Gość: gajowy Re: wakacje do końca życia IP: *.icpnet.pl 16.07.04, 18:18 Kup sobie bezludną wyspę Odpowiedz Link
Gość: Michał 16lat Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:51 Rajcza mała miejscowość w górach Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 16.07.04, 19:17 Ludzie jaka Rajcza tu ktoś pomylił wątki to nie to forum!!!!! Ja z eismanem to na tym ośle mogę z Polski jechać ha ha!!! Odpowiedz Link
Gość: tess do kreoli IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 20:19 Zgadzam sie z Toba w sprawie rezerwacji i cen biletow lotniczych .W takich przypadkach nie nalezy byc w goracej wodzie kapanym.Jesli chodzi o hotel i pobyt to nie musi byc all,jestesmy w koncu rozgarnietymi ludzmi i znajdziemy cos co bedzie odpowiadac nam wszystkim.Przekonalam sie o tym w czasie ostatniej podrozy na Goa w Indiach .Szkoda kasiorki na zbedne luksusy.Jestes dobrze zorientowana w realiach cenowych na M.,dobrze miec takiego przewodnika w grupie,ktory dodatkowo zna hiszpanski/moj jest jeszcze w powijakach/.Mysle,ze spotkamy sie na przystanku pt.Swierkowe Wzgorze .Pozdrowionka ,trzymaj sie cieplo tego lata Odpowiedz Link
Gość: Spec od wakacji... Re: wakacje do końca życia IP: *.pl / *.pl 16.07.04, 20:12 Tak ja znam......... jest niedrogo.... ciepło.... przytulnie..... wygodnie..... i sporo miejsca.... To miejsce miesci się przy trasie wylotowej na poznań w miejscowości MORY na parkingu.... JEST TO CIPKA JEDNEJ Z TIRÓWEK...... Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do speca od tirowek IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 20:25 facet jestes glubszy niz przewiduje ustawa!!!i chyba napewno pomyliles adres,bo takiego debila jeszcze u nas nie bylo!!! Odpowiedz Link
Gość: Marciszka Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 20:22 Hmm....Grecja Odpowiedz Link
Gość: młoda Re: wakacje do końca życia IP: *.jasien.net 16.07.04, 20:34 hmmm... zalezy w jakim pojeciu masz te "pare" złty:P... ale jesli masz ich duzo to zapraszam i polecam Egipt, panstwo arabow, a jak masz ich troche malo to polecam bałtyk, a szczegolnie HEL, naprawde pieknie jest tam, nad otwartym morzem!!:) pozdrawiam!! Odpowiedz Link
Gość: mateusz JAMAJKA 4 LIFE IP: *.chello.pl 16.07.04, 21:46 jak wyzej, to jest zupelnie inny świat. Odpowiedz Link
vivalavita Re: JAMAJKA 4 LIFE 16.07.04, 22:08 Ludzie, co tu w ciagu jednego dnia sie porobilo. Przepraszam bardzo, ale wszyscy nowi, ktorzy nie kapuja nic z naszego forum niech spadaja, bo my sie chcemy spotkac w grupie, ktora sie w jakis sposob zwiazala i obdarzyla sympatia. Mamy wspolny cel, na tyle na ile da sie poznac w internecie poznalismy sie i chcemy teraz to zrobic w realu. Na Was nowych jak powaznie podejdziecie do tematu przyjdzie czas na nastepnym spotkaniu. Tym razem i tak jest nas duzo a u pani Joli miejsca limitowane. To nie bedzie zwykly camping - to jest spotkanie towarzyskie zaproszonych gosci! Prosze uszanujcie to. Niektorzy z was popsuli nam radosc z marzen, ktore mielismy a glupimi postami zniszczyliscie nam zabawe w sprawie postu nr. 1000 ... niech was szlag... Zalozcie sobie nowe forum na pierdoly. V. Odpowiedz Link
brumabiz popieram vivalavitę 16.07.04, 23:00 Ludzie proszę to nie jest forum o bzdetach.Jeżeli ktoś szuka zabawy i głupich tekstów to proszę na inne forum. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: popieram vivalavitę IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 17.07.04, 08:47 co to sie porobilo ten kolchoz to skad sie wzial ? a nie mowilem , ze tylko dyktatura ale wy wiecie lepiej no to macie swoja demokrajce :) piotrze cos mi sie wydaje ze ty awnsujesz wysoko. co do mojej miss thailandii to przyznam ze zakrecila mi mocno w glowie. pzdr m Odpowiedz Link
vivalavita popieram Miguela 21.07.04, 23:38 Miguel, Juz sie zgadzam bez szemrania na Twoja dyktature. Ciesze sie tez, ze Ci sie nareszcie cos podoba w tej Tajlandii, czyli to urocze dziewcze - tylko prosze nie wpadaj w zbyt dlugi i gleboki zachwyt. Wrocilam na chwile, wiec waszystkich serdecznie pozdrawiam. V. Odpowiedz Link
Gość: Aihnoa Re: JAMAJKA 4 LIFE IP: *.tele2.pl 22.07.04, 16:01 Czesc, czesc:) Ja tez nowa i to od piatku, ale chyba tak od razu mnie nie wyrzucicie..? ten nalot od 16 to pewnie wina reklamy na gg (link to tej stronki byl). W kazdym razie zdazylam sie wciagnac na tyle, ze juz z polowe postow przeczytalam:) (opieprzajac sie w robocie..) Mnie wprawdzie ciagnie w klimaty amazonsko-brazylijskie, ale Margarita nie pogardze;) Zreszta bez wody (w duzej ilosci;)) dlugo nie wytrzymam. Sie rozpisalam.. echh Pozdrawiam wszystkich, ktorzy cialem tu, a dusza zupelnie gdzie indziej. <cuando soy buena soy muy buena, xo cuando soy mala soy mucho mejor:> Odpowiedz Link
Gość: rucellai Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.04, 22:24 Nie wiem, czy już było tu mówione, że obrady klubu M. wypadają w dniu referendum w sprawie odwołania prezydenta Wenezueli? /15 sierpnia/. Tak czy inaczej, parę toastów w słusznej sprawie nie zaszkodzi. Polecam uwadze! :) Odpowiedz Link
Gość: p Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 15:43 ość portalu: rucellai napisał(a): > Nie wiem, czy już było tu mówione, że obrady klubu M. wypadają w dniu > referendum w sprawie odwołania prezydenta Wenezueli? /15 sierpnia/. Tak czy > inaczej, parę toastów w słusznej sprawie nie zaszkodzi. > Polecam uwadze! > :) Z tym, że w naszej sytuacji "słuszna sprawa" to pozostanie teraz Gomeza przy władzy,- w przeciwnym razie ceny nieruchomości pójdą w górę a miejscowa waluta umocni się:((. P Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 20.07.04, 12:52 Nie Gomeza tylko Chaveza:) Ale sami wenezuelczycy mowia o nim "loco" - szaleniec. Prawda jest natomiast to, ze po zmianach bedzie pewniej drozej a i znajac impulsywnosc tubylcow moga byc jakies chwilowe zamiechy i sytuacja stanie sie jeszcze mniej stabilna. Chyba trzeba poczekac troche i zobaczyc co sie stanie. A swoja droga, to szkoda, ze zabawa w post nr 1000 tak sie marnie udala:( W zasadzie to przegapilam ten moment tlukac kase na wyjazd na Margarite;-) Odpowiedz Link
Gość: p Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 21:11 Oczywiście Chaveza,- tak to jest, jak w moim wieku ufa sie pamięci:((. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: wakacje do końca życia IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 20.07.04, 23:01 kurde banek ale cisza co jest grane??MIGUS zyjesz tam jeszcze?? Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 21.07.04, 11:33 Spoko żyjemy tylko praca i praca mało szasu,ale do spotkania już niedługo. Pozdrowionka!!! Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 22.07.04, 09:09 Kilka postow wyzej napisalam tak do Miguela: Miguel, Juz sie zgadzam bez szemrania na Twoja dyktature. Ciesze sie tez, ze Ci sie nareszcie cos podoba w tej Tajlandii, czyli to urocze dziewcze - tylko prosze nie wpadaj w zbyt dlugi i gleboki zachwyt. Cytuje powyzsze, bo mam prosbe. Miguel, wydaj jakis dekret, zeby twoje ludki wyslaly do pani Joli SMS-y, ze przyjezdzaja na spotkanie. Jak dotychczas przyjazd na haslo Margarita potwierdzilo 9 osob. Wczesniej telefonow bylo bardzo duzo, az sie pani Jola wystraszyla tego tlumu. Teraz pewnie sie boi, ze jak sie przygotuje z jedzeniem na poprzedni komplet, to bedzie karmic przez miesiac cala wioske. Telefon do pani Joli: 0-604 96 26 25 Wrocilam na chwile, wiec waszystkich serdecznie pozdrawiam. V Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: wakacje do końca życia IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.04, 16:04 witam, trochę się zawiodłem na pani Joli ze Świerkowych. Ponad dwa tygodnie temu dzwoniłem tam jako jeden z pierwszych i zarezerwowałem pokój (chciałem przyjechać z żoną i dwójką dzieciaków więc pomysł spania na sianie nie bardzo mi odpowiadał). Po dwóch tygodniach miałem potwierdzić rezerwację, co niniejszym uczyniłem, a w odpowiedzi usłyszałem mętne wywody, że mamy to załatwić między sobą, że najlepiej zarezerwować od razu miejsca dla całej grupy, że to tylko jedna noc, że same dorosłe osoby, że nie ma innych wolnych miejsc w pobliżu i takie tam. Nie bardzo podoba mi się takie załatwianie spraw i nie wiem na czym teraz stoję. Czy ktoś z szanownych grupowiczów załatwia te noclegi hurtowo? Jeżeli jest nas więcej niż te 14 miejsc u pani Joli to może się na nią wypniemy i zdążymy poszukać czegoś jeszcze? A tak poza tym to prawie byłem na Margaricie w międzyczasie. pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re:do uhu IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 17:36 nie jestem wrogiem dzieci /sam mam 3 chlopakow/ale na temat dzieci byla juz rozmowa .To spotkanie to nie ma byc piknik rodzinny ale mamy sie zebrac w konkretnej sprawie .Nie wiem czy znajdzie sie jakas niania.Z dziecmi kazdy bedzie mile widziany w swierkowych ,w innym terminie.A na p.JOLE nikt nie bedzie sie wypinal/ja napewno nie/.Postaw sie w jej sytuacji/zrozumiesz to jesli prowadzisz jakis prywatny interes/.ONA musi sie przygotowac -trzeba nas przenocowac i nakarmic.w tym celu musi zrobic zakupy.N poczatku dzwonilo mase osob a dzisiaj rano mowila mi ze /mimo prosby/tylko 9 osob potwierdzilo przyjazd.Czy mozna nas traktowac powaznie/czy tak trudno wywalic 20gr na esa i potwierdzic przyjazd.P.JOLA powiedziala mi rano ze nie bedzie problemu z noclegiem na materacach.tylko musi o tym wiedziec i sie przygotowac.Jezeli teraz wielu z nas jest nieodpowiedzialnych /to co bedzie dalej/w konkretnym temacie. Odpowiedz Link
Gość: arek ale sobie jaja robiliscie ???:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:18 wpadl mi dzisiaj do kompa ten watek o wyzjezdzie na maragrite. ja naprawde uwierzylem w to ze tam pojedziecie. miguelski ty naprawde podrozujesz czy tylko palcem po mapie?? bo juz sam sie pogubilem :))) bez urazy ale ja naprawde nie wiem. pozdrawaiam ewe :))) i raak :))) o ile jeszcze tu zaglada. kurde pomarzylem przez was o swiecie, o podrozach a teraz sam nie wiem co bylo prawda a co zmyslaliscie........ byl w koncu ktos na tej margericie??? prosze o dopowiedz bo na pewno to inetersuje wielu czytajacych ten watek pozdrawiam :))) Odpowiedz Link
vivalavita Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) 22.07.04, 19:00 Uhu, co Ty wymiekasz. Piotr3 Ci wyjasnil w czym jest problem. Sama z Jola dzisiaj rozmawialam i dlatego puscilam posta, zeby wszyscy maruderzy sie spieli. Piotrze napisales dokladnie wszystko to co chcialam napisac. Jak nie mozna spiac spotkania 100 km od domu, to jak chcecie potem stworzyc grupe ma podroz na M. Nie ma co nikoko ciagnac na sile. Kto nie chce niech nie jedzie. Wiem, ze na pare osob mozna liczyc na bank i to wystarczy. Tych chce poznac i gdyby nawet na tym spotkaniu mialo sie okazac, ze mrzonki o klubie na M zrealizuje tylko 10 osob, to dla mnie warto. To az 10 osob i wystarczy. W odpowiedzi Arkowi: Migueluski naprawde podrozuje Na Margarite naprawde pojedziemy Raak i Ewa dawno gdzies przepadli ale reszta trzyma sie niezmiennie. Miguel i Kreola byli na Margaricie (uhu blisko)- potwierdzili, ze to jest to. Nikt nic nie zmyslal. Ostatnio jakies dziwne osoby sie pojawily, ale na szczescie zniknely. Reszta traktuje temat jak zadanie bojowe. Jak wiec widzisz watek jest tylko dla powaznie rabnietych marzycieli :-). Wiecej nie bede tlumaczyc. Jak ktoz przeczyta 1000 postow sam zrozumie. Kreola, jednak wymusimy na Miguelu rozdzial stanowisk. Darth sie odezwal na prive'a i ma racje: wladca moze byc ale pod kontrola. Dla Ciebie wnosze o teke ministra budownictwa. A propos: jak tam roboty i zbiorka na M ?. U mnie sie sypie, bo praktycznie przestalam pracowac, ale na M spokojnie - wszystko odlozone i czeka. V. Odpowiedz Link
irrrysek Margarita Club 22.07.04, 19:22 Ludzie Kochani ! Ja przeczytałam te tysiąc postów ( o matko kochana- nie za jednym zamachem tylko w odcinkach) i jestem zafascynowana Waszą ideą. Jeśli pozwolicie mi przybyć na Wasze spotkanie "Pod Świerkami" to chętnie dołączę do "rąbniętych marzycieli", którzy zamierzają pędzić swe życie na Margaricie ( ale mi się rymnęło). Bo " jedynym moim obowiązkiem jest ocalić własne marzenia". Odpowiedz Link
vivalavita Re: Margarita Club 22.07.04, 23:49 No to wyslij SMS-a do p. Joli i wpadaj. (Telefon do p. Joli podalam.) Za przeczytanie 1000 postow nalezy Ci sie - tylko pamietaj - przepytamy z lektury... :-) Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Margarita Club IP: *.sns / 202.129.37.* 23.07.04, 04:09 Ludzie !!!!! pewnie przyjade na to spotkanie pod swierkami !!!! jest taka szansa. ale bede z ....... Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: do migueluskiego/migusia/ IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 12:05 napisz nam zaraz co to znaczy /przyjade z...../czy ja poznamy?? Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) IP: *.sns / 202.129.37.* 23.07.04, 04:19 chcecie dekret to prosze bardzo. ja sie zakochalem a wiec niech beda igrzyska, piwo za darmo, kuglarze, sztuczne ognie i zabawa do rana. pzdr m Odpowiedz Link
vivalavita Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) 23.07.04, 08:36 Muguelu!!! Jak to prawda, to niech Ci gwiazdka pomyslnosci nigdy nie zagasnie.... i za ewentualny przyjazd i za to zakochanie Ciesze sie, ze masz szczescie :-) V. PS Eisman, teraz to na bank przywoz te przyczepe, bo dzisiaj pani Jola brdzie miala 40 SMS-ow. Wszyscy zechca przyjechac. Ale narobiles Miguel. A mialo byc tak spokojnie. Odpowiedz Link
Gość: arek Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 09:39 kurde wiec mam wam wierzyc?? przczytalem zdcydowana wiekszosc postow, caly dzien w pracy olalem i tylko was czytalem, czy ja moge zapytac kiedy i gdzie sie spotykacie?? jestem z czestochowy, jezeli to nie jest koniec swiata zrobilbym wszystko zeby was wariatow poznac. pozdrwaiam :))) Odpowiedz Link
vivalavita Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) 23.07.04, 17:10 Zadnych jaj nie robilismy, jak widzisz. Dobra, zaprosilam irryska, zapraszam i Ciebie. Jak ktos ma cos przeciwko, to tylko jego wina, bo olaliscie rezerwacje, wiec przyjada nowi i podniosa frekwencje. Do nowych prosba. Chyba kumacie o co tu chodzi. Do klubu moga wstapic tylko porzadni, lojalni i solidni wariaci. Zadnych wyonaczonych - czesc wie co mam na mysli. Odpowiedz Link
vivalavita Re: ale sobie jaja robiliscie ???:))) 23.07.04, 17:14 Podaje jeszcze raz telefon do pani Joli 0-604 96 26 25 Swierkowe Wzgorza gdzies w Gorach Swietokrzyskich Wyslij sms na haslo: M - 1 miejsce Odpowiedz Link
Gość: rucellai gratulacje! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 09:59 Migueluski, no i się porobiło;) oto, nieoczekiwanie dla wszystkich, odnalazłeś szczęście w dalekiej Tajlandii. Spieszę z gratulacjami - wszystkiego najlepszego !!! Ukłony i wyrazy szacunku dla damy twego serca, być może dokonała cudu... pozdr. r Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: gratulacje! IP: *.sns / 202.129.37.* 23.07.04, 10:17 dziekuje bardzo tak sobie mysle w czym tkwia podstawy sukcesu ( jej oczywiscie nie mojego :). nie jest to zadna bar-girl tylko normalna dziewczyna po studiach , w szkole gdzie ja jeszcze ucze ( jeden tydzien) pracuje od 6 lat uczy informatyki i japonskiego i pewnie to ze na poczatku totalnie mnie zignorowala na mnie zadzialo. jest tylko male ale ..cos jak na tajke za wolno naklada mi jedzenie do miseczki i jakos nie chcialo jej sie obierac moich krewetek :) bede chyba musial nad tym popracowac. ale na serio dobrze sie czuje jak sie sobie tak na wzajem kiwamy. nawet jej telefony o 4 rano z inteleligentnym pytaniem ( what are you doing?) jakos mi nie przeszkadzaja. przegonilem ten caly tabun roznych "kochan " w jasna cholere i juz bede grzeczny. ona pewnie musiala o mnie tu slyszec straszne historie i jak wczoraj mnie cichutko poprosila azebym juz sie uspokoil i byl grzeczny to jej obiecalem ze nie bedzie juz zadnego bam-bam na boku. a ja raczej obietnic dotrzymuje. :) pzdr m Odpowiedz Link
Gość: Ewa Re: gratulacje! IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 23.07.04, 12:43 migueluski-przylaczam sie do gratulacji, posiadajac jednak nadzieje ze twoja obecna wybranka nie"uziemi cie". Moim zdanim to niobieranie twoich krewetek jest niedopuszczalne! Czyzby zeuropeizowana Tajka? Ja , po ostatnim pobycie w Polsce(Bieszczady), postanowilam zamienic Margarite na ojczyste pielesze.Tym niemniej pozostaje entuzjasta KM. Pozdrowienia Odpowiedz Link
vivalavita Re: gratulacje! 23.07.04, 17:32 Rozmawialam przed chwila z pania Jola. Mowila, ze niektorzy dzwonili i chca tylko pokoje z lazienkami i takie tam jakies dziwne zyczenia maja i ze nie beda spac w stodole. To niech ze soba przywioza hotel Marriott. Ciebie kreola przenocuje chocby we wlasnym lozku. Nie martw sie. Oooo przepraszam, chyba cos planowalas z eisem... :-) Poza tym ja nie zamierzam spac, zwlaszcza jak Miguel sie stawi ze swoja miss. V. Odpowiedz Link
Gość: eisman do Viv. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 20:05 czy ja o czymś nie wiem? Odpowiedz Link
vivalavita Re: do Viv. 23.07.04, 20:44 Eis, no co Ty - taka oferte pusciles w niepamiec? Ja sama chetnie oddalabym to lozko w pokoju, ale z kreola nie mam szans. Przeczytaj sobie posta z 16.07.04 godz. 00.24 - fujaro jedna :-) Nie pamietac o takiej okazji... Vv Odpowiedz Link
vivalavita Re: do Viv. 24.07.04, 07:15 Kreolka...? Nie pogniewasz sie za powyzsze? :-) Vv Odpowiedz Link
Gość: fujara Re: do Viv. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.04, 16:14 zapłaciłem 320zł za internet w tamtym miesiącu więc się ograniczam i być może coś przeoczyłem , tak czy inaczej przyczepa będzie Kreola nie martw sie przygarnę Cię :-) Odpowiedz Link
vivalavita Re: do Viv. 24.07.04, 18:39 Kreola - kurcze, chyba Ci zazdroszcze...:-) W dzisiejszej Gazecie Wyborczej w dodatku turystyka napisali cos o Wenezueli (o okropnych czerwonych mrowkach w delcie Orinoko, ktore okropnie zra czyli kasaja). Podali tez strony www z informacjami o Wenezueli: www.wenezuelavirtual.com www.venezuelavoyage.com www.lib.utexas.edu/maps/map_sites/country_sites.htm #venezuela-zbior map z Wenezueli www.ambasada.org.ve/polaco.htm - polska ambasada w Wenezueli Reklamuja tez tanie bilety lotnicze do Caracas za 2199 zl plus oplaty lotniskowe www.wakacje.pl infolinia 0-801 455 401 www.travelplanet.pl infolinia 0-801 400 600 pozdrawiam Vv Odpowiedz Link
lluvia ! 26.07.04, 16:39 Brawo! Bardzo interesujacy watek! Uwielbiam turystykę niezorganizowaną, lub zorganizowaną INACZEJ :) Zapewne nie dołączę do waszej wyprawy, chcę jednak powiedzieć, że kierunek jest nader sluszny. Plynelam promem z Martyniki przez St. Lucia wlasnie na Margarite, zatrzymujac sie na prawie wszystkich wyspach ktore sa po drodze, i musze stwierdzic ze Margarita byla najfajniejsza . Nie zabawilam tam dlugo, gdyz byla tylko epizodem w mojej podrozy do Am Pld, ale z czystym sercem moge polecic tamtejsze klimaty. Jedynie kilka uwag (nie czytalam wszystkich postow, wiec jesli sie powtarzam - przepraszam z gory) 1. Uwaga na kieszonkowcow, szczegolnie w Caracas, a najszczegolniej na lotnisku. To profesjonalisci. Najlepiej nie obnosić sie z niczym cennym i miec oczy dookola glowy. 2. Uwaga na samo Caracas. Przejezdzalam przez sam srodek strzelaniny i z tego co wiem, jest to zjawisko b. powszechne. 3. Faktycznie dobrze jest, gdy w grupie będzie ktoś władajacy dobrze castellano i znajacy ceny oraz tamtejsze zwyczaje, gdyz dla "gringos" ceny ida w gore a taxi jezdza na okolo! Wiem ze celem wyprawy jest Margarita a nie Caracas, z tego jednak co sie zorientowalam, to chcecie sie tam dostac wlasnie przez stolice, stad moje uwagi. Z calego serca zycze wam, by wyprawa doszla do sqtq!!! Odpowiedz Link
brumabiz bilety lotnicze 26.07.04, 22:46 Proponuję sprawdzić stronę www.chapman-freeborn.pl interesujące ceny. Pozdrawiam brum. Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: bilety lotnicze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.04, 19:40 dla podniesienia wątku powiem tylko, że w sobote ukradziono mi sprzęt równowartości dwóch biletów na M. mam nadzieje że istnieje gdzieś inny, lepszy świat :-) Odpowiedz Link
vivalavita Re: bilety lotnicze i auto 28.07.04, 00:02 Eis - wspolczuje. Dla pocieszenia napisze, ze ja musze kupic nowe autko, w miejsce tego, ktore zniknelo w piatek po poludniu. I niech mi ktos powie, ze nie warto wyjezdzac na Margarite. Moze tam tez kradna, ale na razie to tutaj pare rzeczy stracilam. V. PS. Mam nadzieje, ze nikt tu nie dopisze o kolejnej skradzionej rzeczy. Cholerne bandziory. Odpowiedz Link
kreola Nic mi nie skradziono! 28.07.04, 00:48 Ale pisze, bo kilka dni mnie nie bylo a tu sporo sie zadzialo!! Eis i Viva - przykro mi z powodu waszych strat, ale swiecie wierze, ze jest rownowaga w naturze i z pewnoscia do czasu wyjazdu na M wszystko sie zmieni na lepsze!!! No i jeszcze dodam, ze bardzo dziekuje za zaproszenia "lozkowe" :))) Jak to milo wiedziec, ze mam takie wirtualne powodzenie;-) Musze sie przyznac, ze nie zarezerwowalam nic u pani Joli i nie wyslalam sms'a, bo zafundowalam sobie krotki odpoczynek w Paryzu:) A teraz odrabiam zaleglosci w fabryce i NAWET NIE CHCE SLYSZEC O TECE MINISTRA BUDOWNICTWA!!!!!!! Sama ja sobie wez Viva, bo ja tej roboty mam po kokarde! I z powodu tej pi#%$@lonej roboty wciaz nie mam pewnosci czy na te Swierkowe dojade i na jak dlugo. Wybaczcie, ale proza zycia:( Choc przyznam, ze ciekawosc mnie gna... no i jeszcze Miguel z Tajka.... Miguel - gratuluje z calego serca:) A Twoja wybranka ma jakies imie, bo glupio tak mowic o niej "Tajka". Jakos mi sie to zle kojarzy... Arku (nowy kolego) - na Margaricie rzeczywiscie bylam i, choc to brzmi troche malo prawdopodobnie, masa tu ludzi, co to kawal swiata juz zjechali:) Kochani, reasumujac (bo jakos marudze o tej porze) postaram sie na Swiekowe dojechac chocby na troche! Jak bede miala pewnosc to zamelduje sie i u pani Joli tez. Pozdrawiam. K. Odpowiedz Link
guruszuruburu Re: Nic mi nie skradziono! 28.07.04, 01:04 jutro lece cię okraść. Po sniadaniu. Prsze wybaczyć ewntualne spóźninie. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Nic mi nie skradziono! 28.07.04, 09:06 Eis, dzieki wahaniom Kreoli widze malenka szanse, ze w tym lozku mozemy sie jednak spotkac. Bedziemy mogli poplakac nad stratami... :-) V Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: Nic mi nie skradziono! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 09:48 no to mnie załatwiłaś (sprawdz poczte) Odpowiedz Link
Gość: migueluski sam nie wiem IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 28.07.04, 14:43 male klopoity z tym moim przyjazdem. kochanie ( ma na imie Arada nick name Eeeji-ymawiajcie sobie to jak chcecie :) ma same klopoty. w szkole oczywsicie male ( raczej duze) insynuacje ze to bardzo nie ladnie zadawac sie z falangiem. mam pewien problem z wystawaieniem zaprosznia dla niej , bo mnie przeciez w Pl nie ma , a na co niektorych znajomych to mozna polegac jak na burakach cukrowych. oprocz tego cala masa spraw ( w sumie to jest dla niej zyciowa decyzja) . troche mnie boli od tego glowa, po raz kolejny zmienilem mieszkanie, sacze Leo Beer i przygladam sie co z tego wyniknie, ale nie wiem czy wyrobimy sie na 14 sierpnia. mnie nic nie zginelo, podarlem sobie tylko spodenki ( ale nie w czasie "akcji" , my tylko trzymamy sie za rece, przeciez znamy sie dopiero 3 miesiace :) pzdr m Odpowiedz Link
vivalavita Re: sam nie wiem 28.07.04, 17:50 Miguel, dostales moje maile na prive'a w sprawie zaproszenia? Pozdrow Arade. Wszyscy tu czekamy na to cudo, Miguel. Nie wykrecaj sie. Koncz to piwo i pakuj walizki! A. Odpowiedz Link
kreola Viva:)) 30.07.04, 00:06 Viva, kochana!! Dostalam e-mail! Dzieki!!! Popieram twoje podejrzenia. Nie mam czasu ci odpoisac, sorki, ale pozdarwiam serdecznie ciebie i reszte marzycieli:) kreola zakrecona:( Odpowiedz Link
vivalavita Re: witaj darth4 31.07.04, 20:43 Milo Cie slyszec Darth4 - dzieki za info. Juz od paru osob slyszalam, ze organizuja fajne wycieczki, zwlaszcza takie intensywne zwiedzanie dla tych, ktorzy nie moga sobie pozwolic na dlugie wakacje, a chca jak najwiecej zobaczyc i nie robic kilku podejsc do tego samego tematu jak np zachodnie Stany Ameryki. A jak Tobie sie tam podoba? Zrobilo sie wreszcie cieplej? Zagospodarowales sie? Namaluj cos na prive'a. Dla forumowiczow info od p, Joli. Zglosily sie 22 osoby na Swierkowe, czyli chyba wszyscy, ktorzy powinni byc. Ale jestem ciekawa Was wszystkich... :-) Kreola, wiem ze jestes zakrecona, ale nie zapomnij sie odkrecic na chwile na Swierkowe. Eis, nie boj sie, ja juz nic nie bede pisac... :-) Pozdrawiam Vv. Odpowiedz Link
eisman jest ktoś <30 wiosen? 02.08.04, 09:42 Viva ja to się tylko boje ze najmłodszy jestem z was:) Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: jest ktoś <30 wiosen? IP: 5.5R2D* / 203.147.0.* 02.08.04, 14:35 a co tu wiek ma do rzeczy ? ja wiem ze ustawa tego nie przewiduje ale ja chrzanie ustawe i ZUS. pzdr m Odpowiedz Link
vivalavita Re: jest ktoś <30 wiosen? 02.08.04, 16:40 Miguel, wyslalam Ci wiadomosc na prive'a w sprawie zaproszenia dla Twojej lubej. Vv. Odpowiedz Link
vivalavita Re: jest ktoś <30 wiosen? 02.08.04, 16:51 Eis, tym sie nie martw: madry, mlody, zdrowy, piekny (i ewentualnie bogaty) jest pilnie poszukiwany. V. Odpowiedz Link
kreola Re: jest ktoś <30 wiosen? 03.08.04, 00:01 Eis, kobiet o wiek sie nie pyta !!!! Sam ocenisz;-) Viva, robie wszelkie wysilki, zeby sie odkrecic:) Dam znac co i jak pod koniec tygodnia! Miguel, przyjezdzaj do cholery, bo sie straszne bezprawie szerzy! No i zapraszam do sierpniowej Pinezki, bo skrobnelam o Meksyku i teraz sie pochwale: www.pinezka.pl/content/view/472// Mam nadzieje, ze sie wam spodoba, bo jak nie to... chyba nie przyjade na Swierkowe, zeby sie nie wstydzic:( Odpowiedz Link
vivalavita Spotkanie 03.08.04, 22:40 Kreola, Ja od Ciebie oczekuje tylko jednej odpowiedzi - zadna inna nie wchodzi w gre. Masz byc i tyle. Miguelowi mozemy odpuscic, bo ma czynniki wyzsze, ale Ty sie niczym nie wykrecisz. Eis na darmo tej przyczepy nie bedzie wozil. (Eis, ja nic wiecej nie pisze... :-)) Tak a propos: Ty nie mysl, ze jestes taki mlody :-) Beda mlodsi od Ciebie he,he Miguel, zaproszenie dla Arady odbieram za 2-3 dni. Wszystko napisalam na prive'a Przyjezdzaj, bo tu nie tyle bezprawie ale totalne lenistwo sie szerzy - ludziom sie nawet pisac nie chce.... chyba ze to mroweczki robotne jakies i tylko pracuja, pracuja i pracuja na te wakacje do konca zycia na M. Aaaa, wlasnie sobie pomyslalam, ze juz nie bedziesz potrzebowal duzej hacjendy z duzym tarasem, jesli tak przepadles z ta jedna Arada. Bye bye "kolorki"...:-) Pozdrawiam Vv. Odpowiedz Link
brumabiz Re: Spotkanie 04.08.04, 10:52 Jestesmy, wszystko śledzę tyko nic nie piszę bo mi się wątek jakoś wyczerpał.Myślę że na spotkaniu będzie dużo do opowiadania.Nie zapomnijcie zrobić sobie tych plakietek z ksywką żebym wiedział ko jest kto.Acha jeszcze jedno przyjadę z psem ale nie ma co się bać to mały piesek jakieś 50kg. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Spotkanie 04.08.04, 14:50 Brum, dobrze, ze powiedziales, bo slyszalam, ze ma byc jeszcze jeden piesek, troche mniejszy - jakies 80 kg... he,he (taki co to je tylko takie sniadania, ktore sie ruszaja ...he,he) Kto jeszcze ma zamiar przywiezc psa ? Co to psiarnia jakas, czy co? V Odpowiedz Link
vivalavita Re: Spotkanie 04.08.04, 18:48 Aha, jaszcze dodam, ze ja moge przywiezc 2 husky, 1 sheltie i 3 koty Odpowiedz Link
brumabiz Re: Spotkanie 04.08.04, 22:14 Ja muszę przyjechać z psem bo nie mam z kim zostawić mojego pupila, a jak ma być jeszcze mniejszy to bardzo się cieszę.Zabawią się razem.Zobaczymy czy przypadną sobie do gustu bo mój to suczka nazywa się SISI. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Spotkanie 04.08.04, 22:38 Dodra, dobra. U p. Joli znajdzie sie jakies drzewo, zeby przywiazac to bydle. 50 kg to prawie ja, a Ty mowisz - maly piesek? V. Odpowiedz Link
vivalavita Do Miguela 05.08.04, 19:16 Miguel!!! Mam zaproszenie dla Twojej Arady. Daj szybko adres gdzie wyslac, jesli sadzisz, ze uda Wam sie przyleciec na Swierkowe. Reszte masz na priv'ie. Vv. Odpowiedz Link
eisman wakacje do poniedziałku 06.08.04, 08:23 jade troche popływać w sinicach, to dopiero przeżycie, a nie tam jakaś Margarita :) Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do poniedziałku 06.08.04, 08:29 Eis, rany boskie co to sa te sinice??? Wyjdziesz z tego potem jakos??? Vv. Odpowiedz Link
eisman Re: wakacje do poniedziałku 06.08.04, 10:34 do Viv. nie wiesz, coroczna atrakcja w Bałtyku czy wyjdę nie wiem, w razie jakby co to pamiętajcie że was polubiłem :) Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do poniedziałku 06.08.04, 13:35 Wasnie po napisaniu maila uslyszlam w radiu. Eis, no co Ty, nie wlaz do tej woday, bo przyjedziesz z pryszczami albo z czyms jeszcze gorszym. Kurcze, tak Cie lubie.... :-) Odpowiedz Link
vivalavita spotkanie 08.08.04, 19:53 Uwaga!!!!! Drodzy forumowicze! Dostalam SMS-a od pani Joli. Przeprasza, ale z powodu naglej choroby corki nie moze nas przyjac u siebie. Zalatwila z sasiadka, ze bedziemy u niej i ze warunki sa bardzo dobre. Przed chwila rozmawialam z corka nowej pani. Potwierdzila, ze nie ma problemu i ze wszyscy sie zmiescimy. Podobnie jak u p. Joli dla 16 osob ma lozka, a reszta na materacach lub jak planowalismy w namiotach (niektorzy w przyczepie Eisa...). Jesli ktos chce potwierdzic, to podaje dane: pani Kazimiera Grzejszczyk tel: 0-41 311 53 20 i 0-692 88 73 88 adres: Sniadka Druga - dom 11 Jechac na Bodzentyn (skrzyzowanie tras 751 i 752). Z Bodzentyna w kierunku Starachowic dojechac do miejscowosci Tarczek i na krzyzowce w lewo na Sniadke ok. 2,5 km. Znalazlam na mapie - wszystko jest. Do zobaczenia. Vv. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 Re: spotkanie IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 08.08.04, 21:34 witam!! ja rowniez tam dzwonilem.mam juz rezerwacje.warunki te same co u pani JOLI .Gospodyni powiedziala mi ze nie mamy sie martwic/wszystko zorganizuje/grill/wyzywienie/nawet dyskoteke-jak bedziemy chcieli.Zdostawkami nie bedzie problemu.Z przyczepa i parkingiem rowniez ok. 50zeta/os w tym 3 posilki.w tym czasie w okolicy szykuje sie jakas impreza .PROSZE WAS ZROBCIE POTWIERDZENIE PRZYJAZDU.Ciesze sie ze wreszcie Was poznam. pozdrowienia dla wszystkich. Acha jesli ktos ma jakies karaibskie rytmy na cd/kaseta to beda mile widziane-zrobimy sobie male tlo do marzen i dyskusji.adres tego agro. www.sniadka.agrowczasy.com yo Odpowiedz Link
brumabiz Re: spotkanie 09.08.04, 00:35 Witajcie.Przyjeżdżam jedna bez pieska nie trzeba będzie oddawać swoich racji żywnościowych bo to straszny łakomczuch,swoją drogą zapowiada się super impreza. Dzieki viva za ten wyczerpujący opis dojazdu jeżeli jest ktoś z rejonu Śląska i nie ma czym dojechać to mam dwa wolne miejsca w samochodzie.Zapraszam!!! Pozdrawiam wszyskich gorąco!!!! Odpowiedz Link
irrrysek Re: spotkanie 09.08.04, 20:52 Drodzy Marzyciele, cieszę się że spotkanie dojdzie do skutku mimo choroby córki pani Joli (życzę z całego serca powrotu do zdrowia). A'propos zaproszenia Brumabiza, ja co prawda nie jestem ze Śląska tylko z Poznania, ale może mogłabym zabrać się z Wami z jakiegoś większego śląskiego miasta do którego np. dojechałabym koleją. No chyba, że ktoś jedzie z Wielkopolski i ma trochę wolnej przesterzeni ... Odpowiedz Link
inab Re: spotkanie 09.08.04, 17:59 Kurcze, a ja ciagle nie wiem, czy dam rade przyjechac. Gdyby sie udalo (oby - strasznie bym chciala Was poznac) to mam nadzieje, że bez potwierdzenia tez sie jakos zmieszcze :-). Na wszelki wypadek juz teraz zycze wszystkim super zabawy. Pozdrawiam serdecznie, Ina Odpowiedz Link
Gość: mapka Re: spotkanie IP: 212.76.39.* 09.08.04, 13:09 www.mapapolski.pl/index.php3?z_city_id=108328&max_katalog=&katalog=n14_&x_obr=826&y_obr=1079&x_15=105741&y_15 =69064&form_t=0&tool=&info=&lang=&wsp= Odpowiedz Link
Gość: Asterx Re: spotkanie IP: *.piramida.biz.pl / 80.51.229.* 09.08.04, 20:24 Cześć wszystkim !!! Nie odzywałem się wcześniej na forum, czytam jednak posty regularnie ;o) O wyjeździe i to dalekim i długim tak jak to tylko możliwe myślę cały czas i korci mnie ta perspektywa coraz bardziej. Tak sobie myślę że chętnie poznałbym osobiście ludzi którzy mają podobne pomysły! Jeśli by to nikomu z was nie przeszkadzało to dajcie znać czy moge wpaść na to spotkanie! Jeszcze nie wiem czy będę mógł ale jakby co to wolał bym wiedzieć czy nie będzie z tym problemu. Aha! i jak długo tam w końcu będziecie (od kiedy do kiedy)? Pozdrawiam, Asterx no ok, Adam ;o) Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: spotkanie IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.04, 14:26 Dzięki za mapkę. Ja z całą familią (niektórzy byli przeciw zjazdom rodzinnym, ale przecież i na Margaritę wyemigrujemy razem)zjawiam się już w piątek. Do zobaczenia, pozdrawiam Odpowiedz Link
vivalavita Re: spotkanie 11.08.04, 00:04 Uhu, dlugo Cie nie bylo slychac. Dobrze, ze odżyłes. Dawaj z ta rodzina. Vv. Odpowiedz Link
brumabiz Re: spotkanie 11.08.04, 10:06 Witajcie.Czy wszyscy przyjadą w sobotę rano czy po południu.Boję się że nie starczy czasu jedna noc to mało!!!! Pozdrawiam Brum. Odpowiedz Link
Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 09.08.04, 00:50 Do zobaczenia na wielkim spotkaniu.Wlasnie wsiadam do samolotu i lece do Was. Odpowiedz Link
Gość: tess Re: wakacje do końca życia IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 23:22 Wiadomosc do Piotra ,ktory przesyla informacje ,ze leci do nas samolotem na spotkanie.Czy Ty aby nie jestes tym Piotrem,ktory na NASZYM FORUM figuruje jako pierwszy,ktory rozpoczal te batalie o wakacje do konca zycia? Aczkolwiek kimkolwiek jestes ,zalezy Ci na tym spotkaniu,skoro lecisz z tak daleka/Kanada?/.Milo bedzie Cie poznac.Do zobaczenia na Przystanku Swierkowe Wzgorze. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 10.08.04, 04:25 To nie jest TEN Piotr. Piotra Pierwszego Wielkiego przywoluje juz od jakiegos czasu, ale cisza. Albo sie objawi niespodziewanie na Wielkim Zjezdzie, albo uznal, ze za duzo ludzi sie zakrecilo kolo tematu, wszak chcial miec spokojne wakacje. Jest jeszcze trzecia mozliwoc, ze siedzi sobie juz na Margaricie z daleka od kompa i w ciszy i spokoju popija una cerveza bien helada i patrzy w blekitne karaibskie morze. My w tym czasie ledwo sie zbieramy na jakies Swierkowe. Pozdrawiam wszystkich, zwlaszcza tych, ktorzy trak jak ja dzisiaj spac nie moga. Vv. Odpowiedz Link
Gość: wspolna podroz Re: wakacje do końca życia IP: 213.77.9.* 10.08.04, 15:58 hallo, hallo!!!! czy KTOS z Trojmiasta jedzie na spotkanie??? wprawdzie samochodu mi nie ukradli:)) , ale na spotkanie nie mam jak dojechac:((( . Prosze ,prosze Odpowiedz Link
kreola Jade z Warszawy... 10.08.04, 19:01 mam miejsce w aucie, moge kogos zabrac. Decydujcie sie szybciutko i piszcie tu albo na priva - kreola@gazeta.pl pozdroofka kreola PS. Zdjecia z Wenezueli i innych takich miejsc mam brac? Czy nie? Odpowiedz Link
vivalavita Re: Jade z Warszawy... 10.08.04, 19:49 Wszystko brac co sie miesci w temacie - zdjecia, muzyke, spiwory, piwo (albo co kto lubi np. nalewki).... Nie wiadomo co sie tam moze przydac. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Jade z Bangkoku IP: 203.172.45.* 11.08.04, 11:22 w piatek odbieramy z kochaniem wize do kochanego kraju RP i wsiadamy w pierwszy lepszy ( czytaj tanszy) samolot, moze mi sie uda. vivalavita dzieki po raz kolejny za zaproszenie , juz jest w ambasadzie. wczoraj w szkole trafil mnie szlag, zrezygnowalem a Arada za mna :) :) :) teraz to juz musze byc grzeczny. vivalavita o ktorej godzinie wyjezdzasz z warszawy? pzdr m Odpowiedz Link
vivalavita Re: Jade z Bangkoku 11.08.04, 12:03 Miguel, Ale Ty jestes wariat!!! Cudnie, ze Arada tez z Toba zwariowala!!! Napisz szybko kiedy przylecicie - odbiore Was z lotniska. Na Swierkowe zamierzalam jechac w sobote ok. 8-9, ale Wasz przyjazd calkowicie zmienia sytuacje i teraz dostosuje sie do Was. Ale daliscie numer!!! Tutaj wszyscy sa chyba niezle walnieci. Jezu jak ja to lubie...!!! Hasta la vista! V. Odpowiedz Link
kreola Miguel:)))) 11.08.04, 12:51 Super, czekam na ciebie na lotnisku razem z Viva:) Samochody mamy spore wiec zapakujecie sie razem z calym tajskim dobytkiem!!! Do zobaczyska kreola Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: Miguel:)))) IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 13:19 już zaczyna mi się udzielać reisefieber :-) super, może i pogoda nam dopisze, bo widzę, że o towarzystwo już martwić się nie trzeba pozdrawiam Odpowiedz Link
vivalavita Re: Miguel:)))) 12.08.04, 09:00 Oj, Miguel, chyba bedziesz rozrywany... Kreola, to ja zabieram raczki i glowke Miguela.... Vv. Odpowiedz Link
brumabiz Kto jedzie ze Śląska 12.08.04, 17:27 Mam wolne miejsca jeżeli ktoś ze Śląska chce się zabrać na spotkanie to zapraszam. Pozdrawiam Brum. piszcie na e-mail hsr@poczta.fm Odpowiedz Link
Gość: migueluski Staram sie IP: *.asianet.co.th 13.08.04, 09:42 biegamy za biletem moze sie uda a moze dopiero jutro . mamy wize. w ambasadzie o dziwo bardzo przyjemni ludzie. pzdr m Odpowiedz Link
vivalavita Re: Staram sie 13.08.04, 10:07 Miguel, Czekamy, czekamy! Cokolwiek znajdziecie, dajcie znac. Przekaz koniecznie jakas wiadomosc do jutra rana, zebysmy wiedzieli, kiedy sie Was spodziewac. Na pewno cos wymyslimy, nawet jesli mielibyscie przyjechac dopiero w niedziele. Jesli Arada ma tel. komorkowy, daj mi jej numer (moze byc na prive'a), zeby byl z Wami jakis kontakt po wylocie. Nie zapomnij zabrac numeru mojego telefonu ze soba, zebys mial kontakt ze mna w razie czego. Pozdrawiam i zycze owocnych poszukiwan. V. Odpowiedz Link
brumabiz Jadę już jadę 13.08.04, 22:47 To ja Brum jadę do Was już jutro i nikt ze mna nie chce jechać trudno przybędę sam. Pa pa. Do zobaczenia. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Jadę już jadę 13.08.04, 23:06 Brum, nic sie nie martw - bedzie wesolo. Kto chce miec fun przyjedzie, a kto nie -niech siedzi w domu i sie nudzi albo niech idzie do roboty. Rob brum, brum i przyjezdzaj - do zobaczenia. Miguel chyba leci. V. Odpowiedz Link
irrrysek Brumaaaabiz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.08.04, 23:28 Brum, napisałam do Ciebie dwa maile, warukje przy komputerze i komurce i chciałabym bardzo z Tobą jechać , ale odezwij się plizzzzzzzzzzzzzz!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
irrrysek Re: Brumaaaabiz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.08.04, 23:30 Sorki za ortografię padam na pysk w dodatku zapadłam na dyslekcję. Odpowiedz Link
kreola Ja tez jade:) 14.08.04, 00:09 Viva, rano czekam na kontakt z Toba:) Ale przed wjazdem musze skoczyc z corka do lekarza, bo wrocila dzis z wakacji z jakimis problemami skornymi i paskudnie to wyglada:( Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia!!! kreola PS. muzyke i zdjecia juz zapakowalam:) ale bedzie impreza!!!! Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Ja tez jade, tylko ze powoli. IP: *.176.184.150.revip.asianet.co.th 14.08.04, 05:58 cholera bede dopiero w poniedzialek . ladujemy w warszawie o 12.25 w poniedzialek, turkish airlines z Istambulu. viva....wiecj masz na priva. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: szachmatt Re: Ja tez jade, tylko ze powoli. IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 15.08.04, 00:28 witam-przeczytalem wszystkie posty-mialem porblemy z sesja z etgo powodu-no ale sie udalo:)-chetnie bym sie z Wami spotkal - tu widze wszyscy mlodzi duchem i cialem:). Wiadomo-guru miguelski jest atraakcja #1(no i Arada ktora go teraz przetrzymuje w amorach). Tylko nie wem kiedy miguel bedzie konkretnie dostepny w polsce-moze od wt:)-dajcie prosze znac jak ktos wie cos wiecej-musze zorganizowac sobie transport jako studenciak-dopeiero na dorobku:). pozdrawiam wszystkich szachmatt p.s.sorki za orty i inne lapsusy-za malo sypiam ostatnio i sie spiesze ciagle:) Odpowiedz Link
vivalavita I Zjazd Club'u M. 15.08.04, 20:23 Hola! Atencion! Ja, samozwanczy rzecznik prasowy Prezydenta Miguela niniejszym zawiadamiam wszystkich "czytaczy" tegoz forum, ze I Zjazd Club'u M odbyl sie! Dzieki Wam! - Zacni Ludzie, ktorzy zostawiliscie wszystkie swoje obowiazki (oraz zony) i przybyliscie do Sniadki, by sprawic sobie przyjemnosc poznania sie nawzajem. Jestescie super! Ciesze sie, ze Was spotkalam. Darth4 - zarejestrowales ten klub - szczegolne dzieki dla Ciebie.! Krotka relacje napisze na poscie nr. 1111 - zostawcie ten numer na pamiatke. Jutro przekaze wiesci o Miguelu i jego planach pobytu w Polsce. O spotkaniu z Miguelem rowniez powiadomie. Reszte niech Wam sam napisze co chce - dopuszcze go do mojego kompa i poinstruuje, zeby sie nie wykrecal paroma zdaniami. Pozdrawiam wszystkich. V. Odpowiedz Link
inab Re: I Zjazd Club'u M. 16.08.04, 10:42 Super! Strrrrrasznie żałuję, że nie udało mi się wyrwać, choć do ostatka miałam nadzieję. Za to duchem byłam obecna :-). Mam nadzieję, że obecni ciałem udokumentowali zdarzenie. Pozdrawiam serdecznie Ina Odpowiedz Link
brumabiz Chavez przetrwał!!!. 16.08.04, 13:49 Witajcie wszyscy!!! Przesyłam radosną wiadomość dla wszystkich zainteresowanych oto prezydent Chavez pozostaje na stanowisku jest dobrze. Pa pa pozdrawiam Brum. Odpowiedz Link
Gość: szachmatt Re: Chavez przetrwał!!!. IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 16.08.04, 15:41 Ile mu dajemy jeszcze czasu:)(chavezniakowi)? Ja mu daje jak najwiecej (no-z umiarem-do czasu az sie tam my sprowadzimy:P) Pozdrowienia dla wszystkich co dotarli na spotkanie i tych pozostalych(jak ja). sledze od poczatku watek-nie bylem zbyt aktywny pisarsko:)(poza prywatnym mailem do miguela jakis czas temu) wiec moze czas to zmienic:).Do wyjazdu na margarite przymierzam sie wolno ale jestem zdeterminowany-narazie trzeba sie wyksztalcic(student) zeby bylo za co jechac i po jakiemus rozmawiac:). poki co-trzymam kciuki i sluze pomoca wszelaka na konkretna prosbe w granicach mozliwosci. p.s.czy ktos wie co sie dzieje z pewna Ewa:)? szachmatt "w szalenstwie jest metoda" Odpowiedz Link
fikuska nie na temat ale... 20.08.04, 20:57 ale Miguel, ty juz musisz byc lekko stary ,co? Odpowiedz Link
veronetta zabiorę cię na cudowną wyspę 16.08.04, 01:09 wszystko jest mozliwe ,wystarczy tylko zamknąć oczy... Odpowiedz Link
vivalavita Post 1111 - I Zjazd Club& & #35; 8217;u M 16.08.04, 15:34 Post 1111 - I Zjazd Club’u M 14-15.08.2004 Witajcie! I Zjazd Club’u M - relacja ze Sniadki. - 14-15.08.2004 Na spotkanie przybyli: Brumabiz (który przybyl bez zony i bez psa ) Kreola (ze swoimi slicznymi oczkami wartymi szczegolnego podkreslenia) Iceman (z dziewczyna ) Irrrysek (która odbyla wielogodzinna podroz PKP z Poznania) Piotr z Kanady (przed wyjazdem na M – zamierza jeszcze wrocic na troche do RP) Piotr 3 (z malzonka ) Uhu (z zona i 2 dzieciaczkow) Vivalavita (z malzonkiem i corka ) Wszyscy spotkalismy się w porze obiadowej. Każdy nowoprzybyly był witany jak stary znajomy. Uzmyslowilismy sobie jak bardzo nas zwiazala ta internetowa idea i dyskusja. W sobotnie popoludnie pogoda była w kratke, wiec kursowalismy pomiedzy klubojadalnia a ogrodkiem. Jedzonko u p.Tereski było smakowite – zwlaszcza bialy serek z dzemem truskawkowym, schabowy i swojska kielbaska na ognisku. Jadlo bylo popijane paroma gatunkami przedniego piwa. Ilosc zlozonych na trawie puszek i butelek swiadczyla o wyjatkowym pragnieniu zgromadzonych gosci. Nasiadowa trwala sporo po polnocy, pomimo chlodnawego wieczoru i drobnych uwag pozostalych gosci co do naszego podobno halasliwego zachowania (a szczególnie donioslego glosu Piotra z Kanady, który nawijal jeszcze w pokoju przez 2 godziny na cale agro). Lubil i miał co chlop opowiadac, bo się tez niezle nawloczyl po swiecie i niejedno widzial. Walenie sasiadow w sciane nie robilo na nim zadnego wrazenia. Pragnienie gosci wzmoglo się w niedziele (problem suszenia szczególnie podnosil Brum) ale niestety nalezalo je opanowac i zdusic w zarodku przed podroza do domow. Zal było wyjezdzac, bo pogoda była piekna, a przyjacielska atmosfera tego spotkania na dlugo pozostanie w naszej pamieci. W najwazniejszej sprawie – zgromadzone grono z powaga wyrazilo swoje indywidualne opinie, a nastepnie przedyskutowano za i przeciw planom zwiazanym z wyjazdem na Margarite. Ustalono, ze zamiary wyjazdowe sa realne i sensowne i podroz rekonesansowa odbedzie sie zgodnie z wczesniejszymi planami w styczniu 2005. Jestem przekonana, ze sympatia, jaka się wszyscy obdarzyli rozwinie się i wzmocni na kolejnym prywatnym spotkaniu z Miguelem za tydzien lub dwa, a potem pewnie jeszcze raz w pazdzierniku jak wczesniej planowano. Na zakonczenie wykonano pamiatkowe zdjecia. Jeszcze raz wielkie dzieki Piotrowi I Wielkiemu za idee zalozenia tego watku, Darth4 za idee zalozenia klubu M Miguelowi – guru tego watku (i paru innych) Wszystkim, których porwala ta idea i przybyli na spotkanie I wszystkim, dzieki którym watek przetrwal, a idea zaczela się zmianiac w realia. I to by było w skrocie na tyle, czyli było super superancko! Pozdrawiam wszystkich Viva la vita ! PS. Miguel z Arada szczesliwie dotarl do Polski - odpoczywaja po trudach podrozy. Brum - dzieki za radosna wiadomosc. Wypijmy zdrowie Hugo Chaveza Odpowiedz Link
vivalavita Re: Post 1111 - I Zjazd Club M 16.08.04, 16:32 Szachmatt, Musiales sie wpierniczyc na post 1111 !? Pisales pozniej - mogles wyslac jako kolejny post ale oczywiscie nie - musiales popsuc zabawe, tak jak poprzednio jakies niekumate przygodne typki popsuly nam zabawe z postem nr.1000 Co za ludzie... Odpowiedz Link
kreola Re: Post 1111 - I Zjazd Club M 16.08.04, 17:06 Viva, nie denerwuj sie tym postem 1111:) Club M. przetrwa i bez tego! Napisalas juz chyba wszystko o spotkaniu, wiec mnie pozostaje tylko pozdrowic wszystkich klubowiczow:) Miguel i Arada sa w drodze do domu rodzinnego Miguela. Sa wspaniala para! Milego dnia kreola Odpowiedz Link
kreola I jeszcze.... 16.08.04, 17:10 Drodzy Klubowicze - brumabiz, eisman, piotr i tereska, irrrysek, piotr!!! w nocy wyslalam do was e-mail. Bardzo prosze o potwierdzenie zwrtona poczta czy dotarl. Jesli nie to wysle jeszcze raz. PS. Uhu, nie mam twoich namiarow, nie dopisales sie do naszej karteczki. Napisz do mnie na priva to wysle ci namiary do pozostalych, no i dopisze twoje namiary do bazy klubowiczow:) Odpowiedz Link
vivalavita Re: I jeszcze.... 17.08.04, 08:01 Witaj Peter 27! Co sie tak dlugo nie odzywales? Mamy zdjecia, ale nie bedziemy ich publikowac na lamach forum. Przesle Ci jak beda gotowe. Moze poczekamy jeszcze na spotkanie z Miguelem, wiec bedzie komplet. Niedowiarkom oznajmiamy, ze osiedle na Margaricie bedzie sie nazywalo Pola Kreola. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: eli Re: I jeszcze.... IP: *.netday.pl / *.NETDAY.PL 17.08.04, 09:48 Wczoraj przeczytałam wszystkie wasze posty.Mam pytanie z czego bedziecie sie tam utrzymywac.A co z dzieciakami i szkola? A co z ubezpieczeniem zdrowotnym.Bo jak mowi moja byla lekarka ,,czlowiek w pewnym wieku zaczyna sie sypac,,.Ja na serio mysle zeby wyjechac w jakies fajne miejsce i zastanawiam sie jak to zrobicc. Moi znajomi probowali szcescia w roznych miejscach na swiecie i nie bardzo im to wyszlo.Ale slyszalam tez o takich ktorym sie powiodlao.Np o Polaku na Dominikanie, który kupil tam knajpe i calkiem niezle mu sie wiedzie.Wenezuela ma i tak chyba dobre notowania w Ameryce Środkowej bo na statku mojego meza ciagle lapia nielegalnych uchodzcow przewaznie z Haiti. Odpowiedz Link
vivalavita Re: I jeszcze.... 17.08.04, 19:30 Eli, pewnie nie znasz czasow glebokiego socjalizmu w Polsce, jesli pytasz z czego bedziemy zyli na Margaricie. Powiem Ci - z tego samego co tutaj, tylko, ze tam nie trzeba dodatkowo zarabiac na domy z cegly 50 cm grubosci, na ich ogrzewanie, cieple buty, plaszcze, elektryke od 15 po poludniu do 8 rano w zimie i tysiace innych rzeczy. Benzyna mozna powiedziec nic nie kosztuje, a jedzenie niewiele wiecej. Zdrowie wszedzie moze szwankowac - jak zachorujesz, to nasza sluzba zdrowia cie wyleczy ? - tez musisz placic prywatnie albo dawac w lape, a jak ci wypadnie operacja w lipcu, to uslyszysz, ze limit wyczerpany do nastepnego roku. Popytaj chorych. Dzieci jak sie chca uczyc, to sie wyksztalca wszedzie. Zyjemy w XXI wieku. Zapytaj jednak tych wyksztalconych czy posiadanie dyplomu jest ich najwiekszym szczesciem. Wszystko zalezy od tego, czego kto pragnie. Pozdrawiam V PS. Czy Twoj maz nie sprawdza, kto mu wlazi na poklad na Haiti? Odpowiedz Link
vivalavita Re: I jeszcze.... 17.08.04, 20:34 Eli W odpowiedzi na twoje pytanie opisze ci jeszcze scenke rodzajowa: Przyjezdza zmeczony, zestresowany, bogaty gosc na Margarite, zeby odpoczac. Juz pierwszego dnia zauwazyl lezacego pod palma z blogim usmiechem na twarzy spokojnego acz niby biednego miejscowego goscia. Na drugi gdzien widzi go znowu, na trzeci i w kolejne dni tez. Pod koniec urlopu, przed powrotem do roboty pyta goscia: Sluchaj, czemu ty tak lezysz i nic nie robisz? - pozbieralbys te kokosy z palmy, sprzedalbys, zarobilbys... a gosc mowi: - a po co? No jak to po co? sprzedalbys, zarobilbys , kupilbys sobie wozek, nazbieralbys wieciej, sprzedalbys, zarobilbys wiecej.... gosc pyta - a po co? No jak to po co, Sprzedalbys, zarobilbys, kupilbys samochod, potem zatrudnilbys ludzi, kupilbys 2 samochody, bylbys bogaty... a gosc pyta - a po co? No jak to po co, bylbys bogaty, pojechalbys sobie gdzies i lezalbys pod palma... a gosc pyta: - a co ja teraz robie? Odpowiedz Link
Gość: uhu Re: I jeszcze.... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 21:07 rzeczywiście przyspieszyło po naszym spotkaniu, widać po ilości postów. A i nawet są jakieś nowe duszyczki. pozdrawiam wszystkich Śniadkowiczów i całą resztę Odpowiedz Link
irrrysek Re: wakacje do końca życia 17.08.04, 22:28 Kochani , pozdrawiam Was wszystkich i gratuluję sobie, że wsiadłam do wiadomego pociągu. A Vivie gratuluję powyższej historii - o to właśnie chodzi, to czysta kwintesencji. I w ogóle bardzo Was polubiłam. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 17.08.04, 22:40 Irrrysku, a dostalas nasza prywatna pozjazdowa korespondencje? Nie wiem czy dotarla do Ciebie, bo kreola zrobila blad w Twoim adresie. Tez Cie bardzo pozdrawiam i ciesze sie, ze dojechalas do Sniadki. Teraz czekamy na Ciebie w Warszawie na spotkaniu z Miguelem. W ogole to chcialam napisac wszystkim dziewczynom z niniejszego forum, ze Miguel jest slodki jak miod..... ale zajety!!! he, he. Odpowiedz Link
peter2715626 Re: wakacje do końca życia 17.08.04, 23:57 > W ogole to chcialam napisac wszystkim dziewczynom z niniejszego forum, > ze Miguel jest slodki jak miod..... ale zajety!!! he, he. hehehehe Na pewno nie na dlugo. To nie w jego stylu. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 18.08.04, 00:22 do listopada to nie jest dlugo...? i przestal pic piwo ... czy powiesz, ze to juz nie TEN Miguel... ? Miguel, gdyby Arada zobaczyła trawnik w Sniadkach caly uslany puszkami i butelkami, to by sie zalamala. Ty ja przygotuj jakos na to spotkanie u mnie, zwlaszcza, ze tu nie ma gosci z agro i nikt nie bedzie zwracal nam uwagi z powodu zachowania. Odpowiedz Link
peter2715626 Re: wakacje do końca życia 18.08.04, 01:30 Szczerze mowiac zaskoczony jestem, ze znalazly sie przedstawicielki piekniejszej polowy ludzkosci zafascynowane Migueluskim. Przeciez powinniscie go krytykowac jako kobieciarza, niestalego w uczuciach i niezdolnego do zalozenia rodziny. Sadzilem wczesniej, ze to tylko my, zonaci faceci, pantoflarze, ktorzy juz nigdy nie sprobuja owocu zakazanego, czytamy jego relacje z wypiekami na twarzy, motylami w zoladku i uczuciem bezgranicznej zazdrosci. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 18.08.04, 08:59 Peter, To bardzo mile widziec facetow zafascynowanych nami kobietami. Myslisz, ze kobiety nie fascynuja sie facetami? Tez, tez, tylko sa bardziej pruderyjne albo najzwyklej w swiecie wstydliwe, zeby tak bez oporow o tym mowic. Rowniez dlatego, ze otoczenie na to inaczej patrzy i zupelnie inaczej to ocenia. Facet uganiajacy sie za kobietami, to fajny gosc albo co najwyzej kobieciarz, a kobieta bedzie od razu nazwana dziwka. Dlaczego wiec mamy krytykowac Miguela? Wszystko jest do zaakceptowania, dopoki to nie dotyczy bezposrednio nas. Jak facet jest juz nasz, to czesto zostaje pantoflarzem i nie dajemy mu juz probowac owocu zakazanego. Potem takim Miguelom nie jest juz tak slodko. Pytanie tylko jak dlugo On to wytrzyma. Odpowiedz Link
kreola Peter zazdrosnik :)))) 18.08.04, 10:06 Piotrusiu, czyzbym wyczuwala nutke zazdrosci w twoich postach? Miguel faktycznie jest fajnym facetem, ale bez przesady! Nie zeby go od razu rwac! Po pierwsze Arada czuwa u jego boku i wyglada na to, ze gotowa walczyc. Po drugie - wybieramy sie w koncu na Maragarite, a tam przystojniaczkow od cholery. I to jakich !!! I jak oni tancza !!! Oj, ratunku, koniec marzen, bo nie skupie sie na robocie ! Viva, publicznie dziekuje za nadanie naszej osadzie nazwy Pola Kreola:) Sliczna geneza, prawda? Klubowicze wiedza o co chodzi;-) Czuje sie zaszczycona i teraz nie mam wyjscia, musze kupic jakis kawalek ziemi razem z wami! No bo jak? Bez kreoli? Nie moze byc!!! Odpowiedz Link
Gość: szachmatt padam na kolana...:) IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 18.08.04, 13:11 padam na kolana bo wczesniej po porstu przegapilem fakt ze sie wchrzanilem na magiczne 1nki-ok viva-w ramach rekompensaty moge dostukac quasipostow do 2222-marna to rekompensata ale nie moge teraz juz tego odklikac. pozdrawiam wszytskich wariatow:) szachmatt "w szalenstwie metoda" Odpowiedz Link
vivalavita Re: padam na kolana...:) 18.08.04, 19:50 Dobra, przeszlo mi. Za bardzo lubie ludzi, zeby na nich dlugo psy wieszac. Przeprosiny przyjmuje. Posty mozesz klikac w dowolnej ilosci, byleby nie byly nudne. I tak kazdy traci od cholery czasu na ten komputer, wiec szkoda czasu na bzdety. Ale wakacje do konca zycia, to przeciez b. wazna sprawa. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Peter zazdrosnik :)))) 18.08.04, 20:35 Kreola, Nazwa Pola Kreola to nobilitacja i zarazem prowokacja. Od budownictwa, to jak na razie jesteśmy tylko my dwie. Jak Ciebie nie sprowokuję, żebyś tam jechała, to sama będę zachrzaniać na budowie. Teraz zawsze Cię mogę postraszyć, że jak Cie tam nie będzie, to pueblo otrzyma nazwę Vivalavita. No i co? - odmowisz? :-) Kurcze, ja tez sie nie moge skupic na robocie. A ile tego mam... Odpowiedz Link
kreola Viva:) 18.08.04, 21:53 Nie docenialam cie:) Jestes niesamowita!!! Nie wyczulam tej prowokacji, o ja goopia!!! A juz ci mowilam, ze z budowaniem nie chce miec nic wspolnego!!! No chyba, ze ten ostatni raz... na Margaricie... W koncu to tylko kilka desek i palmowa strzecha:) Chyba nie odmowie, Viva:) Ide do roboty, bo Pinezka czeka a przez Was mam opoznienia!!! Odpowiedz Link
Gość: piotr0412 nazwa polskiej kolonii IP: *.limes.com.pl 19.08.04, 20:51 uważam że nazwa powinna mieć imię moje czyli założyciela wątku. Odpowiedz Link
vivalavita Re: nazwa polskiej kolonii 19.08.04, 21:47 Piotr Pierwszy Wielki!!! Rany, skad sie tu wziales. ? Wzywalismy Cie na I Zjazd - i gdzie byles? Nie wykpisz sie teraz - Pueblo nie bedzie sie tak nazywalo dopoki sie nie wyspowiadasz ze swojej nieobecnosci. W kiciu siedzieles, czy w buszu wenezuelskim ? V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: nazwa polskiej kolonii 19.08.04, 22:10 Piotrze0421, a tak dla pewnosci, ze ty to Ty, moze bys sie normalnie zalogowal ? Odpowiedz Link
darth4 Re: nazwa polskiej kolonii 20.08.04, 03:28 To na pewno nie piotr 0itd. Ów moim zdaniem spadł dawno a tronu od huku który wywołał. Napisałem kiedyś do niego życzliwego majla na priva ( może też spróbujcie go ośmielić ) , ale nie odpowiedział ( a majl nie wrócił ). Pewnie więc tak sobie tylko kiedyś strzelił z korkowca a potem wystraszył się huku. A z tą nazwą to pewnie byśmy wywołali kolejną rewolucję. Odpowiedz Link
vivalavita Re: nazwa polskiej kolonii 20.08.04, 07:38 Mialam tez watpliwosci, dlatego poprosilam o zalogowanie. Szkoda, ze masz racje. Milo byloby wiedziwc kim jest facet, dzieki ktoremu tak sie bawimy, a niekorym byc moze zycie zacznie sie inaczej krecic. Serdecznie Cie pozdrawiam. U nas wczoraj byl ipal nie do zniesienia - jak na Margaricie. Ludzie, czy my naprawde chcemy tam jechac.... :-) ? Odpowiedz Link
brumabiz Re: nazwa polskiej kolonii 20.08.04, 09:34 Witajcie. Ten upał to jest rewelacja!!!! Ludzie dla mnie to idealna pogoda.W temperaturze ok. 30 stopni najlepiej się czuję.Szkoda tylko że zaraz się skończy. Pozdrawiam Brum. Odpowiedz Link
eisman trzydziescistopni 20.08.04, 12:52 a ja mam dosyć jade na północ, jakoś w naszym kraju źle znoszę takie temperatury, Klima na maxa, a ja się przyklejam do fotela:) pozdrawiam ice man Odpowiedz Link
kreola Re: trzydziescistopni 20.08.04, 13:43 Oj, kochani, przestancie !!! Kilka dni slonca a wy narzekacie? Na Margaricie niby temperatury wlasnie takie, ale klimat znacznie przyjemniejszy, bo morze wokol i palmy i muzyka:) Nie pozwolcie mi zwatpic w wasze szalenstwo, bo sama sie zaczne zastawiac... Viva, chcemy, chcemy jechac!!!!! Margarita rulezzzzzzz!!!!! Odpowiedz Link
vivalavita Re: trzydziescistopni 20.08.04, 16:57 Kreola, ja znow tylko podpuszczam, zeby wyczuc jaki duch w narodzie. Twarde z Was ludki, nic Was nie zniecheci. Takich potrzeba - rowno do przodu. Ty eisman sie nie wykrecaj. Z takiego goscia jak Ty, nie zrezygnujemy. Jak ubierzesz krotkie gatki, usiadziesz pod palma, to inaczej bedziesz spiewal. Pozdrawiam chlodno V Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: trzydziescistopni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 20:34 kto sie wykręca, te upały u nas tylko mnie determinują pozdrawiam P. Odpowiedz Link
vivalavita Re: trzydziescistopni 21.08.04, 21:13 We wrzewsniowym numerze pisma "Podroze"jest duzy artykul o Wenezueli. "Egzotyka w wersjii naj..." Odpowiedz Link
rafalp1 Re: wakacje do końca życia 22.08.04, 14:45 witajcie rakku ma racje .najwazniejsze jest z kim ( jesli to ma byc na dłuzej ) bo ciekawych miejsc jest niemało .ja proponuje i szukam ludzi na kilka zimowych msc do indi -goa i na ceylon okolice galle. mój adres rafalp1@gazeta.pl pzdr Odpowiedz Link
ania_53 Re: wakacje do końca życia 22.08.04, 15:55 Ja już jestem na emeryturce i nie narzekam.Mam tylko nadzieję, ,ze za rok mój młodszy syn skończy naukę i zacznie na siebie zarabiać.Jeżeli chodzi o wakacje, owszem marzy mi się wyjazd do Grecji czy Wielkiej Brytanii.Myślę,że to są ziszczalne marzenia więc................. Odpowiedz Link
Gość: Ewa Re: wakacje do końca życia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 22.08.04, 23:30 aniu_53 wszystko o.ki tylko dlaczego tak bardzo roznorodny wybor? Grecja i Wielka Brytania to dwa rozne swiaty. Sie niesmialo zapytam jakie sa twoje kryteria wyboru? Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 12:36 Czy wszyscy ciężko pracują ostatnio coś nikt nie pisze ze starych forumowiczów? Pozdrawiam Brum!!! Odpowiedz Link
mana72 Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 13:10 ja tez cięzko pracuje ale nie chce mi sie juz :) szukam swoich szczęsliwych wysp... pozdrawiam mana Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 14:25 witam nie dawalem znaku zycia, bo jestem tam gdzie bocianty zawracaja, nie czytalem poprzednich wiadomosci a wiec nic nie wiem, podaje tylko aktualny swoj telefon 880 01 13 69 Odpowiedz Link
irrrysek Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 18:54 Pozdrawiam wszystkich Margaritowców (nie spałam tylko zapomniałam zapłać za internet ...) Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 19:55 Brumku, Nie pisze, bo sie znow objawily jakies osobniki, ktore jak widac nie sa w temacie i nie wiedza gdzie weszli ani czego tu szukaja. Zaraz dzwonie do Miguela i ustalam ostatecznie date spotkania. Z tego co mowil, to 4-5 wrzesnia mu odpowiada i Wam wszystkim jak wiem tez. Mam nadzieje, ze wszyscy zbierzemy sie w starym komplecie. Wysle do was maile na prive'a z adresem. Dojazd prosty jak po drucie. Ludzi, ktorzy przyjada pociagiem odbierzemy z dworca. Mam nadzieje, ze ten pierdzielnik, ktory jest na stacjach w Warszawie sie skonczy do wrzesnia, bo teraz nie wiadomo, gdzie i na ktorym dworcu zatrzymuja sie pociagi, a taksowkarze rzna kazdego rowno. Dla wszystkich mam spanko, nawet dla miejscowych jak zaniemoga. Czekam z niecierpliwoscia. Ale Was lubie . V. PS. Irrrysku, plac za ten internet, zebys wiedziala, kiedy masz przyjechac. PPS. Miguel nie odbiera telefonu, wiec ide wkuwac hiszpanski i potem zadzwonie. Odpowiedz Link
irrrysek Re: wakacje do końca życia 24.08.04, 20:44 Viva Kochana, spoko już się nie zagapię. A ze zdjęć Kreoli zrobiłam sobie tapetę na ekran żeby nie stracić celu z oczu ( zwłaszcza to zdjęcie ze sklepikiem z pamiątkami baaardzo inspirujące). Buziaki Margarita rulez!!!!!! Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 25.08.04, 12:49 Irrrysku:) to zdjecie zrobil moj chlop i tez nam sie bardzo podoba:) Mam wrazenie, ze znajdziesz dla siebie zajecie na M. A o sklepiku nikt z nas jeszcze nie pomyslal, wiec rezerwujemy dla Ciebie! Pozdrawiam klubowiczow i do zobaczenia u Vivy. kreola Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 25.08.04, 20:22 Miguel potwierdzil swoja obecnosc, wiec zjezdzajcie sie ludzie! Wysje Wam na prive'a adres i dokladna instrukcje dojazdu dla zmotoryzowanych. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
inab Re: wakacje do końca życia 27.08.04, 12:44 Viv, uwzglednij mnie tez, prosze. Tym razem musi mi sie udac :-) Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 27.08.04, 15:39 Inab, Napisz (moze byc na prive'a) kim jestes, skad itp. i ile by Was przyjechalo. Spotkanie bedzie prywatne u mnie w domu, wiec mam troche limitowane miejsca. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
inab Re: wakacje do końca życia 27.08.04, 16:46 Viv, napisałam na priva. Pozdrawiam Ina Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do końca życia 28.08.04, 21:39 vivalavita 24.08.2004 napisala; >Brumku, >nie pisze, bo sie znow objawily jakies osobniki, ktore jak widac nie sa w >temacie i nie wiedza gdzie weszli ani czego tu szukaja. Hola, hola vivalaviata, cos ci sie mocno pomylilo, nie tobie oceniac kto i kiedy i jak ma pisac o swojej wersji "wakacji do konca zycia". Skoro ktos pisze, ze grecja & wielk. brytania to widocznie tak jest. Pisze przeciez na temat, nie wyraza sie :)). To forum jest zalozone z mysla o tych ktorzy szukaja celu podrozy, wymieniaja sie doswiadczeniami. Twoj komentarz jest niefajny :(( Powiedzialabym ,ze to raczej OSOBNICY , ktorzy znalezli juz swoja WYSPE i chetnych ludzi ktorzy by z nimi zechcieli laczyc wspolny los, nie maja na tym forum nic do SZUKANIA , sorry ale sama rozumiesz, zostalo juz wszystko powiedziane.Wasze tematy (informacyjnie) sie wyczerpaly,rozpiera was wprawdzie nadmiar emocji na temat WIDMA pt. miguelski ,ale ogolnie zrobilo sie nudno. UWAGA !!!Jest taka nowa, bardzo modna , trujaca forma osiagniecia sukcesu „ EQ zamiast IQ” Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 28.08.04, 23:15 Raakk Sprowadzilas mnie na ziemie i masz 100 % slusznej racji. Moj komentarz byl nie na miejscu, choc napisalam to bardziej w formie zartu niz stwierdzenia. Slowo pisane nie oddaje jednak takich niuansow. O jedno zdanie za duzo - to fakt. Klade sie plackiem przed wszystkimi, ktorych byc moze urazilam. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, ze zeby takie zwariowane pomysly realizowac, to trzeba sie nakrecac. Ciesze sie wiec, ze sie nakrecilismy, bo ludzie, ktorzy sie spotkali jak widzisz obdarzyli sie wielka sympatia i bardzo sie polubili. To bardzo cenne. Ciesze sie tez, ze moja wypowiedz sprowokowala Ciebie do odezwania sie na tym forum, bo dawno Cie tu nie bylo, a lubilam bardzo Twoje posty. Dalas mi niezle za to jedno zdanie i mysle, ze tez troche przeholowalas komentarzem na temat "trujacej formy sukcesu", wiec jestesmy kwita. Twoje stwierdzenie jednak, ze to my nie mamy czego szukac na tym forum jest dokladnie tym samym, co ja napisalam o nowych "osobnikach" . - Ty nawet mocniej to powiedzialas. Tez moge zapytac - jakie masz prawo mowic, ze my nie mamy tu juz czego szukac? Widzisz jakie to proste cos komus zarzucic? To, ze sie zrobilo nudno, to sami wiemy, bo ostatnio tez rzadziej tu pisujemy. Mozemy spadac z tego forum, tylko chyba zauwazylas, ze reszta dawno wypadla i pewnie tego forum by juz nie bylo, gdyby nie my - ci nakreceni osobnicy. Pozdrawiam V PS.Widmo Migueluskiego jak wiesz objawilo sie w realu. Odpowiedz Link
Gość: P Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.04, 05:14 vivalavita napisała: >mysle, ze tez troche przeholowalas > komentarzem na temat "trujacej formy sukcesu", wiec jestesmy kwita. > Twoje stwierdzenie jednak, ze to my nie mamy czego szukac na tym forum jest > dokladnie tym samym, co ja napisalam o nowych "osobnikach" . > - Ty nawet mocniej to powiedzialas. Tez moge zapytac - jakie masz prawo mowic, > ze my nie mamy tu juz czego szukac? > Widzisz jakie to proste cos komus zarzucic? > Myślę, że jednak raakk miał troche racji, pewno, tak jak ja, zauważył, że po prostu zaczęliście pisać nie na temat- od pewnego czasu forum to, w mojej opinii, w stopniu nadmiernym odeszło od spraw okreslonych w swoim temacie i skupiło się na wymianie towarzyskich duserów, wymianie wzajemnych całusków i innych tego typu zachowań, które bardziej brutalni nazwaliby wdzięczeniem sie jak pies do kija. A merytorycznie to nic sprawy do przodu nie posuwa:(. Ale może się mylę,- chciałbym zatem zapytać czy WS (Wiekopomne Spotkanie) przyniosło również jakieś konkretne owoce w postaci np. bardziej konkretnych info nt. np. spraw związanych z opieką zdrowotną w ewentualnych docelowych krajach (bo na wakacje do końca życia jednak jadą zwykle ludzie już nie najmłodsi,- młodzi, jeśli nie wygrali w totka, to tylko zwyczajnie emigrują), jakie są przepisy immigracyjne (a nie jest to wszędzie takie proste, np warunki nabycia nieruchomości w Tajlandii), sposoby nabycia nieruchomości i związane z tym pułapki, ulgi inwestycyjne i wiele podobnych. A najwazniejsza jest wymiana osobistych doświadczeń i odczuć i dlatego ja najwyżej oceniam relacje z własnych podróży, które niestety już od dawna tu się nie pojawiają:(. Przy okazji ponawiam wyrazony tu już kiedyś wczesniej apel o stworzenie internetowego banku informacyjnego na w/w tematy, choćby w postaci linków,- poparł mnie w tym darth4, -inni , co mnie mocno zadziwiło w kontekście tej przecież dość ważnej decyzji życiowej twierdzili, ze podchodzę do sprawy zbyt pryncypialnie (??) P Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 29.08.04, 09:17 Hej P. Czy chcesz powiedziec, ze to nasza wina, ze nikt oprocz nas nic tu wiecej nie pisal, nie wyrazal opinii i relacji z podrozy? A kto Wam bronil to robic? Kazde z naszej grupy opisywalo swoje spostrzezenia, opinie na temat roznych miejsc i droga eliminacji postawilismy na Margarite. Na tym skupilismy sie, wszak tematem watku jest miejsce (jedno, najlepsze) na wakacje dokonca zycia. Zmyliscie sie wszyscy, (lacznie z Piotrem pierwszym), wiec bawilismy sie w gronie tych, ktorzy zostali i ciagle zapraszalismy wszystkich na spotkanie. Biernie obserwowaliscie i pewnie pukaliscie sie w glowe, zakladajac ze sie nie uda. Teraz Wam zal, ze wymieniamy sobie sympatyczne maile. Was (pisze ogolnie i zastrzegam, ze bez zgryzliwosci) to pewnie dawno znudzilo i zaskoczylo, ze jednak ktos przetrwal i w dodatku sie zorganizowal. Merytorycznie wnieslismy do sprawy tyle ile moglismy - reszte jedziemy sprawdzic Mielismy prawo do wymiany towarzyskich duserow i zapraszalismy wszystkich do tego towarzystwa, tylko Wam sie nie chcialo, a teraz chyba z zazdrosci docinacie temu (naszemu) towarzystwu. Jak mozesz pisac, ze nie posuwamy sprawy do przodu. Czyjej sprawy i jakiej sprawy? Pare osob chcialo na Margarite, zorganizowalo sie, spotkalo sie i maja dalsze plany. Jedziemy wlasnie po to, zeby na miejscu sprawdzic jak kupic nieruchomosc, jakie sa podatki, jak jest z opieka zdrowotna itp. Wiec chyba cos posunelismy. A co Ty wniosles - gdzie sa Twoje relacje z podrozy? Pelno tu jest czytaczy. Jesli sami nie jestescie aktywni, to nie miejcie za zle tym, ktorzy tu pisuja. Pisze kto chce. Moje jedno zdanie za duzo poruszylo Was. Moze wiec teraz Wy rozruszacie to forum, zeby nie bylo nudne i opiszecie Wasze podroze, opinie, spostrzezenia. Prosze, macie pole do popisu! Teraz my chetnie poczytamy i moze zamiast na Margarite pojedziemy z Toba do Twojego raju (jesli taki opiszesz). Ponawiasz apel w sprawie internetowego banku informacyjnego. Dobre sobie. Nie ponawiaj apeli - zaloz taki bank! Ja nie moge, bo nie umiem poslugiwac sie tak dobrze komputerem i nie wiem jak zrobic jakis link. Teraz to sie obawiam, ze nawet gdybym to zrobila, to by sie zaraz znalazl ktos, kto by powiedzial, ze sie np. wymadrzam a inny, ze sie bawie w glupoty. Zatrabiles - zobaczymy, czy zagrasz, czy na tym jednym dzwieku skonczysz. Darth4 celnie napisal o Piotrze pierwszym - wystrzelil, przestraszyl sie huku i uciekl. Chyba z Toba tak nie bedzie, co :-)? Pozdrawiam WSZYSTKICH V. Odpowiedz Link
kreola Watek informacyjny 29.08.04, 18:13 Kochani, w sparwie watku informacyjnego mam pewne watpliwosci. To nie jest takie proste, bo ja chetnie podziele sie swoimi wiadomosciami, ale nie jestem przekonana czy Ci, ktorzy mnie nie znaja potraktuja je powaznie. Ja sama obawialabym sie korzystac w ciemno z informacji pochodzacych od osob, ktorych zupelnie nie znam. Nasz pomysl wyjazdu na Margarite przestal byc wirtualny i wszyscy, ktorzy tak zamierzaja temat 'wakacji do konca zycia' potraktowac mieli szanse na osobiste spotkanie. Moge ufac tym osobom, ktore poznalam w Sniadce, ale nie moge ufac wszystkim, ktorzy napisza cokolwiek. W sieci jest masa idiotow (nikogo nie obrazajac), ktorzy maja przyjemnosc w robieniu ludziom krzywdy. Wolalabym nie pasc ofiara glupich informacji i wolalabym, zeby nikt z zaprzyjaznionych klubowiczow nie padl ich ofiara. Moze juz czas z tego forum sie wyniesc?! Moze za duzo emocji wzbudza Club M.?! Brum wspominal, ze ma swoje forum, nieuzywane, mozna z niego zrobic forum zamkniete, tylko dla klubowiczow i tam wszyscy chetni bez problemu beda mogli wymieniac doswiadczenia i informacje. Jesli ktos zechce do nas trafic, to trafi! Mnie sie juz nie chce w tym watku wpisywac, bo wiem, ze ci ktorzy sa zainteresowani powaznie to przyjechali do Sniadki. Jesli ktos chce jeszcze dolaczyc to ma wcaly czas szanse. Ale nie potrzebni sa sluchacze! Jesli mamy nadal zblizac sie do realizacji planow to badzmy konsekwentni! Nie musimy zbierac 100 osob, wystarczy kilka i tez bedzie fajnie. Widze, ze nadal wiekszosc osob nie wierzy, ze mozemy wreszcie zrealizowac swoj plan. Szkoda! Ale kiedys zaprosimy do naszej osady:) Pozdrawiam kreola Odpowiedz Link
brumabiz Re: Watek informacyjny 30.08.04, 13:21 Witam. Mam taki link kto nie wie o czym mowa na tym forum zapraszam www.venezuelatuya.com powinno wystarczyć. Pozdrawiam brum. Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 01.09.04, 21:48 P napisał : > Przy okazji ponawiam wyrazony tu już kiedyś wczesniej apel o stworzenie > internetowego banku informacyjnego na w/w tematy, choćby w postaci linków,- > poparł mnie w tym darth4 Nie wiem jak to widzisz. Ja założyłem taką stronę, mało bo mało ale popracowałem. Nikt mi nic nie przesłał z uwagami. Ogólnie czuję że olaliście tą moją stronkę klubową. Na dodatek zostałem wypisany z klubu przez Kreolę która wraz z Vivą żądzą się tu ostatnio. Kreola napisała : > Drodzy Klubowicze - brumabiz, eisman, piotr i tereska, irrrysek, piotr!!! > w nocy wyslalam do was e-mail. ... > no i dopisze twoje namiary do bazy klubowiczow:) E-majla nie dostałem. A Kreola zamiast dopisać się do klubu M przejeła go i ona teraz dopisuje :). Widać że "ola" jest "Kre" atywna. Viva napisała : > Pelno tu jest czytaczy. Jesli sami nie jestescie aktywni, to nie miejcie za > zle tym, ktorzy tu pisuja. Pisze kto chce. Tak, tylko że jak pisze kto chce, to zaczynasz atakować jeśli ktoś wpisze coś nie ściśle "klubowego". Viva i Kreola, powinnyście jeszcze raz wydrukować i przeczytać CAŁOŚĆ WĄTKU. Ten wątek to BYŁ wątek ludzi z marzeniami którzy z różnych powodów nie mogą ( lub mogą ) obecnie wyjechać ani na M. ani przyjechać na spotkanie. To ich nie pozbawia prawa do marzeń o polskiej kolonii na pięknej Margaricie dla WSZYSTKICH, także tych którzy nie byli na żadnym spotkaniu i także dla dziś biednych którzy za parę lat mogą być bogaci. Kreola napisała : > Moze juz czas z tego forum sie wyniesc?! > wiem, ze ci ktorzy sa zainteresowani powaznie to przyjechali do Sniadki. Tak, widzę że na mnie już czas. Dobranoc państwu. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 01.09.04, 23:00 darth4 napisał: > P napisał : > > Przy okazji ponawiam wyrazony tu już kiedyś wczesniej apel o stworzenie > > internetowego banku informacyjnego na w/w tematy, choćby w postaci linków > ,- > > poparł mnie w tym darth4 > > Nie wiem jak to widzisz. Ja założyłem taką stronę, mało bo mało ale > popracowałem. Nikt mi nic nie przesłał z uwagami. Ogólnie czuję że olaliście >tą moją stronkę klubową. Darth4 - widzisz wiec, ze nieslusznie nam P zazucal, ze nie nikt nie zalozyl strony. Zalozyles, i co? Czy P wpisal sie choc raz? > Na dodatek zostałem wypisany z klubu przez Kreolę która wraz z Vivą żądzą się > tu ostatnio. > Kreola napisała : > > Drodzy Klubowicze - brumabiz, eisman, piotr i tereska, irrrysek, piotr!!! > > w nocy wyslalam do was e-mail. ...dopisze twoje namiary do bazy klubowiczow) > E-majla nie dostałem. Nikt Cie nie wypisywal z Klubu. Ostatnie maile wysylalysmy tylko do grupy, ktora sie spotkala, bo organizuje spotkanie we wlasnym domu i nie moge zaprosic wszystkich, tak jak zapraszalam do Sniadki czy do Swierkowych. Jak 2 osoby zapytaly, czy moga przyjechac na Swierkowe, to natychmast sie odezwalam z zaproszeniem. Jak wiec mozesz pisac, ze nie byli zapraszani. > Viva napisała : > > Pelno tu jest czytaczy. Jesli sami nie jestescie aktywni, to nie miejcie > za zle tym, ktorzy tu pisuja. Pisze kto chce. > Tak, tylko że jak pisze kto chce, to zaczynasz atakować jeśli ktoś wpisze coś > nie ściśle "klubowego". Viva i Kreola, powinnyście jeszcze raz wydrukować i > przeczytać CAŁOŚĆ WĄTKU. Darth4, przeprosilam za to jedno niezrecznie sformulowane zdanie i padlam za to plackiem przed wszystkimi, ktorzy poczuli sie dotknieci. Nie rozumiem, dlaczego zrobiliscie z tego afere. Sam przeciez wiesz, ze nikt ostatnio nie pisal i tylko kilka naszych osob podtrzymywalo ten watek przy zyciu. Poza tym: Mielismy sie przeciez trzymac dokladnie tematu: - tani, cieply kraj i morze. Ci, ktorzy napisali, to nie na temat. Dlatego zwracalam na to uwage. O Mazurach i Anglii mozna pisac, ale gdzie indziej. Wiesz jak ten watke by wygladal, gdybysmy pisali o wszystkich miejscach na swiecie. Zobacz, kiedy padla jakakolwiek konstruktywna opinia na wlasciwy temat? > Ten wątek to BYŁ wątek ludzi z marzeniami którzy z różnych powodów nie mogą ( > lub mogą ) obecnie wyjechać ani na M. ani przyjechać na spotkanie. To ich nie > pozbawia prawa do marzeń o polskiej kolonii na pięknej Margaricie dla > WSZYSTKICH, także tych którzy nie byli na żadnym spotkaniu i także dla dziś > biednych którzy za parę lat mogą być bogaci. Oczywiscie, i nikt nie pisze, ze nie maja prawa marzyc i kiedys pojechac na M. Darth4, co Ty nam zarzucasz? > Kreola napisała : > > Moze juz czas z tego forum sie wyniesc?! > > wiem, ze ci ktorzy sa zainteresowani powaznie to przyjechali do Sniadki. To bylo zwykle odciecie sie na takie niesluszne zarzuty jak obecnie Twoje i paru osob wczesniej. Nie wiem dlaczego tak Wam zalezy, zeby nam zrobic przykrosc. A szczegolnie mi przykro, ze cos takiego napisales Ty. Czuje do Ciebie wyjatkowa sympatie za Twoje wypowiedzi i wklad pracy jaki wlozyles w zrobienie strony Klubu M i za tyle ciekawych wnioskow. Nikt Ci nie odbiera honoru bycia zalozycielem Klubu M. Wprost przeciwnie - i Kreola i ja staralysmy sie utrzymywac zywotnosc tego klubu, widzac, ze po wyjezdzie ograniczyles swoja bytnosc na lamach watku. To, ze Kreola napisala, ze czas sie wyniesc, jest tylko reakcja na takie ataki. > Tak, widzę że na mnie już czas. Dobranoc państwu. Zobzcz, napisales to samo - czyli: wychodze stad. Dlaczego? Dlaczego nie napiszesz, ze zbieramy sie jeszcze w pazdzierniku. Pamietasz, ze to zaproponowales. Bardzo sie cieszylam na mysl o tym spotkaniu (wiedzac, ze bedziesz Ty i Miguel) i wielokrotnie o tym spotkaniu przypominalam. Byc moze Ty zapomniales, ale to byla Twoja inicjatywa i chce, zeby to spotkanie sie odbylo. Darth4, badz czlowiekiem... wiem, ze jestes super gosciem. Mam nosa do ludzi nawet na odleglosc. Nie rob nam tego! Ludzie, co was napadlo? Wiecej sympatii i wyrozumialosci. Co tu sie stalo? Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 02.09.04, 02:19 vivalavita napisała: > Ludzie, co was napadlo? Wiecej sympatii i wyrozumialosci. > Co tu sie stalo? Ja chyba rozumiem co się tu stało. Ale Ty i Kreola chyba nie. Viva : > Nikt Cie nie wypisywal z Klubu. Ostatnie maile wysylalysmy tylko do grupy, > ktora sie spotkala, bo ... Nie Ty mnie wypisałaś tylko Kreola. > Kreola napisała : > > Drodzy Klubowicze - ...dopisze twoje namiary do bazy klubowiczow) Czyli Kreola teraz dopisuje klubowiczów. Nie ma to nic wspólnego z Twoim zaproszeniem lub nie. Kreola : > Nie mam tez czasu czytac wszystkich wpisow, bo ciezko pracuje i czesto > podrozuje. Czy Tobie się wydaje że ja nie pracuję ciężko ??? Ale zadałem sobie trud czytania wszystkich postów. Dlatego rozumiem CO SIĘ TU STAŁO. I rozumiem dlaczego ludzie się czasem burzą co próbowałem Wam zasygnalizować. Kreola : > Nie chcialam nikogo wypisywac z klubu - szczegolnie, ze zadnego klubu nie ma !!! Bo tak zdecydowała Kreola ? >> Drodzy Klubowicze - ...dopisze namiary do bazy klubowiczow) Więc o jakich "klubowiczach" piszesz ? Kreola napisała : > Nie bede przepraszala, bo nikomu krzywdy wyrzadzic nie zamierzalam. Dopiszę za Ciebie - A jeśli zrobiłam to niech ON SPADA ! Do Vivy : Ja to rozumiem tak ( bo czytałem wszystkie posty ). Kreola jest energiczną szefową i przenosi takie zachowanie TU choć pisze że tego nie chce. Ty się za nią tłumaczysz. Po co ? Nic do Ciebie nie mam ponadto że dałaś się nieco ponieść Kreolowemu żądzeniu. Viva , zauważ 2 Twoje długie posty z próbą nawiązania porozumienia i jeden post Kreoli który mówi mi żebym się odwalił. Ona wie swoje i koniec. Nikt inny racji nie ma. Co ją upowaznia do tego na tym wątku oprócz charakteru ? Wiem że taka postawa jak Kreoli MOŻE POMÓC w realizacji pomysłu , bo takie osoby prą po trupach do celu. Ja jednak nie lubię wyścigu szczurów. Ponieważ zaś jestem także osobą poważną i mam swoją pozycję, nie dam sobą pomiatać bo ktoś "nie ma czasu żeby przeczytać wszystkich postów" czy "bo mu wisi" jako że uważa się za ważnego. Jak może zauważyłaś są osoby którym nie zależy przede wszystkim na zamieszkaniu na M. Ważniejsze z kim będą sąsiadować. Po wojowniczych wpisach Kreoli wiem już że z nią mi nie po drodze, a przepraszać jej i ja nie mam za co. Ja ani klubu nie założyłem, zrobili to Ci którzy się tu wpisywali i wysłali do mnie majle, ani go nie rozwiązuję i nie wynosze się stąd na zamknięte forum wybranych. Dostrzegam też że klub jest w wirtualnej otwartej rzeczywistości i go nie dyskredytuję. Przepraszam Cię Viva, wiem że masz dobre checi. A może jednak się nie rozumieliśmy. Jeśli przeczytasz jeszcze raz posty, może dostrzeżesz co się stało. Nie zależy mi na spotkaniu z osobami z którymi nie chcę utrzymywac kontaktów ( tak jak i Tobie :) a z Kreolą nie chcę ich utrzymywać. Kreola zatrzymaj sobie klubowiczów i dąsaj się na nich. Mi odpuść. Ja swoje napisałem grzecznie, teraz bardziej konkretnie i niech tak zostanie. Szczerze życze powodzenia. Nie musimy się rozumieć ani chcieć zrozumieć. Łączę wyrazy szacunku. p.s. Jak sobie zadasz nieco trudu ( z 5 minut ) to link znajdziesz. Ja nie podsuwam papci szefowym bo sam jestem szefem. Odpowiedz Link
kreola darth4 !!! 01.09.04, 23:01 Chyba zle mnie zrozumiales! Ja nie zamierzam zadzic sie ani tu ani nigdzie indziej! Rzadzenia mam po kokarde sluzbowo!!! Nikogo z klubu nie wykluczylam, bo wcale go nie tworzylam. Napisalam do tych osob, bo one byly na spotkaniu w Sniadce, daly mi swoje numery telefonow, prywatne e-maile itp. Wybacz, ale nie upowazniono mnie do rozsylania tych informacji wszystkim forumowiczom. Nie oznacza to jednak, ze ktokolwiek zostal pozbawiony prawa do snucia marzen!!! Wrecz przeciwnie! Mialam nadzieje, ze po spotkaniu tych pierwszych kilku osob, reszta odwazy sie na kolejne spotkanie i poznamy sie wreszcie, zeby pomoc sobie nawzajem spelnic marzenia. Swojego czasu pojawilo sie tu sporo osob niemilych i kilka zwyklych trolli. A nawet ja zostalam posadzona o trollowanie, choc przyznam, ze nie mam czasu na takie pierdoly! Nie mam tez czasu czytac wszystkich wpisow, bo ciezko pracuje i czesto podrozuje. Zdaza sie, ze cos mi uknie i niestety umknela mi tez informacja o stronce, ktora stworzyles. Jesli to mozliwe wpisz jeszcze raz link, bede wdzieczna. Nie chcialam nikogo wypisywac z klubu - szczegolnie, ze zadnego klubu nie ma !!! To tylko grupa sympatycznych osob i kazda kolejna sympatyczna osoba bedzie na kazdym kolejnym spotkaniu mile widziana. Nie bede przepraszala, bo nikomu krzywdy wyrzadzic nie zamierzalam. Darth, po co te emocje?! To tylko forum internetowe! Pozdrawiam kreatywna kreola PS. dzieki za komplement ;-) Odpowiedz Link
vivalavita Re: darth4 !!! 01.09.04, 23:17 Kreola, chyba padnę. Zobacz, pisalysmy te posty jednoczesnie, bo wyslalysmy je z minutowa roznica czasu. Wiesz, naprawde nie wiem co tu sie dzieje. Bylo tak sympatycznie, tyle radosci i komus to przeszkadzalo. Ja przeprosilam 2 razy i wiecej tez nie bede, bo tez nie mam za co. Obdarzalam wszystkich taka sympatia. Nie wiem o co tu chodzi. Ale jak tu przeszkadzam, to moge stad spadac. Po co mam ludzi denerwowac. Na M. i tak pojade, bo mi nikt nie moze zabronic. V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: darth4 !!! 02.09.04, 08:04 Darth4, Prosze Cie, nie obrazaj sie na Kreole. To super fajna dziewczyna, bardzo szczera, pomocna ludziom, wesola i naprawde bez zarzutu. Poznalam ja, to wiem wiecej niz Ty i wiem co mowie. Krzywdzisz ja taka ocena - naprawde. Podajmy sobie lapki i zakonczmy ta dyskusje. Mysle, ze kazdy powiedzial co mu lezy na sercu, szczerze az do bolu i wiemy o co chodzi. Nie jest to jednak powod, zeby na kogokolwiek sie obrazac. Wiesz jak czasem sie pisze - trudno kontrolowac kazde slowo i zastanawiac sie, jak to ktos zrozumie. Co by bylo, gdyby kazdy traktowal powaznie odzywke w stylu np. "Ty wariacie". Nie zdarzylo Ci sie tak powiedziec, albo to uslyszec? A przeciez to nie ma nic wspolnego z nazwaniem kogos wariatem. Wyciagajmy wnioski z naszej dyskusji, ale nie tak radykalnie! Ty przyjezdzaj jak najszybciej do kraju i stawiaj sie na spotkanie w pazdzierniku - bardzo prosze! Jest jeden pozytek z tego wszystkiego. Zaczales pisac. Dreczylo mnie Twoje milczenie - myslalam, ze przestales nawet czytac ten watek i ze totalnie go olales. Szvzerze mowiac, to sobie nawet myslalam, ze jak Ty odpadles, to sie ukisimy we wlasnym sosie. To co, - zostajesz? - to ja tez nie bede spadac. Proponuje na koniec: klapa, rasia, buzka, gozdzik... jak za dawnych lat (z Kreola tez!) - OK ? V. Odpowiedz Link
Gość: piotr3 do darth4 IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 12:09 Darth bardzo chcialbym zebys poznal Kreole w realu,wtedy sam sie dowiesz jak bardzo mylisz sie w jej ocenie.TO WSPANIALA DZIEWCZYNA!!!!Bardzo chcialbym miec taka sasiadke na M.Mysle ze ,nie tylko ja mam takie zdanie na jej temat.KREOLA to chodzaca radosc zycia i niesamowita energia.Zreszta Viva rowniez!!!! NA TE BABKI ZAWSZE MOZESZ LICZYC!!piotr3 Odpowiedz Link
brumabiz Re: do darth4 02.09.04, 13:59 Nic dodać nic ująć podpisuje się pod listem piotra3 masz całkowitą rację stary to wspaniałe kobiety!!!! Do zobaczenia Brum. Odpowiedz Link
darth4 bez re 02.09.04, 22:15 Dzięki Viva , Piotr3 i brumabiz. Tak, to jest grupa której może się udać :) Nie pisałem od czasu waszego spotkania a to dlatego że po spotkaniu ... zmieniliście podejście do wątku. On rzeczywiście stał sie prywatny i Wam tak naprawdę ... niepotrzebny. Zaczeliście żyć własnym życiem. Macie do siebie majle i prawdopodobnie działa już "drugi, wewnętrzny obieg informacji". Na szybko tu wpadacie i korzytsacie z 2 ścieżek kontaktowych. Dlatego jak wpadł tu ktoś nowy z pomysłem Anglia czy Grecja to troche was poniosło. Zapomnieliście że ten wątek zaczął się od różnych miejsc. Po drodze była Azja, Ameryka Południowa, Włochy a nawet Afryka. Wtedy nikomu to nie przeszkadzało. Ja to widzę ponieważ nie byłem na spotkaniu, nie "wsiaknąłem" i jako że widzę to z boku, rozumiem jak się czują ci którzy nie należą do klubu z różnych powodów. Powiedzmy więc że jako ich przedstawiciel w grupie zasygnalizowałem Wam to. Tematem do przemyślenia jest : - czy ten wątek ma być nadal otwarty na wszystkie pomysły - czy dla wszystkich i będziecie z nimi czasem rozmawiać Moim zdaniem ma to służyć temu aby ewentualna polska kolonia była zawsze otwarta na "świeżą krew" i inne spojrzenie. To jest bardzo potrzebne z mojego punktu widzenia. Mi nie wystarczy że nas "będzie parę osób i też będzie dobrze". Chciałbym aby ten wątek był publicznym "kręgosłupem" kolonii. Takim miejscem "startowym". Trzeba pamiętać że tu najłatwiej go znaleźć i trafić ludziom którzy maja takie marzenia. Nieprawda że jak zechcą to trafią też gdzie indziej. Jest w Polsce kilka najważniejszych portali netowych i kilkaset głównych działów. Ale już w necie jest ich miliardy. Do zamkniętego klubu niechętnie przystąpią nowi. Przypomnijcie sobie ( poczytajcie ) wasze początki :) Potraktujcie to jak chcecie. Niech to będzie dla Was głos rozsądku albo moje biadolenia. Nie myślcie o tym jako o winie za którą trzeba przepraszać. Po prostu czasem traci się jasność sytuacji. Tacy jesteśmy i ja też mogłem niechcący w to wpaść. Ok. po tym "wyjaśnieniu" mi lepiej. Dzieki za podtrzymanie zaproszenia. Chcę przyjechać ale będę czujny :) Może mnie sami wypiszecie z klubu :) Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: 02.09.04, 22:54 vivalavita napisała: > Darth4, > Prosze Cie, nie obrazaj sie na Kreole. To super fajna dziewczyna, bardzo > szczera, pomocna ludziom, wesola i naprawde bez zarzutu. Może i tak jest - jak piszesz. Wesołe i fajne Wy obie jesteście. Ale zarówno Ona jak i troszkę Ty, z sobie tylko znanych powodów sprawiłyście, że nie tylko Darth ,ale i m.inn. ja opuściłam ten wątek. Kreola będąc "mistrzem rozszywrowywania, hakerem-super" nie zechciała się "pochylić" nad sprawą podszywek pod moje IP - a moje prywatne listy do ciebie, Vivo, wyjaśniające TĘ sprawę zostały przez Ciebie zlekceważone. A nigdy bym do tej sprawy nie wróciła, gdyby nie teksty, które tu napisał D. To mnie jakoś zmobilizowało, choćby dlatego, by dać wyraz mojej z nim lojalności. Jesteście bardzo " hop-do-przodu " i to dobrze, bo czasy w których żyjemy są sprzyjające takim postawom. ] Ale nie róbcie tego aż tak wybiórczo i "po trupach". Zawsze powinna być ta mała chwilka na refleksję,że można kogoś niesprawiedliwie posądzić albo niepotrzebnie obrazić/urazić. Odpowiedz Link
kreola Krotkie wyjasnienie 03.09.04, 01:02 Nie bede tu oczywiscie przekonywala nikogo, ze jestem fajna, bo moze wcale tak nie jest - nie mnie to oceniac! Dziekuje jednak tym, ktorzy tak twierdza:) Chce tylko jeszcze raz podkreslic, ze zostalam zle zrozumiana! Nikogo nie faworyzuje i nikogo nie izoluje z tego watku, bo jak zauwazyl Darth, nie mam takiego prawa i nigdy go sobie nie przypisywalam! Byc moze za duzo "prywatnej" korespondencji wywiazalo sie w tym watku, ale to chyba nie jest dziwne, skoro kilka osob mialo okazje poznac sie w realu. Nic tez chyba dziwnego w tym, ze wymienilismy sie po spotkaniu prywatnymi namiarami, bo polubilismy sie i uznalismy, ze milo bedzie kontakt zachowac. Nie oznacza to, ze knujemy cokolwiek przeciwko pozostalym i za ich plecami! Oczywiscie korespondujemy ze soba, ale to nie jest chyba naruszeniem ogolnie przyjetych zasad a wrecz przeciwnie! Darth, wbrew pozorom nie jestem "energiczna szefowa"!!! Spisalam namiary osob, ktore byly w Sniadce poniewaz mnie o to poproszono, a nie dlatego, ze zamierzam komukolwiek szefowac! Nie umniejszam Twojej pracy i wiem, ze my wszyscy tutaj ciezko pracujemy. Nie chce jednak, zebys moj brak czasu uznawal za ignorancje. Pewnie zauwazyles, ze pisze tylko noca. Tylko wtedy mam czas, bo oprocz pracy zawodowej, sama wychowuje nastoletnia corke i jej tez chce troche czasu poswiecic. Ot, taki priorytet - jak mam do wyboru realne problemy mojego dziecka albo moje wlasne (wirtualne) przyjemnosci, to wybieram to pierwsze. Wlozyles mi w usta kilka sformulowan, z ktorymi sie nie zgadzam i pewnie gdybys mnie znal, nie przyszloby ci to do glowy. Nie wiem czy sie poznamy, bo zalozyles, ze jest nam nie po drodze, ale mozesz wierzyc lub nie, na spotkaniu w Sniadce bardzo cieplo cie wspominalismy i wszyscy zalowali, ze cie nie ma! Masz racje, sasiedzi sa wazniejsi niz miejsce zamieszkania, ale skoro tu - wirtualnie - jest taka atmosfera to nie chce myslec co by bylo gdybysmy zamieszkali obok siebie. Nie wykluczam oczywiscie, ze to ja jestem przyczyna tego zamieszania. Jesli tak to gotowa jestem pozostac tylko kibicem. Dla dobra innych, ale bede czytala, jesli pozwolicie, bo tez moje marzenia. Ja swoje marzenia zawsze musialam realizowac sama i moze dlatego nie przywyklam, ze ktokolwiek mnie wspiera, choc przyznaje, ze to bardzo mile! Padalcowo, nie chcialam komentowac Twojego postu, ale chyba sobie nie daruje. Nie jestem hakerem, bo noga techniczna ze mnie kompletna. Prosilas kiedys o wsparcie w TEJ sprawie nasza wspolna znajoma i jesli chcesz to zapytaj ja o moje umiejetnosci komputerowe. Sadze, ze potwierdzi ich nedzny poziom. Nie zamierzam zajmowac sie podszywkami pod Twoje IP, bo to nie moja sprawa i nie mam w zwyczaju zajmowac sie cudzymi problemami, jesli ktos o taka pomoc nie poprosi. Rozumiem, ze chcialas mi dowalic przy okazji tego co napisal Darth, ale troche sie pomylilas. Nie jestem "hop-do-przodu" i nie ide po trupach do celu. Dziwne to moze, ale wole do wszystkiego dochodzic sama i nie raniac ani nie obrazajac nikogo po drodze. Dotychczas tak zylam i bede zyla nadal. Nie bede wiecej dyskutowala, bo boje sie ze znowu ktos moze sie poczuc urazony a chyba niewarto. To mial byc dla nas wszystkich watek terapeutyczny a stal sie awanturniczy. Jesli sie do tego przyczynilam to wszystkich przepraszam/ Pozdrawiam kreola PS. Viva, przepraszam ciebie szczegolnie, bo dostalo ci sie przeze mnie zupelnie nieslusznie! Odpowiedz Link
vivalavita Re: Krotkie wyjasnienie 03.09.04, 02:12 Kreola, nie martw sie - opijemy wszystko w niedziele i to tak mocno, ze o wszystkim zapomnimy. Radze pozostalym tez to zrobic a na koniec puscic pawia z tymi wszystkimi zaczepnymi uwagami. Przyjdzie jesienny deszczyk i oczysci teren. Na wszelki wypadek, zeby nie wejsc w to g...o przejedziemy sie na M. Moze pisze cos od rzeczy, ale godzina tez niedorzeczna, zeby o takich rzeczach piszc zamiast spac. No, ale dopiero teraz znalazlam chwilke czasu, zeby sprawdzic czy temat sie zakonczyl, w zwiazku z tym, ze gozdziki zostaly wreczone. Jak widac duch zadziorny w narodzie nie ginie i dociara wszedzie nawet na forum o pierdolach typu wakacje do konca zycia. Wyglada na to, ze trzeba bedzie zwolac komisje sledcza i ustalic, co viva chciala powiedziec a co kreola chciala zrobic. A ja sie na przesluchanie nie stawiam, bo bede chorowac razem z Lepperem. Kreola da sobie rade, bo jak zrobi "hop do przodu", to nie bedzie wiadomo gdzie jej szukac. I tak aby do stycznia, bo potem wyskakujemy na Margarite i szanowna komisja moze nam naskoczyc. Ukisi sie we wlasnym sosie. A ...cos tam... siedzi i zawija te papierki.... Mleko jest biale, krowa laciata, a mnie to wszystko wisi, bo mam problemow i roboty od cholery. I to tez mi wisi, bo za 12 godzin przyjezdza Miguel z Arada, i Piotr z Kanady na kolacje, a za kolejnych 12 godzin przyjedzie reszta fo.....czow (nie bede nawet wypowiadac tego slowa). Szykuje wiec jedzonko i... bedziemy sie bawic do niedzieli. No i to by bylo na tyle pozna noca. Pozdrawiam serdecznie wszystkich bez wyjatku i bez komentarzy do komentarzy. V. Odpowiedz Link
major.major.major a to Polska właśnie 03.09.04, 18:44 jeszcze nie ruszyli, już się podzielili Odpowiedz Link
Gość: Ewa Re: a to Polska właśnie IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 03.09.04, 19:19 a Pan Major to zawsze tak w dziesiatke? Odpowiedz Link
vivalavita Re: a to Polska właśnie 04.09.04, 01:11 Prosze, prosze jak sie zaczeli starzy czlonkowie ujawniac. Na wlasciwy temat forum to nie pisali, ale jak tylko zajechalo "polska dyskusja", to wszyscy ochoczo zabieraja sie do pisania. I to Polska wlasnie - jak tylko komus mozna przylozyc, to wszyscy wyjda chocby spod ziemi, zeby w tym uczestniczyc. Witamy panie majorze i witamy Ewo i witamy wasze cenne 3 grosze w dyskusji. A Wy w ktorej grupie? V. Odpowiedz Link
Gość: Ewa Re: a to Polska właśnie IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 04.09.04, 17:44 Dzieki za powitanie. Nie przyczyniam sie do "przykladania" ot tak obserwuje i zachcialo mi sie zazartowac. Nie naleze tez do zadnej grupy, chociaz grupa dobrze kojarzy sie z kolonia. Pozostaje indywidualnym czlonkiem Klubu M. Pzdr Odpowiedz Link
major.major.major Re: a to Polska właśnie 04.09.04, 19:25 Nadmiar wiary, nadmiar zwątpień, zbytek otwartości i zbytek rezerwy; to są tylko zbytki i nadmiary, nie bacząc na treść ich, zawsze można stwierdzić, że są nadmiarowe. Ale nie wiem, czy na temat mówię. To może zamilknę. Spocznij. Wolno palić. Odpowiedz Link
Gość: Anita Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 12:47 Lecę na Margarite 17.09 i już żałuję,że tylko na 2 tyg. Bardzo się cieszę, że wybraliście tą wyspę jako miejsce na wakacje do końca życia. Mam nadzieję,że bedzie cudnie. Życzę Wam, aby również Wasz wyjazd doszedł do skutku. Powodzenia ! Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 05.09.04, 12:10 Anita, wlasnie konczymy sniadanie . Jest Miguel z Arada, Brumabiz z zona, Kreolka, Eisman z zona, Piotr3 z zona i przyjacielem Pawlem, ja czyli Viva z rodzinka. Wszyscy zyczymy Ci pieknych wrazen. Napisz tu po powrocie. I jedna prozba - rozejzyj sie tam za kawalkiem pieknej ziemi. Wiesz jak ma byc: pieknie, cieplo i nad morzem - i w miare tanio. Powodzenia i pozdrowienia od nas wszystkich. Wlasnie siedza mi nad glowa i czytaja Twoj post. Piotr3 pyta jak lecisz, ktoredy i za ile? Prosimy, jesli mozesz przywiez jaklas gazete z ogloszeniami nieruchomosci i jesli znajdziesz jakies biuro prawnicze i notarialne - wez namiary - najlepiej adres mailowy. Miguel prosi, zebys zrobila zdjecia jakichs domkoe, jesli zobaczysz tablice "se vende". Przepraszamy za te prosby - to tylko jesli mozesz. Acha, powiedz, gdzie brdziesz - jaki jest Twoj punkt docelowy. Jedziesz z wycieczka czy indywidualnie? Jesli mozesz odpowiedziec, to wielkie dzieki. V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 05.09.04, 21:20 Hej Goscie. Wielkie dzieki, zescie przybyli. To byl naprawde piekny weekend. Wy z poludnia - dajcie znac, jaki mieliscie powrot. Miguel jest jaszcze z nami do jutra. Kreola i Eisy niedawno wyjechali (i zjedli te Wasza karkoweczke). Brum, na przyszly tydzien na Wasz przyjazd zrobie nowa. Teraz uwaga - kto zostawil oliwkowa kurteczke z granatowa parasolka w kieszeni? I jeszcze pytanko do Anity: Czy mieszkasz w Warszawie na Grabowie - cos tak czuje, choc byloby to nieprawdopodobne. Pozdrawiam wszystkich, a szczegolnie milych gosci. Wiecie co Gabi powiedziala: Jezu, jacy to suuuuper ludzie. I to z internetu! V. Odpowiedz Link
Gość: tess i piotr 3 Do naszej kochanej Vivy IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 05.09.04, 21:51 Kochani Gospodarze! Jestescie wspaniali,dzieki za wspaniala goscinnosc i przemile przyjecie. Jestesmy juz na miejscu ,dojechalismy bez problemu. Bedziemy dlugo wspominac to nasze biesiadowanie. Zycie jest piekne jak ma sie takich przyjaciol jak Wy. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Do naszej kochanej Vivy 05.09.04, 22:03 Spijcie dobrze. Dobranocka Piotrom zycze milego wyjazdu a Brumom milego przyjazdu w nastepny weekend. V Odpowiedz Link
kreola Re: Do naszej kochanej Vivy 05.09.04, 23:10 Przylaczamy sie do podziekowan dla Vivy i jej rodziny:) To byl wspanialy weekend a nasza osada na M. wydaje sie co raz bardziej realna. Kochani, to naprawde moze sie udac a ci juz zdeklarowani sa wspaniali!!! Anita, zyczymy cudownego odpoczynku i jesli masz pytania przed wyjazdem to pisz do mnie, jak bede mogla, to pomoge z przyjemnoscia! Pozdrowionka kreola, krzys i iwonka (Viva, zapomnialas o nich wspomniec a tez jada!) Odpowiedz Link
Gość: Iwonka:-) Re: Do naszej kochanej Vivy IP: 195.205.31.* 06.09.04, 09:21 Witam wszystkich, ktorych udalo mi sie spotkac w weekend u Vivy. Jestem/bylam:- ) biernym lub sporadycznym uzytkownikiem forum internetowych, czatow, kawiarenek.... ale po spotkaniu u Vivy nabralam przekonania, ze jest to faktycznie dobry sposob na poznanie fantastycznych ludzi, ludzi z pasja :-) Viva - baaaardzo dziekuje za cudowna goscine! Ja mialam dokladnie takie samo wrazenie dotyczace poznanych ludzi jak Gabi :-) Bardzo dziekuje takze za zaproszenie na najblizszy weekend. Z cala pewnoscia przyjade. PS. W tygodniu spotykam sie z moja kolezanka, ktora za moja namowa wybiera sie w 3 tygodniowa podroz poslubna do Wenezueli, a ostatni tydzien zamierza spedzic na M!!! Oprocz pokazania jej zdjec i przekazania "niezbednych" wskazowek :-) postaram sie namowic do zebrania informacji na temat M. Viva i wszyscy pozostali wybierajacy sie w styczniu na M. - mam wrazenie, ze w styczniu jadac na M. bedziecie ja lepiej znali niz jej mieszkancy :-) Pozdrawiam cieplutko wszystkich. Do szybkiego zobaczenia. Odpowiedz Link
brumabiz Re: Do naszej kochanej Vivy 06.09.04, 11:21 Witajcie. Gorąco dziękujemy za miłe przyjęcie jesteśmy naprawdę szczęśliwi że na świecie są jeszcze tak wspaniali ludzie.Coraz bardziej utwierdzam się w tym że wyjazd na M. staje się faktem.Do zobaczenia w sobotę!!!!! Pozdrawiam Brum. Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: Do naszej kochanej Vivy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 11:24 My także dziękujemy za wspaniałą gościnność i dobrą zabawe, już nie możemy doczekać się stycznia mam nadzieje że na Margaricie wylądujemy przynajmniej w takim składzie w jakim spotkaliśmy się weekend, dzięki wam uwierzyłem że wszystko jest możliwe jeżeli tylko się w to wierzy i ma przy sobie takich ludzi jak Wy. Viva jeszcze raz ogromne dzieki za wszystko! pozdrawiamy goraco eismanowie ps. karkóweczka palce lizać! Odpowiedz Link
Gość: zenon Re: wakacje do końca życia IP: *.g3.pl 11.09.04, 23:20 dzieci... "Prosimy, jesli mozesz przywiez jaklas gazete z ogloszeniami nieruchomosci i jesli znajdziesz jakies biuro prawnicze i notarialne - wez namiary - najlepiej adres mailowy." Podniecacie sie od miesiący tematem, a nie potraficie znaleźć w necie podstawowych informacji?? www.unocasa2.com/ A i gazeta się ,znajdzie, jak się chce poszukać: www.diario-el-sol.com/clasificados.mv?1A Trochę Was nie rozumiem... I myślę, że może ze 5% z Was wyjedzie na te Margaritę. Co i tak uważam za dobry wynik. Tylko po co ściemniać? Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 15.09.04, 09:37 Gość portalu: zenon napisał(a): > Podniecacie sie od miesiący tematem, a nie potraficie znaleźć w necie > podstawowych informacji?? Widać nie masz pojęcia o praktycznej wiedzy. PODSTAWOWE informacje znaleźliśmy już dawno. Jeśli zadałbyś sobie trud zerknięcia na cały wątek na pewno byś to odkrył. > Tylko po co ściemniać? Co masz na myśli ? Mam wrażenie że przeczytałeś wpisy po łebkach. Odpowiedz Link
Gość: zenon Re: wakacje do końca życia IP: *.g3.pl 17.09.04, 23:24 Ok, najłatwiej obrazić. Wyszło Ci nawet dobrze. A teraz posłuchaj: spróbuję twoje ogólniki zastąpić konkretami: "PODSTAWOWE informacje znaleźliśmy już dawno." To Twój cytat. Więc widocznie nie zadałeś sobie trudu wejścia w podane przeze mnie linki, bo byś stwierdził, że nie ma tam wiadomości podstawowych. Ale pozwalasz sobie na komentarz, że "przeczytałem wpisy po łebkach". Otóż nie masz racji. A teraz wytłumaczę Ci, dlaczego się odezwałem. I proszę Cię, zanim następny raz zastosujesz wobec mnie naczelne hasło owsików, które brzmi: "trzymajmy się kupy!", to się zastanów. Pisz za siebie, a nie broń wszystkich swoich znajomych, bo może nie zawsze warto. Pozwoliłem sobie skomentować słowa jednej z Twoich koleżanek, cytuję: "Prosimy, jesli mozesz przywiez jakas gazete z ogloszeniami nieruchomosci i jesli znajdziesz jakies biuro prawnicze i notarialne - wez namiary - najlepiej adres mailowy." Skoro po tak długim czasie zajmowania się ściśle określonym tematem w jednym zdaniu pada 2 razy słowo "jakąś", względnie "jakieś", to wnioskuję z tego, że NIE MACIE PODSTAWOWYCH INFORMACJI, drodzy podróżnicy. Gdybyście je mieli, to prosilibyście o coś konkretnego, anie o "jakieś" informacje. Mylę się? To gwoli uporządkowania dyskusji. Naprawdę nie wiem, dlaczego stajesz się adwokatem diabła. Pozdrawiam i życzę spełnienia marzeń ! Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 18.09.04, 23:21 Gość portalu: zenon napisał(a): > Ok, najłatwiej obrazić. Wyszło Ci nawet dobrze. Dzięki ale nie zamierzałem Cię obrażać :) Wpisałeś się krytykując nasze dokonania ( czuję się ich współautorem ) więc pozwoliłem sobie na ripostę. Nie odpowiadając na Twoją krytykę chyba bym Cię zlekceważył, a tego byś chyba sobie nie życzył :) > widocznie nie zadałeś sobie trudu wejścia w podane przeze mnie linki, bo byś > stwierdził, że nie ma tam wiadomości podstawowych. Uważam że sa to DODATKOWE 2 linki o nieruchomościach których juz sporo zamieściliśmy uprzednio. Oczywiście można zamieścić dużo więcej linków do nieruchomości jednak wydaje mi się że to niczego nowego PRAKTYCZNIE nie wniesie. Moim zdaniem przy takim stanie zaawansowania prac nad utworzeniem kolonii można te linki zaliczyć do wiadomości podstatwowych. Jeśli inaczej oceniasz informacje podstawowe to je zdefiniuj. Byc może robię jakiś błąd w rozumowaniu. > hasło owsików, które brzmi: "trzymajmy się kupy!", to się zastanów. Wybacz ale pisałem od siebie. Czuję się współtwórcą tego wątku i Twoją krytyke odebrałem osobiście. Nie wiem jak inni, ale ja pisałem za siebie. > Pisz za siebie, a nie broń wszystkich swoich znajomych, bo może nie zawsze > warto. Znowu się chyba nie rozumiemy. Jak CHYBA mogłeś niedawno dostrzec, nie bronię "własnej kupy" ani "swoich znajomych", a nawed popadłem w konflikt. Bronię swojej idei w którą wierzę. Z całym szacunkiem ale rzucasz bezpodstawne oskarżenia. Tak naprawdę ja się z nimi jeszcze nie poznałem bardziej niż Ty. Poznałem ich czytając "netowe wypowiedzi". Jęsli to definiuje ich jako moich znajomych, to także Twoi znajomi :) > Skoro po tak długim czasie zajmowania się ściśle określonym tematem w jednym > zdaniu pada 2 razy słowo "jakąś", względnie "jakieś", to wnioskuję z tego, że > NIE MACIE PODSTAWOWYCH INFORMACJI, drodzy podróżnicy. No cóż, być może Prof. Miodek mógłby wysnuć taki wniosek z błędów składniowych zdania, ja jednak rozumienie tego zdania zrzucę na mowę potoczną bliższą Prof. Bralczykowi :) i stwierdzę że określenie typu "jakieś" informacje z "jakiejś" gazety użyte w mowie potocznej nie urąga ani nie deprecjonuje jakości DODATKOWYCH informacji uzyskanych dzięki temu. > Gdybyście je mieli, to prosilibyście o coś konkretnego, anie o "jakieś" > informacje. Mylę się? Moim zdaniem i tak i nie. Tak gdyż obecny stopień naszej wiedzy może uczynić z każdej informacji ważną. Nie gdyż faktycznie możnaby poprosić o konkretne dane teleadresowe do Polaka, prawnika specjalizującego się w nieruchomościach na Margaricie. Ale chyba na to byśmy nie wpadli gdyby nie Twoja podpowiedź :) Niniejszym, tym razem w imieniu grupy proszę o taką informację każdego kto będzie mógł i zechce nam takowej udzielić. Najprościej gdyby się wpisał tu sam poszukiwany :) > Naprawdę nie wiem, dlaczego stajesz się adwokatem diabła. Choć nie wiem komu przypisać rolę diabła odpowiem tak : Ważne powody są 2. 1. jestem przekorny z natury, 2. lubię ożywczą wymianę poglądów, No i 3 mało ważny 3. chyba się broniłem przed oskarżeniem że nie umiem czegoś zrobić :) Odpowiedz Link
Gość: zenon Re: wakacje do końca życia IP: *.g3.pl 19.09.04, 23:57 Dzięki za odpowiedź i poważne potraktowanie mojego wpisu. Zapewne mnogości postów na tym forum należy przypisać, że odpowiada tu każdy za każdego, nie zastanawiając się być może dokładnie, co i u kogo podlegało skomentowaniu. Ja, przyznaję, nieco spotęgowałem obronę, zwracając się w formie liczby mnogiej do "Was", czyli faktycznie mogłeś i Ty czuć się wywołany do tablicy. Teraz więc prostuję to - i stwierdzam, że odpisałem na wpis z 05.09.2004 z godziny 12.10 - należący do konkretnej, jak mniemam jednej osoby. Wydała mi trochę dziwna, przy - jak sam twierdzisz - "takim stanie zaawansowania prac nad utworzeniem kolonii" prośba o "jakąś gazetę", "jakieś biuro prawnicze" czy "jakieś zdjęcia domków". Może gdyby w tym zdaniu padło również: "... bo mamy co prawda już ze 200, ale każda nowa informacja się przyda", to bym inaczej zrozumiał. Ale cóż, zrozumiałem tak, jak zrozumiałem. Piszesz: "Oczywiście można zamieścić dużo więcej linków do nieruchomości jednak wydaje mi się że to niczego nowego PRAKTYCZNIE nie wniesie". W takim razie skomentowałem tylko wpis, w którym pewna osoba prosi o znalezienie jakichś informacji, które "niczego nowego PRAKTYCZNIE nie wniosą". Bowiem "można te linki zaliczyć do wiadomości podstawowych", a takie już, według Ciebie, posiadacie. I tylko tyle. A jeśli to Ty wysłałeś post w dniu 05.09.2004 o godzinie 12.10 inaczej się podpisując, to faktycznie krytykuję twoje dokonania. Jeżeli nie, nie masz się o co obruszać. Pozdrawiam p.s. Idea, w którą wierzysz, bardzo mi się podoba. Mogę nawet zdradzić Ci tajemnicę, że to właśnie było przyczyną, dla której prześledziłem cały ten wątek. Odpowiedz Link
Gość: rucellai Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 14:02 vivalavita napisał: >Prosimy, jesli mozesz przywiez jaklas gazete z ogloszeniami nieruchomosci A tutaj zaglądacie? www.diario-el-sol.com/clasificados.mv?1A Działki, domy, mieszkania – sprzedaż lub wynajem do wyboru do koloru oraz inne ogłoszenia z Margarity. Widzę,że świetnie się bawicie przy okazji zakładania tej kolonii :) Tak trzymać! pozdr. R. Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 14:36 www.escapeartist.com/efam/47/Living_In_Venezuela.html www.margaritabiz.com www.palm-ca.com/macanao/macanao.htm www.islamargarita.net/metropolis/metropolis-2-english-.html www.ikiratours.com/espanol/ www.retirecaribbean.com.ve/karibik,margarita/karibik,fotos,margarita.html www.unocasa2.com margaritainfo.webcindario.com//caribbeancam.htm Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 14:52 ruscy już tam są:) www.tiwy.com/pais/venezuela/fotos_2003/isla_de_margarita/rus.phtml Odpowiedz Link
Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.sympatico.ca 06.09.04, 15:26 witaj eisman masz racje z tego co wiem to ruscy sa tam od 1998,(wydzierzawili dzialke w dzungli na granicy z Brazylia i kopali zloto i diamenty trwalo to do okolo2001) dwie rodziny.W 2001 przyjechalo rowniez dwoch czechow, jeden z nich po okolo pol roku wrocil do Nowego Yorku, drugi zostal. Odpowiedz Link
Gość: Anita Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 19:31 Witam i dziękuję wszystkim za pozdrowienia. Jadę na zorganizowaną wycieczkę z biura Neckermann. Wylot z Drezna. Hotel, w którym będę mieszkała jest położony przy Playa el Agua. Podobno to najpiękniejsza plaża na wyspie (mam taką nadzieję). Planuję dwie wycieczki gorąco przez wszystkich polecane: Salto Angel i Los Roches( nie mogę sie tylko zdecydować na ile dni). Chciałabym także wynając samochód i zwiedzić całą wyspę. Postaram sie mieć oczy i uszy szeroko otwarte aby znaleźć dla Was coś ciekawego. Jest tylko jeden problem - nie znam hiszpańskiego :) Jeśli wystarczy angielski to nie ma sprawy. do Vivy : mieszkam we Wrocławiu Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
kreola Witamy nowe twarze:) 06.09.04, 21:49 Witamy nowe twarze, te ktore przylaczyly sie w realu i te, ktore dolaczyly tu, na forum. Anita, dziekujemy za chec pomocy, doceniamy ale niestety hiszpanski moze byc bardzo przydatny poza hotelem. Wierze, ze tak czy inaczej poradzisz sobie. Jesli uda cie sie zaprzyjaznic z kims z hotelu to z pewnoscia bedzie twoim oddanym tlumaczem, to bardzo mili ludzie. Iwonko, ciesze sie, ze wreszcie odwazylas sie napisac:) Az trudno mi uwierzyc! To naprawde Ty??? Pawka!!! Jesli czytasz, to tez sie odezwij, bo ludzie nie uwierza, ze jest nas co raz wiecej. Milo bylo Cie poznac:) Eisman, dzieki za linki:) Ech, ale sie rozmarzylam prz tych fotkach! A ja tu poszukuje biletu do Bangkoku na listopad:(((( Wklejam link, gdzie mozecie sledzic aktualne promocje linii lotniczych, dzis jest niezla cena do Caracas, ale wylot najpozniej do 30 listopada:( Jesli bedziecie sprawdzali regularnie, to z pewnoscia cos wyszukacie na styczen, a jak nie to zostanie BA. Tu link: www.bilety-lotnicze.com.pl/ Pozdrowienia (ide wysylac zdjecia) kreola (szefowa, hlehlehle:) Odpowiedz Link
vivalavita Re: Witamy nowe twarze:) 06.09.04, 22:52 Witajcie! Ale daliscie do czytania. Jak na razie, to tylko utwierdzam sie w przekonaniu, ze kierunek jest dobry. Jak widze to ogolne poruszenie, to serce rosnie. Jak to mowiono - kupą mosci panowie. - Pieknie nam idzie w tej kupie. Dzieki za wszystkie podziekowania. Anitko, czekamy na wiadomosci. Ciekawe, czy zechcesz sie przylaczyc po porocie. Pozdrawiam wszystkich. V. Odpowiedz Link
Gość: migueluski+arada dzieki IP: 81.219.164.* 07.09.04, 12:37 Gorace podziekowania za ostatni weekend dla tych co przyjechali i w szczegolnosci dla Vivy...z rodzina Odpowiedz Link
Gość: pawka Re: wakacje do końca życia IP: *.siec2000.pl 07.09.04, 16:04 VIVA !!! Dziękuję Tobie i Twoim bliskim za tak miłe i wspaniałe przyjęcie nas! To wspaniałe że nareszcie mogłem Was kochani wszystkich tam obecnych poznać. Ducha Margerity czuło się nieustannie. Pora była najwyższa żeby się zmaterializować. Pozdrawiam jeszcze razKreolę, Krzysztofa, Miguela, i wszystkich obecnych!!! Paweł /pawka/ Odpowiedz Link
vivalavita Do milych gosci 07.09.04, 17:20 Przemili goscie! Rozbrajacie mnie tymi podziekowaniami. To ja Wam dziekuje Ciesze sie, ze bylo tak fajnie i ze ta fantastyczna idea spelnia sie w realu. Tak sobie pomyslalam, ze chyba wszyscy ludzie marza o wakacjach do konca zycia, kazdy wielokrotnie wzdychal mowiac: jak bym chcial rzucic to wszystko i polozyc sie pod palma ze szkalneczka; slonko, szum morza, wieczorem balanga... ech... Chyba marzymy bardziej niz inni, bo mamy juz tak blisko... Pozdrawiam wszystkich V. Odpowiedz Link
brumabiz żyję,ale co to za życie 08.09.04, 14:58 Witajcie. Oczywiście żyję kreolka mój zapał jest jeszcze większy po ostatnim spotkaniu.Ciągle myślę o tej wyspie szczęśliwej jaką jest Margarita.Oglądam zdjęcia i tęsknię za tym rajem...Już niedługo będziemy tam gdzie zawsze świeci słońce,ptaki śpiewają,ryby pływają,a my leżymy sobie bez stresów pod palmą rum popijamy i wszystko w d... mamy!!!! Odpowiedz Link
vivalavita Re: żyję,ale co to za życie 08.09.04, 20:33 Brum, a jakie zdjęcia oglądasz... ? :-) Kreolka, mówiłam, ze się będę smażyć w piekle, więc wszystko jedno za ile... :-) Buziaczki V. Odpowiedz Link
kreola Re: żyję,ale co to za życie 09.09.04, 00:21 Brumku, fajnie ze jestes:) i ze zapal wciaz masz duzy! Do zobaczenia w weekend Pozdrowienia dla wszystkich kreola PS. Darth, odpiszesz???? Odpowiedz Link
major.major.major entuzjazm, entuzjazm, entuzjazm 10.09.04, 18:47 zazdroszczę, zazdroszczę, zazdroszczę chociaż przypomina mi się opowiadanie Mrożka z pociągu życzę udanych pomimo Odpowiedz Link
Gość: szachmatt taki jeden carlos IP: 141.47.101.* 10.09.04, 23:58 witam-niestety na zadne spotkania nie moglem dotrzec-bo szykowalem sie na stype do niemiec(stypendium). poznalem tu niejakiego carlosa(robi tu mba)-prawnik z wyksztalcenia, swietny kompan a co najwazniejsze w kontekscie forum-z wenezueli i jak twierdzi wie sporo o margaricie-wiec moge miec info od autochtona-rowniez prawne-w miare mozliwosci.Jest tez kobieta z wenezueli-i tu info dla panow-one na prawde maja w sobie seksapil jak diabli:). ogien w oczach. do miguela:)-niemcy niemcy-kobiety-wiadomo-piwo juz za 30centow jest za to-a za 2eur ta szesciopak to calkiem calkiem:). Jak nie niemki to turczynki prosto z ankary i stambulu, oraz pewna maksykanka- moze miguel wspomoglbys w potrzebie - na bank masz jakies praktyczne rady:)- cos co sie wie po prostu z doswiadczenia:) wiem wiem ze to pytka na inne forum-ale tamto zdechlo-prosze Cie o jakas rade stratega -niewiele wiem o mentalnosci turczynek oraz meksykanek- a conajmniej co do drugich to jestes guru:). dzieki z gory´pozdrawiam z pforzheim i jak napisalem-chetnie porzekaze pytania carlosowi-on powiedzial ze chetnie odpowie. p.s. beda tez wkrotce linki-obiecal mi carlos p.s2 zabrzmi to obratoburczo:)ale tak mi powiedziala wenezuelka-jakas wyspa w poblizu margaritu -LA ROCCA czy jakos tak(jeszcze sie nie wzialem za hiszpanski- to za rok:)ma ponoc piekniejsze dziewicze plkaze od margarity. miguel-blagam-pomoz z tymi turczynkami oraz przyjaznia polsko-meksykanska:) wyslij prosze info na maila: ateusz@o2.pl dzieki z gory i pozdrawiam szachmatt 'w szalenstwie jest metoda' Odpowiedz Link
kreola Re: taki jeden carlos 11.09.04, 01:32 Szachmat, to cudownie, ze masz takiego kumpla. Z cala pewnoscia skorzystamy z pomocy. Dzieki, ze pomyslales o nas. Spotkan bedzie jeszcze wiele, wiec jak tylko dotrzesz to kraju, to pisz, cos zorganizujemy! Z tymi babkami to ja Ci nie pomoge, musisz czekac na Miguela, a te wysepki nazywaja sie Los Roques i sa faktycznie ladne, tylko nudne:( Jeden dzien i wystarczy. Margarita ma cudna atmosfere! Pozdrowionka kreola Odpowiedz Link
vivalavita Re: taki jeden carlos 11.09.04, 16:40 Szachmat, obawiam się, że Miguela o zadne inne panie nie powinienes teraz pytac, bo jak wiesz on chce wytrwac przy swojej obecnej kobiecie, wiec go nie podjudzaj. Darth4 i tak napisal, ze to nie w stylu Miguela byc z jedna i nie wierzy w trwalosc tego przywiazania, traktujac je jako chwilowe zawirowanie. Daj mu chwile... Na temat wysepek Los Roques napisala Kreola i cala prawde - to miejsce na 1 dzien. Mam do Ciebie prosbe. Dawaj tego prawnika Carlosa. Mam nadzieje, ze 15 pazdziernika odbedzie sie spotkanie planowane przez Dartha4 i wtedy bedzie okazja, zebyscie moze wpadli, co? Tymczasem Carlos moze cos napisac na ten temat - jak lata do Caracas i np. czy rejestr ksiag wieczystych w Wenezueli, to pewnosc 100 %. Niech pisze cokolwiek uwaza za wazne dla nas - po hiszpansku albo po angielsku. Darth4, czy Ty zyjesz? Lece do garow, bo za chwile przyjzdza Brum z zoneczka i Kreola ze swoimi K i I oraz z psem. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: skubi Re: taki jeden carlos IP: *.g3.pl 11.09.04, 23:56 Jak na forum o Margaricie, to bardzto istotny wątek. Jaki się wabi pies Kreoli i czy wyraził pełną akceptację wobec podróży na wyspę M.? A jeśli nie, to czy go zostawi w kraju? A jeśli będzie płakał - to po polsku czy po hiszpańsku? Ludzie, faktycznie piszcie sobie pierdoły prywatnie!! Odpowiedz Link
vivalavita Re: taki jeden carlos 12.09.04, 01:01 Skubi, Nie przywoluj nas do porzadku. Odezwales sie pierwszy raz i na moje 1 zdanie o pierdolach napisales 5 zdan o jeszcze wiekszych pierdolach. Trzeba bylo napisac w takim razie o czyms sensownym. My tez chetnie bysmy przeczytali cos nowego o Margaricie czy innej wysepce. Ale nie wysililes sie. Pozdrawiam. V. Odpowiedz Link
Gość: skubi Re: taki jeden carlos IP: *.g3.pl 12.09.04, 13:05 Fakt, odezwałem się pierwszy raz. Co to za zarzut? A Ty się zawsze odzywasz od razu drugi raz? Przepraszam, ale nie wiedziałem, po ilu razach wolno coś skomentować? Jest mi przykro. A coś sensownego napisał wczoraj mój kolega zenon. Czytałaś? p.s. zenon, pozdrawiam, ale nie pisz już nic na tym forum. Czytaj sobie spokojnie, jak Cię temat interesuje i się nie wtrącaj. Bo tam są ludzie, którzy wszystko wiedzą lepiej. Odpowiedz Link
vivalavita Re: taki jeden carlos 13.09.04, 00:31 Nie robie ci zarzutu z tego powodu, ze pierwszy raz napisales, tylko dlatego, ze przyczepiles sie do mnie o cos, co sam zrobiles w wielokrotnie wiekszym wymiarze. Zenona nie czytalam, bo nic tu nie napisal. Ty znow napisales - zadziornie i od rzeczy ale jest OK. Pisz dalej. Mlody jestes i nie znasz sie na ludziach - jeszcze wiele przed Toba. Odpowiedz Link
Gość: skubi Re: taki jeden carlos IP: *.g3.pl 13.09.04, 09:45 Stara jesteś, znasz się na ludziach - i już niewiele przed Tobą... Ale do okulisty pójść zawsze można. zenon jednak coś napisał. Według mnie konstruktywnego. Pod numerem 1095. Jeśli dobrze policzyłem, ale młody jestem, mogłem się pomylić. Jak dobrze poszukasz, to znajdziesz. Pozdrawiam p. s. Czy ja pisałem, że "tu"? A co to jest, według Ciebie, "tu"? Napisałem za to, że wczoraj - i chyba nie skłamałem w momencie pisania. Odpowiedz Link
Gość: Anita Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 09:56 Kreola, mam jeszcze jedno pytanie przed wyjazdem na Margaritę. Może dla niektórych to będzie pierdoła ale dla mnie to ważne. Pisałaś o "dwudziestoczterogodzinnych mrówkach" żyjących w dżungli. Jakie jest antidotum na ukąszenie przez to paskudztwo? Czy można gdzieś kupić na to lekarstwo ? Wolałabym je mieć przy sobie na wycieczce. Z góry dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
Gość: szachmatt carlos el padrino czy jakos tak... IP: 141.47.101.* 13.09.04, 10:18 zaprosilem carlosa do polski w grudniu0miedzy 20tym a 23cim - wiem ze pora swiateczna ale inaczej sie nie da-chlopak musi do swojej kobiety zatelefonowac czy chca zobaczyc ojczyzne papy jana pawla 2 i czy beda jakies tanie polaczenia lotnicze-poszperam ze tym-bo promocja germanwings chyba wczoraj sie skonczyla. dam znac co i jak i podrzuce te linki od carlosa jak tylko mi je da-musze mu dziure troche z tym robic bo chlopak ma duzo spraw na glowie:). ''w szalenstwie metoda'' Odpowiedz Link
Gość: szachmatt Re: carlos el padrino czy jakos tak... IP: 141.47.101.* 13.09.04, 14:01 wcisnijcie na stronce nueva esparta www.tuinmueble.com/indices/casa-venta.html www.remax.com.ve/asp2/BusquedaReMax/detalle_x_icons.asp?whichpage=1#2060 jeszcze cos wrzuce jka mi poda carlos-obiecal mi maly wyklad na temat kupna nieruchomosci -po ang lub hiszp-na dniach wrzuca na forum lub na priwa do kogos.pa ''W SZALENSTWIE METODA'' Odpowiedz Link
brumabiz Re: carlos el padrino czy jakos tak... 13.09.04, 15:40 Bardzo dziekujemy za te informacje .Działaj dalej tak trzymać!!!Pozdrawiam Brum. Odpowiedz Link
vivalavita Re: carlos el padrino czy jakos tak... 13.09.04, 20:29 szachmat - dzieki! My znamy juz chyba wszystkie strony o Wenezueli i Margaricie. Przelecielismy wszystyko co mozliwe, ale sam wiesz, ze takich informacji jak praktyczne na temat np. ksiag wieczystych i 100 % pewnosci to nie przeczytasz w internecie. Uwazamy jednak, że dobrze jest przez znajomych nawiazac jakis kontakt z prawnikiem, notariuszem czy posrednikiem, zeby czuc sie bezpieczniej zalatwiajac cokolwiek. Bedziemy wdzieczni za takie informacje. Mozesz je puscic na prive'a do kogokolwiek z nas. Wszyscy sa zalogowani na gazecie. Jesli Carlos bedzie w Warszawie, to chetnie Ciebie i jego ugoscimy. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: migueluski kit wafel IP: 81.219.164.* 14.09.04, 12:01 witam nie bylo mnie tu ostatnio by mi sie nic nie chce na kochanym UŁ po raz 3 w ciagu roku zmienili zasady studiow doktoranckich i i nikt nic nie wie. im to sie wydaje ze ja to moge sobie tak przyjezdzac 100 razy w roku z milosci do ojczzny zaczyna mnie wszystko tu ...denerwowac z rodzina tez mi sie rozmawia jak z E.T do tego zakaldy pilkarskie mi nie wchodza co do mojego kochania to jest tak cicha ze jak kiedys gdzies sie zagubi to pewnie nawet tego nie zauwaze. co do pani z amabasady, vivalavita czy powtorzylas tej pani 100 razy ze to chodzi o posiadlosc przy morzu a niw w glebi los llanos ?, to duza roznica i inne przepisy. szachmat, na turczynkach sie nie znam, a ta meksykanke to atakuj bez zastanowienia, potancz z nia troche, cuba libre i szepcz jej do ucha ze bez nie to ty nie mozesz.nie czekaj na 3 randke czy 10 atakuj z pool position. powodzenia. pozdrawia m Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: kit wafel 16.09.04, 23:43 Gość portalu: migueluski napisał(a): potańcz z nia trochę, cuba libre i szepcz jej do ucha ze bez > nie to ty nie mozesz. Nie czekaj na 3 randkę czy 10-tą atakuj z pool position. > powodzenia. > pozdrawia > m Mimo, że cytat wyrwałam z kontekstu wypowidzi p. Miguelaski'ego ( a zrobiłam to ,aby niedociążać i tak już przeciążonego - a tym samym wolno otwierającego się Waszego wątku *)) - pozwolę sobie zrecenzować cytowany fragment wypowiedzi, jako skrajnie szowinistyczny = przykład na traktowanie kobiety jako RZECZ. ------ *) sugeruję, aby założyć watek " Wakacje do końca życia- cz. II " z linkiem odsyłającym do inicjującego -> wtedy będzie szybciej się otwierał. Tak praktykuje wiele osób, które animują wątki osiągające powyżej kilkust wpisów. Vide: watek Asi, która emigrowała do Nowej Zelandii p.t. " wyjazd z kraju" na forum Praca. Odpowiedz Link
darth4 Re: kit wafel 19.09.04, 12:29 p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała: > *) sugeruję, aby założyć watek " Wakacje do końca życia- cz. II " Nie martw się tym. Na stałym łączu otwiera się szybko :) A mam też wrażenie że chcemy aby ten wątek był długi. Może zasłużymy na patronat Gazety Wyborczej :) Co wy na to Gazeto Wyborcza ? No i łatwiej znaleźć info w 1 wątku. Trzeba też pamiętać że GW kasuje stare wątki. Byłoby szkoda aby za rok zniknął w gąszczu historii. Odpowiedz Link
Gość: szachmatt do vivy IP: 141.47.101.* 14.09.04, 19:46 carlosa zapraszam usilnie -lotem do wawy-zeby tam spedzil noc-bedzie szansa go wypytac jak wpadnie-potem do krakowa, narty:)-sylwester etc etc. jak tylko jego kobieta bedzie rowniez chciala odwiedzic polske-to przylecimy okolo 20go grudnia do wawy. obiecal mi profesjonalne info prawnicze-w koncu to jego zawod-jutro mu przypomne bo jak to latino duzo obiecuje:) miguel-dzieki za info-trafil mi sie rywal do meksykanki-muzulmanin turek:) ale pojdzie latwo bo widze ze chlopak nie ma ognia a ona chyba lubi zywiolowych facetow. pozrdowienia szachmatt ``w szalenstwie metoda`` Odpowiedz Link
kreola Do ANITY i Zenona 14.09.04, 17:29 Nie mam pojecia gdzie kupic antidotum na te mrowki, ale w dzungle bedziesz musiala wybrac sie z przewodnikiem a oni sa pewnie przygotowani na takie niespodzianki. Jak trafisz do Canaimy to pytaj o Vladimira, jest swietnym przewdonikiem. Chetnie i fajnie o wszystkim opowiada. Powodzenia i w razie dalszych pytan pisz do mnie na priva, bo ostatnio zabiegana jestem i rzadko tu zagladam. Zanon, dlaczego Ty taki sceptyczny jestes? Nigdy nie zrealizowales swojego marzenia czy co? My jestesmy blisko i cieszymy sie z tego, ale widac niektorych drazni szczescie innych! Pozdrawiam kreola Odpowiedz Link
Gość: zenon Re: Do ANITY i Zenona IP: *.g3.pl 15.09.04, 14:25 Przepraszam za swój sceptycyzm. Obym się mylił. Ale to już zależy od Was. Postarajcie się mnie przekonać, że nie miałem racji. Czekam na relacje z wyprawy. Odpowiedz Link
Gość: Szczepan Wakacje do konca zycia IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 17.09.04, 23:54 Super sie to czyta!!!!Na razie przeczytalem pierwszych sto postow i koncowke wiec nie wiem jak ten watek ewoluowal, ale poczatkowe posty byly swietne (miguelskiego, Ewy, raak i innych). Wiem ze ta dysputa trwa od ponad 1,5 roku ale chetnie bym sie przylaczyl:)Z tego co przeczytalem na koncu to wybor padl na Margarite??Miejsce spedzenia reszty zycia. Miguelski jeszcze pytanie do Ciebie - czy szukasz miejsca na wakacje do konca zycia czy po prostu podrozujesz po swiecie pracujac dorywczo to tu to tam?Sorry jesli jest to wyjasnione w Twoich postach ale nie mialem jeszcze czasu przeczytac wszystkiego - troszku sie nazbieralo:) I do wszystkich uczestnikow to samo pytanie - chcecie po prostu wyjechac w strone Slonca i odpoczywac do konca zycia bez szans na "godziwa emeryture"?Ale jak to zrobic bez pieniedzy nawet w tych "tanich" krajach? Przeciez dorywczo nie da sie pracowac cale zycie? Prosze bardzo o odpowiedzi, przepraszam za te pytania, jesli wydadza sie wam glupie, ale naprawde szalenie interesuje mnie ten watek, a nie zdażyłem wszystkiego przeczytac. pozdrawiam serdecznie z zimnego juz nocami Wrocławia Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 18.09.04, 08:07 Witaj Szczepan Na odpowiedz Miguelela byc moze bedziesz musial chwile poczekac, bo ma utrudniony dostep do internetu. Na tyle co wiem, to jest to gosc o niezwykle rozwinietym poczuciu wolnosci i pewnie ciezko mu bedzie osiasc gdzies na stale w najblizszej przyszlosci - chociaz w niektore miejsca go ostatnio ciagnelo. Reszte sam Ci powie. Co do innych uczestnikow, to jest grupa, ktora wybiera sie na Margarite i byc moze w przyszlym tygodniu kupimy juz bilety na wylot. Co bedzie zobaczymy. Na razie Margarita zostala wybrana droga selekcji roznych miejsc, w ktorych rozni uczestnicy tego forum bywali. Z tej grupy Margarite zna Miguel, Piotr z Kanady, Kreola. Wszyscy potwierdzaja, ze jest tanio i pieknie i ze zawsze omijaja ja huragany. Pytasz, czy : >- chcecie po prostu wyjechac w strone Slonca i odpoczywac do konca zycia bez szans na "godziwa emeryture"? Ale jak to zrobic bez pieniedzy nawet w tych "tanich" krajach? Przeciez dorywczo nie da sie pracowac cale zycie? Nie zamierzamy nic nie robic, bo z nudow tez mozna umrzec. Na razie jedziemy na wakacje i rozeznenie sytuacji. Potem zobaczymy, choc niektorzy sa mocno zainteresowani pozostaniem. Jesli chcesz przyjedz na spotkanie 14-15 pazdziernika. Jeszcze nie ustalilismy miejsca ale Brum z Piotrem za czyms myszkuja. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: Szczepan Re: Wakacje do konca zycia IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 18.09.04, 12:40 dzieki Viva za info. Duza grupa jedzie na rekonesans? udało sie Wam tak zgrac zeby razem poleciec? Napisalas: "Nie zamierzamy nic nie robic, bo z nudow tez mozna umrzec". Jesli mozna sie zapytac to jakie macie plany, tzn. co zamierzacie robic na miejscu, gdybyscie ewentualnie zdecydowali sie zostac?Czy to tajemnica?:) Skoro Miguel ma problem z netem to moze Ty moglabys mi powiedziec jak to sie robi, tzn. podrozuje z miejsca na miejsce, 3 miesiace tu, pol roku tam?A pieniadze? A opieka zdrowotna, jesli sie cos wydarzy? Jakis wypadek albo choroba o która chyba nietrudno w tropikach? Mozna sie utrzymac, czesto przemieszczac i do tego tak bawic z pracy dorywczej? To pytanie teoretycznie do Miguela, ale jak ktos umie odpowiedziec to z gory dzieki. Pozdrawiam Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 18.09.04, 20:03 Witaj ponownie! Dociekliwy jestes i chcialbys wszystko z gory wiedziec. Nie da sie tak, bo nigdy nie wiesz co sie wydarzy i nigdy nie jestes w stanie wszystkiego przewidziec. Nie zabezpieczysz sie przed chorobami nawet jak najbardziej zechcesz i nawet jak bedziesz mial wielka forse - to tez nie zawsze pomaga. Po prostu trzeba zyc normalnie i dbac o siebie. Lekarze tam tez sa, to nie jest na ksiezycu. Co zamierzamy robic? Jak pisalam - zobaczymy? Po co sobie teraz tym glowe zawracac. Pojedziemy na 2-3 tygodniowe wakacje, jak stwierdzimy, ze jest fajnie, ze to jest wlasciwe miejsce i ze warto, to podejmiemy decyzje. Moze ktos zostanie (pewnie Brum :), moze ja ... zobaczymy. Tu nic nie mozna postanowic teraz. Praca? - mniej wiecej wiemy, co kto by chcial robic, ale bedziemy o wszystkim decydowac na miejscu. Pomysly mamy. Podstawowe zalozenie - robic to i tyle ile sie bedzie chcialo. Jak Miguel jezdzi? Poczytaj sobie opowiesc takich dwojga, ktorzy wyjechali zwiedzic troche Stany - mieli 570 $ i pojechali "na chwile", a wrocili po 5 latach objezdzajac swiat we wszystkich mozliwych kierunkach. Napisali relacje z tej podrozy. Jak to przeczytasz, to nie bedziesz pytal jak to robi Miguel albo co my zamierzamy robic. Widze, ze zaczynasz marzyc ale realista z Ciebie i troche sie boisz. Najwazniejsze, zebys znal jezyki i mial troche odwagi. Reszta sama sie uklada. Czytaj dalej ten watek. Miguel tam wiele opisal. Pozdrawiam Cie. V PS. Kreola, daj Szczepanowi namiary na te ksiazke albo info w internecie - niech sobie poczyta. Odpowiedz Link
Gość: Szczepan Re: Wakacje do konca zycia IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 19.09.04, 00:12 Ok. Juz wiem co Ty bedziesz robic Viva. Pewnie bedziesz psychologiem:) Ale w sumie psychoanaliza mojej postawy prawie bez zarzutu. Tylko ze nie zaczynam uczyc sie marzyc bo od jakiegos juz czasu za mna to chodzi, ale Wasz watek sprecyzowal moje marzenia. Zmaterializowal?Masz racje: raczej jestem realista i mysle chyba za czesto na zapas. Ale chcialbym sie dowiedziec tylko ile potrzeba mniej wiecej miec pieniedzy (bo przeciez chyba trzeba?) na poczatek. Czy byly jakies wyliczenia? Zeby tam zaczac "wakacje do konca zycia"? Bo Miguelski pisal ze okolo 200-300 Usd miesiecznie, ale jak najtanszy hotel kosztuje 7 za dobe to to juz jest 210 USD na miesiac. Chyba ze tamta suma byla bez kosztow mieszkania?A czynsz za dom chyba tez trzeba placic? No i rzeczywiscie jestem dociekliwy ale chcialbym realizowac marzenia:) Pozdro Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 19.09.04, 22:34 Szczepan, Doprecyzuje to co napisalam w poprzednim poscie. Tych Dwoje, czyli Kinga i Chopin wyjezdzajac mieli 587 $ i chcieli zwiedzic caly swiat. I zwiedzili. Spedzili 5 lat w podrozy. Tu masz odpowiedz na to ile trzeba miec pieniedzy. Ile? - trudno odpowiedziec. Mozesz ich miec duzo i niewiele widziec, albo miec bardzo malo i wiele zobaczyc. Wlasnie pozyczylam od Kreoli ich ksiazke "Prowadzil nas los" . Chyba dzis nie bede spac. Marzenia sa przeciwienstwem realizmu. Nie mozna przeginac w strone totalnej fantazji ale totalny realizm pozbawia ludzi radosci z rzeczy fantastycznych. Wazne, zeby chciec marzyc i potem te marzenia realizowac, a jak pisalam kiedys - niektorym nie chce sie nawet marzyc. Tobie i innym marzycielom zycze spelnienia marzen. V Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Wakacje do konca zycia IP: 81.219.164.* 20.09.04, 11:14 jeste, jestem osttnio cos troche zajety. szzczepan, czytaj cierpliwie a wszystkiego sie dowiesz. viva..jaki tytul tej ksiazki, i gdzie ich monza znalezc na necie? pzdr pewnie wkrotce podjade do w-wy.( zaplacic za elektrownie :) m Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 20.09.04, 19:44 Tytul ksiazki: "Prowadzil nas los" caly pamietnik na stronie: www.geocities.com/kingachopin/ Zaczelam czytac - jestem wlasnie w Salwadorze. Miguelu, jak tam u Ciebie? Chyba dzisiaj do Ciebie przekrece. Jedziesz z nami na te Margarite? Chyba sie juz nasiedziales tutaj. A ubranka zimowe kupiles? Kurcze, tam nie trzeba wydawac na to ani grosza. Ach, powzdychac... Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
winow1 Re: Wakacje do konca zycia 22.09.04, 18:55 dopiero dzisz przeczytałam to forum, część, resztę zostawiam na potem. jest super. czy to znaczy że zlot margaritowcow już był? Kiedy będzie nastepny? I czy kilkunastu z was serio jedzie w styczniu na margaritę? pozdr Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 22.09.04, 22:49 Pierwsze spotkanie było 14-15 siernia. (post 1111) Potem były kolejne. Teraz planujemy następne w pazdzierniku. W styczniu jedziemy na M wszyscy z wyjątkiem 1-2 osób. pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: ab Re: Wakacje do konca zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 11:47 Moze Wam sie przyda: www.britishairways.com/travel/ussoffpl/public/en_pl tanie loty do Caracas, ale przy rezerwacji tylko do jutra. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: szczepan Re: Wakacje do konca zycia IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 23.09.04, 14:08 Hej! We Wroclawiu juz pogoda ze nie wygonisz psa, zimno i pada, a jeszcze nie grzeja:) Tragedia! Na szczescie dzisiaj jade do Tunezji podladowac bateryjki:) Ale za 9 dni powrot i padaka.Szok!!!!!!!! Watek czytam uwaznie i cierpliwie. O "wakacjach do konca zycia" mysle powaznie i zaczynam sie uczyc hiszpanskiego:) Pozdro Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 23.09.04, 17:10 Znamy ten adres - dzieki. Poczekamy na nastepna promocje blizej stycznia, wtedy ustalimy ostateczny termin wyjazdu. Dla niektorych dzisiaj jest troche za wczesnie na decyzje z powodow glownie zawodowych. V. Odpowiedz Link
wip-1 Re: Wakacje do konca zycia 23.09.04, 22:25 vivalavita napisała: > W styczniu jedziemy na M wszyscy z wyjątkiem 1-2 osób. To juz tam zostanicie? Z wyjatkiem tych 1-2 osob? Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje do konca zycia 23.09.04, 23:16 No co Ty! Nikt od razu nie zostanie na stale.Nie jestesmy az takimi fantastami. Jedziemy zobaczyc z nastawieniem, ze jak bedzie to fajne miejsce do zycia na dluzej, to poczynimy powazne kroki w tym kierunku. V. Odpowiedz Link
szczurbiurowy Re: Wakacje do konca zycia 24.09.04, 12:57 Ja tez jadę. Dość mam faszyzmu biurokratycznego. Odpowiedz Link
Gość: dzidka Re: Wakacje do konca zycia IP: 217.153.192.* 24.09.04, 13:02 Ja też chcę tam jechać; Odpowiedz Link
Gość: Koles Re: Wakacje do konca zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 13:12 Mam pytanie. Z kim mozna sie kontaktowac w tej sprawie ? Nie jestem w stanie przeczytac calej dyskusji, bo nie mam tyle czasu. Jestem bardzo, ale to bardzo powaznie zainteresowany tym miejscem. Myslalem zawsze o hiszpani na starosc, ale juz wiem ze wole Margarite !!! Moj mail diut@gazeta.pl Bardzo prosze o jakis kontakt, blagam nawet jesli trzeba :-))))) Pozdrawiam... Odpowiedz Link
Gość: ewa Re: Wakacje do konca zycia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 24.09.04, 13:14 Witajcie, na poczatku watku wymienialismy wiadomosci o roznych miejscach na swiecie, gdzie ewentu- alnie moznaby sie osiedlic(lub pobyc jakis czas). To bylo zabawne i pouczajace. Aby na moment po- wrocic do dawnej atmosfery watku polecam Wam lekture o miejscu, gdzie raczej nie nalezy jechac na wakacje do konca zycia: www.government.pn/pzdr Odpowiedz Link
atd_pl Margarita-Status Quo 24.09.04, 14:07 Wpadlem na trop tego watku godzine temu, po zamieszczeniu informacji w ktoryms z duzych portali. Jaki jest AKTUALNY stan rzeczy, czyli przygotowan? bo nie chce czytac ponad 1200 postow w tej sprawie. Kto mi przesle jakis konkrety i uzgodnienia W zasadzie jestem wolnym czlowiekiem i moge tam sie zainstalowac ASAP Prosze o konkretne i rzeczowe e-maile Pozdrawiam ATeDe Odpowiedz Link
Gość: ADAM Re: Margarita-Status Quo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:57 jak sie czegoś dowiesz -daj znaćtez jestem chetny ale wymiękłem przy 125 poscie......adamude@wp.pl Odpowiedz Link
Gość: bialy Co masz do Pitcairn ? IP: *.adminpan.waw.pl 24.09.04, 14:30 Sluchaj,ja od dawna interesuje sie wyspa Pitcairn,mam dokladne mapy i dosc dobrze zapoznalem sie z historia wyspy i "eksperymentu". To jest naprawde b. fajne miejsce. Problem w tym,ze daleko, komunikacja slaba, no i pojemnosc wyspy ograniczona. kilkadziesiat lat temu na sasiednim atolu miano wybudowac lotnisko, chcial tam osiasc jakis multimilioner, nie zgodzili sie(wiadomo- ekologia). tak wiec Pitcarn nadal jest jednym z najbardziej samotnych miejsc na swiecie. Chcialbym chociaz raz w zyciu tam pojechac, ale na razie z bardzo prozaicznych powodów(brak kasy i czasu) jest to niemozliwe. Ps. Poludniowa Georgia - to jest dopiero straszne miejsce do mieszkania (choc kilkadziesiat lat temu mieszkalo tam sporo ludzi) Odpowiedz Link
Gość: bialy ps.: Co masz do Pitcairn ? IP: *.adminpan.waw.pl 24.09.04, 14:33 a osiasc tam ? Nie mialbym nic przeciwko temu. móglbym sie lepiej zapoznac z pidgeon-english (uzywanym na Pitcarin i Norfolk), ktory nie ukrywam,mnie fascynuje. Odpowiedz Link
Gość: ewa Re: ps.: Co masz do Pitcairn ? IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 24.09.04, 14:50 Mnie tez zafascynowala ta wyspa i jej historia. Ale przeniesc sie na stale?... hm...jest tam w tej chwili tylko 50-ciu mieszkancow, statek doplywa 2 x w roku, praca zarezerwowana jest tylko dla stalych mieszkancow(znaczki plus rekodzielo). Owszem , mozna lowic ryby, czytac ksiazki, listy pisac, uprawiac ogrod i czekac na przyplyniecie statku zeby stamtad uciec. Jak zrobila wiekszosc mieszkancow. Odpowiedz Link
lidka-w Re: Wakacje do konca zycia 25.09.04, 15:27 WITAJCIE milosnicy Margarity!!!!!! Jestem z Wami!!!!! Jade w przyszlym roku na jesieni!!!!Mam do tego super warunki.Nie boje sie ze zostawie male dzieci-bo juz sa na swoim i co najlepsze jestem na wczesniejszej emerytuze-WIEC TO RAJ DLA MNIE(EMERYTKI)!!!!!!!! Od dawna mialam w planach wyrwac sie z tej szarej codziennosci.Mam nadzieje,ze uda mi sie zrealizowac moje marzenie. Pozdrawiam wszystkich przyszlych kolonistow. P.s Moze ktos dysponuje jakimis fotkami z tamtych rejonow,z checia obejrze :-) Odpowiedz Link
Gość: ATeDe Re: Wakacje do konca zycia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 16:47 ADAM zamiescil ten link wczoraj Polecam wszystkim zainteresowanym. Maximum wiedzy minimum stresu www.casatrudel.com/living.htm Odpowiedz Link
toma48muc Jestem zalamany!!!!!!!!!!!!!!! 25.09.04, 22:59 Ufffff. przeskoczylem bariere!!!! wiec dzis bedzie krotko. niestety nie pojade z wami, ani nie dolacze... choc mialem szanse...i chcialem sprobowac. nie dostane wisy wjazdowej!!! mieszkam w Niemczech; jak wiadomo bezrobocie duzoe i mnie tez trafilo!; (choc tu nie chodzi o finanse...te sa); niestety przepisy visowe sa tak pop...e, ze nie mam ZADNYCH (!)szans by sie na M. wybrac, nie mazac o osiedleniu sie... krotki cytat ( sorry, dla niemieckojezycznych) za Botschaft der Bolivarischen Republik Venezuela in Deutschland: "Merkblatt Touristenvisum Zur Beantragung sind folgende Unterlagen vorzulegen: ... 4. Arbeitsbescheinigung, aus der Arbeitsplatz und ...andere Unterlagen, aus denen ersichtlich ist, dass der Antragsteller nicht die Absicht hat, in Venezuela einzuwandern. 5. Kontoauszug, aus dem hervorgeht, daß der Antragsteller über regelmäßige Einkünfte verfügt. ..." (w skr. tlumacz.: musze zlozyc zaswiadczenie z pracy, z ktorego wynika zatrudnienie stale, a w z wiazku z tym, nie mam zamiaru osiedlic sie w Venezueli; do tego wyciag z konta bankowego, ktore poswiadczy, ze mam stale dochody...); no i juz... a jak jest z Polski? pozdr. Odpowiedz Link
darth4 Na temat 25.09.04, 23:26 Witam wszystkich nowych zainteresowanych. W dużym skrócie : Plan polskiej kolonii na Margaricie to efekt półtora roku marzeń i wymiany informacji. Nawet "starzy" grupowicze nie wiedzą czy będzie realny. Ale kto zabrania próbować ? Wszak Polacy i Polonia jeżdzą już od dawna i mają domy za granicą. Plan jest obliczony na lata a nie na miesiące ! Wszelkie pytania czy to już się stanie są pozbawione podstaw. Wątpiący ... maja prawo wątpić :) Na razie powstała grupa która ma konkretny zamiar polecieć na Margaritę w styczniu i zobaczyć czy w ogóle da się myśleć o realizacji projektu. Grupa jest konkretna i na razie nie jest gotowa dzielić się wszystkimi informacjami w trosce o spokojną realizację planów. Zapewne jednak gdy już Margarita zostanie sprawdzona, zostaną opublikowane konkretniejsze informacje. Jesli ktoś poważnie myśli o Margaricie ( a dostaję takie zapytania majlowe ) proszę pisać na adres darth4@gazeta.pl. Postaram się odpowiedzieć. Uwaga : nie będę odpowiadał na pytania : - ile co kosztuje, bo to może i musi być sprawdzone, - jak tam można ułożyć sobie życie, o tym każdy musi sam zdecydować. Tak więc na takie info trzeba ZACZEKAĆ. Mnóstwo informacji jest w wątku, zachęcam więc do przeczytania. Jesli ktoś nie ma czasu, tym bardziej nie będzie miał czasu odpoczywać na Margaricie. Dlatego poważnie traktowane będą osoby poważnie zaintersowane zaznajomione z informacjami zawartymi w wątku. Wszyscy powinni marzyć i ... chociaż próbować realizować marzenia ! Odpowiedz Link
atd_pl Re: Jestem zalamany!!!!!!!!!!!!!!! 27.09.04, 12:10 Chyba to samo, tylko ze po polsku (albo w hiszpanskim oryginale...) Ja bede w tej samej sytuacji - trzeba wiec poszukac innego miejsca Moze Gibraltar, Malta albo wyspa Sw Heleny (?) Odpowiedz Link
Gość: ADAM Re: Jestem zalamany!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:57 ....sie nie załamuj , tylko odpisuj na list !!! Odpowiedz Link
toma48muc Re: Jestem zalamany!!!!!!!!!!!!!!! 27.09.04, 15:13 do ADAMA, ...list? jaki? w skrzynce gazety.pl nie ma nic nowego... pozdro. ps. no pomyslalem, ze to kawal aprylisowy, ale do Kwietnia jeszcze daleko; pa Odpowiedz Link
judytaf Re: szukam Piotra!! 26.09.04, 21:29 margaritanie! poszukuje Piotra, ktory to wszystko zapoczatkowal- oraz osob, ktore juz tam mieszkaja, po za tym interesuje mnie grupa, ktora wyjezdza na M. szukam w celach filmowo-dziennikarskich Odpowiedz Link
kreola Judytaf!!!! 27.09.04, 00:39 Nie szukaj, bo Piotra nie ma tu juz od dawna a nawet gdyby czytal to i tak nie bedzie pewnie zainteressowany robieniem filmu na temat swoich "wakacji do konca zycia". Zreszta reszta grupy, ktora w styczniu wybiera sie na Margarite tez nie ma ochoty sie upubliczniac. Zobacz jak nam sie oberwalo od czasu opublikowania artykulu! Ja nie chce, zeby ktokolwiek mnie obrazal i ktokolwiek obserwowal moje zycie. Po tym wszystkim powaznie zastanawiam sie nad zmiana terminu wyjazdu na Margarite, a nawet nad zmiana miejsca, bo tych na swiecie na szczescie nie brakuje. Wolalabym nie byc sledzona przez bande gryzipiorkow. Szukalam spokoju a zrobila sie sensacja! Odpowiedz Link
judytaf Re: kreola 27.09.04, 12:14 dzieki za odpowiedz, nie jestem gryzipiorkiem= sama od paru lat mieszkam w roznych miejscach na swiecie z roznym skutkiem i wiem, ze nigdy nie jest to raj- nie obrazaj sie ale temat naprawde zainteresowal mnie i myslalam o scenariuszu fabuly, ktory nie ma nic wspolnego z wtracaniem sie w konkretne zycie konkretnych osob, potrzebuje tylko troche wiedziec- sama mieszkalam rok na Sycylii i nie chcialabym NIGDY, zeby wybieralo sie tam pol Polski- pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Huby Migueluski prosze o kontakt! IP: *.nyc.rr.com 25.09.04, 06:34 Bardzo bym prosil abys dal znac na moj prywatny mail. Chcialbym zapytac o pewna kwestie... Z gory dzieki! Odpowiedz Link
jolajj Re: wakacje do końca życia 24.09.04, 14:19 witam, jestem żywo zainteresowana tymi wyspami, czy możesz mi przybliżyć ten temat /konkrety/. Z uwagi na swój wiek/metryka łże/, przyszły rok /maj/ byłby akurat, mam nadzieję, że już tam dotarłeś pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: real Re: wakacje do końca życia IP: 213.184.10.* 24.09.04, 14:25 Rozmarzyliscie sie moi Drodzy!!! Po 3 miesiacach na Margaricie bedziecie miec jej dosc. Ilez mozna lezec na plazy i zbijac baki??? Na prace nie liczcie. Ciekaw jestem, jak dlugo tam wytrzymacie? No, ale na wakacje, czemu nie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: kris Re: wakacje do końca życia IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 14:27 super pomysł Odpowiedz Link
Gość: Krzysiek Re: wakacje do końca życia IP: *.250.12.4.Dial1.Weehawken1.Level3.net 24.09.04, 15:08 Ta wyprawa na Margarite wydaje mi sie interesujaca.Chetnie bym tam wybral zima. Odpowiedz Link
Gość: ADAM Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:15 polecam wszystkim zainteresowanym. Maximum wiedzy minimum stresu www.casatrudel.com/living.htm Odpowiedz Link
Gość: El_playero superowo bananowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:15 nooo , moi kochani, czytam i normalnie az sie cieplo robi. postanowilem, lece tam ! wlasnie sie zastanawiam, jak sie tam dostac. pytanie do miguelskiego, jak tam wyglada sprawa z inwestycjami i czy da sie zarobic na turystyce na spokojne utrzymanie na wyspie??? sam to sobie sprawdze, mam nadziueje, ze za miesiac, dwa ucaluje piekne plaze. w sumie nie mam nic do stracenia, tu i tak jest kibel..moze bede pierszym, co napisze jak tam na prawde wyglada, bo z natury jestem nieufny i nie wiem, czy miguelski nie wkreca tu publiki.. pozdro dla wszystkich Odpowiedz Link
raakk Re: superowo bananowo 24.09.04, 20:45 witam Vivalavita bravo, jeszcze wprawdzie nie na mrgaricie, ale widac, ze tuz tuz. Nie mam watpliwosci, ze to Twoja zasluga , ze watek tak sie fajnie, zdrowo rozwinal, PELEN SUKCES :)), gratuluje :-)))!!!!! pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link
Gość: real Re: superowo bananowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:16 naiwność ludzka nie ma granic.. Odpowiedz Link
Gość: ken Re: wakacje do końca życia IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.09.04, 23:12 czesc.pracuje teraz ciezko w london(zmywam gary).z przyjemnoscia kupie tam male mieszkanko,zamiast w skorumpowanej pl.dolaczam do WAS KOCHANI!!!!! Odpowiedz Link
Gość: in-west Re: wakacje do końca życia IP: *.unicity.pl / 82.160.88.* 24.09.04, 23:57 Ale kiedy oni wszyscy jadą ? Odpowiedz Link
Gość: eliksir5 Re: wakacje do końca życia IP: *.intergeo.pl / 80.51.253.* 25.09.04, 12:40 nie wierzę w te wyjazdy,będziecie tak o tym pisać następny rok i na tym się skończy Odpowiedz Link
Gość: gość Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 14:20 Możesz sobie wierzyć lub nie to jest indywidualna sprawa każdego człowieka.Ludzie piszecie w przypływie chwili,słowa typu"tak już jadę,proszę o kontakt teraz itd." Co to wszystko znaczy, czy byłeś widziałes to miejsce żeby się tak zachwycać, takie wyjazdy muszą być starannie przygotowane nie da się tak po prostu wsiąść w samolot i lecieć.Trochę zdrowego rozsądku i opanowania życzę wszystkim,a niedowiarkom dam radę uwierzcie w swoje marzenia jeżeli takie macie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: ATeDe Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:04 Zgadza sie Poczytalem sobie info pod www.casatrudel.com/living.htm ktore wczoraj podal ADAM I co sie okazuje? 1. Niepewna sytuacja polityczna 2. Niby Free Tax zone, raj podatkowy, ALE nie do konca 3. Zeby pojechac na dluzej, trzeba zalatwiac formalnosci w amb Wenezueli 4. Properties wcale nie sa tak tanie jak ktos napisal na poczatku (cos slyszalem o 6 tys $), moze szalas na plazy? ale jeszcze sie nie doczytalem, bo ogloszenia po hiszpansku - znam tylko angielski. 5. Ceny zywnosci generalnie jak w USA mimo Free Tax zone (z wylaczeniem oczywiscie cytrusow oraz alkoholu, rzeczywiscie tani jak barszcz!, oraz benzyny, jeszcze tansza od alkoholu) 6. Ale zakup samochodu to minimum 7-10 tys US$, wiec jak na raj wolnoclowy, to jest masa forsy 7. Sami autorzy wzmiankowanej strony zalecaja więcej zdrowego rozsądku i opanowania przed podjeciem jakiejkolwiek decyzji zwiazanej ze stalym pobytem na wyspie!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link