Dodaj do ulubionych

wakacje do końca życia

    • Gość: gajowy Re: wakacje do końca życia IP: *.icpnet.pl 16.07.04, 18:18
      Kup sobie bezludną wyspę
    • Gość: Michał 16lat Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:51
      Rajcza mała miejscowość w górach
      • brumabiz Re: wakacje do końca życia 16.07.04, 19:17
        Ludzie jaka Rajcza tu ktoś pomylił wątki to nie to forum!!!!!
        Ja z eismanem to na tym ośle mogę z Polski jechać ha ha!!!
        • Gość: tess do kreoli IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 20:19
          Zgadzam sie z Toba w sprawie rezerwacji i cen biletow lotniczych .W takich
          przypadkach nie nalezy byc w goracej wodzie kapanym.Jesli chodzi o hotel i
          pobyt to nie musi byc all,jestesmy w koncu rozgarnietymi ludzmi i znajdziemy
          cos co bedzie odpowiadac nam wszystkim.Przekonalam sie o tym w czasie ostatniej
          podrozy na Goa w Indiach .Szkoda kasiorki na zbedne luksusy.Jestes dobrze
          zorientowana w realiach cenowych na M.,dobrze miec takiego przewodnika w
          grupie,ktory dodatkowo zna hiszpanski/moj jest jeszcze w powijakach/.Mysle,ze
          spotkamy sie na przystanku pt.Swierkowe Wzgorze .Pozdrowionka ,trzymaj sie
          cieplo tego lata
    • Gość: Spec od wakacji... Re: wakacje do końca życia IP: *.pl / *.pl 16.07.04, 20:12
      Tak ja znam......... jest niedrogo.... ciepło.... przytulnie..... wygodnie.....
      i sporo miejsca.... To miejsce miesci się przy trasie wylotowej na poznań w
      miejscowości MORY na parkingu.... JEST TO CIPKA JEDNEJ Z TIRÓWEK......
      • Gość: piotr3 do speca od tirowek IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 20:25
        facet jestes glubszy niz przewiduje ustawa!!!i chyba napewno pomyliles adres,bo
        takiego debila jeszcze u nas nie bylo!!!
    • Gość: Marciszka Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 20:22
      Hmm....Grecja
    • Gość: młoda Re: wakacje do końca życia IP: *.jasien.net 16.07.04, 20:34
      hmmm... zalezy w jakim pojeciu masz te "pare" złty:P... ale jesli masz ich duzo
      to zapraszam i polecam Egipt, panstwo arabow, a jak masz ich troche malo to
      polecam bałtyk, a szczegolnie HEL, naprawde pieknie jest tam, nad otwartym
      morzem!!:) pozdrawiam!!
    • Gość: mateusz JAMAJKA 4 LIFE IP: *.chello.pl 16.07.04, 21:46
      jak wyzej, to jest zupelnie inny świat.
      • vivalavita Re: JAMAJKA 4 LIFE 16.07.04, 22:08
        Ludzie, co tu w ciagu jednego dnia sie porobilo.
        Przepraszam bardzo, ale wszyscy nowi, ktorzy nie kapuja nic z naszego forum
        niech spadaja, bo my sie chcemy spotkac w grupie, ktora sie w jakis sposob
        zwiazala i obdarzyla sympatia.
        Mamy wspolny cel, na tyle na ile da sie poznac w internecie poznalismy sie
        i chcemy teraz to zrobic w realu.
        Na Was nowych jak powaznie podejdziecie do tematu przyjdzie czas na nastepnym
        spotkaniu.
        Tym razem i tak jest nas duzo a u pani Joli miejsca limitowane.
        To nie bedzie zwykly camping - to jest spotkanie towarzyskie zaproszonych gosci!
        Prosze uszanujcie to.

        Niektorzy z was popsuli nam radosc z marzen, ktore mielismy a glupimi postami
        zniszczyliscie nam zabawe w sprawie postu nr. 1000 ... niech was szlag...
        Zalozcie sobie nowe forum na pierdoly.
        V.
        • brumabiz popieram vivalavitę 16.07.04, 23:00
          Ludzie proszę to nie jest forum o bzdetach.Jeżeli ktoś szuka zabawy i głupich
          tekstów to proszę na inne forum.
          • Gość: migueluski Re: popieram vivalavitę IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 17.07.04, 08:47
            co to sie porobilo
            ten kolchoz to skad sie wzial ?
            a nie mowilem , ze tylko dyktatura ale wy wiecie lepiej no to macie swoja
            demokrajce :)
            piotrze cos mi sie wydaje ze ty awnsujesz wysoko.
            co do mojej miss thailandii to przyznam ze zakrecila mi mocno w glowie.
            pzdr
            m
            • vivalavita popieram Miguela 21.07.04, 23:38
              Miguel,
              Juz sie zgadzam bez szemrania na Twoja dyktature.
              Ciesze sie tez, ze Ci sie nareszcie cos podoba w tej Tajlandii, czyli to urocze
              dziewcze - tylko prosze nie wpadaj w zbyt dlugi i gleboki zachwyt.
              Wrocilam na chwile, wiec waszystkich serdecznie pozdrawiam.
              V.
        • Gość: Aihnoa Re: JAMAJKA 4 LIFE IP: *.tele2.pl 22.07.04, 16:01
          Czesc, czesc:)
          Ja tez nowa i to od piatku, ale chyba tak od razu mnie nie wyrzucicie..?
          ten nalot od 16 to pewnie wina reklamy na gg (link to tej stronki byl).
          W kazdym razie zdazylam sie wciagnac na tyle, ze juz z polowe postow
          przeczytalam:) (opieprzajac sie w robocie..)
          Mnie wprawdzie ciagnie w klimaty amazonsko-brazylijskie, ale Margarita nie
          pogardze;) Zreszta bez wody (w duzej ilosci;)) dlugo nie wytrzymam.
          Sie rozpisalam.. echh Pozdrawiam wszystkich, ktorzy cialem tu, a dusza zupelnie
          gdzie indziej.


          <cuando soy buena soy muy buena, xo cuando soy mala soy mucho mejor:>
    • Gość: rucellai Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 22:24
      Nie wiem, czy już było tu mówione, że obrady klubu M. wypadają w dniu
      referendum w sprawie odwołania prezydenta Wenezueli? /15 sierpnia/. Tak czy
      inaczej, parę toastów w słusznej sprawie nie zaszkodzi.
      Polecam uwadze!
      :)
      • Gość: p Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 15:43
        ość portalu: rucellai napisał(a):

        > Nie wiem, czy już było tu mówione, że obrady klubu M. wypadają w dniu
        > referendum w sprawie odwołania prezydenta Wenezueli? /15 sierpnia/. Tak czy
        > inaczej, parę toastów w słusznej sprawie nie zaszkodzi.
        > Polecam uwadze!
        > :)

        Z tym, że w naszej sytuacji "słuszna sprawa" to pozostanie teraz Gomeza przy władzy,- w przeciwnym razie ceny nieruchomości pójdą w górę a miejscowa waluta umocni się:((.
        P
        • kreola Re: wakacje do końca życia 20.07.04, 12:52
          Nie Gomeza tylko Chaveza:)
          Ale sami wenezuelczycy mowia o nim "loco" - szaleniec.
          Prawda jest natomiast to, ze po zmianach bedzie pewniej drozej a i znajac
          impulsywnosc tubylcow moga byc jakies chwilowe zamiechy i sytuacja stanie sie
          jeszcze mniej stabilna. Chyba trzeba poczekac troche i zobaczyc co sie stanie.
          A swoja droga, to szkoda, ze zabawa w post nr 1000 tak sie marnie udala:(
          W zasadzie to przegapilam ten moment tlukac kase na wyjazd na Margarite;-)
          • Gość: p Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 21:11
            Oczywiście Chaveza,- tak to jest, jak w moim wieku ufa sie pamięci:((.
            • Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 20.07.04, 23:01
              kurde banek ale cisza co jest grane??MIGUS zyjesz tam jeszcze??
              • brumabiz Re: wakacje do końca życia 21.07.04, 11:33
                Spoko żyjemy tylko praca i praca mało szasu,ale do spotkania już niedługo.
                Pozdrowionka!!!
                • vivalavita Re: wakacje do końca życia 22.07.04, 09:09
                  Kilka postow wyzej napisalam tak do Miguela:
                  Miguel,
                  Juz sie zgadzam bez szemrania na Twoja dyktature.
                  Ciesze sie tez, ze Ci sie nareszcie cos podoba w tej Tajlandii,
                  czyli to urocze dziewcze - tylko prosze nie wpadaj w zbyt dlugi i gleboki
                  zachwyt.

                  Cytuje powyzsze, bo mam prosbe.

                  Miguel, wydaj jakis dekret, zeby twoje ludki wyslaly do pani Joli SMS-y,
                  ze przyjezdzaja na spotkanie. Jak dotychczas przyjazd na haslo Margarita
                  potwierdzilo 9 osob.
                  Wczesniej telefonow bylo bardzo duzo, az sie pani Jola wystraszyla tego tlumu.
                  Teraz pewnie sie boi, ze jak sie przygotuje z jedzeniem na poprzedni komplet,
                  to bedzie karmic przez miesiac cala wioske.
                  Telefon do pani Joli: 0-604 96 26 25

                  Wrocilam na chwile, wiec waszystkich serdecznie pozdrawiam.
                  V

                  • Gość: uhu Re: wakacje do końca życia IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.04, 16:04
                    witam,
                    trochę się zawiodłem na pani Joli ze Świerkowych. Ponad dwa tygodnie temu
                    dzwoniłem tam jako jeden z pierwszych i zarezerwowałem pokój (chciałem
                    przyjechać z żoną i dwójką dzieciaków więc pomysł spania na sianie nie bardzo
                    mi odpowiadał). Po dwóch tygodniach miałem potwierdzić rezerwację, co
                    niniejszym uczyniłem, a w odpowiedzi usłyszałem mętne wywody, że mamy to
                    załatwić między sobą, że najlepiej zarezerwować od razu miejsca dla całej
                    grupy, że to tylko jedna noc, że same dorosłe osoby, że nie ma innych wolnych
                    miejsc w pobliżu i takie tam. Nie bardzo podoba mi się takie załatwianie spraw
                    i nie wiem na czym teraz stoję. Czy ktoś z szanownych grupowiczów załatwia te
                    noclegi hurtowo? Jeżeli jest nas więcej niż te 14 miejsc u pani Joli to może
                    się na nią wypniemy i zdążymy poszukać czegoś jeszcze?
                    A tak poza tym to prawie byłem na Margaricie w międzyczasie.
                    pozdrawiam
                    • Gość: piotr3 Re:do uhu IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 17:36
                      nie jestem wrogiem dzieci /sam mam 3 chlopakow/ale na temat dzieci byla juz
                      rozmowa .To spotkanie to nie ma byc piknik rodzinny ale mamy sie zebrac w
                      konkretnej sprawie .Nie wiem czy znajdzie sie jakas niania.Z dziecmi kazdy
                      bedzie mile widziany w swierkowych ,w innym terminie.A na p.JOLE nikt nie
                      bedzie sie wypinal/ja napewno nie/.Postaw sie w jej sytuacji/zrozumiesz to
                      jesli prowadzisz jakis prywatny interes/.ONA musi sie przygotowac -trzeba nas
                      przenocowac i nakarmic.w tym celu musi zrobic zakupy.N poczatku dzwonilo mase
                      osob a dzisiaj rano mowila mi ze /mimo prosby/tylko 9 osob potwierdzilo
                      przyjazd.Czy mozna nas traktowac powaznie/czy tak trudno wywalic 20gr na esa i
                      potwierdzic przyjazd.P.JOLA powiedziala mi rano ze nie bedzie problemu z
                      noclegiem na materacach.tylko musi o tym wiedziec i sie przygotowac.Jezeli
                      teraz wielu z nas jest nieodpowiedzialnych /to co bedzie dalej/w konkretnym
                      temacie.
      • Gość: arek ale sobie jaja robiliscie ???:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:18
        wpadl mi dzisiaj do kompa ten watek o wyzjezdzie na maragrite. ja naprawde
        uwierzylem w to ze tam pojedziecie. miguelski ty naprawde podrozujesz czy tylko
        palcem po mapie?? bo juz sam sie pogubilem :))) bez urazy ale ja naprawde nie
        wiem. pozdrawaiam ewe :))) i raak :))) o ile jeszcze tu zaglada. kurde
        pomarzylem przez was o swiecie, o podrozach a teraz sam nie wiem co bylo prawda
        a co zmyslaliscie........ byl w koncu ktos na tej margericie??? prosze o
        dopowiedz bo na pewno to inetersuje wielu czytajacych ten watek
        pozdrawiam :)))
        • vivalavita Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) 22.07.04, 19:00
          Uhu, co Ty wymiekasz. Piotr3 Ci wyjasnil w czym jest problem. Sama z Jola
          dzisiaj rozmawialam i dlatego puscilam posta, zeby wszyscy maruderzy sie
          spieli. Piotrze napisales dokladnie wszystko to co chcialam napisac.
          Jak nie mozna spiac spotkania 100 km od domu, to jak chcecie potem stworzyc
          grupe ma podroz na M. Nie ma co nikoko ciagnac na sile.
          Kto nie chce niech nie jedzie. Wiem, ze na pare osob mozna liczyc na bank i to
          wystarczy. Tych chce poznac i gdyby nawet na tym spotkaniu mialo sie okazac,
          ze mrzonki o klubie na M zrealizuje tylko 10 osob, to dla mnie warto.
          To az 10 osob i wystarczy.

          W odpowiedzi Arkowi:
          Migueluski naprawde podrozuje
          Na Margarite naprawde pojedziemy
          Raak i Ewa dawno gdzies przepadli ale reszta trzyma sie niezmiennie.
          Miguel i Kreola byli na Margaricie (uhu blisko)- potwierdzili, ze to jest to.
          Nikt nic nie zmyslal.
          Ostatnio jakies dziwne osoby sie pojawily, ale na szczescie zniknely.
          Reszta traktuje temat jak zadanie bojowe.
          Jak wiec widzisz watek jest tylko dla powaznie rabnietych marzycieli :-).
          Wiecej nie bede tlumaczyc. Jak ktoz przeczyta 1000 postow sam zrozumie.

          Kreola,
          jednak wymusimy na Miguelu rozdzial stanowisk.
          Darth sie odezwal na prive'a i ma racje: wladca moze byc ale pod kontrola.
          Dla Ciebie wnosze o teke ministra budownictwa.
          A propos: jak tam roboty i zbiorka na M ?.

          U mnie sie sypie, bo praktycznie przestalam pracowac, ale na M spokojnie -
          wszystko odlozone i czeka.
          V.
          • irrrysek Margarita Club 22.07.04, 19:22
            Ludzie Kochani ! Ja przeczytałam te tysiąc postów ( o matko kochana- nie za
            jednym zamachem tylko w odcinkach) i jestem zafascynowana Waszą ideą. Jeśli
            pozwolicie mi przybyć na Wasze spotkanie "Pod Świerkami" to chętnie dołączę
            do "rąbniętych marzycieli", którzy zamierzają pędzić swe życie na Margaricie (
            ale mi się rymnęło). Bo " jedynym moim obowiązkiem jest ocalić własne
            marzenia".
            • vivalavita Re: Margarita Club 22.07.04, 23:49
              No to wyslij SMS-a do p. Joli i wpadaj. (Telefon do p. Joli podalam.)
              Za przeczytanie 1000 postow nalezy Ci sie
              - tylko pamietaj - przepytamy z lektury... :-)
              • Gość: migueluski Re: Margarita Club IP: *.sns / 202.129.37.* 23.07.04, 04:09
                Ludzie !!!!!
                pewnie przyjade na to spotkanie pod swierkami !!!!
                jest taka szansa.
                ale bede z .......
                • Gość: piotr3 Re: do migueluskiego/migusia/ IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 12:05
                  napisz nam zaraz co to znaczy /przyjade z...../czy ja poznamy??
          • Gość: migueluski Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) IP: *.sns / 202.129.37.* 23.07.04, 04:19
            chcecie dekret to prosze bardzo.
            ja sie zakochalem a wiec niech beda igrzyska, piwo za darmo, kuglarze, sztuczne
            ognie i zabawa do rana.

            pzdr
            m
            • vivalavita Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) 23.07.04, 08:36
              Muguelu!!!
              Jak to prawda, to niech Ci gwiazdka pomyslnosci nigdy nie zagasnie....
              i za ewentualny przyjazd
              i za to zakochanie
              Ciesze sie, ze masz szczescie :-)
              V.

              PS
              Eisman, teraz to na bank przywoz te przyczepe, bo dzisiaj pani Jola brdzie
              miala 40 SMS-ow. Wszyscy zechca przyjechac. Ale narobiles Miguel.
              A mialo byc tak spokojnie.
              • Gość: arek Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 09:39
                kurde wiec mam wam wierzyc?? przczytalem zdcydowana wiekszosc postow, caly
                dzien w pracy olalem i tylko was czytalem, czy ja moge zapytac kiedy i gdzie
                sie spotykacie?? jestem z czestochowy, jezeli to nie jest koniec swiata
                zrobilbym wszystko zeby was wariatow poznac. pozdrwaiam :)))
                • vivalavita Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) 23.07.04, 17:10
                  Zadnych jaj nie robilismy, jak widzisz.
                  Dobra, zaprosilam irryska, zapraszam i Ciebie.
                  Jak ktos ma cos przeciwko, to tylko jego wina, bo olaliscie rezerwacje,
                  wiec przyjada nowi i podniosa frekwencje.

                  Do nowych prosba. Chyba kumacie o co tu chodzi.
                  Do klubu moga wstapic tylko porzadni, lojalni i solidni wariaci.
                  Zadnych wyonaczonych - czesc wie co mam na mysli.
                  • vivalavita Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) 23.07.04, 17:14
                    Podaje jeszcze raz telefon do pani Joli 0-604 96 26 25
                    Swierkowe Wzgorza gdzies w Gorach Swietokrzyskich
                    Wyslij sms na haslo: M - 1 miejsce
            • Gość: rucellai gratulacje! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 09:59
              Migueluski,
              no i się porobiło;) oto, nieoczekiwanie dla wszystkich, odnalazłeś szczęście w
              dalekiej Tajlandii. Spieszę z gratulacjami - wszystkiego najlepszego !!! Ukłony
              i wyrazy szacunku dla damy twego serca, być może dokonała cudu...
              pozdr.
              r
              • Gość: migueluski Re: gratulacje! IP: *.sns / 202.129.37.* 23.07.04, 10:17
                dziekuje bardzo
                tak sobie mysle w czym tkwia podstawy sukcesu ( jej oczywiscie nie mojego :).
                nie jest to zadna bar-girl tylko normalna dziewczyna po studiach , w szkole
                gdzie ja jeszcze ucze ( jeden tydzien) pracuje od 6 lat uczy informatyki i
                japonskiego i pewnie to ze na poczatku totalnie mnie zignorowala na mnie
                zadzialo.
                jest tylko male ale ..cos jak na tajke za wolno naklada mi jedzenie do miseczki
                i jakos nie chcialo jej sie obierac moich krewetek :) bede chyba musial nad tym
                popracowac.
                ale na serio dobrze sie czuje jak sie sobie tak na wzajem kiwamy.
                nawet jej telefony o 4 rano z inteleligentnym pytaniem ( what are you doing?)
                jakos mi nie przeszkadzaja.
                przegonilem ten caly tabun roznych "kochan " w jasna cholere i juz bede
                grzeczny.
                ona pewnie musiala o mnie tu slyszec straszne historie i jak wczoraj mnie
                cichutko poprosila azebym juz sie uspokoil i byl grzeczny to jej obiecalem ze
                nie bedzie juz zadnego bam-bam na boku. a ja raczej obietnic dotrzymuje.
                :)
                pzdr
                m

                • Gość: Ewa Re: gratulacje! IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 23.07.04, 12:43
                  migueluski-przylaczam sie do gratulacji,
                  posiadajac jednak nadzieje ze
                  twoja obecna wybranka nie"uziemi cie".
                  Moim zdanim to niobieranie twoich
                  krewetek jest niedopuszczalne!
                  Czyzby zeuropeizowana Tajka?
                  Ja , po ostatnim pobycie w Polsce(Bieszczady),
                  postanowilam zamienic Margarite na ojczyste
                  pielesze.Tym niemniej pozostaje entuzjasta KM.
                  Pozdrowienia
                  • vivalavita Re: gratulacje! 23.07.04, 17:32
                    Rozmawialam przed chwila z pania Jola. Mowila, ze niektorzy dzwonili i chca
                    tylko pokoje z lazienkami i takie tam jakies dziwne zyczenia maja i ze nie beda
                    spac w stodole. To niech ze soba przywioza hotel Marriott.
                    Ciebie kreola przenocuje chocby we wlasnym lozku. Nie martw sie.
                    Oooo przepraszam, chyba cos planowalas z eisem... :-)
                    Poza tym ja nie zamierzam spac, zwlaszcza jak Miguel sie stawi ze swoja miss.
                    V.
                    • Gość: eisman do Viv. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 20:05
                      czy ja o czymś nie wiem?
                      • vivalavita Re: do Viv. 23.07.04, 20:44
                        Eis, no co Ty - taka oferte pusciles w niepamiec?
                        Ja sama chetnie oddalabym to lozko w pokoju, ale z kreola nie mam szans.
                        Przeczytaj sobie posta z 16.07.04 godz. 00.24 - fujaro jedna :-)
                        Nie pamietac o takiej okazji...
                        Vv
                        • vivalavita Re: do Viv. 24.07.04, 07:15
                          Kreolka...?
                          Nie pogniewasz sie za powyzsze? :-)
                          Vv
                          • Gość: fujara Re: do Viv. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.04, 16:14
                            zapłaciłem 320zł za internet w tamtym miesiącu więc się ograniczam i być może
                            coś przeoczyłem , tak czy inaczej przyczepa będzie Kreola nie martw sie
                            przygarnę Cię :-)
                            • vivalavita Re: do Viv. 24.07.04, 18:39
                              Kreola - kurcze, chyba Ci zazdroszcze...:-)

                              W dzisiejszej Gazecie Wyborczej w dodatku turystyka napisali cos o Wenezueli
                              (o okropnych czerwonych mrowkach w delcie Orinoko, ktore okropnie zra czyli
                              kasaja).
                              Podali tez strony www z informacjami o Wenezueli:
                              www.wenezuelavirtual.com
                              www.venezuelavoyage.com
                              www.lib.utexas.edu/maps/map_sites/country_sites.htm
                              #venezuela-zbior map z Wenezueli
                              www.ambasada.org.ve/polaco.htm - polska ambasada w Wenezueli

                              Reklamuja tez tanie bilety lotnicze do Caracas za 2199 zl plus oplaty lotniskowe
                              www.wakacje.pl infolinia 0-801 455 401
                              www.travelplanet.pl infolinia 0-801 400 600

                              pozdrawiam
                              Vv


                              • lluvia ! 26.07.04, 16:39
                                Brawo! Bardzo interesujacy watek! Uwielbiam turystykę niezorganizowaną, lub
                                zorganizowaną INACZEJ :)
                                Zapewne nie dołączę do waszej wyprawy, chcę jednak powiedzieć, że kierunek jest
                                nader sluszny. Plynelam promem z Martyniki przez St. Lucia wlasnie na
                                Margarite, zatrzymujac sie na prawie wszystkich wyspach ktore sa po drodze, i
                                musze stwierdzic ze Margarita byla najfajniejsza . Nie zabawilam tam dlugo,
                                gdyz byla tylko epizodem w mojej podrozy do Am Pld, ale z czystym sercem moge
                                polecic tamtejsze klimaty.
                                Jedynie kilka uwag (nie czytalam wszystkich postow, wiec jesli sie powtarzam -
                                przepraszam z gory)
                                1. Uwaga na kieszonkowcow, szczegolnie w Caracas, a najszczegolniej na
                                lotnisku. To profesjonalisci. Najlepiej nie obnosić sie z niczym cennym i miec
                                oczy dookola glowy.
                                2. Uwaga na samo Caracas. Przejezdzalam przez sam srodek strzelaniny i z tego
                                co wiem, jest to zjawisko b. powszechne.
                                3. Faktycznie dobrze jest, gdy w grupie będzie ktoś władajacy dobrze castellano
                                i znajacy ceny oraz tamtejsze zwyczaje, gdyz dla "gringos" ceny ida w gore a
                                taxi jezdza na okolo!

                                Wiem ze celem wyprawy jest Margarita a nie Caracas, z tego jednak co sie
                                zorientowalam, to chcecie sie tam dostac wlasnie przez stolice, stad moje uwagi.

                                Z calego serca zycze wam, by wyprawa doszla do sqtq!!!
                                • brumabiz bilety lotnicze 26.07.04, 22:46
                                  Proponuję sprawdzić stronę www.chapman-freeborn.pl interesujące ceny.
                                  Pozdrawiam brum.
                                  • Gość: eisman Re: bilety lotnicze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.04, 19:40
                                    dla podniesienia wątku powiem tylko, że w sobote ukradziono mi sprzęt
                                    równowartości dwóch biletów na M.
                                    mam nadzieje że istnieje gdzieś inny, lepszy świat :-)
                                    • vivalavita Re: bilety lotnicze i auto 28.07.04, 00:02
                                      Eis - wspolczuje.
                                      Dla pocieszenia napisze, ze ja musze kupic nowe autko, w miejsce tego,
                                      ktore zniknelo w piatek po poludniu.
                                      I niech mi ktos powie, ze nie warto wyjezdzac na Margarite.
                                      Moze tam tez kradna, ale na razie to tutaj pare rzeczy stracilam.
                                      V.
                                      PS. Mam nadzieje, ze nikt tu nie dopisze o kolejnej skradzionej rzeczy.
                                      Cholerne bandziory.
                                      • kreola Nic mi nie skradziono! 28.07.04, 00:48
                                        Ale pisze, bo kilka dni mnie nie bylo a tu sporo sie zadzialo!!

                                        Eis i Viva - przykro mi z powodu waszych strat, ale swiecie wierze, ze jest
                                        rownowaga w naturze i z pewnoscia do czasu wyjazdu na M wszystko sie zmieni na
                                        lepsze!!! No i jeszcze dodam, ze bardzo dziekuje za zaproszenia "lozkowe" :)))
                                        Jak to milo wiedziec, ze mam takie wirtualne powodzenie;-) Musze sie przyznac,
                                        ze nie zarezerwowalam nic u pani Joli i nie wyslalam sms'a, bo zafundowalam
                                        sobie krotki odpoczynek w Paryzu:) A teraz odrabiam zaleglosci w fabryce i
                                        NAWET NIE CHCE SLYSZEC O TECE MINISTRA BUDOWNICTWA!!!!!!! Sama ja sobie wez
                                        Viva, bo ja tej roboty mam po kokarde! I z powodu tej pi#%$@lonej roboty wciaz
                                        nie mam pewnosci czy na te Swierkowe dojade i na jak dlugo. Wybaczcie, ale
                                        proza zycia:( Choc przyznam, ze ciekawosc mnie gna... no i jeszcze Miguel z
                                        Tajka....
                                        Miguel - gratuluje z calego serca:) A Twoja wybranka ma jakies imie, bo glupio
                                        tak mowic o niej "Tajka". Jakos mi sie to zle kojarzy...

                                        Arku (nowy kolego) - na Margaricie rzeczywiscie bylam i, choc to brzmi troche
                                        malo prawdopodobnie, masa tu ludzi, co to kawal swiata juz zjechali:)

                                        Kochani, reasumujac (bo jakos marudze o tej porze) postaram sie na Swiekowe
                                        dojechac chocby na troche! Jak bede miala pewnosc to zamelduje sie i u pani
                                        Joli tez. Pozdrawiam. K.
                                        • guruszuruburu Re: Nic mi nie skradziono! 28.07.04, 01:04
                                          jutro lece cię okraść. Po sniadaniu. Prsze wybaczyć ewntualne spóźninie.
                                        • vivalavita Re: Nic mi nie skradziono! 28.07.04, 09:06
                                          Eis,
                                          dzieki wahaniom Kreoli widze malenka szanse, ze w tym lozku mozemy sie jednak
                                          spotkac. Bedziemy mogli poplakac nad stratami... :-)
                                          V
                                          • Gość: eisman Re: Nic mi nie skradziono! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 09:48
                                            no to mnie załatwiłaś (sprawdz poczte)
                                            • Gość: migueluski sam nie wiem IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 28.07.04, 14:43
                                              male klopoity z tym moim przyjazdem.
                                              kochanie ( ma na imie Arada nick name Eeeji-ymawiajcie sobie to jak chcecie :)
                                              ma same klopoty. w szkole oczywsicie male ( raczej duze) insynuacje ze to
                                              bardzo nie ladnie zadawac sie z falangiem.
                                              mam pewien problem z wystawaieniem zaprosznia dla niej , bo mnie przeciez w Pl
                                              nie ma , a na co niektorych znajomych to mozna polegac jak na burakach
                                              cukrowych.
                                              oprocz tego cala masa spraw ( w sumie to jest dla niej zyciowa decyzja) .
                                              troche mnie boli od tego glowa, po raz kolejny zmienilem mieszkanie, sacze Leo
                                              Beer i przygladam sie co z tego wyniknie, ale nie wiem czy wyrobimy sie na 14
                                              sierpnia.
                                              mnie nic nie zginelo, podarlem sobie tylko spodenki ( ale nie w
                                              czasie "akcji" , my tylko trzymamy sie za rece, przeciez znamy sie dopiero 3
                                              miesiace :)
                                              pzdr
                                              m
                                              • vivalavita Re: sam nie wiem 28.07.04, 17:50
                                                Miguel, dostales moje maile na prive'a w sprawie zaproszenia?
                                                Pozdrow Arade. Wszyscy tu czekamy na to cudo, Miguel.
                                                Nie wykrecaj sie.
                                                Koncz to piwo i pakuj walizki!
                                                A.
                                                • kreola Viva:)) 30.07.04, 00:06
                                                  Viva, kochana!! Dostalam e-mail! Dzieki!!!
                                                  Popieram twoje podejrzenia.
                                                  Nie mam czasu ci odpoisac, sorki, ale pozdarwiam serdecznie ciebie i reszte
                                                  marzycieli:)
                                                  kreola zakrecona:(
                                                  • darth4 biuro 31.07.04, 03:17
                                                    www.5stars.com.pl/zwiedzanie.asp?Kraj=59
                                                  • vivalavita Re: witaj darth4 31.07.04, 20:43
                                                    Milo Cie slyszec Darth4 - dzieki za info.
                                                    Juz od paru osob slyszalam, ze organizuja fajne wycieczki, zwlaszcza takie
                                                    intensywne zwiedzanie dla tych, ktorzy nie moga sobie pozwolic na dlugie
                                                    wakacje, a chca jak najwiecej zobaczyc i nie robic kilku podejsc do tego samego
                                                    tematu jak np zachodnie Stany Ameryki.
                                                    A jak Tobie sie tam podoba? Zrobilo sie wreszcie cieplej? Zagospodarowales sie?
                                                    Namaluj cos na prive'a.

                                                    Dla forumowiczow info od p, Joli.
                                                    Zglosily sie 22 osoby na Swierkowe, czyli chyba wszyscy, ktorzy powinni byc.
                                                    Ale jestem ciekawa Was wszystkich... :-)

                                                    Kreola, wiem ze jestes zakrecona, ale nie zapomnij sie odkrecic na chwile na
                                                    Swierkowe.
                                                    Eis, nie boj sie, ja juz nic nie bede pisac... :-)

                                                    Pozdrawiam
                                                    Vv.
                                                  • eisman jest ktoś <30 wiosen? 02.08.04, 09:42
                                                    Viva ja to się tylko boje ze najmłodszy jestem z was:)
                                                  • Gość: migueluski Re: jest ktoś <30 wiosen? IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 02.08.04, 14:35
                                                    a co tu wiek ma do rzeczy ?
                                                    ja wiem ze ustawa tego nie przewiduje ale ja chrzanie ustawe i ZUS.
                                                    pzdr
                                                    m
                                                  • vivalavita Re: jest ktoś <30 wiosen? 02.08.04, 16:40
                                                    Miguel, wyslalam Ci wiadomosc na prive'a w sprawie zaproszenia
                                                    dla Twojej lubej.
                                                    Vv.
                                                  • vivalavita Re: jest ktoś <30 wiosen? 02.08.04, 16:51
                                                    Eis, tym sie nie martw:
                                                    madry, mlody, zdrowy, piekny (i ewentualnie bogaty) jest pilnie poszukiwany.
                                                    V.
                                                  • kreola Re: jest ktoś <30 wiosen? 03.08.04, 00:01
                                                    Eis, kobiet o wiek sie nie pyta !!!! Sam ocenisz;-)

                                                    Viva, robie wszelkie wysilki, zeby sie odkrecic:) Dam znac co i jak pod koniec
                                                    tygodnia!

                                                    Miguel, przyjezdzaj do cholery, bo sie straszne bezprawie szerzy!

                                                    No i zapraszam do sierpniowej Pinezki, bo skrobnelam o Meksyku i teraz sie
                                                    pochwale: www.pinezka.pl/content/view/472//
                                                    Mam nadzieje, ze sie wam spodoba, bo jak nie to... chyba nie przyjade na
                                                    Swierkowe, zeby sie nie wstydzic:(
                                                  • vivalavita Spotkanie 03.08.04, 22:40
                                                    Kreola,
                                                    Ja od Ciebie oczekuje tylko jednej odpowiedzi - zadna inna nie wchodzi w gre.
                                                    Masz byc i tyle. Miguelowi mozemy odpuscic, bo ma czynniki wyzsze, ale Ty sie
                                                    niczym nie wykrecisz. Eis na darmo tej przyczepy nie bedzie wozil.
                                                    (Eis, ja nic wiecej nie pisze... :-))
                                                    Tak a propos: Ty nie mysl, ze jestes taki mlody :-) Beda mlodsi od Ciebie he,he

                                                    Miguel, zaproszenie dla Arady odbieram za 2-3 dni. Wszystko napisalam na prive'a
                                                    Przyjezdzaj, bo tu nie tyle bezprawie ale totalne lenistwo sie szerzy - ludziom
                                                    sie nawet pisac nie chce.... chyba ze to mroweczki robotne jakies i tylko
                                                    pracuja, pracuja i pracuja na te wakacje do konca zycia na M.

                                                    Aaaa, wlasnie sobie pomyslalam, ze juz nie bedziesz potrzebowal duzej hacjendy
                                                    z duzym tarasem, jesli tak przepadles z ta jedna Arada. Bye bye "kolorki"...:-)
                                                    Pozdrawiam
                                                    Vv.


                                                  • brumabiz Re: Spotkanie 04.08.04, 10:52
                                                    Jestesmy, wszystko śledzę tyko nic nie piszę bo mi się wątek jakoś
                                                    wyczerpał.Myślę że na spotkaniu będzie dużo do opowiadania.Nie zapomnijcie
                                                    zrobić sobie tych plakietek z ksywką żebym wiedział ko jest kto.Acha jeszcze
                                                    jedno przyjadę z psem ale nie ma co się bać to mały piesek jakieś 50kg.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • vivalavita Re: Spotkanie 04.08.04, 14:50
                                                    Brum,
                                                    dobrze, ze powiedziales, bo slyszalam, ze ma byc jeszcze jeden piesek,
                                                    troche mniejszy - jakies 80 kg... he,he (taki co to je tylko takie sniadania,
                                                    ktore sie ruszaja ...he,he)
                                                    Kto jeszcze ma zamiar przywiezc psa ?
                                                    Co to psiarnia jakas, czy co?
                                                    V
                                                  • vivalavita Re: Spotkanie 04.08.04, 18:48
                                                    Aha, jaszcze dodam, ze ja moge przywiezc 2 husky, 1 sheltie i 3 koty
                                                  • brumabiz Re: Spotkanie 04.08.04, 22:14
                                                    Ja muszę przyjechać z psem bo nie mam z kim zostawić mojego pupila, a jak ma
                                                    być jeszcze mniejszy to bardzo się cieszę.Zabawią się razem.Zobaczymy czy
                                                    przypadną sobie do gustu bo mój to suczka nazywa się SISI.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • vivalavita Re: Spotkanie 04.08.04, 22:38
                                                    Dodra, dobra.
                                                    U p. Joli znajdzie sie jakies drzewo, zeby przywiazac to bydle.
                                                    50 kg to prawie ja, a Ty mowisz - maly piesek?
                                                    V.
                                                  • Gość: Asterx Cześć WSZYstkim! IP: *.piramida.biz.pl / 62.233.185.* 05.08.04, 16:55
                                                  • vivalavita Do Miguela 05.08.04, 19:16
                                                    Miguel!!!
                                                    Mam zaproszenie dla Twojej Arady. Daj szybko adres gdzie wyslac,
                                                    jesli sadzisz, ze uda Wam sie przyleciec na Swierkowe.
                                                    Reszte masz na priv'ie.
                                                    Vv.
                                                  • eisman wakacje do poniedziałku 06.08.04, 08:23
                                                    jade troche popływać w sinicach, to dopiero przeżycie, a nie tam jakaś
                                                    Margarita :)

                                                    Pozdrowienia dla wszystkich
                                                  • vivalavita Re: wakacje do poniedziałku 06.08.04, 08:29
                                                    Eis, rany boskie co to sa te sinice???
                                                    Wyjdziesz z tego potem jakos???
                                                    Vv.
                                                  • eisman Re: wakacje do poniedziałku 06.08.04, 10:34
                                                    do Viv.
                                                    nie wiesz, coroczna atrakcja w Bałtyku czy wyjdę nie wiem, w razie jakby co to
                                                    pamiętajcie że was polubiłem :)
                                                  • vivalavita Re: wakacje do poniedziałku 06.08.04, 13:35
                                                    Wasnie po napisaniu maila uslyszlam w radiu.
                                                    Eis, no co Ty, nie wlaz do tej woday, bo przyjedziesz z pryszczami
                                                    albo z czyms jeszcze gorszym. Kurcze, tak Cie lubie.... :-)
                                                  • vivalavita spotkanie 08.08.04, 19:53
                                                    Uwaga!!!!!
                                                    Drodzy forumowicze! Dostalam SMS-a od pani Joli. Przeprasza, ale z powodu
                                                    naglej choroby corki nie moze nas przyjac u siebie.
                                                    Zalatwila z sasiadka, ze bedziemy u niej i ze warunki sa bardzo dobre.
                                                    Przed chwila rozmawialam z corka nowej pani. Potwierdzila, ze nie ma problemu i
                                                    ze wszyscy sie zmiescimy. Podobnie jak u p. Joli dla 16 osob ma lozka, a reszta
                                                    na materacach lub jak planowalismy w namiotach (niektorzy w przyczepie Eisa...).
                                                    Jesli ktos chce potwierdzic, to podaje dane:
                                                    pani Kazimiera Grzejszczyk
                                                    tel: 0-41 311 53 20 i 0-692 88 73 88
                                                    adres: Sniadka Druga - dom 11
                                                    Jechac na Bodzentyn (skrzyzowanie tras 751 i 752). Z Bodzentyna w kierunku
                                                    Starachowic dojechac do miejscowosci Tarczek i na krzyzowce w lewo na Sniadke
                                                    ok. 2,5 km. Znalazlam na mapie - wszystko jest.
                                                    Do zobaczenia.
                                                    Vv.
                                                  • Gość: piotr3 Re: spotkanie IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 08.08.04, 21:34
                                                    witam!! ja rowniez tam dzwonilem.mam juz rezerwacje.warunki te same co u pani
                                                    JOLI .Gospodyni powiedziala mi ze nie mamy sie martwic/wszystko
                                                    zorganizuje/grill/wyzywienie/nawet dyskoteke-jak bedziemy chcieli.Zdostawkami
                                                    nie bedzie problemu.Z przyczepa i parkingiem rowniez ok. 50zeta/os w tym 3
                                                    posilki.w tym czasie w okolicy szykuje sie jakas impreza .PROSZE WAS ZROBCIE
                                                    POTWIERDZENIE PRZYJAZDU.Ciesze sie ze wreszcie Was poznam. pozdrowienia dla
                                                    wszystkich. Acha jesli ktos ma jakies karaibskie rytmy na cd/kaseta to beda
                                                    mile widziane-zrobimy sobie male tlo do marzen i dyskusji.adres tego agro.
                                                    www.sniadka.agrowczasy.com yo
                                                  • brumabiz Re: spotkanie 09.08.04, 00:35
                                                    Witajcie.Przyjeżdżam jedna bez pieska nie trzeba będzie oddawać swoich racji
                                                    żywnościowych bo to straszny łakomczuch,swoją drogą zapowiada się super impreza.
                                                    Dzieki viva za ten wyczerpujący opis dojazdu jeżeli jest ktoś z rejonu Śląska i
                                                    nie ma czym dojechać to mam dwa wolne miejsca w samochodzie.Zapraszam!!!
                                                    Pozdrawiam wszyskich gorąco!!!!
                                                  • irrrysek Re: spotkanie 09.08.04, 20:52

                                                    Drodzy Marzyciele, cieszę się że spotkanie dojdzie do skutku mimo choroby córki
                                                    pani Joli (życzę z całego serca powrotu do zdrowia). A'propos zaproszenia
                                                    Brumabiza, ja co prawda nie jestem ze Śląska tylko z Poznania, ale może
                                                    mogłabym zabrać się z Wami z jakiegoś większego śląskiego miasta do którego
                                                    np. dojechałabym koleją. No chyba, że ktoś jedzie z Wielkopolski i ma trochę
                                                    wolnej przesterzeni ...
                                                  • inab Re: spotkanie 09.08.04, 17:59
                                                    Kurcze, a ja ciagle nie wiem, czy dam rade przyjechac. Gdyby sie udalo (oby -
                                                    strasznie bym chciala Was poznac) to mam nadzieje, że bez potwierdzenia tez sie
                                                    jakos zmieszcze :-). Na wszelki wypadek juz teraz zycze wszystkim super zabawy.
                                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                                    Ina
                                                  • Gość: mapka Re: spotkanie IP: 212.76.39.* 09.08.04, 13:09
                                                    www.mapapolski.pl/index.php3?z_city_id=108328&max_katalog=&katalog=n14_&x_obr=826&y_obr=1079&x_15=105741&y_15
                                                    =69064&form_t=0&tool=&info=&lang=&wsp=

                                                  • Gość: Asterx Re: spotkanie IP: *.piramida.biz.pl / 80.51.229.* 09.08.04, 20:24

                                                    Cześć wszystkim !!!

                                                    Nie odzywałem się wcześniej na forum, czytam jednak posty regularnie ;o)
                                                    O wyjeździe i to dalekim i długim tak jak to tylko możliwe myślę cały czas i
                                                    korci mnie ta perspektywa coraz bardziej.

                                                    Tak sobie myślę że chętnie poznałbym osobiście ludzi którzy mają podobne
                                                    pomysły! Jeśli by to nikomu z was nie przeszkadzało to dajcie znać czy moge
                                                    wpaść na to spotkanie! Jeszcze nie wiem czy będę mógł ale jakby co to wolał bym
                                                    wiedzieć czy nie będzie z tym problemu.

                                                    Aha! i jak długo tam w końcu będziecie (od kiedy do kiedy)?

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Asterx

                                                    no ok, Adam ;o)
                                                  • Gość: uhu Re: spotkanie IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.04, 14:26
                                                    Dzięki za mapkę. Ja z całą familią (niektórzy byli przeciw zjazdom rodzinnym,
                                                    ale przecież i na Margaritę wyemigrujemy razem)zjawiam się już w piątek. Do
                                                    zobaczenia, pozdrawiam
                                                  • vivalavita Re: spotkanie 11.08.04, 00:04
                                                    Uhu, dlugo Cie nie bylo slychac. Dobrze, ze odżyłes.
                                                    Dawaj z ta rodzina.
                                                    Vv.
                                                  • brumabiz Re: spotkanie 11.08.04, 10:06
                                                    Witajcie.Czy wszyscy przyjadą w sobotę rano czy po południu.Boję się że nie
                                                    starczy czasu jedna noc to mało!!!!
                                                    Pozdrawiam Brum.
    • Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 09.08.04, 00:50
      Do zobaczenia na wielkim spotkaniu.Wlasnie wsiadam do samolotu i lece do Was.
      • Gość: tess Re: wakacje do końca życia IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 23:22
        Wiadomosc do Piotra ,ktory przesyla informacje ,ze leci do nas samolotem na
        spotkanie.Czy Ty aby nie jestes tym Piotrem,ktory na NASZYM FORUM figuruje jako
        pierwszy,ktory rozpoczal te batalie o wakacje do konca zycia?
        Aczkolwiek kimkolwiek jestes ,zalezy Ci na tym spotkaniu,skoro lecisz z tak
        daleka/Kanada?/.Milo bedzie Cie poznac.Do zobaczenia na Przystanku Swierkowe
        Wzgorze.
        • vivalavita Re: wakacje do końca życia 10.08.04, 04:25
          To nie jest TEN Piotr.
          Piotra Pierwszego Wielkiego przywoluje juz od jakiegos czasu, ale cisza.
          Albo sie objawi niespodziewanie na Wielkim Zjezdzie, albo uznal, ze za duzo
          ludzi sie zakrecilo kolo tematu, wszak chcial miec spokojne wakacje.
          Jest jeszcze trzecia mozliwoc, ze siedzi sobie juz na Margaricie z daleka od
          kompa i w ciszy i spokoju popija una cerveza bien helada i patrzy w blekitne
          karaibskie morze.
          My w tym czasie ledwo sie zbieramy na jakies Swierkowe.
          Pozdrawiam wszystkich, zwlaszcza tych, ktorzy trak jak ja dzisiaj spac nie moga.
          Vv.
          • Gość: wspolna podroz Re: wakacje do końca życia IP: 213.77.9.* 10.08.04, 15:58
            hallo, hallo!!!!
            czy KTOS z Trojmiasta jedzie na spotkanie??? wprawdzie samochodu mi nie
            ukradli:)) , ale na spotkanie nie mam jak dojechac:((( . Prosze ,prosze
            • kreola Jade z Warszawy... 10.08.04, 19:01
              mam miejsce w aucie, moge kogos zabrac.
              Decydujcie sie szybciutko i piszcie tu albo na priva - kreola@gazeta.pl

              pozdroofka
              kreola

              PS. Zdjecia z Wenezueli i innych takich miejsc mam brac? Czy nie?
              • vivalavita Re: Jade z Warszawy... 10.08.04, 19:49
                Wszystko brac co sie miesci w temacie - zdjecia, muzyke, spiwory, piwo
                (albo co kto lubi np. nalewki)....
                Nie wiadomo co sie tam moze przydac.
                • Gość: migueluski Re: Jade z Bangkoku IP: 203.172.45.* 11.08.04, 11:22
                  w piatek odbieramy z kochaniem wize do kochanego kraju RP i wsiadamy w pierwszy
                  lepszy ( czytaj tanszy) samolot, moze mi sie uda.
                  vivalavita dzieki po raz kolejny za zaproszenie , juz jest w ambasadzie.
                  wczoraj w szkole trafil mnie szlag, zrezygnowalem a Arada za mna :) :) :)
                  teraz to juz musze byc grzeczny.
                  vivalavita o ktorej godzinie wyjezdzasz z warszawy?
                  pzdr
                  m
                  • vivalavita Re: Jade z Bangkoku 11.08.04, 12:03
                    Miguel,
                    Ale Ty jestes wariat!!!
                    Cudnie, ze Arada tez z Toba zwariowala!!!
                    Napisz szybko kiedy przylecicie - odbiore Was z lotniska.
                    Na Swierkowe zamierzalam jechac w sobote ok. 8-9,
                    ale Wasz przyjazd calkowicie zmienia sytuacje i teraz dostosuje sie do Was.
                    Ale daliscie numer!!! Tutaj wszyscy sa chyba niezle walnieci.
                    Jezu jak ja to lubie...!!!
                    Hasta la vista!
                    V.

                    • kreola Miguel:)))) 11.08.04, 12:51
                      Super, czekam na ciebie na lotnisku razem z Viva:) Samochody mamy spore wiec
                      zapakujecie sie razem z calym tajskim dobytkiem!!!
                      Do zobaczyska
                      kreola
                      • Gość: uhu Re: Miguel:)))) IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 13:19
                        już zaczyna mi się udzielać reisefieber :-) super, może i pogoda nam dopisze,
                        bo widzę, że o towarzystwo już martwić się nie trzeba
                        pozdrawiam
                      • vivalavita Re: Miguel:)))) 12.08.04, 09:00
                        Oj, Miguel, chyba bedziesz rozrywany...

                        Kreola, to ja zabieram raczki i glowke Miguela....

                        Vv.
                        • brumabiz Kto jedzie ze Śląska 12.08.04, 17:27
                          Mam wolne miejsca jeżeli ktoś ze Śląska chce się zabrać na spotkanie to
                          zapraszam.
                          Pozdrawiam Brum. piszcie na e-mail hsr@poczta.fm
                          • Gość: migueluski Staram sie IP: *.asianet.co.th 13.08.04, 09:42
                            biegamy za biletem
                            moze sie uda a moze dopiero jutro .
                            mamy wize. w ambasadzie o dziwo bardzo przyjemni ludzie.
                            pzdr
                            m
                            • vivalavita Re: Staram sie 13.08.04, 10:07
                              Miguel,
                              Czekamy, czekamy! Cokolwiek znajdziecie, dajcie znac.
                              Przekaz koniecznie jakas wiadomosc do jutra rana, zebysmy wiedzieli,
                              kiedy sie Was spodziewac. Na pewno cos wymyslimy, nawet jesli mielibyscie
                              przyjechac dopiero w niedziele.
                              Jesli Arada ma tel. komorkowy, daj mi jej numer (moze byc na prive'a), zeby
                              byl z Wami jakis kontakt po wylocie. Nie zapomnij zabrac numeru mojego telefonu
                              ze soba, zebys mial kontakt ze mna w razie czego.
                              Pozdrawiam i zycze owocnych poszukiwan.
                              V.
                              • brumabiz Jadę już jadę 13.08.04, 22:47
                                To ja Brum jadę do Was już jutro i nikt ze mna nie chce jechać trudno przybędę
                                sam. Pa pa. Do zobaczenia.
                                • vivalavita Re: Jadę już jadę 13.08.04, 23:06
                                  Brum, nic sie nie martw - bedzie wesolo. Kto chce miec fun przyjedzie,
                                  a kto nie -niech siedzi w domu i sie nudzi albo niech idzie do roboty.
                                  Rob brum, brum i przyjezdzaj - do zobaczenia.
                                  Miguel chyba leci.
                                  V.
                                  • irrrysek Brumaaaabiz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.08.04, 23:28

                                    Brum, napisałam do Ciebie dwa maile, warukje przy komputerze i komurce i
                                    chciałabym bardzo z Tobą jechać , ale odezwij się plizzzzzzzzzzzzzz!!!!!!!!!!!
                                    • irrrysek Re: Brumaaaabiz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.08.04, 23:30
                                      Sorki za ortografię padam na pysk w dodatku zapadłam na dyslekcję.
                                      • kreola Ja tez jade:) 14.08.04, 00:09
                                        Viva, rano czekam na kontakt z Toba:)
                                        Ale przed wjazdem musze skoczyc z corka do lekarza, bo wrocila dzis z wakacji z
                                        jakimis problemami skornymi i paskudnie to wyglada:(
                                        Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia!!!
                                        kreola
                                        PS. muzyke i zdjecia juz zapakowalam:) ale bedzie impreza!!!!
                                        • Gość: migueluski Re: Ja tez jade, tylko ze powoli. IP: *.176.184.150.revip.asianet.co.th 14.08.04, 05:58
                                          cholera
                                          bede dopiero w poniedzialek .
                                          ladujemy w warszawie o 12.25 w poniedzialek, turkish airlines z Istambulu.
                                          viva....wiecj masz na priva.
                                          pzdr
                                          m
                                          • Gość: szachmatt Re: Ja tez jade, tylko ze powoli. IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 15.08.04, 00:28
                                            witam-przeczytalem wszystkie posty-mialem porblemy z sesja z etgo powodu-no ale sie udalo:)-chetnie bym sie z Wami spotkal - tu widze wszyscy mlodzi duchem i cialem:). Wiadomo-guru miguelski jest atraakcja #1(no i Arada ktora go teraz przetrzymuje w amorach). Tylko nie wem kiedy miguel bedzie konkretnie dostepny w polsce-moze od wt:)-dajcie prosze znac jak ktos wie cos wiecej-musze zorganizowac sobie transport jako studenciak-dopeiero na dorobku:).

                                            pozdrawiam wszystkich

                                            szachmatt
                                            p.s.sorki za orty i inne lapsusy-za malo sypiam ostatnio i sie spiesze ciagle:)
                                            • vivalavita I Zjazd Club'u M. 15.08.04, 20:23
                                              Hola! Atencion!
                                              Ja, samozwanczy rzecznik prasowy Prezydenta Miguela niniejszym zawiadamiam
                                              wszystkich "czytaczy" tegoz forum, ze I Zjazd Club'u M odbyl sie!

                                              Dzieki Wam! - Zacni Ludzie, ktorzy zostawiliscie wszystkie swoje obowiazki
                                              (oraz zony) i przybyliscie do Sniadki, by sprawic sobie przyjemnosc poznania
                                              sie nawzajem. Jestescie super! Ciesze sie, ze Was spotkalam.
                                              Darth4 - zarejestrowales ten klub - szczegolne dzieki dla Ciebie.!
                                              Krotka relacje napisze na poscie nr. 1111 - zostawcie ten numer na pamiatke.

                                              Jutro przekaze wiesci o Miguelu i jego planach pobytu w Polsce.
                                              O spotkaniu z Miguelem rowniez powiadomie.
                                              Reszte niech Wam sam napisze co chce - dopuszcze go do mojego kompa i
                                              poinstruuje, zeby sie nie wykrecal paroma zdaniami.

                                              Pozdrawiam wszystkich.
                                              V.



                                              • inab Re: I Zjazd Club'u M. 16.08.04, 10:42
                                                Super! Strrrrrasznie żałuję, że nie udało mi się wyrwać, choć do ostatka miałam
                                                nadzieję. Za to duchem byłam obecna :-). Mam nadzieję, że obecni ciałem
                                                udokumentowali zdarzenie.
                                                Pozdrawiam serdecznie
                                                Ina
                                                • brumabiz Chavez przetrwał!!!. 16.08.04, 13:49
                                                  Witajcie wszyscy!!! Przesyłam radosną wiadomość dla wszystkich zainteresowanych
                                                  oto prezydent Chavez pozostaje na stanowisku jest dobrze.
                                                  Pa pa pozdrawiam Brum.
                                                  • Gość: szachmatt Re: Chavez przetrwał!!!. IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 16.08.04, 15:41
                                                    Ile mu dajemy jeszcze czasu:)(chavezniakowi)? Ja mu daje jak najwiecej
                                                    (no-z umiarem-do czasu az sie tam my sprowadzimy:P)
                                                    Pozdrowienia dla wszystkich co dotarli na spotkanie i tych pozostalych(jak ja).
                                                    sledze od poczatku watek-nie bylem zbyt aktywny pisarsko:)(poza prywatnym mailem do miguela jakis czas temu) wiec moze czas to zmienic:).Do wyjazdu na margarite przymierzam sie wolno ale jestem zdeterminowany-narazie trzeba sie wyksztalcic(student) zeby bylo za co jechac i po jakiemus rozmawiac:).
                                                    poki co-trzymam kciuki i sluze pomoca wszelaka na konkretna prosbe w granicach mozliwosci.

                                                    p.s.czy ktos wie co sie dzieje z pewna Ewa:)?

                                                    szachmatt

                                                    "w szalenstwie jest metoda"
                                          • fikuska nie na temat ale... 20.08.04, 20:57
                                            ale Miguel, ty juz musisz byc lekko stary ,co?
    • veronetta zabiorę cię na cudowną wyspę 16.08.04, 01:09
      wszystko jest mozliwe ,wystarczy tylko zamknąć oczy...
      • vivalavita Post 1111 - I Zjazd Club& & #35; 8217;u M 16.08.04, 15:34
        Post 1111 - I Zjazd Club’u M 14-15.08.2004

        Witajcie!
        I Zjazd Club’u M - relacja ze Sniadki. - 14-15.08.2004

        Na spotkanie przybyli:

        Brumabiz (który przybyl bez zony i bez psa )
        Kreola (ze swoimi slicznymi oczkami wartymi szczegolnego podkreslenia)
        Iceman (z dziewczyna )
        Irrrysek (która odbyla wielogodzinna podroz PKP z Poznania)
        Piotr z Kanady (przed wyjazdem na M – zamierza jeszcze wrocic na troche do RP)
        Piotr 3 (z malzonka )
        Uhu (z zona i 2 dzieciaczkow)
        Vivalavita (z malzonkiem i corka )

        Wszyscy spotkalismy się w porze obiadowej. Każdy nowoprzybyly był witany jak
        stary znajomy. Uzmyslowilismy sobie jak bardzo nas zwiazala ta internetowa idea
        i dyskusja.

        W sobotnie popoludnie pogoda była w kratke, wiec kursowalismy pomiedzy
        klubojadalnia
        a ogrodkiem. Jedzonko u p.Tereski było smakowite – zwlaszcza bialy serek z
        dzemem truskawkowym, schabowy i swojska kielbaska na ognisku.
        Jadlo bylo popijane paroma gatunkami przedniego piwa.
        Ilosc zlozonych na trawie puszek i butelek swiadczyla o wyjatkowym pragnieniu
        zgromadzonych gosci.
        Nasiadowa trwala sporo po polnocy, pomimo chlodnawego wieczoru i drobnych uwag
        pozostalych gosci co do naszego podobno halasliwego zachowania (a szczególnie
        donioslego glosu Piotra z Kanady, który nawijal jeszcze w pokoju przez 2
        godziny na cale agro).
        Lubil i miał co chlop opowiadac, bo się tez niezle nawloczyl po swiecie i
        niejedno widzial.
        Walenie sasiadow w sciane nie robilo na nim zadnego wrazenia.

        Pragnienie gosci wzmoglo się w niedziele (problem suszenia szczególnie podnosil
        Brum)
        ale niestety nalezalo je opanowac i zdusic w zarodku przed podroza do domow.
        Zal było wyjezdzac, bo pogoda była piekna, a przyjacielska atmosfera tego
        spotkania na dlugo pozostanie w naszej pamieci.

        W najwazniejszej sprawie – zgromadzone grono z powaga wyrazilo swoje
        indywidualne opinie, a nastepnie przedyskutowano za i przeciw planom zwiazanym
        z wyjazdem na Margarite.
        Ustalono, ze zamiary wyjazdowe sa realne i sensowne i podroz rekonesansowa
        odbedzie sie zgodnie z wczesniejszymi planami w styczniu 2005.

        Jestem przekonana, ze sympatia, jaka się wszyscy obdarzyli rozwinie się i
        wzmocni na kolejnym prywatnym spotkaniu z Miguelem za tydzien lub dwa, a
        potem pewnie jeszcze raz w pazdzierniku jak wczesniej planowano.
        Na zakonczenie wykonano pamiatkowe zdjecia.

        Jeszcze raz wielkie dzieki Piotrowi I Wielkiemu za idee zalozenia tego watku,
        Darth4 za idee zalozenia klubu M
        Miguelowi – guru tego watku (i paru innych)
        Wszystkim, których porwala ta idea i przybyli na spotkanie
        I wszystkim, dzieki którym watek przetrwal, a idea zaczela się zmianiac w
        realia.

        I to by było w skrocie na tyle, czyli było super superancko!

        Pozdrawiam wszystkich
        Viva la vita !

        PS. Miguel z Arada szczesliwie dotarl do Polski - odpoczywaja po trudach
        podrozy.

        Brum - dzieki za radosna wiadomosc. Wypijmy zdrowie Hugo Chaveza

        • vivalavita Re: Post 1111 - I Zjazd Club M 16.08.04, 16:32
          Szachmatt,
          Musiales sie wpierniczyc na post 1111 !?
          Pisales pozniej - mogles wyslac jako kolejny post ale oczywiscie nie -
          musiales popsuc zabawe, tak jak poprzednio jakies niekumate przygodne typki
          popsuly nam zabawe z postem nr.1000
          Co za ludzie...
          • kreola Re: Post 1111 - I Zjazd Club M 16.08.04, 17:06
            Viva, nie denerwuj sie tym postem 1111:) Club M. przetrwa i bez tego!
            Napisalas juz chyba wszystko o spotkaniu, wiec mnie pozostaje tylko pozdrowic
            wszystkich klubowiczow:)
            Miguel i Arada sa w drodze do domu rodzinnego Miguela. Sa wspaniala para!
            Milego dnia
            kreola
            • kreola I jeszcze.... 16.08.04, 17:10
              Drodzy Klubowicze - brumabiz, eisman, piotr i tereska, irrrysek, piotr!!!
              w nocy wyslalam do was e-mail. Bardzo prosze o potwierdzenie zwrtona poczta czy
              dotarl. Jesli nie to wysle jeszcze raz.
              PS. Uhu, nie mam twoich namiarow, nie dopisales sie do naszej karteczki. Napisz
              do mnie na priva to wysle ci namiary do pozostalych, no i dopisze twoje namiary
              do bazy klubowiczow:)
              • peter2715626 Re: I jeszcze.... 16.08.04, 23:32
                Macie jakies zdjecia ze spotkania?????
                • vivalavita Re: I jeszcze.... 17.08.04, 08:01

                  Witaj Peter 27!
                  Co sie tak dlugo nie odzywales?
                  Mamy zdjecia, ale nie bedziemy ich publikowac na lamach forum.
                  Przesle Ci jak beda gotowe.
                  Moze poczekamy jeszcze na spotkanie z Miguelem, wiec bedzie komplet.

                  Niedowiarkom oznajmiamy, ze osiedle na Margaricie bedzie sie nazywalo
                  Pola Kreola.
                  Pozdrawiam
                  V.
                  • Gość: eli Re: I jeszcze.... IP: *.netday.pl / *.NETDAY.PL 17.08.04, 09:48
                    Wczoraj przeczytałam wszystkie wasze posty.Mam pytanie z czego bedziecie sie
                    tam utrzymywac.A co z dzieciakami i szkola? A co z ubezpieczeniem zdrowotnym.Bo
                    jak mowi moja byla lekarka ,,czlowiek w pewnym wieku zaczyna sie sypac,,.Ja na
                    serio mysle zeby wyjechac w jakies fajne miejsce i zastanawiam sie jak to
                    zrobicc. Moi znajomi probowali szcescia w roznych miejscach na swiecie i nie
                    bardzo im to wyszlo.Ale slyszalam tez o takich ktorym sie powiodlao.Np o Polaku
                    na Dominikanie, który kupil tam knajpe i calkiem niezle mu sie
                    wiedzie.Wenezuela ma i tak chyba dobre notowania w Ameryce Środkowej bo na
                    statku mojego meza ciagle lapia nielegalnych uchodzcow przewaznie z Haiti.
                    • vivalavita Re: I jeszcze.... 17.08.04, 19:30
                      Eli,
                      pewnie nie znasz czasow glebokiego socjalizmu w Polsce, jesli pytasz z czego
                      bedziemy zyli na Margaricie. Powiem Ci - z tego samego co tutaj, tylko, ze tam
                      nie trzeba dodatkowo zarabiac na domy z cegly 50 cm grubosci, na ich
                      ogrzewanie, cieple buty, plaszcze, elektryke od 15 po poludniu do 8 rano w zimie
                      i tysiace innych rzeczy.
                      Benzyna mozna powiedziec nic nie kosztuje, a jedzenie niewiele wiecej.
                      Zdrowie wszedzie moze szwankowac - jak zachorujesz, to nasza sluzba zdrowia cie
                      wyleczy ? - tez musisz placic prywatnie albo dawac w lape, a jak ci wypadnie
                      operacja w lipcu, to uslyszysz, ze limit wyczerpany do nastepnego roku.
                      Popytaj chorych.
                      Dzieci jak sie chca uczyc, to sie wyksztalca wszedzie. Zyjemy w XXI wieku.
                      Zapytaj jednak tych wyksztalconych czy posiadanie dyplomu jest ich najwiekszym
                      szczesciem.
                      Wszystko zalezy od tego, czego kto pragnie.
                      Pozdrawiam
                      V
                      PS. Czy Twoj maz nie sprawdza, kto mu wlazi na poklad na Haiti?
                      • vivalavita Re: I jeszcze.... 17.08.04, 20:34
                        Eli
                        W odpowiedzi na twoje pytanie opisze ci jeszcze scenke rodzajowa:

                        Przyjezdza zmeczony, zestresowany, bogaty gosc na Margarite, zeby odpoczac.
                        Juz pierwszego dnia zauwazyl lezacego pod palma z blogim usmiechem na twarzy
                        spokojnego acz niby biednego miejscowego goscia.
                        Na drugi gdzien widzi go znowu, na trzeci i w kolejne dni tez. Pod koniec
                        urlopu, przed powrotem do roboty pyta goscia:
                        Sluchaj, czemu ty tak lezysz i nic nie robisz? - pozbieralbys te kokosy z
                        palmy, sprzedalbys, zarobilbys... a gosc mowi: - a po co?
                        No jak to po co? sprzedalbys, zarobilbys , kupilbys sobie wozek, nazbieralbys
                        wieciej, sprzedalbys, zarobilbys wiecej.... gosc pyta - a po co?
                        No jak to po co, Sprzedalbys, zarobilbys, kupilbys samochod, potem zatrudnilbys
                        ludzi, kupilbys 2 samochody, bylbys bogaty... a gosc pyta - a po co?
                        No jak to po co, bylbys bogaty, pojechalbys sobie gdzies i lezalbys pod palma...
                        a gosc pyta: - a co ja teraz robie?
              • Gość: uhu Re: I jeszcze.... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 21:07
                rzeczywiście przyspieszyło po naszym spotkaniu, widać po ilości postów.
                A i nawet są jakieś nowe duszyczki.
                pozdrawiam wszystkich Śniadkowiczów i całą resztę
    • irrrysek Re: wakacje do końca życia 17.08.04, 22:28
      Kochani , pozdrawiam Was wszystkich i gratuluję sobie, że wsiadłam do
      wiadomego pociągu. A Vivie gratuluję powyższej historii - o to właśnie chodzi,
      to czysta kwintesencji. I w ogóle bardzo Was polubiłam.
      • vivalavita Re: wakacje do końca życia 17.08.04, 22:40
        Irrrysku,
        a dostalas nasza prywatna pozjazdowa korespondencje?
        Nie wiem czy dotarla do Ciebie, bo kreola zrobila blad w Twoim adresie.
        Tez Cie bardzo pozdrawiam i ciesze sie, ze dojechalas do Sniadki.
        Teraz czekamy na Ciebie w Warszawie na spotkaniu z Miguelem.

        W ogole to chcialam napisac wszystkim dziewczynom z niniejszego forum,
        ze Miguel jest slodki jak miod..... ale zajety!!! he, he.


        • peter2715626 Re: wakacje do końca życia 17.08.04, 23:57

          > W ogole to chcialam napisac wszystkim dziewczynom z niniejszego forum,
          > ze Miguel jest slodki jak miod..... ale zajety!!! he, he.


          hehehehe
          Na pewno nie na dlugo. To nie w jego stylu.
          • vivalavita Re: wakacje do końca życia 18.08.04, 00:22
            do listopada to nie jest dlugo...?
            i przestal pic piwo ...
            czy powiesz, ze to juz nie TEN Miguel... ?

            Miguel, gdyby Arada zobaczyła trawnik w Sniadkach caly uslany puszkami
            i butelkami, to by sie zalamala.
            Ty ja przygotuj jakos na to spotkanie u mnie, zwlaszcza, ze tu nie ma gosci z
            agro i nikt nie bedzie zwracal nam uwagi z powodu zachowania.
            • peter2715626 Re: wakacje do końca życia 18.08.04, 01:30
              Szczerze mowiac zaskoczony jestem, ze znalazly sie przedstawicielki
              piekniejszej polowy ludzkosci zafascynowane Migueluskim. Przeciez powinniscie
              go krytykowac jako kobieciarza, niestalego w uczuciach i niezdolnego do
              zalozenia rodziny.

              Sadzilem wczesniej, ze to tylko my, zonaci faceci, pantoflarze, ktorzy juz
              nigdy nie sprobuja owocu zakazanego, czytamy jego relacje z wypiekami na
              twarzy, motylami w zoladku i uczuciem bezgranicznej zazdrosci.
              • vivalavita Re: wakacje do końca życia 18.08.04, 08:59
                Peter,

                To bardzo mile widziec facetow zafascynowanych nami kobietami.
                Myslisz, ze kobiety nie fascynuja sie facetami? Tez, tez, tylko sa bardziej
                pruderyjne albo najzwyklej w swiecie wstydliwe, zeby tak bez oporow o tym mowic.
                Rowniez dlatego, ze otoczenie na to inaczej patrzy i zupelnie inaczej to ocenia.
                Facet uganiajacy sie za kobietami, to fajny gosc albo co najwyzej kobieciarz,
                a kobieta bedzie od razu nazwana dziwka.
                Dlaczego wiec mamy krytykowac Miguela?
                Wszystko jest do zaakceptowania, dopoki to nie dotyczy bezposrednio nas.
                Jak facet jest juz nasz, to czesto zostaje pantoflarzem i nie dajemy mu juz
                probowac owocu zakazanego. Potem takim Miguelom nie jest juz tak slodko.
                Pytanie tylko jak dlugo On to wytrzyma.
                • kreola Peter zazdrosnik :)))) 18.08.04, 10:06
                  Piotrusiu, czyzbym wyczuwala nutke zazdrosci w twoich postach?
                  Miguel faktycznie jest fajnym facetem, ale bez przesady! Nie zeby go od razu
                  rwac! Po pierwsze Arada czuwa u jego boku i wyglada na to, ze gotowa walczyc.
                  Po drugie - wybieramy sie w koncu na Maragarite, a tam przystojniaczkow od
                  cholery. I to jakich !!! I jak oni tancza !!! Oj, ratunku, koniec marzen, bo
                  nie skupie sie na robocie !

                  Viva, publicznie dziekuje za nadanie naszej osadzie nazwy Pola Kreola:) Sliczna
                  geneza, prawda? Klubowicze wiedza o co chodzi;-)
                  Czuje sie zaszczycona i teraz nie mam wyjscia, musze kupic jakis kawalek ziemi
                  razem z wami! No bo jak? Bez kreoli? Nie moze byc!!!
                  • Gość: szachmatt padam na kolana...:) IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 18.08.04, 13:11
                    padam na kolana bo wczesniej po porstu przegapilem fakt ze sie wchrzanilem na magiczne 1nki-ok viva-w ramach rekompensaty moge dostukac quasipostow do 2222-marna to rekompensata ale nie moge teraz juz tego odklikac.
                    pozdrawiam wszytskich wariatow:)
                    szachmatt
                    "w szalenstwie metoda"
                    • vivalavita Re: padam na kolana...:) 18.08.04, 19:50
                      Dobra, przeszlo mi. Za bardzo lubie ludzi, zeby na nich dlugo psy wieszac.
                      Przeprosiny przyjmuje. Posty mozesz klikac w dowolnej ilosci, byleby nie byly
                      nudne. I tak kazdy traci od cholery czasu na ten komputer, wiec szkoda czasu na
                      bzdety. Ale wakacje do konca zycia, to przeciez b. wazna sprawa.
                  • vivalavita Re: Peter zazdrosnik :)))) 18.08.04, 20:35
                    Kreola,
                    Nazwa Pola Kreola to nobilitacja i zarazem prowokacja.
                    Od budownictwa, to jak na razie jesteśmy tylko my dwie.
                    Jak Ciebie nie sprowokuję, żebyś tam jechała, to sama będę zachrzaniać na
                    budowie. Teraz zawsze Cię mogę postraszyć, że jak Cie tam nie będzie,
                    to pueblo otrzyma nazwę Vivalavita.
                    No i co? - odmowisz? :-)

                    Kurcze, ja tez sie nie moge skupic na robocie. A ile tego mam...
                    • kreola Viva:) 18.08.04, 21:53
                      Nie docenialam cie:) Jestes niesamowita!!! Nie wyczulam tej prowokacji, o ja
                      goopia!!! A juz ci mowilam, ze z budowaniem nie chce miec nic wspolnego!!!
                      No chyba, ze ten ostatni raz... na Margaricie...
                      W koncu to tylko kilka desek i palmowa strzecha:)
                      Chyba nie odmowie, Viva:)
                      Ide do roboty, bo Pinezka czeka a przez Was mam opoznienia!!!
              • Gość: piotr0412 nazwa polskiej kolonii IP: *.limes.com.pl 19.08.04, 20:51
                uważam że nazwa powinna mieć imię moje czyli założyciela wątku.
                • vivalavita Re: nazwa polskiej kolonii 19.08.04, 21:47
                  Piotr Pierwszy Wielki!!!

                  Rany, skad sie tu wziales. ?
                  Wzywalismy Cie na I Zjazd - i gdzie byles?
                  Nie wykpisz sie teraz - Pueblo nie bedzie sie tak nazywalo dopoki sie nie
                  wyspowiadasz ze swojej nieobecnosci.
                  W kiciu siedzieles, czy w buszu wenezuelskim ?
                  V.
                  • vivalavita Re: nazwa polskiej kolonii 19.08.04, 22:10
                    Piotrze0421,
                    a tak dla pewnosci, ze ty to Ty, moze bys sie normalnie zalogowal ?
                    • darth4 Re: nazwa polskiej kolonii 20.08.04, 03:28
                      To na pewno nie piotr 0itd.
                      Ów moim zdaniem spadł dawno a tronu od huku który wywołał.
                      Napisałem kiedyś do niego życzliwego majla na priva ( może też spróbujcie go
                      ośmielić ) , ale nie odpowiedział ( a majl nie wrócił ).
                      Pewnie więc tak sobie tylko kiedyś strzelił z korkowca a potem wystraszył się
                      huku.

                      A z tą nazwą to pewnie byśmy wywołali kolejną rewolucję.
                      • vivalavita Re: nazwa polskiej kolonii 20.08.04, 07:38
                        Mialam tez watpliwosci, dlatego poprosilam o zalogowanie.
                        Szkoda, ze masz racje. Milo byloby wiedziwc kim jest facet, dzieki ktoremu tak
                        sie bawimy, a niekorym byc moze zycie zacznie sie inaczej krecic.

                        Serdecznie Cie pozdrawiam. U nas wczoraj byl ipal nie do zniesienia
                        - jak na Margaricie. Ludzie, czy my naprawde chcemy tam jechac.... :-) ?
                        • brumabiz Re: nazwa polskiej kolonii 20.08.04, 09:34
                          Witajcie.
                          Ten upał to jest rewelacja!!!! Ludzie dla mnie to idealna pogoda.W temperaturze
                          ok. 30 stopni najlepiej się czuję.Szkoda tylko że zaraz się skończy.
                          Pozdrawiam Brum.
                          • eisman trzydziescistopni 20.08.04, 12:52
                            a ja mam dosyć jade na północ, jakoś w naszym kraju źle znoszę takie
                            temperatury, Klima na maxa, a ja się przyklejam do fotela:)
                            pozdrawiam
                            ice man
                            • kreola Re: trzydziescistopni 20.08.04, 13:43
                              Oj, kochani, przestancie !!! Kilka dni slonca a wy narzekacie?
                              Na Margaricie niby temperatury wlasnie takie, ale klimat znacznie
                              przyjemniejszy, bo morze wokol i palmy i muzyka:)
                              Nie pozwolcie mi zwatpic w wasze szalenstwo, bo sama sie zaczne zastawiac...

                              Viva, chcemy, chcemy jechac!!!!!
                              Margarita rulezzzzzzz!!!!!
                              • vivalavita Re: trzydziescistopni 20.08.04, 16:57
                                Kreola, ja znow tylko podpuszczam, zeby wyczuc jaki duch w narodzie.
                                Twarde z Was ludki, nic Was nie zniecheci.
                                Takich potrzeba - rowno do przodu.
                                Ty eisman sie nie wykrecaj. Z takiego goscia jak Ty, nie zrezygnujemy.
                                Jak ubierzesz krotkie gatki, usiadziesz pod palma, to inaczej bedziesz spiewal.
                                Pozdrawiam chlodno
                                V
                                • Gość: eisman Re: trzydziescistopni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 20:34
                                  kto sie wykręca, te upały u nas tylko mnie determinują
                                  pozdrawiam
                                  P.
                                  • vivalavita Re: trzydziescistopni 21.08.04, 08:26
                                    No to pozdrawiam Cie goraco.
                                    Viva
                                    • vivalavita Re: trzydziescistopni 21.08.04, 21:13
                                      We wrzewsniowym numerze pisma "Podroze"jest duzy artykul o Wenezueli.
                                      "Egzotyka w wersjii naj..."

    • rafalp1 Re: wakacje do końca życia 22.08.04, 14:45
      witajcie
      rakku ma racje .najwazniejsze jest z kim ( jesli to ma byc na dłuzej ) bo
      ciekawych miejsc jest niemało .ja proponuje i szukam ludzi na kilka zimowych msc
      do indi -goa i na ceylon okolice galle.
      mój adres rafalp1@gazeta.pl
      pzdr
    • ania_53 Re: wakacje do końca życia 22.08.04, 15:55
      Ja już jestem na emeryturce i nie narzekam.Mam tylko nadzieję, ,ze za rok mój
      młodszy syn skończy naukę i zacznie na siebie zarabiać.Jeżeli chodzi o wakacje,
      owszem marzy mi się wyjazd do Grecji czy Wielkiej Brytanii.Myślę,że to są
      ziszczalne marzenia więc.................
      • Gość: Ewa Re: wakacje do końca życia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 22.08.04, 23:30
        aniu_53 wszystko o.ki tylko dlaczego tak bardzo
        roznorodny wybor? Grecja i Wielka Brytania to dwa
        rozne swiaty. Sie niesmialo zapytam jakie sa twoje
        kryteria wyboru?
        • brumabiz Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 12:36
          Czy wszyscy ciężko pracują ostatnio coś nikt nie pisze ze starych forumowiczów?
          Pozdrawiam Brum!!!
          • mana72 Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 13:10
            ja tez cięzko pracuje ale nie chce mi sie juz :) szukam swoich szczęsliwych
            wysp...
            pozdrawiam mana
            • Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 14:25
              witam
              nie dawalem znaku zycia, bo jestem tam gdzie bocianty zawracaja, nie czytalem
              poprzednich wiadomosci a wiec nic nie wiem,
              podaje tylko aktualny swoj telefon 880 01 13 69
    • irrrysek Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 18:54
      Pozdrawiam wszystkich Margaritowców (nie spałam tylko zapomniałam zapłać za
      internet ...)
      • vivalavita Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 19:55
        Brumku,
        Nie pisze, bo sie znow objawily jakies osobniki, ktore jak widac nie sa w
        temacie i nie wiedza gdzie weszli ani czego tu szukaja.
        Zaraz dzwonie do Miguela i ustalam ostatecznie date spotkania.
        Z tego co mowil, to 4-5 wrzesnia mu odpowiada i Wam wszystkim jak wiem tez.
        Mam nadzieje, ze wszyscy zbierzemy sie w starym komplecie.
        Wysle do was maile na prive'a z adresem. Dojazd prosty jak po drucie.
        Ludzi, ktorzy przyjada pociagiem odbierzemy z dworca. Mam nadzieje, ze ten
        pierdzielnik, ktory jest na stacjach w Warszawie sie skonczy do wrzesnia,
        bo teraz nie wiadomo, gdzie i na ktorym dworcu zatrzymuja sie pociagi, a
        taksowkarze rzna kazdego rowno.
        Dla wszystkich mam spanko, nawet dla miejscowych jak zaniemoga.
        Czekam z niecierpliwoscia.
        Ale Was lubie .
        V.
        PS. Irrrysku, plac za ten internet, zebys wiedziala, kiedy masz przyjechac.
        PPS. Miguel nie odbiera telefonu, wiec ide wkuwac hiszpanski i potem zadzwonie.
    • irrrysek Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 20:44
      Viva Kochana, spoko już się nie zagapię. A ze zdjęć Kreoli zrobiłam sobie
      tapetę na ekran żeby nie stracić celu z oczu ( zwłaszcza to zdjęcie ze
      sklepikiem z pamiątkami baaardzo inspirujące). Buziaki
      Margarita rulez!!!!!!
      • kreola Re: wakacje do końca życia 25.08.04, 12:49
        Irrrysku:) to zdjecie zrobil moj chlop i tez nam sie bardzo podoba:)
        Mam wrazenie, ze znajdziesz dla siebie zajecie na M. A o sklepiku nikt z nas
        jeszcze nie pomyslal, wiec rezerwujemy dla Ciebie!
        Pozdrawiam klubowiczow i do zobaczenia u Vivy.
        kreola
        • vivalavita Re: wakacje do końca życia 25.08.04, 20:22
          Miguel potwierdzil swoja obecnosc, wiec zjezdzajcie sie ludzie!
          Wysje Wam na prive'a adres i dokladna instrukcje dojazdu dla zmotoryzowanych.
          Pozdrawiam
          V.
          • inab Re: wakacje do końca życia 27.08.04, 12:44
            Viv, uwzglednij mnie tez, prosze. Tym razem musi mi sie udac :-)
            • vivalavita Re: wakacje do końca życia 27.08.04, 15:39
              Inab,
              Napisz (moze byc na prive'a) kim jestes, skad itp. i ile by Was przyjechalo.
              Spotkanie bedzie prywatne u mnie w domu, wiec mam troche limitowane miejsca.
              Pozdrawiam
              V.
              • inab Re: wakacje do końca życia 27.08.04, 16:46
                Viv, napisałam na priva.
                Pozdrawiam
                Ina
                • raakk Re: wakacje do końca życia 28.08.04, 21:39
                  vivalavita 24.08.2004 napisala;
                  >Brumku,
                  >nie pisze, bo sie znow objawily jakies osobniki, ktore jak widac nie sa w
                  >temacie i nie wiedza gdzie weszli ani czego tu szukaja.
                  Hola, hola vivalaviata,
                  cos ci sie mocno pomylilo, nie tobie oceniac kto i kiedy i jak ma pisac o
                  swojej wersji "wakacji do konca zycia". Skoro ktos pisze, ze grecja & wielk.
                  brytania to widocznie tak jest. Pisze przeciez na temat, nie wyraza sie :)). To
                  forum jest zalozone z mysla o tych ktorzy szukaja celu podrozy, wymieniaja sie
                  doswiadczeniami. Twoj komentarz jest niefajny :((
                  Powiedzialabym ,ze to raczej OSOBNICY , ktorzy znalezli juz swoja WYSPE i
                  chetnych ludzi ktorzy by z nimi zechcieli laczyc wspolny los, nie maja na tym
                  forum nic do SZUKANIA , sorry ale sama rozumiesz, zostalo juz wszystko
                  powiedziane.Wasze tematy (informacyjnie) sie wyczerpaly,rozpiera was wprawdzie
                  nadmiar emocji na temat WIDMA pt. miguelski ,ale ogolnie zrobilo sie nudno.
                  UWAGA !!!Jest taka nowa, bardzo modna , trujaca forma osiagniecia sukcesu „ EQ
                  zamiast IQ”
                  • vivalavita Re: wakacje do końca życia 28.08.04, 23:15
                    Raakk
                    Sprowadzilas mnie na ziemie i masz 100 % slusznej racji.
                    Moj komentarz byl nie na miejscu, choc napisalam to bardziej w formie zartu
                    niz stwierdzenia. Slowo pisane nie oddaje jednak takich niuansow.
                    O jedno zdanie za duzo - to fakt.
                    Klade sie plackiem przed wszystkimi, ktorych byc moze urazilam.

                    Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, ze zeby takie zwariowane pomysly
                    realizowac, to trzeba sie nakrecac.
                    Ciesze sie wiec, ze sie nakrecilismy, bo ludzie, ktorzy sie spotkali jak
                    widzisz obdarzyli sie wielka sympatia i bardzo sie polubili. To bardzo cenne.
                    Ciesze sie tez, ze moja wypowiedz sprowokowala Ciebie do odezwania sie na tym
                    forum, bo dawno Cie tu nie bylo, a lubilam bardzo Twoje posty.

                    Dalas mi niezle za to jedno zdanie i mysle, ze tez troche przeholowalas
                    komentarzem na temat "trujacej formy sukcesu", wiec jestesmy kwita.
                    Twoje stwierdzenie jednak, ze to my nie mamy czego szukac na tym forum jest
                    dokladnie tym samym, co ja napisalam o nowych "osobnikach" .
                    - Ty nawet mocniej to powiedzialas. Tez moge zapytac - jakie masz prawo mowic,
                    ze my nie mamy tu juz czego szukac?
                    Widzisz jakie to proste cos komus zarzucic?

                    To, ze sie zrobilo nudno, to sami wiemy, bo ostatnio tez rzadziej tu pisujemy.
                    Mozemy spadac z tego forum, tylko chyba zauwazylas, ze reszta dawno wypadla i
                    pewnie tego forum by juz nie bylo, gdyby nie my - ci nakreceni osobnicy.

                    Pozdrawiam
                    V
                    PS.Widmo Migueluskiego jak wiesz objawilo sie w realu.
                    • Gość: P Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.04, 05:14
                      vivalavita napisała:
                      >mysle, ze tez troche przeholowalas
                      > komentarzem na temat "trujacej formy sukcesu", wiec jestesmy kwita.
                      > Twoje stwierdzenie jednak, ze to my nie mamy czego szukac na tym forum jest
                      > dokladnie tym samym, co ja napisalam o nowych "osobnikach" .
                      > - Ty nawet mocniej to powiedzialas. Tez moge zapytac - jakie masz prawo mowic,
                      > ze my nie mamy tu juz czego szukac?
                      > Widzisz jakie to proste cos komus zarzucic?
                      >

                      Myślę, że jednak raakk miał troche racji, pewno, tak jak ja, zauważył, że po prostu zaczęliście pisać nie na temat- od pewnego czasu forum to, w mojej opinii, w stopniu nadmiernym odeszło od spraw okreslonych w swoim temacie i skupiło się na wymianie towarzyskich duserów, wymianie wzajemnych całusków i innych tego typu zachowań, które bardziej brutalni nazwaliby wdzięczeniem sie jak pies do kija. A merytorycznie to nic sprawy do przodu nie posuwa:(.
                      Ale może się mylę,- chciałbym zatem zapytać czy WS (Wiekopomne Spotkanie) przyniosło również jakieś konkretne owoce w postaci np. bardziej konkretnych info nt. np. spraw związanych z opieką zdrowotną w ewentualnych docelowych krajach (bo na wakacje do końca życia jednak jadą zwykle ludzie już nie najmłodsi,- młodzi, jeśli nie wygrali w totka, to tylko zwyczajnie emigrują), jakie są przepisy immigracyjne (a nie jest to wszędzie takie proste, np warunki nabycia nieruchomości w Tajlandii), sposoby nabycia nieruchomości i związane z tym pułapki, ulgi inwestycyjne i wiele podobnych. A najwazniejsza jest wymiana osobistych doświadczeń i odczuć i dlatego ja najwyżej oceniam relacje z własnych podróży, które niestety już od dawna tu się nie pojawiają:(.
                      Przy okazji ponawiam wyrazony tu już kiedyś wczesniej apel o stworzenie internetowego banku informacyjnego na w/w tematy, choćby w postaci linków,- poparł mnie w tym darth4, -inni , co mnie mocno zadziwiło w kontekście tej przecież dość ważnej decyzji życiowej twierdzili, ze podchodzę do sprawy zbyt pryncypialnie (??)
                      P
                      • vivalavita Re: wakacje do końca życia 29.08.04, 09:17
                        Hej P.
                        Czy chcesz powiedziec, ze to nasza wina, ze nikt oprocz nas nic tu wiecej nie
                        pisal, nie wyrazal opinii i relacji z podrozy?
                        A kto Wam bronil to robic? Kazde z naszej grupy opisywalo swoje spostrzezenia,
                        opinie na temat roznych miejsc i droga eliminacji postawilismy na Margarite.
                        Na tym skupilismy sie, wszak tematem watku jest miejsce (jedno, najlepsze)
                        na wakacje dokonca zycia.
                        Zmyliscie sie wszyscy, (lacznie z Piotrem pierwszym), wiec bawilismy sie w
                        gronie tych, ktorzy zostali i ciagle zapraszalismy wszystkich na spotkanie.
                        Biernie obserwowaliscie i pewnie pukaliscie sie w glowe, zakladajac ze sie nie
                        uda. Teraz Wam zal, ze wymieniamy sobie sympatyczne maile.
                        Was (pisze ogolnie i zastrzegam, ze bez zgryzliwosci) to pewnie dawno znudzilo
                        i zaskoczylo, ze jednak ktos przetrwal i w dodatku sie zorganizowal.

                        Merytorycznie wnieslismy do sprawy tyle ile moglismy - reszte jedziemy sprawdzic
                        Mielismy prawo do wymiany towarzyskich duserow i zapraszalismy wszystkich do
                        tego towarzystwa, tylko Wam sie nie chcialo, a teraz chyba z zazdrosci
                        docinacie temu (naszemu) towarzystwu.

                        Jak mozesz pisac, ze nie posuwamy sprawy do przodu. Czyjej sprawy i jakiej
                        sprawy? Pare osob chcialo na Margarite, zorganizowalo sie, spotkalo sie i maja
                        dalsze plany. Jedziemy wlasnie po to, zeby na miejscu sprawdzic jak kupic
                        nieruchomosc, jakie sa podatki, jak jest z opieka zdrowotna itp.
                        Wiec chyba cos posunelismy.
                        A co Ty wniosles - gdzie sa Twoje relacje z podrozy?
                        Pelno tu jest czytaczy. Jesli sami nie jestescie aktywni, to nie miejcie za zle
                        tym, ktorzy tu pisuja. Pisze kto chce.
                        Moje jedno zdanie za duzo poruszylo Was. Moze wiec teraz Wy rozruszacie to
                        forum, zeby nie bylo nudne i opiszecie Wasze podroze, opinie, spostrzezenia.

                        Prosze, macie pole do popisu! Teraz my chetnie poczytamy i moze zamiast na
                        Margarite pojedziemy z Toba do Twojego raju (jesli taki opiszesz).

                        Ponawiasz apel w sprawie internetowego banku informacyjnego. Dobre sobie.
                        Nie ponawiaj apeli - zaloz taki bank! Ja nie moge, bo nie umiem poslugiwac sie
                        tak dobrze komputerem i nie wiem jak zrobic jakis link.
                        Teraz to sie obawiam, ze nawet gdybym to zrobila, to by sie zaraz znalazl ktos,
                        kto by powiedzial, ze sie np. wymadrzam a inny, ze sie bawie w glupoty.

                        Zatrabiles - zobaczymy, czy zagrasz, czy na tym jednym dzwieku skonczysz.
                        Darth4 celnie napisal o Piotrze pierwszym - wystrzelil, przestraszyl sie huku
                        i uciekl. Chyba z Toba tak nie bedzie, co :-)?

                        Pozdrawiam WSZYSTKICH
                        V.
                        • kreola Watek informacyjny 29.08.04, 18:13
                          Kochani,
                          w sparwie watku informacyjnego mam pewne watpliwosci. To nie jest takie proste,
                          bo ja chetnie podziele sie swoimi wiadomosciami, ale nie jestem przekonana czy
                          Ci, ktorzy mnie nie znaja potraktuja je powaznie. Ja sama obawialabym sie
                          korzystac w ciemno z informacji pochodzacych od osob, ktorych zupelnie nie
                          znam. Nasz pomysl wyjazdu na Margarite przestal byc wirtualny i wszyscy, ktorzy
                          tak zamierzaja temat 'wakacji do konca zycia' potraktowac mieli szanse na
                          osobiste spotkanie. Moge ufac tym osobom, ktore poznalam w Sniadce, ale nie
                          moge ufac wszystkim, ktorzy napisza cokolwiek. W sieci jest masa idiotow
                          (nikogo nie obrazajac), ktorzy maja przyjemnosc w robieniu ludziom krzywdy.
                          Wolalabym nie pasc ofiara glupich informacji i wolalabym, zeby nikt z
                          zaprzyjaznionych klubowiczow nie padl ich ofiara.
                          Moze juz czas z tego forum sie wyniesc?! Moze za duzo emocji wzbudza Club M.?!
                          Brum wspominal, ze ma swoje forum, nieuzywane, mozna z niego zrobic forum
                          zamkniete, tylko dla klubowiczow i tam wszyscy chetni bez problemu beda mogli
                          wymieniac doswiadczenia i informacje. Jesli ktos zechce do nas trafic, to
                          trafi!
                          Mnie sie juz nie chce w tym watku wpisywac, bo wiem, ze ci ktorzy sa
                          zainteresowani powaznie to przyjechali do Sniadki. Jesli ktos chce jeszcze
                          dolaczyc to ma wcaly czas szanse. Ale nie potrzebni sa sluchacze! Jesli mamy
                          nadal zblizac sie do realizacji planow to badzmy konsekwentni! Nie musimy
                          zbierac 100 osob, wystarczy kilka i tez bedzie fajnie.
                          Widze, ze nadal wiekszosc osob nie wierzy, ze mozemy wreszcie zrealizowac swoj
                          plan. Szkoda! Ale kiedys zaprosimy do naszej osady:)
                          Pozdrawiam
                          kreola
                          • brumabiz Re: Watek informacyjny 30.08.04, 13:21
                            Witam.
                            Mam taki link kto nie wie o czym mowa na tym forum zapraszam
                            www.venezuelatuya.com powinno wystarczyć.
                            Pozdrawiam brum.
                      • darth4 Re: wakacje do końca życia 01.09.04, 21:48
                        P napisał :
                        > Przy okazji ponawiam wyrazony tu już kiedyś wczesniej apel o stworzenie
                        > internetowego banku informacyjnego na w/w tematy, choćby w postaci linków,-
                        > poparł mnie w tym darth4

                        Nie wiem jak to widzisz. Ja założyłem taką stronę, mało bo mało ale
                        popracowałem. Nikt mi nic nie przesłał z uwagami. Ogólnie czuję że olaliście tą
                        moją stronkę klubową.
                        Na dodatek zostałem wypisany z klubu przez Kreolę która wraz z Vivą żądzą się
                        tu ostatnio.

                        Kreola napisała :
                        > Drodzy Klubowicze - brumabiz, eisman, piotr i tereska, irrrysek, piotr!!!
                        > w nocy wyslalam do was e-mail. ...
                        > no i dopisze twoje namiary do bazy klubowiczow:)

                        E-majla nie dostałem. A Kreola zamiast dopisać się do klubu M przejeła go i ona
                        teraz dopisuje :). Widać że "ola" jest "Kre" atywna.

                        Viva napisała :
                        > Pelno tu jest czytaczy. Jesli sami nie jestescie aktywni, to nie miejcie za
                        > zle tym, ktorzy tu pisuja. Pisze kto chce.

                        Tak, tylko że jak pisze kto chce, to zaczynasz atakować jeśli ktoś wpisze coś
                        nie ściśle "klubowego". Viva i Kreola, powinnyście jeszcze raz wydrukować i
                        przeczytać CAŁOŚĆ WĄTKU.

                        Ten wątek to BYŁ wątek ludzi z marzeniami którzy z różnych powodów nie mogą (
                        lub mogą ) obecnie wyjechać ani na M. ani przyjechać na spotkanie. To ich nie
                        pozbawia prawa do marzeń o polskiej kolonii na pięknej Margaricie dla
                        WSZYSTKICH, także tych którzy nie byli na żadnym spotkaniu i także dla dziś
                        biednych którzy za parę lat mogą być bogaci.

                        Kreola napisała :
                        > Moze juz czas z tego forum sie wyniesc?!
                        > wiem, ze ci ktorzy sa zainteresowani powaznie to przyjechali do Sniadki.

                        Tak, widzę że na mnie już czas. Dobranoc państwu.
                        • vivalavita Re: wakacje do końca życia 01.09.04, 23:00
                          darth4 napisał:

                          > P napisał :
                          > > Przy okazji ponawiam wyrazony tu już kiedyś wczesniej apel o stworzenie
                          > > internetowego banku informacyjnego na w/w tematy, choćby w postaci linków
                          > ,-
                          > > poparł mnie w tym darth4
                          >
                          > Nie wiem jak to widzisz. Ja założyłem taką stronę, mało bo mało ale
                          > popracowałem. Nikt mi nic nie przesłał z uwagami. Ogólnie czuję że olaliście
                          >tą moją stronkę klubową.

                          Darth4 - widzisz wiec, ze nieslusznie nam P zazucal, ze nie nikt nie zalozyl
                          strony. Zalozyles, i co? Czy P wpisal sie choc raz?

                          > Na dodatek zostałem wypisany z klubu przez Kreolę która wraz z Vivą żądzą się
                          > tu ostatnio.
                          > Kreola napisała :
                          > > Drodzy Klubowicze - brumabiz, eisman, piotr i tereska, irrrysek, piotr!!!
                          > > w nocy wyslalam do was e-mail. ...dopisze twoje namiary do bazy klubowiczow)
                          > E-majla nie dostałem.

                          Nikt Cie nie wypisywal z Klubu. Ostatnie maile wysylalysmy tylko do grupy,
                          ktora sie spotkala, bo organizuje spotkanie we wlasnym domu i nie moge zaprosic
                          wszystkich, tak jak zapraszalam do Sniadki czy do Swierkowych.
                          Jak 2 osoby zapytaly, czy moga przyjechac na Swierkowe, to natychmast sie
                          odezwalam z zaproszeniem. Jak wiec mozesz pisac, ze nie byli zapraszani.

                          > Viva napisała :
                          > > Pelno tu jest czytaczy. Jesli sami nie jestescie aktywni, to nie miejcie
                          > za zle tym, ktorzy tu pisuja. Pisze kto chce.

                          > Tak, tylko że jak pisze kto chce, to zaczynasz atakować jeśli ktoś wpisze coś
                          > nie ściśle "klubowego". Viva i Kreola, powinnyście jeszcze raz wydrukować i
                          > przeczytać CAŁOŚĆ WĄTKU.

                          Darth4, przeprosilam za to jedno niezrecznie sformulowane zdanie
                          i padlam za to plackiem przed wszystkimi, ktorzy poczuli sie dotknieci.
                          Nie rozumiem, dlaczego zrobiliscie z tego afere. Sam przeciez wiesz, ze nikt
                          ostatnio nie pisal i tylko kilka naszych osob podtrzymywalo ten watek przy
                          zyciu. Poza tym:
                          Mielismy sie przeciez trzymac dokladnie tematu: - tani, cieply kraj i morze.
                          Ci, ktorzy napisali, to nie na temat. Dlatego zwracalam na to uwage.
                          O Mazurach i Anglii mozna pisac, ale gdzie indziej.
                          Wiesz jak ten watke by wygladal, gdybysmy pisali o wszystkich miejscach na
                          swiecie. Zobacz, kiedy padla jakakolwiek konstruktywna opinia na wlasciwy temat?

                          > Ten wątek to BYŁ wątek ludzi z marzeniami którzy z różnych powodów nie mogą (
                          > lub mogą ) obecnie wyjechać ani na M. ani przyjechać na spotkanie. To ich nie
                          > pozbawia prawa do marzeń o polskiej kolonii na pięknej Margaricie dla
                          > WSZYSTKICH, także tych którzy nie byli na żadnym spotkaniu i także dla dziś
                          > biednych którzy za parę lat mogą być bogaci.

                          Oczywiscie, i nikt nie pisze, ze nie maja prawa marzyc i kiedys pojechac na M.
                          Darth4, co Ty nam zarzucasz?

                          > Kreola napisała :
                          > > Moze juz czas z tego forum sie wyniesc?!
                          > > wiem, ze ci ktorzy sa zainteresowani powaznie to przyjechali do Sniadki.

                          To bylo zwykle odciecie sie na takie niesluszne zarzuty jak obecnie Twoje i
                          paru osob wczesniej. Nie wiem dlaczego tak Wam zalezy, zeby nam zrobic
                          przykrosc. A szczegolnie mi przykro, ze cos takiego napisales Ty.
                          Czuje do Ciebie wyjatkowa sympatie za Twoje wypowiedzi i wklad pracy jaki
                          wlozyles w zrobienie strony Klubu M i za tyle ciekawych wnioskow.
                          Nikt Ci nie odbiera honoru bycia zalozycielem Klubu M. Wprost przeciwnie
                          - i Kreola i ja staralysmy sie utrzymywac zywotnosc tego klubu, widzac, ze po
                          wyjezdzie ograniczyles swoja bytnosc na lamach watku.
                          To, ze Kreola napisala, ze czas sie wyniesc, jest tylko reakcja na takie ataki.

                          > Tak, widzę że na mnie już czas. Dobranoc państwu.

                          Zobzcz, napisales to samo - czyli: wychodze stad. Dlaczego?
                          Dlaczego nie napiszesz, ze zbieramy sie jeszcze w pazdzierniku. Pamietasz, ze
                          to zaproponowales. Bardzo sie cieszylam na mysl o tym spotkaniu (wiedzac, ze
                          bedziesz Ty i Miguel) i wielokrotnie o tym spotkaniu przypominalam.
                          Byc moze Ty zapomniales, ale to byla Twoja inicjatywa i chce, zeby to spotkanie
                          sie odbylo. Darth4, badz czlowiekiem... wiem, ze jestes super gosciem.
                          Mam nosa do ludzi nawet na odleglosc. Nie rob nam tego!

                          Ludzie, co was napadlo? Wiecej sympatii i wyrozumialosci.
                          Co tu sie stalo?
                          • darth4 Re: wakacje do końca życia 02.09.04, 02:19
                            vivalavita napisała:
                            > Ludzie, co was napadlo? Wiecej sympatii i wyrozumialosci.
                            > Co tu sie stalo?

                            Ja chyba rozumiem co się tu stało. Ale Ty i Kreola chyba nie.

                            Viva :
                            > Nikt Cie nie wypisywal z Klubu. Ostatnie maile wysylalysmy tylko do grupy,
                            > ktora sie spotkala, bo ...

                            Nie Ty mnie wypisałaś tylko Kreola.

                            > Kreola napisała :
                            > > Drodzy Klubowicze - ...dopisze twoje namiary do bazy klubowiczow)

                            Czyli Kreola teraz dopisuje klubowiczów. Nie ma to nic wspólnego z Twoim
                            zaproszeniem lub nie.

                            Kreola :
                            > Nie mam tez czasu czytac wszystkich wpisow, bo ciezko pracuje i czesto
                            > podrozuje.

                            Czy Tobie się wydaje że ja nie pracuję ciężko ??? Ale zadałem sobie trud
                            czytania wszystkich postów. Dlatego rozumiem CO SIĘ TU STAŁO. I rozumiem
                            dlaczego ludzie się czasem burzą co próbowałem Wam zasygnalizować.

                            Kreola :
                            > Nie chcialam nikogo wypisywac z klubu - szczegolnie, ze zadnego klubu nie
                            ma !!!

                            Bo tak zdecydowała Kreola ?

                            >> Drodzy Klubowicze - ...dopisze namiary do bazy klubowiczow)

                            Więc o jakich "klubowiczach" piszesz ?

                            Kreola napisała :
                            > Nie bede przepraszala, bo nikomu krzywdy wyrzadzic nie zamierzalam.

                            Dopiszę za Ciebie - A jeśli zrobiłam to niech ON SPADA !

                            Do Vivy :
                            Ja to rozumiem tak ( bo czytałem wszystkie posty ).
                            Kreola jest energiczną szefową i przenosi takie zachowanie TU choć pisze że
                            tego nie chce. Ty się za nią tłumaczysz. Po co ? Nic do Ciebie nie mam ponadto
                            że dałaś się nieco ponieść Kreolowemu żądzeniu.
                            Viva , zauważ 2 Twoje długie posty z próbą nawiązania porozumienia i
                            jeden post Kreoli który mówi mi żebym się odwalił. Ona wie swoje i koniec. Nikt
                            inny racji nie ma. Co ją upowaznia do tego na tym wątku oprócz charakteru ?

                            Wiem że taka postawa jak Kreoli MOŻE POMÓC w realizacji pomysłu , bo takie
                            osoby prą po trupach do celu. Ja jednak nie lubię wyścigu szczurów. Ponieważ
                            zaś jestem także osobą poważną i mam swoją pozycję, nie dam sobą pomiatać bo
                            ktoś "nie ma czasu żeby przeczytać wszystkich postów" czy "bo mu wisi" jako że
                            uważa się za ważnego. Jak może zauważyłaś są osoby którym nie zależy przede
                            wszystkim na zamieszkaniu na M. Ważniejsze z kim będą sąsiadować. Po
                            wojowniczych wpisach Kreoli wiem już że z nią mi nie po drodze, a przepraszać
                            jej i ja nie mam za co.
                            Ja ani klubu nie założyłem, zrobili to Ci którzy się tu wpisywali i wysłali do
                            mnie majle, ani go nie rozwiązuję i nie wynosze się stąd na zamknięte forum
                            wybranych. Dostrzegam też że klub jest w wirtualnej otwartej rzeczywistości i
                            go nie dyskredytuję.
                            Przepraszam Cię Viva, wiem że masz dobre checi. A może jednak się nie
                            rozumieliśmy. Jeśli przeczytasz jeszcze raz posty, może dostrzeżesz co się
                            stało. Nie zależy mi na spotkaniu z osobami z którymi nie chcę utrzymywac
                            kontaktów ( tak jak i Tobie :) a z Kreolą nie chcę ich utrzymywać.

                            Kreola zatrzymaj sobie klubowiczów i dąsaj się na nich. Mi odpuść. Ja swoje
                            napisałem grzecznie, teraz bardziej konkretnie i niech tak zostanie. Szczerze
                            życze powodzenia. Nie musimy się rozumieć ani chcieć zrozumieć.
                            Łączę wyrazy szacunku.

                            p.s. Jak sobie zadasz nieco trudu ( z 5 minut ) to link znajdziesz. Ja nie
                            podsuwam papci szefowym bo sam jestem szefem.
                        • kreola darth4 !!! 01.09.04, 23:01
                          Chyba zle mnie zrozumiales! Ja nie zamierzam zadzic sie ani tu ani nigdzie
                          indziej! Rzadzenia mam po kokarde sluzbowo!!! Nikogo z klubu nie wykluczylam,
                          bo wcale go nie tworzylam. Napisalam do tych osob, bo one byly na spotkaniu w
                          Sniadce, daly mi swoje numery telefonow, prywatne e-maile itp. Wybacz, ale nie
                          upowazniono mnie do rozsylania tych informacji wszystkim forumowiczom. Nie
                          oznacza to jednak, ze ktokolwiek zostal pozbawiony prawa do snucia marzen!!!
                          Wrecz przeciwnie! Mialam nadzieje, ze po spotkaniu tych pierwszych kilku osob,
                          reszta odwazy sie na kolejne spotkanie i poznamy sie wreszcie, zeby pomoc sobie
                          nawzajem spelnic marzenia.
                          Swojego czasu pojawilo sie tu sporo osob niemilych i kilka zwyklych trolli. A
                          nawet ja zostalam posadzona o trollowanie, choc przyznam, ze nie mam czasu na
                          takie pierdoly!

                          Nie mam tez czasu czytac wszystkich wpisow, bo ciezko pracuje i czesto
                          podrozuje. Zdaza sie, ze cos mi uknie i niestety umknela mi tez informacja o
                          stronce, ktora stworzyles. Jesli to mozliwe wpisz jeszcze raz link, bede
                          wdzieczna.

                          Nie chcialam nikogo wypisywac z klubu - szczegolnie, ze zadnego klubu nie
                          ma !!! To tylko grupa sympatycznych osob i kazda kolejna sympatyczna osoba
                          bedzie na kazdym kolejnym spotkaniu mile widziana.

                          Nie bede przepraszala, bo nikomu krzywdy wyrzadzic nie zamierzalam. Darth, po
                          co te emocje?! To tylko forum internetowe!

                          Pozdrawiam
                          kreatywna kreola
                          PS. dzieki za komplement ;-)
                          • vivalavita Re: darth4 !!! 01.09.04, 23:17
                            Kreola, chyba padnę. Zobacz, pisalysmy te posty jednoczesnie, bo wyslalysmy je
                            z minutowa roznica czasu.
                            Wiesz, naprawde nie wiem co tu sie dzieje. Bylo tak sympatycznie, tyle radosci
                            i komus to przeszkadzalo.
                            Ja przeprosilam 2 razy i wiecej tez nie bede, bo tez nie mam za co.
                            Obdarzalam wszystkich taka sympatia. Nie wiem o co tu chodzi.
                            Ale jak tu przeszkadzam, to moge stad spadac. Po co mam ludzi denerwowac.
                            Na M. i tak pojade, bo mi nikt nie moze zabronic.
                            V.
                            • vivalavita Re: darth4 !!! 02.09.04, 08:04
                              Darth4,
                              Prosze Cie, nie obrazaj sie na Kreole. To super fajna dziewczyna, bardzo
                              szczera, pomocna ludziom, wesola i naprawde bez zarzutu.
                              Poznalam ja, to wiem wiecej niz Ty i wiem co mowie.
                              Krzywdzisz ja taka ocena - naprawde.
                              Podajmy sobie lapki i zakonczmy ta dyskusje. Mysle, ze kazdy powiedzial co mu
                              lezy na sercu, szczerze az do bolu i wiemy o co chodzi.
                              Nie jest to jednak powod, zeby na kogokolwiek sie obrazac.
                              Wiesz jak czasem sie pisze - trudno kontrolowac kazde slowo i zastanawiac sie,
                              jak to ktos zrozumie. Co by bylo, gdyby kazdy traktowal powaznie odzywke w
                              stylu np. "Ty wariacie". Nie zdarzylo Ci sie tak powiedziec, albo to uslyszec?
                              A przeciez to nie ma nic wspolnego z nazwaniem kogos wariatem.

                              Wyciagajmy wnioski z naszej dyskusji, ale nie tak radykalnie!
                              Ty przyjezdzaj jak najszybciej do kraju i stawiaj sie na spotkanie w
                              pazdzierniku - bardzo prosze!

                              Jest jeden pozytek z tego wszystkiego. Zaczales pisac. Dreczylo mnie Twoje
                              milczenie - myslalam, ze przestales nawet czytac ten watek i ze totalnie go
                              olales. Szvzerze mowiac, to sobie nawet myslalam, ze jak Ty odpadles, to sie
                              ukisimy we wlasnym sosie.
                              To co, - zostajesz? - to ja tez nie bede spadac.
                              Proponuje na koniec:
                              klapa, rasia, buzka, gozdzik... jak za dawnych lat (z Kreola tez!) - OK ?
                              V.
                              • Gość: piotr3 do darth4 IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 12:09
                                Darth bardzo chcialbym zebys poznal Kreole w realu,wtedy sam sie dowiesz jak
                                bardzo mylisz sie w jej ocenie.TO WSPANIALA DZIEWCZYNA!!!!Bardzo chcialbym miec
                                taka sasiadke na M.Mysle ze ,nie tylko ja mam takie zdanie na jej temat.KREOLA
                                to chodzaca radosc zycia i niesamowita energia.Zreszta Viva rowniez!!!! NA TE
                                BABKI ZAWSZE MOZESZ LICZYC!!piotr3
                                • brumabiz Re: do darth4 02.09.04, 13:59
                                  Nic dodać nic ująć podpisuje się pod listem piotra3 masz całkowitą rację stary
                                  to wspaniałe kobiety!!!!
                                  Do zobaczenia Brum.
                                  • darth4 bez re 02.09.04, 22:15
                                    Dzięki Viva , Piotr3 i brumabiz. Tak, to jest grupa której może się udać :)
                                    Nie pisałem od czasu waszego spotkania a to dlatego że po spotkaniu ...
                                    zmieniliście podejście do wątku. On rzeczywiście stał sie prywatny i Wam tak
                                    naprawdę ... niepotrzebny. Zaczeliście żyć własnym życiem. Macie do siebie majle
                                    i prawdopodobnie działa już "drugi, wewnętrzny obieg informacji". Na szybko tu
                                    wpadacie i korzytsacie z 2 ścieżek kontaktowych.
                                    Dlatego jak wpadł tu ktoś nowy z pomysłem Anglia czy Grecja to troche was
                                    poniosło. Zapomnieliście że ten wątek zaczął się od różnych miejsc. Po drodze
                                    była Azja, Ameryka Południowa, Włochy a nawet Afryka. Wtedy nikomu to nie
                                    przeszkadzało.

                                    Ja to widzę ponieważ nie byłem na spotkaniu, nie "wsiaknąłem" i jako że widzę
                                    to z boku, rozumiem jak się czują ci którzy nie należą do klubu z różnych
                                    powodów. Powiedzmy więc że jako ich przedstawiciel w grupie zasygnalizowałem
                                    Wam to.
                                    Tematem do przemyślenia jest :
                                    - czy ten wątek ma być nadal otwarty na wszystkie pomysły
                                    - czy dla wszystkich i będziecie z nimi czasem rozmawiać

                                    Moim zdaniem ma to służyć temu aby ewentualna polska kolonia była zawsze
                                    otwarta na "świeżą krew" i inne spojrzenie. To jest bardzo potrzebne z mojego
                                    punktu widzenia. Mi nie wystarczy że nas "będzie parę osób i też będzie dobrze".
                                    Chciałbym aby ten wątek był publicznym "kręgosłupem" kolonii. Takim
                                    miejscem "startowym".

                                    Trzeba pamiętać że tu najłatwiej go znaleźć i trafić ludziom którzy maja takie
                                    marzenia. Nieprawda że jak zechcą to trafią też gdzie indziej. Jest w Polsce
                                    kilka najważniejszych portali netowych i kilkaset głównych działów. Ale już w
                                    necie jest ich miliardy. Do zamkniętego klubu niechętnie przystąpią nowi.
                                    Przypomnijcie sobie ( poczytajcie ) wasze początki :)

                                    Potraktujcie to jak chcecie. Niech to będzie dla Was głos rozsądku albo moje
                                    biadolenia.
                                    Nie myślcie o tym jako o winie za którą trzeba przepraszać. Po prostu czasem
                                    traci się jasność sytuacji. Tacy jesteśmy i ja też mogłem niechcący w to wpaść.

                                    Ok. po tym "wyjaśnieniu" mi lepiej. Dzieki za podtrzymanie zaproszenia. Chcę
                                    przyjechać ale będę czujny :) Może mnie sami wypiszecie z klubu :)
                              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: 02.09.04, 22:54
                                vivalavita napisała:

                                > Darth4,
                                > Prosze Cie, nie obrazaj sie na Kreole. To super fajna dziewczyna, bardzo
                                > szczera, pomocna ludziom, wesola i naprawde bez zarzutu.

                                Może i tak jest - jak piszesz. Wesołe i fajne Wy obie jesteście.
                                Ale zarówno Ona jak i troszkę Ty, z sobie tylko znanych powodów sprawiłyście,
                                że nie tylko Darth ,ale i m.inn. ja opuściłam ten wątek.
                                Kreola będąc "mistrzem rozszywrowywania, hakerem-super" nie zechciała
                                się "pochylić" nad sprawą podszywek pod moje IP - a moje prywatne listy do
                                ciebie, Vivo, wyjaśniające TĘ sprawę zostały przez Ciebie zlekceważone.
                                A nigdy bym do tej sprawy nie wróciła, gdyby nie teksty, które tu napisał D.
                                To mnie jakoś zmobilizowało, choćby dlatego, by dać wyraz mojej z nim
                                lojalności. Jesteście bardzo " hop-do-przodu " i to dobrze, bo czasy w których
                                żyjemy są sprzyjające takim postawom. ]
                                Ale nie róbcie tego aż tak wybiórczo i "po trupach".
                                Zawsze powinna być ta mała chwilka na refleksję,że można kogoś niesprawiedliwie
                                posądzić albo niepotrzebnie obrazić/urazić.
                                • kreola Krotkie wyjasnienie 03.09.04, 01:02
                                  Nie bede tu oczywiscie przekonywala nikogo, ze jestem fajna, bo moze wcale tak
                                  nie jest - nie mnie to oceniac! Dziekuje jednak tym, ktorzy tak twierdza:)
                                  Chce tylko jeszcze raz podkreslic, ze zostalam zle zrozumiana!
                                  Nikogo nie faworyzuje i nikogo nie izoluje z tego watku, bo jak zauwazyl Darth,
                                  nie mam takiego prawa i nigdy go sobie nie przypisywalam! Byc moze za
                                  duzo "prywatnej" korespondencji wywiazalo sie w tym watku, ale to chyba nie
                                  jest dziwne, skoro kilka osob mialo okazje poznac sie w realu. Nic tez chyba
                                  dziwnego w tym, ze wymienilismy sie po spotkaniu prywatnymi namiarami, bo
                                  polubilismy sie i uznalismy, ze milo bedzie kontakt zachowac.
                                  Nie oznacza to, ze knujemy cokolwiek przeciwko pozostalym i za ich plecami!
                                  Oczywiscie korespondujemy ze soba, ale to nie jest chyba naruszeniem ogolnie
                                  przyjetych zasad a wrecz przeciwnie!
                                  Darth, wbrew pozorom nie jestem "energiczna szefowa"!!! Spisalam namiary osob,
                                  ktore byly w Sniadce poniewaz mnie o to poproszono, a nie dlatego, ze zamierzam
                                  komukolwiek szefowac! Nie umniejszam Twojej pracy i wiem, ze my wszyscy tutaj
                                  ciezko pracujemy. Nie chce jednak, zebys moj brak czasu uznawal za ignorancje.
                                  Pewnie zauwazyles, ze pisze tylko noca. Tylko wtedy mam czas, bo oprocz pracy
                                  zawodowej, sama wychowuje nastoletnia corke i jej tez chce troche czasu
                                  poswiecic. Ot, taki priorytet - jak mam do wyboru realne problemy mojego
                                  dziecka albo moje wlasne (wirtualne) przyjemnosci, to wybieram to pierwsze.
                                  Wlozyles mi w usta kilka sformulowan, z ktorymi sie nie zgadzam i pewnie gdybys
                                  mnie znal, nie przyszloby ci to do glowy. Nie wiem czy sie poznamy, bo
                                  zalozyles, ze jest nam nie po drodze, ale mozesz wierzyc lub nie, na spotkaniu
                                  w Sniadce bardzo cieplo cie wspominalismy i wszyscy zalowali, ze cie nie ma!
                                  Masz racje, sasiedzi sa wazniejsi niz miejsce zamieszkania, ale skoro tu -
                                  wirtualnie - jest taka atmosfera to nie chce myslec co by bylo gdybysmy
                                  zamieszkali obok siebie. Nie wykluczam oczywiscie, ze to ja jestem przyczyna
                                  tego zamieszania. Jesli tak to gotowa jestem pozostac tylko kibicem. Dla dobra
                                  innych, ale bede czytala, jesli pozwolicie, bo tez moje marzenia. Ja swoje
                                  marzenia zawsze musialam realizowac sama i moze dlatego nie przywyklam, ze
                                  ktokolwiek mnie wspiera, choc przyznaje, ze to bardzo mile!

                                  Padalcowo, nie chcialam komentowac Twojego postu, ale chyba sobie nie daruje.
                                  Nie jestem hakerem, bo noga techniczna ze mnie kompletna. Prosilas kiedys o
                                  wsparcie w TEJ sprawie nasza wspolna znajoma i jesli chcesz to zapytaj ja o
                                  moje umiejetnosci komputerowe. Sadze, ze potwierdzi ich nedzny poziom. Nie
                                  zamierzam zajmowac sie podszywkami pod Twoje IP, bo to nie moja sprawa i nie
                                  mam w zwyczaju zajmowac sie cudzymi problemami, jesli ktos o taka pomoc nie
                                  poprosi.
                                  Rozumiem, ze chcialas mi dowalic przy okazji tego co napisal Darth, ale troche
                                  sie pomylilas. Nie jestem "hop-do-przodu" i nie ide po trupach do celu. Dziwne
                                  to moze, ale wole do wszystkiego dochodzic sama i nie raniac ani nie obrazajac
                                  nikogo po drodze. Dotychczas tak zylam i bede zyla nadal.

                                  Nie bede wiecej dyskutowala, bo boje sie ze znowu ktos moze sie poczuc urazony
                                  a chyba niewarto. To mial byc dla nas wszystkich watek terapeutyczny a stal sie
                                  awanturniczy. Jesli sie do tego przyczynilam to wszystkich przepraszam/
                                  Pozdrawiam
                                  kreola

                                  PS. Viva, przepraszam ciebie szczegolnie, bo dostalo ci sie przeze mnie
                                  zupelnie nieslusznie!
                                  • vivalavita Re: Krotkie wyjasnienie 03.09.04, 02:12
                                    Kreola, nie martw sie - opijemy wszystko w niedziele i to tak mocno,
                                    ze o wszystkim zapomnimy.
                                    Radze pozostalym tez to zrobic a na koniec puscic pawia z tymi wszystkimi
                                    zaczepnymi uwagami. Przyjdzie jesienny deszczyk i oczysci teren.
                                    Na wszelki wypadek, zeby nie wejsc w to g...o przejedziemy sie na M.
                                    Moze pisze cos od rzeczy, ale godzina tez niedorzeczna, zeby o takich rzeczach
                                    piszc zamiast spac.
                                    No, ale dopiero teraz znalazlam chwilke czasu, zeby sprawdzic czy temat sie
                                    zakonczyl, w zwiazku z tym, ze gozdziki zostaly wreczone.
                                    Jak widac duch zadziorny w narodzie nie ginie i dociara wszedzie nawet na forum
                                    o pierdolach typu wakacje do konca zycia.
                                    Wyglada na to, ze trzeba bedzie zwolac komisje sledcza i ustalic, co viva
                                    chciala powiedziec a co kreola chciala zrobic.
                                    A ja sie na przesluchanie nie stawiam, bo bede chorowac razem z Lepperem.
                                    Kreola da sobie rade, bo jak zrobi "hop do przodu", to nie bedzie wiadomo
                                    gdzie jej szukac.
                                    I tak aby do stycznia, bo potem wyskakujemy na Margarite i szanowna komisja
                                    moze nam naskoczyc. Ukisi sie we wlasnym sosie.
                                    A ...cos tam... siedzi i zawija te papierki....
                                    Mleko jest biale, krowa laciata, a mnie to wszystko wisi, bo mam problemow i
                                    roboty od cholery. I to tez mi wisi, bo za 12 godzin przyjezdza Miguel z Arada,
                                    i Piotr z Kanady na kolacje, a za kolejnych 12 godzin przyjedzie reszta
                                    fo.....czow (nie bede nawet wypowiadac tego slowa). Szykuje wiec jedzonko i...
                                    bedziemy sie bawic do niedzieli.
                                    No i to by bylo na tyle pozna noca.
                                    Pozdrawiam serdecznie wszystkich bez wyjatku i bez komentarzy do komentarzy.
                                    V.
                                • major.major.major a to Polska właśnie 03.09.04, 18:44
                                  jeszcze nie ruszyli, już się podzielili
                                  • Gość: Ewa Re: a to Polska właśnie IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 03.09.04, 19:19
                                    a Pan Major to zawsze tak w dziesiatke?
                                    • vivalavita Re: a to Polska właśnie 04.09.04, 01:11
                                      Prosze, prosze jak sie zaczeli starzy czlonkowie ujawniac.
                                      Na wlasciwy temat forum to nie pisali, ale jak tylko zajechalo "polska
                                      dyskusja", to wszyscy ochoczo zabieraja sie do pisania.
                                      I to Polska wlasnie - jak tylko komus mozna przylozyc, to wszyscy wyjda chocby
                                      spod ziemi, zeby w tym uczestniczyc.
                                      Witamy panie majorze i witamy Ewo i witamy wasze cenne 3 grosze w dyskusji.
                                      A Wy w ktorej grupie?
                                      V.
                                      • Gość: Ewa Re: a to Polska właśnie IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 04.09.04, 17:44
                                        Dzieki za powitanie.
                                        Nie przyczyniam sie do "przykladania"
                                        ot tak obserwuje i zachcialo mi sie zazartowac.
                                        Nie naleze tez do zadnej grupy, chociaz grupa dobrze
                                        kojarzy sie z kolonia. Pozostaje indywidualnym czlonkiem
                                        Klubu M.
                                        Pzdr
                                        • major.major.major Re: a to Polska właśnie 04.09.04, 19:25
                                          Nadmiar wiary, nadmiar zwątpień,
                                          zbytek otwartości i zbytek rezerwy;
                                          to są tylko zbytki i nadmiary,
                                          nie bacząc na treść ich,
                                          zawsze można stwierdzić,
                                          że są nadmiarowe.
                                          Ale nie wiem, czy na temat mówię.
                                          To może zamilknę.
                                          Spocznij. Wolno palić.
    • Gość: Anita Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 12:47
      Lecę na Margarite 17.09 i już żałuję,że tylko na 2 tyg. Bardzo się cieszę, że wybraliście tą wyspę jako miejsce na wakacje do końca życia. Mam nadzieję,że bedzie cudnie. Życzę Wam, aby również Wasz wyjazd doszedł do skutku. Powodzenia !
      • vivalavita Re: wakacje do końca życia 05.09.04, 12:10
        Anita, wlasnie konczymy sniadanie . Jest Miguel z Arada, Brumabiz z zona,
        Kreolka, Eisman z zona, Piotr3 z zona i przyjacielem Pawlem, ja czyli Viva z
        rodzinka.
        Wszyscy zyczymy Ci pieknych wrazen. Napisz tu po powrocie.
        I jedna prozba - rozejzyj sie tam za kawalkiem pieknej ziemi.
        Wiesz jak ma byc: pieknie, cieplo i nad morzem - i w miare tanio.
        Powodzenia i pozdrowienia od nas wszystkich.
        Wlasnie siedza mi nad glowa i czytaja Twoj post.
        Piotr3 pyta jak lecisz, ktoredy i za ile?
        Prosimy, jesli mozesz przywiez jaklas gazete z ogloszeniami nieruchomosci i
        jesli znajdziesz jakies biuro prawnicze i notarialne - wez namiary - najlepiej
        adres mailowy.
        Miguel prosi, zebys zrobila zdjecia jakichs domkoe, jesli zobaczysz tablice
        "se vende".
        Przepraszamy za te prosby - to tylko jesli mozesz.
        Acha, powiedz, gdzie brdziesz - jaki jest Twoj punkt docelowy.
        Jedziesz z wycieczka czy indywidualnie?
        Jesli mozesz odpowiedziec, to wielkie dzieki.
        V.

        • vivalavita Re: wakacje do końca życia 05.09.04, 21:20
          Hej Goscie.
          Wielkie dzieki, zescie przybyli. To byl naprawde piekny weekend.
          Wy z poludnia - dajcie znac, jaki mieliscie powrot.
          Miguel jest jaszcze z nami do jutra.
          Kreola i Eisy niedawno wyjechali (i zjedli te Wasza karkoweczke).
          Brum, na przyszly tydzien na Wasz przyjazd zrobie nowa.

          Teraz uwaga - kto zostawil oliwkowa kurteczke z granatowa parasolka w kieszeni?

          I jeszcze pytanko do Anity:
          Czy mieszkasz w Warszawie na Grabowie - cos tak czuje, choc byloby to
          nieprawdopodobne.

          Pozdrawiam wszystkich, a szczegolnie milych gosci.
          Wiecie co Gabi powiedziala:
          Jezu, jacy to suuuuper ludzie. I to z internetu!
          V.
        • Gość: tess i piotr 3 Do naszej kochanej Vivy IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 05.09.04, 21:51
          Kochani Gospodarze!
          Jestescie wspaniali,dzieki za wspaniala goscinnosc i przemile przyjecie.
          Jestesmy juz na miejscu ,dojechalismy bez problemu.
          Bedziemy dlugo wspominac to nasze biesiadowanie.
          Zycie jest piekne jak ma sie takich przyjaciol jak Wy.
          • vivalavita Re: Do naszej kochanej Vivy 05.09.04, 22:03
            Spijcie dobrze. Dobranocka
            Piotrom zycze milego wyjazdu a Brumom milego przyjazdu w nastepny weekend.
            V
            • kreola Re: Do naszej kochanej Vivy 05.09.04, 23:10
              Przylaczamy sie do podziekowan dla Vivy i jej rodziny:)
              To byl wspanialy weekend a nasza osada na M. wydaje sie co raz bardziej realna.
              Kochani, to naprawde moze sie udac a ci juz zdeklarowani sa wspaniali!!!

              Anita, zyczymy cudownego odpoczynku i jesli masz pytania przed wyjazdem to pisz
              do mnie, jak bede mogla, to pomoge z przyjemnoscia!

              Pozdrowionka
              kreola, krzys i iwonka (Viva, zapomnialas o nich wspomniec a tez jada!)
              • Gość: Iwonka:-) Re: Do naszej kochanej Vivy IP: 195.205.31.* 06.09.04, 09:21
                Witam wszystkich, ktorych udalo mi sie spotkac w weekend u Vivy. Jestem/bylam:-
                ) biernym lub sporadycznym uzytkownikiem forum internetowych, czatow,
                kawiarenek.... ale po spotkaniu u Vivy nabralam przekonania, ze jest to
                faktycznie dobry sposob na poznanie fantastycznych ludzi, ludzi z pasja :-)
                Viva - baaaardzo dziekuje za cudowna goscine! Ja mialam dokladnie takie samo
                wrazenie dotyczace poznanych ludzi jak Gabi :-)
                Bardzo dziekuje takze za zaproszenie na najblizszy weekend. Z cala pewnoscia
                przyjade.
                PS. W tygodniu spotykam sie z moja kolezanka, ktora za moja namowa wybiera sie
                w 3 tygodniowa podroz poslubna do Wenezueli, a ostatni tydzien zamierza spedzic
                na M!!! Oprocz pokazania jej zdjec i przekazania "niezbednych" wskazowek :-)
                postaram sie namowic do zebrania informacji na temat M.
                Viva i wszyscy pozostali wybierajacy sie w styczniu na M. - mam wrazenie, ze w
                styczniu jadac na M. bedziecie ja lepiej znali niz jej mieszkancy :-)
                Pozdrawiam cieplutko wszystkich. Do szybkiego zobaczenia.
                • brumabiz Re: Do naszej kochanej Vivy 06.09.04, 11:21

                  Witajcie. Gorąco dziękujemy za miłe przyjęcie jesteśmy naprawdę szczęśliwi że
                  na świecie są jeszcze tak wspaniali ludzie.Coraz bardziej utwierdzam się w tym
                  że wyjazd na M. staje się faktem.Do zobaczenia w sobotę!!!!!
                  Pozdrawiam Brum.
                • Gość: eisman Re: Do naszej kochanej Vivy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 11:24
                  My także dziękujemy za wspaniałą gościnność i dobrą zabawe, już nie możemy
                  doczekać się stycznia mam nadzieje że na Margaricie wylądujemy przynajmniej w
                  takim składzie w jakim spotkaliśmy się weekend, dzięki wam uwierzyłem że
                  wszystko jest możliwe jeżeli tylko się w to wierzy i ma przy sobie takich ludzi
                  jak Wy.

                  Viva jeszcze raz ogromne dzieki za wszystko!

                  pozdrawiamy goraco
                  eismanowie

                  ps. karkóweczka palce lizać!
        • Gość: zenon Re: wakacje do końca życia IP: *.g3.pl 11.09.04, 23:20
          dzieci...
          "Prosimy, jesli mozesz przywiez jaklas gazete z ogloszeniami nieruchomosci i
          jesli znajdziesz jakies biuro prawnicze i notarialne - wez namiary - najlepiej
          adres mailowy."
          Podniecacie sie od miesiący tematem, a nie potraficie znaleźć w necie
          podstawowych informacji??
          www.unocasa2.com/
          A i gazeta się ,znajdzie, jak się chce poszukać:
          www.diario-el-sol.com/clasificados.mv?1A
          Trochę Was nie rozumiem...
          I myślę, że może ze 5% z Was wyjedzie na te Margaritę.
          Co i tak uważam za dobry wynik.
          Tylko po co ściemniać?
          • darth4 Re: wakacje do końca życia 15.09.04, 09:37
            Gość portalu: zenon napisał(a):
            > Podniecacie sie od miesiący tematem, a nie potraficie znaleźć w necie
            > podstawowych informacji??

            Widać nie masz pojęcia o praktycznej wiedzy.
            PODSTAWOWE informacje znaleźliśmy już dawno. Jeśli zadałbyś sobie trud
            zerknięcia na cały wątek na pewno byś to odkrył.

            > Tylko po co ściemniać?

            Co masz na myśli ? Mam wrażenie że przeczytałeś wpisy po łebkach.
            • Gość: zenon Re: wakacje do końca życia IP: *.g3.pl 17.09.04, 23:24
              Ok, najłatwiej obrazić. Wyszło Ci nawet dobrze.
              A teraz posłuchaj:
              spróbuję twoje ogólniki zastąpić konkretami:
              "PODSTAWOWE informacje znaleźliśmy już dawno." To Twój cytat. Więc widocznie
              nie zadałeś sobie trudu wejścia w podane przeze mnie linki, bo byś stwierdził,
              że nie ma tam wiadomości podstawowych. Ale pozwalasz sobie na komentarz,
              że "przeczytałem wpisy po łebkach". Otóż nie masz racji.
              A teraz wytłumaczę Ci, dlaczego się odezwałem. I proszę Cię, zanim następny raz
              zastosujesz wobec mnie naczelne hasło owsików, które brzmi: "trzymajmy się
              kupy!", to się zastanów. Pisz za siebie, a nie broń wszystkich swoich
              znajomych, bo może nie zawsze warto.
              Pozwoliłem sobie skomentować słowa jednej z Twoich koleżanek, cytuję:
              "Prosimy, jesli mozesz przywiez jakas gazete z ogloszeniami nieruchomosci i
              jesli znajdziesz jakies biuro prawnicze i notarialne - wez namiary - najlepiej
              adres mailowy."
              Skoro po tak długim czasie zajmowania się ściśle określonym tematem w jednym
              zdaniu pada 2 razy słowo "jakąś", względnie "jakieś", to wnioskuję z tego, że
              NIE MACIE PODSTAWOWYCH INFORMACJI, drodzy podróżnicy. Gdybyście je mieli, to
              prosilibyście o coś konkretnego, anie o "jakieś" informacje. Mylę się?
              To gwoli uporządkowania dyskusji.
              Naprawdę nie wiem, dlaczego stajesz się adwokatem diabła.
              Pozdrawiam i życzę spełnienia marzeń !
              • darth4 Re: wakacje do końca życia 18.09.04, 23:21
                Gość portalu: zenon napisał(a):
                > Ok, najłatwiej obrazić. Wyszło Ci nawet dobrze.

                Dzięki ale nie zamierzałem Cię obrażać :)
                Wpisałeś się krytykując nasze dokonania ( czuję się ich współautorem ) więc
                pozwoliłem sobie na ripostę. Nie odpowiadając na Twoją krytykę chyba bym Cię
                zlekceważył, a tego byś chyba sobie nie życzył :)

                > widocznie nie zadałeś sobie trudu wejścia w podane przeze mnie linki, bo byś
                > stwierdził, że nie ma tam wiadomości podstawowych.

                Uważam że sa to DODATKOWE 2 linki o nieruchomościach których juz sporo
                zamieściliśmy uprzednio. Oczywiście można zamieścić dużo więcej linków do
                nieruchomości jednak wydaje mi się że to niczego nowego PRAKTYCZNIE nie
                wniesie. Moim zdaniem przy takim stanie zaawansowania prac nad utworzeniem
                kolonii można te linki zaliczyć do wiadomości podstatwowych.
                Jeśli inaczej oceniasz informacje podstawowe to je zdefiniuj. Byc może robię
                jakiś błąd w rozumowaniu.

                > hasło owsików, które brzmi: "trzymajmy się kupy!", to się zastanów.

                Wybacz ale pisałem od siebie. Czuję się współtwórcą tego wątku i Twoją krytyke
                odebrałem osobiście. Nie wiem jak inni, ale ja pisałem za siebie.

                > Pisz za siebie, a nie broń wszystkich swoich znajomych, bo może nie zawsze
                > warto.

                Znowu się chyba nie rozumiemy. Jak CHYBA mogłeś niedawno dostrzec, nie
                bronię "własnej kupy" ani "swoich znajomych", a nawed popadłem w konflikt.
                Bronię swojej idei w którą wierzę.
                Z całym szacunkiem ale rzucasz bezpodstawne oskarżenia.
                Tak naprawdę ja się z nimi jeszcze nie poznałem bardziej niż Ty.
                Poznałem ich czytając "netowe wypowiedzi".
                Jęsli to definiuje ich jako moich znajomych, to także Twoi znajomi :)

                > Skoro po tak długim czasie zajmowania się ściśle określonym tematem w jednym
                > zdaniu pada 2 razy słowo "jakąś", względnie "jakieś", to wnioskuję z tego, że
                > NIE MACIE PODSTAWOWYCH INFORMACJI, drodzy podróżnicy.

                No cóż, być może Prof. Miodek mógłby wysnuć taki wniosek z błędów składniowych
                zdania, ja jednak rozumienie tego zdania zrzucę na mowę potoczną bliższą Prof.
                Bralczykowi :) i stwierdzę że określenie typu "jakieś" informacje z "jakiejś"
                gazety użyte w mowie potocznej nie urąga ani nie deprecjonuje jakości
                DODATKOWYCH informacji uzyskanych dzięki temu.

                > Gdybyście je mieli, to prosilibyście o coś konkretnego, anie o "jakieś"
                > informacje. Mylę się?

                Moim zdaniem i tak i nie.
                Tak gdyż obecny stopień naszej wiedzy może uczynić z każdej informacji ważną.
                Nie gdyż faktycznie możnaby poprosić o konkretne dane teleadresowe do Polaka,
                prawnika specjalizującego się w nieruchomościach na Margaricie. Ale chyba na to
                byśmy nie wpadli gdyby nie Twoja podpowiedź :)

                Niniejszym, tym razem w imieniu grupy proszę o taką informację każdego kto
                będzie mógł i zechce nam takowej udzielić. Najprościej gdyby się wpisał tu sam
                poszukiwany :)

                > Naprawdę nie wiem, dlaczego stajesz się adwokatem diabła.

                Choć nie wiem komu przypisać rolę diabła odpowiem tak :
                Ważne powody są 2.
                1. jestem przekorny z natury,
                2. lubię ożywczą wymianę poglądów,

                No i 3 mało ważny
                3. chyba się broniłem przed oskarżeniem że nie umiem czegoś zrobić :)
                • Gość: zenon Re: wakacje do końca życia IP: *.g3.pl 19.09.04, 23:57
                  Dzięki za odpowiedź i poważne potraktowanie mojego wpisu.
                  Zapewne mnogości postów na tym forum należy przypisać, że odpowiada tu każdy za
                  każdego, nie zastanawiając się być może dokładnie, co i u kogo podlegało
                  skomentowaniu.
                  Ja, przyznaję, nieco spotęgowałem obronę, zwracając się w formie liczby mnogiej
                  do "Was", czyli faktycznie mogłeś i Ty czuć się wywołany do tablicy.
                  Teraz więc prostuję to - i stwierdzam, że odpisałem na wpis z 05.09.2004 z
                  godziny 12.10 - należący do konkretnej, jak mniemam jednej osoby.
                  Wydała mi trochę dziwna, przy - jak sam twierdzisz - "takim stanie
                  zaawansowania prac nad utworzeniem kolonii" prośba o "jakąś gazetę", "jakieś
                  biuro prawnicze" czy "jakieś zdjęcia domków". Może gdyby w tym zdaniu padło
                  również: "... bo mamy co prawda już ze 200, ale każda nowa informacja się
                  przyda", to bym inaczej zrozumiał.
                  Ale cóż, zrozumiałem tak, jak zrozumiałem.
                  Piszesz: "Oczywiście można zamieścić dużo więcej linków do nieruchomości jednak
                  wydaje mi się że to niczego nowego PRAKTYCZNIE nie wniesie".
                  W takim razie skomentowałem tylko wpis, w którym pewna osoba prosi o
                  znalezienie jakichś informacji, które "niczego nowego PRAKTYCZNIE nie wniosą".
                  Bowiem "można te linki zaliczyć do wiadomości podstawowych", a takie już,
                  według Ciebie, posiadacie.
                  I tylko tyle.
                  A jeśli to Ty wysłałeś post w dniu 05.09.2004 o godzinie 12.10 inaczej się
                  podpisując, to faktycznie krytykuję twoje dokonania.
                  Jeżeli nie, nie masz się o co obruszać.

                  Pozdrawiam

                  p.s. Idea, w którą wierzysz, bardzo mi się podoba. Mogę nawet zdradzić Ci
                  tajemnicę, że to właśnie było przyczyną, dla której prześledziłem cały ten
                  wątek.
    • Gość: rucellai Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 14:02
      vivalavita napisał:
      >Prosimy, jesli mozesz przywiez jaklas gazete z ogloszeniami nieruchomosci


      A tutaj zaglądacie? www.diario-el-sol.com/clasificados.mv?1A
      Działki, domy, mieszkania – sprzedaż lub wynajem do wyboru do koloru oraz inne
      ogłoszenia z Margarity.

      Widzę,że świetnie się bawicie przy okazji zakładania tej kolonii :)
      Tak trzymać!

      pozdr.
      R.
      • Gość: eisman Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 14:36
        www.escapeartist.com/efam/47/Living_In_Venezuela.html
        www.margaritabiz.com
        www.palm-ca.com/macanao/macanao.htm
        www.islamargarita.net/metropolis/metropolis-2-english-.html
        www.ikiratours.com/espanol/
        www.retirecaribbean.com.ve/karibik,margarita/karibik,fotos,margarita.html
        www.unocasa2.com
        margaritainfo.webcindario.com//caribbeancam.htm
        • Gość: eisman Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 14:52
          ruscy już tam są:)

          www.tiwy.com/pais/venezuela/fotos_2003/isla_de_margarita/rus.phtml
          • Gość: eisman sorki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 14:55
    • Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 06.09.04, 15:26
      witaj eisman masz racje z tego co wiem to ruscy sa tam od 1998,(wydzierzawili
      dzialke w dzungli na granicy z Brazylia i kopali zloto i diamenty trwalo to do
      okolo2001) dwie rodziny.W 2001 przyjechalo rowniez dwoch czechow, jeden z nich
      po okolo pol roku wrocil do Nowego Yorku, drugi zostal.
    • Gość: Anita Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 19:31
      Witam i dziękuję wszystkim za pozdrowienia. Jadę na zorganizowaną wycieczkę z
      biura Neckermann. Wylot z Drezna. Hotel, w którym będę mieszkała jest położony
      przy Playa el Agua. Podobno to najpiękniejsza plaża na wyspie (mam taką
      nadzieję). Planuję dwie wycieczki gorąco przez wszystkich polecane: Salto Angel
      i Los Roches( nie mogę sie tylko zdecydować na ile dni). Chciałabym także
      wynając samochód i zwiedzić całą wyspę. Postaram sie mieć oczy i uszy szeroko
      otwarte aby znaleźć dla Was coś ciekawego. Jest tylko jeden problem - nie znam
      hiszpańskiego :) Jeśli wystarczy angielski to nie ma sprawy.

      do Vivy : mieszkam we Wrocławiu

      Pozdrawiam :)
      • kreola Witamy nowe twarze:) 06.09.04, 21:49
        Witamy nowe twarze, te ktore przylaczyly sie w realu i te, ktore dolaczyly tu,
        na forum.
        Anita, dziekujemy za chec pomocy, doceniamy ale niestety hiszpanski moze byc
        bardzo przydatny poza hotelem. Wierze, ze tak czy inaczej poradzisz sobie.
        Jesli uda cie sie zaprzyjaznic z kims z hotelu to z pewnoscia bedzie twoim
        oddanym tlumaczem, to bardzo mili ludzie.
        Iwonko, ciesze sie, ze wreszcie odwazylas sie napisac:) Az trudno mi uwierzyc!
        To naprawde Ty???
        Pawka!!! Jesli czytasz, to tez sie odezwij, bo ludzie nie uwierza, ze jest nas
        co raz wiecej. Milo bylo Cie poznac:)
        Eisman, dzieki za linki:) Ech, ale sie rozmarzylam prz tych fotkach! A ja tu
        poszukuje biletu do Bangkoku na listopad:((((
        Wklejam link, gdzie mozecie sledzic aktualne promocje linii lotniczych, dzis
        jest niezla cena do Caracas, ale wylot najpozniej do 30 listopada:( Jesli
        bedziecie sprawdzali regularnie, to z pewnoscia cos wyszukacie na styczen, a
        jak nie to zostanie BA.
        Tu link: www.bilety-lotnicze.com.pl/

        Pozdrowienia (ide wysylac zdjecia)
        kreola (szefowa, hlehlehle:)
        • vivalavita Re: Witamy nowe twarze:) 06.09.04, 22:52
          Witajcie!
          Ale daliscie do czytania. Jak na razie, to tylko utwierdzam sie w przekonaniu,
          ze kierunek jest dobry. Jak widze to ogolne poruszenie, to serce rosnie.
          Jak to mowiono - kupą mosci panowie. - Pieknie nam idzie w tej kupie.

          Dzieki za wszystkie podziekowania.

          Anitko, czekamy na wiadomosci. Ciekawe, czy zechcesz sie przylaczyc po porocie.
          Pozdrawiam wszystkich.
          V.
          • Gość: migueluski+arada dzieki IP: 81.219.164.* 07.09.04, 12:37
            Gorace podziekowania za ostatni weekend dla tych co przyjechali i w
            szczegolnosci dla Vivy...z rodzina
    • Gość: pawka Re: wakacje do końca życia IP: *.siec2000.pl 07.09.04, 16:04
      VIVA !!!
      Dziękuję Tobie i Twoim bliskim za tak miłe i wspaniałe przyjęcie nas!
      To wspaniałe że nareszcie mogłem Was kochani wszystkich tam obecnych poznać.
      Ducha Margerity czuło się nieustannie.
      Pora była najwyższa żeby się zmaterializować.
      Pozdrawiam jeszcze razKreolę, Krzysztofa, Miguela, i wszystkich obecnych!!!
      Paweł /pawka/
      • vivalavita Do milych gosci 07.09.04, 17:20
        Przemili goscie!
        Rozbrajacie mnie tymi podziekowaniami. To ja Wam dziekuje
        Ciesze sie, ze bylo tak fajnie i ze ta fantastyczna idea spelnia sie w realu.
        Tak sobie pomyslalam, ze chyba wszyscy ludzie marza o wakacjach do konca zycia,
        kazdy wielokrotnie wzdychal mowiac: jak bym chcial rzucic to wszystko i polozyc
        sie pod palma ze szkalneczka; slonko, szum morza, wieczorem balanga... ech...
        Chyba marzymy bardziej niz inni, bo mamy juz tak blisko...
        Pozdrawiam wszystkich
        V.

        • brumabiz żyję,ale co to za życie 08.09.04, 14:58
          Witajcie.
          Oczywiście żyję kreolka mój zapał jest jeszcze większy po ostatnim
          spotkaniu.Ciągle myślę o tej wyspie szczęśliwej jaką jest Margarita.Oglądam
          zdjęcia i tęsknię za tym rajem...Już niedługo będziemy tam gdzie zawsze świeci
          słońce,ptaki śpiewają,ryby pływają,a my leżymy sobie bez stresów pod palmą rum
          popijamy i wszystko w d... mamy!!!!
          • vivalavita Re: żyję,ale co to za życie 08.09.04, 20:33
            Brum, a jakie zdjęcia oglądasz... ? :-)

            Kreolka, mówiłam, ze się będę smażyć w piekle, więc wszystko jedno za ile... :-)
            Buziaczki
            V.
            • kreola Re: żyję,ale co to za życie 09.09.04, 00:21
              Brumku, fajnie ze jestes:) i ze zapal wciaz masz duzy!
              Do zobaczenia w weekend
              Pozdrowienia dla wszystkich
              kreola
              PS. Darth, odpiszesz????
              • major.major.major entuzjazm, entuzjazm, entuzjazm 10.09.04, 18:47
                zazdroszczę, zazdroszczę, zazdroszczę
                chociaż przypomina mi się opowiadanie Mrożka z pociągu
                życzę udanych pomimo
                • Gość: szachmatt taki jeden carlos IP: 141.47.101.* 10.09.04, 23:58
                  witam-niestety na zadne spotkania nie moglem dotrzec-bo szykowalem sie na stype
                  do niemiec(stypendium).
                  poznalem tu niejakiego carlosa(robi tu mba)-prawnik z wyksztalcenia, swietny
                  kompan a co najwazniejsze w kontekscie forum-z wenezueli i jak twierdzi wie
                  sporo o margaricie-wiec moge miec info od autochtona-rowniez prawne-w miare
                  mozliwosci.Jest tez kobieta z wenezueli-i tu info dla panow-one na prawde maja
                  w sobie seksapil jak diabli:). ogien w oczach.

                  do miguela:)-niemcy niemcy-kobiety-wiadomo-piwo juz za 30centow jest za to-a za
                  2eur ta szesciopak to calkiem calkiem:).
                  Jak nie niemki to turczynki prosto z ankary i stambulu, oraz pewna maksykanka-
                  moze miguel wspomoglbys w potrzebie - na bank masz jakies praktyczne rady:)-
                  cos co sie wie po prostu z doswiadczenia:)

                  wiem wiem ze to pytka na inne forum-ale tamto zdechlo-prosze Cie o jakas rade
                  stratega -niewiele wiem o mentalnosci turczynek oraz meksykanek- a conajmniej
                  co do drugich to jestes guru:). dzieki z gory´pozdrawiam z pforzheim i jak
                  napisalem-chetnie porzekaze pytania carlosowi-on powiedzial ze chetnie odpowie.

                  p.s. beda tez wkrotce linki-obiecal mi carlos
                  p.s2 zabrzmi to obratoburczo:)ale tak mi powiedziala wenezuelka-jakas wyspa w
                  poblizu margaritu -LA ROCCA czy jakos tak(jeszcze sie nie wzialem za hiszpanski-
                  to za rok:)ma ponoc piekniejsze dziewicze plkaze od margarity.

                  miguel-blagam-pomoz z tymi turczynkami oraz przyjaznia polsko-meksykanska:)

                  wyslij prosze info na maila: ateusz@o2.pl


                  dzieki z gory i pozdrawiam

                  szachmatt

                  'w szalenstwie jest metoda'
                  • kreola Re: taki jeden carlos 11.09.04, 01:32
                    Szachmat, to cudownie, ze masz takiego kumpla.
                    Z cala pewnoscia skorzystamy z pomocy. Dzieki, ze pomyslales o nas.
                    Spotkan bedzie jeszcze wiele, wiec jak tylko dotrzesz to kraju, to pisz, cos
                    zorganizujemy!
                    Z tymi babkami to ja Ci nie pomoge, musisz czekac na Miguela, a te wysepki
                    nazywaja sie Los Roques i sa faktycznie ladne, tylko nudne:( Jeden dzien i
                    wystarczy. Margarita ma cudna atmosfere!
                    Pozdrowionka
                    kreola
                  • vivalavita Re: taki jeden carlos 11.09.04, 16:40
                    Szachmat,
                    obawiam się, że Miguela o zadne inne panie nie powinienes teraz pytac, bo jak
                    wiesz on chce wytrwac przy swojej obecnej kobiecie, wiec go nie podjudzaj.
                    Darth4 i tak napisal, ze to nie w stylu Miguela byc z jedna i nie wierzy w
                    trwalosc tego przywiazania, traktujac je jako chwilowe zawirowanie.
                    Daj mu chwile...
                    Na temat wysepek Los Roques napisala Kreola i cala prawde - to miejsce na 1
                    dzien.
                    Mam do Ciebie prosbe. Dawaj tego prawnika Carlosa.
                    Mam nadzieje, ze 15 pazdziernika odbedzie sie spotkanie planowane
                    przez Dartha4 i wtedy bedzie okazja, zebyscie moze wpadli, co?
                    Tymczasem Carlos moze cos napisac na ten temat - jak lata do Caracas i np. czy
                    rejestr ksiag wieczystych w Wenezueli, to pewnosc 100 %. Niech pisze cokolwiek
                    uwaza za wazne dla nas - po hiszpansku albo po angielsku.

                    Darth4, czy Ty zyjesz?

                    Lece do garow, bo za chwile przyjzdza Brum z zoneczka i Kreola ze swoimi K i I
                    oraz z psem.

                    Pozdrawiam
                    V.
                    • Gość: skubi Re: taki jeden carlos IP: *.g3.pl 11.09.04, 23:56
                      Jak na forum o Margaricie, to bardzto istotny wątek. Jaki się wabi pies Kreoli
                      i czy wyraził pełną akceptację wobec podróży na wyspę M.? A jeśli nie, to czy
                      go zostawi w kraju? A jeśli będzie płakał - to po polsku czy po hiszpańsku?
                      Ludzie, faktycznie piszcie sobie pierdoły prywatnie!!
                      • vivalavita Re: taki jeden carlos 12.09.04, 01:01
                        Skubi,
                        Nie przywoluj nas do porzadku. Odezwales sie pierwszy raz i na moje 1 zdanie o
                        pierdolach napisales 5 zdan o jeszcze wiekszych pierdolach.
                        Trzeba bylo napisac w takim razie o czyms sensownym.
                        My tez chetnie bysmy przeczytali cos nowego o Margaricie czy innej wysepce.
                        Ale nie wysililes sie.
                        Pozdrawiam.
                        V.
                        • Gość: skubi Re: taki jeden carlos IP: *.g3.pl 12.09.04, 13:05
                          Fakt, odezwałem się pierwszy raz. Co to za zarzut? A Ty się zawsze odzywasz od
                          razu drugi raz? Przepraszam, ale nie wiedziałem, po ilu razach wolno coś
                          skomentować? Jest mi przykro. A coś sensownego napisał wczoraj mój kolega
                          zenon. Czytałaś?
                          p.s. zenon, pozdrawiam, ale nie pisz już nic na tym forum. Czytaj sobie
                          spokojnie, jak Cię temat interesuje i się nie wtrącaj. Bo tam są ludzie, którzy
                          wszystko wiedzą lepiej.
                          • vivalavita Re: taki jeden carlos 13.09.04, 00:31
                            Nie robie ci zarzutu z tego powodu, ze pierwszy raz napisales, tylko dlatego,
                            ze przyczepiles sie do mnie o cos, co sam zrobiles w wielokrotnie wiekszym
                            wymiarze.
                            Zenona nie czytalam, bo nic tu nie napisal.
                            Ty znow napisales - zadziornie i od rzeczy ale jest OK. Pisz dalej.
                            Mlody jestes i nie znasz sie na ludziach - jeszcze wiele przed Toba.
                            • Gość: skubi Re: taki jeden carlos IP: *.g3.pl 13.09.04, 09:45
                              Stara jesteś, znasz się na ludziach - i już niewiele przed Tobą...
                              Ale do okulisty pójść zawsze można.
                              zenon jednak coś napisał.
                              Według mnie konstruktywnego.
                              Pod numerem 1095.
                              Jeśli dobrze policzyłem, ale młody jestem, mogłem się pomylić.
                              Jak dobrze poszukasz, to znajdziesz.
                              Pozdrawiam

                              p. s. Czy ja pisałem, że "tu"? A co to jest, według Ciebie, "tu"? Napisałem za
                              to, że wczoraj - i chyba nie skłamałem w momencie pisania.
    • Gość: Anita Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 09:56
      Kreola, mam jeszcze jedno pytanie przed wyjazdem na Margaritę. Może dla niektórych to będzie pierdoła ale dla mnie to ważne. Pisałaś o "dwudziestoczterogodzinnych mrówkach" żyjących w dżungli. Jakie jest antidotum na ukąszenie przez to paskudztwo? Czy można gdzieś kupić na to lekarstwo ? Wolałabym je mieć przy sobie na wycieczce. Z góry dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam :)
      • Gość: szachmatt carlos el padrino czy jakos tak... IP: 141.47.101.* 13.09.04, 10:18
        zaprosilem carlosa do polski w grudniu0miedzy 20tym a 23cim - wiem ze pora
        swiateczna ale inaczej sie nie da-chlopak musi do swojej kobiety zatelefonowac
        czy chca zobaczyc ojczyzne papy jana pawla 2 i czy beda jakies tanie polaczenia
        lotnicze-poszperam ze tym-bo promocja germanwings chyba wczoraj sie skonczyla.
        dam znac co i jak i podrzuce te linki od carlosa jak tylko mi je da-musze mu
        dziure troche z tym robic bo chlopak ma duzo spraw na glowie:).

        ''w szalenstwie metoda''
        • Gość: szachmatt Re: carlos el padrino czy jakos tak... IP: 141.47.101.* 13.09.04, 14:01
          wcisnijcie na stronce nueva esparta

          www.tuinmueble.com/indices/casa-venta.html
          www.remax.com.ve/asp2/BusquedaReMax/detalle_x_icons.asp?whichpage=1#2060
          jeszcze cos wrzuce jka mi poda carlos-obiecal mi maly wyklad na temat kupna
          nieruchomosci -po ang lub hiszp-na dniach wrzuca na forum lub na priwa do
          kogos.pa

          ''W SZALENSTWIE METODA''
          • brumabiz Re: carlos el padrino czy jakos tak... 13.09.04, 15:40

            Bardzo dziekujemy za te informacje .Działaj dalej tak trzymać!!!Pozdrawiam Brum.
          • vivalavita Re: carlos el padrino czy jakos tak... 13.09.04, 20:29
            szachmat - dzieki!
            My znamy juz chyba wszystkie strony o Wenezueli i Margaricie. Przelecielismy
            wszystyko co mozliwe, ale sam wiesz, ze takich informacji jak praktyczne na
            temat np. ksiag wieczystych i 100 % pewnosci to nie przeczytasz w internecie.
            Uwazamy jednak, że dobrze jest przez znajomych nawiazac jakis kontakt z
            prawnikiem, notariuszem czy posrednikiem, zeby czuc sie bezpieczniej
            zalatwiajac cokolwiek.

            Bedziemy wdzieczni za takie informacje. Mozesz je puscic na prive'a do
            kogokolwiek z nas. Wszyscy sa zalogowani na gazecie.
            Jesli Carlos bedzie w Warszawie, to chetnie Ciebie i jego ugoscimy.
            Pozdrawiam
            V.
            • Gość: migueluski kit wafel IP: 81.219.164.* 14.09.04, 12:01
              witam
              nie bylo mnie tu ostatnio by mi sie nic nie chce
              na kochanym UŁ po raz 3 w ciagu roku zmienili zasady studiow doktoranckich i i
              nikt nic nie wie.
              im to sie wydaje ze ja to moge sobie tak przyjezdzac 100 razy w roku z milosci
              do ojczzny
              zaczyna mnie wszystko tu ...denerwowac
              z rodzina tez mi sie rozmawia jak z E.T do tego zakaldy pilkarskie mi nie
              wchodza co do mojego kochania to jest tak cicha ze jak kiedys gdzies sie
              zagubi to pewnie nawet tego nie zauwaze.
              co do pani z amabasady, vivalavita czy powtorzylas tej pani 100 razy ze to
              chodzi o posiadlosc przy morzu a niw w glebi los llanos ?, to duza roznica i
              inne przepisy.

              szachmat, na turczynkach sie nie znam, a ta meksykanke to atakuj bez
              zastanowienia, potancz z nia troche, cuba libre i szepcz jej do ucha ze bez
              nie to ty nie mozesz.nie czekaj na 3 randke czy 10 atakuj z pool position.
              powodzenia.

              pozdrawia
              m


              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: kit wafel 16.09.04, 23:43
                Gość portalu: migueluski napisał(a):

                potańcz z nia trochę, cuba libre i szepcz jej do ucha ze bez
                > nie to ty nie mozesz. Nie czekaj na 3 randkę czy 10-tą atakuj z pool
                position.
                > powodzenia.
                > pozdrawia
                > m

                Mimo, że cytat wyrwałam z kontekstu wypowidzi p. Miguelaski'ego ( a zrobiłam
                to ,aby niedociążać i tak już przeciążonego - a tym samym wolno otwierającego
                się Waszego wątku *)) - pozwolę sobie zrecenzować cytowany fragment wypowiedzi,
                jako skrajnie szowinistyczny = przykład na traktowanie kobiety jako RZECZ.
                ------
                *) sugeruję, aby założyć watek " Wakacje do końca życia- cz. II " z linkiem
                odsyłającym do inicjującego -> wtedy będzie szybciej się otwierał. Tak
                praktykuje wiele osób, które animują wątki osiągające powyżej kilkust wpisów.
                Vide: watek Asi, która emigrowała do Nowej Zelandii p.t. " wyjazd z kraju" na
                forum Praca.
                • darth4 Re: kit wafel 19.09.04, 12:29
                  p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:
                  > *) sugeruję, aby założyć watek " Wakacje do końca życia- cz. II "

                  Nie martw się tym. Na stałym łączu otwiera się szybko :)
                  A mam też wrażenie że chcemy aby ten wątek był długi.

                  Może zasłużymy na patronat Gazety Wyborczej :) Co wy na to Gazeto Wyborcza ?

                  No i łatwiej znaleźć info w 1 wątku. Trzeba też pamiętać że GW kasuje stare
                  wątki. Byłoby szkoda aby za rok zniknął w gąszczu historii.
            • Gość: szachmatt do vivy IP: 141.47.101.* 14.09.04, 19:46
              carlosa zapraszam usilnie -lotem do wawy-zeby tam spedzil noc-bedzie szansa go
              wypytac jak wpadnie-potem do krakowa, narty:)-sylwester etc etc.

              jak tylko jego kobieta bedzie rowniez chciala odwiedzic polske-to przylecimy
              okolo 20go grudnia do wawy.
              obiecal mi profesjonalne info prawnicze-w koncu to jego zawod-jutro mu
              przypomne bo jak to latino duzo obiecuje:)

              miguel-dzieki za info-trafil mi sie rywal do meksykanki-muzulmanin turek:)
              ale pojdzie latwo bo widze ze chlopak nie ma ognia a ona chyba lubi zywiolowych
              facetow.

              pozrdowienia

              szachmatt

              ``w szalenstwie metoda``
      • kreola Do ANITY i Zenona 14.09.04, 17:29
        Nie mam pojecia gdzie kupic antidotum na te mrowki, ale w dzungle bedziesz
        musiala wybrac sie z przewodnikiem a oni sa pewnie przygotowani na takie
        niespodzianki. Jak trafisz do Canaimy to pytaj o Vladimira, jest swietnym
        przewdonikiem. Chetnie i fajnie o wszystkim opowiada.
        Powodzenia i w razie dalszych pytan pisz do mnie na priva, bo ostatnio
        zabiegana jestem i rzadko tu zagladam.

        Zanon, dlaczego Ty taki sceptyczny jestes? Nigdy nie zrealizowales swojego
        marzenia czy co?
        My jestesmy blisko i cieszymy sie z tego, ale widac niektorych drazni szczescie
        innych!
        Pozdrawiam
        kreola
        • Gość: zenon Re: Do ANITY i Zenona IP: *.g3.pl 15.09.04, 14:25
          Przepraszam za swój sceptycyzm. Obym się mylił. Ale to już zależy od Was.
          Postarajcie się mnie przekonać, że nie miałem racji. Czekam na relacje z
          wyprawy.
          • Gość: Szczepan Wakacje do konca zycia IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 17.09.04, 23:54
            Super sie to czyta!!!!Na razie przeczytalem pierwszych sto postow i koncowke
            wiec nie wiem jak ten watek ewoluowal, ale poczatkowe posty byly swietne
            (miguelskiego, Ewy, raak i innych). Wiem ze ta dysputa trwa od ponad 1,5 roku
            ale chetnie bym sie przylaczyl:)Z tego co przeczytalem na koncu to wybor padl
            na Margarite??Miejsce spedzenia reszty zycia.
            Miguelski jeszcze pytanie do Ciebie - czy szukasz miejsca na wakacje do konca
            zycia czy po prostu podrozujesz po swiecie pracujac dorywczo to tu to tam?Sorry
            jesli jest to wyjasnione w Twoich postach ale nie mialem jeszcze czasu
            przeczytac wszystkiego - troszku sie nazbieralo:)
            I do wszystkich uczestnikow to samo pytanie - chcecie po prostu wyjechac w
            strone Slonca i odpoczywac do konca zycia bez szans na "godziwa emeryture"?Ale
            jak to zrobic bez pieniedzy nawet w tych "tanich" krajach? Przeciez dorywczo
            nie da sie pracowac cale zycie?
            Prosze bardzo o odpowiedzi, przepraszam za te pytania, jesli wydadza sie wam
            glupie, ale naprawde szalenie interesuje mnie ten watek, a nie zdażyłem
            wszystkiego przeczytac.
            pozdrawiam serdecznie z zimnego juz nocami Wrocławia
            • vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 18.09.04, 08:07
              Witaj Szczepan
              Na odpowiedz Miguelela byc moze bedziesz musial chwile poczekac, bo ma
              utrudniony dostep do internetu. Na tyle co wiem, to jest to gosc o niezwykle
              rozwinietym poczuciu wolnosci i pewnie ciezko mu bedzie osiasc gdzies na stale
              w najblizszej przyszlosci - chociaz w niektore miejsca go ostatnio ciagnelo.
              Reszte sam Ci powie.
              Co do innych uczestnikow, to jest grupa, ktora wybiera sie na Margarite i byc
              moze w przyszlym tygodniu kupimy juz bilety na wylot.
              Co bedzie zobaczymy. Na razie Margarita zostala wybrana droga selekcji roznych
              miejsc, w ktorych rozni uczestnicy tego forum bywali.
              Z tej grupy Margarite zna Miguel, Piotr z Kanady, Kreola.
              Wszyscy potwierdzaja, ze jest tanio i pieknie i ze zawsze omijaja ja huragany.

              Pytasz, czy :
              >- chcecie po prostu wyjechac w strone Slonca i odpoczywac do konca zycia bez
              szans na "godziwa emeryture"? Ale jak to zrobic bez pieniedzy nawet w
              tych "tanich" krajach? Przeciez dorywczo nie da sie pracowac cale zycie?

              Nie zamierzamy nic nie robic, bo z nudow tez mozna umrzec.
              Na razie jedziemy na wakacje i rozeznenie sytuacji.
              Potem zobaczymy, choc niektorzy sa mocno zainteresowani pozostaniem.
              Jesli chcesz przyjedz na spotkanie 14-15 pazdziernika.
              Jeszcze nie ustalilismy miejsca ale Brum z Piotrem za czyms myszkuja.
              Pozdrawiam
              V.
              • Gość: Szczepan Re: Wakacje do konca zycia IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 18.09.04, 12:40
                dzieki Viva za info.
                Duza grupa jedzie na rekonesans? udało sie Wam tak zgrac zeby razem poleciec?
                Napisalas: "Nie zamierzamy nic nie robic, bo z nudow tez mozna umrzec".
                Jesli mozna sie zapytac to jakie macie plany, tzn. co zamierzacie robic na
                miejscu, gdybyscie ewentualnie zdecydowali sie zostac?Czy to tajemnica?:)
                Skoro Miguel ma problem z netem to moze Ty moglabys mi powiedziec jak to sie
                robi, tzn. podrozuje z miejsca na miejsce, 3 miesiace tu, pol roku tam?A
                pieniadze? A opieka zdrowotna, jesli sie cos wydarzy? Jakis wypadek albo
                choroba o która chyba nietrudno w tropikach? Mozna sie utrzymac, czesto
                przemieszczac i do tego tak bawic z pracy dorywczej?
                To pytanie teoretycznie do Miguela, ale jak ktos umie odpowiedziec to z gory
                dzieki.
                Pozdrawiam
                • vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 18.09.04, 20:03
                  Witaj ponownie!
                  Dociekliwy jestes i chcialbys wszystko z gory wiedziec. Nie da sie tak,
                  bo nigdy nie wiesz co sie wydarzy i nigdy nie jestes w stanie wszystkiego
                  przewidziec. Nie zabezpieczysz sie przed chorobami nawet jak najbardziej
                  zechcesz i nawet jak bedziesz mial wielka forse - to tez nie zawsze pomaga.
                  Po prostu trzeba zyc normalnie i dbac o siebie.
                  Lekarze tam tez sa, to nie jest na ksiezycu.
                  Co zamierzamy robic? Jak pisalam - zobaczymy?
                  Po co sobie teraz tym glowe zawracac. Pojedziemy na 2-3 tygodniowe wakacje,
                  jak stwierdzimy, ze jest fajnie, ze to jest wlasciwe miejsce i ze warto,
                  to podejmiemy decyzje. Moze ktos zostanie (pewnie Brum :), moze ja ...
                  zobaczymy.
                  Tu nic nie mozna postanowic teraz. Praca? - mniej wiecej wiemy, co kto by
                  chcial robic, ale bedziemy o wszystkim decydowac na miejscu. Pomysly mamy.
                  Podstawowe zalozenie - robic to i tyle ile sie bedzie chcialo.
                  Jak Miguel jezdzi?
                  Poczytaj sobie opowiesc takich dwojga, ktorzy wyjechali zwiedzic troche Stany
                  - mieli 570 $ i pojechali "na chwile", a wrocili po 5 latach objezdzajac
                  swiat we wszystkich mozliwych kierunkach. Napisali relacje z tej podrozy.
                  Jak to przeczytasz, to nie bedziesz pytal jak to robi Miguel albo co my
                  zamierzamy robic.
                  Widze, ze zaczynasz marzyc ale realista z Ciebie i troche sie boisz.
                  Najwazniejsze, zebys znal jezyki i mial troche odwagi. Reszta sama sie uklada.
                  Czytaj dalej ten watek. Miguel tam wiele opisal.
                  Pozdrawiam Cie.
                  V

                  PS. Kreola, daj Szczepanowi namiary na te ksiazke albo info w internecie
                  - niech sobie poczyta.
                  • Gość: Szczepan Re: Wakacje do konca zycia IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 19.09.04, 00:12
                    Ok.
                    Juz wiem co Ty bedziesz robic Viva. Pewnie bedziesz psychologiem:)
                    Ale w sumie psychoanaliza mojej postawy prawie bez zarzutu. Tylko ze nie
                    zaczynam uczyc sie marzyc bo od jakiegos juz czasu za mna to chodzi, ale Wasz
                    watek sprecyzowal moje marzenia. Zmaterializowal?Masz racje: raczej jestem
                    realista i mysle chyba za czesto na zapas.
                    Ale chcialbym sie dowiedziec tylko ile potrzeba mniej wiecej miec pieniedzy (bo
                    przeciez chyba trzeba?) na poczatek. Czy byly jakies wyliczenia? Zeby tam
                    zaczac "wakacje do konca zycia"? Bo Miguelski pisal ze okolo 200-300 Usd
                    miesiecznie, ale jak najtanszy hotel kosztuje 7 za dobe to to juz jest 210 USD
                    na miesiac. Chyba ze tamta suma byla bez kosztow mieszkania?A czynsz za dom
                    chyba tez trzeba placic?
                    No i rzeczywiscie jestem dociekliwy ale chcialbym realizowac marzenia:)
                    Pozdro
                    • vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 19.09.04, 22:34
                      Szczepan,
                      Doprecyzuje to co napisalam w poprzednim poscie.
                      Tych Dwoje, czyli Kinga i Chopin wyjezdzajac mieli 587 $ i chcieli zwiedzic
                      caly swiat. I zwiedzili. Spedzili 5 lat w podrozy.
                      Tu masz odpowiedz na to ile trzeba miec pieniedzy. Ile? - trudno odpowiedziec.
                      Mozesz ich miec duzo i niewiele widziec, albo miec bardzo malo i wiele zobaczyc.
                      Wlasnie pozyczylam od Kreoli ich ksiazke "Prowadzil nas los" .
                      Chyba dzis nie bede spac.

                      Marzenia sa przeciwienstwem realizmu.
                      Nie mozna przeginac w strone totalnej fantazji ale totalny realizm pozbawia
                      ludzi radosci z rzeczy fantastycznych.
                      Wazne, zeby chciec marzyc i potem te marzenia realizowac, a jak pisalam kiedys -
                      niektorym nie chce sie nawet marzyc.
                      Tobie i innym marzycielom zycze spelnienia marzen.
                      V
                      • Gość: migueluski Re: Wakacje do konca zycia IP: 81.219.164.* 20.09.04, 11:14
                        jeste, jestem
                        osttnio cos troche zajety.
                        szzczepan, czytaj cierpliwie a wszystkiego sie dowiesz.
                        viva..jaki tytul tej ksiazki, i gdzie ich monza znalezc na necie?
                        pzdr
                        pewnie wkrotce podjade do w-wy.( zaplacic za elektrownie :)
                        m
                        • vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 20.09.04, 19:44
                          Tytul ksiazki: "Prowadzil nas los"
                          caly pamietnik na stronie: www.geocities.com/kingachopin/

                          Zaczelam czytac - jestem wlasnie w Salwadorze.
                          Miguelu, jak tam u Ciebie?
                          Chyba dzisiaj do Ciebie przekrece.
                          Jedziesz z nami na te Margarite? Chyba sie juz nasiedziales tutaj.
                          A ubranka zimowe kupiles? Kurcze, tam nie trzeba wydawac na to ani grosza.
                          Ach, powzdychac...
                          Pozdrawiam
                          V.
                          • winow1 Re: Wakacje do konca zycia 22.09.04, 18:55
                            dopiero dzisz przeczytałam to forum, część, resztę zostawiam na potem. jest
                            super. czy to znaczy że zlot margaritowcow już był? Kiedy będzie nastepny? I
                            czy kilkunastu z was serio jedzie w styczniu na margaritę?
                            pozdr
                            • vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 22.09.04, 22:49
                              Pierwsze spotkanie było 14-15 siernia. (post 1111)
                              Potem były kolejne. Teraz planujemy następne w pazdzierniku.
                              W styczniu jedziemy na M wszyscy z wyjątkiem 1-2 osób.
                              pozdrawiam
                              V.
                              • Gość: ab Re: Wakacje do konca zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:47
                                Moze Wam sie przyda:
                                www.britishairways.com/travel/ussoffpl/public/en_pl
                                tanie loty do Caracas, ale przy rezerwacji tylko do jutra.
                                Pozdrawiam
                                • Gość: szczepan Re: Wakacje do konca zycia IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 23.09.04, 14:08
                                  Hej!
                                  We Wroclawiu juz pogoda ze nie wygonisz psa, zimno i pada, a jeszcze nie
                                  grzeja:)
                                  Tragedia!
                                  Na szczescie dzisiaj jade do Tunezji podladowac bateryjki:)
                                  Ale za 9 dni powrot i padaka.Szok!!!!!!!!
                                  Watek czytam uwaznie i cierpliwie.
                                  O "wakacjach do konca zycia" mysle powaznie i zaczynam sie uczyc hiszpanskiego:)
                                  Pozdro
                                • vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 23.09.04, 17:10
                                  Znamy ten adres - dzieki. Poczekamy na nastepna promocje blizej stycznia,
                                  wtedy ustalimy ostateczny termin wyjazdu. Dla niektorych dzisiaj jest troche za
                                  wczesnie na decyzje z powodow glownie zawodowych.
                                  V.
                              • wip-1 Re: Wakacje do konca zycia 23.09.04, 22:25
                                vivalavita napisała:

                                > W styczniu jedziemy na M wszyscy z wyjątkiem 1-2 osób.

                                To juz tam zostanicie? Z wyjatkiem tych 1-2 osob?
                                • vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 23.09.04, 23:16
                                  No co Ty! Nikt od razu nie zostanie na stale.Nie jestesmy az takimi fantastami.
                                  Jedziemy zobaczyc z nastawieniem, ze jak bedzie to fajne miejsce do zycia na
                                  dluzej, to poczynimy powazne kroki w tym kierunku.
                                  V.
                                  • szczurbiurowy Re: Wakacje do konca zycia 24.09.04, 12:57
                                    Ja tez jadę. Dość mam faszyzmu biurokratycznego.
                                  • Gość: dzidka Re: Wakacje do konca zycia IP: 217.153.192.* 24.09.04, 13:02
                                    Ja też chcę tam jechać;
                                    • Gość: Koles Re: Wakacje do konca zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 13:12
                                      Mam pytanie. Z kim mozna sie kontaktowac w tej sprawie ? Nie jestem w stanie
                                      przeczytac calej dyskusji, bo nie mam tyle czasu. Jestem bardzo, ale to bardzo
                                      powaznie zainteresowany tym miejscem. Myslalem zawsze o hiszpani na starosc,
                                      ale juz wiem ze wole Margarite !!! Moj mail diut@gazeta.pl Bardzo prosze o
                                      jakis kontakt, blagam nawet jesli trzeba :-))))) Pozdrawiam...
                                    • Gość: ewa Re: Wakacje do konca zycia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 24.09.04, 13:14
                                      Witajcie,
                                      na poczatku watku wymienialismy wiadomosci
                                      o roznych miejscach na swiecie, gdzie ewentu-
                                      alnie moznaby sie osiedlic(lub pobyc jakis czas).
                                      To bylo zabawne i pouczajace. Aby na moment po-
                                      wrocic do dawnej atmosfery watku polecam Wam lekture
                                      o miejscu, gdzie raczej nie nalezy jechac na wakacje do
                                      konca zycia:
                                      www.government.pn/pzdr
                                      • atd_pl Margarita-Status Quo 24.09.04, 14:07
                                        Wpadlem na trop tego watku godzine temu, po zamieszczeniu informacji w ktoryms
                                        z duzych portali.

                                        Jaki jest AKTUALNY stan rzeczy, czyli przygotowan? bo nie chce czytac ponad
                                        1200 postow w tej sprawie. Kto mi przesle jakis konkrety i uzgodnienia

                                        W zasadzie jestem wolnym czlowiekiem i moge tam sie zainstalowac ASAP

                                        Prosze o konkretne i rzeczowe e-maile

                                        Pozdrawiam

                                        ATeDe
                                        • Gość: ADAM Re: Margarita-Status Quo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:57
                                          jak sie czegoś dowiesz -daj znaćtez jestem chetny ale wymiękłem przy 125
                                          poscie......adamude@wp.pl
                                      • Gość: bialy Co masz do Pitcairn ? IP: *.adminpan.waw.pl 24.09.04, 14:30
                                        Sluchaj,ja od dawna interesuje sie wyspa Pitcairn,mam dokladne mapy i dosc
                                        dobrze zapoznalem sie z historia wyspy i "eksperymentu". To jest naprawde b.
                                        fajne miejsce. Problem w tym,ze daleko, komunikacja slaba, no i pojemnosc wyspy
                                        ograniczona. kilkadziesiat lat temu na sasiednim atolu miano wybudowac
                                        lotnisko, chcial tam osiasc jakis multimilioner, nie zgodzili sie(wiadomo-
                                        ekologia). tak wiec Pitcarn nadal jest jednym z najbardziej samotnych miejsc na
                                        swiecie. Chcialbym chociaz raz w zyciu tam pojechac, ale na razie z bardzo
                                        prozaicznych powodów(brak kasy i czasu) jest to niemozliwe.
                                        Ps. Poludniowa Georgia - to jest dopiero straszne miejsce do mieszkania (choc
                                        kilkadziesiat lat temu mieszkalo tam sporo ludzi)
                                        • Gość: bialy ps.: Co masz do Pitcairn ? IP: *.adminpan.waw.pl 24.09.04, 14:33
                                          a osiasc tam ? Nie mialbym nic przeciwko temu. móglbym sie lepiej zapoznac z
                                          pidgeon-english (uzywanym na Pitcarin i Norfolk), ktory nie ukrywam,mnie
                                          fascynuje.
                                          • Gość: ewa Re: ps.: Co masz do Pitcairn ? IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 24.09.04, 14:50
                                            Mnie tez zafascynowala ta wyspa
                                            i jej historia. Ale przeniesc sie
                                            na stale?... hm...jest tam w tej
                                            chwili tylko 50-ciu mieszkancow,
                                            statek doplywa 2 x w roku, praca
                                            zarezerwowana jest tylko dla stalych
                                            mieszkancow(znaczki plus rekodzielo).
                                            Owszem , mozna lowic ryby, czytac
                                            ksiazki, listy pisac, uprawiac ogrod
                                            i czekac na przyplyniecie statku zeby
                                            stamtad uciec. Jak zrobila wiekszosc
                                            mieszkancow.
                                    • lidka-w Re: Wakacje do konca zycia 25.09.04, 15:27
                                      WITAJCIE milosnicy Margarity!!!!!!
                                      Jestem z Wami!!!!!
                                      Jade w przyszlym roku na jesieni!!!!Mam do tego super warunki.Nie boje sie ze
                                      zostawie male dzieci-bo juz sa na swoim i co najlepsze jestem na wczesniejszej
                                      emerytuze-WIEC TO RAJ DLA MNIE(EMERYTKI)!!!!!!!!
                                      Od dawna mialam w planach wyrwac sie z tej szarej codziennosci.Mam nadzieje,ze
                                      uda mi sie zrealizowac moje marzenie.
                                      Pozdrawiam wszystkich przyszlych kolonistow.
                                      P.s Moze ktos dysponuje jakimis fotkami z tamtych rejonow,z checia obejrze :-)


                                      • Gość: ATeDe Re: Wakacje do konca zycia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 16:47
                                        ADAM zamiescil ten link wczoraj
                                        Polecam wszystkim zainteresowanym.
                                        Maximum wiedzy minimum stresu
                                        www.casatrudel.com/living.htm
                                        • toma48muc Jestem zalamany!!!!!!!!!!!!!!! 25.09.04, 22:59
                                          Ufffff. przeskoczylem bariere!!!!
                                          wiec dzis bedzie krotko.
                                          niestety nie pojade z wami, ani nie dolacze... choc mialem szanse...i chcialem
                                          sprobowac.
                                          nie dostane wisy wjazdowej!!! mieszkam w Niemczech; jak wiadomo
                                          bezrobocie duzoe i mnie tez trafilo!; (choc tu nie chodzi o finanse...te sa);
                                          niestety przepisy visowe sa tak pop...e, ze nie mam ZADNYCH (!)szans by sie na
                                          M. wybrac, nie mazac o osiedleniu sie...
                                          krotki cytat ( sorry, dla niemieckojezycznych) za Botschaft der Bolivarischen
                                          Republik Venezuela in Deutschland:
                                          "Merkblatt Touristenvisum
                                          Zur Beantragung sind folgende Unterlagen vorzulegen:
                                          ...
                                          4. Arbeitsbescheinigung, aus der Arbeitsplatz und ...andere Unterlagen, aus
                                          denen ersichtlich ist, dass der Antragsteller nicht die Absicht hat, in
                                          Venezuela einzuwandern.

                                          5. Kontoauszug, aus dem hervorgeht, daß der Antragsteller über regelmäßige
                                          Einkünfte verfügt. ..."
                                          (w skr. tlumacz.: musze zlozyc zaswiadczenie z pracy, z ktorego wynika
                                          zatrudnienie stale, a w z wiazku z tym, nie mam zamiaru osiedlic sie w
                                          Venezueli; do tego wyciag z konta bankowego, ktore poswiadczy, ze mam stale
                                          dochody...);
                                          no i juz...
                                          a jak jest z Polski?
                                          pozdr.

                                          • darth4 Na temat 25.09.04, 23:26
                                            Witam wszystkich nowych zainteresowanych.
                                            W dużym skrócie :

                                            Plan polskiej kolonii na Margaricie to efekt półtora roku marzeń i wymiany
                                            informacji. Nawet "starzy" grupowicze nie wiedzą czy będzie realny.
                                            Ale kto zabrania próbować ? Wszak Polacy i Polonia jeżdzą już od dawna i mają
                                            domy za granicą.

                                            Plan jest obliczony na lata a nie na miesiące ! Wszelkie pytania czy to już się
                                            stanie są pozbawione podstaw. Wątpiący ... maja prawo wątpić :)
                                            Na razie powstała grupa która ma konkretny zamiar polecieć na Margaritę w
                                            styczniu i zobaczyć czy w ogóle da się myśleć o realizacji projektu.

                                            Grupa jest konkretna i na razie nie jest gotowa dzielić się wszystkimi
                                            informacjami w trosce o spokojną realizację planów. Zapewne jednak gdy już
                                            Margarita zostanie sprawdzona, zostaną opublikowane konkretniejsze informacje.

                                            Jesli ktoś poważnie myśli o Margaricie ( a dostaję takie zapytania majlowe )
                                            proszę pisać na adres darth4@gazeta.pl. Postaram się odpowiedzieć.

                                            Uwaga : nie będę odpowiadał na pytania :
                                            - ile co kosztuje, bo to może i musi być sprawdzone,
                                            - jak tam można ułożyć sobie życie, o tym każdy musi sam zdecydować.
                                            Tak więc na takie info trzeba ZACZEKAĆ.
                                            Mnóstwo informacji jest w wątku, zachęcam więc do przeczytania.
                                            Jesli ktoś nie ma czasu, tym bardziej nie będzie miał czasu odpoczywać na
                                            Margaricie. Dlatego poważnie traktowane będą osoby poważnie zaintersowane
                                            zaznajomione z informacjami zawartymi w wątku.
                                            Wszyscy powinni marzyć i ... chociaż próbować realizować marzenia !
                                          • atd_pl Re: Jestem zalamany!!!!!!!!!!!!!!! 27.09.04, 12:10
                                            Chyba to samo, tylko ze po polsku (albo w hiszpanskim oryginale...)
                                            Ja bede w tej samej sytuacji - trzeba wiec poszukac innego miejsca
                                            Moze Gibraltar, Malta albo wyspa Sw Heleny (?)
                                            • Gość: ADAM Re: Jestem zalamany!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:57
                                              ....sie nie załamuj , tylko odpisuj na list !!!
                                              • toma48muc Re: Jestem zalamany!!!!!!!!!!!!!!! 27.09.04, 15:13
                                                do ADAMA,
                                                ...list? jaki? w skrzynce gazety.pl nie ma nic nowego...
                                                pozdro.
                                                ps. no pomyslalem, ze to kawal aprylisowy, ale do Kwietnia jeszcze daleko;
                                                pa
                                  • judytaf Re: szukam Piotra!! 26.09.04, 21:29
                                    margaritanie! poszukuje Piotra, ktory to wszystko zapoczatkowal- oraz osob,
                                    ktore juz tam mieszkaja, po za tym interesuje mnie grupa, ktora wyjezdza na M.
                                    szukam w celach filmowo-dziennikarskich
                                    • kreola Judytaf!!!! 27.09.04, 00:39
                                      Nie szukaj, bo Piotra nie ma tu juz od dawna a nawet gdyby czytal to i tak nie
                                      bedzie pewnie zainteressowany robieniem filmu na temat swoich "wakacji do konca
                                      zycia".
                                      Zreszta reszta grupy, ktora w styczniu wybiera sie na Margarite tez nie ma
                                      ochoty sie upubliczniac. Zobacz jak nam sie oberwalo od czasu opublikowania
                                      artykulu! Ja nie chce, zeby ktokolwiek mnie obrazal i ktokolwiek obserwowal
                                      moje zycie. Po tym wszystkim powaznie zastanawiam sie nad zmiana terminu
                                      wyjazdu na Margarite, a nawet nad zmiana miejsca, bo tych na swiecie na
                                      szczescie nie brakuje. Wolalabym nie byc sledzona przez bande gryzipiorkow.
                                      Szukalam spokoju a zrobila sie sensacja!
                                      • judytaf Re: kreola 27.09.04, 12:14
                                        dzieki za odpowiedz, nie jestem gryzipiorkiem= sama od paru lat mieszkam w
                                        roznych miejscach na swiecie z roznym skutkiem i wiem, ze nigdy nie jest to
                                        raj- nie obrazaj sie ale temat naprawde zainteresowal mnie i myslalam o
                                        scenariuszu fabuly, ktory nie ma nic wspolnego z wtracaniem sie w konkretne
                                        zycie konkretnych osob, potrzebuje tylko troche wiedziec-
                                        sama mieszkalam rok na Sycylii i nie chcialabym NIGDY, zeby wybieralo sie tam
                                        pol Polski-

                                        pozdrawiam
                        • Gość: Huby Migueluski prosze o kontakt! IP: *.nyc.rr.com 25.09.04, 06:34
                          Bardzo bym prosil abys dal znac na moj prywatny mail. Chcialbym zapytac o pewna
                          kwestie...
                          Z gory dzieki!
    • jolajj Re: wakacje do końca życia 24.09.04, 14:19
      witam,
      jestem żywo zainteresowana tymi wyspami, czy możesz mi przybliżyć ten
      temat /konkrety/. Z uwagi na swój wiek/metryka łże/, przyszły rok /maj/ byłby
      akurat, mam nadzieję, że już tam dotarłeś
      pozdrawiam
      • Gość: real Re: wakacje do końca życia IP: 213.184.10.* 24.09.04, 14:25
        Rozmarzyliscie sie moi Drodzy!!! Po 3 miesiacach na Margaricie bedziecie miec
        jej dosc. Ilez mozna lezec na plazy i zbijac baki??? Na prace nie liczcie.
        Ciekaw jestem, jak dlugo tam wytrzymacie? No, ale na wakacje, czemu nie.
        Pozdrawiam
    • Gość: kris Re: wakacje do końca życia IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 14:27
      super pomysł
      • cipak Pakuj sie Dzidka... 24.09.04, 14:35
        ...zabieramy Ciebie tez :))).
    • Gość: Krzysiek Re: wakacje do końca życia IP: *.250.12.4.Dial1.Weehawken1.Level3.net 24.09.04, 15:08
      Ta wyprawa na Margarite wydaje mi sie interesujaca.Chetnie bym tam wybral zima.
      • Gość: ADAM Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:15
        polecam wszystkim zainteresowanym. Maximum wiedzy minimum stresu
        www.casatrudel.com/living.htm
      • Gość: El_playero superowo bananowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:15
        nooo , moi kochani, czytam i normalnie az sie cieplo robi. postanowilem, lece
        tam ! wlasnie sie zastanawiam, jak sie tam dostac. pytanie do miguelskiego, jak
        tam wyglada sprawa z inwestycjami i czy da sie zarobic na turystyce na spokojne
        utrzymanie na wyspie??? sam to sobie sprawdze, mam nadziueje, ze za miesiac,
        dwa ucaluje piekne plaze. w sumie nie mam nic do stracenia, tu i tak jest
        kibel..moze bede pierszym, co napisze jak tam na prawde wyglada, bo z natury
        jestem nieufny i nie wiem, czy miguelski nie wkreca tu publiki..
        pozdro dla wszystkich
        • raakk Re: superowo bananowo 24.09.04, 20:45
          witam Vivalavita bravo,
          jeszcze wprawdzie nie na mrgaricie, ale widac, ze tuz tuz. Nie mam watpliwosci,
          ze to Twoja zasluga , ze watek tak sie fajnie, zdrowo rozwinal, PELEN
          SUKCES :)), gratuluje :-)))!!!!! pozdrawiam wszystkich serdecznie
          • Gość: real Re: superowo bananowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:16
            naiwność ludzka nie ma granic..
    • Gość: ken Re: wakacje do końca życia IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.09.04, 23:12
      czesc.pracuje teraz ciezko w london(zmywam gary).z przyjemnoscia kupie tam
      male mieszkanko,zamiast w skorumpowanej pl.dolaczam do WAS KOCHANI!!!!!
      • Gość: in-west Re: wakacje do końca życia IP: *.unicity.pl / 82.160.88.* 24.09.04, 23:57
        Ale kiedy oni wszyscy jadą ?
    • Gość: eliksir5 Re: wakacje do końca życia IP: *.intergeo.pl / 80.51.253.* 25.09.04, 12:40
      nie wierzę w te wyjazdy,będziecie tak o tym pisać następny rok i na tym się skończy
      • Gość: gość Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 14:20
        Możesz sobie wierzyć lub nie to jest indywidualna sprawa każdego
        człowieka.Ludzie piszecie w przypływie chwili,słowa typu"tak już jadę,proszę o
        kontakt teraz itd." Co to wszystko znaczy, czy byłeś widziałes to miejsce żeby
        się tak zachwycać, takie wyjazdy muszą być starannie przygotowane nie da się
        tak po prostu wsiąść w samolot i lecieć.Trochę zdrowego rozsądku i opanowania
        życzę wszystkim,a niedowiarkom dam radę uwierzcie w swoje marzenia jeżeli takie
        macie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: ATeDe Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:04
          Zgadza sie

          Poczytalem sobie info pod
          www.casatrudel.com/living.htm
          ktore wczoraj podal ADAM

          I co sie okazuje?

          1. Niepewna sytuacja polityczna
          2. Niby Free Tax zone, raj podatkowy, ALE nie do konca
          3. Zeby pojechac na dluzej, trzeba zalatwiac formalnosci w amb Wenezueli
          4. Properties wcale nie sa tak tanie jak ktos napisal na poczatku (cos
          slyszalem o 6 tys $), moze szalas na plazy? ale jeszcze sie nie doczytalem, bo
          ogloszenia po hiszpansku - znam tylko angielski.
          5. Ceny zywnosci generalnie jak w USA mimo Free Tax zone (z wylaczeniem
          oczywiscie cytrusow oraz alkoholu, rzeczywiscie tani jak barszcz!, oraz
          benzyny, jeszcze tansza od alkoholu)
          6. Ale zakup samochodu to minimum 7-10 tys US$, wiec jak na raj wolnoclowy, to
          jest masa forsy
          7. Sami autorzy wzmiankowanej strony zalecaja więcej zdrowego rozsądku i
          opanowania przed podjeciem jakiejkolwiek decyzji zwiazanej ze stalym pobytem na
          wyspie!!!

          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka