maupigaj1
02.12.08, 22:21
Bardzo bym chciał spędzić Sylwestra naprawdę w górach - gdzieś wysoko, w
schronisku. Ale, o ile wiem, schroniska w Polsce organizują imprezy zamknięte
i niechętnie przyjmują prawdziwych turystów na podłogę na tę noc. Myślałem o
Niżnych Tatrach na Słowacji - tam są trzy schroniska: małe na Chopoku, większe
pod Dziumbierem na wschód i małe prywatne na zachód. (Najchętniej wyjechałbym
30 grudnia wieczorem, a potem mam czas do 5 stycznia, więc można by zostać i
pochodzić, jak w górach zrobi się pusto. Jak nie znajdę nic na Sylwestra, to
spędzę go w Warszawie, a w góry pojadę 1-5 stycznia; mam już kilka osób
chętnych, ale możemy zabrać następne). Myślałem też o Karkonoszach. Bieszczady
są trochę za daleko, chociaż... W ostateczności można wynająć kwatery w
dolinie, a na Sylwestra pójść do jakiegoś szałasu na halę. Ale to pod
warunkiem, że nie będzie trzaskającego mrozu. (W tym roku spałem w namiocie
pod Krywaniem w Tatrach, aby o świcie wejść na szczyt, i chodziłem po lodowcu
w Austrii, ale mimo wszystko mam swoje lata 40+ i nie mama już żelaznej
kondycji.) Jeśli ktoś chce się dołączyć, zapraszam, szczególnie - jeśli macie
pomysł na lokalizację. Przede wszystkim szukam towarzystwa ludzi, którzy
kochają góry, ich piękno i tajemnicę. maupigaj1@gazeta.pl