mpy007
06.04.07, 10:08
Dzisiejsze Życie Warszawy
www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=245&news_id=154312&layout=1&forum_id=30324&page=text
Most Północny dla prawnuków
autor: Tomasz Kunert, ar, 2007-04-05, Ostatnia aktualizacja: 2007-04-05
Stało się – trzy firmy, które walczyły o kontrakt na projekt mostu, złożyły
protesty. A to może odsunąć jego budowę w bliżej nieokreśloną przyszłość.
Zarząd Dróg Miejskich zdecydował się na przetarg dwustopniowy – najpierw
spośród chętnych komisja wybiera przedsiębiorstwo spełniające wymagania i
zaprasza je do składania ofert cenowych. Zgłosiło się dziewięć firm, czterech
oferentów zostało zakwalifikowanych do drugiego etapu. Trójka nie zgodziła
się z werdyktem i złożyła protesty. To jest już czwarty przetarg na most,
poprzednie zostały unieważnione.
Można zapomnieć
– To fatalna informacja, najgorsze, co mogłoby się teraz zdarzyć, to powtórka
całego postępowania przetargowego – uważa Janusz Piechociński, były
przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury. – Marne były szanse oddania
mostu w 2010 roku, ale teraz ten termin przesuwa się jeszcze dalej. Dlaczego?
Otóż każdy protest musi być rozpatrzony, potem protestujący mogą się odwołać
do Urzędu Zamówień Publicznych. Dopóki trwają te procedury, nie można wybrać
wykonawcy. Później firmy, które mają zastrzeżenia, mogą jeszcze pójść do
sądu, a ten ma prawo nakazać powtórzenie przetargu.
– W taki sposób może to trwać bez końca – mówi Piechociński.
– Ten most jest już spóźniony o kilka lat – uważa Wojciech Tumasz ze
Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. – Teraz nawet 2011 rok
wydaje się nierealny. Podobna sytuacja była z Alejami Jerozolimskimi. UZP
nakazał powtórzenie pierwszego etapu postępowania przetargowego, do sprawy w
sądzie nie doszło, ale i tak umowę z wykonawcą ZDM podpisał osiem miesięcy po
ogłoszeniu przetargu.