09.11.06, 18:26
Dziś, jadąc około 17:20 po Płochocińskiej obserwowałem totalny black-out.
Zgasła sygnalizacja świetlna, oświetlenie ulic i wszystkie światła w
domach. "Trzymała" się jakoś okolica stacji redukcyjnej gazu, czyli dla mniej
zorientowanych ORIENTu.

Po pół godzinie dał się widzieć samochód pogotowia energetycznego na sygnale
i z "kogutem". Sztuk 1. Ciekawe, jaki byłby "ruch w interesie", gdyby taki
balck-out trafił Konstancin-Jeziornę albo Magdalenkę, gdzie nasi bonzowie
mieszkają....
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka