Dodaj do ulubionych

Rowerem nad Bałtyk

03.07.06, 00:13
Witam!

Planuję się wybrać na tydzień czasu nad morze z rowerem i zastanawiam się,
gdzie najlepiej pojechać.. Myślałem nad wybraniem się do Łeby, rozbiciem
obozowiska na 2 dni, a później jazdy do Karwi <postój na jeden dzien> i może
pojechać na Hel <równmież na jeden postój>. Jak wyglądają ścieżki rowerowe w
tamtym rejonie? O ile są.. :) Jakich miejsca koniecznie odwiedzić? Gdzie
plażować? Jakie campingi byście polecali?

Albo może ktoś robił sobie takie turnee na rowerze nad morzem i mógłby mi
polecić trasę? Albo zna jakiś ciekawy szlak rowerowy biegnący wzdłuż naszego
Wybrzeża?


Pzdr.
Łukasz
Obserwuj wątek
      • wookie_w Re: Rowerem nad Bałtyk 04.07.06, 00:28
        > Koniecznie Słowiński Park Narodowy, dużo oznaczonych szlaków rowerowych,

        Hmm.. na stronie Parku znalazłem trasy szlaków: żółtego (z Łeby do Gardny),
        zielony (Łeba - Wydma Łącka - Łeba) oraz czerwony (Łeba - Rowy). Tylko niestety
        nie mogę znaleźć informacji czy są to szlaki typowo rowerowe czy również
        przygotowane pod pieszych? A może miałaś na myśli jeszcze jakieś inne szlaki? I
        jak jest z jazdą na rowerze? Szlak to sam piach czy te trasy są bardziej znośne?

        > Skansen w Klukach, wydmy koło Czołpina i Smołdzina, stare dąbrowy - pięknie
        > Jez. Gardna...

        A możesz polecić co warto zobaczyć na wschód od Łeby? I jak się kierować w
        stronę Helu? Są jakieś scieżki rowerowe? I co z trasą hanzeatycką?


        Pzdr.
        Łukasz
    • mkosit Re: Rowerem nad Bałtyk 03.07.06, 14:32
      Jakies 8 lat temu przejechalem w 4 osoby od Swinoujscia do Leby (chcielismy do
      Helu, dlaczego nie dojechalismy - ponizej). Najfajniej bylo na zachodzie, bo
      najmniej ludzi. Im dalej na wschod, tym wiecej pojawialo sie nadmorskich
      'kurortow' z ryczaca muzyka, ludzmi tepo (pijanie) blakajacymi sie po jezdni,
      smrodem starej frytury, etc. Noclegi na polach namiotowych mialy zwykle swoiste
      atrakcje w postaci buczacych nieopodal dyskotek. Chcielismy jechac jak najblizej
      morza, wiec niestety musielismy przez te wszystkie miesciny przejezdzac, co
      stalo sie na tyle uciazliwe, ze pod Leba zwinelismy sie do pociagu i
      wyladowalismy na suwalszczyznie. Prawda, ze byly tez i piekne trasy, ale
      poprzedzielane tym, co wyzej.
      Wiecej pomysl jazdy rowerem wzdluz morza nie przyszedl mi do glowy. Chyba, zeby
      to zrobic poza sezonem - moze w maju/czerwcu lub wrzesniu.
      Tak bylo tych pare dobrych lat temu, moze teraz sie zmienilo.

      pzdr. - maciek
      • wookie_w Re: Rowerem nad Bałtyk 04.07.06, 00:31
        mkosit napisał:

        > Jakies 8 lat temu przejechalem [ciach..]


        Nie brzmi zachęcająco.. mimo to spróbuję :) Fakt, że pora niezbyt szczęśliwa,
        ale na inną nie mogę sobie pozwolić. Rozwiązanie awaryjne jest takie, że w razie
        jakichkolwiek zażaleń na 'kulturę naszych wczasowiczów' odbijemy w stronę Kaszub
        i tam poszukamy jakiegoś ciekawego miesjca.


        Pzdr.
        Łukasz
        • mkosit Re: Rowerem nad Bałtyk 04.07.06, 01:12
          to bylo jak najblizej morza, mielismy mapy 1:50.000, co na rower wg. mnie jest
          az nadto dokladne i tak jechalismy z zachodu na wschod. ktore trasy byly fajne,
          to naprawde juz nie pamietam, mimo spojrzenia na rzeczone mapy.
          pamietam taka trase po torfowiskach (jedyna po drodze, wiec moze znajdziesz
          gdzie, bo na mojej mapie nie bylo zaznaczone, ze to torfowisko). jechalo sie po
          sciezce zrobionej z wbitych w torf palikach, mi sie podobalo, reszcie mniej.
          ladne sa tez sciezki idace klifem, ale tu tez sam musialbys spojrzec na mape,
          gdzie takie sa (wg. mnie gdzies kolo rozewia, ale sie moge mylic).
          co bylo upierdliwe, to to, ze czasem trzeba bylo przejechac sie nudnymi
          popoligonowymi drogami z plyt betonowych (takich z dziurkami), co po parunastu
          kilometrach potrafilo doprowadzic do szalu, bo zakretow na nich nie bylo, a i
          las wyciety na szerokosc dwoch czolgow, wiec w poludnie cienia nie uswiadczysz.
          czasem trzeba bylo tez przepchac rower dobrych kilka kilometrow plaza, co z
          sakwami i proba manewrowania tak, by sol z wody morskiej jak najmniej ruszala
          sprzet, bylo troche klopotliwe.
          niewiele moge pomoc.
          zreszta pewnie od tego czasu wiele sie zmienilo, moze na lepsze.
          jakbym mogl cos zaproponowac, to moze przejazd mierzeja kuronska, ale to juz
          troche inna bajka.
          pzdr - maciek
    • diafora Re: Rowerem nad Bałtyk 04.07.06, 12:29
      Ogólnie proponuję Ci trasę łączącą Łebę z Ustką. Tereny
      jeszcze nie zadeptane, a obfitujące w ciekawe miejsca. Proponuję start z Łeby.
      Dzień pierwszy - wycieczka na wydmy - ścieżka prowadzi lasem ,a na same wydmy
      -wybetonowana. Można tam pobuszować i wrócić. Dzień drugi - można dostać się
      takim niewielkim stateczkiem ( zabiera rowery) płynącym przez J. Łebsko w
      okolice Kluk. Zwiedzić Kluki - ogromny skansen wsi kaszubskiej bogato
      wyposażony, kilku przewodników - odbywają się tam liczne imprezy regionalne,
      pieczenia chleba lub prosiaka i wielu rzeczy można dotknąć! Mozna tam znaleźć
      nocleg. Następny etap to z Kluk do Smołdzina i Czołpino - kolejne wielkie i
      mniej znane wydmy. W Smołdzinie i Smołdzińskim Lesie były schroniska
      młodzieżowe. Ze Smołdzina prowadzi piękna droga do Gardny Wielkiej . Śliczne
      jezioro i lasy ze starymi dąbrowami. W Gardnie nocleg w schronisku młodzieżowym
      - kapiel w jeziorze, zachody słońa nad jeziorem itp. Z Gardny wzdłuż jeziora
      przez Objazdę. Potem albo przez Poddąbie do Ustki - piękne, niemal klifowe
      wybrzeże, albo z Wytowna przez Przewłokę do Ustki!
      www.mos.gov.pl/kzpn/pl/slow_pl.htm
      www.leba-kurort.pl/le1.php?sh
      www.maxmedia.pl/pl/wczasy/pomorskie/kluki/warto.htm
      www.ga.com.pl/kluki.htm
      www.swiatrozrywki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=16
      www.maxmedia.pl/juwitex/
      www.jedenastka.afr.pl/
      www.chata.eco.pl/index.php?idz=gardna


    • marisella Re: Rowerem nad Bałtyk 16.07.06, 23:15
      Część,

      w zeszłym roku jechałam z moim facetem ze Świnoujścia do Helu i powiem Ci, że w
      Łebie jest dość tłoczno, nam to przeszkadzało. Było bardzo trudno znaleźć pole
      namiotowe w przyzwoitej cenie, bo wszystkie pełne. A jak znaleźliśmy to było
      okrooopnie ciasno. Ale dało się wytrzymać. Dla wydm zdecydowanie warto :-D Z
      Łeby jechaliśmy właśnie do Karwi, bo byłam tam już kiedyś i znałam tą
      miejscowość. Pamiętam, że jechaliśmy ulicą, bo nie było chyba żadnej lepszej
      rozsądnej trasy. Ale musiałabym spojrzeć na mapę, żeby się na 100% upewnić. W
      Karwii nocowaliśmy na prywatnym polu: Biały Płotek czy Malowany Płotek, coś
      takiego. Było czysto i niedrogo. Z kuchnią nawet(!) ;-)) Natomiast z Karwii do
      Władysławowa jedzie się ulicą, są korki więc samochody nie miajają cię
      przyprawiając o zawał, ale za to jest smrodek lekki :-( Przez Hel jedzie się
      CUDOWNIE. Jest super ścieżka rowerowa prawie przez cały półwysep, tuż przy
      brzegu. Rewelacja. Podobna była tylko z Kołobrzegu do Podczela, bo ze ścieżkami
      z tego co zauważyłam ogólnie kiepskawo nad morzem. Najgorsze są treny wojskowe,
      które ciągną się niemal wszędzie i przez które trzeba jeździć naokoło. Czasem
      bywają nieoznaczone (zdażyło nam się przypadkiem wjechać na poligon na przykład :-D)

      Nie wiem co jeszcze chciałbyś wiedzieć... Po prostu pytaj ;-))

      Buziaki
      mari.
      --
      Koty w Wylęgarni
      Moja Kopalnia Srebra ;-)
      • wookie_w Re: Rowerem nad Bałtyk 17.07.06, 01:49
        Hej!

        Dzięki za posta! Już wróciłem znad morza, ale rady się przydadzą na przyszłość
        :) Moje plany się trochę pokrzyżowały i z jazdy na Hel nic nie wyszło :(
        Spędziliśmy czas <5 dni> tylko w Łebie. Co do pola namiotowego to mieliśmy
        szczęscia i trafiliśmy na fajne warunki za przystępną cenę. A sama jazda na
        rowerze.. jechaliśmy na rowerkach na wydmy przez Rąbkę (byłoby ok tylko dość
        tłoczno - sporo pieszych, melexy, ale jak na krótką rekreacyją jazdę i
        zwiedzanie na pieszo wydm ok). Jechaliśmy jeszcze trasą do latarni Stilo przez
        mierzeje Sarbską - trasa ładna, ale trzeba uważać na oznakowanie szlaku -
        wycięto część drzew w tym także i te z kierunkiem szlaków i można się pogubić w
        paru miejscach :) Ale rowery warto zabrać - zawsze to urozmai9cenie dla
        lezakowania na plazy ;)

        Ciekawy wydaje się ten szlak po Helu i może skorzystam z niego w przyszłości.


        Pzdr.
        • marisella Re: Rowerem nad Bałtyk 17.07.06, 11:57
          > Dzięki za posta! Już wróciłem znad morza, ale rady się przydadzą na przyszłość

          He, he... Dopiero znalazłam Wasze forum i tak bardzo chciałam pomóc, że nie
          zwróciłam uwagę na datę postu :-D

          My na wydmy szliśmy pieszo dla urozmaicenia po kilkudniowej jeździe nonstop :-))

          Buziaki
          mari.
          --
          Koty w Wylęgarni
          Moja Kopalnia Srebra ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka