IP: 146.101.134.* 05.12.01, 21:39
mam tyle lat co wyzej i zaczynam sie martwic o moje zycie seksualne,ktore nie
daje mi satysfakcji.poza orgazmem przez onanizowanie sie,ktory raczej uwazam za
rozladowujacy napiecie bardziej niz przyjemny;orgazmem,ktory przytrafil mi sie
jako malej dziewczynce podczas fantazjowania na tematy seksualne-zaden inny mi
sie nie zdarzyl.

jestem atrakcyjna,mam w kolo siebie duzo facetow,ktorzy mi to mowia,ktorzy sie
we mnie zakochuja,probuja namowic do stosunku.oczywiscie nie z kazdym spie.a
jezeli juz,to zawsze konczy sie na tym samym-jestem nierozbudzona i stosunek
nie jest dla mnie przyjemny.juz nie mowie o orgazmie,same pieszczoty nie daja
mi wiele przyjemnosci;piersi-nie,lechtaczka-tym gorzej,raczej sprawia mi bol
jej ssanie przez partnera.wlasciwie nie mam miejsca,ktorego pieszczenie byloby
czyms dajacym rozkosz.

czyto spowodowane faktem,ze mialam trudne dziecinstwo i wczesna mlodosc,ze
dopiero od kilku lat,kiedy sie usamodzielnilam,czuje sie szczesliwsza? czy
brakiem rowniez ukochanej osoby,ktora mnie przytuli i ktora ja bede chciala
tulic? stres?

prosze o rade...
Obserwuj wątek
    • maccho Re: zimna??? 06.12.01, 01:07
      Moze nie lubisz mezczyzn?
    • soccero Re: zimna??? 06.12.01, 01:44
      Ja mysle ze potrzebujesz mezczyzny,ktory bedzie powoli do Ciebie podchodzil.
      Moze jestes pod stresem bo czujesz ze seks jest wymagany za szybko, a ty nie
      jestes gotowa. Najlepiej poznac kogos dobrze, zaufac a z seksem poczekac nawet
      jezeli to ma zajac 6 miesiecy.

      Moze tez czujesz sie oniesmielona przez kobiety, ktore tu opisuja swoj ogromny
      seksualny apetyt,seksualne akrobacje, albo ilosc kochankow (podobno 70 na
      jednym watku).

      Moze wiekszosc mezczyzn przyciaga ten rodzaj kobiety,ale istnieja tez Ci,ktorzy
      wola kogos w Twojej sytuacji Pozdr.
      • tassman zimna baba??? 06.12.01, 07:53
        Nie ma "zimnych" babek, sa tylko źle rozgrzewane.....

        tassman
        ps.czy z facetami z którymi sypiałas łączyło cie jakies uczucie czy był to
        tylko mechaniczny sex?
    • Gość: Max Re: do 26 IP: 158.66.108.* 06.12.01, 09:26
      Halo 26,

      przyczyną twojej oziębłości może być samogwałcenie się. Jest to zachowanie
      szkodliwe i nienaturalne.

      Poza tym brak stabilności i bezpieczeństwa (np. psychicznego), jakie daje
      małżeństwo, mogą również źle wpływać na twoje samopoczucie. Najpierw znajdź
      kogoś odpowiedniego, wyjdź za mąż, a później podejmuj życie seksualne. Innaczej
      jest to nienormalne.

      Halo, Max
    • hans_kloss zimna 06.12.01, 10:48
      Witaj,

      Powinienem napisac witaj w klubie, ale nie mam takich prerogatyw, gdyz badz co
      badz jestem facetem. Ale.... orgazmu jak kazdej sztuki trzeba sie nauczyc.
      Problem ten dotyczy przede wszystkim kobiet. Zas sama nauka wczuwania sie w
      swoje cialo oraz znajdowania wlasciwych bodzcow jest dluga i trudna. Metod jest
      kilka ale w kazdym wypadku potrzebny ci bedzie czuly, kochajacy, delikatny,
      madry, doswiadczony i co najwazniejsze cierpliwy mezczyzna.

      Po pierwsze, waznym jest osiagniecie stanu podswiadomego i swiadomego
      bezpieczenstwa. I dlatego max ma racje, gdyz takie bezpieczenstwo czesto
      zapewnia malzenstwo. Ale na szczescie nie tylko. Wszelkie obawy, ktore moga sie
      wiazac w niepokojem wewnetrznym musza zostac wyjasnione. Najczesciej sa to:
      obawa przed ciaza, niska samoocena, obawa przed ocena przez innych, brak
      akceptacji przez mezczyzne....itd

      Po drugie, okreslenie tego co ci najbardziej w sferze milosci i erotyki
      odpowiada. Co cie podnieca, a co zraza, kiedy ci jest najlepiej, a kiedy
      czujesz jak schodzi powietrze. Gdy juz sporzadzisz taka liste, zapoznaj z nia
      twojego wybranca. Nie kazdy facet lubi gdy go instruowac. Dlatego na poczatku
      napisalem jakiego musisz znalezc. Oczywiscie i vice versa zapytaj go, co on
      lubi najbardziej, co mniej, a czego unikac. Wspolna radosc z dawania sobie
      rozkoszy jest takze duzym bodzcem do spelniania.

      Po trzecie pamietaj, ze tak jak jest wiele odpowiednikow i zamiennikow prostego
      aktu milosnego, tak jest tylez albo i wiecej zamiennikow orgazmu per se.
      Poszukaj ich u siebie. Sa kobiety, ktore przezywaja rozkosz dajac szczescie
      mezczyznie. Ale to wymaga najwyzszego poziomu empatii.

      Po czwarte wreszcie, najszybciej osiagniesz to co chcesz osiagnac z mezczyzna,
      ktorego bedziesz szczerze kochac. Najlepiej ze wzajemnoscia. Kochajac kobieta
      oddaje sie calkowicie, co usmieza wszelkie podswiadome leki.

      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: mimi Re: zimna IP: 193.0.74.* 07.12.01, 15:07
        po piate nie kieruj sie radami facetow tylko znajdz dobrego kochanka.
        mimo wszystko najlepsi sa w tym Latynosi. sex oralny to super sprawa ale musi
        Cie laczyc z tym facetem pozadanie z twojej strony, a nie tylko z niego. dobry
        zwiazek emocjonalny to dobry seks ale to tez musi troche potrwac.
    • Gość: 26 Re: zimna???-dzieki za wasze opinie IP: 146.101.134.* 06.12.01, 22:56
      probujac samej sobie odpowiedziec na moje pyt.,tez dochodze do wniosku,ze
      potrzeba mi takiego faceta,ktory cierpliwie 'zabirze sie' do
      wszystkiego.dlatego ciesze sie z tego,co napisaliscie.i dziekuje.

      na pyt.tasmana,czy loczylo mnie uczucie z facetami,z ktorymi spalam?: nie do
      konca.uczucie przyjazni moze,ale nie akceptacji do konca.to cigle nie sa ci,z
      ktorymi chcialabym na dluzej i wiecej,mam na mysli malzenstwo.i wiem do czego
      zmiezasz z tym pyt.tak,jestem tego swiadoma,ze ja rowniez potrzbuje czuc,ze
      kocham,tak samo jak czuc,ze jestem kochana.

      czasami wydaje mi sie,ze kluczem do mnie sa czule slowka,ale tylko od tego,kogo
      ja kocham,co juz przerobilismy zreszta.

      wlasnie przyszlo mi do glowy,ze u mnie z orgazmem tak samo jak z moim placzem-
      bardzo rzadko placze,nawet w sytuacjach przykrych,trudnych,nie palcze kiedy cos
      mnie zlosci.jestem zablokowana.usiade z zacisnietymi zebami i to wszystko,co
      tez nie jest dobre.

      do Maxa:o masturbacji podobne poglady jak twoje,maja ksieza i o szkodliwosci
      tejze zawsze mi mowili.nie mam zamiaru spierac sie z Kosciolem,ale tez
      mowi,np.doktor Depko,cos innego (nie wczytuje sie we wszystkie wypowiedzi,ale
      czytalam nie dalej jak wczoraj,jak doktor zaleca samogwalt jednej pani,ktora
      chce,musi,rozladowac napiecie seksualne,a nie chce tego robic spiac z
      mezczyznami i budzic sie rano z poczuciem niesmaku,bo ich nie kocha).
      to samo tyczy sie mnie-jak mam sobie poradzic z napieciem,jezeli nie mam tego
      kogo kocham,zeby je rozladowac?

      teraz cos o niskiej samoocenie-obawiam sie ,ze z tym u mnie najwiekszy
      problem.duzo w swoim zyciu zmarnowalam czasu-trudne sytuacje zyciowe,jak
      pisalam wyzej.ale moze to tylko wymowka,szukanie usprawiedliwienia-znam
      innych,ktorzy mieli trudne sytuacje,czy zycie generalnie,a jednak cos wiecej ze
      soba zrobili.to mi przeszkadza,ale moze i z tym mozna sobie dac rade,tym
      bardziej,ze od kilku lat,3-4ch,czuje sie na swoim miejscu,bardziej spokojna i
      ufajaca samej sobie.

      jakkolwiek dzieki za wasze wypowiedzi.
      pozdrawiam.

      • tassman cold &hot 07.12.01, 08:02
        Gość portalu: 26 napisał(a):

        > na pyt.tasmana,czy loczylo mnie uczucie z facetami,z ktorymi spalam?: nie do
        > konca.uczucie przyjazni moze,ale nie akceptacji do konca.to cigle nie sa ci,z
        > ktorymi chcialabym na dluzej i wiecej,mam na mysli malzenstwo.i wiem do czego
        > zmiezasz z tym pyt.tak,jestem tego swiadoma,ze ja rowniez potrzbuje czuc,ze
        > kocham,tak samo jak czuc,ze jestem kochana.
        ********************************
        Najwazniejsze jest to co CZUJESZ do tej drugiej osoby. Nigdy nie sypiałem z
        kolezankami, przyjaciółkami czy z dziewczynami z którymi byłem na stopie
        przyjacielskiej. Sex bez tego czegos głębszego jakos mnie nie brał...Zacząłem to
        robić z dziewczyna która pokochałem, która pokochała mnie....i jest tak do
        dzisiaj. Nic nie zmnieniam jest bardzo dobrze....
        Zyczę duzo szczęścia

        tassman
    • niedopieszczona Re: zimna??? 07.12.01, 04:35
      Ni zimna, tylko niedopieszczona, tak jak ja
      • Gość: lodzia Re: zimna??? IP: *.chello.pl 14.12.01, 14:48
        mam tyle lat co wyzej i zaczynam sie martwic o moje zycie seksualne,ktore nie
        daje mi satysfakcji.poza orgazmem przez onanizowanie sie,ktory raczej uwazam za
        rozladowujacy napiecie bardziej niz przyjemny;orgazmem,ktory przytrafil mi sie
        jako malej dziewczynce podczas fantazjowania na tematy seksualne-zaden inny mi
        sie nie zdarzyl.
        jestem atrakcyjna,mam w kolo siebie duzo facetow,ktorzy mi to mowia,ktorzy sie
        we mnie zakochuja,probuja namowic do stosunku.oczywiscie nie z kazdym spie.a
        jezeli juz,to zawsze konczy sie na tym samym-jestem nierozbudzona i stosunek
        nie jest dla mnie przyjemny.juz nie mowie o orgazmie,same pieszczoty nie daja
        mi wiele przyjemnosci;piersi-nie,lechtaczka-tym gorzej,raczej sprawia mi bol
        jej ssanie przez partnera.wlasciwie nie mam miejsca,ktorego pieszczenie byloby
        czyms dajacym rozkosz.
        czyto spowodowane faktem,ze mialam trudne dziecinstwo i wczesna mlodosc,ze
        dopiero od kilku lat,kiedy sie usamodzielnilam,czuje sie szczesliwsza? czy
        brakiem rowniez ukochanej osoby,ktora mnie przytuli i ktora ja bede chciala
        tulic? stres?

        prosze o rade...


        Łechtaczka jest bardzo wrażliwym żródełkiem rozkoszy i zbyt mocne jej ssanie
        powoduje czasem ból u każdej kobiety .Być może Twoi partnerzy nieumiejętnie
        zabierają się do pieszczot.
        Naucz ich swojego ciała ,bo sama już wiesz ja zrobić aby było dobrze .
        Lizanie i delikatne "smyranie" języczkiem jest bardziej przyjemne
        przynajmniej w początkowej fazie pieszczot- ,później gdy już kobieta jest
        bardzo rozbudzona delikatne ssanie może być uwieńczeniem dzieła ,ale nie od razu
        (przynajmniej ze mną tak jest).
        Inna sprawa ,to co piszesz ,że nie masz stałego partnera który by cię tulił i
        do którego sama chciałabyś się przytulać.
        Najwidoczniej do sexu potrzebna ci jest duża dawka czułoci i uczucia .
        Jeśli UPRAWIAŁAŚ sex a nie KOCHAŁAŚ SIĘ ,to być może było powodem Twojego
        nierozbudzenia .Nie wszyscy potrafią uprawiać (satysfakcjonujący)sex bez
        miłości.Wtedy trzeba powiedzieć ,że nie jesteś zimna tylko sex bez uczucia
        jest "zimny" a ty jesteś wrazliwa i w ten sposub nie potrafisz .Więc może
        lepiej poczekać na kogoś do kogo oprócz czystego pożądania poczujesz miłość lub
        chośby czułość jaką (z wzajemnością).
        I obudz swoje fantazje erotyczne ,nawet podczas seksu z partnerem ,nie tylko
        podczas masturbacji .Sekz należy przeżywać wszystkimi zmysłami nie tylko
        dotykiem.

        Pozdrófka
        Lodzia
    • Gość: ola Re: zimna??? IP: 146.101.134.* 20.12.01, 15:51
      zawsze z milosci a bedzie dobrze.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka