Dodaj do ulubionych

WYBORY - GŁOSUJ BEZ MELDUNKU!!!

10.10.06, 22:42
Witam!

Pewnie nie wszyscy wiedzą, że można głosować w wyborach samorządowych nie
będąc tutaj zameldowanym. Jeżeli tu mieszkacie, to trzeba się dopisać do
STAŁEGO REJESTRU WYBORCÓW.

Trzeba udać się do Urzędu Dzielnicy, zabrać dokumenty potwierdzające
zamieszkanie (odpis księgi, umowa najmu itp.), wypełnić odpowiedni druk i
poczekać do 3 dni roboczych.

PROCEDURA JEST SZYBKA I ŁATWA.


Pozdrawiam serdecznie

Waldek (compet_pl)
Stowarzyszenie Zielona Białołęka
---
Forum Zielonej Białołęki
Obserwuj wątek
    • szb.waldek.roszak WWW.GLOSUJBEZMELDUNKU.PL 10.10.06, 22:46
      Zajrzyjcie na www.glosujbezmeldunku.pl .

      Znadziecie tam pełną informację jak załatwić dopisanie do Stałego Rejestru
      Wyborców, odpowiednie druki, podstawy prawne itd.


      Pozdrawiam serdecznie

      Waldek (compet_pl)
      Stowarzyszenie Zielona Białołęka
    • szb.waldek.roszak ŻW: Niezameldowani też mogą wybierać władze stolic 10.10.06, 23:02
      Życie Warszawy, 2006-09-19
      Niezameldowani też mogą wybierać władze stolicy
      Joanna Molińska


      Aby wybrać prezydenta stolicy oraz zagłosować na radnych, trzeba dopisać się do
      rejestru wyborców w dzielnicy, w której mieszkamy.

      – Należy wypełnić wniosek o wpis do rejestru wyborców. Druk można pobrać w
      każdym urzędzie dzielnicowym – tłumaczy Józef Medyk, komisarz wyborczy w
      Warszawie.

      Nawet jeśli ktoś nie jest zameldowany w danej dzielnicy i nie płaci podatków w
      stolicy, może głosować na prezydenta miasta i członków: Rady Warszawy i rady
      dzielnicy. Takie jest prawo.

      Można z sąsiadem

      Zdaniem profesora Michała Kuleszy, specjalisty w dziedzinie prawa
      samorządowego, sam wypełniony wniosek o dopisanie do rejestru wyborców jednak
      nie wystarczy. Swój związek ze stolicą trzeba jeszcze urzędnikowi udowodnić. –
      Można do urzędu przyjść z sąsiadem – podaje przykład prof. Kulesza. Sąsiad
      poświadczy, że mieszkamy obok niego nie od wczoraj. To powinno wystarczyć.
      Dowodem może też być umowa najmu mieszkania w stolicy czy umowa o pracę zawarta
      między nami a stołecznym pracodawcą.
      Czy urzędnicy wiedzą o istnieniu takiego przepisu? Nie wszyscy. W Wydziale
      Obsługi Mieszkańców na Białołęce urzędniczka najpierw stwierdziła, że prawo do
      brania udziału w wyborach samorządowych mają tylko osoby zameldowane na stałe w
      Warszawie. Po zastanowieniu zareagowała trochę łagodniej. – Proszę zadzwonić po
      pierwszym października. Wtedy będzie już opublikowana ordynacja – powiedziała,
      choć przepisy dotyczące prawa wyborczego są już dostępne, na przykład na
      stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej (www.pkw.gov.pl).

      Dzwonimy dalej

      Z kolei pracownik WOM w śródmiejskim urzędzie od razu przyznał, że nie zna
      tematu i podał numer telefonu do delegatury biura administracji i spraw
      obywatelskich. Tam dowiedzieliśmy się, że najlepiej, gdyby właściciel
      mieszkania wynajmowanego przez osobę ubiegającą się o dopisanie do rejestru
      wyborców po prostu ją zameldował na czas określony. Dopiero w ostateczności
      urzędnik zgodził się, by przynieść tylko umowę najmu mieszkania. Na Pradze
      Północ warunek był ten sam: – A jeśli umowy nie ma, trzeba przyjść z
      właścicielem mieszkania.
      Na Żoliborzu urzędniczka postanowiła nas pouczyć: – Rejestr wyborców jest
      stały! Poza tym istnieje obowiązek meldunkowy! – mówiła.
      Bez zbędnych dyskusji obyło się tylko na Woli. – Proszę przyjść do nas z
      dowodem osobistym – powiedziała urzędniczka i podała numer pokoju, w którym
      sprawę można załatwić.
      Osoby, które postanowiły złożyć wniosek o dopisanie do listy wyborców w
      Warszawie czy innym miejscu, powinny pamiętać o tym, że automatycznie stracą
      prawo do głosowania w miejscu swojego zameldowania. Spisy wyborców muszą zostać
      zamknięte do 29 października.
    • szb.waldek.roszak GW: Warszawiacy bez meldunku też mogą wybierać 10.10.06, 23:05
      Gazeta Wyborcza, 2006-10-09
      Warszawiacy bez meldunku też mogą wybierać
      Włodzimierz Pawłowski


      Bez zameldowania teoretycznie też możesz głosować. Chyba że trafisz na tępych
      urzędników, którzy tak umilą ci życie, że odechce ci się być warszawiakiem.
      Według najskromniejszych szacunków co dziesiąty mieszkający w Warszawie
      zameldowany jest poza stolicą. Ale to tu pracują, studiują lub po prostu
      przebywają. Nie przemeldowują się z różnych względów. Niekiedy tak prozaicznych
      jak opłaty za samochód, które w innych miastach są zdecydowanie niższe. Czy te
      kilkadziesiąt tysięcy osób może wybierać prezydenta i radnych Warszawy?

      W przypadku wyborów parlamentarnych i prezydenckich sprawa jest prosta.
      Wystarczy zaświadczenie z miejsca stałego zameldowania, złożenie go w którymś z
      urzędów warszawskich i już można głosować tam, gdzie przebywa się na co dzień. -
      Ale wybory samorządowe są wyborami o charakterze lokalnym. Żeby głosować w
      stolicy, trzeba potwierdzić, że w niej się zamieszkuje - tłumaczy Anna
      Lubaczewska, dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie. Trzeba więc w
      urzędzie dzielnicy złożyć wniosek, na podstawie którego urzędnicy decydują, czy
      daną osobę dopisać do rejestru wyborców, a następnie umieścić w spisie
      wyborców. Niby proste.

      Artur Furtak, student IV roku budownictwa SGGW, spróbował. Złożył wniosek na
      Ursynowie. Po tygodniu dostał odmowę. - Tłumaczyłem urzędniczce, że mieszkam tu
      od lat i zamierzam zostać na stałe. Odparła, że to tylko moje zamierzenia. Ona
      zamierza być piękna, a zapewne też nic jej z tego nie wyjdzie - opowiada
      Artur. - Miałem być królikiem doświadczalnym. Gdyby mi się udało, za mną
      zamierzali ruszyć inni - dodaje. Po urzędniczej odmowie nie poddał się. W
      piątek złożył kolejny wniosek. Gdyby i tym razem odesłany został z kwitkiem,
      zamierza się odwoływać. - Z rodzinnymi Puławami niewiele mnie już łączy. Czuję
      się warszawiakiem i chcę mieć prawa jak inni mieszkańcy stolicy - kończy Artur.

      Piotr Guział, radny Ursynowa, jest oburzony urzędniczą bezdusznością. Według
      jego szacunków w jego dzielnicy jest co najmniej trzy tysiące osób, które
      chciałyby głosować w stolicy, ale bez meldunku nie bardzo mogą. W całej
      Warszawie może być ich grubo ponad 100 tysięcy. - Bezdomny uzyska takie prawo
      bez problemu, wystarczy jeden świadek potwierdzający, że zamieszkuje np. na
      Dworcu Centralnym. Pozostali muszą coś udowodnić, co nie zawsze jest proste -
      mówi radny. Np. studenci muszą przekonać urzędników, że zgodnie z zapisem
      ordynacji wyborczej "stale zamieszkują na obszarze działania tej rady". - A
      urzędnicy wiedzą swoje. Powtarzają: "Po studiach oni i tak stąd wyjadą". Nie
      rozumieją, co to jest pobyt stały. Dla nich to pobyt wieczny - dodaje radny
      Guział.

      Podejrzewa, że w większości dzielnic urzędnicy działają na podstawie cichego
      zalecenia, by odrzucać wnioski "napływowych". Choć to właśnie urzędnicy powinni
      wykazać ewentualną nieprawdziwość składanych przez mieszkańców oświadczeń,
      przerzucają ciężar udowodnienia faktu zamieszkiwania na składających wnioski. A
      gdy trzeba, potrafią też postraszyć, bo na razie przebywanie przez dłuższy czas
      w danym miejscu bez zameldowania wciąż jest wykroczeniem.

      Józef Medyk, komisarz wyborczy w Warszawie:

      Urząd dzielnicowy ma obowiązek odpowiedzieć w trzy dni na wniosek wpisania do
      rejestru wyborców. Ale stołeczni studenci, którzy są spoza stolicy, będą mieli
      problem z głosowaniem w Warszawie. Zgodnie z prawem liczy się zameldowanie lub
      stały pobyt w danym miejscu. A zakłada się, że studenci są tu tymczasowo. Jeśli
      student zechce głosować w mieście, w którym się uczy, musi udowodnić zamiar
      stałego pobytu, np. rozpoczęcie budowy domu czy akt własności mieszkania. Jeśli
      tego nie ma urzędnicy, najpewniej odmówią mu wpisu do rejestru wyborców i
      będzie musiał głosować tam, skąd pochodzi.

      -----------------------------
      Akcję "Głosuj bez meldunku" wspiera Platforma Obywatelska. W komunikacie
      prasowym PO czytamy, że "skierowana jest do osób studiujących lub pracujących,
      silnie związanych z Warszawą, które nie figurują w rejestrze wyborców w
      stolicy. Na wczorajszej konferencji prasowej posłanka PO Małgorzata Kidawa-
      Błońska zaapelowała do pozostałych kandydatów na prezydenta Warszawy by poparli
      akcję. Wyraziła nadzieję, że Kazimierz Marcinkiewicz, który niedawno
      przeprowadził się z Gorzowa Wielkopolskiego do stolicy złożył już stosowny
      wniosek.

      PO postanowiła przetestować - czy w stołecznych dzielnicach można wpisać się do
      rejestru wyborców. Na dwanaście urzędów, problemy były tylko w dwóch: na
      Bemowie i Mokotowie.
    • szb.waldek.roszak Rz: Niezameldowani w stolicy wciąż walczą o możliw 10.10.06, 23:07
      Rzeczpospolita, 2006-10-09
      Niezameldowani w stolicy wciąż walczą o możliwość głosowania
      Katarzyna Karpa


      URSYNÓW Urzędnicy nie chcą wpisać studentów do rejestrów wyborców

      Dzielnicowi urzędnicy - mimo interwencji ratusza - nie chcą umieszczać nazwisk
      studentów niezameldowanych w stolicy w rejestrach wyborców

      O problemie pisaliśmy w sobotę. Ratusz zapewnił wtedy, że skontaktuje się z
      tymi dzielnicami, w których studenci mają problemy z dopisywaniem się do
      rejestru. Wczoraj okazało się, że nic się nie zmieniło. Kilkunastu studentom
      SGGW odmówiono wpisu na Ursynowie.

      - Jak to możliwe, że na Mokotowie mogą się dopisywać, a na Ursynowie nie? -
      pytał radny dzielnicy Piotr Guział (niezależny), który przyszedł do urzędu ze
      studentami.

      - Pobyt związany z nauką jest typowym pobytem czasowym -powtarzała Hanna
      Zagórska z ursynowskiej Delegatury Biura Administracji i Spraw Obywatelskich
      przy ul. Szolc-Rogozińskiego, uzasadniając odmowę.

      Zdaniem komisarza wyborczego w Warszawie Józefa Medyka stały meldunek nie jest
      konieczny -dopisani powinni być ci, którzy na stałe mieszkają w Warszawie, a
      nie przyjeżdżają tu tylko na zajęcia. A także studenci, którzy planują zostać
      tu dłużej niż tylko na czas studiów.

      Rzecznik prasowy ratusza zareagował błyskawicznie. - Urzędniczka z Ursynowa już
      została pouczona, a do reszty dzielnic dzwonimy -powiedział Robert Szaniawski.
      To oznacza, że już dziś studenci nie powinni mieć problemu z dopisywaniem się
      do rejestru wyborców.

      --------------------------------------------------------------------------------
      Wczoraj rozpoczęła się akcja "Głosuj bez meldunku, głosuj dla Warszawy". Na
      stronie glosujbezmeldunku.pl znaleźć można porady prawne, formularze wniosku o
      wpisanie do rejestru wyborców oraz informacje o infolinii i dyżurach prawników.
    • szb.waldek.roszak ŻW: Można głosować bez stałego zameldowania 10.10.06, 23:10
      Życie Warszawy, 2006-10-09
      Można głosować bez stałego zameldowania
      nat


      Ruszyła akcja "Głosuj bez meldunku, głosuj dla Warszawy". Ruch Obywatelski
      skupiony wokół PO chce, aby podczas wyborów samorządowych głosowali również ci
      mieszkańcy stolicy, którzy nie mają tu ani stałego, ani tymczasowego
      zameldowania. PO przypomina, że, zgodnie z przepisami, to możliwe.

      – Większość takich osób to studenci, którzy wynajmują mieszkania – mówi
      Krzysztof Miszewski, koordynator akcji. – Nie będą musieli jechać po
      zaświadczenie tam, skąd pochodzą. Wystarczy, że do 2 listopada zgłoszą się w
      urzędzie dzielnicy, w której mieszkają lub pracują, i złożą wniosek o dopisanie
      do spisu uprawnionych do głosowania w wyborach samorządowych 12 listopada.

      Na stronie www.glosujbezmeldunku.pl można się dowiedzieć, w jaki sposób można
      dopisać się do rejestru wyborców. Na stronie znajdują się również wzór wniosku,
      przydatne dokumenty oraz opinie prawne. Do dyspozycji warszawiaków jest zespół
      prawników. W poniedziałek, wtorek i czwartek (w godz. 17-20) pod numerem
      infolinii 022 827-64-03 będą dyżurowały osoby, które każdemu udzielą
      dodatkowych informacji. Można wysłać e-mail: porady@glosujbezmeldunku.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka