31.01.08, 10:32
Witam serdecznie.

Od dłuższego czasu czytam wasze forum, a że sam mam IBS to chciałbym
jakos się wam zaprezentować. Mam 29 lat, mieszkam w Warszawie,
objawy ibs zaczeły się 10 lat temu gdy poszedłem doswojej pierwszej
pracy w banku. Objawiały się częstymi bardzo bolesnymi biegunkami,
od których dosłownie(!) stawały włosy. Stresów bardzo dużych nie
miałem, poprostu pojawiło się to nagle. Później się zaczął horror,
czyli ciągłe wzdęcia, gazy i nerwowe biegunki.

Musze przyznać że ibs zepsuł mi kompletnie życie towarzyskie
zmaykajac mnie w domu. Każde wyjscie na miasto to straszny lęk czy
za przeproszeniem, nie narobię w spodnie. Dłuższa podróż pociągiem
czy samochodem ze znajomymi odpadała. Samemu się nie boję więc da
się to jakoś zrobić. W sumie dość dobrze opanowałem biegunki,
poznałem swój organizm, ale ze wzdęciami był koszmar. Wyobraźcie
sobie ze w moim małym mieszkanku (28m) jestem z dziewczyną, i mam
ochote przygazować :) po prostu koszmar. Gdy długo trzymam gazy,
musze się wypróżnić.

Leczyłem się ziołami Klimuszki (zaostzrenie objawów, odstawiłem
zioła po 2 tygodniach bo nie dało się po prostu żyć) przeróżne leki,
espumisan dzialal pierwsze 2 tyg potem zero reakcji, mantigastop
pogarszał wzdęcie. Brałem później enzymy świńskie :) pomagały ale na
zasadzie że raz likwidują wzdęcie, a raz powodują silną biegunkę.
teraz nie działają w ogóle. Rzuciłem palenie, 3 lata nie palę, zero
polepszenia na jelitach (na płucach za to tak:) ) nie jem mięsa -
poprawa olbrzymia. Odstawiłem słodycze i cukier, poprawa taka ze
prawie byłem zdrowy. Ale sa wyjątki, bo coś zjem nie tak i już się
zaczyna wzdęcie.

Teraz, koszmarem dla mnie jest ranna jazda autobusem, dostaję
napadów paniki gdy mnie w brzuchu kręci, i przewaznie biegne do domu
gdy wracam z pracy :) w domu wszystko jest ok :) wyjsciem jest
samochód ale jak ja przez całe miasto jade autem to jest to
nieopłacalne i w ogóle bez sensu wiec samochód używam w weekendy
(albo gdy jest powazne zagrozenie biegunką)a do pracy jeżdze
autobusami i tramwajami.

Najgorzej jest jednak z dziewczynami, lubie kobiety ale mój kontakt
z nimi jest znacząco utrudniony :))

Ważna wskazówka - gdy nie jem słodyczy, rano nie mam wzdęć. Jest ok,
jem co chcę. Później, nie ważne co jem, wieczorem mam silne wzdecie.
Na wypróznienia najlepszy jest błonnik czyli 2,3 łyżki otrębów
pszennych zjedzona po południu, ale powodują wzdęcie. Ale cos za
coś, wole mieć wzdęcie niż rano kilka godzin siedzieć w wc :) teraz
koncze tzw podwójna celulozę kupioną na allegro, i nie
zaobserwowałem żadnej poprawy. Myślę poważnie o hydrokolonoterapii.


A tak poza tematem, ulzyło mi że nie jestem sam, że nie tylko ja mam
takie problemy z funkcjonowaniem w społeczeństwie :) dzięki za wasze
wszystkie wpisy i że istnieje to forum.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Marek.
Obserwuj wątek
    • iso1 Re: Witam 31.01.08, 11:27
      Czytając Twoją historię można wyciągnąć wnioski że twoje problemy pojawiają się
      w ściśle określonych sytuacjach.
      Problem zatem chyba tkwi w psychice.

      A co do hydrokolonoterapii to nie polecam. Absolutnie.
      Miałem ją 2 razy. Ogromne pieniądze i zero efektu.
      Przy okazji słyszałem że nie jest najbezpieczniejsza dla jelit.
      No ale ja chwytałem się wszystkich możliwych środków jak było ze mną źle.
      • mareczekk77 Re: Witam 31.01.08, 11:53
        Serwus Iso. Tak, nerwy momentalnie mnie gonią do łazienki. Ale jak
        nie było nerwów wiele tygodni (byłem bez pracy i siedziałem w domu)
        byy zaparcia i wzdęcia na maxa niestety. A wiec psychika tylko
        biegunki powoduje. A co do Hydro, to słyszałem sporo pozytywnych
        opinii i sporo złych - i korci mnei zeby samemu spróbować.
        • iso1 Re: Witam 31.01.08, 12:31
          Jeśli cię korci i masz kasę to próbuj.

          Przestrzegałbym cię przed filozofią że jak są nerwy to jest źle a jak ich
          chwilowo nie ma to jest trochę lepiej. Biegunka, wzdęcia czy też inne
          dolegliwości są ze sobą ściśle związane.
          Jeśli organizm jest "rozregulowany" przez wieloletnie stresy lub nerwy to
          chwilowy od nich "urlop" niewiele pomoże.
      • 1234.zz Re: Witam 31.01.08, 13:11
        Witam cię Marku ja bym ci poleciła zrobić jak najszybciej badanie
        mykologiczne kału na grzyby,miałam te same obiawy co ty przez 15 lat
        lekarzy odwiedziłam kilkunastu i nawet chodziłam na psychoterapię
        nic nie pomogło kilka tygodni temu dowiedziałam się że mam grzybice
        jelit zaawansowaną wyszedł mi grzyb w kale candida albicans.Badanie
        kosztowało mnie 20 zł.4 dni wieczorem wypij szklankę wody z łyżką
        octu jabłkowego jeżeli masz grzyby to wyjdą w badaniu
        napewno.Stawiam że je masz te same obiawy masz co u mnie.Od miesiąca
        jestem na diecie antygrzyb,biore leki no i zobaczymy.Grzybki bardzo
        lubią cukry więc ich unikaj.
        • mareczekk77 Re: Witam 31.01.08, 13:24
          Witam Cię (?) :)

          Wiesz, chyba to zrobię, znajoma mi mówiła że po zastosowaniu
          citroseptu momentalnie zniknęły jej wszelkie objawy ibs, ale
          wiadomo, po jakims czasie zjadla ciastka i sie znowu zaczęło :) jak
          nie jadłem nic słodkiego,brzuś miałem rewelacja po prostu, rewelacja
          oczywiscie jak na moją sytuację ;)) mam iść do zwykłego lekarza po
          jakieś skierowanie? psychoterapia :)) sam nieformalnie pomagam
          ludziom, jestem amatorem spychologii od wielu lat :) jak mam w
          autobusie skurcze w brzuchu, koncentruję się na oddechu jogicznym, i
          mija :)
          • iso1 Re: Witam 31.01.08, 16:28
            Ja też przeszedłem etap "wiary" w grzybicę układu pokarmowego.
            Dałem sobie wmówić tą przypadłość.
            Zrobiłem sporo badań. I owszem wyszły jakieś przeciwciała candidy we krwi i
            candida w kale.
            Leczyłem się różnymi specyfikami (citrosept, olej z oregano, paraprotex, itp,
            itd) ok pół roku. Nic to nie dało.
            Nie daj się również namówić na forum Candida bo tam wezmą cię w obroty wyznawcy
            tej sekty.

            Piszesz że stres wszyscy mają i to jest normalka.
            Ja też tak myślałem ale jednak zmieniłem swoje życie i pracę.
            Ograniczyłem stres do minimum. Tędy droga kolego.
            • 1234.zz Re: Witam 31.01.08, 19:34
              Leki w leczeniu grzybicy nie wystarczą podstawa to dieta zero
              słodyczy zero alkoholu i wiele innych rzeczy.Ja opieram się na
              diecie Andrzeja Janusa.Napisał na ten temat 2 książki.
    • bogna7.4 Re: Witam 31.01.08, 14:54
      masz rozregulowany uklad hormonalny sterujacy rownowaga kwasowo-zasadowa w
      jelitach. To nie stres tylko masturbacja
      Cie wykanczaja. Zrob sobie 2 miesiace przerwy a wyzdrowiejesz.
      • 1234.zz Re: Witam 31.01.08, 17:23
        Ja nikogo nie zmuszam do badań jeżeli ktoś nie chce jego sprawa
        piszę tylko o moim przypadku,nie wiem czy leki zadziałają i dieta bo
        dopiero zaczynam mam nadzieje że mi się polepszy.Wiem już tyle że
        tędy droga.
        • iso1 Re: Witam 31.01.08, 18:01
          Piszesz że dopiero zaczynasz i równocześnie wiesz że tędy droga.
          Troszkę nierostropnie delikatnie mówiąc.
          Skoro wybrałaś tą drogę to ok.
          Ale napisz swoją opinię za ok 6 tygodni bo podobno po takim okresie dieta plus
          suplementy przeciwgrzybiczne leczą z grzybicy.
          Mnie nie uleczyły. Dlatego o tym piszę
          • 1234.zz Re: Witam 31.01.08, 19:23
            Dlaczego mam nie iść tą drogą jeśli w badaniach wyszła mi
            zaawansowana grzybica wszystkie obiawy się zgadzają.Na diecie jestem
            5 tydzień ale z tego co ja wiem na diecie trzeba byc bardzo długo bo
            to tak szybko nie zniknie po pół rocznym leczeniu ma byc już w miare
            dobrze czyli obiawy powinny być łagodniejsze.Leczenie jest
            długotrwałe i nie łatwe gdyż dieta jest ciężka,ale chyba wiesz skoro
            byłeś na niej.6 tygodni to za krótko żeby stwierdzić to czy się
            wyleczyłeś czy nie.Wkońcu siedziało to we mnie wszystko 15 lat,nie
            liczę na uzdrowienie w 6 tygodni.Jestem cierpliwa mam nadzieję że
            się wkońcu mi uda z tego dziadostwa wyjść,życzę tego sobie i
            wszystkim tu chorującym.
            • iso1 Re: Witam 31.01.08, 20:54
              Wpadnij tu zatem za jakieś 10 lat.
              Opowiesz nam czy jest poprawa.
              Ale wcześniej napisz czy na grzybicę oraz sposób jej leczenia wpadłaś z pomocą
              internetu czy lekarz ci to zdiagnozował.
              Jeśli lekarz to podaj do niego namiary.
              Jeśli z pomocą internetu to wracaj do sekty z forum Candida
              • 1234.zz Re: Witam 31.01.08, 21:07
                Nie wszystkim pomagają prochy zrozum to wkońcu chłopie.Nie twierdze
                że wszyscy mają grzybicę,ale wielu może mieć tak samo pasożyty i
                jeszcze coś innego.Piszę chłopakowi co ma sprawdzić chyba mam takie
                prawo.Tak się składa że też chodziłam do psychiatry 12 miesięcy i
                też brałam antydepresanty i nie tylko,w moim przypadku to nic nie
                dało,też straciłam kupe kasy,leżałam w szpitalu ważyłam 45 kilo przy
                wzroście 170 i co badania wszystkie i nic.A co do badań nie
                diagnozował mnie lekarz z forum robiłam badania prywatnie,w których
                wyszły kolonie candidy,wystarczy!!!!!!!!!!
                • iso1 Re: Witam 31.01.08, 22:04
                  Zdiagnozowałaś się sama w oparciu o internet.
                  Tak właśnie myślałem.
                  Nie rób chłopakowi wody z mózgu i idź szerzyć swoje tezy na forum Candida.
                  Gwarantuje Ci że tam zostaniesz zrozumiana. Przy okazji nikt na tym nie ucierpi.
                  A o to chyba chodzi
                  • 1234.zz Re: Witam 31.01.08, 22:36
                    Niby na czym ma ucierpieć niech sprawdzi co mu jest to chyba
                    podstawa.Najpierw badania potemem psychiatra,trzeba wykluczyć
                    wszystkie choroby .Jesteś zbyt nerwowy pomyśl o powiększeniu dawki
                    leku.
                    • iso1 Re: Witam 01.02.08, 07:51
                      Widać nie czytasz ze zrozumieniem tego co napisałem w innych postach.
                      Nie biorę leków na jelita i żołądek. Nie mam potrzeby bo nic mi już nie dolega.
                      I bynajmniej nie zdiagnozowałem się sam przez internet ale uczynił to lekarz.

                      Do marka:
                      Nie rób badań w kierunku grzybicy bo szkoda pieniędzy.
                      Badania krwi są bez sensu bo jeśli kiedykolwiek miałeś przerost grzybków w
                      organizmie (a to się często zdarza) to do końca życia będziesz miał
                      przeciwciała. Wynik zatem będzie niewiarygodny.
                      To samo dotyczy badania kału. W kale zawsze są grzyby bo bytują one w jelicie
                      grubym. A chwilowy ich przerost zupełnie nic nie znaczy.
                      • 1234.zz Re: Witam 01.02.08, 10:22
                        no cóż rzeczywiście do lekarzy już nie chodzę oprócz rodzinnego
                        {przepisuje leki na grzyba}i nie zamierzam nachodziłam się już sporo
                        i jak widać bez efektów.Powtórze badania za jakieś 2 miesiące i
                        zobaczymy.Jeżeli nie będzie poprawy mojego zdrowia za powiedzmy 2/3
                        miesiące to faktycznie pozostaje mi sobie tylko strzelić w łeb.
                        • mareczekk77 Re: Witam 01.02.08, 12:55
                          Co do onanizmu, nie robiłem tego raz ponad dwa miesiace, żadnych
                          zmian na lepsze nie zaobserwowałem. Z grzybami każdy mówi inaczej, i
                          uważam ze spróbować warto, nie zaszkodzi. Najwyżej strace 20pln na
                          badanie. Strzelić w łeb? warto żyć mimo wszystko, mimo ze sam wiele
                          razy chcialem zakończyć tą męczarnię. Wierzę ze kiedyś się to
                          odmieni.
                          • dmxlife Re: Witam 01.02.08, 21:14
                            co do onanizmu to nie wiem w czym problem... nie am to zadnego
                            wplywu na leczenie ale jakis idiota to msuial wymyslic aby byc
                            madrym...
                          • dmxlife Re: Witam 01.02.08, 21:18
                            mareczekk77 napisał:

                            > Co do onanizmu, nie robiłem tego raz ponad dwa miesiace, żadnych
                            > zmian na lepsze nie zaobserwowałem. Z grzybami każdy mówi inaczej,
                            i
                            > uważam ze spróbować warto, nie zaszkodzi. Najwyżej strace 20pln na
                            > badanie. Strzelić w łeb? warto żyć mimo wszystko, mimo ze sam
                            wiele
                            > razy chcialem zakończyć tą męczarnię. Wierzę ze kiedyś się to
                            > odmieni.


                            co do badania na grzybka to aby nie starcic kasy i byc pewneym co ci
                            jest to potrzeba 100 zł i zapewniam cie ze wyniki beda zeczywiste a
                            twojim przypadku mysle ze beda pozytywne.
                  • enterol250 Re: Witam 02.02.08, 18:20
                    Iso, mimo yrgo, że nadal jakoś Cię lubię muszę zareagować na Twoje trolowate
                    wypowiedzi na tym forum. W innym wątku kiedy podałam argumenty w dyskusji o
                    stresie Ty je zignorowałeś i dalej z uporem maniaka serwowałeś swoją prawdę. Do
                    której z resztą nic nie mam. Chodzi jedynie o sposób wypowiedzi i niestety beton
                    światopoglądowy jaki prezentujesz. Nie istnieje jedna prawda, ani jedno
                    wyjaśnienie, świat nie jest zero-jedynkowy. To co pomogło Tobie, wcale nie musi
                    pomóc komuś innemu i vice versa. Co do diagnozowania to podejrzewam, że
                    większość forumowiczów była diagnozowana przez lekarzy, więc nie ma co tworzyć
                    wrogów publicznych numer jeden w postaci forum candidy. Na marginesie kandydoza
                    jako jednostka chorobowa istnieje, a zjn - nie. Gwoli przemyślenia.

                    Spokoju życzę i dystansiku (wszystkim). I pozdro oczywiście.
                    • iso1 Re: Witam 02.02.08, 20:15
                      Proponuje zakończyć ten wątek bo stał on się dziwnie personalny.
                      Nie zgodzę się z tym co napisałaś. Nie wiem co to są trolowate wypowiedzi. Nie
                      przypominam sobie jakobym polemizował z tezą że stres ma ogromny wpływ na bs.
                      Wręcz przeciwnie !
                      Moja prawda i mój beton światopoglądowy wynika z doświadczenia w 4 leczeniu
                      grzybic, lamblii, ibs-u, dysbiozy, itp.
                      Nikogo nie zmuszam do leczenia. Nie wiem czy zauważyłaś ale ani słowa nie
                      napisałem o lekarzach i o lekach.
                      jestem natomiast absolutnym przeciwnikiem tezy o grzybicy układu pokarmowego
                      jako choroby powodującej że człowiek wiele lat ma problemy ze zdrowiem.
                      Owszem grzybica istnieje, np. po długiej kuracji antybiotykami ale leczy się ją
                      dość szybko. I koniec tematu.
                      Forum Candida wraz z Wielkim Szamanem J też przeżyłem i postanowiłem że będę
                      ludzi uprzedzał co to za sekta i teorie z kosmosa

                      W związku z powyższym proponuje zakończyć ten wątek.
                      Marek zrobi to co będzie chciał.
                      • enterol250 Re: Witam 03.02.08, 12:52
                        Iso, zapoznaj się proszę z tym artykułem:

                        www.naturalnamedycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=183&Itemid=59
                        Tylko nie nastawiaj się od razu, że nie wierzysz i wiesz lepiej, bo coś tam,
                        tylko spokojnie przeczytaj.

                        Co do stresu miałam na myśli to, co pisałeś o eliminowaniu stresu co jest
                        absolutnie nie możliwe, ponieważ stres jest NATURALNĄ reakcją organizmu:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Stres
                        I jeszcze jedno, pisałeś, że Tobie psychoterapia nie pomogła, nie przyszło Tobie
                        zatem do głowy, że skoro pomogła farmakologia, to jednak problem był organiczny?
                        Bo zdajesz sobie na pewno sprawę z tego, że antydepresanty to najczęściej
                        substancje silnie inwazyjne, modyfikujące metabolizm (głównie poprzez wpływ na
                        układ hormonalny, ponieważ część przekaźników nerwowych to hormony).
                        No nic, nie chcę po Tobie jechać, bo to nie jest forum polityczne, poza tym nie
                        mam podstawy do tego, po prostu mam odmienne zdanie wynikające z całkowicie
                        odmiennych doświadczeń.
                        A trolowate wypowiedzi to teksty chamskie, poniżające rozmówcę tylko dlatego, że
                        ośmielił się mieć inny pogląd na jakąś kwestię. Tego na tym forum chciałbym uniknąć.
                        Tyle mojego ględzenia. Pozdro.
                        • iso1 Re: Witam 03.02.08, 18:37
                          Chciałbym skończyć te wycieczki personalne ale widzę że nie odpuścisz.
                          Artykuł przeczytałem. Nie zmienił on mojego poglądu. Przykro mi. Widocznie
                          jestem beton. Tyle że doświadczony beton.
                          Po raz n-ty napiszę (chyba nie dotarło to do ciebie) że przez ponad pół roku
                          leczyłem się medycyną naturalną i trzymałem ostrą dietę. Dokładnie jak opisują w
                          w/w artykule.
                          Dla mnie to są pierdoły.
                          Wszystko to może pomóc, załagodzić ale NIE WYLECZY !
                          I nie zmienia tego fakt że podpisała się pani dr. Zresztą jest to strona
                          gabinetu więc bez komentarza.
                          Niejaki Janus z forum Candida też jest lekarzem.
                          Jeszcze nie jeden pseudolekarz istnieje na tym padole i zarabia kasę na
                          wciskaniu kitów ludziom.

                          Proszę też po raz kolejny abyś czytała ze zrozumieniem to co napisałem. Nie
                          pisałem o wyeliminowaniu stresu w 100 % bo to nie możliwe. To jest tak jasne jak
                          słońce.
                          Chodzi o ograniczeniu go do poziomu w którym organizm dojdzie do równowagi.

                          Co do psychoterapii to wyobraź sobie że są ludzie bardziej na nią podatni i
                          przeciwnie. Są też ludzie którzy potrafią sami dojść do pewnych przemyśleń i
                          samemu zmienić swoje życie.
                          Nie będę przytaczał linków bo mi się nie chce.
                          Pełno jest o psychoterapii na necie.

                          Co do chamskich i poniżających wypowiedzi to chyba z kimś mnie pomyliłaś. W
                          ogóle za dużo ci sie myli z moich wypowiedzi.
                          Wyłączając debila piszącego o non stop o masturbacji i wyznawców sekty Candida
                          nikogo nie obraziłem i nie zamierzam obrazić.

                          Proponuje po raz kolejny zakończyć ten personalny wątek.
                          • dmxlife Re: Witam 03.02.08, 19:09
                            no to chyba złe brałeś naturalne leki i twoja dieta nie byla tak jak
                            powinna... przy leczeniu grzybka... szkoda mi ciebie ba naprawdee
                            mozna sie wyleczyć z "ibs" leczas przyczyne a nie lagodzac tylko
                            obajwy... ale co zrobić każdy ma swój rozum i swoją sekte wewnątrz
                            głowy. Pozdro i gartuluje uzyskanego standartu iso.
                            • iso1 Re: Witam 03.02.08, 19:38
                              Oj biedny z ciebie człowiek. Biedny.
                              Pisałem już że od roku nic mi nie dolega ze strony jelit.
                              Nie mam więc się z czego leczyć. Jestem tu by dzielić się swoimi doświadczeniami
                              z innymi którzy mają problem ibs. No i przestrzegać oczywiście przed sektą Candida
                              To właśnie będąc prze 6 miesięcy w tej sekcie naczytałem się różnych bzdur o
                              dietach oraz specyfikach na grzybki. Przetestowałem je na sobie niestety.

                              A tak na marginesie standard pisze się przez "d"
                              • mareczekk77 Re: Witam 04.02.08, 12:13
                                Dzięki za wasze uwagi. Zauważyłem jedną sprawę, np. jak mam
                                zatwardzenie, albo tak że przez wiele dni robię znacznie mniej niż
                                wchłaniam, to zaczynam czuć takie mdłosci dziwne, jakby mi lekko
                                podchodziło pod gardło coś, i wtedy wiem że tego dnia albo w ciągu
                                następnych dwóch dni nie zejde z ubikacji ze dwie godziny (silna
                                biegunka). Teraz znowu mam problemy, nie mogę rano nic zrobić i
                                musze jechać autem do pracy bo autobusem to rosyjska ruletka. Jeden
                                tydzień mam na 8 rano a następny na 11 a zanim mi się jelito
                                przystosuję do tego mija sporo czasu więc codziennie przezywam
                                horror.

                                Ciekaw jestem jak to jest żyć tak normalnie, żeby nie myśleć o tym i
                                nie żyć ciągle w silnym strachu. To musi być cudowne.

              • dmxlife Re: Witam 01.02.08, 21:13
                He he koleś jesteś żałosny... nie wiesz jak jest prawda... jak na
                nas zarbaija kase koncerny farmaceutyczne a badania ktore sa nam
                robione jesli chodzi o abdania kału to 10 15 wykrywalnosci i to sie
                tyczy grzyba i robaków. Gzryb krązy w krwi nie do konca zycia tylko
                3 lat jescze od wyleczenia i ustapienia wszystkich objawów... Jasne
                ze grzyb sie znajduje w jelitach i jest pmocny ba niezastapiony w
                niektorych procesach ale problem sie zaczyna w tedy kiedy nasza
                odpornosc gwaltownie spada czy to antybiotyki czy prze szok
                pscyhiczne czy w inny sposob co daje grzybowi mozliwosc przybrania
                innej formy - formy atakujacego a w tedy to przy oakzji i beztlenowe
                bakterie robia sobie utrzte wiecej nie ma sensu pisać bo szkoda
                miejsca w internecie... nie ma takiego czegość jak ibs sa tylko nie
                wykryte przyczny zachwianej flory bakteryjnej organizmu... jesli
                znasz angielksi to dawno pwoinnien to odkryc czytajac fora z angli
                lub ameryki. P.S. zostalem zdiagnozowany przez lekaza ze ma grzyba
                po wielu negatywnych wynikach badań i moje zycie sie pow oli zmienia
                dodoam do tego ze chodizlem do lekazy od 5 lat ze boli mnie brzuch a
                w zeszlym tygodniu dowiedzialem sie ze mam lambli. Pozdro
                wszechwiedzacy
    • mareczekk77 Kryzys mam :( 04.02.08, 19:16
      A już wszystko było prawie dobrze, dało się jakoś żyć... a teraz od
      nowa, ciągłe mdłości i silne bolesne biegunki w pracy, wszyscy na
      mnie patrzą wściekli w pracy że wychodzę z pokoju gdzie się pracuje,
      z ubikacji mnie sprzataczka wygoniła a raczej sam zwiałem bo stała
      pod drzwiami w ciszy i sapała:(((( a zaraz kończe pracę i dziekuję
      Bogu że jestem samochodem, najwyżej rozchoruję się w aucie a nie w
      autobusie gdzies posrodku miasta :(( już nie wiem jak dalej żyć,
      najgorzej mnie boli że mieszkam daleko od pracy (godzina jazdy
      autobusem) gdyby było bliżej nie byłoby w sumie problemu. A
      najlepsza praca byłaby dla mnie w domu, ale w tym kraju to są
      mrzonki tylko a żyć za coś trzeba :( w takich chwilach rozumiem
      ludzi co piszą ze sobie chca strzelić w łeb, bo sam mam na to wielka
      ochotę by zakończyc tą kaźń :(
      • mareczekk77 Re: Kryzys mam :( 04.02.08, 19:27
        Ubikacje w pracy u mnie są koedukacyjne, czyli razem kobiety i
        faceci. Aż wstyd tam iść. Tylko w dwóch sa zamki działajace, często
        w jednej z nich brakuje papieru a w damskiej strasznie cuchnie
        zawsze, sto razy gorzej niż u facetów :(( ja już nie wiem jak mam
        żyć, chyba musze zrezygnować z pracy, bo jestem kłębkiem nerwów. Nie
        widze innego wyjścia.
        • koralova Re: Kryzys mam :( 07.02.08, 21:55
          Mareczku, mam nadzieję, że jakoś się trzymasz...Przeraził mnie Twój ostatni wpis:(
          Ja jakiś rok temu przechodziłam to samo:( Przed wyjściem na zajęcia musiałam
          wpaść do toalety z pieć razy, żeby mieć pewność, że nic mnie po drodze nie
          zaskoczy...
          Teraz troche mi przeszło...zaczęłam sie uspokajać, staram się wyciszać i nie
          stresować...Też nie znoszę dłuższych wycieczek, korków...Znajomi ciągną nas na
          wakacje-ja sobie tego nie wyobrażam! Jak mam gdzieś isć np we wtorek, to w
          poniedziałek bardzo uważam na jedzenie...
          Ale przede wszystkim przestałam o tym czytać w necie, pzredtem im wiecej
          czytałam, tym gorszy problem miałam...
          trzymaj sie, mam nadzieje, że przejdzie...daj znać, co u Ciebie.
          • mareczekk77 Re: Kryzys mam :( 08.02.08, 15:36
            Cześć Koralova :) minęło. Dziś pojechałem do pracy autobusem
            wreszcie a nie autem, i udało się dojechać bez sensacji :))))
            zaczynam myśleć o zwiazku z kobietą mającą IBS :))) a co u Ciebie?
            jak mija dzień? mam nadzieję że miło?
        • daisy75 Re: Kryzys mam :( 07.02.08, 23:03
          Marek, trzymaj sie, chlopie!
          Wszyscy wiemy, jak ciezko jest:( Czasami sa gorsze chwile, ale nie
          zalamuj sie.
          Moze faktycznie pomysl nad zmiana pracy. Gdzies blizej domu,
          spokojniejsza praca i moze mniejsze grono wspolpracownikow.
          Najlepsza bylaby praca w domu, chociaz to grozi calkowitym
          odosobnieniem (wiec tez niedobrze).
          Pozdrawiam
          d.

          • mareczekk77 Re: Kryzys mam :( 08.02.08, 15:34
            Dzięki Daisy. Minęło - uwaga dla wszystkich! podwójna celuloza
            (allegro), mająca cudownie oczyścić jelita ze złogów nawet o 10
            kilo, była przyczyna tych strasznych mdłosci i wieczornych biegunek.
            Odstawiłem i minęło po jednym dniu. Szukam wlasnie takiej pracy, a
            co u Ciebie?
            • daisy75 Re: Kryzys mam :( 08.02.08, 18:20
              Hmm, pierwsze slysze o podwojnej celulozie. W czym to mialoby pomoc?
              Nie wahaj sie przed zmiana pracy, moze w nastepnej bedzie lepiej.
              U mnie teraz ibs troszke uspokoil sie. Zwykle najbardziej szaleje
              wiosna i jesienia. Jednakze wiem, ze do wyleczenia mi daleko.
              Narzucilam sobie pewnien sposob odzywiania-jest lepiej ale do czasu,
              gdy jem zgodnie z planem. Po zakazanych potrawach (czytaj tluste
              potrawy np. frytki, slodkosci, czekolady itp) jestem w punkcie
              wyjscia i ibs szaleje na calego:( Strasznie mnie to przygnebia.
    • estutweh Re: Witam 08.02.08, 07:54
      Ja chyba sobie cos zrobie, bo juz nie daje rady. Zamiast byc w szkole, siedze
      jak ten glupek. Juz widze jaka bedzie haja jak mama wroci. Ze znowu w szkole
      mnie nie bylo. Boze, mam ochote wydrapac te jelita. Kreci mnie w jelicie grubym,
      z tylu, nienawidze tego bardziej niz jakby dotyczylo to aktualnie cienkiego.
      Mialam nadzieje, ze jak zrobie kaka to sie polepszy. Biegunka. I kreci dalej.

      Rewelacja po prostu, zyc nie umierac..

      / co stosujesz na biegunki?
        • koralova Re: Witam 08.02.08, 10:01
          widzę, że mam identyczny problem, jak czytam Wasze objawy...
          Ale u mnie juz trochę lepiej, chociaż rok temu był koszmar!Jeszcze nie jest
          idealnie, marzę o tym, żeby było jak dawniej, kiedy nie miałam pojęcia, co to za
          dziwaczne "coś"...
          Wiecie co, mi sie wydaje, że na to nie pomogą zadne badania na bakterie, posiewy
          ani nic w tym stylu, "to" siedzi w psychice...Jak nie mam problemów, stresów, to
          jest znacznie lepiej. A na sławne wzdęcia itp, staram sie stosować lekką dietę,
          warzywa, owoce, i PRZEDE WSZYSTKIM- regularne jedzenie, i maleńkie porcje. No i
          nie jedzenie po 18, żeby nie mieć pełnego brzucha na noc... Bywa to uciażliwe,
          ale w miare pomaga. Nie jestem jeszcze w tym wszystkim perfekcyjna, zdarzy mi
          się pochłonąć pizze o 10 wieczór, albo stos grzanek.
          U mnie naprawde jest ogromna różnica pomiedzy tym, co było rok temu, a
          teraz...Nie chcę nawet myślami do tego wracać, bo aż mnie trzęsie, brrr...

          estutweh, ile masz lat?
          • estutweh Re: Witam 08.02.08, 15:44
            17.

            U mnie nie ma szans na regularne posilki, bo jest to zwiazane ze szkola. A w
            szkole to juz w ogole masakra, bo ciagle jestem glodna i co lekcje musze cos
            zjesc, czasami tylko wytrzymam dwie lekcje bez jedzenia. Poza szkola tez tak mam
            (choc juz rzadziej, ale jednak), ze zjem duzo, a glodna jestem i tak.
            I objawy mam ciagle, nie tylko jak sie stresuje, wiec.. pewnie dlugotrwaly stres
            zrobil swoje i rozregulowal organizm bardzo.
        • daisy75 Re: Witam 08.02.08, 18:46
          Estutweh, trzymaj sie jakos. Zmien diete, powinno pomoc.
          Ja zmienilam odzywianie i jest lepiej. Nie jest duzo lepiej, ale
          widze poprawe.
          Moze napisze co zmienilam, moze akurat pomoze Ci gdy zastosujesz cos
          podobnego (zmodyfikuj pod katem biegunek). Pamietaj,ze musisz
          obserwowac swoj organizm.
          Posilki podzielilam na 5 mniejszych. Rano ok. 8.30 owoc, potem za
          jakies 1-2 godziny platki zbozowe albo kanapka z pomidorem/miodem
          itp (ja lubie platki sniadaniowe bez mleka, takie suche. Jesli
          lubisz platki wybierz te z najmniejsza zawartoscia cukru). Obiad ok.
          13.00 i to jest np ryba pieczona w folii+ gotowane warzywa albo
          mieso pieczone bez tluszczu+warzywa, makarony lub ryz z gotow.
          warzywami. Zrezygnowalam z tlustych sosow i surowych warzyw. Aha
          obiad mozesz przygotowac wczesniej i wziac do pracy. Sa takie
          termosy 0.5 l. na obiady. Wowczas mozesz miec cieply makaron/ryz i
          sos pomidorowy w sloiczku. Mozesz wziac jakas zupe. Wazne, zebys nie
          jadla kanapek na okraglo. Obiad mozesz tez zamienic zamienic z
          kolacja. Zaczelam unikac chleba i chyba mi to sluzy :)
          16.00 jakies zwykle herbatniki + kawa. Kolacja ok. 19.00
          Staram sie nie jesc za duzo. Przy okazji stracilam dobrych kilka
          kilogramow:)
          Nie wiem czy wiesz, ale na biegunki dobra jest kawa zbozowa. Ja co
          prawda nie mam biegunek, ale zauwazylam,ze jak za duzo pije kawy
          zbozowej to nie moge isc do toalety. Sprobuj pic tak ze 2 kawy
          zbozowe dziennie. Ja pije je z mlekiem.
          Wlacz do jadlospisu 'cieple' przyprawy typu cynamon, imbir, curry
          itp. Te przyprawy dobzre wplywaja na jelitka. Ja po chinszczyznie
          nie mialam zadnych sensacji zoladkowych, tylko takie przyjemne
          cieplo w brzuchu.
          Mysle, ze dieta to jakies 50 procent, reszta siedzi w naszej glowie.
          Ja dojrzalam juz do wizyty u psychiatry. Wlasciwie to posty iso1
          przekonaly mnie, aby to zrobic. Przy okazji - dzieki Iso1 :)
          • estutweh Re: Witam 08.02.08, 20:42
            Praca jeszcze mnie nie dotyczy, w koncu mam 17 lat :)

            Jakos mi lzej, jak mam swiadomosc, ze nie jestem sama. O obiadach o okreslonych
            porach moge zapomniec - szkola. Na razie staram sie unikac miesa, powiedzialam o
            tym mamie (myslala wczesniej, ze sie odchudzam o_o) i przyjela to "normalnie".
            Mam nadzieje, ze sie polepszy. Ale glodna w szkole chodze i tak.. i ludzie na
            mnie dziwnie patrza, ze co chwile cos za przeproszeniem wp......m.

            / Te posty jakos pozno sie pojawiaja, bo nie widzialam wczesniej Twojego daisy :)
      • mareczekk77 Re: Witam 08.02.08, 15:43
        Zacznij diete stosować zero cukru, koniecznie. na biegunke stoperan
        ale to ostatecznosc bo pozniej po dwoch dniach oproznia Cię w
        najmniej spodziewanym momencie :)) trzymaj się!
        • estutweh Re: Witam 08.02.08, 15:48
          Z dieta u mnie ciezko, ciezko pozbyc sie miesa i slodyczy, gdy ciagle obok mnie sa.

          Tzn. ja nie pytam co stosujesz na biegunki bo nie moge sobie z nimi poradzic,
          tylko chodzi mi o to, ze jak Ciebie tak lapia te biegunki, to raczej szybko
          powinno przejsc po wzieciu tabletki? Ja biore Laremid, dziala blyskawicznie, po
          nim nawet juz do ubikacji nie chodze, biegunka w mig znika. Tylko podczas
          okresu, gdy mnie dopadaja, dziala z opoznieniem.
          • mareczekk77 Re: Witam 08.02.08, 18:59
            U mnie też było ciężko, ale coś za coś - albo płacz w poduszkę że
            nie mozna wyjść z domu, albo w miarę normalne życie i rezygnacja z
            mięsa i słodyczy. W końcu jak raz na tydzień zjesz czekolade nic
            strasznego się nie stanie :) stoperan to laremid. Ja na biegunkę nic
            nie biorę od ponad roku bo laremid mi koszmarnie później 'schodzi" :)
            • miriam85 Re: Witam 08.02.08, 20:24
              Hej Marek tak czytam o twoich dolegliwościach...Ja mam problem z
              gazami.Przyznam,że jest ciężko,i próbowałam wielu rzeczy...Bardzo mi
              kiedyś pomogły zioła.Jeśli chcesz pogadać to napisz na meila
              kashmir5@op.pl
          • daisy75 Re: Witam 10.02.08, 16:48
            Estutweh, piszesz, ze z dieta u Ciebie ciezko. Sprobuj byc na diecie
            z tydzien i zobaczysz czy sa efekty. Gdy beda efekty nie bedziesz
            mial ochoty na produkty, ktore zaostrzaja ibs. Innej rady nie widze.
            Jelit nie wydrapiesz :D
    • mareczekk77 Załamanie 11.02.08, 20:28
      No i stało się. Jakoś dojechałem autobusem do pracy, ale powrót to był koszmar.
      Odwiedziłem chyba kilkanascie toalet na mieście. Najlepsza była w pewnym centrum
      handlowym, gdzie jakiś dowcipniś (z zawodu pewnie pilot bombowca) elegancko
      zbombardował całą deskę. Papieru nie było. Nie było wyjścia, musiałem moje nogi
      zmusić do stania w pozycji na narciarza kilka minut. Mało nie zemdlałem z bólu
      :) później trafiłem na bardziej cywilizowane łazienki. Jakoś udało mi się w
      końcu dojechać do domu, ale już kupić w aptece Iberogastu juz nie. Z domu
      wyszedłem, ale dostałem silnych skurczy i wzdęcia i musiałem pedem wracać. Ot,
      zwykłe życie IBS-owca :)

      Zwalniam sie z pracy, bo nie wytrzymuję już tego stresu. Kilka godzin rano zeby
      wyjść, w pracy horror z bólami brzucha plus natrętni klienci blzugający przez
      telefon, a potem powrót przypominający raczej maraton. To trochę za dużo dla
      mnie, musze poszukać pracy gdzieś blisko mnie. W sumie mam wlasne mieszkanie,
      samochód, czynsz mały, stać mnie na przestój zwiazany z poszukiwaniem nowej pracy.

      Na myśl że jutro mam szkolenie w malutkim dusznym zamkniętym pokoiku włosy mi
      stają dęba ze strachu. A w brzuchu ból cały czas, wziąłem rapaholin i enzymy, a
      nuż coś pomoze, jak nie, wezmę rano stoperan :(

      A co u was? mam nadzieję ze dobrze?
      • estutweh Re: Załamanie 12.02.08, 15:46
        U mnie "dobrze" nie istnieje, czasami jest "w miare ok".

        Ja za to czuje wlasnie jak mi jedzenie przez jelita przechodzi, po prostu kocham
        to uczucie.. Nie mowiac o burczeniu, ale powiem Wam, ze w stresie czlowiek moze
        wiele zniesc. Nie wyobrazam sobie lata, brzuch "na wierzchu", a tak to
        przynajmniej kurtka jakos te dzwieki pochlaniala. Byle do czerwca, jak zawsze.

        A nie mozesz do pracy jezdzic autem?
        • bellykiller Re: Załamanie 13.02.08, 12:39
          hej :) ja mam na wydział ok. 1,5h drogi, a dołączając do tego okienka, to w
          zasadzie w autobusie spędzam pół życia :p (kiedyś liczyłam, że w ciągu jednego
          dnia, sumując te wszystkie godziny dojechałabym nad morze:D) na dobre
          zaprzyjaźniłam się ze stoperanem, bo można go dobrze łykać bez popicia i chyba
          trochę pomaga (czasami po pół listka na jeden raz muszę wyłykać), no i jeszcze
          manti gastop, który ciućkam chyba tylko dla uspokojenia.
          Jak siedzę jeszcze nie jest tak źle, najgorzej jak rano jest ścisk i trzeba stać
          z obcymi ludźmi w odległości dawno przekraczającej dystans intymny, przez
          godzinę (a od rana mam zawsze najgorsze dolegliwości).
          No, ale przeżyłam 1,5 roku i muszę przyznać, że się świetnie bawiłam i że studia
          są jednym z lepszych okresów dla ibesowców, bo można bezkarnie spóźniać się na
          wykłady i zajęcia, zaprzyjaźniając się z wydziałowym wychodkiem :P
          • mareczekk77 Re: Załamanie 13.02.08, 19:50
            1.5h w autobusie, nie wyobrażam sobie tego :) współczuję :) stoperan na mnie np.
            działa wspaniale, trzyma prawie dwa dni ale później następne trzy dni są
            nieciekawe (nie zna się dnia ani godziny). Pół listka? przyzwyczaiłaś organizm,
            niedobrze :( ale to cudowne uczucie po stoperanie, ze jelito przestaje się
            ruszać, to wolność, wolność od ciagłego myślenia o swojej du..pie, coś pięknego.
            Życzę zdrówka, całuję :)
    • mareczekk77 Test 13.02.08, 19:57
      Wczoraj kupiłem 20ml iberogast i bakterie :) dziś o 16, oczywiscie przed
      wyjsciem z pracy dostałem silnej biegunki, siedziałem w kiblu z godzinę :((
      Dziękować losowi że miałem akurat samochód a miasto było puste bo autobusem bym
      nie wrócił do domu nigdy w życiu, Podejrzewam ze to od tych bakterii. Będę
      relacjonował na bieżąco wszystkie zmiany.
      • mareczekk77 Re: Test 14.02.08, 11:36
        Odstawiam Iberogast, od kiedy go biorę jestem chory na maxa :( dziś
        na stoperanie jestem bo w życiu bym nie dojechał do pracy, koszmar!
        • mareczekk77 Rezygnacja z pracy. 28.02.08, 22:49
          Złożylem wymówienie, dalsza kontynuacja sprawiłaby że bym ześwirował. Na 8 do
          pracy żeby jechać, muszę wstać o 3, jazda autobusem to koszmar, powrót z pracy
          podobnie. Ostatnio wziałem stoperan by móc spotkac sie z koleżanką i nawet on
          nie zadziałał. Wiec siedze w domu.
    • jestem_trollem2 Re: Witam 29.02.08, 17:20
      A co twoi współpracownicy/dziewczyny na randce na Twoje gazy? Jak reagowali?
      Udawali,że nic hmmm,nie czują,czy mówili wprost,że puszczasz bąki,albo coś śmierdzi?
      Na Twoim miejscu to wszędzie nosiłbym ze sobą paier toaletowy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka