktu, jak wspomniałem, nie wynika z jego właściwości
                    zdrowotnych, ale z pro-zwierzęcej ideologii. Nie ma najmniejszych powodów, żeby
                    zaniechać jego reklamy w sytuacji, kiedy na szeroką skalę reklamuje się
                    coca-colę, pepsi czy inne słodzone napoje. Czy na pewno powinno nam zależeć na
                    jak największym zastępowaniu mleka tymi ostatnimi?

                    > -mleko nie jest wskazane dla osob ktore pragna sie odchudzic i
                    > kulturystow (laktoza to przeciez cukier prosty, w dodatku powoduje
                    > odkladanie tluszczu i zatrzymanie w organizmie wody)

                    Prosty, jak prosty. To dwucukier, jak sacharoza. Jeśli mielibyśmy nie pić mleka
                    z powodu laktozy (pomijając sprawę alergii), której w mleku jest wagowo 5, a
                    kalorycznie 30%, to o ile bardziej niepożądane byłyby owoce, w których całkiem
                    już prostych cukrów jest znacznie więcej - często niemal 100% wartości kalorycznej?

                    > -i najwazniejsze - tolerancja mleka to w duzej mierzy sprawa
                    > indywidualna - kazdy powinien sam obserowac swoj organizm i patrzec
                    > jak reaguje na ograniczenie produktow mlecznych, absolutnie nie
                    > wierzac obludnej pro-mlecznej propagandzie.

                    Nietolerancja mleka to zupełnie osobna sprawa. Wiadomo, że alergikom nie poleca
                    się produktów, na które są uczuleni, jednak to nie do nich kierowane są akcje
                    promocyjne mleka. Nie dyskwalifikujemy najrozmaitszych "piramid żywieniowych",
                    które wskazują na produkty zbożowe jako podstawę diety i nie nazywamy tego
                    obłudną propagandą pro-zbożową z tego tylko powodu, że istnieją osoby cierpiące
                    na celiakię.

                    > Duza role odgrywaja tutaj geny, zalezy kim byli nasi przodkowi -
                    > pasterzami czy mysliwymi :)

                    Ciekawa hipoteza, ale mam wątpliwości. :-)
                    • ali57 Re: Laktofobia w natarciu :-) 15.06.08, 21:09
                      azjaci nie pili mleka?
                      - chyba do nich należą Tatarzy
                      pili kumys czyli mleko kobyle
                      • drop.2 Re: Laktofobia w natarciu :-) 16.06.08, 19:36
                        ali57 napisał:

                        > azjaci nie pili mleka?
                        > - chyba do nich należą Tatarzy
                        > pili kumys czyli mleko kobyle

                        radze troche poczytac i kilku rzeczy sie dowiedziec, nie mam pojecia
                        o Tatarach (?) ale Japonia, Chiny itd nie spozywaja nabialu wogole
                        (krowiego) jest tam najdluzsza srednia zyciana swiecie.
                        • misiu-1 Re: Laktofobia w natarciu :-) 16.06.08, 20:36
                          drop.2 napisała:

                          > radze troche poczytac i kilku rzeczy sie dowiedziec, nie mam pojecia
                          > o Tatarach (?) ale Japonia, Chiny itd nie spozywaja nabialu wogole
                          > (krowiego) jest tam najdluzsza srednia zyciana swiecie.

                          Mylisz się. W Japonii, przodującej pod względem średniej długości życia, spożywa
                          się przeciętnie 200g mleka dziennie. Prawie 40% tego, co w Polsce. Po Japonii
                          najdłużej żyje się w takich krajach, jak Australia, Szwajcaria, Szwecja, Monako
                          - we wszystkich pija się dużo mleka. Na przeciwnym biegunie są takie kraje, jak
                          np. Demokratyczna Republika Konga. Jest tam najniższa średnia długość życia na
                          świecie i prawie wcale nie spożywa się mleka.
                          Oczywiście, nie oznacza to, że brak mleka skraca życie, ale stanowi za to dobrą
                          odpowiedź na kłamliwą sugestię, jakoby je wydłużał.
                        • tata.zbiggy Re: Laktofobia w natarciu :-) 16.06.08, 21:02
                          >ale Japonia, Chiny itd nie spozywaja nabialu wogole
                          > (krowiego) jest tam najdluzsza srednia zyciana swiecie.

                          jak się chce prowadzić krucjatę najpierw trzeba naostrzyć oręż :))
                          niestety ale Chiny trochę odstają od twojego sielankowego obrazka, zostały
                          wyprzedzone przez np. Szwecję czy Kanadę gdzie chyba pije się tego trochę :))

                          a dla mnie najbardziej przekonująca teoria o przyczynach długowieczności
                          tradycyjnej diety japońskiej jest taka : to nie aspekt jakościowy tylko
                          ilościowy - oni po prostu jedli wszystkiego mało i dlatego tak długo sobie żyli
    • katarzyna.purak Re: Mleko - jakie pic? 16.06.08, 13:35
      Osoby, które są na diecie ubogoenergetycznej powinny spożywać mleko 0,5%,
      natomiast dla pozostałych osób zaleca się mleko 2% (nie wyższe) z przyczyn
      profilaktyki chorób układu krążenia. Mleko bowiem zawiera tłuszcze zwierzęce,
      które powinno się ograniczać, aby zabezpieczyć organizm przed chociażby
      miażdżycą. I jeszcze słowo o tej „przekąsce” to porcja większa niż
      pełnowartościowy obiad, tak więc nie polecam. Przeskoki kaloryczne z dnia na
      dzień z 1200 na 2500kcal to prosta droga do szybkiego wzrostu wagi, efektu
      jo-jo, rozregulowania totalnie przemiany materii.
      • drop.2 Re: Mleko - jakie pic? 16.06.08, 19:38
        katarzyna.purak napisała:

        > Osoby, które są na diecie ubogoenergetycznej powinny spożywać
        mleko 0,5%,
        > natomiast dla pozostałych osób zaleca się mleko 2% (nie wyższe) z
        przyczyn
        > profilaktyki chorób układu krążenia. Mleko bowiem zawiera tłuszcze
        zwierzęce,
        > które powinno się ograniczać, aby zabezpieczyć organizm przed
        chociażby
        > miażdżycą. I jeszcze słowo o tej „przekąsce” to porcja większa niż
        > pełnowartościowy obiad, tak więc nie polecam. Przeskoki kaloryczne
        z dnia na
        > dzień z 1200 na 2500kcal to prosta droga do szybkiego wzrostu
        wagi, efektu
        > jo-jo, rozregulowania totalnie przemiany materii.

        no i wiadomo dlaczego w Azji - Japonia Chiny itd nie ma schorzenia
        pt otylosc.

        • misiu-1 Re: Mleko - jakie pic? 16.06.08, 20:40
          drop.2 napisała:

          > no i wiadomo dlaczego w Azji - Japonia Chiny itd nie ma schorzenia
          > pt otylosc.

          No, dlaczego?
          • drop.2 Re: Mleko - jakie pic? 17.06.08, 17:00
            > drop.2 napisała:
            >
            > > no i wiadomo dlaczego w Azji - Japonia Chiny itd nie ma
            schorzenia
            > > pt otylosc.
            >
            > No, dlaczego?

            MIANOWICIE DLATEGO ZE ONI NIE PRZYJMUJA JUNK-FOOD, A WIEC MINNYMI -
            MLEKO.

            Czegos co jest NIESTRAWIALNE przez organizm ludzki, a wiec sie
            odklada i zalega CZYM ZABURZA caly system czlowieka co za tym idzie
            przemiane materi.

            Dlatego oni sa naturalnie szczupli, nie postepujac wbrew naturze a
            natura jak wiadomo nie stworzyla czlowieka ktory jest OTYLY.
            • misiu-1 Re: Mleko - jakie pic? 17.06.08, 18:44
              drop.2 napisała:

              > MIANOWICIE DLATEGO ZE ONI NIE PRZYJMUJA JUNK-FOOD, A WIEC MINNYMI -
              > MLEKO.

              Brednia. Mleko nie należy do junk-food. Jest wartościowym produktem spożywczym.

              > Czegos co jest NIESTRAWIALNE przez organizm ludzki, a wiec sie
              > odklada i zalega CZYM ZABURZA caly system czlowieka co za tym idzie
              > przemiane materi.

              Coś, co jest niestrawialne, jest usuwane z organizmu. Bardzo niewiele produktów
              daje się strawić w całości, a mleko jest akurat doskonale trawione. Osoby
              cierpiące na nietolerancję laktozy mogą spożywać produkty fermentowane - kefiry,
              jogurty, twarogi itp.

              > Dlatego oni sa naturalnie szczupli, nie postepujac wbrew naturze a
              > natura jak wiadomo nie stworzyla czlowieka ktory jest OTYLY.

              Uważasz, że skłonność organizmu ludzkiego do odkładania zapasów w postaci tkanki
              tłuszczowej jest nienaturalna? Rozumiem, że chcesz się czymś popisać, ale czemu
              akurat ignorancją?
              W Azji otyłość nie jest taką plagą, jak w niektórych krajach Zachodu, wcale nie
              dlatego, że piją mało mleka, tylko dlatego, że jedzą ogólnie mniej, a
              szczególnie duża różnica występuje w spożyciu węglowodanów prostych. Podczas,
              gdy np. w Chinach spożywa się rocznie 8kg cukru na głowę (79kcal dziennie), w
              USA jest to 70kg (657kcal).
            • ali57 Re: Mleko - jakie pic? 18.06.08, 00:30
              drop.2 napisała:

              > > drop.2 napisała:

              >
              > MIANOWICIE DLATEGO ZE ONI NIE PRZYJMUJA JUNK-FOOD, A WIEC MINNYMI -
              > MLEKO.
              >
              > Czegos co jest NIESTRAWIALNE przez organizm ludzki, a wiec sie
              > odklada i zalega CZYM ZABURZA caly system czlowieka co za tym idzie
              > przemiane materi.
              >
              > Dlatego oni sa naturalnie szczupli, nie postepujac wbrew naturze a
              > natura jak wiadomo nie stworzyla czlowieka ktory jest OTYLY.


              weź chłopie wyprostuj garb który ci włożono

              część ludzi traci enzymy trawiące mleko, ale nie wszyscy

              nie chce się powtarzać
              ale w rodzinie miałem długowiecznych 99, 97lat
              jak sięgam pamięcią
              podstawą ich wyżywienia było mleko i przetwory z mleka surowego, nie przegotowanego
              wody, herbaty czy kawy nie pili tylko mleko
              więc zapewne problem przyswajalności czy też szkodliwości mleka nie leży w samym
              mleku tylko w jego jakości

    • wadera1951 Re: Mleko - jakie pic? 22.06.08, 21:08
      Nie pić wcale. Nie jest przyswajana w raz z wiekiem laktoza BO NIE MA W
      ORGANIŹMIE JUŻ ENZYMU DO JEJ ROZKłADU.
      • drop.2 Re: Mleko - jakie pic? 22.06.08, 21:26
        widze ze rozsadnych coraz wiecej - brawo.
      • misiu-1 Re: Mleko - jakie pic? 23.06.08, 13:29
        wadera1951 napisała:

        > Nie pić wcale. Nie jest przyswajana w raz z wiekiem laktoza BO NIE MA
        > W ORGANIŹMIE JUŻ ENZYMU DO JEJ ROZKłADU.

        Po pierwsze - nieprawda. Tylko u części ludzi zanika wytwarzanie laktazy. Głównie u tych, którzy przestali pić mleko po dojściu do dojrzałości.
        Po drugie - celuloza też nie jest przyswajana, a nie przeszkadza to jakoś w jedzeniu produktów roślinnych, które ją zawierają. Niestrawione części pożywienia są przez organizm wydalane.
        Po trzecie - jak ktoś boi się laktozy, może jeszcze spożywać mleko w postaci sfermentowanej - jogurty, kefiry itp.
        • drop.2 Re: Mleko - jakie pic? 23.06.08, 19:26
          misiu-1 napisał:

          > wadera1951 napisała:
          >
          > Po pierwsze - nieprawda. Tylko u części ludzi zanika wytwarzanie
          laktazy. Głównie u tych, którzy przestali pić mleko po dojściu do
          dojrzałości.

          boze, zgroza.

          > Po drugie - celuloza też nie jest przyswajana, a nie przeszkadza
          to jakoś w jedzeniu produktów roślinnych, które ją zawierają.

          celuloza czyli blonnik roslinny jest takim samym smieciem/odpad dla
          organizmu ludzkiego jak nabial krowi, byc moze troche mniej
          szkodliwym bo nie zawiera toksyn i bakteri gronkowca, antybiotykow
          podawanych z pasza i pasozytow zwierzecych znajdujacych sie w
          nabiale krowim, oraz laktozy.

          no ale na uplynnianiu celulozy mozna niezle zarobic a jest ona
          prawie darmowa w produkcji wiec nie dziwne ze niektorzy ludzie
          wyczaili zloty interes , podobnie ja z mlekiem "eliksirem zycia":):))

          Niestrawione części pożywienia są przez organizm wydalane.

          WYDALANE KOSZTEM ZDROWIA BO JEST TO DLA ORGANIZMU KATORZNICZA PRACA,

          jesli zjadlbys kawalek drewnianej deski tez bys nie umarl - twoj
          organizm tez by to wydalil, po dluzszym czasie moze i z wiekszym
          wysilkiem, chodzi o to ile ten proces kosztuje ludzki organizm i
          dlaczego zdawac go na tak ciezka prace.

          • misiu-1 Re: Mleko - jakie pic? 24.06.08, 00:19
            drop.2 napisała:

            > boze, zgroza.

            Boga zostaw w spokoju. I tak Ci nie pomoże, bo nie lubi łgarzy.

            > celuloza czyli blonnik roslinny jest takim samym smieciem/odpad dla
            > organizmu ludzkiego jak nabial krowi, byc moze troche mniej
            > szkodliwym bo nie zawiera toksyn i bakteri gronkowca, antybiotykow
            > podawanych z pasza i pasozytow zwierzecych znajdujacych sie w
            > nabiale krowim, oraz laktozy.

            Nabiał krowi nie jest śmieciem, bo zawiera też inne składniki, nie tylko
            laktozę, a i ta ostatnia jest śmieciem tylko dla tej części osób, które jej nie
            trawią. Śmieciem są natomiast Twoje mlekofobiczne produkcje na forum. Mleko jest
            jednym z najczystszych produktów biologicznych, podlegającym w dodatku
            restrykcyjnym normom czystości, więc pitolenie o toksynach, antybiotykach z
            paszy czy pasożytach jest zwykłym propagandowym łgarstwem.

            > no ale na uplynnianiu celulozy mozna niezle zarobic a jest ona
            > prawie darmowa w produkcji wiec nie dziwne ze niektorzy ludzie
            > wyczaili zloty interes , podobnie ja z mlekiem "eliksirem
            > zycia":):))

            Bla, bla, bla. Komunistyczny bełkot, sugerujący nieetyczność zysku.
            Tak, jakby na produkcji reszty żywności się nie zarabiało.

            > WYDALANE KOSZTEM ZDROWIA BO JEST TO DLA ORGANIZMU KATORZNICZA PRACA

            Wrzask nie spowoduje, że dyrdymały, jakie wypisujesz, staną się choć odrobinę
            bardziej sensowne. Niemal każdy produkt spożywczy zawiera części niestrawne,
            więc organizm ludzki jest doskonale przystosowany do ich wydalania i nie wiąże
            się to dla niego z żadnym zagrożeniem.

            > jesli zjadlbys kawalek drewnianej deski tez bys nie umarl - twoj
            > organizm tez by to wydalil, po dluzszym czasie moze i z wiekszym
            > wysilkiem, chodzi o to ile ten proces kosztuje ludzki organizm i
            > dlaczego zdawac go na tak ciezka prace.

            W przypadku mleka kosztuje to znacznie mniej, niż w przypadku większości innych
            produktów. To co, też powinniśmy z nich zrezygnować? Na przykład z chleba
            (zwłaszcza pełnoziarnistego, uważanego, w świetle twoich rewelacji zupełnie
            niesłusznie, za najzdrowszy), warzyw, owoców i wszystkich innych dających więcej
            odpadu niż mleko?
    • xom Re: Mleko - jakie pic? 01.05.09, 13:36
      Ja piję mleko 2% i myślę, że dla Ciebie to jest najbardziej optymalne rozwiązanie przy ilości spożywanych kcal dziennie, które podałaś. Mleko 0.5% smakuje jak woda a nie można pozbawić się wszelkich przyjemności i truć życie dla zrzucenia wagi. Z kolei przy odchudzaniu mleka 3.2% nie polecam. Mam nadzieję, że pomogłem.
      _____________________________
      Chcesz zarobić? Szukasz pracy? Mamy coś dla Ciebie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka