Dodaj do ulubionych

Nepal - listopad 2007

10.09.07, 18:17
Czy wybieracie sie do Nepalu w listopadzie 2007? Planuje wyprawe
trekkingowa, raczej z biurem podrozy, chyba, ze znajdzie sie grupa
chetnych. Jezeli juz byliscie w Nepalu - moze jakies cenne rady? Z
jakim biurem podrozy? Z gory dziekuje!
Obserwuj wątek
    • padma Re: Nepal - listopad 2007 13.09.07, 09:02
      Z biurem nie byłam akurat, wydaje mi się, że to przepłacanie jednak
      jest... Ale co do listopada, to czy w Nepalu nie będize już nieco
      zimno i śnieżnie na trekking? Byłam w listopadzie w Indiach i w
      Himalajach była już praktycznie zima wtedy...
      • blaven Re: Nepal - listopad 2007 17.09.07, 16:16
        padma napisała:

        > Z biurem nie byłam akurat, wydaje mi się, że to przepłacanie jednak
        > jest... Ale co do listopada, to czy w Nepalu nie będize już nieco
        > zimno i śnieżnie na trekking? Byłam w listopadzie w Indiach i w
        > Himalajach była już praktycznie zima wtedy...
        >

        Jeśli to ma być listopad 2007, to może być pewien problem z lotami do Nepalu. Na
        ogół rezerwacje trzeba robić sporo wcześniej. Ale listopad to najlepsza pora na
        trekking w Nepalu - piękna, po-monsunowa jesień, stabilna pogoda, czyste niebo.
        Owszem, powyżej 4000 jest chłodno, a w nocy w hotelikach zimno, trzeba po prostu
        odpowiednio się przygotować.

        Też uważam, że nie ma sensu wybierać się z biurem. Wszystko można łatwo
        zorganizować samodzielnie lub przez internet.

        Pozdr.
        Piotr
        • padma Re: Nepal - listopad 2007 18.09.07, 08:49
          Podpytałam znajomych, którzy jeżdżą do Nepalu regularnie i
          faktycznie listopad jest ok. Ale dodali, że nie na wszystkie rejony,
          w niektórych może być już za dużo śniegu, podczas gdy w innych
          piękna jesień.
          Chętnie posłucham potem jakiejś relacji, może się też tam kiedyś
          wybiorę jesienią...
          • blaven Re: Nepal - listopad 2007 18.09.07, 11:31
            padma napisała:

            > Podpytałam znajomych, którzy jeżdżą do Nepalu regularnie i
            > faktycznie listopad jest ok. Ale dodali, że nie na wszystkie rejony,
            > w niektórych może być już za dużo śniegu, podczas gdy w innych
            > piękna jesień.
            > Chętnie posłucham potem jakiejś relacji, może się też tam kiedyś
            > wybiorę jesienią...

            Myślę, że regułą jest, że pogoda w listopadzie jest optymalna na trekking. Ale
            oczywiście każda reguła ma wyjątki, a w szczególności jeśli chodzi o pogodę. W
            "standardowe miejsca" typu Khumbu, Annapurna, Langtang jechałbym w listopadzie
            bez zastanowienia; Kanchendzonga pewnie też. Troche bardziej na zachód,
            Dhaulagiri, Mustang, Dolpo - pewnie lepiej jechać trochę wcześniej, wrzesień
            powinien być OK, bo tam wpływ monsunu jest słabszy.

            Na relacje fotograficzne zapraszam tu smile

            www.pbase.com/kailash/nepal
            Pozdrawiam,
            Piotr
              • blaven Re: Nepal - listopad 2007 22.10.07, 16:39
                yol-ka napisała:

                > Piotrze, piekne zdjęcia. Czy do Tybetu jechałes przez Nepal czy
                > przez Chiny?

                Dziękismile Do Tybetu lecieliśmy z Kathmandu, wracaliśmy drogą też do Ktm (wszystko
                było organizowane przez nepalską agencję).

                Powodzenia w Nepalu smile

                Piotr
                • yol-ka Re: Nepal - listopad 2007 25.10.07, 09:54
                  Własnie przegladałam strony biur w KTM i muszę powiedziec, ze nie sa
                  to tanie wycieczki. Troche jestem zaskoczona takimi cenami. Czy na
                  miejscu mozna jednak znaleźć coś tanszego?

                  Pozdrawiam,
                  Jola
                  • blaven Re: Nepal - listopad 2007 25.10.07, 10:50
                    yol-ka napisała:

                    > Własnie przegladałam strony biur w KTM i muszę powiedziec, ze nie sa
                    > to tanie wycieczki. Troche jestem zaskoczona takimi cenami. Czy na
                    > miejscu mozna jednak znaleźć coś tanszego?

                    W Lhasie też oczywiście są agencje organizujące wycieczki i pewnie będą troche
                    tańsze niż te z Ktm, no ale najpierw trzeba się do Lhasy dostać. Jeśli z Ktm, to
                    chyba nie da się ominąć agencji w Ktm, która załatwi wizę (jak rozumiem, tylko
                    grupowa wchodzi w grę), wszelkie pozwolenia, bilet do Lhasy, etc. Pewnie to
                    wszystko rzeczywiście trochę kosztuje, chociaż nie spodziewałbym się jakoś
                    dramatycznie ponad $1000 za coś takiego:
                    www.makalutrekking.com/tib_ovr_ebc.htm
                    Ja byłem właśnie z tą agencją i mogę ich polecić.

                    Pewnie taniej byłoby ominąć Ktm, lecieć przez Pekin i tam załatwiać wszystko
                    (jeśli interesuje Cię tylko Tybet), ale tego nie sprawdzałem.

                    To jest kontakt to przewodniczki tybetanskiej, ktora nas obwoziła po Tybecie:
                    artone244 at yahoo dot com (Artone Thengeng). Może coś Ci to pomoże, chociaż
                    czasu na załatwienie wszystkiego jest raczej mało (w Ktm zajmuje im kilka dni
                    przeprocesowanie wizy, a przede wszystkim bilety lotnicze do Lhasy trzeba
                    rezerwować ze sporym wyprzedzeniem.)

                    A na jak długo lecisz do Nepalu i jaki właściwie masz plan pobytu (jeśli w ogóle
                    smile ?

                    Tak czy inaczej, powodzenia,
                    Piotr
                    • yol-ka Re: Nepal - listopad 2007 26.10.07, 10:45
                      Dzięki Piotrze za szybką odpowiedz.
                      Osoba z ktora jade chciała bardzo jechac do Tybetu dlatego
                      pomyslałam sobie, że sprawdzę jak to wszystko wyglada. Ale po
                      obejrzeniu Twoich zdjęc stwierdziłam, ze tez chce tam jechac :o)
                      Mysle jednak, że odłoże Tybet na inny termin. Dowiedziałam sie że
                      sporo ludzi leci do Pekinu za ok. 2200, potem bilet na pociag za ok.
                      30$ i po 48 godz. jesteś w Tybecie.
                      W Nepalu bedziemy 3 tygodnie, plan wstepny jest - KTM, dolina KTM,
                      Pokhara, trekking a na koniec chyba Chitwan.

                      Jeszcze raz dziękuję za informacje i życze powodzenia w kolejnch
                      wyprawach.
                      Jola :o)
            • katahdin Re: Nepal - listopad 2007 04.11.07, 15:17

              Dzieki za wspaniala uczte, PRZECUDOWNE zdjecia. Wiedzialam ze
              Chukung Valley jest sliczna, niestety, brak czasu, nie pozwolil na
              trek w tym kierunku, wybralam Kala Patar i Gokyo Lakes. Dotarlam
              tylko do 3-go, z przyjemnoscia obejzalam Twoje widoczki z 4-go i 5-
              go lakes. Obskoczyles tam wszyskie gory smile
              Tez robilam trek w october 2005, byc moze, ze gdzies tam na trasie
              spotkalismy sie. Marzy mi sie Annapurna, polecasz ?
              Po zdjeciach widze, ze jestes zakochany w Himalajach. Zycze
              kolejnych rownie przepieknych wypraw. Gdzie obecnie ?

              ---
              Life's an adventure, don't miss out...
              • blaven Re: Nepal - listopad 2007 05.11.07, 15:27
                katahdin napisała:

                > Dzieki za wspaniala uczte, PRZECUDOWNE zdjecia.

                smile Dzieki !

                > Chukung Valley jest sliczna, niestety, brak czasu, nie pozwolil na
                > trek w tym kierunku, wybralam Kala Patar i Gokyo Lakes. Dotarlam
                > tylko do 3-go, z przyjemnoscia obejzalam Twoje widoczki z 4-go i 5-
                > go lakes. Obskoczyles tam wszyskie gory smile

                No prawie smile Nic nie widziałem z Gokyo Ri i chetnie bym tam wlazl ponownie.

                > Marzy mi sie Annapurna, polecasz ?

                Zdecydowanie tak. Warto zaplanować trek na 25-26 dni, zeby miec czas na obejscie
                Annapurny i dojscie do bazy (Annapurna Sanctuary, jak to sie czasami nazywa).

                > Po zdjeciach widze, ze jestes zakochany w Himalajach. Zycze
                > kolejnych rownie przepieknych wypraw. Gdzie obecnie ?

                Marzy mi sie Dolpo, szczegolnie po obejrzeniu filmu "Himalaya". Niesamowite
                miejsca. Ale to chyba juz plan na 2009...

                Pozdrawiam,
                Piotr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka